Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 11 sierpnia 2026 08:59
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Dzielnicowi za 2 złote

Od jakiegoś czasu na stronach internetowych wszystkich jednostek Policji w naszym województwie pojawiły się banery reklamujące konkurs, w którym głosować można i wybierać najlepszego spośród najlepszych dzielnicowych. Nie byłoby w tym nic zdrożnego, gdy nie fakt, że konkurs organizuje jedna z regionalnych gazet a żeby zgłosować trzeba za to zapłacić, bo wyłanianie „supergliny” odbywa się za pomocą sms-ów. Koszt każdego z nich to 2,46 zł. Policja nie uważa by udział w konkursie był czymś nieetycznym. Ma on popularyzować służbę dzielnicowych i budować ich pozytywny wizerunek. Policjanci czują się zażenowani a większość z nas wolałaby oglądać stróżów prawa na patrolach w podległym im rejonie niż na fotografiach w gazetach.

 

Kandydata na dzielnicowego roku mógł zgłosić każdy. KWP podkreśla, że publikacje w prasie o zasięgu wojewódzkim oraz w Internecie dają możliwość dotarcia do szerokiej rzeszy odbiorców stąd przychylne nastawienie do inicjatywy podjętej przez wydawcę gazety.

 

Komenda Wojewódzka Policji w Łodzi nie jest jedyną, która w podobnych akcjach bierze udział. Policyjni marketingowcy sami przyznają, że opierali się na doświadczeniach Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie Wielkopolskich i Gazety Lubuskiej czy też Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy i Gdańsku wraz z Gazetą Pomorską. Jednostki te od kilku lat wspierają podobne plebiscyty, w których głosowanie odbywa się także za pośrednictwem sms-ów. Udział w głosowaniu jest całkowicie dobrowolny. Konkursy nie są konsultowane z Komendą Główną Policji, natomiast Rzecznik KGP jest informowany o wszelkich działaniach związanych ze współpracą z mediami w ramach komunikacji ze społeczeństwem.

 

- Plebiscyt „Dzielnicowy Roku 2012” prowadzony przez gazetę ma przede wszystkim na celu popularyzację trudnej i specyficznej służby funkcjonariuszy tego pionu i wyłonienie zdaniem czytelników najlepszego dzielnicowego - odpowiada na nasze pytania podinsp. Joanna Kącka Rzecznik KWP w Łodzi. - Funkcjonariusze ci są często określani policjantami pierwszego kontaktu dlatego tak ważna jest popularyzacja roli jaką spełniają. Udział w takim plebiscycie jest formą docenienia przez przełożonych, innych funkcjonariuszy oraz mieszkańców regionu.

 

Takie jest oficjalne stanowisko Wojewódzkiej Komendy Policji w tej sprawie. Ma się ono jednak nijak do opinii specjalistów od marketingu oraz badania opinii publicznej. We wszelkiego rodzaju literaturze naukowej pogląd o wiarygodności sond SMS-owych jest raczej krytyczny. Nie dalej jak dwa tygodnie temu miał miejsce wykład dotyczący metodologii badań politologicznych, podczas którego prowadzący prof. Andrzej Chodubski wyraził stanowisko, z którym zgodzili się także obecni na spotkaniu profesorowie, że sonda SMS- owa w przeciwieństwie do badania sondażowego przeprowadzanego na określonej próbie badawczej, nie jest miarodajnym narzędziem do badania opinii publicznej. Tak uważają specjaliści. Nikt nie ma wątpliwości, że tego rodzaju głosowania mają tylko jeden cel. Jest nim wygenerowanie przychodu podmiotowi, który jest organizatorem i operatorem plebiscytu.

 

Podinspektor Joaanna Kącka podkreśla też, że aby wziąć zagłosować w konkursie nie trzeba wysyłać smsa -  Alternatywą dla jest wypełnienie i przekazanie do Redakcji kuponu. - Rzecz jednak w tym, że kupony też dostępne są w papierowym wydaniu gazety, za które również należy zapłacić.

 

Rzecznik KWP zastrzega jednak, by zamieszczenia banerów na stronach oficjalnych komend powiatowych i wojewódzkich nie nazywać „akcją reklamową”. - Przez zamieszczenie na stronach komend odnośnika do plebiscytu, w którym uczestniczą reprezentanci poszczególnych jednostek powiatowych, chcieliśmy dotrzeć do większej liczby mieszkańców pozostawiając im suwerenną decyzję, co do wzięcia udziału w głosowaniu w takiej czy innej formie. Już samo zapoznanie się z listą kandydatów oraz opisem ich sylwetek jest moim zdaniem pozytywnym elementem promującym dzielnicowych służących w miejscu zamieszkania czytelników/internautów - przekonuje

Specjaliści przestrzegają. Takie sondy, wbrew panującemu powszechnie przekonaniu nie pozwalają nawet w przybliżony sposób zorientować się w zakresie trendów czy też ocen dotyczących badanego obszaru. Sonda jest niczym więcej jak tylko wyrazem opinii osób głosujących, które nie stanowią miarodajnej próby badawczej. W dużej mierze, jeżeli nie w stopniu decydującym, w tego typu sondach przeważają głosy osób i środowisk ocenianych. Te głosy wzmocnione są czasem przez aktywność grup mających interes w wykreowaniu określonego wyniku oraz inne przypadkowe osoby stanowiące niereprezentatywną mniejszość ale nigdy nie stanowią głosu ogółu i nie należy im przypisywać cech obiektywnej oceny dokonywanej przez całość społeczności.

 

- To jest dla nas wszystkich oczywiste -opowiada dziennikarz, jednego z regionalnych mediów. - Sondaże prowadzimy tylko dlatego, że generują one dla nas dochody. Z operatorem sms dzielimy się wpływami po połowie. Łatwo więc obliczyć, że jeśli w jakimś głosowaniu np. na dzielnicowego roku jest kilkudziesięciu kandydatów, to każdy z nich musi wygenerować od kilkudziesięciu do kilkuset smsów. Nasza redakcja ma z każdego złotówkę netto. Za każdym razem kiedy organizujemy podobne sondy mamy ubaw, bo przecież widzimy, że większość głosów na danego kandydata wysyłanych jest z tych samych numerów telefonów. Ale jeśli ktoś chce sobie poprawić samopoczucie i jeszcze za to zapłacić, to jego sprawa. Stąd m.in. duża rozbieżność między wynikami sondaży sms-owych a prawdziwymi wynikami wyborów o charakterze politycznym. W tym konkretnym przypadku żartobliwie mogę zadać pytanie, na które sam odpowiem. Który z policjantów wygra? Kawaler nie mający dzieci i żony na utrzymaniu, bo jego na wysyłanie sms-ów stać.

 

Oczywiście jak długo trzymamy się konwencji zabawy tak długo nie jest takie głosowanie niczym groźnym. Gorzej gdy wyniki tego typu zabawy stają się przedmiotem kreowania oceny przez przełożonych lub gdy organizatorzy zabawy przekraczają granicę dobrego smaku i zaczynają nadinterpretować wyniki swoich sond, próbując przedstawiać je jako pogląd ogółu lub wręcz terroryzować interpretacjami wyników by wymusić aktywność w wysyłaniu SMSów.

 

- Sondażom tego rodzaju przypatruję się z dużą uwagą - mówi pełnomocnik prezydenta Tomaszowa Mazowieckiego, Jakub Pietkiewicz. - W zeszłym tygodniu jedna z tomaszowskich redakcji zrelacjonowała prowadzoną przez siebie sondę SMSową tekstem: Są jednak i tacy, którzy zgromadzili dotychczas wyłącznie głosy na nie… i tu następuje wyliczanka osób, na które nie oddano jeszcze głosów w sondzie. Po tego typu tekstach rodzi się pytanie czy jest to jeszcze jedynie niegroźne zachęcanie mieszkańców miasta do zabawy czy już paraterroryzm SMSowy, realizowany jako próba wymuszenia aktywności na osobach poddanych ocenie oraz skłonienia ich środowisk do wysyłania słono płatnych SMSów. Prezydent Rafał Zagozdon zawsze uprzedza swoich współpracowników by nie dawali się wciągać w żadne SMSowe „rywalizacje”. Zamiast wspierać SMSami bogate redakcje lokalnego dziennika czy rozgłośni radiowej można te same pieniądze przeznaczyć na pomoc naprawdę potrzebującym.

 

Trudno odmówić racji tego rodzaju argumentacji. Istnieją  liczne charytatywne akcje SMSowe prowadzone w szczytnych celach. Poparcie pomocy potrzebującym dzieciom, wielodzietnym rodzinom wydaje się cenniejsze choć na pewno mniej spektakularne niż pompowanie sztucznej popularności w konkursach i zdobywanie iluzorycznego poparcia.

 

Wątpliwości budzą też wzajemne relacje na linii Media - Policja, gdzie jedna ze stron na co dzień stanowić może podmiot krytyki, jako organ administracji państwowej, a druga (przynajmniej w teorii) powinna pełnić rolę recenzenta podejmowanych przez tę pierwszą działań. Czy nie można w takim przypadku podejrzewać, że pomoc w generowaniu przychodów finansowych dla wydawnictwa stanowi formę kupowania sobie jego przychylności?


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Szczęśliwy Emeryt 07.12.2012 10:19
Do Eneasza, Komedianta placówki MO i Marcina R.: Dzielnicowy jest teraz do wszystkiego. A jak ktoś jest od wszystkiego to jest do niczego. Przewalają papiery i robią za innych, żeby w ogóle ktoś był na ulicach. Co do punktów i placówek - czyżby tęsknota "komuno wróć" - przecież wszystko z tych czasów to jest be.

07.12.2012 09:20
To ciekawe, bo ja też nie wiem, kto jest moim dzielnicowym. Człowieka nigdy na oczy nie widziałem. Kilka, czy kilkanaście lat temu, kiedy mieliśmy poprzedniego, był on osobnikiem widzialnym. Ludzie faceta znali a on znał doskonale podległy sobie teren

Komediant placówki MO 06.12.2012 22:42
dzielnicowy jest jak Yeti, wszyscy o nim mówią ale nikt go nigdy nie widział.

tyto 06.12.2012 21:17
Dzielnicowy!? Co to takiego? Czy jest takie coś w Policji? Co oni robią? jak wyglądają, i kto to w ogóle jest!!!Jakie oni mają zadania i komu służą. Przydałoby się aby ich skierować do pracy na osiedlach, aby pogonili trochę tą łobuzerię!!!

Marcin R. 06.12.2012 21:00
Mariusz a wiesz co jest najbardziej wesołe w tym artykule ze POLICJA organizuje konkurs na cos czego niema !!!! Gdzie w Tomaszowie przyjmuja dzielnicowi na komendzie tylko , za komuny pamietam były tzw placówki gdzie urzedowali dzielnicowi, taka placówka była np w lokalu przy ulicy Warszawskiej 17 na przeciwko TESCO. Dzielnicowi chodzili po swoich rejonach bylo go widac chodził pieszo a obecnie gdzie oni są ??????

06.12.2012 20:33
Chyba nie do końca potrafisz czytać ze zrozumieniem, co w Tomaszowie nie jest niczym dziwnym. Nie jest tu problem w tym, że wydawnictwo organizuje konkurs, by generować przychody, bo jest ono normalnym przedsiębiorstwem nastawionym na zysk. Nie ma w tym nic złego. Problem tkwi w tym, że do udziału w akcji zachęca dowództwo Komendy Wojewódzkiej i Komend Powiatowych. To tak, jakbyśmy zorganizowali sms-owy konkurs na najlepszego radnego albo urzędnika a reklamowałby go Prezydent Zagozdon na naszych stronach i na stronie oficjalnej urzędu miasta.

Wolek 06.12.2012 20:24
Sam żeś sony prowadził i to swoich kolesi z rady obłudniku

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

Od Monte Cassino po „Ghostbusters”. 11 sierpnia w historii, muzyce i dzisiejszej polityce

Są takie daty, które nie dają się zamknąć w kilku linijkach kalendarza. 11 sierpnia należy właśnie do nich. Tego dnia papież Urban IV ustanawiał święto, które na trwałe wpisało się w polski pejzaż religijny, rodził się Władysław Anders, Armia Czerwona stawała nad Wisłą, a Warszawa przeżywała kolejny dramatyczny dzień Powstania. W muzycznym kalendarzu spotykają się Eric Carmen, Joe Jackson, The Knack i „Ghostbusters”, a współczesność dopisuje własne rozdziały: pomoc dla poszkodowanych w programie „Czyste Powietrze”, wielki kontrakt dotyczący śmigłowców Apache w Łodzi i wybór nowego prezydenta Węgier po zakończeniu ery rządów Viktora Orbána. Data dodania artykułu: 11.08.2026 05:24
Od Monte Cassino po „Ghostbusters”. 11 sierpnia w historii, muzyce i dzisiejszej polityce

Poniedziałek pod znakiem napięć i katastrof. Trump chce pieniędzy od Iranu, Rosja gromadzi rakiety, Kolumbia liczy ofiary

Poniedziałek, 10 sierpnia 2026 roku, przyniósł wiadomości jak kadry z kilku różnych filmów rozgrywających się jednocześnie. Donald Trump zaostrza retorykę wobec Iranu, Rosja zwiększa produkcję rakiet, w Moskwie ludzie wychodzą przed Sąd Najwyższy w obronie opozycji, a w Kolumbii ratownicy przeszukują ruiny po potężnym trzęsieniu ziemi. W Polsce mowa przede wszystkim o kolejnych miliardach z KPO, finansach partii politycznych i postępowaniu dotyczącym pomocy dla powodzian. Oto najważniejsze informacje poniedziałku. Data dodania artykułu: 10.08.2026 22:10
Poniedziałek pod znakiem napięć i katastrof. Trump chce pieniędzy od Iranu, Rosja gromadzi rakiety, Kolumbia liczy ofiary

Kaczyński zapowiada zmianę władzy i „nowe instytucje”. Sondaże są dla Tuska złe, ale to jeszcze nie wyrok

Plac Piłsudskiego po raz kolejny stał się sceną dramatu, w którym pamięć o ofiarach katastrofy smoleńskiej spotkała się z najbardziej gorącym językiem bieżącej polityki. Jarosław Kaczyński uznał słabe notowania gabinetu Donalda Tuska za zapowiedź zmiany władzy. Mówił o tworzeniu nowych instytucji, zatrzymaniach i surowych karach. Najdalej poszedł jednak w sprawie Smoleńska, przekonując o rosyjskiej zbrodni i możliwym udziale polskich współpracowników. To pozostaje tezą prezesa PiS, a nie ustaleniem prawomocnego wyroku ani zakończonego śledztwa. Data dodania artykułu: 10.08.2026 13:07
Kaczyński zapowiada zmianę władzy i „nowe instytucje”. Sondaże są dla Tuska złe, ale to jeszcze nie wyrok

Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł?

W pierwszym półroczu 2026 roku liczba ujawnionych kradzieży sklepowych spadła niemal o jedną piątą. Na pierwszy rzut oka to bardzo dobra wiadomość. Statystyka ma jednak konstrukcję dobrego kryminału: najważniejszy szczegół pojawia się dopiero w drugim akcie. Ubywa przede wszystkim drobnych wykroczeń, podczas gdy liczba poważniejszych czynów maleje znacznie wolniej. Problem nie tyle znika, ile zmienia swoją twarz. Data dodania artykułu: 10.08.2026 09:22
Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł?

10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale

Historia 10 sierpnia nie mówi jednym głosem. Raz trzaska ogniem nad Wawelem, innym razem szepcze z kart Jerzego Pilcha i Tadeusza Dołęgi-Mostowicza. Potrafi zabrzmieć fletem Iana Andersona, soulowym głosem Roberty Flack, ale też hukiem niemieckich pocisków nad powstańczą Warszawą. Data dodania artykułu: 10.08.2026 08:45
10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale

Kosmiczny gość minie Ziemię. Planetoida 2019 NY2 przeleci 2,5 mln km od nas

W nocy z niedzieli na poniedziałek w pobliżu Ziemi przemknie planetoida 2019 NY2. Obiekt może mieć około 150–330 metrów średnicy, a w chwili największego zbliżenia znajdzie się około 2,5 miliona kilometrów od naszej planety. Brzmi jak początek „Armageddonu”, ale tym razem Bruce Willis może spokojnie zostać w domu. Astronomowie podkreślają: nie ma zagrożenia zderzeniem. Data dodania artykułu: 09.08.2026 09:14
Kosmiczny gość minie Ziemię. Planetoida 2019 NY2 przeleci 2,5 mln km od nas

9 sierpnia. Od Jasnej Góry i Dmowskiego po Watergate, Whitney Houston i ostatni koncert Queen

9 sierpnia to jedna z tych dat, przy których historia nie pozwala się nudzić. Tego dnia na częstochowskim wzgórzu pojawili się paulini, urodził się Roman Dmowski, polscy czołgiści ruszyli do walk pod Studziankami, Richard Nixon opuszczał Biały Dom, a kilka dekad później Freddie Mercury po raz ostatni stanął przed publicznością jako koncertowy frontman Queen. Do tego Whitney Houston, Bee Gees, AC/DC, Jerry Garcia i „San Francisco” Scotta McKenziego. A w niedzielę 9 sierpnia 2026 roku historia spotyka się z teraźniejszością również w Małopolsce, Janowie Podlaskim i na trasie Tour de Pologne. Data dodania artykułu: 09.08.2026 07:48
9 sierpnia. Od Jasnej Góry i Dmowskiego po Watergate, Whitney Houston i ostatni koncert Queen

Marta Nawrocka zaprasza młode Polki do Juraty. „O jakiej Polsce marzycie?”

Nie sala konferencyjna w Warszawie, nie pałacowe korytarze i nie kolejna debata prowadzona zza mównicy. Tym razem rozmowa o Polsce ma przenieść się nad Bałtyk. Marta Nawrocka zwróciła się bezpośrednio do młodych Polek, zapraszając je na spotkanie w Juracie. W ostatni weekend wakacji, 29 i 30 sierpnia, młodzi ludzie mają spotkać się tam z parą prezydencką i rozmawiać o swoich oczekiwaniach, pomysłach oraz o tym, jak widzą przyszłość kraju. Data dodania artykułu: 09.08.2026 00:08
Marta Nawrocka zaprasza młode Polki do Juraty. „O jakiej Polsce marzycie?”

Polecane

Od Monte Cassino po „Ghostbusters”. 11 sierpnia w historii, muzyce i dzisiejszej polityce

Od Monte Cassino po „Ghostbusters”. 11 sierpnia w historii, muzyce i dzisiejszej polityce

Są takie daty, które nie dają się zamknąć w kilku linijkach kalendarza. 11 sierpnia należy właśnie do nich. Tego dnia papież Urban IV ustanawiał święto, które na trwałe wpisało się w polski pejzaż religijny, rodził się Władysław Anders, Armia Czerwona stawała nad Wisłą, a Warszawa przeżywała kolejny dramatyczny dzień Powstania. W muzycznym kalendarzu spotykają się Eric Carmen, Joe Jackson, The Knack i „Ghostbusters”, a współczesność dopisuje własne rozdziały: pomoc dla poszkodowanych w programie „Czyste Powietrze”, wielki kontrakt dotyczący śmigłowców Apache w Łodzi i wybór nowego prezydenta Węgier po zakończeniu ery rządów Viktora Orbána. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 05:24
„Bodyguard” wraca na wielki ekran. Whitney Houston ponownie w kinie Helios „Mogę was sprzedać”? Związek żąda odwołania dyrektor ZUS w Tomaszowie Mazowieckim. Poważne zarzuty po spotkaniu w Radomsku Od Monte Cassino po „Ghostbusters”. 11 sierpnia w historii, muzyce i dzisiejszej polityce Ostatni tydzień letnich ślizgawek. W sierpniu można jeszcze wskoczyć na lód Sportowy poniedziałek: Schilder ze złotem, Kuchta w Legii i mocny front przeciw FIFA Wybuch gazu na Zawadzkiej pod lupą prokuratury. Biegły zbada przyczynę, w tle kara do 10 lat Akcja „Prędkość” w powiecie tomaszowskim. 99 przypadków przekroczenia limitu Jazz nad Zalewem Sulejowskim i łemkowskie brzmienia w regionie PILNE. Zaginął 37-letni Michał Szczepaniak z Tomaszowa. Policja prosi o pomoc 33 stopnie, potem grad i wiatr do 80 km/h. IMGW ostrzega Tomaszów i powiat Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł? 10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama Twój Sklep MEydczny
Reklama
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: rwd Treść komentarza: Jak zawsze winny pacjent, który przychodzi, nic nie wie i tylko przeszkadza w pracy i rządzeniu ( jak się okazuje każdej władzy). Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Chłopie: 100 % racji. Ta cała, tzw. "służba zdrowia" , to w rzeczywistości jest kolejne dojne koryto dla różnych, debilowatych samorządowców, dla różnych, debilowatych lekarzy i innych debilowatych, samorządowych przygłupów. To jest istny świat matrixu, szkodliwy dla tych chorych, którzy się (niestety) znajdą się w tym debilowatym świecie. P.S. Pacjent? Dla tego, debilowatego towarzystwa, to jest tylko jednostka chorobowa, na której trzeba na maska zarobić. A, że tego pacjenta nie wyleczyliśmy i zszedł z tego świata?! A co to, kur.., kogokolwiek obchodzi ..... Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Ten materiał powyżej dosyć szczegółowo i fachowo pokazuje, że ta spółdzielnia, to firma, która bardzo łatwo może stać się zwykła mafią, decydującą o losach ludzi, będących członkami tej spółdzielczej mafii. I rzeczywiście, ten stołek prezesa i szefa rady nadzorczej, tak "na oko", nie wydają się najważniejsze, jednak, tak, jak w każdej mafii, to są najważniejsze stołki, bo te stołki kierują tym mafijnym procederem wykorzystywania informacji o ludziach ze spółdzielni. Stad wzięła się i nadal trwa burza o szefostwo w tej spółdzielczej mafii. Źródło komentarza: Nie chodzi tylko o fotel prezesa. Chodzi o wiedzę wartą mieszkania Autor komentarza: Opiekun Treść komentarza: A z innej beczki. Musiałem z tatą - mającym problem z poruszaniem się, udać się do jednej z poradni przy TCZ. Aby do niej dojść, musieliśmy przejć przez mocno zniszczony plac ( między innymi wyrwy w płytach chodnikowych). Dla mojego taty, było to arcytrudne i od budki przy bramie, do drzwi - trwało z przerwami, około 15 minut. No i przy drzwiach wyrwana klamka i karteczka z napisem, że remont, a wejście drzwiami głównymi do szpitala. Kolejne około 15 minut w drugą stronę i niebotyczne zmęczenie osoby chorej i opiekuna. Z pomocy tych poradni raczej nie korzystają ludzie zdrowi, często są to pacjenci neurologiczni, ortopedyczni z urazami kończyn. Czy naprawdę trzeba uświadamiać ludzi odpowiedzialnych, za to że konieczne jest oznakowanie od strony bramy i furtki którędy teraz wiedzie droga do określonych poradni? Po wejściu na hol główny to samo. Nikogo w punkcie informacyjnym, rozumiem, że może pani poszła do toalety, ma prawo. Tylko nie każdy zna od lewa do prawa topografię szpitala, wystarczyłyby oznaczenia przyklejone na ścianach... Wydrukowanie czarnym tuszem i ofoliowanie kilku kartek, nie będzie finansowym gwoździem do trumny, już i tak zadłużonego szpitala, a zdecydowanie pomoże osobom chorym. Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jak czytam tego gniota powyżej, to scyzoryk sam otwiera mi się w kieszeni. Ten materiał powyżej, to, co to, do kur.. nędzy, jest?! Publiczna scysja pomiędzy p. Strzępkiem i pozostałymi podmiotami tzw. "służby zdrowia" czy może to jest jakiekolwiek wyjaśniania dla zwykłych ludzi, którzy są zainteresowania takimi sytuacjami - co ?! Szanowna Redakcjo: nie traktujcie Waszych Czytelników jak zwykłych debili!!! Ten materiał powyżej, to jest zwykły bełkot, które nic nam nie wyjaśnia. Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Wpisy tej dziewuchy z dnia 06.08.2026 r. z następujących godzin: 17:06, 17:10, 17:15, 17:42, 17:48. Dziewczyno: te Twoje wpisy, to jedna , wielka kakofonia, czy pomieszanie z poplątaniem, a inaczej: syf, kiła i mogiła. Mam wątpliwości, czy Ty sama siebie zrozumiesz z tych swoich wpisów. A może ktoś Cię wcześniej skrzywdził, albo po prostu Ci nie dogodził - co? Źródło komentarza: Demokracja odwołana z powodu upału. Co naprawdę dzieje się w SM „Przodownik”?
Reklama
Reklama
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama