Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 11 sierpnia 2026 00:36
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Powiało świeżością w świecie Marvela

Co by nie mówić o uniwersalności i przystępności filmów ze stajni Disney-Marvel, to jednak trzeba przyznać, że ich formuła powoli zaczyna się wypalać. W tym zalewie bardzo podobnych do siebie produkcji reżyser Taika Waititi postanowił tchnąć nowe życie w swój projekt. Tak powstał "Thor Ragnarok" – miks kiczowatego sci-fi lat 80-tych, fantasy, nordyckich wierzeń i elektronicznej muzyki. Czy eksperyment się powiódł? Cóż, mogę od razu powiedzieć, że jeśli jest to koniec świata, to na taki wręcz czekałem

Trzeba zaznaczyć, że początkowo film miał być zgoła inny. Utrzymany w poważnym klimacie trzeci "Thor" opowiadać miał o wspomnianym Ragnaroku. W mitologii wikingów jest to "zmierzch bogów", a mówiąc konkretniej, ichni koniec świata. Po raz pierwszy został on wspomniany w drugiej części "Avengers", gdzie ukazane zostały wręcz dantejskie sceny cierpiących Asgardczyków, a śmierć i pożoga wylewały się z ekranu. I tak, wszystkie te elementy są tu obecne, ale ich wydźwięk i ton zdążyły zanotować zwrot o 180 stopni.

 

Film rozpoczyna więc monolog tytułowego bohatera, boga piorunów, który siedząc zamknięty w klatce rozmyśla o dręczących go ostatnimi czasy snach. Jego apokaliptyczne wizje zmusiły go do powrotu w rodzinne strony – do wspomnianego Asgardu. Nim widz ujrzy jednak napisy otwierające film, zdąży nacieszyć oczy sceną, w której Thor roznosi w pył piekielne hordy, ostatecznie wbijając swój osławiony młot prosto w czaszkę władcy podziemi, Surtura. Ich finalne starcie to pokaz nadnaturalnych mocy. Wszystko skąpane jest w jaskrawych odcieniach krwistej czerwieni i ognistej pomarańczy. To także pierwszy pokaz umiejętności reżysera i dowód na to, jak bardzo jedna osoba może wszystko zmienić. Thor po latach latania po kosmosie stał się nieco inny. Jest pewniejszy siebie, ale też mniej zadufany w sobie. No i teraz ciska nie tylko gromami, ale także żarcikami. Kiedy natomiast ma zdarzyć się coś podniosłego, wręcz legendarnego, uszy widza cieszy "Immigrant song" autorstwa Led Zeppelin. "Ragnarok" to film który nie traktuje siebie nazbyt poważnie, co tym przypadku nie jest wadą, a wręcz przeciwnie – jego największą zaletą.

           

Jak to się mówi, z deszczu pod rynnę. Surtur był tylko przekąską do głównego dania. Sprawy szybko przybierają zły obrót, gdy okazuje się, iż z podziemi wraca Bogini Śmierci, Hela. Rozsierdzona swoją długą niewolą i faktem, że cały Asgard o niej zapomniał, postanawia przejąć władzę w krainie. Na jej drodze po raz kolejny próbuje stanąć blondwłosy bóg piorunów, jednak szybko okazuje się, że ani on, ani tym bardziej jego przybrany brat Loki nie mają szans w realnym starciu z nowo przybyłą wojowniczką. W wyniku pojedynku Thor trafia na planetę-złomowisko Sakaar, gdzie panuje prawo silniejszego.Dociera do rezydencji Arcymistrza, będącego ekscentrykiem, twórcą lokalnego turnieju gladiatorów, a prywatnie miłośnikiem dobrze zakrapianych imprez.

 

 

To właśnie tu film rozwija się najbardziej, prezentując całą gamę nowych bohaterów, z których każdy, dosłownie każdy został napisany wręcz brawurowo. Od lubującej się w mocnych drinkach złomiarki z twardym charakterem i zasadami, po ulubieńca publiczności, Korga, kamiennego rewolucjonistę, granego zresztą przez samego reżysera. W dobry sposób rozwinięto też postać Hulka; z pragnącej niszczyć wszystko bestii, zmienia się w coś pokroju bożyszcza tłumów i pociesznego giganta. Choć jego zasób słownictwa nadal jest dość ograniczony, to nie da się go tu nie polubić. Do ekipy ponownie dołącza Loki, psotny i dwulicowy jak zawsze, choć tym razem z nieco lepiej ustawionym kompasem moralnym. Przeczuwając zagładę swoich rodzinnych stron, postanawia wspomóc Thora, choć nie do końca w taki sposób, jak można by się to spodziewać na pierwszy rzut oka.

           

Sceny na Sakaar przerywane są wydarzeniami z Asgardu. Tu możemy podziwiać moc Heli w pełnej krasie. Bogini Śmierci bez większych problemów wycina w pień całe oddziały Asgarczyków. Trup ściele się gęsto, w tle przygrywa podniosła, pełna chórów muzyka. Nikt nie jest w stanie jej zatrzymać. Niedobitki ratują się ucieczką, tworąc kruchy ruch oporu.

           

I w jednej chwili z szalonej, kiczowatej (nie znaczy słabej) produkcji Sci-Fi "Thor: Ragnarok" staje się wysokobudżetowym filmem fantasy. Sceny, w których Asgardczycy uciekają zboczem lasu przed hordą nieumarłych rycerzy do złudzenia przypominają "Władcę Pierścieni" Petera Jacksona. Uciekinierzy napotykają nawet na swojej drodze Heimdalla, który został tu, chyba specjalnie, ucharakteryzowany jak Obieżyświat Aragorn. Nie pomaga fakt, iż Cate Blanchet i Karl Urban, odpowiednio Hela i jej przyboczny Skurge, mieli prominentne role w tamtejszej produkcji.  Ta nagła zmiana tonu stanowi świetną przeciwwagę do akcji, jakie wyczynia Thor ze swoimi sojusznikami, a takze pokazuje, jak naprawdę róznorodny jest kosmos Marvela.

           

Obydwa te światy łączą się w trzecim akcie. Thor z sojusznikami przybywa, by pokazać Heli gdzie jej miejsce. Walki toczą się na kilku płaszczyznach. I nie brak tu zarówno wielkich scen batalistycznych, jak i pomniejszych pojedynków jeden na jednego. Wszędzie sypią się iskry, ktoś  rozpłata mieczem nieumarłego rycerza, ktoś inny postanawia użyć miotacza laserowego. Pościgi statków kosmicznych, sunących nisko nad poziomem wody? Skakanie z pojazdu na pojazd, by uszkodzić silnik za pomocą boskich mocy pioruna? A może solidna bitka na gołe pięści? Proszę bardzo, "Thor: Ragnarok" ma to wszystko.

           

Film Taiki Waititiego jest miksem gatunkowym, który nie mógłby powstać, gdyby nie kreatywna wolność reżyserska i ogromna miłość do komiksów. W internecie nie brakuje analiz porównujących sceny filmu i konkretne kadry zeszytów Marvela o Thorze z lat 80tych. Możemy wiec mówić o dośc dokładnej adaptacji, a często można zapomnieć, że dokładnie o to chodzi. Najnowszy "Thor" jest kolorowy, zabawny, szalony, poważny kiedy potrzeba (zobaczcie przepiękną scenę z Odynem), który nie traci nic ze swojego rodowodu i nie wstydzi się tego, że jest tak naprawdę przeniesioną na ekran historyjką obrazkową, sprzedawaną trzydzieści lat temu za paręnaście centów. Widać, że aktorzy jak i sam reżyser bawili się świetnie na planie.

 

Po dość nijakich wystepach i dwóch średnio dobrze zapamiętanych solowych filmach, Chris Hemsworth pokazuje swój pazur i wreszcie staje się bogiem piorunów, na jakiego fani liczyli od dawna. Tom Hiddleston nieprzerwanie ukazuje angielską grację i dystyngowanie, grając Lokiego i po prostu świetnie dopełnia tytułowego bohatera. Pozytywnym zaskoczeniem moze tu też być Tessa Thompson, której Walkiria mogła by bez problemu dostać swój solowy film. Po przełomie dla kobiecego kina superbohaterskiego, jakim była "Wonder Woman", szanse na to wzrosły niebotycznie.

 

Na brawa zasługuje też Cate Blanchet, której występ jako zła królowa po prostu był pisany, od momentu gdy widzieliśmy jak przerażająca moze być w formie opętanej Galadrieli z "Władcy Pierścieni". No i Jeff Goldblum, będący Arcymistrzem. Jeśli jest jeden powód by iśc do kina na ten film, to zdecydowanie sceny z jego udziałem. Nie byłem peewien, czy to Goldblum gra Arcymistrza, czy Arcymistrz jego. I mógłbym tak dalej sypać nazwiskami, bo po prostu każdy miał ttutaj swój epizod, swoją rolę. Ponoć 80 procent dialogów na planie było improwizowanych. Da się to wyczuć, da się to usłyszeć. Czy to źle? Absolutnie nie. Bohaterzy brzmią dzięki temu autentycznie i tak jak powinni. Zarty sytuacyjne śmieszą jak trzeba, a rozmowy "o niczym" są aż nazbyt mile widziane. Pogawędkę Thora i Korga o młocie można postawić tuż obok konwersacji o hamburgerach z "Pulp Fiction". A jak z muzyką? To też jest miks gatunkowy. Od mocnego brzmienia Led Zeppelin, poprzez podniosłe, orkiestrowe, pełne bębnów kawałki przywodzące na myśl filmy fantasy aż do elektronicznych utworów, przypominających czasy Mike'a Oldfielda. Każdy znajdzie tu coś dla siebie.

           

"Thor: Ragnarok" to powiew świeżości w stajni filmów Marvela. To szalona jazda bez trzymanki, wspaniały hołd dla kiczowatego kina lat 80tych, kiedy królował kosmos, fantasy, metal i new age. Dobrze bawić się tu będą zarówno wieloletni fani produkcji komiksowych, jak i osoby nie mające zielonego pojęcia co dzieje się aktualnie w fabule tego niekończącego się serialu zwanego "Filmowym Uniwersum Marvela". Warto.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

Poniedziałek pod znakiem napięć i katastrof. Trump chce pieniędzy od Iranu, Rosja gromadzi rakiety, Kolumbia liczy ofiary

Poniedziałek, 10 sierpnia 2026 roku, przyniósł wiadomości jak kadry z kilku różnych filmów rozgrywających się jednocześnie. Donald Trump zaostrza retorykę wobec Iranu, Rosja zwiększa produkcję rakiet, w Moskwie ludzie wychodzą przed Sąd Najwyższy w obronie opozycji, a w Kolumbii ratownicy przeszukują ruiny po potężnym trzęsieniu ziemi. W Polsce mowa przede wszystkim o kolejnych miliardach z KPO, finansach partii politycznych i postępowaniu dotyczącym pomocy dla powodzian. Oto najważniejsze informacje poniedziałku. Data dodania artykułu: 10.08.2026 22:10
Poniedziałek pod znakiem napięć i katastrof. Trump chce pieniędzy od Iranu, Rosja gromadzi rakiety, Kolumbia liczy ofiary

Kaczyński zapowiada zmianę władzy i „nowe instytucje”. Sondaże są dla Tuska złe, ale to jeszcze nie wyrok

Plac Piłsudskiego po raz kolejny stał się sceną dramatu, w którym pamięć o ofiarach katastrofy smoleńskiej spotkała się z najbardziej gorącym językiem bieżącej polityki. Jarosław Kaczyński uznał słabe notowania gabinetu Donalda Tuska za zapowiedź zmiany władzy. Mówił o tworzeniu nowych instytucji, zatrzymaniach i surowych karach. Najdalej poszedł jednak w sprawie Smoleńska, przekonując o rosyjskiej zbrodni i możliwym udziale polskich współpracowników. To pozostaje tezą prezesa PiS, a nie ustaleniem prawomocnego wyroku ani zakończonego śledztwa. Data dodania artykułu: 10.08.2026 13:07
Kaczyński zapowiada zmianę władzy i „nowe instytucje”. Sondaże są dla Tuska złe, ale to jeszcze nie wyrok

Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł?

W pierwszym półroczu 2026 roku liczba ujawnionych kradzieży sklepowych spadła niemal o jedną piątą. Na pierwszy rzut oka to bardzo dobra wiadomość. Statystyka ma jednak konstrukcję dobrego kryminału: najważniejszy szczegół pojawia się dopiero w drugim akcie. Ubywa przede wszystkim drobnych wykroczeń, podczas gdy liczba poważniejszych czynów maleje znacznie wolniej. Problem nie tyle znika, ile zmienia swoją twarz. Data dodania artykułu: 10.08.2026 09:22
Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł?

10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale

Historia 10 sierpnia nie mówi jednym głosem. Raz trzaska ogniem nad Wawelem, innym razem szepcze z kart Jerzego Pilcha i Tadeusza Dołęgi-Mostowicza. Potrafi zabrzmieć fletem Iana Andersona, soulowym głosem Roberty Flack, ale też hukiem niemieckich pocisków nad powstańczą Warszawą. Data dodania artykułu: 10.08.2026 08:45
10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale

Kosmiczny gość minie Ziemię. Planetoida 2019 NY2 przeleci 2,5 mln km od nas

W nocy z niedzieli na poniedziałek w pobliżu Ziemi przemknie planetoida 2019 NY2. Obiekt może mieć około 150–330 metrów średnicy, a w chwili największego zbliżenia znajdzie się około 2,5 miliona kilometrów od naszej planety. Brzmi jak początek „Armageddonu”, ale tym razem Bruce Willis może spokojnie zostać w domu. Astronomowie podkreślają: nie ma zagrożenia zderzeniem. Data dodania artykułu: 09.08.2026 09:14
Kosmiczny gość minie Ziemię. Planetoida 2019 NY2 przeleci 2,5 mln km od nas

9 sierpnia. Od Jasnej Góry i Dmowskiego po Watergate, Whitney Houston i ostatni koncert Queen

9 sierpnia to jedna z tych dat, przy których historia nie pozwala się nudzić. Tego dnia na częstochowskim wzgórzu pojawili się paulini, urodził się Roman Dmowski, polscy czołgiści ruszyli do walk pod Studziankami, Richard Nixon opuszczał Biały Dom, a kilka dekad później Freddie Mercury po raz ostatni stanął przed publicznością jako koncertowy frontman Queen. Do tego Whitney Houston, Bee Gees, AC/DC, Jerry Garcia i „San Francisco” Scotta McKenziego. A w niedzielę 9 sierpnia 2026 roku historia spotyka się z teraźniejszością również w Małopolsce, Janowie Podlaskim i na trasie Tour de Pologne. Data dodania artykułu: 09.08.2026 07:48
9 sierpnia. Od Jasnej Góry i Dmowskiego po Watergate, Whitney Houston i ostatni koncert Queen

Marta Nawrocka zaprasza młode Polki do Juraty. „O jakiej Polsce marzycie?”

Nie sala konferencyjna w Warszawie, nie pałacowe korytarze i nie kolejna debata prowadzona zza mównicy. Tym razem rozmowa o Polsce ma przenieść się nad Bałtyk. Marta Nawrocka zwróciła się bezpośrednio do młodych Polek, zapraszając je na spotkanie w Juracie. W ostatni weekend wakacji, 29 i 30 sierpnia, młodzi ludzie mają spotkać się tam z parą prezydencką i rozmawiać o swoich oczekiwaniach, pomysłach oraz o tym, jak widzą przyszłość kraju. Data dodania artykułu: 09.08.2026 00:08
Marta Nawrocka zaprasza młode Polki do Juraty. „O jakiej Polsce marzycie?”

8 sierpnia. Rejtan w drzwiach historii, „Błyskawica” w eterze i Beatlesi na pasach Abbey Road

Sobota, 8 sierpnia 2026 roku, to 220. dzień roku. Imieniny obchodzą dziś Dominik, Esmeralda, Jan, Joanna i Sylwiusz. W Tomaszowie Mazowieckim słońce wschodzi około godz. 5.14, a zachodzi około 20.19. Data dodania artykułu: 08.08.2026 08:43
8 sierpnia. Rejtan w drzwiach historii, „Błyskawica” w eterze i Beatlesi na pasach Abbey Road

Polecane

Ostatni tydzień letnich ślizgawek. W sierpniu można jeszcze wskoczyć na lód Sportowy poniedziałek: Schilder ze złotem, Kuchta w Legii i mocny front przeciw FIFA Wybuch gazu na Zawadzkiej pod lupą prokuratury. Biegły zbada przyczynę, w tle kara do 10 lat Akcja „Prędkość” w powiecie tomaszowskim. 99 przypadków przekroczenia limitu Jazz nad Zalewem Sulejowskim i łemkowskie brzmienia w regionie PILNE. Zaginął 37-letni Michał Szczepaniak z Tomaszowa. Policja prosi o pomoc 33 stopnie, potem grad i wiatr do 80 km/h. IMGW ostrzega Tomaszów i powiat Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł? 10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale Ponad 100 osób odwiedziło tomaszowską porodówkę. Oddział, który odzyskał zaufanie pacjentek „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Największym problemem nie musi być samo 58 procent
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Ten materiał powyżej dosyć szczegółowo i fachowo pokazuje, że ta spółdzielnia, to firma, która bardzo łatwo może stać się zwykła mafią, decydującą o losach ludzi, będących członkami tej spółdzielczej mafii. I rzeczywiście, ten stołek prezesa i szefa rady nadzorczej, tak "na oko", nie wydają się najważniejsze, jednak, tak, jak w każdej mafii, to są najważniejsze stołki, bo te stołki kierują tym mafijnym procederem wykorzystywania informacji o ludziach ze spółdzielni. Stad wzięła się i nadal trwa burza o szefostwo w tej spółdzielczej mafii. Źródło komentarza: Nie chodzi tylko o fotel prezesa. Chodzi o wiedzę wartą mieszkania Autor komentarza: Opiekun Treść komentarza: A z innej beczki. Musiałem z tatą - mającym problem z poruszaniem się, udać się do jednej z poradni przy TCZ. Aby do niej dojść, musieliśmy przejć przez mocno zniszczony plac ( między innymi wyrwy w płytach chodnikowych). Dla mojego taty, było to arcytrudne i od budki przy bramie, do drzwi - trwało z przerwami, około 15 minut. No i przy drzwiach wyrwana klamka i karteczka z napisem, że remont, a wejście drzwiami głównymi do szpitala. Kolejne około 15 minut w drugą stronę i niebotyczne zmęczenie osoby chorej i opiekuna. Z pomocy tych poradni raczej nie korzystają ludzie zdrowi, często są to pacjenci neurologiczni, ortopedyczni z urazami kończyn. Czy naprawdę trzeba uświadamiać ludzi odpowiedzialnych, za to że konieczne jest oznakowanie od strony bramy i furtki którędy teraz wiedzie droga do określonych poradni? Po wejściu na hol główny to samo. Nikogo w punkcie informacyjnym, rozumiem, że może pani poszła do toalety, ma prawo. Tylko nie każdy zna od lewa do prawa topografię szpitala, wystarczyłyby oznaczenia przyklejone na ścianach... Wydrukowanie czarnym tuszem i ofoliowanie kilku kartek, nie będzie finansowym gwoździem do trumny, już i tak zadłużonego szpitala, a zdecydowanie pomoże osobom chorym. Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jak czytam tego gniota powyżej, to scyzoryk sam otwiera mi się w kieszeni. Ten materiał powyżej, to, co to, do kur.. nędzy, jest?! Publiczna scysja pomiędzy p. Strzępkiem i pozostałymi podmiotami tzw. "służby zdrowia" czy może to jest jakiekolwiek wyjaśniania dla zwykłych ludzi, którzy są zainteresowania takimi sytuacjami - co ?! Szanowna Redakcjo: nie traktujcie Waszych Czytelników jak zwykłych debili!!! Ten materiał powyżej, to jest zwykły bełkot, które nic nam nie wyjaśnia. Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Wpisy tej dziewuchy z dnia 06.08.2026 r. z następujących godzin: 17:06, 17:10, 17:15, 17:42, 17:48. Dziewczyno: te Twoje wpisy, to jedna , wielka kakofonia, czy pomieszanie z poplątaniem, a inaczej: syf, kiła i mogiła. Mam wątpliwości, czy Ty sama siebie zrozumiesz z tych swoich wpisów. A może ktoś Cię wcześniej skrzywdził, albo po prostu Ci nie dogodził - co? Źródło komentarza: Demokracja odwołana z powodu upału. Co naprawdę dzieje się w SM „Przodownik”? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jest godzina 20:53. Wychodzi na to, że to moje głosowanie (powyżej) na zadane pytanie, to jest to dotychczas jedyny oddany głos i dlatego po moim głosie napisano 100% głosów. Konkluzja jest taka: te wszystkie sondaże można potłuc o kant dupy. Ja jestem zdecydowanym prawicowcem, a ponadto zdecydowanym wrogiem ryżowatych niemców, którzy udają premierów Polski, a zostali wysłani przez potomków hitlera, aby razem z ukraińskimi żydami utopić Polskę i Polaków. Wobec tego, mój głos na zapytanie powyżej nic nie znaczy, bo za moment zgłosi się stu wielbicieli ryżego donka i wówczas mój jedyny głos przeciwny będzie stanowił zaledwie 1%. Źródło komentarza: Największym problemem nie musi być samo 58 procent Autor komentarza: Ekspert specjalista Treść komentarza: Ci panowie co to ich się tutaj górnolotnie nazywa "DJ-ami" to najwyżej "CJ-e". Różnica w literkach drobna, ale w znaczeniu - kolosalna. Ani jeden ani drugi "grajek" nie jest "DJ"-em, nigdy nim nie był i prawdopodobnie nie będzie bo oni nie mają ZIELONEGO pojęcia jak się beaty klei :D NIE MAJĄ ZIE-LO-NE-GO pojęcia. I spoko. Nie muszą, dziś ze sprzęu dla "sidżejów" imprezę zagra nawet tresowana ameba albo inna nibynóżka. Dlatego uprzejmie proszę o zmianę tekstu - nie "DJ", a "CJ" Źródło komentarza: Plac Kościuszki znów zatańczył. DJ Junior i BAILA porwali Tomaszów do wspólnej zabawy
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama