Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 31 lipca 2026 05:33
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Indonezja (Flores) - Od ziarenka do filiżanki

Za górami, za lasami, za morzami, oceanami i wyściełającymi doliny ryżowymi tarasami, w gęstych lasach floreskiego Manggarai, kryją się jedne z największych skarbów Indonezji. Kawowce! Nie jest łatwo się do nich dostać. Oprócz porannego wstawania, codziennie, trzeba walczyć z ciągle odrastającą w dżungli naturą, wspinać się po stromych zboczach, wykręcać ze stóp pijawki i..... spać z duchami.

 

SUKA TIDAK SAMA CINTA!

 

Kamu suka kopi? Zapytał Andreas. Cinta! Przeszliśmy spowrotem na angielski. Jak to cinta? W indonezyjskim "kochać" można osobę, nie rzecz.Kawę się lubi. Możesz powiedzieć "suka" ale nie "cinta". No dobra, ale ja bez kawy żyć nie mogę.  Nie ma kawy, nie mam humoru. A jak nie mam humoru to gram innym na nerwy.

 

Dobra - do rzeczy - chcesz jechać do rodziców Hansa? A po co? Oni uprawiają kawę. Możesz zobaczyć jak wygląda plantacja. Widziałem już plantacje. No jak chcesz. Ale - pomyślałem mając wizję możliwości zobaczenia czegoś nowego - dobra - jadę.  Po zajęciach, spakowałem najpotrzebniejsze na parę dni rzeczy i ruszyliśmy. Siedząc z tyłu skuterka i pędząc na złamanie karku w stronę Ruteng po krętej drodzę, na chwilę zrobiło mi się niedobrze.

 

Zawsze myślałem, że jestem odporny na chorobę lokomocyjną. Ostatni objaw miałem gdzieś w Toskanii bardzo, bardzo dawno temu.  Po kilkudziesięciu serpentynach, potworny upał zamienił się w przeszywający chłód. Zatrzymaliśmy się żeby założyć kurtki. Znów uderzyło mnie jakieś dziwne uczucie jakbym znajdował się w kilku miejscach - w kilku bajkach - na raz. Górka. Mgła. Za mgłą - morze, sucha plaża i wyglądające jak rysunki, prześwitujące przez turkusową wodę rafy koralowe. Spojrzenie nieco bliżej. Wysoko - pomyślałem. Nie chciałbym tam spaść. Chociaż - może miałbym miękkie lądowanie? Cały stok, który miałem zaraz pod stopami, wyścielony był niekończącymi się ryżowymi tarasami. 

 

 

 Schody ;-). 

 

7 KRASNOLUDKÓW

 

Dojazd do Majok zajął nam ponad godzinę. Suszące się ziarna kawy rozłożone wzdłuż wyboistej ścieżki. Mgła. Gęsta. Jak mleko. Chłód. To jest dom moich rodziców. Ciemno w środku. Zaraz skombinuję lampę. O  - tak lepiej. Zapomniałem Ci powiedzieć, żebyś podładował wszystkie bateryjki - nie mamy tutaj prądu. A, w ogóle? Gdzie moja kultura? Kawy? Skoro oferujesz.... Chcesz usiąść w środku czy na zewnątrz? Może na zewnątrz? Bracia Hansa - nauczyciela biologii ze szkoły w Kaca, jak krasnoludki wynieśli za nami stolik i krzesełka. To jest Mikael, to Paulus, to Antonius, to.... Ile Ty masz tych braci? Siedmiu. W naszej kulturze, im więcej dzieci tym większa radość. 

 

Im więcej dzieci, tym większa radość. Racja. Nigdy nie rozumiałem jak można mieć grobowy nastrój przed narodzinami nowego życia. 

 

Nigdy, nie potrafiłem zachować powagi sytuacji w obliczu "ciążowych problemów". Nigdy nie mogło mi się zmieścić w głowie, jak można być w pogrzebowym nastroju na wiadomość o nowym życiu. Kiedy tylko usiedliśmy do stolika, w małym ogródku zrobiło się tłoczno. Ci, którzy nie mogli się pomieścić przyglądali nam się zza bambusowego płotu. widok obcokrajowca w takim miejscu - niemożliwe. Majok znajduje się poza główną i jedyną drogą łączącą wschód z zachodem Flores. Nie prowadzą tutaj żadne znaki. Nawet nazwa wioski jest jedynie umowna. Podobnie jak wszystkich innych w Indonezji. Tablice z nazwami miejscowości są jedynie w miastach. 

 

 

 


REPREZENTACJA WATYKANU

 

Stefan - ojciec Hansa miał na początku obawy żeby zabrać mnie na swoją plantację kawy. Przecież ten białas na pewno gadać nie potrafi. Nie miałem pojęcia jak ma się znajomość indonezyjskiego do oglądania krzaczków. Wątpliwości Stefanowi przeszły wieczorem. Hans wrócił do Kacy. W męskim gronie,  usiedliśmy na podłodzę w głównej izbie domu zbudowanego z drewna kokosowego.

 

Rozproszone światło dawały lampu plitu czyli prowizoryczne tubki z bawełnianą szmatką zanurzone w naczynku z naftaliną. Wszystkie kobiety wyemigrowały do kuchni. Wróciły dopiero z talerzami z ryżem i wieczornym dzbankiem kawy. Manggarai nie jest fallocentryczne. Kobiety pracują tak samo ciężko jak mężczyźni. Do posiłków i wieczornych pogaduch usiedliśmy już razem. Mówiąc po Indonezyjsku czułem się już komfortowo i samodzielnie. Jedyne co mi nie odpowiadało to temat. Indonezyjczycy, niezależnie od wyznania są bardzo religijni.

 

Większość populacji Flores to Katolicy. W Majok, wszyscy wiedzieli gdzie jest Polska bo.... pochodził z niej Jan Paweł Drugi. Znałeś Ojca Świętego? W jakim sensie? No - daleko od Ciebie mieszkał? Jak się urodziłem to już w Watykanie. Ale jego miasto rodzinne? Może miałeś okazję poznać? Niestety, osobiście nie - uciąłem przypomniawszy sobie, że w Waktu Indonesia (czas indonezyjski) wygląda zupełnie inaczej niż nasz - zachodni.

 

Dyskusja o Biblii - dobrze, że zrobiłem sobie w Kambodży powtórzenie wiadomości. Oj, dobry katolik jeseś, dobry - usłyszałem kiedy, w końcu zacząłem opowiadać o pochodzeniu i znaczeniu imion znajdujących się w izbie osób. Może kiedyś, zadeklaruję się jako Katolik i złożę podanie o paszport Watykanu.

 

Suszenie ziaren zajmuje łącznie dwa tygodnie. 

 

Po rozłożeniu na podłodzę plecionych mat do spania i mojego cieplutkiego śpiwora, wyłączyłem lampę. Nie. Przepraszam. Jak włączyć? Chcesz żeby było ciemno? Nie mogę spać inaczej. Stefan zapalił lampu plitu wielkości świeczki. My tutaj przy świetle śpimy. Duchy lasu. 

 

KTO RANO WSTAJE....

 
Wstawaj, już rano. Która godzina? Rano. Serce przepompowało przez mózg więcej krwi - no tak..... rano..... jesteśmy w Indonezji. Muszę się kiedyś wreszcie oduczyć używania godzin do podziału dnia. Za dużo rozbijania się na nieistotne szczegóły. Kuchnia. Mama Stefana z sympatycznym, ale czerwonym od żucia betla uśmiechem paliła właśnie świeże ziarna kawy. Kąpiel? Bardzo chętnie. Chcesz w łaziencę czy w rzecę? Daleko do rzeki? Tutaj za tamtym domem. Wybrałem rzekę. Nie chciałem robić problemu rodzinie Hansa. W końcu, ktoś musi do łazienki tą wodę przynieść.

 

Stare porzekadło,  powtarzane z dziada, pradziada brzmi: "Kto wcześnie wstaje, temu żona (kawy) daje". Prawda to czy nie prawda, widoki z rana bywają ciekawe. 

 

Napijemy się i idziemy - tak? Mogę? Pyszne - chrupiące. Dobra - nie jemy. Ubijamy i pijemy! Rozdrobnienie - bambusowymi palami w kamiennym moździerzu. Tym samym, w którym, ziarna, oczyszcza się ze skórek i miazgi. Sitko - filtracja. Nierozdrobione ziarenka trafiły spowrotem do moździerza. Gotowe. Proszek do dzbanka, gorąca woda.

 

Aromat. Spodobał mi się. Jednocześnie pomyślałem jakby smakowała gdyby można go tak..... skondensować - np. przy pomocy ekspresu, mokki albo jakiejś prasy. Indonezyjczycy robią bardzo dobrej jakości kawę, ale metody konsumpcji mają bardzo mało wyrafinowane. Może właśnie stąd jakość produkcji? Skoro nie da się aromatu wyciągnąć w sposób mechaniczny, trzeba tak dobrać, wysuszyć, zmielić i uprażyć ziarna żeby nawet po zalaniu wrzątkiem kawa smakowała. Przepraszam, nie mamy cukru - powiedziała mama Hansa. Poddenerwowany Stefan zaczął ciągnąć temat.

 

Przepraszam za wszystko, mamy bardzo proste warunki. Jesteśmy biednymi ludźmi. Nie mamy jak Cię tutaj ugościć. Tu nie jest tak jak w Twoim kraju. Na prawdę jest nam bardzo przykro. Słuchajcie. Jedzenie jest idealne. Na głowę nie pada. Jest ciepło i..... kawa jest doskonała. Na co mam niby narzekać? Dumny ze swojej plantacji Stefan, skończył narzekać. 

 

 

 

 

DROGA KAWY

 

Trzymaj. Parang? Parang - przyda Ci się. Z dumą, przywiązałem bambusową pochwę do pasa. W Indonezji, parang jest nie tylko narzędziem, ale przekazywaną z pokolenia na pokolenie pamiątką rodzinną. Maczeta na plantacji kawy? Gdzie my idziemy? Na plantację. Przypomniały mi się obawy Stefana dlaczego nieznajomość języka miałaby mi niby przeszkodzić w oglądaniu kawowców. Kawałek za domkami - dolina. Idziemy tam.

 

Stefan pokazał palcem na zbocze przeciwległej góry. Nie mogłem do końca uwierzyć. Stroma droga przez gęsty las. Wąskie, gliniane miedze pól ryżowych. Cholera! stopa zsunęła mi się do ryżowego basenu. Boli? Piecze. Ale nie wiem dlaczego. Spójrz na nogę. Pijawka. Wykręciłem. Popatrzyłem na bose stopy Stefana. Zdjąłem buty i przywiązałem kawałkiem znalezionej wcześniej liany do torby. Przeszliśmy dalej aż do.... ściany. Gęste paprocie. Którędy teraz? No prosto. Nie da się. Chcesz to pójdę przodem.

 

Na prawie pionowym zboczu, po którym dało się wchodzić tylko dzięki miękkiemu, ale śliskiemu podłożu, spotkaliśmy Mattiasa - ojca Stefana. Dzień dobry - powiedział z uśmiechem 95-letni, zgarbiony staruszek, ścinając parangiem liście drzewa goździkowego. Da się - pomyślałem. On ma 95 lat a ja 20 z hakiem. z drugiej strony, zabawne co robi siła przyzwyczajenia. Ja ważyłem swój każdy krok a mimo to, wpadłem w pole ryżowe. Mattias, jakby nigdy nic szedł sobie przed siebie. Równie dobrze mógł mieć zamknięte oczy.

 

 

Rolnictwo czy zbieractwo?

 

A może oni mają inaczej zbudowane stopy? Może jak gekony? Plantacja kawowców. Schowana w dżungli. Ciężko w takim miejscu powiedzieć gdzie leży granica pomiędzy jednym polem uprawnym a drugim. Uuuuu - niedojrzałe. Pielenie chwastów. Zobacz - to tylko jeden dzień. Jeden dzień i już do kostek! Przeszliśmy dalej. Jest. Zbiory do plecionego koszyczka. Mało dzisiaj będzie. Ale.... to Kopi Luwak też macie? Są cywety. Czasem uda nam się znaleźć jakieś kupki. Ale nie żeby codziennie. Jakbyśmy się tylko na tym skupiali to w ogóle byśmy kawy nie mieli. Ale lepiej płacą za Luwaka. A ile Wam za zwykłą kawę płacą? Dolara za kilogram. Jagód? Nie - zielonej kawy, gotowej do prażenia. Ale przecież na dół trzeba znieść jagody. A później przetworzyć. Czyli, praktycznie za każde dwa zebrane kilogramy dostajecie dolara? Tak. 

 

Na pierwsze owoce kawowca, trzeba czekać od 3 do 5 lat.  Doglądanie plantacji, zbiory i transport to praca żmudna i niebezpieczna. Przygotowanie jest już lżejsze, ale czasochłonne - czyszczenie, suszenie, ubijanie, kolejne suszenie, kolejne ubijanie, filtracja. Dopiero, po tych etapach, zielona kawa trafia albo do fabryki, albo odpowiednio - na patelnie, do moździerza, przez sitko do słoika i, łyżeczką, do dzbanka/filiżanki. 

 

Od kawowca do filiżanki - kawa to nie tylko zwykła, "mała czarna". 

 

Dzień manggarajskich farmerów  i ich rodzin kręci się wokół kawy. Kawa na śniadanie, na obiad, jako ożeźwienie w ciągu dnia, na kolację. Dla pobudzenia i ukojenia. Dla smaku, dla pracy i zabawy. Tutaj każde dziecko wie czym różni się Arabica od Robusty, kiedy przerwać suszenie, oraz.... czyja mama robi najlepszą mieszankę, a czyja najlepiej praży. Kawę piją wszyscy - dzieci, młodzież i dorośli. Mocną, czarną, bez cukru.

 

Ryż daje nam jedzenie. Kawa pieniądze. Dzięki temu możemy kupić ubrania, buty, papierosy. Gdyby nie kawa, musięlibyśmy to wszystko robić sami. Tak, choć żyjemy prosto - stać nas na wszystko. 

 

W kawę można też grać. 

 

NAJDROŻSZA KAWA ŚWIATA.

Kopi to w Bahasa Indonesia kawa. Luwak to symatycznie wyglądający gryzoń, zwany po polsku cywetą.


Do niedawna, wydawało mi się, że nikt nie zna się lepiej na kawie niż ja. Dopiero szwędając się po jednej z sumatrańskich wiosek, na linii równika, usłyszałem:  "Cywet nikt nie przebije". Spróbowałem. Wyraźny, specyficzny, rozwijający się, lekko czekoladowy aromat. Te gryzonie, nie tylko potrafią wybrać najlepsze i najsłodsze owoce kawy, ale jeszcze dokładnie je oczyścić..... a właściwie to przeczyścić.

 

Enzymy znajdujące się w układzie pokarmowym cywety, rozpuszczają zewnętrzną skórkę i miazgę owocu, nadając ziarnu wyjątkowy aromat. Po wydaleniu, kupki są zbierane. Jest to praca jeszcze żmudniejsza niż zbieranie pojedynczych jagód z krzaków. O ile, w Wietnamie - największym producencie Kopi Luwak, cywety się hoduje, o tyle w Indonezji, te małe futrzaki pląsają sobie wesoło po dżungli podjadając to z tego krzaczka, to z tamtego. Oczywiście, jak to zwierzątka, nie mają w zwyczaju załatwiać swoich potrzeb w toalecie. Do znalezienia kawowych odchodów luwaków, potrzebny jest sokoli wzrok i dużo szczęścia. Dlatego: 

 
- Rocznie, na świecie produkuje się jedynie ok. 300-400 kilogramów Kopi Luwak. 

- Cena jednego kilograma może osiągnąć nawet ponad 7.000 dolarów. 

- Filiżanka tej kawy może kosztować nawet 65 dolarów. 

- Kopi Luwak potwierdza regułę "przez żołądek do serca" 

 


NIESPODZIANKA


Zdradzę malutki sekret znany już pewnie osobom przeglądającym moje wpisy na facebooku. Zatrzymałem się na jakiś czas w Maumere, na wyspie Flores. Szczegóły już w krótcę. Mam dostęp do oryginalnej, indonezyjskiej Kopi Luwak.

 

Ze względu na małą skalę produkcji, dostęp jest nieco ograniczony. Jeśli chcecie poznać smak i aromat najbardziej luksusowej kawy świata zapraszam do licytacji. Kto pierwszy ten lepszy: 

 
Opakowanie 7 gram

Opakowanie 185 gram


Oprócz tego, zapraszam do siebie. Morze dookoła, ciepły i łagodny klimat, mili ludzie i zakwaterowanie Indonesian Style. Pakując plecak, nie zapomnijcie o kremie z filtrem, piłce plażowej i.... ekspresie do kawy dla mnie; albo chociaż moccę lub filterku ;-). 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Połowa wyborców PiS chce Morawieckiego zamiast Kaczyńskiego. Sondaż to sukces, ale droga do władzy w partii wciąż jest daleka

Mateusz Morawiecki ma za sobą połowę elektoratu Prawa i Sprawiedliwości, grupę lojalnych parlamentarzystów, doświadczenie premiera i rozpoznawalność, której może mu zazdrościć większość polityków prawicy. Nie ma jednak tego, co w PiS nadal pozostaje najważniejsze: kontroli nad aparatem partii i politycznego błogosławieństwa Jarosława Kaczyńskiego. Najnowszy sondaż pokazuje, że były premier jest poważnym kandydatem do sukcesji. Nie oznacza jednak, że może dziś po prostu wejść do gabinetu prezesa i przejąć klucze. Data dodania artykułu: 29.07.2026 12:42
Połowa wyborców PiS chce Morawieckiego zamiast Kaczyńskiego. Sondaż to sukces, ale droga do władzy w partii wciąż jest daleka

Nawrocki pozostaje na szczycie, ale polityczne trzęsienie ziemi wywołuje Bosak. Prawica zmienia układ sił

Karol Nawrocki nadal jest politykiem, któremu Polacy ufają najbardziej. Jednak najważniejsza wiadomość z lipcowego rankingu zaufania IBRiS dla Onetu kryje się nie na pierwszym, lecz na czwartym miejscu. Krzysztof Bosak w ciągu miesiąca zyskał aż 10 punktów procentowych. To sygnał, że Konfederacja przestaje być wyłącznie partią protestu i zaczyna budować własne centrum politycznej grawitacji. Data dodania artykułu: 29.07.2026 11:38
Nawrocki pozostaje na szczycie, ale polityczne trzęsienie ziemi wywołuje Bosak. Prawica zmienia układ sił

29 lipca: od narodzin Łodzi po jazz Stańki. Historia, muzyka i polityka jednego dnia

29 lipca prowadzi nas przez sześć stuleci historii: od królewskiego przywileju, który otworzył drogę do rozwoju Łodzi, przez wymarsz Jana III Sobieskiego pod Wiedeń, dramatyczne wezwania poprzedzające Powstanie Warszawskie, aż po śmierć Tomasza Stańki. W muzycznym kalendarzu spotykają się dziś Rush, Elvis Presley, The Beatles, Bob Dylan i The Doors. Tymczasem współczesność dopisuje kolejne rozdziały — w Sejmie, wokół praw obywatelskich i za oceanem, gdzie decyzje amerykańskiego banku centralnego mogą poruszyć światowe rynki. Data dodania artykułu: 29.07.2026 10:48
29 lipca: od narodzin Łodzi po jazz Stańki. Historia, muzyka i polityka jednego dnia

Polacy coraz chłodniej patrzą na Ukrainę. Ten sondaż może zmienić język całej sceny politycznej

Nie jest to jeszcze społeczne odwrócenie się od Ukrainy ani zgoda na zwycięstwo Rosji. Wyniki badania Opinia24 dla „Polityki” pokazują jednak wyraźnie, że dotychczasowa polityka oparta na niemal bezwarunkowym poparciu dla Kijowa przestała odpowiadać nastrojom znacznej części Polaków. Najwięcej politycznie zyskuje dziś prezydent Karol Nawrocki. Najtrudniejsze zadanie stoi przed rządem, który musi jednocześnie bronić strategicznego sojuszu z Ukrainą i nie lekceważyć społecznego gniewu. Data dodania artykułu: 29.07.2026 09:32
Polacy coraz chłodniej patrzą na Ukrainę. Ten sondaż może zmienić język całej sceny politycznej

Przegląd najważniejszych informacji – wtorek, 28 lipca 2026 roku

Polityczne trzęsienie ziemi w PiS, rezygnacja Mateusza Morawieckiego z kierowania europejskimi konserwatystami, kolejny etap sporu wokół Trybunału Konstytucyjnego, ekshumacje ofiar zbrodni wołyńskiej oraz gwałtowne zaostrzenie napięcia między Stanami Zjednoczonymi a Iranem. Tak wygląda informacyjny bilans wtorku, 28 lipca. Data dodania artykułu: 28.07.2026 21:36
Przegląd najważniejszych informacji – wtorek, 28 lipca 2026 roku

Większość Polaków nie wierzy w kolejną kadencję rządu Tuska. Koalicja ma coraz mniej czasu

Blisko sześciu na dziesięciu Polaków uważa, że obecna koalicja rządząca nie utrzyma władzy po kolejnych wyborach parlamentarnych. Najnowszy sondaż United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski nie przesądza jeszcze wyniku wyborów, ale pokazuje coś dla rządu Donalda Tuska znacznie groźniejszego: utratę społecznej wiary w powodzenie całego politycznego projektu. Data dodania artykułu: 26.07.2026 14:45Liczba komentarzy artykułu: 1
Większość Polaków nie wierzy w kolejną kadencję rządu Tuska. Koalicja ma coraz mniej czasu

22 lipca w kraju i na świecie. Od konstytucji Księstwa Warszawskiego po pamięć o ofiarach Zagłady

Dziś jest środa, 22 lipca, dwieście trzeci dzień 2026 roku. Do końca roku pozostają 162 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.39, a zajdzie o godz. 20.44. Imieniny obchodzą Magdalena, Lena, Milena, Józef, Albin, Teofil, Cyryl, Benon, Marisa oraz Benona. Data dodania artykułu: 22.07.2026 07:49
22 lipca w kraju i na świecie. Od konstytucji Księstwa Warszawskiego po pamięć o ofiarach Zagłady

Morawiecki mówi: „Tutaj jest moje miejsce”. Problem w tym, że PiS właśnie ustala, ile tego miejsca mu pozostawić

Mateusz Morawiecki zapewnia, że nie zamierza odchodzić z Prawa i Sprawiedliwości. Deklaruje lojalność wobec partii, Jarosława Kaczyńskiego i całego „obozu patriotycznego”. Jednocześnie nie chce rezygnować ze stowarzyszenia „Rozwój Plus”, które kierownictwo PiS najwyraźniej uznało za potencjalne centrum niezależnej działalności politycznej. Data dodania artykułu: 21.07.2026 13:02
Morawiecki mówi: „Tutaj jest moje miejsce”. Problem w tym, że PiS właśnie ustala, ile tego miejsca mu pozostawić

Polecane

Wybuch gazu i ogromne płomienie na ulicy Zawadzkiej. Pożar został opanowany Tomaszowski Dzień Karmienia Piersią. Miasto zaprasza na piknik rodzinny Powiat tomaszowski dokłada do sześciu linii. Bezpłatne autobusy dowiozą do kolei Kij do selfie – mały gadżet, który ułatwia robienie zdjęć Reklama między półkami działa. Niemal co drugi klient zmienia pod jej wpływem zakupowe plany Zielono-czerwone serce miasta. Lechia Tomaszów zaprezentowała drużynę na sezon 2026/2027 Kortowa epopeja Piotra Kucharskiego. Radny tropił mączkę, miasto zdobyło 1,6 miliona złotych Cztery nowe korty tenisowe przy Arenie Lodowej. Tomaszów otrzymał 1,6 mln zł dofinansowania Desant na Zalewie Sulejowskim. Terytorialsi ćwiczyli działania na wodzie i w trudnym terenie Kinkiet ścienny - praktyczne światło czy tylko dekoracja? Druga odsłona Letniej Sceny Młodych. Galeria Tomaszów znów zabrzmiała muzyką lokalnych talentów Czwartek niemal bezchmurny. Upał do 36 stopni, w piątek możliwe burze
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: ...) Treść komentarza: i kto mu co zrobi????? Źródło komentarza: Cztery badania, blisko 1,7 promila i łagodny wyrok. Co naprawdę wydarzyło się w sprawie radnego Leona Karwata? Autor komentarza: ...) Treść komentarza: jak się zapisać do PO ..oczywiście w razie czego...a może wstąpić do jakiegoś koła Źródło komentarza: Cztery badania, blisko 1,7 promila i łagodny wyrok. Co naprawdę wydarzyło się w sprawie radnego Leona Karwata? Autor komentarza: ...) Treść komentarza: jest Pan prawdziwym OBYWATELEM Źródło komentarza: Cztery badania, blisko 1,7 promila i łagodny wyrok. Co naprawdę wydarzyło się w sprawie radnego Leona Karwata? Autor komentarza: Powinien Treść komentarza: jako znający się dostać stołek w komisji antyalkoholowej. Źródło komentarza: Cztery badania, blisko 1,7 promila i łagodny wyrok. Co naprawdę wydarzyło się w sprawie radnego Leona Karwata? Autor komentarza: Tomaszowianka. Treść komentarza: Wnioski mowi pan, nie ma takiej obcji, bo elektorat to ten sam sort, do tego trudny w nauczaniu. Źródło komentarza: Były wicestarosta dyrektorem w Będkowie. Pacjenci odchodzą, kolejne partyjne stanowisko przybywa Autor komentarza: Anus Brałn Treść komentarza: Ja, po flaszce na głowę też mam kołatanie serca ... A w ogóle, to bez małpki dla odwagi, nie wsiadam za kierownicę, tyle teraz wariatów jeździ po drogach. Strach się bać. Źródło komentarza: Cztery badania, blisko 1,7 promila i łagodny wyrok. Co naprawdę wydarzyło się w sprawie radnego Leona Karwata?
Reklama
Reklama
Przytulne mieszkanie na Smugowej. 46,5 m², balkon, piwnica i możliwość zakupu miejsca w garażu

Przytulne mieszkanie na Smugowej. 46,5 m², balkon, piwnica i możliwość zakupu miejsca w garażu

Cena: 385000 PLN Na sprzedaż jasne, funkcjonalne mieszkanie w Tomaszowie Mazowieckim, położone przy spokojnej ulicy Smugowej. Lokal znajduje się na trzecim piętrze trzypiętrowego bloku z 2011 roku. To propozycja dla osób, które szukają ciszy, wygody i dobrej komunikacji z miastem, ale nie chcą rezygnować z bliskości sklepów, szkół, przedszkola czy terenów spacerowych.Mieszkanie ma 46,50 m² powierzchni i składa się z dwóch pokoi, oddzielnej kuchni, łazienki z WC oraz przedpokoju. Do lokalu przynależy duża komórka w piwnicy o powierzchni 11,99 m², co jest dużym atutem dla osób potrzebujących dodatkowej przestrzeni do przechowywania. W mieszkaniu znajduje się także balkon, a sam lokal jest dwustronny, dzięki czemu wnętrze jest dobrze doświetlone.Układ pomieszczeń jest praktyczny i wygodny. Pokoje mają powierzchnię 20,98 m² oraz 10,72 m², kuchnia 6,43 m², łazienka 3,90 m², a przedpokój 4,45 m². Na podłogach w pokojach położono deskę barlinecką, natomiast w kuchni, łazience i przedpokoju gres. W korytarzu i łazience zastosowano ogrzewanie podłogowe. Lokal jest w stanie do wprowadzenia i może zostać sprzedany jako w pełni umeblowany oraz wyposażony.Budynek znajduje się na zamkniętym i monitorowanym osiedlu, zaprojektowanym w sposób estetyczny i przyjazny mieszkańcom. Klatka schodowa jest czysta i dobrze utrzymana. Ogrzewanie pochodzi z sieci miejskiej, okna są PCV, a instalacje określono jako dobre. Czynsz administracyjny wynosi około 728 zł i obejmuje m.in. centralne ogrzewanie, śmieci, fundusz remontowy oraz zaliczki na ciepłą i zimną wodę. Opłaty według liczników dotyczą prądu i wody.Dodatkowym atutem jest możliwość zakupu miejsca postojowego w garażu podziemnym za 35 000 zł. To szczególnie ważne w przypadku osób, które cenią wygodę i bezpieczeństwo codziennego parkowania.Lokalizacja przy ul. Smugowej łączy spokój osiedla mieszkaniowego z dostępem do miejskiej infrastruktury. W pobliżu znajdują się markety, szkoły podstawowe, przedszkole, szpital, tereny zielone oraz trasy piesze i rowerowe. To miejsce dobre zarówno dla singla, pary, rodziny z dzieckiem, jak i inwestora szukającego mieszkania pod wynajem długoterminowy.Cena mieszkania wynosi 385 000 zł, czyli 8 279,57 zł/m². Oferta dostępna jest na wyłączność w biurze Nieruchomości Kawaciuk. (nieruchomosci-kawaciuk.pl)

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama