Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 28 lipca 2026 14:25
Reklama
Reklama

Subiektywna historia rock'n'rolla w Tomaszowie Mazowieckim cz. 2 - Kotłownia w „jedenastolatce”

W szkole podstawowej nr. 2 na tak zwanej „Górce” przy ulicy Warszawskiej, w 1954 roku powstało liceum ogólnokształcące (drugie w naszym mieście). Starzycka „uczelnia” stała się pierwszą jedenastolatką w województwie łódzkim przybierając nazwę LO-29, w której klasy 1/7 nosiły tarcze z logo szkoły, niebieskie (podstawówka), a klasy 8/11 (licealne) czerwone.

 

 Kiedy Andrzej Śliwiński pamiętnego wieczoru przy ulicy Cmentarnej wypowiedział do mnie znamienny, egzotyczny termin, Rock’n’Roll, był wówczas uczniem pierwszej licealnej. Dla mnie, dla wielu moich kolegów i koleżanek z podstawówki, 13/14 latków, mieszkających w Starzycach i okolicach tej dzielnicy, powstanie klas licealnych miało znaczący wpływ na ich przyspieszony rozwój duchowy i intelektualny.

 

Uczęszczała tu młodzież z innych dzielnic czy ze śródmieścia Tomaszowa. Dojeżdżała również  z okolicznych miejscowości jak Ujazd/Niewiadów, Spała, Inowłódz, Wolbórz, Lubochnia czy Czerniewice. Starzyce przestały być peryferyjnym zaściankiem, zadupiem miasta.

 

Kiedy po październiku 1956 roku doszło w Polsce do politycznej „odwilży”, która docierała również do szkół, odczuwalna przeważnie w szkołach średnich, my z klas podstawowych, podglądając starszą, licealną młodzież mogliśmy dostrzegać przemiany w panującej, młodzieżowej modzie tj. ubieranie,  strzyżeniu włosów, czesaniu fryzur, ich zachowania i zainteresowania (również muzyczne). Miało to duży wpływ, jak patrzę dziś z dystansu czasu, na nasze  przyspieszone dojrzewanie. Dla mnie, znającego już znaczenie terminu „rock’n’roll”, oczytanego werbalnie w tym temacie z domowych czasopism (Dookoła Świata, Przekrój, później doszedł Sztandar Młodych, wydanie sobotnie), jednak najważniejszym miejscem w szkole była… kotłownia.

 

Znajdowała się poniżej parteru w piwnicach budynku. To tu, uczniowie klasy 10/11, posiadający instrumenty muzyczne, późnymi wieczorami, w tajemnicy przed Dyrekcją szkoły i Radą Pedagogiczną, spotykali się na muzycznych próbach, na których można było usłyszeć wydobywające się, egzotycznie brzmiące dźwięki jazzu czy jeszcze zakazanego w kraju rock’n’rolla.

 

Bardzo ważną rolę dla przetrwania tych prób, miał woźny szkoły (mieszkał z rodziną na jej terenie), pan Jan Galwas, który w godzinach popołudniowych i wieczornych zabezpieczał grajków nie wpuszczając innych, postronnych osób na teren szkoły oraz zamykał bramę i furtkę wejściową do posesji. Sam czuwał nad bezpieczeństwem spotkania, stojąc na czatach na tak zwanym posterunku. Można powiedzieć, że dzięki panu Galwasowi, jego milczeniu przed przełożonymi, szkolni instrumentaliści mogli doskonalić się w muzycznie zakazanym owocu i przetrwać na próbach do końca istnienia liceum w tym budynku, to jest do czerwca 1958 roku.

 

Od września 1958 roku liceum usamodzielniło się wychodząc z jedenastolatki, przeniosło się do budynku przy ulicy Św. Antoniego 29 (obecnie tak zwanyElektronik). Mieszkałem jedną posesję za budynkiem jedenastolatki w narożnym domu (dziś nieistniejący, a na tym placu, który był moim podwórkiem, stoi wulkanizacja) przy zbiegu ulic Warszawska/Zawadzka. Właśnie Andrzej Śliwiński poinformował mnie o muzycznych, rock’n’rollowych próbach w kotłowni.

 

Wiedziałem, że uczniowie klas licealnych nie pozwolą mi, chłopakowi z podstawówki, wejść do środka na ich spotkanie. Ciekaw muzycznych wydarzeń, często zachodziłem pod budynek szkoły by przebywając na zewnątrz  wysłuchiwać dochodzących z piwnicy szczątkowych rytmów rock’n’rolla. Zauważyłem, że jedno z okienek wsypowych w kotłowni na koks, węgiel jest otwarte a właściwie w jego prześwicie nie było skrzydła okiennego. Kiedy muzycy rozpoczęli głośne granie przymierzyłem się przez mały otwór dostać do środka. Wykorzystałem ten moment wślizgując się do półciemnego pomieszczenia kotłowni. Po chwili znalazłem się na pryzmie koksu usypanej pod samo okienko. Niezauważony przez starszych, grających kolegów w ciszy, nie oddychając za głośno, w skupieniu słuchałem zakazanych rytmów. W ciemnościach kotłowni natknąłem się na stertę kartonów po opakowaniach, którymi nakryłem się stając się mniej widocznym. Mój wysiłek poniesiony w dostaniu się do kotłowni był niczym w porównaniu do przyjemności, którymi zostałem uraczony gdy na żywo pierwszy raz w życiu usłyszałem Razzle Dazzle, Mambo Rock czy Rock Around The Clock z repertuaru Billa Haleya w wykonaniu szkolnego rockmana, Gienka Kowalskiego, mieszkał przy Placu Kościuszki 23 (przy dzisiejszym kantorze wymiany walut).

 

Utwory te były wielkimi, światowymi przebojami, raczkującego w Stanach, rock’n’rolla. Zapamiętałem niektórych instrumentalistów, na trąbce grał Romek Guzik dojeżdżający z Niewiadowa, na kontrabasie Andrzej Suszkiewicz, była jeszcze perkusja, gitara i od czasu do czasu ktoś grał na saksofonie. Grających na tych instrumentach nie pamiętam. Utkwiły w mojej głowie dwa utwory grane przez Romka Guzika na trąbce, dixlandowy Tiger Rag oraz z repertuaru Louisa Armstronga i Bobby Darina wielki hit, Mack The Knife.

 

 

 

 

Przepiękne miałem ferie zimowe 1957/58 roku, odbywały się zawsze w stałych terminach (od 22 grudnia do 6 stycznia). W tym czasie w dni wolne od nauki zespół przygotowywał swój repertuar do grania na szkolnej, choinkowej zabawie dla licealnej młodzieży, w pierwszą sobotę po zakończonych feriach. Przychodziłem na wszystkie próby dostając się do kotłowni sprawdzonym sposobem. Dziś mogę powiedzieć, że na próbach w jedenastolatce krystalizowała się we mnie miłość do rock’n’rolla i pochodnych temu stylowi.

 

Zabawa choinkowa była dzielona, najpierw odbywała się dla dzieci klas podstawowych (w godzinach 16.00/18.00) a po nas, od 18.00, bawiła się młodzież licealna. Gdy kończyła się zabawa dla podstawówki, ja z dwoma kolegami z klasy, których wcześniej wprowadziłem w arkana rock’n’rolla, Jankiem Ceglarzem, synem dyrektora jedenastolatki i Maćkiem Goździkiem (obaj już nie żyją) mieszkający w Krycha kamienicy przy Niebrowskiej, chowaliśmy się pod sceną, na której szkolny zespół przygrywał do tańca.

 

W szkole mówiło się, że uczeń 11 klasy Wiktor Weggi (nieżyjący syn ogrodnika z ulicy Popiełuszki, bliźniaczo podobny do brytyjskiej gwiazdy, Cliffa Richarda) świetnie tańczy rock’n’rolla. Obejrzenie Wiktora w tanecznej akcji było między innymi powodem naszego ukrycia się pod sceną. Kiedy zespół rozpoczął zabawę utworem Razzle Dazzle na parkiecie Sali gimnastycznej natychmiast znalazł się Wiktor a jego partnerką była nieprzeciętnie zgrabna, przystojna Lidka (nie była uczennicą naszej szkoły, jako córka dyrektora bez zaproszenia uczestniczyła w szkolnej zabawie), starsza siostra Janka Ceglarza. Przez sękowe otwory i szpary w deskach sceny, mogłem dokładnie obejrzeć zmagania pięknej pary w szaleńczych rytmach zakazanej muzyki. Wiktor kręcił partnerką raz w prawo, raz w lewo często przechodząc pod jej ręką i odwrotnie, od czasu do czasu przerzucał ją po swoich plecach w jedną to w drugą stronę, trzymając się oburącz za dłonie przepuszczał tańczącą partnerkę między nogami. Coś niezwykłego, niesamowitego, siedzieliśmy w ciemnościach podscenia całkowicie oczarowani widokiem tańczących, a kiedy dobiegły ze sceny dźwięki trąbki Romka Guzika w słynnej Caravanie Duke Ellingtona, zrobiło się spokojniej, również wśród tańczących na parkiecie.

 

Pierwszy raz zobaczyłem jak partner swoją partnerkę seksownie przytula, przyciska w powolnym, tanecznym kroku w bluesowych „slow” rytmach. Było to dla mnie wielkie, podniecające przeżycie, w tym momencie bardzo szybko chciałem być dorosłym.

 

Dziś po 55 latach od tamtych, choinkowych wydarzeń z całą odpowiedzialnością stwierdzam, że spotkania rock’n’rollowe w szkolnej kotłowni mogły odbywać się tylko w tej jedenastolatce dlatego, że znajdowała się w peryferyjnej dzielnicy miasta (nie jeździły po Tomaszowie autobusy albo dopiero pierwszy rok zaczynały kursować). Wieczorami trudniej pieszo było się dostać „na górkę” a i kadra nie posiadała, tak jak dziś, własnych środków lokomocji. Jednak bardziej obiektywnym argumentem był wiek nauczycieli. Przeważali młodzi, dwudziestoparoletni pedagodzy, którzy z racji wieku w naturalny sposób byli fanami nowej mody, muzycznych trendów.

 

LO-28 (obecne I LO przy ulicy Mościckiego) znajdowało się, tak jest do dzisiaj, w centrum miasta i posiadało starszą, bardziej konserwatywną kadrę nauczycieli. Stąd było trudniej młodzieży tej szkoły organizować podobne, muzyczne próby. Wielu z nich przychodziło do Starzyc, jak również uczestniczyło w zabawach szkolnych, w Sali sportowej LO-29.

 

Pozwolę sobie wymienić niektórych, zapamiętanych młodych nauczycieli, którzy w latach 50-tych, po ukończonych studiach, podjęli pracę w starzyckim LO-29 tworząc na długie lata kadrę szkoły: Tadeusz Kawka, Tadeusz Kwiatkowski, Bogdan Drozdowski, Klemens Fronckiewicz, Hieronim Frankiewicz, Dobrosław Pytel, Ryszard Prymicki czy Romuald Krauze. Sami czynnie brali udział w szkolnych zabawach.

 

Choć w naszych sklepach muzycznych nie było płyt z nowatorskim stylem, w radio również nie mieliśmy szans usłyszeć tej muzyki (poza szczątkowymi okazjami, jak na przykład w informacyjno/muzycznej audycji, Muzyka i Aktualności) to moje myśli, uczucia nieustannie tkwiły przy zakazanym owocu, jakim był rock’n’roll. Mój starszy o trzy lata, nieżyjący brat Andrzej, były uczeń jedenastolatki, po ukończeniu podstawówki uczył się w Technikum Włókienniczym w Łodzi. Każdy jego przyjazd na weekendy czy święta do domu to ciągłe  rozmowy i dzielenie się ze mną wiedzą o rock’n’rollu. W domu było radio Pionier i Andrzej słuchając w stacji Luxemburg swoich muzycznych audycji, zarażał mnie nowatorskim przedsięwzięciem, co miało ewolucyjny wpływ na rozwój w mojej duszy zakazanego rock’n’rolla.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Większość Polaków nie wierzy w kolejną kadencję rządu Tuska. Koalicja ma coraz mniej czasu

Blisko sześciu na dziesięciu Polaków uważa, że obecna koalicja rządząca nie utrzyma władzy po kolejnych wyborach parlamentarnych. Najnowszy sondaż United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski nie przesądza jeszcze wyniku wyborów, ale pokazuje coś dla rządu Donalda Tuska znacznie groźniejszego: utratę społecznej wiary w powodzenie całego politycznego projektu. Data dodania artykułu: 26.07.2026 14:45Liczba komentarzy artykułu: 1
Większość Polaków nie wierzy w kolejną kadencję rządu Tuska. Koalicja ma coraz mniej czasu

22 lipca w kraju i na świecie. Od konstytucji Księstwa Warszawskiego po pamięć o ofiarach Zagłady

Dziś jest środa, 22 lipca, dwieście trzeci dzień 2026 roku. Do końca roku pozostają 162 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.39, a zajdzie o godz. 20.44. Imieniny obchodzą Magdalena, Lena, Milena, Józef, Albin, Teofil, Cyryl, Benon, Marisa oraz Benona. Data dodania artykułu: 22.07.2026 07:49
22 lipca w kraju i na świecie. Od konstytucji Księstwa Warszawskiego po pamięć o ofiarach Zagłady

Morawiecki mówi: „Tutaj jest moje miejsce”. Problem w tym, że PiS właśnie ustala, ile tego miejsca mu pozostawić

Mateusz Morawiecki zapewnia, że nie zamierza odchodzić z Prawa i Sprawiedliwości. Deklaruje lojalność wobec partii, Jarosława Kaczyńskiego i całego „obozu patriotycznego”. Jednocześnie nie chce rezygnować ze stowarzyszenia „Rozwój Plus”, które kierownictwo PiS najwyraźniej uznało za potencjalne centrum niezależnej działalności politycznej. Data dodania artykułu: 21.07.2026 13:02
Morawiecki mówi: „Tutaj jest moje miejsce”. Problem w tym, że PiS właśnie ustala, ile tego miejsca mu pozostawić

Dziś w kraju i na świecie. 21 lipca – Hemingway, Armstrong i „The Wall” w Berlinie

Dziś jest wtorek, 21 lipca, dwieście drugi dzień 2026 roku. Do końca roku pozostały 163 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.38, a zajdzie o godz. 20.45. Imieniny obchodzą Andrzej, Benedykt, Daniel, Ignacy, Jan, Julia i Wiktor. Data dodania artykułu: 21.07.2026 09:18
Dziś w kraju i na świecie. 21 lipca – Hemingway, Armstrong i „The Wall” w Berlinie

CBOS: Karol Nawrocki liderem rankingu zaufania; spadki Tuska i Trzaskowskiego

Prezydent Karol Nawrocki pozostaje w lipcu liderem rankingu zaufania do polityków, ufa mu 55 proc. badanych - wynika z sondażu CBOS. Najwięcej - po 6 pkt proc. - stracili w tym miesiącu premier Donald Tusk i prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. Premierowi ufa 32 proc., prezydentowi stolicy - 34 proc. Data dodania artykułu: 20.07.2026 14:06
CBOS: Karol Nawrocki liderem rankingu zaufania; spadki Tuska i Trzaskowskiego

Dziś w kraju i na świecie. Od „Mazurka Dąbrowskiego” po lądowanie człowieka na Księżycu

Dziś jest poniedziałek, 201. dzień roku. Do jego końca pozostały 164 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.37, a zajdzie o godz. 20.46. Imieniny obchodzą: Czesław, Czesława, Hieronim, Małgorzata, Leon, Leona, Ludwika i Remigiusz. Data dodania artykułu: 20.07.2026 08:13
Dziś w kraju i na świecie. Od „Mazurka Dąbrowskiego” po lądowanie człowieka na Księżycu

Dziś w kraju i na świecie. Niedziela, 19 lipca

Dziś jest niedziela, 19 lipca – dwusetny dzień 2026 roku. Do jego końca pozostało 165 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.35, a zajdzie o godz. 20.47. Imieniny obchodzą dziś Wincenty, Marcin, Teodor i Ambroży. Data dodania artykułu: 19.07.2026 14:15
Dziś w kraju i na świecie. Niedziela, 19 lipca

17 lipca w historii. Od Brunona Jasieńskiego i Wojciecha Kilara po GPS, „Misia” i „Żółtą łódź podwodną”

Piątek, 17 lipca, jest 198. dniem 2026 roku. Do jego końca pozostaje 167 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.33, a zajdzie o godz. 20.49. Imieniny obchodzą dziś: Aneta, Konstancja, Marcelina, Jadwiga, Andrzej, Bogdan, Feliks oraz Leon. Data dodania artykułu: 17.07.2026 11:22
17 lipca w historii. Od Brunona Jasieńskiego i Wojciecha Kilara po GPS, „Misia” i „Żółtą łódź podwodną”
Prezent urodzinowy

Prezent urodzinowy

Komedia w Teatrze CapitolPrezent Prezent urodzinowy - nieprzewidywalna komedia z udziałem gwiazdSztuka „Prezent urodzinowy” to znakomita farsa z zaskakującymi zwrotami akcji, której autorem jest Robin Hawdon (m.in. „Ślub doskonały”). Teraz możemy poznać tę historię w reżyserii Jerzego Bończaka i fenomenalnej obsadzie!Londyński hotel, a w nim dwa apartamenty. Pomiędzy nimi drzwi umożliwiające swobodne przechodzenie z jednego pomieszczenia do drugiego. Urzędnik w średnim wieku, po rozstaniu z żoną, chce przeżyć zaaranżowaną przez przyjaciela miłosną przygodę. Szukająca miłości poprzez agencję matrymonialną młoda, nieśmiała kobieta, czeka na randkę z idealnym kandydatem na męża.Gdy mężczyzna szykuje się na spotkanie, okazuje się, że wynajęty apartament kryje w sobie wiele tajemnic… Pomimo zapewnień o prywatności drzwi dzielące oba apartamenty pozostają otwarte. W tym momencie rozpoczyna się seria niespodzianek. Kto zatem kryje się za drzwiami pokoju obok?Wraz z rozwojem sytuacji poznajemy coraz to nowszych bohaterów, którzy mają w planach wyjątkowe randki w ciemno. Każdego z nowo przybyłych gości przyprowadza zdezorientowany boy, który – zamiast wyprostować całą sytuację – postanawia milczeć. Jednocześnie każdy z uczestników tego galimatiasu zastanawia się, gdzie schować nowo przybyłych, niechcianych gości.Kiedy bohaterowie zorientują się, że coś tu nie gra, i jak zakończy się ten zaskakujący pobyt gości w hotelu?Komedia wystawiana jest w bardzo nowoczesnej i bogatej scenografii, więc ważny jest tu każdy szczegół. Trzeba pozostać czujnym do samego końca! Kup bilety na spektakl „Prezent urodzinowy” i przeżyj wyjątkowy wieczór pełen niespodzianek!Obsada:Liz: Katarzyna Skrzynecka / Katarzyna Pakosińska Kate: Katarzyna Ptasińska / Dominika Kryszczyńska Tony: Rafał Cieszyński / Lesław Żurek Bob: Tomasz Dedek / Radosław Pazura Dick: Waldemar Obłoza / Tomasz SchimscheinerReżyseria: Jerzy Bończak Miejsce sprzedaży: https://adria-art.pl/a/m-PrezentUrodzinowyPolskato teatralna propozycja Teatru Capitol w Warszawie. Spektakl autorstwa Robina Hawdona, w przekładzie Elżbiety Woźniak i reżyserii Jerzego Bończaka, zapowiada wieczór pełen humoru, błyskotliwych dialogów i zaskakujących sytuacji.Na plakacie prezentowana jest gwiazdorska obsada oraz elegancka, komediowa oprawa wydarzenia. To propozycja dla widzów szukających lekkiego, rozrywkowego spektaklu na scenie w samym centrum Warszawy.   Data rozpoczęcia wydarzenia: 28.07.2026

Polecane

Polityczny lincz. Czas odpowiedzieć na wszystkie kłamstwa.

Polityczny lincz. Czas odpowiedzieć na wszystkie kłamstwa.

Ostatnia sesja Rady Powiatu to był wielogodzinny lincz na mnie i mojej rodzinie. Skandaliczne pomówienia, wygłaszane w tonie sensacyjnej narracji. Słyszeliście ile już firma mojej rodziny zarobiła na szpitalu? To Wam odpowiem… całe 0 zł. Twój Sklep Medyczny nie prowadzi żadnych interesów ze szpitalem. Dwa lata tropienia nas (przecież główna księgowa Socha sama mi przyznawała, że nic znaleźć nie mogła) i.. zero. Dostajemy pieniądze z powiatu? Nie. Pacjenci otrzymują środki z PEFRON. Sklep medyczny, w którym pracuje, zaciąga kredyty obrotowe, żeby móc na spokojnie czekać na środki od klientów, które trafiają do nich. Dzięki temu nie muszą tygodniami czekać np. na pieluchy. Okazuje się, że według radnych takich jak Kucharski, Goska i Mordaka – to źle. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 10:57 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 4
"Zabijcie ich wszystkich!"

"Zabijcie ich wszystkich!"

Wczoraj moją uwagę zwróciły dwa wpisy na FB dokonane przez tę samą osobę. Autor często komentuje lokalne wydarzenia, najczęściej takie związane z tomaszowskim szpitalem, bo sam jest jego pracownikiem. W pierwszym wpisie komentuje próby zastraszania go i obelgi pod adresem jego rodziny, w drugim pisze, że postanowił zaprzestać publikowania jakichkolwiek komentarzy. Co się takiego stało? Otóż dwa dni wcześniej „ośmielił się” pochwalić wypowiedź na temat sprzedaży szpitala, jaką miał w czasie sesji Rady Powiatu Tomaszowskiego Piotr Kagankiewicz. No i okazało się, że pochwała rzeczowej i profesjonalnej opinii wywołała furię radnych (jak się domyślam, Koalicji Obywatelskiej). Data dodania artykułu: Dzisiaj, 08:13 Liczba komentarzy: 1 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 4
Mariusz Węgrzynowski bez ważnej misji kanonicznej. Kuria milczy o powodach decyzji, pytania o nauczanie religii bez odpowiedzi

Mariusz Węgrzynowski bez ważnej misji kanonicznej. Kuria milczy o powodach decyzji, pytania o nauczanie religii bez odpowiedzi

Mariusz Węgrzynowski przez lata był przedstawiany jako nauczyciel i katecheta, osoba wierząca manifestująca przy każdej okazji swoje związki z Kościołem. Pielgrzymki służbowym autem do Częstochowy, comiesięczne zawierzenia i okrzyki na sesjach: ja Pana w kościele nie widuję. Jak by to bywanie na mszach świadczyć miało o jakości samorządowca. Dziś wiadomo, że były Starosta nie posiada ważnej misji kanonicznej, a więc kościelnego skierowania niezbędnego do nauczania religii. Czy do jej utraty przyczynił się śp. ksiądz Grad? Tak twierdzą inni katecheci z sanktuarium Św. Antoniego. Data dodania artykułu: Wczoraj, 07:30 Liczba komentarzy: 4 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 3
Polityczny lincz. Czas odpowiedzieć na wszystkie kłamstwa. Bezpłatna grupa wsparcia dla pacjentów onkologicznych i ich rodzin "Zabijcie ich wszystkich!" Lechia Tomaszów zaprezentuje drużynę przed nowym sezonem. Spotkanie z kibicami w Parku Solidarność Były wicestarosta dyrektorem w Będkowie. Pacjenci odchodzą, kolejne partyjne stanowisko przybywa Dzień Samotnych 2026. 27 lipca przypomina o problemie, który widać także lokalnie Bezpłatne konsultacje o bonach rozwojowych w Tomaszowie Mazowieckim Mariusz Węgrzynowski bez ważnej misji kanonicznej. Kuria milczy o powodach decyzji, pytania o nauczanie religii bez odpowiedzi Remis na otwarcie. Widzew i Motor dali kibicom mecz pełen zwrotów akcji Tomaszów sprzed stu lat. Miasto, które budowało szkoły, mosty i własną przyszłość Większość Polaków nie wierzy w kolejną kadencję rządu Tuska. Koalicja ma coraz mniej czasu Lechia zdała próbę generalną. Zielono-czerwoni pokonali Spartakusa Daleszyce
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: ixi Treść komentarza: Na zdjęciu powyżej widać czterech społecznych i samorządowych (jeden parlamentarny), totalnych szkodników. Gęby tych pajaców zawsze mnie wkur...ą. Wkur....a mnie również to, że to towarzystwo spod ciemnej gwiazdy bezkarnie sobie hasa, a zarówno wyborcy jak i większość radnych na to im pozwala. Instytucjom i spółkom samorządowym się nie dziwię, bo tam siedzi większość tzw. "swoich", posadzonych przez tych społecznych szkodników. Natomiast pozostali radny?! Co wy, ku..a odwalacie?! Przecież, podobno, jesteście przedstawicielami swoich wyborców - baranie łby!!! Zapomnieliście o tym - totalne cymbały?! I z czystym sumieniem chodzicie spokojnie spać ?! Źródło komentarza: "Zabijcie ich wszystkich!" Autor komentarza: Krasnal Treść komentarza: Ile w takim ,,Byndkowie" dyrektor wyciągnie? Jakieś fajne pieniążki czy raczej dodatek do innych składowych tego gwiazdora? Źródło komentarza: Były wicestarosta dyrektorem w Będkowie. Pacjenci odchodzą, kolejne partyjne stanowisko przybywa Autor komentarza: Krypto Treść komentarza: Kiedy wreście skończą się te przetargi pisowskie nasz wójt przyjmuje do pracy wszystkich spadochroniarzy PIS i jest z tego bardzo dumny a jakie daje wynagrodzenia teraz mieszkańców Będkowa będzie leczył wójt z wicestarostą tomaszowski czy wójt Będkowa powiadomił o takiej sytuacji Narodowy Fundusz Zdrowiae Źródło komentarza: Były wicestarosta dyrektorem w Będkowie. Pacjenci odchodzą, kolejne partyjne stanowisko przybywa Autor komentarza: xxx Treść komentarza: Więcej specjalistów spod ręki byłego starosty. Zresztą wójt też z jego stajni :) A jaki jest kuń każdy widzi ;) Źródło komentarza: Były wicestarosta dyrektorem w Będkowie. Pacjenci odchodzą, kolejne partyjne stanowisko przybywa Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Nie wstawiam Ci minusa na czerwonym, bo jesteś dla mnie powietrzem. Nie stać Ciebie na nic więcej? Takiego bąka może puścić każdy głupek. Źródło komentarza: Wielki rozłam w PiS i małe wojny w Tomaszowie. Jedni budują mosty, inni potrzebują wrogów Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Ostatnie zdanie tego materiału powyżej brzmi: "Mieszkańcy Będkowa nie potrzebują kolejnej politycznej opowieści. Potrzebują lekarza." Jednak dobrze, że taka opowieść polityczna w odniesieniu tylko do jednej gminy została przedstawiona. Podobna, ale bardzo dużą i szeroka opowieść polityczna w dalszym ciągu jest przekazywana w ogólnopolskich, niezależnych mediach o Szpitalu Południowym w Warszawie i o tego typu zdarzeniach w innych częściach Polski. Takie opowieści, to jest świetna lekcja dla tzw. elektoratu wyborczego. Jest tylko jeden problem: czy ten elektorat wyborczy wyciągnie z tej lekcji jakiekolwiek wnioski. Źródło komentarza: Były wicestarosta dyrektorem w Będkowie. Pacjenci odchodzą, kolejne partyjne stanowisko przybywa
Reklama
Reklama
Łóżko rehabilitacyjne  Elbur PB 533DB

Łóżko rehabilitacyjne Elbur PB 533DB

Z pełną ofertą możecie zapoznać się odwiedzając nasz punkt zaopatrzenia medycznegoTomaszów Mazowiecki ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów oraz montaż gratisCzy łóżko rehabilitacyjne można otrzymać od nas niemal za darmo? Tak. Pomożemy załatwić wszelkie formalności  Na zdjęciu: Obudowa PB 533 DB w kolorze orzech, z dwoma wkładami PB 521 wraz z okrągłymi podstawami łóżka.Obudowa PB 533 DB wraz z wkładami PB 521, to nasza propozycja rozwiązania umożliwiającego korzystanie z łóżka przez oboje partnerów przy zachowaniu wszystkich jego istotnych funkcji. To jedyne w swoim rodzaju łóżko umożliwia stałe wsparcie i obecność opiekuna/partnera, co stanowi istotny czynnik w rekonwalescencji i opiece nad chorym.Więcej informacji Kolory standardowe: Kolory niestandardowe*:DETALE PRODUKTU:1. Aplikacje z drewna bukowego4. Indywidualne sterowanie leżami2. Możliwość konfiguracji z barierką składaną5. Podwójny system podnoszenia3. Różne wymiary leża 6. Okrągłe podstawy łóżkaOPCJE:zmiana długości i szerokości leża • zmiana kolorystyki • możliwość zastosowania okrągłych podstaw kółPODSTAWOWE DANE TECHNICZNEBezpieczne obciążenie robocze330 kgMaksymalna waga użytkownika2 × 140 kgRegulacja wysokości leża:od 39 do 80 cmRegulacja segmentu oparcia pleców:0 ÷ 70°Regulacja segmentu oparcia podudzi:0 ÷ 20°Wymiary zewnętrzne długość × szerokość:206 × 165 cmPrześwit pod łóżkiem:ok. 16 cmCiężar całkowity:

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama