Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 14 marca 2026 14:33
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama

Indonezja (Flores) - Od ziarenka do filiżanki

Za górami, za lasami, za morzami, oceanami i wyściełającymi doliny ryżowymi tarasami, w gęstych lasach floreskiego Manggarai, kryją się jedne z największych skarbów Indonezji. Kawowce! Nie jest łatwo się do nich dostać. Oprócz porannego wstawania, codziennie, trzeba walczyć z ciągle odrastającą w dżungli naturą, wspinać się po stromych zboczach, wykręcać ze stóp pijawki i..... spać z duchami.

 

SUKA TIDAK SAMA CINTA!

 

Kamu suka kopi? Zapytał Andreas. Cinta! Przeszliśmy spowrotem na angielski. Jak to cinta? W indonezyjskim "kochać" można osobę, nie rzecz.Kawę się lubi. Możesz powiedzieć "suka" ale nie "cinta". No dobra, ale ja bez kawy żyć nie mogę.  Nie ma kawy, nie mam humoru. A jak nie mam humoru to gram innym na nerwy.

 

Dobra - do rzeczy - chcesz jechać do rodziców Hansa? A po co? Oni uprawiają kawę. Możesz zobaczyć jak wygląda plantacja. Widziałem już plantacje. No jak chcesz. Ale - pomyślałem mając wizję możliwości zobaczenia czegoś nowego - dobra - jadę.  Po zajęciach, spakowałem najpotrzebniejsze na parę dni rzeczy i ruszyliśmy. Siedząc z tyłu skuterka i pędząc na złamanie karku w stronę Ruteng po krętej drodzę, na chwilę zrobiło mi się niedobrze.

 

Zawsze myślałem, że jestem odporny na chorobę lokomocyjną. Ostatni objaw miałem gdzieś w Toskanii bardzo, bardzo dawno temu.  Po kilkudziesięciu serpentynach, potworny upał zamienił się w przeszywający chłód. Zatrzymaliśmy się żeby założyć kurtki. Znów uderzyło mnie jakieś dziwne uczucie jakbym znajdował się w kilku miejscach - w kilku bajkach - na raz. Górka. Mgła. Za mgłą - morze, sucha plaża i wyglądające jak rysunki, prześwitujące przez turkusową wodę rafy koralowe. Spojrzenie nieco bliżej. Wysoko - pomyślałem. Nie chciałbym tam spaść. Chociaż - może miałbym miękkie lądowanie? Cały stok, który miałem zaraz pod stopami, wyścielony był niekończącymi się ryżowymi tarasami. 

 

 

 Schody ;-). 

 

7 KRASNOLUDKÓW

 

Dojazd do Majok zajął nam ponad godzinę. Suszące się ziarna kawy rozłożone wzdłuż wyboistej ścieżki. Mgła. Gęsta. Jak mleko. Chłód. To jest dom moich rodziców. Ciemno w środku. Zaraz skombinuję lampę. O  - tak lepiej. Zapomniałem Ci powiedzieć, żebyś podładował wszystkie bateryjki - nie mamy tutaj prądu. A, w ogóle? Gdzie moja kultura? Kawy? Skoro oferujesz.... Chcesz usiąść w środku czy na zewnątrz? Może na zewnątrz? Bracia Hansa - nauczyciela biologii ze szkoły w Kaca, jak krasnoludki wynieśli za nami stolik i krzesełka. To jest Mikael, to Paulus, to Antonius, to.... Ile Ty masz tych braci? Siedmiu. W naszej kulturze, im więcej dzieci tym większa radość. 

 

Im więcej dzieci, tym większa radość. Racja. Nigdy nie rozumiałem jak można mieć grobowy nastrój przed narodzinami nowego życia. 

 

Nigdy, nie potrafiłem zachować powagi sytuacji w obliczu "ciążowych problemów". Nigdy nie mogło mi się zmieścić w głowie, jak można być w pogrzebowym nastroju na wiadomość o nowym życiu. Kiedy tylko usiedliśmy do stolika, w małym ogródku zrobiło się tłoczno. Ci, którzy nie mogli się pomieścić przyglądali nam się zza bambusowego płotu. widok obcokrajowca w takim miejscu - niemożliwe. Majok znajduje się poza główną i jedyną drogą łączącą wschód z zachodem Flores. Nie prowadzą tutaj żadne znaki. Nawet nazwa wioski jest jedynie umowna. Podobnie jak wszystkich innych w Indonezji. Tablice z nazwami miejscowości są jedynie w miastach. 

 

 

 


REPREZENTACJA WATYKANU

 

Stefan - ojciec Hansa miał na początku obawy żeby zabrać mnie na swoją plantację kawy. Przecież ten białas na pewno gadać nie potrafi. Nie miałem pojęcia jak ma się znajomość indonezyjskiego do oglądania krzaczków. Wątpliwości Stefanowi przeszły wieczorem. Hans wrócił do Kacy. W męskim gronie,  usiedliśmy na podłodzę w głównej izbie domu zbudowanego z drewna kokosowego.

 

Rozproszone światło dawały lampu plitu czyli prowizoryczne tubki z bawełnianą szmatką zanurzone w naczynku z naftaliną. Wszystkie kobiety wyemigrowały do kuchni. Wróciły dopiero z talerzami z ryżem i wieczornym dzbankiem kawy. Manggarai nie jest fallocentryczne. Kobiety pracują tak samo ciężko jak mężczyźni. Do posiłków i wieczornych pogaduch usiedliśmy już razem. Mówiąc po Indonezyjsku czułem się już komfortowo i samodzielnie. Jedyne co mi nie odpowiadało to temat. Indonezyjczycy, niezależnie od wyznania są bardzo religijni.

 

Większość populacji Flores to Katolicy. W Majok, wszyscy wiedzieli gdzie jest Polska bo.... pochodził z niej Jan Paweł Drugi. Znałeś Ojca Świętego? W jakim sensie? No - daleko od Ciebie mieszkał? Jak się urodziłem to już w Watykanie. Ale jego miasto rodzinne? Może miałeś okazję poznać? Niestety, osobiście nie - uciąłem przypomniawszy sobie, że w Waktu Indonesia (czas indonezyjski) wygląda zupełnie inaczej niż nasz - zachodni.

 

Dyskusja o Biblii - dobrze, że zrobiłem sobie w Kambodży powtórzenie wiadomości. Oj, dobry katolik jeseś, dobry - usłyszałem kiedy, w końcu zacząłem opowiadać o pochodzeniu i znaczeniu imion znajdujących się w izbie osób. Może kiedyś, zadeklaruję się jako Katolik i złożę podanie o paszport Watykanu.

 

Suszenie ziaren zajmuje łącznie dwa tygodnie. 

 

Po rozłożeniu na podłodzę plecionych mat do spania i mojego cieplutkiego śpiwora, wyłączyłem lampę. Nie. Przepraszam. Jak włączyć? Chcesz żeby było ciemno? Nie mogę spać inaczej. Stefan zapalił lampu plitu wielkości świeczki. My tutaj przy świetle śpimy. Duchy lasu. 

 

KTO RANO WSTAJE....

 
Wstawaj, już rano. Która godzina? Rano. Serce przepompowało przez mózg więcej krwi - no tak..... rano..... jesteśmy w Indonezji. Muszę się kiedyś wreszcie oduczyć używania godzin do podziału dnia. Za dużo rozbijania się na nieistotne szczegóły. Kuchnia. Mama Stefana z sympatycznym, ale czerwonym od żucia betla uśmiechem paliła właśnie świeże ziarna kawy. Kąpiel? Bardzo chętnie. Chcesz w łaziencę czy w rzecę? Daleko do rzeki? Tutaj za tamtym domem. Wybrałem rzekę. Nie chciałem robić problemu rodzinie Hansa. W końcu, ktoś musi do łazienki tą wodę przynieść.

 

Stare porzekadło,  powtarzane z dziada, pradziada brzmi: "Kto wcześnie wstaje, temu żona (kawy) daje". Prawda to czy nie prawda, widoki z rana bywają ciekawe. 

 

Napijemy się i idziemy - tak? Mogę? Pyszne - chrupiące. Dobra - nie jemy. Ubijamy i pijemy! Rozdrobnienie - bambusowymi palami w kamiennym moździerzu. Tym samym, w którym, ziarna, oczyszcza się ze skórek i miazgi. Sitko - filtracja. Nierozdrobione ziarenka trafiły spowrotem do moździerza. Gotowe. Proszek do dzbanka, gorąca woda.

 

Aromat. Spodobał mi się. Jednocześnie pomyślałem jakby smakowała gdyby można go tak..... skondensować - np. przy pomocy ekspresu, mokki albo jakiejś prasy. Indonezyjczycy robią bardzo dobrej jakości kawę, ale metody konsumpcji mają bardzo mało wyrafinowane. Może właśnie stąd jakość produkcji? Skoro nie da się aromatu wyciągnąć w sposób mechaniczny, trzeba tak dobrać, wysuszyć, zmielić i uprażyć ziarna żeby nawet po zalaniu wrzątkiem kawa smakowała. Przepraszam, nie mamy cukru - powiedziała mama Hansa. Poddenerwowany Stefan zaczął ciągnąć temat.

 

Przepraszam za wszystko, mamy bardzo proste warunki. Jesteśmy biednymi ludźmi. Nie mamy jak Cię tutaj ugościć. Tu nie jest tak jak w Twoim kraju. Na prawdę jest nam bardzo przykro. Słuchajcie. Jedzenie jest idealne. Na głowę nie pada. Jest ciepło i..... kawa jest doskonała. Na co mam niby narzekać? Dumny ze swojej plantacji Stefan, skończył narzekać. 

 

 

 

 

DROGA KAWY

 

Trzymaj. Parang? Parang - przyda Ci się. Z dumą, przywiązałem bambusową pochwę do pasa. W Indonezji, parang jest nie tylko narzędziem, ale przekazywaną z pokolenia na pokolenie pamiątką rodzinną. Maczeta na plantacji kawy? Gdzie my idziemy? Na plantację. Przypomniały mi się obawy Stefana dlaczego nieznajomość języka miałaby mi niby przeszkodzić w oglądaniu kawowców. Kawałek za domkami - dolina. Idziemy tam.

 

Stefan pokazał palcem na zbocze przeciwległej góry. Nie mogłem do końca uwierzyć. Stroma droga przez gęsty las. Wąskie, gliniane miedze pól ryżowych. Cholera! stopa zsunęła mi się do ryżowego basenu. Boli? Piecze. Ale nie wiem dlaczego. Spójrz na nogę. Pijawka. Wykręciłem. Popatrzyłem na bose stopy Stefana. Zdjąłem buty i przywiązałem kawałkiem znalezionej wcześniej liany do torby. Przeszliśmy dalej aż do.... ściany. Gęste paprocie. Którędy teraz? No prosto. Nie da się. Chcesz to pójdę przodem.

 

Na prawie pionowym zboczu, po którym dało się wchodzić tylko dzięki miękkiemu, ale śliskiemu podłożu, spotkaliśmy Mattiasa - ojca Stefana. Dzień dobry - powiedział z uśmiechem 95-letni, zgarbiony staruszek, ścinając parangiem liście drzewa goździkowego. Da się - pomyślałem. On ma 95 lat a ja 20 z hakiem. z drugiej strony, zabawne co robi siła przyzwyczajenia. Ja ważyłem swój każdy krok a mimo to, wpadłem w pole ryżowe. Mattias, jakby nigdy nic szedł sobie przed siebie. Równie dobrze mógł mieć zamknięte oczy.

 

 

Rolnictwo czy zbieractwo?

 

A może oni mają inaczej zbudowane stopy? Może jak gekony? Plantacja kawowców. Schowana w dżungli. Ciężko w takim miejscu powiedzieć gdzie leży granica pomiędzy jednym polem uprawnym a drugim. Uuuuu - niedojrzałe. Pielenie chwastów. Zobacz - to tylko jeden dzień. Jeden dzień i już do kostek! Przeszliśmy dalej. Jest. Zbiory do plecionego koszyczka. Mało dzisiaj będzie. Ale.... to Kopi Luwak też macie? Są cywety. Czasem uda nam się znaleźć jakieś kupki. Ale nie żeby codziennie. Jakbyśmy się tylko na tym skupiali to w ogóle byśmy kawy nie mieli. Ale lepiej płacą za Luwaka. A ile Wam za zwykłą kawę płacą? Dolara za kilogram. Jagód? Nie - zielonej kawy, gotowej do prażenia. Ale przecież na dół trzeba znieść jagody. A później przetworzyć. Czyli, praktycznie za każde dwa zebrane kilogramy dostajecie dolara? Tak. 

 

Na pierwsze owoce kawowca, trzeba czekać od 3 do 5 lat.  Doglądanie plantacji, zbiory i transport to praca żmudna i niebezpieczna. Przygotowanie jest już lżejsze, ale czasochłonne - czyszczenie, suszenie, ubijanie, kolejne suszenie, kolejne ubijanie, filtracja. Dopiero, po tych etapach, zielona kawa trafia albo do fabryki, albo odpowiednio - na patelnie, do moździerza, przez sitko do słoika i, łyżeczką, do dzbanka/filiżanki. 

 

Od kawowca do filiżanki - kawa to nie tylko zwykła, "mała czarna". 

 

Dzień manggarajskich farmerów  i ich rodzin kręci się wokół kawy. Kawa na śniadanie, na obiad, jako ożeźwienie w ciągu dnia, na kolację. Dla pobudzenia i ukojenia. Dla smaku, dla pracy i zabawy. Tutaj każde dziecko wie czym różni się Arabica od Robusty, kiedy przerwać suszenie, oraz.... czyja mama robi najlepszą mieszankę, a czyja najlepiej praży. Kawę piją wszyscy - dzieci, młodzież i dorośli. Mocną, czarną, bez cukru.

 

Ryż daje nam jedzenie. Kawa pieniądze. Dzięki temu możemy kupić ubrania, buty, papierosy. Gdyby nie kawa, musięlibyśmy to wszystko robić sami. Tak, choć żyjemy prosto - stać nas na wszystko. 

 

W kawę można też grać. 

 

NAJDROŻSZA KAWA ŚWIATA.

Kopi to w Bahasa Indonesia kawa. Luwak to symatycznie wyglądający gryzoń, zwany po polsku cywetą.


Do niedawna, wydawało mi się, że nikt nie zna się lepiej na kawie niż ja. Dopiero szwędając się po jednej z sumatrańskich wiosek, na linii równika, usłyszałem:  "Cywet nikt nie przebije". Spróbowałem. Wyraźny, specyficzny, rozwijający się, lekko czekoladowy aromat. Te gryzonie, nie tylko potrafią wybrać najlepsze i najsłodsze owoce kawy, ale jeszcze dokładnie je oczyścić..... a właściwie to przeczyścić.

 

Enzymy znajdujące się w układzie pokarmowym cywety, rozpuszczają zewnętrzną skórkę i miazgę owocu, nadając ziarnu wyjątkowy aromat. Po wydaleniu, kupki są zbierane. Jest to praca jeszcze żmudniejsza niż zbieranie pojedynczych jagód z krzaków. O ile, w Wietnamie - największym producencie Kopi Luwak, cywety się hoduje, o tyle w Indonezji, te małe futrzaki pląsają sobie wesoło po dżungli podjadając to z tego krzaczka, to z tamtego. Oczywiście, jak to zwierzątka, nie mają w zwyczaju załatwiać swoich potrzeb w toalecie. Do znalezienia kawowych odchodów luwaków, potrzebny jest sokoli wzrok i dużo szczęścia. Dlatego: 

 
- Rocznie, na świecie produkuje się jedynie ok. 300-400 kilogramów Kopi Luwak. 

- Cena jednego kilograma może osiągnąć nawet ponad 7.000 dolarów. 

- Filiżanka tej kawy może kosztować nawet 65 dolarów. 

- Kopi Luwak potwierdza regułę "przez żołądek do serca" 

 


NIESPODZIANKA


Zdradzę malutki sekret znany już pewnie osobom przeglądającym moje wpisy na facebooku. Zatrzymałem się na jakiś czas w Maumere, na wyspie Flores. Szczegóły już w krótcę. Mam dostęp do oryginalnej, indonezyjskiej Kopi Luwak.

 

Ze względu na małą skalę produkcji, dostęp jest nieco ograniczony. Jeśli chcecie poznać smak i aromat najbardziej luksusowej kawy świata zapraszam do licytacji. Kto pierwszy ten lepszy: 

 
Opakowanie 7 gram

Opakowanie 185 gram


Oprócz tego, zapraszam do siebie. Morze dookoła, ciepły i łagodny klimat, mili ludzie i zakwaterowanie Indonesian Style. Pakując plecak, nie zapomnijcie o kremie z filtrem, piłce plażowej i.... ekspresie do kawy dla mnie; albo chociaż moccę lub filterku ;-). 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Reklama

14 marca 2026 – kalendarium wydarzeń w Polsce i na świecie

14 marca to 73. dzień roku. Sprawdź najważniejsze wydarzenia historyczne, kalendarium muzyczne oraz aktualne wiadomości z Polski i ze świata.Data dodania artykułu: 14.03.2026 08:17
14 marca 2026 – kalendarium wydarzeń w Polsce i na świecie

Nawet 20 lat więzienia. Sejm chce zaostrzyć kary za seksualne nadużycie zależności

Sejm rozpoczął prace nad projektem zmian w Kodeksie karnym, który zakłada znaczące podniesienie kar za seksualne nadużycie zależności. Nowelizacja przygotowana przez posłów PiS przewiduje nawet do 20 lat więzienia dla sprawców wykorzystujących swoją pozycję wobec podwładnych, uczniów, pacjentów czy osób pozostających w trudnej sytuacji życiowej.Data dodania artykułu: 13.03.2026 17:31
Nawet 20 lat więzienia. Sejm chce zaostrzyć kary za seksualne nadużycie zależności

NFZ ukarał szpital w Łodzi. Ponad 200 tys. zł kary za naruszenie praw pacjentki

Narodowy Fundusz Zdrowia nałożył ponad 200 tys. zł kary na Centralny Szpital Kliniczny Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. Kontrola wykazała naruszenie praw pacjentki w ciąży z poważną wadą płodu, m.in. w zakresie dostępu do informacji i sposobu prowadzenia leczenia. Sprawa wywołała szeroką dyskusję o standardach opieki nad pacjentkami w łódzkich szpitalach.Data dodania artykułu: 13.03.2026 16:23
NFZ ukarał szpital w Łodzi. Ponad 200 tys. zł kary za naruszenie praw pacjentki

Czy Kościół będzie bliżej ludzi? Kard. Konrad Krajewski nowym metropolitą łódzkim

Decyzja papieża o powołaniu kard. Konrada Krajewskiego na metropolitę łódzkiego może okazać się ważnym momentem dla Kościoła w Polsce, ale także dla wiernych z regionu łódzkiego. Wielu z nich zastanawia się dziś, czy Kościół w Polsce będzie bardziej skupiony na sporach publicznych i polityce, czy raczej na codziennych problemach ludzi.Data dodania artykułu: 13.03.2026 15:15
Czy Kościół będzie bliżej ludzi? Kard. Konrad Krajewski nowym metropolitą łódzkim

Sondaż Opinia24: liderem Koalicja Obywatelska, spadek poparcia dla Konfederacji

Gdyby wybory parlamentarne w Polsce odbyły się w najbliższych dniach, wygrałaby je Koalicja Obywatelska z poparciem 34,5 proc. – wynika z najnowszego sondażu Opinia24 dla „Faktów” TVN i TVN24. Oznacza to wzrost poparcia o 0,3 punktu procentowego w porównaniu z badaniem z 5 marca.Data dodania artykułu: 13.03.2026 09:10
Sondaż Opinia24: liderem Koalicja Obywatelska, spadek poparcia dla Konfederacji

13 marca – kalendarium dnia. Polityka w Polsce, wojna Izrael–Iran, wydarzenia na świecie

Najważniejsze wydarzenia dnia w Polsce i na świecie. Dziś nadzwyczajne posiedzenie rządu po decyzji prezydenta w sprawie programu SAFE, Sejm wybierze sędziów Trybunału Konstytucyjnego, a na świecie trwa konflikt Izrael–Iran. W Paryżu spotkają się Emmanuel Macron i Wołodymyr Zełenski.Data dodania artykułu: 13.03.2026 08:46
13 marca – kalendarium dnia. Polityka w Polsce, wojna Izrael–Iran, wydarzenia na świecie

Sebastian M. przed sądem: „nie przyznaję się”. Proces ws. tragicznego wypadku na A1

Oskarżony o spowodowanie śmiertelnego wypadku na autostradzie A1 Sebastian M. nie przyznał się przed sądem do zarzucanych mu czynów. Podczas rozprawy podkreślał, że nie czuje się winny śmierci trzech osób, a z kraju wyjechał, ponieważ był przekonany o swojej niewinności.Data dodania artykułu: 12.03.2026 22:48
Sebastian M. przed sądem: „nie przyznaję się”. Proces ws. tragicznego wypadku na A1

Kard. Konrad Krajewski arcybiskupem metropolitą łódzkim. Papież Leon XIV ogłosił nominację

Kard. Konrad Krajewski został mianowany przez papieża Leona XIV arcybiskupem metropolitą łódzkim — nominację ogłosiła w czwartek Nuncjatura Apostolska. Łodzianin i były papieski jałmużnik wraca z Watykanu, by zastąpić kard. Grzegorza Rysia i wnieść doświadczenie dla dobra archidiecezji.Data dodania artykułu: 12.03.2026 22:34
Kard. Konrad Krajewski arcybiskupem metropolitą łódzkim. Papież Leon XIV ogłosił nominację
Reklama
Otwarcie letniego sezonu jeździeckiego 2026 w Bogusławicach

Otwarcie letniego sezonu jeździeckiego 2026 w Bogusławicach

W dniach 10–12 kwietnia 2026 roku w Stadzie Ogierów w Bogusławicach odbędzie się otwarcie letniego sezonu jeździeckiego 2026. Wydarzeniu towarzyszyć będą zawody ogólnopolskie, regionalne oraz towarzyskie w skokach przez przeszkody, które co roku przyciągają do Bogusławic zawodników oraz miłośników jeździectwa z całej Polski.To jedna z pierwszych dużych imprez jeździeckich sezonu w tej części kraju, dlatego na starcie spodziewani są zarówno doświadczeni zawodnicy, jak i młodzi jeźdźcy rozpoczynający rywalizację w nowym sezonie.Tradycja i sportowa rywalizacjaStado Ogierów w Bogusławicach od lat jest ważnym miejscem na mapie polskiego jeździectwa. Organizowane tu zawody w skokach przez przeszkody cieszą się dużym zainteresowaniem zarówno zawodników, jak i publiczności. Rywalizacja odbywa się na profesjonalnie przygotowanym parkurze, a uczestnicy startują w różnych konkursach – od klas dla początkujących po bardziej wymagające przejazdy dla doświadczonych jeźdźców.Zawody ogólnopolskie pozwalają zdobywać cenne punkty rankingowe, natomiast konkursy regionalne i towarzyskie są okazją do sprawdzenia formy koni i zawodników przed kolejnymi startami w sezonie.Atrakcje dla kibiców i całych rodzinOrganizatorzy zadbali nie tylko o sportowe emocje, ale również o bogatą ofertę dla odwiedzających. Przez cały czas trwania zawodów działać będzie duży bar gastronomiczny, w którym serwowane będą m.in.:domowe posiłkipizza i zapiekankiprzekąski i napojedesery lodoweDodatkowo dostępna będzie strefa Grill Bar z potrawami z grilla oraz Food Truck, w którym będzie można spróbować m.in. lodów świderków, waty cukrowej, popcornu i gofrów.Niedzielna strefa rekreacyjna dla dzieciSzczególnie atrakcyjnie zapowiada się niedziela, kiedy na terenie obiektu powstanie nowa strefa rekreacyjna dla dzieci. Najmłodsi będą mogli skorzystać z wielu atrakcji, w tym:placu zabawdmuchanego zamku i zjeżdżalnidmuchanego toru przeszkódprofesjonalnego pola do minigolfaanimacji i oprowadzania na kucykuZaplanowano także trening hobby horse, przejażdżki bryczką, zwiedzanie obiektu z przewodnikiem, a także mini zoo z karmieniem kucyków oraz spotkanie z alpakami.Zaproszenie dla zawodników i kibicówOrganizatorzy zapraszają zawodników do zgłaszania udziału w konkursach, a wszystkich miłośników koni i aktywnego wypoczynku – do odwiedzenia Bogusławic. Trzy dni zawodów to nie tylko sportowa rywalizacja na wysokim poziomie, ale także okazja do spędzenia czasu na świeżym powietrzu w rodzinnej atmosferze.Otwarcie sezonu w Bogusławicach tradycyjnie zapowiada początek intensywnego roku dla polskiego jeździectwa i jest świetną okazją, by z bliska zobaczyć emocjonujące skoki przez przeszkody oraz piękno sportowej rywalizacji koni i jeźdźców.Data rozpoczęcia wydarzenia: 10.04.2026

Polecane

Gala konkursu „Mieczysław Fogg i jego następcy” w Tomaszowie MazowieckimLiga Mistrzów w kinie Helios Tomaszów. Manchester City, Real Madryt i Barcelona na wielkim ekranie14 marca 2026 – kalendarium wydarzeń w Polsce i na świecieObdarci z faktów30-latek zatrzymany z narkotykami. Policja zabezpieczyła prawie 50 gramów klofedronuGdy budzi się ziemia… budzą się też dawne tradycjeOlimpijczycy z Tomaszowa nagrodzeni przez województwo. Spotkanie z panczenistami na Arenie LodowejSeniorzy z Tomaszowa i Lubochni wśród wybranych gmin w Łódzkiem. Czeka ich bogaty program wydarzeńNagrodzony Złotą Palmą film w Kinie Konesera. Poruszająca historia zemstyTomaszów znów stanie się sceną. Ruszają XIX Tomaszowskie TeatraliaSemirunnij gwiazdą mistrzostw Polski. Wielkie ściganie w Arenie Lodowej w TomaszowieWicelider przyjeżdża do Tomaszowa. Lechia przed trudnym wyzwaniem
Reklama
Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

1. Podstawowym obowiązkiem dozorcy jest dbałość o powierzone jego pieczy budynki i ich wyposażenie w urządzenia techniczne.2. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości i właściwych służb technicznych o dostrzeżonych uszkodzeniach lub wadliwym działaniu instalacji i urządzeń technicznych.3. Podejmowanie doraźnych działań w zakresie ochrony mieszkańców przed niebezpiecznymi skutkami uszkodzeń lub wadliwego działania urządzeń wspólnego użytku.4. Niezwłoczne usuwanie skutków opadów śniegu i gołoledzi w okresie zimowym.5. Sprzątanie, konserwacja i właściwe utrzymywanie przydzielonych terenów zielonych w okresie letnim.6. Udział w organizowanych akcjach sanitarno-porządkowych, odśnieżania, odgruzowywania itp.7. Dbałość o należyty stan wyposażenia nieruchomości, sprzętu ppoż. oraz pojemników do gromadzenia nieczystości, zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności ich wymiany.8. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności wywozu nieczystości.9. Czuwanie nad sprawnym działaniem wszystkich punktów świetlnych w budynkach mieszkalnych i gospodarczych.10. Zgłaszanie do administratora faktów o samowolnym zajmowaniu lokali.11. Zawiadamianie zarządcy nieruchomości o rażących przypadkach naruszania przez mieszkańców regulaminu porządku domowego.12. Wywieszanie flag z okazji świąt i uroczystości oraz utrzymywanie ich w czystości.13. Rozklejanie ogłoszeń, dostarczanie lokatorom korespondencji dot. zmian wysokości czynszu, upomnień itp.14. Wystawianie pojemników na odpady komunalne, selektywne i biodegradowalne zgodnie z harmonogramem wywozów przedstawionych przez firmę zajmującą się wywozem odpadów; wstawianie opróżnionych pojemników w wyznaczone miejsce.15. Sprzątanie pozostałości odpadów w miejscu składowania pojemników.16. Dbałość o należyty stan sprzętu i narzędzi przeznaczonych do utrzymywania porządku i czystości posesji.17. Wykonywanie innych czynności nieobjętych niniejszym zakresem obowiązków, a wynikających z umowy o pracę, obowiązujących przepisów oraz poleceń administratora. 
Reklama
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: AnimatorTreść komentarza: Chyba niewiele?Źródło komentarza: Dofinansowanie na wymianę kopciuchówAutor komentarza: mTreść komentarza: Informacje zostały zawarte w książce biograficznej "Żołnierze powstania 1863 - 1864 i legioniści z powiatu tomaszowskiego".Źródło komentarza: Legioniści z Tomaszowa Mazowieckiego.Autor komentarza: KarolTreść komentarza: Trudno zająć w tej sprawie jednoznaczne stanowisko, bo to tak jak w starym porzekadle każdy ma racje tylko, że swoją. I widać to jak na dłoni, że część dysydentów chce tu coś ugrać politycznie kosztem mieszkańców. Są i tacy, którzy się cieszyli zarówno z jednego wariantu jak i z każdego innego. Trudno tu również winić Ministra Klimczka, który musi działać w ramach obowiązujących przepisów (odnośnie do możliwości uzyskania decyzji środowiskowej). Warto sobie jednak czasami zadać ważne pytanie komu i czemu ta droga ma służyć i jakie efekty przynieść. Bo to co jest najtańsze nie zawsze przy tak dużych inwestycjach mających służyć dziesiątki lat jest zawsze najkorzystniejsze! Czy ktoś policzył, jakie korzyści ta droga ma przynieść w perspektywie jej życia terenom i mieszkańcom wokół niej, czy tez może szkody, czy tylko patrzymy tu i teraz, że będzie drożej! A może warto spojrzeć kompleksowo na ten projekt jako pewien bodziec do rozwoju terenów wokół, zarówno pod kątem przebiegu, ilości zjazdów, etc. W innym przypadku może się okazać, że budowa takiej drogi będzie kolejnym bodźcem do omijania Tomaszowa i gmin przyległych, a nie do końca chyba o to chodzi! W mojej ocenie warto to przeanalizować nawet kosztem odciągnięcia budowy o pewien czas. A hasło TKN jest po prostu głupie. Głupie dlatego, że gdyby nie Klimczak wielu inwestycji w Tomaszowie by nie było. Tomaszów jak nigdy ma dwóch posłów w koalicji rządzącej i powinien to wykorzystać do granic możliwości!Źródło komentarza: Plan budowy S12 w Sejmie; nie ma zgody co do obejścia Tomaszowa MazowieckiegoAutor komentarza: pppTreść komentarza: Jak nie mogą się pogodzić, to niech zrobią przez środek miasta, będzie wilk syty i owca cała :PŹródło komentarza: Plan budowy S12 w Sejmie; nie ma zgody co do obejścia Tomaszowa MazowieckiegoAutor komentarza: hejTreść komentarza: Oby szła południowym!Źródło komentarza: Plan budowy S12 w Sejmie; nie ma zgody co do obejścia Tomaszowa MazowieckiegoAutor komentarza: JediTreść komentarza: A TTBS ,to co robi w tej sprawie ?Źródło komentarza: Dofinansowanie na wymianę kopciuchów
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama
Reklama
Reklama