Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 7 listopada 2026 17:04
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Z Tomaszowa widać (nie tylko) tylko kominy Wistomu

Od Ziemniaków opowieść wiodąca wprost do Hańby

Tomasz Bąk: Zespół Ziemniaki znam tylko z opowieści starszych załogantów, ale na Crowmoth się załapałem, myślę, że to historia sprzed jakichś dwunastu lat… Chciałbym zapytać, czy Wasze doświadczenia na lokalnej scenie jakoś Was ukształtowały, czy może wręcz przeciwnie, próbujecie jakoś to wyprzeć. Przyznajecie się do swoich korzeni?

Adam Sobolewski: Zacznę może od końca. Można by zadać pytanie, czy w ogóle słychać te projekty w muzyce, którą gramy teraz. Odpowiedź brzmiałaby: tak, jak najbardziej. Czy się przyznajemy? Ja do Crowmotha się przyznaję, uważam, że im późniejszy, tym stawał się ciekawszy. Niestety, jak większość takich projektów licealnych, zespół w pewnym momencie „siadł”…

Andrzej Zamenhof: Jeżeli o mnie chodzi, to ja absolutnie nie wypieram tych doświadczeń, wręcz przeciwnie, uważam, że są bardzo cenne, bo jednak tak się kształtowaliśmy i każdy z nas w ten sposób uczył się grać muzykę, funkcjonować jako zespół, pracować z ludźmi, być na scenie… Jeśli chodzi o Ziemniaki, to mogłem wtedy szlifować umiejętności wokalne. Ziemniaki wspominam przede wszystkim jako takie wesołe dzieciństwo, gdzie chłopaki przychodzili, grali ze mną w piłkę, jeździli samochodzikami, a potem mówili: „Andrzej, trzeba grać koncert”, więc jechaliśmy do Piotrkowa, Rokicin czy Chorzęcina i graliśmy, było pogo, przychodziły punki… To było bardzo ciekawe doświadczenie i bardzo miło wspominam ten czas. Ponadto często wracam do jednego z najważniejszych wydarzeń w moim życiu, jakim był koncert z Dezerterem w Tomaszowie. Samo słuchanie Dezertera zrobiło na mnie ogromne wrażenie, a możliwość zagrania na tej samej scenie, gdy miałem dziewięć czy dziesięć lat, okazja, żeby ich posłuchać i obejrzeć to wszystko z bliska – to na pewno mocno wpłynęło na to, co robimy teraz, bo słuchać dużo Dezertera w Hańbie! No, a co do Crowmotha, to też mam bardzo miłe wspomnienia, to był mój pierwszy zespół, gdy byłem już prawie dorosłym człowiekiem i na pewno bardziej świadomie do tego wszystkiego podchodziłem. Wiesz, do tej pory jakoś trzymamy się razem, po cichu myślimy o jakimś dwudziestoleciu (śmiech). Więc jak najbardziej miło wspominamy i nie wypieramy się tych korzeni.

 

TB: A sama atmosfera dorastania w robotniczym mieście? W Hańbie! te wątki robotnicze są dość mocno zaakcentowane…

AS: Mocno zaznaczyliśmy to w naszych fikcyjnych biografiach, w których napisaliśmy, że muzycy grający w Hańbie!, Andrzej Zamenhof i Adam Sobolewski, poznali się w Tomaszowskiej Fabryce Filców Technicznych, więc Tomaszów jest jak najbardziej ważny, jest takim punktem zwrotnym całej tej fikcyjnej historii zespołu.

Jak się dorastało w Tomaszowie? Nie zapomnę takiego złotego cytatu mojego kolegi z liceum. Siedzieliśmy na Muszli, rozmawialiśmy o tym, co chcielibyśmy robić w przyszłości, wiesz, gdybaliśmy, że ten chciałby wykonywać taki zawód itd., i w końcu ktoś z nas wypalił, że bardzo chciałby zobaczyć Japonię, na co ten kumpel takim grobowym głosem wypalił, że z Tomaszowa nie widać Japonii – z Tomaszowa widać tylko kominy Wistomu i ludzką biedę…

 

TB: Tomaszów był też szczególnym miejscem dla jednego z Waszych tekściarzy, niejakiego Juliana Tuwima… Czy, poza oczywistą wartością literacką tej poezji, te wątki lokalne miały jakiekolwiek znaczenie?

AZ: Nie, Tuwim po prostu jest dobrym poetą i wydaje mi się, że gdy pisał piosenkę o Tomaszowie, to był to całkiem inny Tomaszów niż ten, który my znamy.

Ignacy Woland: Tuwim pisał piosenki o Tomaszowie w swoim okresie, jak ja to nazywam, „romantycznym”. Tomaszów nierozłącznie wiązał mu się z miłością i wakacjami okresu dzieciństwa, więc był takim sielskim oderwaniem się od Łodzi, a my jednak podkreślamy zupełnie inny obraz rzeczywistości tomaszowskiej lat trzydziestych.

AZ: No i mamy też zupełnie inne doświadczenia i wspomnienia związane z tym miastem. Zawsze lubiłem tę piosenkę Tuwima o Tomaszowie, ale jakoś nie potrafiłem się w niej odnaleźć…

TB: Macie jakiś klucz doboru autorów i ich tekstów?

AZ: Po prostu wybieramy dobre teksty, takie, które mieszczą się w ramach czasowych.

IW: To jedno, ale jednak jest ten klucz – to są pieśni buntu, w mniejszym lub większym stopniu. Ich autorzy starali się wpływać na rzeczywistość poprzez swoją twórczość artystyczną, jakoś pobudzić odbiorców do skonfrontowania się z tym, że nie wszystko dookoła jest takie piękne, sielskie i anielskie. Szukamy tekstów, które nie tyle są zwrócone ku literaturze, co raczej wychodzą do ludzi, starają się skłonić do refleksji.

 

TB: Poezja dwudziestolecia międzywojennego jest wielonurtowa i bardzo zróżnicowana, poza pieśniami buntu można tam odnaleźć umiłowanie natury, poszukiwania formalne, dzienniki żołnierskie… Rozumiem, że grając z Hańbą! skupiacie się raczej na poezji zaangażowanej społecznie?

IW: Jasne. Oczywiście, że są świetne rzeczy autorów bardzo zaangażowanych politycznie, którzy bezprecedensowo manifestowali swoją polityczność, np. emigrując do Moskwy (śmiech), ale w twórczości literackiej raczej się to nie objawiało, to była poezja zwrócona ku poezji.  My jednak wybieramy tych autorów, którzy opisują świat i nie robią z tego laurki, a raczej próbę zderzenia oficjalnej propagandy rządowej z ich poetyckim sprzeciwem.

TB: Czyli raczej „Do prostego człowieka”?

AS: Tak, to jest właśnie ten Tuwim, którego lubimy.

IW: W podobnym okresie, co „Do prostego człowieka” powstał „Mój dzionek”, więc to jest ten Tuwim, który bardziej przemawia do Hańby! i inspiruje nas do dalszych poszukiwań.

 

TB: Niektóre zespoły rockowe silą się na nagrywanie concept albumów, wy poszliście krok dalej i zrobiliście konceptualny zespół. Jak zrodził się ten pomysł, czy to był jakiś szczególny moment, czy może bardziej proces, coś rozciągniętego w czasie?

AS: Nie, był to z góry ustalony koncept, wiedzieliśmy, jak ma to mniej więcej wyglądać…

IW: Stroje, teksty, muzyka, instrumenty…

AZ: Najpierw był pomysł, idea i jakiś plan, co z tym zrobić dalej, zaczęło się szukanie muzyków, dobieranie instrumentów.

AS: Co ciekawe, ten proces twórczy nie kończy się, cały czas inspiruje nas to do dalszych poszukiwań.

IW: Bo to jest trochę tak, że te wspomniane concept albumy zamykają się w ściśle określonych ramach: zespół sobie wszystko przeczytał, przemyślał, stworzył i zamknął temat, ewentualnie gra trasę koncertową i odkłada projekt na półkę. W naszym przypadku jest zupełnie inaczej – tak, jak Andrzej powiedział, na początku była idea, która zaczęła „toczyć” resztę, powstały pierwsze teksty…

AZ: A potem zaczęliśmy czytać! (śmiech)

IW: A potem okazało się, że to właściwie już jest, że ten koncept jest taką studnią bez dna, której się kompletnie nie spodziewaliśmy i której nie przewidzieliśmy. I raz, że nie wiedzieliśmy, że ona jest tak wielka, a dwa, że chyba żaden z nas nie spodziewał się, że to nas tak kompletnie pochłonie, bo nie skończyło się tylko na graniu muzyki i pisaniu tekstów. Myślę, że pięć czy osiem lat temu żaden z nas nie powiedziałby o sobie, że interesuje się historią dwudziestolecia międzywojennego, a teraz każdy z nas by się pod tym podpisał. Staliśmy się pośrednio amatorami historii i to jest chyba dla nas ważniejsze, niż sama muzyka.

 

TB: Napotykaliście jakieś trudności przy realizacji tego konceptu? Musieliście się z kimś konsultować, czy raczej szukaliście informacji na własną rękę?

IW: Staramy się być na tyle odpowiedzialni, żeby nie robić rzeczy na tyle głupich, że wymagałyby konsultacji. Jeśli już się decydujemy, żeby zaśpiewać jakiś tekst albo opowiedzieć jakąś historię, to staramy się to zweryfikować, dotrzeć do źródeł, żeby nie wyjść na totalnych ignorantów. To nie jest zespół propagandowy, ale niesie ze sobą pewien walor edukacyjny. Po pewnym czasie zrozumieliśmy, że nie możemy sobie robić jaj, jeśli trzymamy się chronologii, a także chcemy, pomimo fikcyjnego charakteru tej historii, oddawać charakter epoki. Jeśli mamy przedstawiać ludziom dwudziestolecie międzywojenne, a mamy świadomość tego, że fikcja często bywa bardziej nośna, niż suche fakty historyczne, to mamy wewnętrzny imperatyw, żeby sprawdzić i doczytać. Robimy to sami i jak dotąd żaden profesor nas nie zrugał. Zespół dociera także do kręgów nauczycielskich i nie mieliśmy żadnych sygnałów, że coś przekłamujemy czy w jakikolwiek sposób fałszujemy historię.

 

TB: Czy śledząc współczesne życie publiczne dostrzegacie jakieś punkty wspólne z wydarzeniami z dwudziestolecia międzywojennego?

IW: Oczywiście, że tak, nie da się od nich uciec, ale równie dobrze można tworzyć paralele z tym, co działo się pod koniec osiemnastego wieku. Na pewno jednak te podobieństwa nie determinują w żaden sposób tego, co robimy. To jest w ogóle jakiś wypadek przy pracy, swoisty błąd rzeczywistości, że znów zmierza w tym kierunku…

 

TB: Według Waszego kalendarza kończy się rok 1938, czy nie boicie się, że po nim przyjdzie rok 1939 z całym swoim ciężarem?

AS: Musi przyjść! Nie ma się czego bać, jesteśmy przygotowani.

 

 

TB: Wasz drugi album, „Będą bić!”, brzmi dużo bardziej surowo, niż debiut. Czy takie było Wasze założenie?

AZ: To jest celowe założenie i tak, ten pomysł nie jest zakończony, tylko wciąż trwa i się rozwija, co często popycha nas do robienia różnych, czasem głupich rzeczy…

IW: Nie powiedziałbym „głupich”, raczej „nieszablonowych”…

AZ: Dobrze, nieszablonowych. Postanowiliśmy pójść trochę dalej w tej rekonstrukcji i trochę to brzmienie zarchaizować. Wiadomo, że nie jest to dosłowna rekonstrukcja brzmienia z tego okresu, bo to po prostu niemożliwe, ale wzięliśmy stare mikrofony… W studiu u Marcina Prusiewicza, bo tam nagrywaliśmy, okazało się, że on wyciągnął jakąś kolekcję starych, radzieckich mikrofonów z lat pięćdziesiątych i siedemdziesiątych, puścił nas przez jakieś stare preampy i stary mikser, a czasem jeszcze specjalnie nagrywaliśmy ścieżki zbyt głośno, żeby uzyskać naturalny przester.

AS: Zdublowaliśmy cały sprzęt, żeby mieć wyjście ratunkowe, gdyby okazało się, że jednak przesadziliśmy, ale na szczęście nie musieliśmy korzystać z opcji rezerwowej, poszliśmy na całość…

AZ: Na koniec Adam wpadł na taki pomysł, że skoro staramy się być spójni, to może zrobimy płytę w mono i stwierdziliśmy, że jest to super pomysł, a potem pisali do nas ludzie i pytali, kiedy wreszcie wyjdzie płyta w stereo (śmiech). Albo pojawiały się zapytania, czy tylko na Spotify jest wersja mono, bo ludzie bardzo chcieliby usłyszeć ten materiał w stereo.

IW: Nasz wydawca dostawał reklamacje, ludzie chcieli wymienić swoje egzemplarze płyty, bo uznawali je za uszkodzone… Niektórych audiofilów przyprawiliśmy o szybsze bicie serca, bo myśleli, że zepsuł im się sprzęt.

AZ: Bardzo nas to wszystko cieszyło i uznaliśmy, że zrobimy właśnie taką pseudo-rekonstrukcję brzmieniową.

 

TB: Na koniec chciałbym zapytać – chociaż wiem, że udzielaliście już na nie odpowiedzi i pewnie będziecie o to pytani do końca życia - o słynną sesję dla KEXP. Czy jest to coś, do czego podchodzi się z niemal nabożną czcią, czy po prostu dzień jak co dzień? Pomogło Wam to jakoś w karierze?

AS: Ja nawet nie wiedziałem, co to jest KEXP, więc po prostu wszedłem i zagrałem (śmiech).

AZ: A ja wiedziałem, co to jest KEXP i na początku myślałem, że coś pomyliłem, czegoś nie doczytałem… Sprawdziłem jeszcze raz, i to faktycznie było KEXP, także dla mnie był to szok, wiesz, nie mieliśmy jeszcze płyty…

IW: Wyobraź sobie, że jesteś małym, młodym zespołem, grasz nieduże koncerty i cieszysz się z każdej okazji do grania…

AS: Że jesteś takim Crowmothem, tylko grasz na jeszcze głupszych instrumentach, niż Crowmoth.

IW: Właśnie, i nagle dostajesz zaproszenie na Off Festival, co już jest totalnym szokiem, a za chwilę pisze do ciebie Artur Rojek, że przyjeżdżają Amerykanie z KEXP i chcą was nagrać… Dla tych, którzy wiedzieli, co to KEXP, to wiadomo, opad szczęki murowany. Potem jeszcze część offowej ekipy podpowiedziała Amerykanom, żeby nagrać to na Nikiszowcu, to jest takie fajne miejsce, na pewno podpasuje… I wtedy już w ogóle nastąpiła jakaś koniunkcja sfer, Wenus się zbiegło z Marsem…

AZ: I jeszcze jedna rzecz – wtedy akurat był remont na Nikiszowcu i nie było samochodów…

AS: Tak, wróciliśmy tam w tym roku i byliśmy przerażeni.

IW: Bo to nie jest żaden skansen, tylko normalne, bardzo modne zresztą, osiedle. Jeżeli pytasz, czy coś to daje w karierze, to tak – daje masę. Dzięki KEXP pojechaliśmy na pierwszą trasę do Stanów Zjednoczonych. Dzięki KEXP także łatwiej nam było nawiązać kontakt z zagranicznymi klubami, bo to jest taki stempel jakości, nie musisz się przedstawiać, tylko robi to za ciebie marka tej rozgłośni. Także do dzisiaj ta sesja jest przywoływana, do dzisiaj jest wklejana w różne miejsca, choć nasze emocje już trochę ostygły, bo jednak minęło sporo czasu, ale tamto lato, tamten sierpień to szczególny moment.

AZ: Sierpień 1935, pamiętamy! (śmiech)

IW: Wtedy też po raz pierwszy usłyszał nas nasz wydawca, Antena Krzyku…

AZ: Wcześniej nagrywaliśmy piosenki na CD-Rach i drukowaliśmy okładki…

IW: Mieliśmy sporo nagranego materiału, z którym nie bardzo wiedzieliśmy, co zrobić, trochę się motaliśmy, nie wiedzieliśmy, jak to będzie, i nagle nastąpiła ta wspomniana koniunkcja astrologiczna: Off Festival, KEXP, Antena Krzyku i album w 2016 r.

 

TB: Dzięki za rozmowę i powodzenia!


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

Najbardziej przeraża mnie nie tylko to, co ludzie opowiadają o swoich krzywdach. Przeraża mnie również cisza tych, którzy powinni reagować. Cisza polityków, urzędników i instytucji, które zbyt często wykazują niezwykłą sprawność w chronieniu własnego wizerunku, a znacznie mniejszą determinację w wyjaśnianiu niewygodnych spraw.W tomaszowskim wątku nie opieram się wyłącznie na zasłyszanych historiach. Dysponuję nagraniem posiedzenia komisji, złożyłem zawiadomienie do prokuratury i domagam się wyjaśnienia, dlaczego istotna wypowiedź dotycząca małoletnich nie znalazła odzwierciedlenia w protokole. Nie przesądzam, że doszło do przestępstwa. Uważam jednak, że sprawa wymaga rzetelnego sprawdzenia.Nie interesuje mnie, kto jest z Platformy, PiS-u czy jakiejkolwiek innej partii. Krzywda nie ma barw politycznych. A milczenie wobec niej nie staje się mniej naganne tylko dlatego, że dotyczy naszych znajomych.Zostawiam więc czytelników z jednym pytaniem: jeżeli instytucje powołane do ochrony najsłabszych nie potrafią przekonująco wyjaśnić takich wątpliwości, to komu właściwie mają zaufać ludzie, którzy zdecydowali się mówić?Bo czasami największym skandalem nie jest samo nagranie. Jest nim to, jak wielu ludzi wolałoby, żeby nikt go nigdy nie odsłuchał.

Władza deprawuje, a władza absolutna deprawuje absolutnie – brzmi stare powiedzenie. Jest ono wciąż aktualne, jak pokazuje przykład byłego ministra, Michała Kołodziejczaka. Seksualnie – narkotyczna afera, którą nagłaśnia obecnie Kanał Zero, budzi obrzydzenie ale i rodzi pytania. Kto takich ludzi wystawia na listy wyborcze, kto daje im funkcję ministrów? Prezentowane przez ofiary nagrania pokazują osobę poważnie zaburzoną i zepsutą do szpiku kości. Kołodziejczak odwiedzał także Tomaszów, gdzie był fetowany przez działaczy Platformy Obywatelskiej, którzy chętnie i masowo się z nim fotografowali. W sieci nadal dostępne są wspólne nagrania z posłem Witczakiem. Z kolei politycy KO twierdzą w prywatnych rozmowach, że to właśnie Kołodziejczak stoi za powołaniem Michała Jodłowskiego na stanowisko dyrektora KRUS w Łodzi.

7 listopada w historii. Rząd Daszyńskiego, dramat tomaszowskiego getta i ostatnie pożegnanie Leonarda Cohena

Historia nie zawsze potrzebuje wielkich bitew, aby zmieniać losy narodów. Czasem wystarczy nocne spotkanie kilku polityków, drukowana w konspiracji ulotka albo zarządzenie okupanta, które z dnia na dzień zamienia miejską ulicę w granicę między życiem a śmiercią. 7 listopada 1918 roku w Lublinie rodził się rząd niepodległej Polski. W 1941 roku niemieccy okupanci zaostrzali izolację żydowskich mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego. Dziesięć lat później tomaszowska młodzież rzucała wyzwanie stalinowskiej dyktaturze. Tego dnia urodzili się Maria Skłodowska-Curie, Albert Camus i Joni Mitchell, a przed dziesięciu laty odszedł Leonard Cohen. Nasze kalendarium historyczne 7 listopada prowadzi przez politykę, wojny, naukę, literaturę i muzykę, przypominając, że wielka historia zawsze ma również swój lokalny, bardzo ludzki wymiar. Data dodania artykułu: 07.11.2026 07:39
7 listopada w historii. Rząd Daszyńskiego, dramat tomaszowskiego getta i ostatnie pożegnanie Leonarda Cohena

Metsola: Parlament Europejski z dumą niesie dalej wizję Jana Karskiego – wizję Europy opartej na pokoju i demokracji

Parlament Europejski z dumą niesie dalej wizję Jana Karskiego – wizję Europy opartej na pokoju i demokracji. Budujemy wspólnotę wartości, w której wolność, godność i solidarność są na pierwszym miejscu – powiedziała przyjmując w piątek 6 listopada nagrodę Orła Jana Karskiego przyznaną Parlamentowi Europejskiemu jego przewodnicząca Roberta Metsola. Data dodania artykułu: 07.11.2026 06:19
Metsola: Parlament Europejski z dumą niesie dalej wizję Jana Karskiego – wizję Europy opartej na pokoju i demokracji

Dwudniowa wizyta przewodniczącej Parlamentu Europejskiego w Warszawie

Przewodnicząca Parlamentu Europejskiego Roberta Metsola przez dwa dni przebywała z wizytą w Warszawie. Spotkała się z prezydentem Karolem Nawrockim, premierem Donaldem Tuskiem oraz marszałkami Sejmu i Senatu, debatowała ze studentami SGH, wygłosiła przemówienie w Sejmie podkreślające rolę Polski w UE oraz odebrała w imieniu PE nagrodę Orła Jana Karskiego. Data dodania artykułu: 07.11.2026 06:14
Dwudniowa wizyta przewodniczącej Parlamentu Europejskiego w Warszawie

Wieczorny przegląd: dożywocie za zabójstwo Maksymiliana, zmiany w podatkach, tragedia w Ukrainie i sprawy Tomaszowa

Piątek, 6 listopada 2026 roku, był dniem trudnych pytań i decyzji, których konsekwencje mogą sięgać daleko poza pierwsze strony gazet. W Sieradzu zapadł wyrok dożywocia za zabójstwo sześcioletniego Maksymiliana. Senat przyjął zmiany w podatkach, które mogą wpłynąć na portfele milionów Polaków, a Sejm po raz kolejny odrzucił wniosek o odwołanie ministra spraw wewnętrznych. Z Ukrainy napłynęły kolejne tragiczne wiadomości – liczba ofiar rosyjskiego bombardowania miejsca wydawania pomocy humanitarnej wzrosła do 53. Tymczasem w Tomaszowie otwarto odnowione miasteczko ruchu drogowego, w Lipiu wszyscy uczniowie otrzymali kaski ochronne, a kierowcy musieli zmierzyć się z zamknięciem przejazdu na ulicy Kolejowej. Data dodania artykułu: 06.11.2026 21:41
Wieczorny przegląd: dożywocie za zabójstwo Maksymiliana, zmiany w podatkach, tragedia w Ukrainie i sprawy Tomaszowa

6 listopada w historii. Pułapka na profesorów w Krakowie, wybór Lincolna i debiut, który zmienił rocka

W Krakowie niemieccy okupanci zaprosili profesorów na wykład, który okazał się pułapką prowadzącą do obozów koncentracyjnych. W Ameryce wybory wygrał człowiek, który miał przeprowadzić kraj przez wojnę domową i doprowadzić do zniesienia niewolnictwa. W Rosji bolszewicy rozpoczynali przewrót, którego konsekwencje na dziesięciolecia zmieniły losy Europy. A w londyńskiej szkole artystycznej po raz pierwszy wystąpił zespół, który wkrótce wywrócił rockową scenę do góry nogami. Historia 6 listopada rozciąga się między dramatami polityki, odkryciami techniki i muzyką, która stawała się głosem pokolenia. Co wydarzyło się 6 listopada? Nasze kalendarium historyczne 6 listopada prowadzi również do Tomaszowa Mazowieckiego, gdzie dzisiaj spotykają się teatr, edukacja i sportowe emocje. Data dodania artykułu: 06.11.2026 08:01
6 listopada w historii. Pułapka na profesorów w Krakowie, wybór Lincolna i debiut, który zmienił rocka

Wieczorny przegląd 5 listopada: zatrzymania ABW, Szlak Mazovii i zamknięcie przejazdu na Kolejowej w Tomaszowie

Sześć osób zatrzymanych przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego pod zarzutami związanymi z działalnością na rzecz rosyjskich służb specjalnych. Nowe przepisy chroniące pracowników przed mobbingiem i dyskryminacją. Kolejne obniżki maksymalnych cen paliw oraz polityczne konsekwencje wyborów do amerykańskiego Kongresu. Czwartek, 5 listopada, przyniósł wiadomości, które mogą mieć wpływ na bezpieczeństwo państwa, sytuację pracowników i domowe budżety. W Tomaszowie Mazowieckim oficjalnie otwarto Szlak Mazovii, przypominający włókienniczą historię miasta, a powiat przygotowuje ćwiczenia ochrony ludności. Dla kierowców ważna jest zbliżająca się czterodniowa przerwa w ruchu przez przejazd kolejowy na ulicy Kolejowej. Data dodania artykułu: 05.11.2026 21:27
Wieczorny przegląd 5 listopada: zatrzymania ABW, Szlak Mazovii i zamknięcie przejazdu na Kolejowej w Tomaszowie

5 listopada w historii. Śmierć Kazimierza Wielkiego, obietnica wolnej Polski i spisek prochowy

Jednego dnia Polska straciła ostatniego króla z dynastii Piastów, ponad pięć stuleci później usłyszała od zaborców obietnicę odbudowy państwa, a w Londynie udaremniono zamach, który mógł unicestwić angielski parlament. Historia 5 listopada prowadzi od średniowiecznego Krakowa przez pierwszą wojnę światową aż po polityczne dramaty XX wieku. Tego dnia rodził się Bryan Adams, a jego „Reckless” stał się jednym z najważniejszych albumów rockowych lat osiemdziesiątych. Bokserską legendę na nowo napisał George Foreman. Dziś historia powróci również do Tomaszowa Mazowieckiego: przy Galerii Tomaszów zaplanowano otwarcie Szlaku Mazovii, przypominającego przemysłowe dzieje miasta. Co wydarzyło się 5 listopada? Oto kalendarium historyczne 5 listopada, w którym wielka polityka spotyka się z literaturą, muzyką, sportem i lokalną pamięcią. Data dodania artykułu: 05.11.2026 09:07
5 listopada w historii. Śmierć Kazimierza Wielkiego, obietnica wolnej Polski i spisek prochowy

4 listopada w historii. Rzeź Pragi, grobowiec Tutanchamona i sowieckie czołgi w Budapeszcie

Historia 4 listopada jest opowieścią o wielkich odkryciach, dramatycznych wyborach i wolności, za którą całe narody płaciły krwią. W 1794 roku rosyjskie wojska dokonały rzezi warszawskiej Pragi, przesądzając o upadku insurekcji kościuszkowskiej. W 1922 roku egipski piasek odsłonił schody prowadzące do grobowca Tutanchamona, a w 1956 roku sowieckie czołgi ponownie wjechały do Budapesztu. Tego dnia rodziło się również UNESCO, tysiące ludzi domagały się demokracji w Berlinie, a Amerykanie wybierali pierwszego czarnoskórego prezydenta. Muzyka przyniosła albumy Spice Girls i wspomnienie Kena Hensleya z Uriah Heep. Co wydarzyło się 4 listopada? Nasze kalendarium historyczne 4 listopada prowadzi od pól bitewnych przez świat kultury i polityki aż do Spały, gdzie dzisiaj rywalizują młodzi lekkoatleci z powiatu tomaszowskiego. Data dodania artykułu: 04.11.2026 08:19
4 listopada w historii. Rzeź Pragi, grobowiec Tutanchamona i sowieckie czołgi w Budapeszcie
Puchar Polski PGE w łyżwiarstwie szybkim

Puchar Polski PGE w łyżwiarstwie szybkim

Dwa dni rywalizacji na torze lodowymW Arenie Lodowej w Tomaszowie Mazowieckim odbędzie się Puchar Polski PGE w łyżwiarstwie szybkim. To ważny punkt krajowego kalendarza startów, podczas którego na torze zaprezentują się zawodnicy w kategoriach młodzików, juniorów, seniorów oraz masters.Przez dwa dni kibice zobaczą sprinty, biegi na dłuższych dystansach oraz widowiskowe biegi masowe. Zawody będą okazją, by śledzić z bliska rywalizację czołowych polskich panczenistów i poczuć sportowe emocje na jednym z najważniejszych obiektów łyżwiarstwa szybkiego w kraju.Program wydarzeniaW sobotę, 7 listopada 2026 roku, rywalizacja rozpocznie się o godz. 10:00. W programie znalazły się biegi na 500 m kobiet i mężczyzn, 1500 m kobiet, 1000 i 3000 m mężczyzn oraz biegi masowe kobiet i mężczyzn.W niedzielę, 8 listopada 2026 roku, zawody również wystartują o godz. 10:00. Drugiego dnia zaplanowano biegi na 500 m kobiet i mężczyzn, 1000 i 3000 m kobiet oraz 1500 i 5000 m mężczyzn.Dla kibicówOrganizatorzy zapraszają mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego, powiatu tomaszowskiego oraz wszystkich sympatyków sportów zimowych. Wstęp na trybuny jest bezpłatny, dlatego wydarzenie może być ciekawą propozycją zarówno dla stałych kibiców, jak i rodzin z dziećmi.Zawody odbędą się w Arenie Lodowej przy ul. Strzeleckiej 24/26. To kolejna okazja, by zobaczyć w Tomaszowie Mazowieckim sportową rywalizację na wysokim poziomie. Data rozpoczęcia wydarzenia: 07.11.2026
XXI Tomaszowski Bieg Niepodległości

XXI Tomaszowski Bieg Niepodległości

Biało-czerwony Tomaszów pobiegnie dla NiepodległejMiejskie Centrum Kultury zaprasza dzieci, młodzież i dorosłych do udziału w XXI Tomaszowskim Biegu Niepodległości. Wydarzenie odbędzie się 11 listopada 2026 roku i będzie okazją do wspólnego, aktywnego świętowania rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości.Start biegu zaplanowano na godzinę 12:30 na placu Kościuszki w Tomaszowie Mazowieckim, po zakończeniu oficjalnych uroczystości patriotyczno-religijnych. Trasa będzie liczyć około 1500 metrów, a samo wydarzenie ma charakter rekreacyjny.Dla kogo jest to wydarzenie?Do udziału zaproszeni są zarówno uczestnicy indywidualni, jak i grupy zorganizowane, w tym szkoły, stowarzyszenia, organizacje społeczne, zakłady pracy oraz firmy. W biegu liczy się przede wszystkim wspólnota, obecność i radość ze świętowania, a nie sportowy wynik.Dzieci poniżej 13. roku życia mogą wziąć udział wyłącznie pod opieką osoby pełnoletniej. Zgłoszenia niepełnoletnich uczestników dokonuje rodzic lub opiekun prawny.Zapisy i organizacjaGrupy zorganizowane mogą zgłaszać swój udział do 6 listopada. Uczestnicy indywidualni będą mogli zapisać się również w dniu wydarzenia. Formularz zgłoszeniowy wraz z wymaganym oświadczeniem należy dostarczyć do Biura Biegu w Miejskim Centrum Kultury przy placu Kościuszki 18.W dniu zawodów zbiórka i weryfikacja uczestników odbędą się w godzinach 11:30–12:15 w namiotach ustawionych przed siedzibą MCK. Organizatorzy zachęcają, by założyć białe i czerwone elementy stroju, by centrum miasta zamieniło się w żywą biało-czerwoną flagę.Utrudnienia w ruchuW związku z organizacją biegu 11 listopada w godzinach 11:30–13:30 wystąpią czasowe utrudnienia w ruchu samochodowym. Obejmą one plac Tadeusza Kościuszki oraz aleję Piłsudskiego na odcinku od placu Kościuszki do ulicy Legionów, w obu kierunkach. Data rozpoczęcia wydarzenia: 11.11.2026

Polecane

Dwie sekundy, dwa ludzkie życia. Czy gra na telefonie doprowadziła do tragedii na S8 pod Czerniewicami?

Dwie sekundy, dwa ludzkie życia. Czy gra na telefonie doprowadziła do tragedii na S8 pod Czerniewicami?

Dwóch ludzi nie żyje. Trzeci przeżył, bo — jak sam mówi — znalazł się o sekundę wcześniej w miejscu, które osłoniło go przed uderzeniem. Tragiczny wypadek na drodze ekspresowej S8 pod Czerniewicami z 25 sierpnia 2026 roku powraca za sprawą nowych, niepokojących ustaleń dziennikarskich. Według portalu BRD24.pl na telefonie 37-letniego kierowcy ciężarówki, która uderzyła w samochód serwisowy, miała być uruchomiona gra przypominająca kasynowe automaty. Dane z urządzenia wskazują na wielogodzinne korzystanie z takich aplikacji. Czy ekran smartfona okazał się ważniejszy od obserwowania drogi? To pytanie, na które śledczy wciąż poszukują odpowiedzi. Pewne jest natomiast, że dwóch mężczyzn już nigdy nie wróci do swoich rodzin. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 16:06
Adrian Witczak i trudna lekcja wiarygodności

Adrian Witczak i trudna lekcja wiarygodności

W szkolnym dzienniku za brak odpowiedzi można dostać jedynkę. W polityce konsekwencje bywają znacznie poważniejsze, choć na świadectwie poselskim nie pojawiają się stopnie. Są za to głosowania, które pozostają zapisane na zawsze. I właśnie taki sprawdzian przeszedł w ostatnich dniach Adrian Witczak, poseł Koalicji Obywatelskiej z Tomaszowa Mazowieckiego, z zawodu nauczyciel i członek sejmowej Komisji Edukacji i Nauki. Najpierw pojawiły się pytania o zachowanie posła-nauczyciela z KO podczas posiedzenia komisji. Później przyszły wyniki imiennych głosowań na sali plenarnej. Te nie pozostawiają wątpliwości: Witczak dwukrotnie opowiedział się przeciw propozycjom dodatkowego podwyższenia ustawowych wskaźników nauczycielskich wynagrodzeń. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 12:18
Sto ulotek przeciwko imperium strachu. Tomaszowskie „Orlęta” i noc, za którą płacono latami więzienia

Sto ulotek przeciwko imperium strachu. Tomaszowskie „Orlęta” i noc, za którą płacono latami więzienia

Mieli po kilkanaście lat, szkolne zeszyty, plany na przyszłość i odwagę, której zabrakło wielu dorosłym. Nie dysponowali armią, pieniędzmi ani politycznym zapleczem. Mieli za to maszynę do pisania, garść konspiracyjnych ulotek i przekonanie, że Polska nie musi na zawsze pozostać sowieckim satelitą. W nocy z 7 na 8 listopada 1951 roku młodzi mieszkańcy Tomaszowa Mazowieckiego, skupieni w antykomunistycznej organizacji „Orlęta”, rzucili wyzwanie stalinowskiej dyktaturze. Władza odpowiedziała tak, jak odpowiadały totalitaryzmy: aresztowaniami, brutalnymi przesłuchaniami i wyrokami liczonymi w latach więzienia. Dziś, dokładnie 75 lat później, warto przypomnieć historię, która mogłaby posłużyć za scenariusz poruszającego filmu. Tym bardziej że rozegrała się nie gdzieś daleko, lecz na ulicach naszego miasta. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 09:44 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 1
Suede – „Head Music” (1999). Piękni ludzie, brudne sny. Ostatni taniec przed końcem wieku

Suede – „Head Music” (1999). Piękni ludzie, brudne sny. Ostatni taniec przed końcem wieku

Londyn końca lat dziewięćdziesiątych nie przypominał już miasta, które kilka lat wcześniej zakochało się w britpopie. Imprezy trwały, neony świeciły coraz mocniej, a ludzie, którzy niedawno śpiewali o młodości, seksie i wolności, zaczynali odkrywać, że poranki bywają znacznie bardziej bolesne niż noce. Britpop utracił niewinność, narkotyki przestały być obietnicą przygody, a piękni chłopcy w obcisłych koszulach coraz częściej wyglądali jak bohaterowie powieści Breta Eastona Ellisa, którzy zgubili drogę z klubu do własnego mieszkania. W takim świecie pojawił się „Head Music”, czwarty album Suede. Brett Anderson nie był już młodym dandyskiem rzucającym wyzwanie brytyjskiej obyczajowości. Przypominał raczej arystokratę dekadencji, który po całonocnym przyjęciu patrzy w lustro i odkrywa, że makijaż nie potrafi ukryć zmęczenia. Richard Oakes nadal umiał podpalić piosenkę jednym gitarowym riffem, Neil Codling otwierał drzwi do elektronicznego świata, a producent Steve Osborne pokrywał wszystko połyskiem syntezatorów i klubowych rytmów. Powstała płyta pełna sprzeczności: zmysłowa i chłodna, przebojowa i dziwaczna, chwilami olśniewająca, a miejscami ocierająca się o autoparodię. „Head Music” nie jest największym arcydziełem Suede. To fascynujący portret zespołu, który próbował zatańczyć w przyszłość, choć jedną nogą nadal tkwił w ruinach własnych marzeń. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 09:15
7 listopada w historii. Rząd Daszyńskiego, dramat tomaszowskiego getta i ostatnie pożegnanie Leonarda Cohena

7 listopada w historii. Rząd Daszyńskiego, dramat tomaszowskiego getta i ostatnie pożegnanie Leonarda Cohena

Historia nie zawsze potrzebuje wielkich bitew, aby zmieniać losy narodów. Czasem wystarczy nocne spotkanie kilku polityków, drukowana w konspiracji ulotka albo zarządzenie okupanta, które z dnia na dzień zamienia miejską ulicę w granicę między życiem a śmiercią. 7 listopada 1918 roku w Lublinie rodził się rząd niepodległej Polski. W 1941 roku niemieccy okupanci zaostrzali izolację żydowskich mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego. Dziesięć lat później tomaszowska młodzież rzucała wyzwanie stalinowskiej dyktaturze. Tego dnia urodzili się Maria Skłodowska-Curie, Albert Camus i Joni Mitchell, a przed dziesięciu laty odszedł Leonard Cohen. Nasze kalendarium historyczne 7 listopada prowadzi przez politykę, wojny, naukę, literaturę i muzykę, przypominając, że wielka historia zawsze ma również swój lokalny, bardzo ludzki wymiar. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 07:39
Ujazd zaprasza na finał projektu łączącego historię miasta z nowoczesną grą Dwie sekundy, dwa ludzkie życia. Czy gra na telefonie doprowadziła do tragedii na S8 pod Czerniewicami? Trzy miejsca w czołowej trójce! Panczeniści Pilicy Tomaszów mocno rozpoczęli Puchar Polski Mgła jak ściana. IMGW ostrzega przed niebezpieczną nocą. Tomaszów Mazowiecki również na mapie zagrożeń Adrian Witczak i trudna lekcja wiarygodności Sto ulotek przeciwko imperium strachu. Tomaszowskie „Orlęta” i noc, za którą płacono latami więzienia Suede – „Head Music” (1999). Piękni ludzie, brudne sny. Ostatni taniec przed końcem wieku Anioły mają skrzydła z papieru. Świąteczny konkurs MCK dla najmłodszych artystów Kiedy świat milknie, przemawia dźwięk. Niezwykła ceremonia mis i gongów w tomaszowskim MCK Tkacz 7 listopada w historii. Rząd Daszyńskiego, dramat tomaszowskiego getta i ostatnie pożegnanie Leonarda Cohena Dwudniowa wizyta przewodniczącej Parlamentu Europejskiego w Warszawie Mgła, dwie przerwy i trzy ciosy po 90. minucie. Lechia Tomaszów przegrała w Sieradzu 0:3
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny
Północna obwodnica Tomaszowa wraca do gry. Miasto zamawia koncepcję trasy przez rzekę i tory

Północna obwodnica Tomaszowa wraca do gry. Miasto zamawia koncepcję trasy przez rzekę i tory

Około 2,7 kilometra nowej drogi, most nad rzeką, tunel lub wiadukt przy torach kolejowych i rondo na drodze wojewódzkiej nr 713. Tomaszów Mazowiecki rozpoczyna kolejny etap przygotowań do budowy północnej obwodnicy miasta. Samorząd ogłosił przetarg na opracowanie koncepcji inwestycji, której realizacja mogłaby istotnie zmienić układ komunikacyjny Tomaszowa. W dokumentacji pojawia się również kwestia gruntów przeznaczonych do ewentualnych wywłaszczeń. Zanim jednak na trasę wyjadą maszyny budowlane, trzeba będzie odpowiedzieć na wiele pytań. Przede wszystkim: którędy dokładnie pobiegnie droga, ile będzie kosztować i kto zapłaci za jej budowę?
Dunapack z pozwoleniem na budowę w Podkonicach Dużych. Co zmieni nowa inwestycja przemysłowa w powiecie tomaszowskim?

Dunapack z pozwoleniem na budowę w Podkonicach Dużych. Co zmieni nowa inwestycja przemysłowa w powiecie tomaszowskim?

W północnej części powiatu tomaszowskiego szykuje się kolejna inwestycja przemysłowa. Dunapack Packaging Polska, producent tektury falistej i opakowań, otrzymał pozwolenie na budowę obiektu produkcyjno-magazynowego w Podkonicach Dużych, na terenie gminy Czerniewice. Decyzję wydał 2 listopada 2026 roku Starosta Tomaszowski. Przedsięwzięcie może przynieść nowe miejsca pracy, dodatkowe wpływy podatkowe i impuls rozwojowy dla lokalnej gospodarki. Na razie jednak więcej wiadomo o administracyjnej stronie inwestycji niż o jej rzeczywistej skali i przyszłym oddziaływaniu na otoczenie.
Zaczepianie dzieci pod szkołą i pytania o „Słoneczko”. Jak Tomaszów chroni najmłodszych?

Zaczepianie dzieci pod szkołą i pytania o „Słoneczko”. Jak Tomaszów chroni najmłodszych?

Śledztwo dotyczące zaczepiania dzieci w pobliżu Szkoły Podstawowej nr 10 w Tomaszowie Mazowieckim może wkrótce wejść w kolejny etap. Według informacji przekazanych redakcji w sprawie mają zostać przedstawione zarzuty. Prokuratura nie potwierdziła jednak jeszcze publicznie takiej decyzji. Tymczasem historia z tomaszowskiej „dziesiątki” przypomina inne niepokojące wydarzenia, o których nasze miasto wolałoby zapomnieć. Przypadki internetowego wabienia nieletnich, prawomocne skazania za przestępstwa seksualne wobec dzieci, kontrowersje wokół fotografowania maluchów nad Pilicą i wreszcie sprawa wychowanek domu dziecka, które według relacji przedstawionej na komisji Rady Powiatu miały sprzedawać swoje zdjęcia w internecie. W tej ostatniej historii szczególnie bulwersują pytania o postępowanie prokuratury, która — według ustaleń naszej redakcji — zakończyła sprawę, nie zabezpieczając nawet nagrania zawierającego istotne wypowiedzi.
Koniec oczekiwania na remont dworca? Dziś PKP mają podpisać umowę z wykonawcą

Koniec oczekiwania na remont dworca? Dziś PKP mają podpisać umowę z wykonawcą

Po miesiącach oczekiwania, kolejnych przesunięciach terminów przetargu i dziewięciu ofertach złożonych przez zainteresowane firmy nadchodzi przełom w sprawie modernizacji dworca kolejowego w Tomaszowie Mazowieckim. W środę, 4 listopada 2026 roku, Polskie Koleje Państwowe mają podpisać umowę z wykonawcą przebudowy zabytkowego budynku. W wydarzeniu weźmie udział minister infrastruktury Dariusz Klimczak. Wszystko wskazuje na to, że jedna z najbardziej oczekiwanych inwestycji kolejowych w mieście wreszcie przechodzi z etapu zapowiedzi do realizacji.
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Pacjent Treść komentarza: Szpital to plac zabaw dla polityków i karierowiczów. Ludzie którzy sie nie znają. Ale kasa musi sie zgadzać. Nie zależy na pacjentach. A pacjenci jadą do innych szpitali. Źródło komentarza: „Szpital to nie arena politycznej wojny”. Mocna odpowiedź na zarzuty wokół TCZ Autor komentarza: ATHLECOR Treść komentarza: Czy redakcja może potwierdzić godzinę startu 11 listopada? W artykule jest 12:30, a w kalendarzu Miejskiego Centrum Kultury o 12:30 podano rozgrzewkę na placu Kościuszki, a o 13:00 start. W obu zapowiedziach weryfikacja uczestników kończy się o 12:15, więc warto dotrzeć do namiotów przy MCK przed tą godziną. Źródło komentarza: Biało-czerwony Tomaszów pobiegnie dla Niepodległej! Przed nami 21. Bieg Niepodległości Autor komentarza: Zośka Treść komentarza: Po co zamiata się pod dywan? Należy wszysto dokładnie sprawdzić i jeśli nic się nie stało poinformować. Jeśli jednak pozostaje cień wątpliwości to czy Ci, którzy zamiatają pod dywan biorą na swoje karki odpowiedzialność? Otóż nie. Znów się zmiata. Dramat. Źródło komentarza: Zaczepianie dzieci pod szkołą i pytania o „Słoneczko”. Jak Tomaszów chroni najmłodszych? Autor komentarza: Byt kształtuje świadomość, byłaby lepsza szkoła byłby inne poglądy, wiele rzeczy byłoby innych Treść komentarza: Syn chyba żyje na kocią łapę, że tak przychylnym okiem o „liberalizacji obyczajów”, a jak tam LGBTQ+ wypadłi? Chyba uuuuu? Ten z Niebrowa co te dzieci zaczępial jest transem, to temat ciekawy, gdyby mial babę pewnie nie byłby ciekawy? Źródło komentarza: Życie bez ślubu? Tak. Zdrada i łapówki? Zdecydowane nie. CBOS pokazuje, gdzie Polacy stawiają moralne granice Autor komentarza: Tomaszowianin Treść komentarza: Młody działacz KO i sparwa która ucicha.... Wszystko jasne i logiczne... A potem jeszcze przesiadywał na basenie w 10 i przez szybkę obserwował.... Źródło komentarza: Zaczepianie dzieci pod szkołą i pytania o „Słoneczko”. Jak Tomaszów chroni najmłodszych? Autor komentarza: ixi Treść komentarza: Znalazł się wielbiciel wątpliwej jakości zabytków. Ten budynek, to jest taki zabytek, jakim kiedyś była moja teściowa. Świeć Panie nad Jej duszą. Źródło komentarza: „Włókniarz” bez happy endu? Jedna oferta, możliwe unieważnienie przetargu i 41 milionów złotych w tle
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama