Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 28 września 2026 10:19
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama badanie bezdechu sennego

Kaszubskie klimaty... bez reklamacji

Nasza ponad tygodniowa wyprawa „do Kaszubów”, autochtonicznie odrębnej części Polski, a może po prostu na naszym wymarzonym szlaku Amber Gold była dla nas wyzwaniem logistycznym, nie tylko w związku z pandemią, ale przede wszystkim ze względu na miejsca, które chcieliśmy zobaczyć.

Opowiadając o naszych podróżach chcemy jak zwykle nieść nasze przesłanie „Podróż bez reklamacji”. Czy mamy na nie wpływ, w dużej mierze tak i to już na etapie planowania. O naszych przygotowaniach pisaliśmy już wcześniej. Teraz opowiemy o naszej podróży w nieco odmienny sposób. Opiszemy ją oczami Czarnogórzanina, który tą część Polski widział pierwszy raz w życiu. Jeśli nie widzieliście naszego fejsbookowego story to oczywiście zapraszamy. A tymczasem opowiemy jakie są Kaszuby latem dla obcokrajowca z wybrzeża Adriatyku podróżującego z Polką.

Toruń, Malbork, Rewa, Mechelinki, Mosty, Gdańsk, Sopot, Gdynia, Rumia, Władysławowo, Puck, Chałupy, Jastarnia, Jurata, Hel, Wdzydze Koszewskie w nieco ponad tydzień, dzięki udogodnieniom jakie w dzisiejszych czasach daje Internet i autostrada A1 (Amber One) nie są już wyzwaniem. Większym jest natomiast bezpieczne podróżowanie w dobie COVID. Zachowanie zasad bezpieczeństwa jest bowiem w czasie wakacji bardzo trudne.

Oczywiście jak wynika z naszych obserwacji większość turystów i branża turystyczna zapomniało o tzw. reżimie sanitarnym, co niewątpliwie było dla nas szokiem, bo wydawać by się mogło, że to właśnie przez ów reżim ceny zwariowały. Dosłownie tylko w kilku miejscach, które odwiedziliśmy czuliśmy się bezpiecznie.

Do jednego z nich na pewno należy Willa Bursztynowa w Rewie, ozonowanie, wietrzenie, śniadania w pełnym zabezpieczeniu z zachowaniem zaleceń, bardzo zdyscyplinowani turyści. Wszystko współmiernie do ceny.

Zauroczył nas Malbork pomimo cen (25 zł za parking, kolejka do kas, wejście o pełnej godzinie tylko z audio przewodnikiem). Polecamy zdecydowanie zakup biletów wcześniej przez Internet naprawdę warto. Malbork nie tylko dla obcokrajowca jest warty grzechu (bilet normalny na trasie audio historycznej 2020 w cenie 47 zł.). Przenieśliśmy się zatem na trzy godziny zamaskowani na amen w czasy wypraw krzyżowych, piękna bogato zdobionej broni białej, mnisich zaleceń dietetycznych, rzeźb, gobelinów. Pomimo dość dużej liczby osób jednocześnie zwiedzających to miejsce, dzięki zastosowanym limitom, można było znaleźć przestrzeń do odczuwania historii po swojemu.

Omijaliśmy jednak wiele miejsc, tzw. szerokim łukiem właśnie z powodów w naszym subiektywnym przekonaniu narażania naszego bezpieczeństwa. Do tych miejsc zaliczamy niestety Gdańską Starówkę, ulicą Długą szliśmy jak UFO w maseczkach, nie zafascynował nas też w dzisiejszych czasach tłum wokół Sopockiego Molo. Molo zobaczyliśmy z drugiej jego strony, nie płacąc za wejście (od maja 2020 to 9 zł bilet normalny) i wyglądało ono zgoła odmiennie bez tego szpanu, snobizmu, teatralności, ale już ulica Monte Cassino, na której kumulował się tłum turystów nas zdecydowanie przerosła, zwiewaliśmy gdzie pieprz rośnie, ale to może nasza naturalna samoobrona wzięła górę.

Rejs śmierdzącym statkiem w ramach uciekania przed tłumem z Gdańska do Sopotu nas zafascynował. Od drugiej strony medalu wszystko widać inaczej i choć godzina to 50 zł od osoby warto było zobaczyć jaki to wysiłek kiedy trzeba zadbać o nasz rewers. Hel zobaczyliśmy późnym popołudniem to zdecydowanie mniejsze natężenie ruchu na drodze i troszkę mniej ludzi.

Byliśmy nim zaskoczeni, pięknie na każdym kroku wyeksponowana natura i to nie tylko ze względu na fokarium, Muzeum Rybołówstwa, Kolei, latarnia morska, Rejsy czym się da, Nadmorski Park Krajobrazowy czy deptak widokowy z Neptunem „Bolońskim”. Ten stosunkowo młody ponad pięciometrowy symbol mocy i wigoru niesie za sobą konkretny przekaz. Uwalnia ludzką wyobraźnię, ujmuje mocą zagłębiania mądrości, siły, mocy charakteru człowieka szczególnie w dążeniu do spełniania pasji. Jest tak inny niż Gdański i to nie tylko w materiale, z którego został wykonany. A krótka bo dopiero rok trwająca na Helu legenda głosi, że kto okrąży dwa razy pomnik w stronę przeciwną do ruchu wskazówek zegara, tak jak zrobił to rzeźbiarz Jean de Boulogne, zapewni sobie powodzenie i sukces.

Początek lub jak kto woli koniec Polski (zdania są oczywiście podzielone) to także teatr w Remizie, z repertuarem, który nie dość, że bogaty to pełen przekazu. Do tego ciekawe w swej architekturze miejsca gastronomiczne z bogatą historią oraz port rybacki sugerujący dostawy świeżych ryb z codziennych połowów.

Cała Mierzeja Helska nas urzekła, choć to niewielka zdawać by się mogło przestrzeń, ale każdy tu może znaleźć wytchnienie tylko dla siebie, słuchając oczywiście tylko i wyłącznie radia kaszubskiego, i jak to w walijskich nadmorskich klimatach odczarowując drogowskazy dwujęzyczne. Zniewalająca pisakiem jak mąka Plaża w Jastarni, młodzieżowy klimat Chałup pełnych kempingów i pól namiotowych, czy lekko oldskulowy wręcz retro w charakterze wygląd Kużnicy to tylko kawałek półwyspu między morzem a zatoką z wieloma atrakcjami dla dzieci (labirynt w kukurydzy), czy seledynowymi eko skuterami dla młodzieży, sportami wodnymi dla każdego, ścieżką rowerową, wąskotorową kolejką. dla nas jednak to przede wszystkim zniewalający na pustej plaży… widok bezkresu Bałtyku o zachodzie słońca.

Ta nasza wycieczka na Hel to także flagi, kaszubski język (nie dialekt czy gwara - często zapominamy, że Polska to kraj nie tylko wielokulturowy ale i multiinarodowy), godło, kuchnia bogata w ryby. Ta odmienność Kaszub (nie tylko autochtoniczna), żywa dbałość o piękno natury połączona z pewnego rodzaju frywolnością, nie tylko w nazewnictwie potraw, czy odczuwalnym tu i ówdzie, odurzającym zapachu (nie tylko tabaki) towarzyszyła nam w podróży przez bezkres pól i łąk na Hel.

Port w Gdyni i w Gdańsku zaskoczył Czarnogórzanina swoją monstrualnością, zupełnie jak i zaskakiwać potrafią mnie tranformersi, tylko kolorystyka inna. Ta szarość metalu chyba wkomponowała się w trudna historię, która przemycana w korkach budziła niejednokrotnie spore oburzenie. Warto jednak nie zapominać o Wolnym Mieście Gdańsk, Westerplatte, strajkach w stoczniach całkiem niedawno bo dopiero co 40 lat temu (historii PRL).

Nasza bursztynowa podróż utknęła jednak w Muzeum Bursztynu w Gdańsku, Dworze Artusa, ołtarzu w parafii św. Brygidy, ale to nadrobimy jak już wszyscy nauczą się żyć z wirusem, a sezon wakacyjny odejdzie w zapomnienie. Tak samo z Toruniem, którego starówka zarówno późną nocą jak i wczesnym porankiem urzekła nas pięknem, troską o każdy drobiazg, historią, muzyką organową, gościnnością, młodością, radością życia, „niewidzialnym domem”, pierniczkami, Kopernikiem, powiewem nadwiślańskich nut wdzierających się przez otwarte bramy do miasta… „To najpiękniejsze miasto jakie w życiu widziałem” chcę tu wrócić, to jedyny komentarz.

A Wrocław, Warszawa, Łódź, Kraków, Gdańsk, Lublin zapytałam? Te piękne polskie miasta widziałeś i nie chcesz tam wrócić, „po co?” Ta odpowiedź jednak mnie zaskoczyła. Mieszkanie wakacyjne w Rewie wspominać zawsze będziemy miło, a to nie tylko za sprawą położenia tej turystycznej wioski nad zatoką, miejsc do spacerów, wypraw rowerowych, możliwości uprawiania sportów wodnych. To wszystko u podnóża czarnego krzyża poświęconego ofiarom morza. Miejscowość, chociaż typowo turystyczna, urocza tak jak opodal położone Mechelinki. W Rewie cypelek w Mechelinkach klif, spacery plażą, to nasze wakacyjne zbliżenie do natury, fenomen wakacji.

Faunistyczny Rezerwat przyrody Mechelińskie Łąki na Pobrzeżu Kaszubskim w Gminie Kossakowo przylegający do Zatoki Puckiej z Mikołajkiem nadmorskim i jego wydmowa część niestety niedługo zostaną zadeptane przez ludzi, a szkoda bo jego fauna i flora to naprawdę całkowita ucieczka od zgiełku dnia codziennego i nadmorskich plaż tętniących życiem rozrywkowym, wręcz wymarzone miejsce do relaksu, jogi, medytacji. Wytchnienie dla oczu, starganych nerw, taka błoga leniwa radość z każdej chwili obcowania z tą przyrodą, która nam co dzień ucieka w niebyt.

Winnica opodal klifu w Mechelinkach powitała nas merdaniem psich ogonów, niebanalnym poczuciem humoru gospodarza, nieziemskim widokiem i wysublimowanym w smaku białym, idealnie schłodzonym winem. Po powrotach z łazęgi wieczorami i o poranku w wygodnym pokoju radował nas widok z balkonu na zatokę i łąki. Niezwykle nas odprężał przy porannej kawie, tak jak i krzątanina gospodarzy.

Komponowanie muzyki wróciło zatem do łask pewnie nie tylko za sprawą wiejącego co dzień wiatru, który cieszył pewnie tylko kiterów. Z plażingiem w modnym w tym sezonie parawaningiem było nam jednak nie po drodze, a to nie tylko ze względów na bezpieczeństwo. Otóż okazało się, że opalanie wiatrem nie jest mocną stroną dla osoby z inną karnacja skóry i nawet koszula z długim rękawem, krem z filtrem czy zakopane w piachu nogi, parasol czy leżak nie pomagają. Dlatego piękne polskie plaże były naszą muzą dopiero późnymi popołudniami.

Miejscem, które skradło nasze serca stały się Wdzydze Kiszewskie, nie tylko za sprawą malowniczego położenia nad jeziorem, ale przede wszystkim Muzeum Kaszubskiego Parku Etnograficznego, odkryciu kaszubskiej sztuki ludowej w ponad 50 autentycznie wyposażonych obiektach mieszkalnych i użytkowych. To miejsce przeniosło nas na kaszubską wieś jak za sprawą wehikułu czasu. Tu doświadczyliśmy nie tylko autentycznej gościnności, ale i bezpłatnego miejsca parkingowego. Co więcej doświadczyliśmy kultury rowerzystów pomimo braku ścieżek, to niebywałe, ale widać, że można poruszać się po wąskich, wiejskich drogach tak, aby nie utrudniać sobie życia.

Nasze dotykanie Kaszub, odbywało się nie tylko poprzez frywolne nazwy dań kuchni regionalnej, ale przede wszystkim poprzez dary natury. Zapachy, smaki, miejsca widokowe, budynki, historia… Turystyka poznawcza, której jesteśmy zwolennikami to podróżowanie połączone z poznawaniem świata w dość szerokim spectrum, nie tylko pogłębia wiedzę o historii miejsc i obiektów, ale w naszym odczuciu rozwija świadomość, kształci charakter, zaspokaja ciekawość, uczy.

Może oczywiście przybierać różnorakie formy, poprzez poznawanie przyrody, krajobrazów, kultury, etnografii,, kulinariów. Oczywiście u nas podczas poroży mamy gości to nasza miłość i uwielbienie do muzyki, która nas prowadzi przez świat. Kochamy podróże ona nas bawią, uczą poprzez poznawanie piękna otaczającego świata. Uwrażliwiają pokazując różnorodność nie tylko zachowań ludzkich, fauny czy flory, starego i nowego, bliskiego oraz dalekiego. Zatem zapraszamy na naszą stronę www i fejsbokową „Podróż bez reklamacji” do dzielenia się wrażeniami z podróży.

PS. Zapytani po powrocie przez znajomych ile razy można się pokłócić podczas wakacji, odpowiadamy, że …


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków

28 września jest jedną z tych dat, w których wielka historia niemal nie zostawia miejsca na oddech. W 1066 roku Wilhelm Zdobywca wysiada na angielskim brzegu i rozpoczyna marsz ku Hastings. W 1928 roku Alexander Fleming zauważa coś niezwykłego na szalce z bakteriami i otwiera drogę do penicyliny. Jedenaście lat później Warszawa, po tygodniach walki, podpisuje kapitulację, a tego samego dnia w Moskwie III Rzesza i Związek Sowiecki przypieczętowują kolejny podział Polski. Co wydarzyło się 28 września? To także tragedia promu „Estonia”, 33-dniowy pontyfikat Jana Pawła I, koncert Metalliki w rozpadającym się ZSRR i sportowa historia, która dzisiaj dopisze następny rozdział w meczu Szwecja–Polska. Data dodania artykułu: 28.09.2026 08:07
28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków

27 września w historii. Łokietek pod Płowcami, narodziny Polskiego Państwa Podziemnego i dzień, w którym przemówiły hieroglify

Historia 27 września zaczyna się od szczęku mieczy pod Płowcami, później prowadzi przez Rzym, Meksyk i Egipt, by w 1939 roku zejść do konspiracyjnych mieszkań oblężonej Warszawy. Tego dnia rodziła się Służba Zwycięstwu Polski, zalążek niezwykłego państwa działającego bez własnych urzędów, ale z wojskiem, sądami, szkołami i administracją. Co wydarzyło się 27 września? To także dzień, w którym Champollion pokazał światu klucz do egipskich hieroglifów, ruszyła kolej zwiastująca transportową rewolucję, ukazała się „Silent Spring”, a Chiny wykonały pierwszy własny spacer kosmiczny. W naszym regionie data prowadzi prosto do tomaszowskiej konspiracji, wywiadu w Spale i ludzi, którzy prowadzili swoją wojnę kilka kilometrów od niemieckiego sztabu. Data dodania artykułu: 27.09.2026 09:59
27 września w historii. Łokietek pod Płowcami, narodziny Polskiego Państwa Podziemnego i dzień, w którym przemówiły hieroglify

173 rosyjskie drony nad Ukrainą. Trump odrzuca plan dla Ormuzu. Apache wylądował w Łowiczu, a Spała świętowała 100 lat PKP

Sobota, 26 września 2026 roku, zaczęła się nad Ukrainą od charakterystycznego buczenia silników dronów. Rosja wysłała jednej nocy aż 173 bezzałogowce, w tym ponad 50 szybkich maszyn odrzutowych. Ukraińska obrona twierdzi, że zestrzeliła lub zakłóciła 134 z nich, ale trafienia odnotowano w 19 miejscach. W Kijowie znaleziono ciała czterech osób w pobliżu i wewnątrz budynku biurowego objętego pożarem. Kilka tysięcy kilometrów dalej dyplomacja również ugrzęzła: Iran zaproponował otwarcie Cieśniny Ormuz w ciągu siedmiu dni w zamian za zniesienie amerykańskiej blokady i sankcji na ropę, lecz – według „Wall Street Journal” – Donald Trump plan odrzucił. Polska ma z kolei własny dyplomatyczny dylemat, bo na grudniowy szczyt G20 w Miami zaproszono równocześnie Karola Nawrockiego i Władimira Putina. W Łódzkiem sobota wyglądała chwilami jak kadr z filmu wojennego: amerykański AH-64D Apache wylądował na Starym Rynku w Łowiczu przed inauguracją 2. Brygady Rakiet. A w naszym powiecie historię odmierzano dziś zupełnie innym zegarem. Spała została kolejową stolicą Polski, świętując stulecie PKP. Data dodania artykułu: 26.09.2026 23:44
173 rosyjskie drony nad Ukrainą. Trump odrzuca plan dla Ormuzu. Apache wylądował w Łowiczu, a Spała świętowała 100 lat PKP

26 września w historii. „Skok” Piłsudskiego, człowiek, który nie uwierzył komputerowi, i ostatnie wielkie dzieło Beatlesów

26 września jest datą, przy której historia potrafi gwałtownie zmieniać ton. Najpierw brytyjskie wojska wkraczają do rewolucyjnej Filadelfii, później Józef Piłsudski osobiście dowodzi brawurowym napadem na carski pociąg, telewizja zmienia sposób prowadzenia polityki, a komputer w sowieckim bunkrze omal nie uruchamia mechanizmu nuklearnej katastrofy. Jeśli pytamy, co wydarzyło się 26 września, trafiamy też na „West Side Story”, „Abbey Road”, George’a Gershwina, T.S. Eliota i Serenę Williams. A dzisiejszy wieczór może dopisać własną historię: Polska zagra z Francją o mistrzostwo Europy siatkarzy. Data dodania artykułu: 26.09.2026 05:56
26 września w historii. „Skok” Piłsudskiego, człowiek, który nie uwierzył komputerowi, i ostatnie wielkie dzieło Beatlesów

25 września w historii. Bitwa, która zakończyła epokę wikingów, zamach na Piłsudskiego i wojenny ślad Spały

Jedna data, a kilka światów. 25 września średniowieczna Anglia odpierała inwazję w bitwie uznawanej symbolicznie za kres epoki wikingów, amerykański Kongres położył fundament pod Bill of Rights, we Lwowie padły strzały wymierzone w Józefa Piłsudskiego, a w dramatycznym wrześniu 1939 roku ważyły się losy Warszawy i ciągłości polskiej państwowości. Jeśli pytamy, co wydarzyło się 25 września, warto zajrzeć także znacznie bliżej: dokładnie tego dnia Niemcy ustanowili wojskowe dowództwo „Wschód”, którego siedzibę umieszczono w Spale. Kalendarium historyczne 25 września prowadzi więc od Stamford Bridge przez Waszyngton i Lwów aż do lasów nad Pilicą. Data dodania artykułu: 25.09.2026 08:16
25 września w historii. Bitwa, która zakończyła epokę wikingów, zamach na Piłsudskiego i wojenny ślad Spały

Polska dwa razy poderwała myśliwce, dron spadł w Rumunii. Tragedia w Jarosławiu, paliwa w Senacie, Tomaszów na Velo Pilica

Czwartek, 24 września 2026 roku, zaczął się od alarmów na wschodniej flance Europy. Polska dwukrotnie uruchamiała lotnictwo wojskowe w związku z rosyjskimi atakami na Ukrainę, w Rumunii dron przez około cztery minuty znajdował się w przestrzeni NATO, zanim spadł w pobliżu Solcy, a Mołdawia informowała o kolejnych naruszeniach swojej granicy powietrznej. Kijów przeżył jeden z najcięższych nalotów ostatnich tygodni. W Polsce wydarzeniem dnia stał się brutalny atak nożownika w opactwie w Jarosławiu – jeden z księży nie żyje, cztery osoby zostały ranne, dwie są w stanie zagrażającym życiu. Senat uchwalił tymczasem zarówno ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków paliwowych, jak i przepisy dotyczące reklamy politycznej. A kilkadziesiąt kilometrów od Tomaszowa wydarzyły się dziś dwie rzeczy, które mogą mieć znaczenie na lata: Niewiadów zacieśnia współpracę przy produkcji amunicji 155 mm, a Tomaszów znalazł się na planowanej 170-kilometrowej trasie Velo Pilica. Dziś kończy się również głosowanie, w którym mieszkańcy miasta decydują o wydaniu 1,7 mln zł z budżetu obywatelskiego. Stan informacji: około godz. 19.40. Data dodania artykułu: 24.09.2026 21:40
Polska dwa razy poderwała myśliwce, dron spadł w Rumunii. Tragedia w Jarosławiu, paliwa w Senacie, Tomaszów na Velo Pilica

Polityczny post czy reklama? Nowe przepisy zmieniają zasady promocji polityki w internecie

Senat przyjął ustawę, która ma uporządkować w Polsce egzekwowanie unijnych przepisów dotyczących reklamy politycznej. Dla lokalnych portali, kandydatów, radnych i komitetów wyborczych najważniejsze jest jednak coś innego: nie każda wypowiedź o polityce jest reklamą polityczną. Granica przebiega przede wszystkim tam, gdzie pojawiają się pieniądze, sponsor i płatna dystrybucja przekazu. A Facebook i Google poszły jeszcze dalej — politycznych reklam w Unii Europejskiej zasadniczo już nie chcą. Data dodania artykułu: 24.09.2026 17:54
Polityczny post czy reklama? Nowe przepisy zmieniają zasady promocji polityki w internecie

Dziś w kraju i na świecie – czwartek, 24 września

Sto lat temu powołano do życia przedsiębiorstwo Polskie Koleje Państwowe. Tego samego dnia, choć w zupełnie innych epokach, zmarł pod Chocimiem hetman Jan Karol Chodkiewicz, urodził się Cyprian Kamil Norwid, a świat muzyki później dostał „Nevermind” Nirvany. Dziś natomiast Donald Tusk spotka się z premierem Bułgarii, Senat dokończy posiedzenie, w Londynie wraca sprawa ekstradycji byłego szefa RARS, a Donald Trump przyjmie w Białym Domu Xi Jinpinga. Jest też bardzo mocny tomaszowski akcent – dokładnie w setną rocznicę utworzenia PKP przygotowuje się wielkie kolejowe święto w Spale. Data dodania artykułu: 24.09.2026 06:20
Dziś w kraju i na świecie – czwartek, 24 września
Salon Kultury Helios z premierowym pokazem „Lalki”

Salon Kultury Helios z premierowym pokazem „Lalki”

Salon Kultury Helios zaprasza na seans najnowszej ekranizacji „Lalki” Bolesława Prusa, który odbędzie się w czwartek, 1 października. To jedna z najbardziej wyczekiwanych polskich premier tego roku, która zwraca uwagę gwiazdorską obsadą. Pokaz będzie okazją, by ponownie spotkać się z bohaterami powieści oraz zobaczyć ich losy w nowej odsłonie.Stanisław Wokulski, dzięki fortunie zdobytej podczas wojny, postanawia wkroczyć do świata wyższych sfer, by zdobyć względy Izabeli Łęckiej – pięknej, choć zubożałej arystokratki. Aby zwrócić uwagę kobiety, bohater wspiera jej rodzinę i angażuje się w działania charytatywne, nie bacząc na ostrzeżenia swojego przyjaciela Ignacego Rzeckiego. Tymczasem arystokratyczne salony okazują się bezwzględnym środowiskiem pełnym intryg, a uczucie Wokulskiego stopniowo prowadzi go na drogę autodestrukcji.W rolach głównych występują Marcin Dorociński jako Stanisław Wokulski, Kamila Urzędowska jako Izabela Łęcka oraz Marek Kondrat jako Ignacy Rzecki. W obsadzie znajduje się także plejada gwiazd, w tym wybitne postaci polskiego kina, takie jak Maja Komorowska, Andrzej Seweryn i Krystyna Janda.„Lalka” zostanie zaprezentowana w ramach Salonu Kultury Helios – cyklu stworzonego z myślą o dojrzałej widowni, która w kinie poszukuje wartościowych tematów, inspirujących do refleksji i rozmowy. Każdy seans w ramach projektu poprzedza specjalne wprowadzenie przygotowane przez krytyka filmowego Tomasza Raczka, który przybliża widzom kontekst prezentowanego dzieła.Bilety na seanse Salonu Kultury Helios dostępne są w kasach kin sieci, na stronie: www.helios.pl oraz w aplikacji mobilnej. Dokonując zakupu wcześniej, można wybrać najlepsze miejsca, a także – zaoszczędzić. Data rozpoczęcia wydarzenia: 01.10.2026
Raz Dwa Trzy – 35 lat. Koncert jubileuszowy

Raz Dwa Trzy – 35 lat. Koncert jubileuszowy

„Raz Dwa Trzy... dzieści pięć okrążeń wokół słońca”Jubileusz 35-lecia zespołu ! W dniu 10 października w Tomaszowie Mazowieckim wystąpi zespół Raz, Dwa, Trzy. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych i cenionych zespołów na polskiej scenie zagra w Powiatowym Centrum Animacji Społecznej z okazji jubileuszu 35-lecia. Bilety dostępne w sprzedaży! 35 lat temu, na korytarzu akademika w Zielonej Górze trójka młodych ludzi zagrała pierwsze wspólne dźwięki i zaczęła się historia.Historia zespołu, który pozostał wierny sobie i swojej muzycznej drodze, konsekwentnie krocząc z boku głównego nurtu. Historia zespołu, który w tylko sobie znany sposób potrafił połączyć talent literacki Adama Nowaka z muzyczną finezją i  fantazją, wytwarzając swój własny, charakterystyczny i rozpoznawalny muzyczno - literacki język. Zespołu, który w niedościgniony  sposób zinterpretował piosenki A.Osieckiej i W.Młynarskiego - z pełnym szacunkiem dla pierwowzorów.Nadto zespołu, który przez te wszystkie lata zbudował ogromną więź ze słuchaczami, grając tysiące koncertów – od małych klubów po wielkie sale koncertowe. To właśnie koncerty stały się znakiem rozpoznawczym „Raz, Dwa, Trzy”  - jego swoistym DNA.  Jubileuszowymi koncertami właśnie - bez wielkich fet, akademii i transmisji, zespół pragnie uczcić wieloletnią przyjaźń ze swoją publicznością i wyrazić wdzięczność za to, że wiernie mu od lat towarzyszy . Raz, Dwa, Trzy – Jubileusz 35-lecia zespołu10.10.2026, godz.19.00Powiatowe Centrum Animacji Społecznej w Tomaszowie MazowieckimBilety dostępne w sprzedaży internetowej:KupBilecik, Eventim, Biletyna.  Data rozpoczęcia wydarzenia: 10.10.2026

Polecane

28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków

28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków

28 września jest jedną z tych dat, w których wielka historia niemal nie zostawia miejsca na oddech. W 1066 roku Wilhelm Zdobywca wysiada na angielskim brzegu i rozpoczyna marsz ku Hastings. W 1928 roku Alexander Fleming zauważa coś niezwykłego na szalce z bakteriami i otwiera drogę do penicyliny. Jedenaście lat później Warszawa, po tygodniach walki, podpisuje kapitulację, a tego samego dnia w Moskwie III Rzesza i Związek Sowiecki przypieczętowują kolejny podział Polski. Co wydarzyło się 28 września? To także tragedia promu „Estonia”, 33-dniowy pontyfikat Jana Pawła I, koncert Metalliki w rozpadającym się ZSRR i sportowa historia, która dzisiaj dopisze następny rozdział w meczu Szwecja–Polska. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 08:07
27 września w historii. Łokietek pod Płowcami, narodziny Polskiego Państwa Podziemnego i dzień, w którym przemówiły hieroglify

27 września w historii. Łokietek pod Płowcami, narodziny Polskiego Państwa Podziemnego i dzień, w którym przemówiły hieroglify

Historia 27 września zaczyna się od szczęku mieczy pod Płowcami, później prowadzi przez Rzym, Meksyk i Egipt, by w 1939 roku zejść do konspiracyjnych mieszkań oblężonej Warszawy. Tego dnia rodziła się Służba Zwycięstwu Polski, zalążek niezwykłego państwa działającego bez własnych urzędów, ale z wojskiem, sądami, szkołami i administracją. Co wydarzyło się 27 września? To także dzień, w którym Champollion pokazał światu klucz do egipskich hieroglifów, ruszyła kolej zwiastująca transportową rewolucję, ukazała się „Silent Spring”, a Chiny wykonały pierwszy własny spacer kosmiczny. W naszym regionie data prowadzi prosto do tomaszowskiej konspiracji, wywiadu w Spale i ludzi, którzy prowadzili swoją wojnę kilka kilometrów od niemieckiego sztabu. Data dodania artykułu: Wczoraj, 09:59
Będków znów pójdzie do urn. Radna zrzekła się mandatu, będą kolejne wybory uzupełniające Bakterie grupy coli w wodociągu Wiaderno. Woda znów jest zdatna do picia, ale co właściwie się wydarzyło? Mostu już nie będzie. Między Brzustowem a Inowłodzem powstanie przepust, mieszkańców czeka długi objazd 28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków Tomaszów pytał RIO, czy może płacić za śmieci z innych pieniędzy. Dlaczego? Paweł Olejnik pokieruje oddziałem Nowej Nadziei w Tomaszowie Mazowieckim Pięć ofert i znów bez wykonawcy. Co dalej z salą gimnastyczną w Inowłodzu? Po uwagach mieszkańców inwestor uzupełnił raport. Co dalej z fermą w Twardej? Przemysłowa oczyszczalnia i myjnia pod Tomaszowem. Dla jakiego zakładu mają pracować? Duży zakład przetwórstwa drobiu w Jadwigowie. Mieszkańcy mogą zgłaszać uwagi, wcześniej negatywną opinię wydał starosta Tatuaż, K1, amerykańskie auta i „5 minut chaosu”. Czarno Białe Tattoo świętuje pięć lat 27 września w historii. Łokietek pod Płowcami, narodziny Polskiego Państwa Podziemnego i dzień, w którym przemówiły hieroglify
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama badanie bezdechu sennego
Reklama badanie bezdechu sennego

Wasze komentarze

Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Parę minut temu próbowałem wstawić swój wpis, ale został zablokowany. Teraz napiszę krótko: kto w tej sprawie kręci lody? Źródło komentarza: Przemysłowa oczyszczalnia i myjnia pod Tomaszowem. Dla jakiego zakładu mają pracować? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Szanowny Panie Adasiu. Dobrze się znamy, parę rzeczy dla was robiłem (w Tomaszowie i w Piotrkowie). Bardzo fachowo opisał Pan powyżej to urzędnicze "niedasię" u drogowców w naszym grajdole. To urzędnicze, tomaszowskie bezhołowie powinno się rozpędzić na cztery wiatry. Można wskazać wiele przypadków nieróbstwa tych nierobów z tomaszowskiej drogówki. Źródło komentarza: Śmierć na pasach i urzędnicze „niedasię”. Czy ulica Panfil doczeka się bezpiecznych rozwiązań? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Ty jesteś lepszym cwaniaczkiem za dychę, ale jednocześnie walisz głąba, że nie wiesz, iż ten wpis powyżej dotyczy oczywiście Morawieckiego, czyli tego, który kiedyś był doradcą niemieckiego, ryżego donka i co do którego zawsze miałem wątpliwości. Zwłaszcza wtedy, jak nas po cichu sprzedawał w czerwonej unii europejskiej. Jego ojciec Kornel Morawiecki, to był KTOŚ! Facet z jajami. Syn do pięt tamtemu nie dorasta. Źródło komentarza: Tomaszów Mazowiecki. Morawiecki: naszym celem jest sprawiedliwy podział podatków, cyfryzacja i odpartyjnienie samorządów Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Cytat z materiału powyżej: "W urzędowych obwieszczeniach zawsze dużo jest paragrafów, terminów i znaków spraw. Tym razem najbardziej interesujące może być jednak to, czego w dwóch stronach obwieszczenia nie ma. Skala produkcji. Woda. Ścieki. Ruch ciężarowy. Hałas. Zapachy. Odpady. Godziny pracy. Odległość instalacji od zabudowy. Odpowiedzi powinny znajdować się w raporcie OOŚ i jego uzupełnieniach." Redakcja Naszego Tomaszowa nie ma obowiązku studiowania raportu OOŚ i jego uzupełnień. Natomiast wydaje się pewne, że obowiązek takiego przestudiowania raportu OOŚ i obowiązek opracowania prawidłowego i kompletnego ogłoszenia, zawierającego w/w i najistotniejsze informacje o inwestycji należały i dalej należą do Wójta i do urzędników gminy. Takimi informacjami też powinni zainteresować się radni/radny z tamtego rejonu, pozostali radni z rady gminy, sołtysi Jadwigowa, Kolonii Zawada i Zawady. Biorą publiczne, czyli nasze pieniądze i łaski nie robią, aby się tematem zainteresować. PS. Jeżeli ta inwestycja razem z przemysłową oczyszczalnią powstanie, to zapomnijcie wszyscy z tamtego rejonu o tym, że w waszym rejonie macie dwie rzeki: Wolbórkę i Moszczankę. Nie będziecie mieli dwóch RZEK, ale DWA ŚMIERDZĄCE ŚCIEKI PRZEMYSŁOWE. Najbliższy istniejący zakład przetwórczy drobiu znajduje się w m. Kaleń, gm. Wolbórz. Od powstania tego zakładu, okoliczni mieszkańcy (Kaleń, Stanisławów, Studzianki) już nie mają rzek: Goleszanki, Moszczanki. Mają totalne śmierdzące ścieki, w których kilkanaście lat temu można było łowić kiełbie (z rodziny pstrągowatych), a teraz można nabawić się poważnego zakażenia skóry. Przemysłowa oczyszczalnia ścieków.... Genialne! Kto to wybuduje? Oczywiście Państwo Polskie + samorządy z dotacji unijnej. Kto będzie z tego korzystał? Inwestor z Jadwigowa i obecna przetwórni drobiu w Kolonii Zawada. Temu z Kolonii Zawada odpadnie obecny, wielki kłopot z codziennymi, wielokrotnym wywozem odpadów przemysłowych do oczyszczalni komunalnej w Tomaszowie (podkreślam: KOMUNALNEJ, a nie PRZEMYSŁOWEJ !!! Co na to Wody Polskie?!). Źródło komentarza: Duży zakład przetwórstwa drobiu w Jadwigowie. Mieszkańcy mogą zgłaszać uwagi, wcześniej negatywną opinię wydał starosta Autor komentarza: m Treść komentarza: Zwiększenie atrakcyjności Spały może wybudowanie około 1 km torów (dojazd do centrum). Obecnie ten odcinek drogi jest bardzo uciążliwy (szczególnie przy dużej liczbie osób z pociągu). Trzeba uwzględnić z problemem dojścia szczególnie dla osób na wózkach inwalidzkich, osób starszych, osób z wózkami dla dzieci, sporej grupy młodzieży. Źródło komentarza: Tłumy w Spale, ale ilu przyjechało pociągiem? Najważniejszej liczby na razie brakuje Autor komentarza: rwd Treść komentarza: Grunt, że na papierze wszystko się zgadza. A ludzi jeszcze paru się znajdzie. Jakby zginął ktoś z "elity" to szybko by zmienili co by się tylko dało. Źródło komentarza: Śmierć na pasach i urzędnicze „niedasię”. Czy ulica Panfil doczeka się bezpiecznych rozwiązań?
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama