Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 31 stycznia 2026 11:26
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Każdy ma swój Mount Everest

Sam bywam niezłym freakiem, ale zdarza mi się spotykać na swojej drodze ludzi mających pozytywnego bzika, którzy potrafią mnie mocno zadziwić. Co można powiedzieć o ludziach, którzy postanowili na przyczepce umocowanej do roweru ciągnąć 50 kilogramowego psa i to w ciężkich warunkach w środku zimy? Przeczytajcie drugą część naszej rozmowy z Krzysztofem i Klaudią.

NT. Mówiliście o skomplikowanej logistyce Waszej wyprawy i paczkach, które pomagały Wam przetrwać, ale przecież trudno jest nie robić sklepowych zakupów przez blisko rok

 

Krzysztof: Odległości między sklepami w miejscu, w którym byliśmy, to czasem nawet 100 kilometrów. Nie jest jak u nas, że wszystko jest blisko i narzekamy, że najbliższy sklep jest zamknięty i musimy jechać 5 kilometrów do sąsiedniej wioski. Dlatego mieszkańcy są przygotowani. Mają w domach nawet po cztery lodówki. Żyją tym, co wcześniej zgromadzą. To zupełnie inny świat. 

Klaudia: Kiedyś zatrzymaliśmy się przed jednym domem i poprosiliśmy o wodę. Zapytaliśmy o sklep. Pan powiedział nam, że jest gdzieś tam bardzo daleko. Zapytał co chcemy kupić. Odpowiedzieliśmy, że kiełbasę /chociaż te kiełbasy wyglądają zupełnie inaczej niż u nas/. Pan wszedł do domu, po czym wyszedł do nas w ciapciach i przyniósł nam kiełbasę. Nic w zamian nie chciał. Wiedział, że jak nasz organizm daje nam sygnał, że chcemy tej kiełbasy, to znaczy, że jej naprawdę potrzebujemy, że czegoś nam brakuje. Nie dyskutował z nami, tylko chciał nam pomóc. Mają taką zasadę, która mówi, że skoro żyją w środku lasu i spotkają w tym lesie podróżnika, to wiedzą, że on potrzebuje pomocy. Tę zasadę wiele osób nam podkreślało. Muszę pomóc, bo  kiedyś sam mogę oczekiwać pomocy. Nie zamyka się przed nikim drzwi. 

Krzysztof: Mieliśmy też w Finlandii kilka razy problem z przyczepą. Musieliśmy na przykład pospawać ramę. Był jeden dzień, kiedy byliśmy na totalnym pustkowiu. Nie było nikogo, tylko ścieżka skuterowa. Akurat tak się złożyło, że przejeżdżał obok nas człowiek, jadący skuterem do stacji benzynowej, która była 20 kilometrów dalej. Zapytał, czy  nam nie pomóc. Powiedzieliśmy, że potrzebujemy spawarki. Człowiek pojechał zatankować. Wrócił do domu i przyjechał po nas samochodem razem ze spawarką. Żeby nam pomóc przejechał ponad 100 kilometrów.

 

 

NT. Kiedyś w Polsce ludzie tak samo sobie pomagali. Dzisiaj typowy obraz Polaka, to ktoś wpatrzony w smartfona nie ludzi

 

Klaudia: To prawda. W Finlandii czuliśmy się jak u siebie. 

Krzysztof: Powiem inaczej, to jest nasza Polska sprzed 20-30 lat.

Klaudia: W moim dzieciństwie tak to właśnie wyglądało.

Krzysztof: Zabawnie było na Łotwie. Tam wyłapały nas media i staliśmy się gwiazdami. Szukali nas, robili zdjęcia i machali do nas z okien. Czuliśmy się jak bohaterowie narodowi. 

 

NT. Tym bardziej, że do przyczepki cały czas macie umocowaną polską flagę. 

 

Krzysztof: O tak. Mieliśmy flagi umocowane i z tyłu na przyczepce, i z przodu. Te przednie ciągle traciliśmy przez wiatr. Wystarczyła chwila nieuwagi i znikały. W ambasadach prosiliśmy o kolejne. :). 

Klaudia: Byli ostrzegani, że jako Polacy nie jesteśmy lubiani. Szczególnie na Litwie. Mieliśmy rzeczywiście takie sytuacje, gdzie tę niechęć odczuliśmy. Nie było to jednak nic bardzo groźnego. Tylko w Rydze próbowano nam ukraść psa, a Krzyśka pobić.

 

 

NT. Jak to?

 

Krzysztof: Klaudia weszła do sklepu. Ja zostałem sam. W pewnym momencie podeszła do mnie grupa mężczyzn, a Kadlook zaczął się za mną chować. To nie jest agresywny pies, ponieważ wykorzystywany jest w dogoterapii. Trudna sytuacja. Nie wyciągnę z kieszeni gazu, bo nie wiem jak oni zareagują, ani też jak potraktowałaby nas Policja. Nie jesteśmy przecież we własnym kraju. Złapałem więc Kadlooka za jądra, on warknął i się przestraszyli. Wtedy wybiegł jakiś Łotysz i ich odgonił. Powiedział, że oni wiedzą kim jesteśmy i że chcą psa. Zagroził, że zadzwoni po Policję, więc uciekli. 

Klaudia: Wróciliśmy do polskiej szkoły, w której mieszkaliśmy. 

Krzysztof: Mieliśmy taki moment, jak byliśmy w drodzie, że spotkaliśmy człowieka, który chciał nam pomóc. Obejrzał nasz rower i był oburzony tym, w jaki sposób przygotowała nam go w Polsce firma. Wykupił nam trzydniowy pobyt w hotelu. W tym czasie zamówił potrzebne części i naprawił nam nasz sprzęt. Kiedy jesteśmy w drodze, nasz organizm jest w stanie ciągłej walki. W warunkach hotelowych, po jednym dniu pobytu, Klaudia się rozchorowała. Pojawiło się zapalenie oskrzeli. Musieliśmy zostać dłużej. 

Klaudia: Pani konsul wzięła mnie do siebie do domu, a Krzysztof nocował w szkole. 

 

 

NT: Nieco mniej adrenaliny i taki efekt

 

Krzysztof: Kiedy nocowałem w szkole, następnego dnia rano po zajściu z psem obudziła mnie pani dyrektor szkoły, pytając gdzie jest Kadlook. Pies spał spokojnie w sali. Nie powiedziała mi o co chodzi, ale wyraźnie się uspokoiła. Dopiero od sprzątaczki dowiedzieliśmy się, że w nocy ci sami mężczyźni, którzy chcieli zaatakować mnie, pobili przez pomyłkę kogoś innego. Zostało to zgłoszone Policji i z Rygi zostaliśmy wywiezieni w policyjnej eskorcie. Ogólnie bardzo ciekawy kraj z widocznymi wpływami naszych wschodnich sąsiadów. Było sporo pozytywów, ale i negatywów, gdzie np. jakaś pani krzyczała do nas: wracajcie do tej swojej Polski. my was tu nie chcemy. 

 

NT. O co Was ludzie najczęściej pytają. 10 miesięcy w podróży. 8 tysięcy przejechanych kilometrów. Setki spotkanych na drodze ludzi. 

 

Krzysztof: Najczęściej pytają nas czy w czasie naszej podróży się kłóciliśmy. Oczywiście, że mieliśmy różne chwile. To zależało od dnia, wysiłku, zmęczenia. Nawet żołnierze, którzy ze sobą długo przebywają, miewają konflikty. Jest masa czynników, które potrafią dwoje ludzi w danym momencie poróżnić. To jest normalne. 

 

NT. Nie macie ochoty teraz od siebie odpocząć?

 

Krzysztof: Nad czym się zastanawiasz: /śmiech/

Klaudia: /śmiech/ Właściwie to nie. Nie czujemy takiej potrzeby. Oczywiście, że się kłóciliśmy. Czasem były to dosyć ostre sprzeczki. Ale przy okazji nauczyliśmy się kłócić. 

 

 

NT. Pies Was łączył i jeden rower /śmiech/

 

Klaudia: /śmiech/ To prawda. Pies i tandem, bo nie było możliwości się rozdzielić. 

Krzysztof: Nie było aż tak tragicznie. Nauczyliśmy się żyć ze sobą i obok siebie. To, co myśmy przeżyli i jak to naprawdę było, to my tylko wiemy. Większość podróżników ukrywa dwie rzeczy. będę to zawsze podkreślał. Tak naprawdę to nie my tylko podróżujemy. Z nami podróżują wszyscy ci, którzy podróżować nie mogą, a którzy nas wspierają. To osoby, które razem z nami to wszystko przeżywają i dołączają do nas na różnych etapach podróży.  Wiele osób po powrocie mówi: dokonałem tego. To jednak tak nie jest. My wjechaliśmy na Norkapp, przeżyliśmy ciężką zimę w Finlandii dzięki naszym umiejętnościom i wiedzy, ale przede wszystkim dzięki ludziom, którzy pojawili się na naszej trasie, którzy wypełnili nasze serca i z  którymi wracamy do domu. 

 

NT. A druga z tych rzeczy skrzętnie skrywanych?

 

Krzysztof: To jest granica ludzkich relacji. Dowiadujemy się kto jest naszym przyjacielem i jakich w ogóle ma się przyjaciół. Zaczynamy dostrzegać ludzką naturę zarówno z tej pozytywnej, jak i negatywnej strony. Są osoby, które innym ludziom nie wiadomo czego zazdroszczą, próbują  psuć, stawiać bariery i wykorzystywać czyjąś nieobecność. Większość podróżników, których spotkaliśmy miało takie same przeżycia. Nikt o nich nie mówi. 

 

 

NT. Ciemna strona ludzkich zachowań

Krzysztof: Wolimy koncentrować się na pozytywach. Na tym, że podróży nie odbywają sami. Kiedy wjechaliśmy na Nordkapp ludzie mówili, że jesteśmy pierwsi, klaskali nam, pozwolili nam spać w tym miejscu, mimo, że nie wolno nikomu tego robić. Spaliśmy przy wejściu i przez krótki czas byliśmy atrakcją turystyczną. 

Klaudia: Spędziliśmy tam trzy dni, więc przewodnicy, którzy przyjeżdżali autokarami kilka razy dziennie wiedzieli o nas i przypuszczam, że mówili o naszej wyprawie turystom, bo przychodzili do nas się przywitać i zrobić zdjęcie. Powiesiliśmy w końcu flagę, by lepiej nas było widać. Polacy, którzy przyjeżdżali z tymi wycieczkami, byli z nas dumni. 

Krzysztof: Nawet spotkaliśmy pewnego pana z Polski, który obserwował nasz blog i przyjechał na Nordkapp, ponieważ obliczył sobie, kiedy my tam będziemy. To było niesamowite. 

 

NT. Jak Was słucham, to wydaje mi się, że wy nie skończycie na tej jednej podróży

Klaudia i Krzysztof: Nie. Na pewno nie. 

Klaudia: Czekamy na kolejną zimę. W połowie czerwca, w warunkach wciąż zimowych wjechaliśmy na Nordkapp, ale jak zjeżdżaliśmy było już bez śniegu. Można było wjechać w każdy las, nie było zasp. To było takie przyjemne. Jak wjechaliśmy do Polski, to była już tylko wycieczka. Co chwila stacje benzynowe, restauracje i sklepy. Nie czujemy już, że jest to jakaś ekstremalna wyprawa. Tak więc, obecnie jesteśmy na wycieczce rowerowej. Czekamy na zimę, bo mamy już kilka propozycji i możliwości. Przede wszystkim Samowie zaprosili nas na spęd reniferów. Tym razem nie jechalibyśmy rowerem. Przyszła też propozycja udziału w sztafecie skautowej. Są w niej zimowe odcinki przez Syberię. Okazuje się, że nie mają chętnych, którzy chcieliby tam się wybrać. Bierzemy więc i to pod uwagę. Jest też jeszcze trzecia propozycja. Nie wiem czy będziemy sobie mogli pozwolić na dwa wyjazdy. Na pewno chcemy wziąć udział w spędzie reniferów. 

 

 

Polecamy także:

Ona, on i pies - 10 miesięcy na rowerze w ekstremalnych warunkach

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Reklama

Fałszywe nagie zdjęcia dziecka i AI. UODO: przepisy są, problemem jest ich niestosowanie (wywiad)

Sprawa deepfake’ów z udziałem dziecka z Mazowsza ujawniła problemy ze stosowaniem prawa wobec nowych technologii. Prezes UODO Mirosław Wróblewski wskazuje, że obowiązujące przepisy pozwalały na ściganie sprawców, lecz nie zostały użyte.Data dodania artykułu: 27.01.2026 09:59
Fałszywe nagie zdjęcia dziecka i AI. UODO: przepisy są, problemem jest ich niestosowanie (wywiad)

Dziś w kraju i na świecie (wtorek, 27 stycznia)

Dziś jest wtorek, dwudziesty siódmy dzień roku. Wschód słońca o godz. 7.26, zachód o 16.11. Imieniny obchodzą m.in. Chryzostom, Dacjusz, Elwira, Henryk, Jan, Jerzy, Julian, Karolina, Leander, Leandra, Przemysław, Rozalia.Data dodania artykułu: 27.01.2026 00:00
Dziś w kraju i na świecie (wtorek, 27 stycznia)

Sondaż IBRiS dla Onetu: Nawrocki numerem jeden; rośnie zaufanie do Tuska i Sikorskiego

Prezydent Karol Nawrocki pomimo lekkiego spadku utrzymuje pozycję lidera sondażu zaufania przeprowadzonego dla Onetu przez IBRiS. Na podium znaleźli się też szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski oraz premier Donald Tusk; obaj zaliczyli wzrosty o odpowiednio 3 i 4,4 pkt proc.Data dodania artykułu: 26.01.2026 21:24
Sondaż IBRiS dla Onetu: Nawrocki numerem jeden; rośnie zaufanie do Tuska i Sikorskiego

Dziś w kraju i na świecie (poniedziałek, 26 stycznia)

26 stycznia w Warszawie prezydent Karol Nawrocki spotka się z ministrem Radosławem Sikorskim, by rozstrzygnąć spór o nominacje ambasadorskie i omówić ewentualne przystąpienie Polski do Rady Pokoju. Tego samego dnia Pałac przyjmie prezydent Mołdawii Maię Sandu, MSZ gościć będzie saudyjskiego ministra, a PKOl ogłosi skład na igrzyska w Mediolanie.Data dodania artykułu: 26.01.2026 00:00
Dziś w kraju i na świecie (poniedziałek, 26 stycznia)
Reklama
Zawody Kontrolne w Arenie Lodowej

Zawody Kontrolne w Arenie Lodowej

Szybkość, setne sekundy i forma na półmetku sezonuSezon w Arenie Lodowej trwa w najlepsze – lód jest gotowy, a zawodnicy nie zwalniają tempa. Już 1 lutego 2026 roku obiekt zaprasza na Zawody Kontrolne w łyżwiarstwie szybkim. To nie jest impreza „na pokaz”, tylko konkretny, sportowy sprawdzian: pomiar aktualnej formy, test szybkości i ważny element przygotowań przed dalszą częścią sezonu.Kiedy i gdzie?📅 01.02.2026 (niedziela)🕙 10:00 – 12:00📍 Arena LodowaKto startuje i na jakich dystansach?W zawodach rywalizować będą kobiety i mężczyźni, a program obejmuje dwa klasyczne dystanse sprinterskie:500 m1000 mTo właśnie na tych odcinkach najlepiej widać, ile znaczy technika, rytm i praca nóg – a różnice na mecie potrafią zamknąć się w setnych i dziesiątych częściach sekundy.Dlaczego „kontrolne” są takie ważne?Zawody kontrolne są dla zawodników czymś w rodzaju sportowego „przeglądu technicznego”. Trenerzy dostają twarde dane:jak wygląda start,czy tempo jest stabilne,gdzie zawodnik traci czas na łukach,jak wypada praca na finiszu.A dla samych łyżwiarzy to szansa, by sprawdzić się w warunkach zbliżonych do tych najważniejszych – pod presją, z pomiarem czasu, w realnej rywalizacji.Informacje dla zawodników: zapisy📩 Zgłoszenia przyjmowane są mailowo: [email protected]🗓 do 30.01.2026 (piątek) do godz. 12:00Warto nie zostawiać tego na ostatnią chwilę – start w zawodach kontrolnych to często jeden z kluczowych punktów planu treningowego na ten etap sezonu.Zaproszenie dla kibiców: zobacz szybkość z bliskaDla kibiców to świetna okazja, by przekonać się, jak wygląda łyżwiarstwo szybkie „od środka”. Z trybun widać najlepiej, że tu nie wygrywa ten, kto jedzie „ładnie”, tylko ten, kto potrafi urwać ułamki sekund: na starcie, w dojeździe do łuku, na wyjściu i na ostatnich metrach.Jeśli lubisz sport, który jest równocześnie widowiskowy i bezlitośnie precyzyjny – 1 lutego Arena Lodowa będzie właściwym adresem.Data rozpoczęcia wydarzenia: 01.02.2026

Polecane

Epidemia wśród działaczy PiS w Tomaszowie.

Epidemia wśród działaczy PiS w Tomaszowie.

Po zmianie powiatowych władz oraz kierownictwa tomaszowskiego szpitala, nastąpił prawdziwym wysyp zwolnień chorobowych. Kolejne osoby poczuły dolegliwości i dostarczyły pracodawcy L4. Na zwolnieniach są więc zatrudniani w szpitalu partyjni funkcjonariusze, zajmujących dotąd wysoko wynagradzane dyrektorskie stanowiska. Źle poczuli się nie tylko Marek Sarwa, Janusz Loda, czy Krzysztof Pardej, ale też radna Marta Lublin, Radosław Marzec. pełniący funkcję rzecznika prasowego oraz rzecznika pacjentów równocześnie. Z częścią "fachowców", zatrudnionych na podstawie umów cywilnoprawnych prezes Konrad Borowski rozwiązał umowy. Wiele z nich budzi wątpliwości prawne i być może ich analizą zajmie się prokuratura, ponieważ mogą one wykraczać poza niegospodarność o niskim poziomie szkodliwości społecznej.Data dodania artykułu: Wczoraj, 11:24 Liczba komentarzy: 12 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 3
Dziś w kraju i na świecie (sobota, 31 stycznia)Wizyta w Urzędzie Marszałkowskim – rozmowy o zdrowiu, edukacji i drogachBal Karnawałowy w MCK Tkacz – parkiet, który nie chciał zasnąćRadny, mundur i Marsz Niepodległości. Szczepan Goska ukarany grzywną i naganąIgrzyska 2026 - Semirunnij wciąż z nadziejami na start na 5000 mPODWÓJNY MARATON ANTYWALENTYNKOWY – PIĄTEK 13-GO!Bezpieczny wyjazd na narty i snowboard – na co szczególnie zwrócić uwagę przy wyborze ubezpieczenia?Epidemia wśród działaczy PiS w Tomaszowie.Spór z ubezpieczycielem lub bankiem? Pomoże Rzecznik FinansowyPrzedwojenna elegancja, młode głosy i wielka scena w Tomaszowie!16,5 roku więzienia za spowodowanie wypadku, w którym zginęły dwie kobiety„Głos Hind Rajab”
Reklama
Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

1. Podstawowym obowiązkiem dozorcy jest dbałość o powierzone jego pieczy budynki i ich wyposażenie w urządzenia techniczne.2. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości i właściwych służb technicznych o dostrzeżonych uszkodzeniach lub wadliwym działaniu instalacji i urządzeń technicznych.3. Podejmowanie doraźnych działań w zakresie ochrony mieszkańców przed niebezpiecznymi skutkami uszkodzeń lub wadliwego działania urządzeń wspólnego użytku.4. Niezwłoczne usuwanie skutków opadów śniegu i gołoledzi w okresie zimowym.5. Sprzątanie, konserwacja i właściwe utrzymywanie przydzielonych terenów zielonych w okresie letnim.6. Udział w organizowanych akcjach sanitarno-porządkowych, odśnieżania, odgruzowywania itp.7. Dbałość o należyty stan wyposażenia nieruchomości, sprzętu ppoż. oraz pojemników do gromadzenia nieczystości, zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności ich wymiany.8. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności wywozu nieczystości.9. Czuwanie nad sprawnym działaniem wszystkich punktów świetlnych w budynkach mieszkalnych i gospodarczych.10. Zgłaszanie do administratora faktów o samowolnym zajmowaniu lokali.11. Zawiadamianie zarządcy nieruchomości o rażących przypadkach naruszania przez mieszkańców regulaminu porządku domowego.12. Wywieszanie flag z okazji świąt i uroczystości oraz utrzymywanie ich w czystości.13. Rozklejanie ogłoszeń, dostarczanie lokatorom korespondencji dot. zmian wysokości czynszu, upomnień itp.14. Wystawianie pojemników na odpady komunalne, selektywne i biodegradowalne zgodnie z harmonogramem wywozów przedstawionych przez firmę zajmującą się wywozem odpadów; wstawianie opróżnionych pojemników w wyznaczone miejsce.15. Sprzątanie pozostałości odpadów w miejscu składowania pojemników.16. Dbałość o należyty stan sprzętu i narzędzi przeznaczonych do utrzymywania porządku i czystości posesji.17. Wykonywanie innych czynności nieobjętych niniejszym zakresem obowiązków, a wynikających z umowy o pracę, obowiązujących przepisów oraz poleceń administratora. 
Reklama
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: TomaszówTreść komentarza: Pewnie o zamknięciu mostu decydowali neo inżynierowie;)i neo służby państwowe!!!Źródło komentarza: Most na ul. Legionów pod lupą ekspertów. Analiza stanu technicznego przeprawy nad WolbórkąAutor komentarza: TomaszówTreść komentarza: Ktoś ich na te zwolnienia w końcu wysłał,jak jeden z drugi jest taki ważny i mądry niech podważy te zwolnienia założy lekarzowi sprawę!ale tutaj jaj już brakuje bo chodzi zwyczajnie o zwykła nagonkę i szczucie na ludzi!!!Źródło komentarza: Epidemia wśród działaczy PiS w Tomaszowie.Autor komentarza: UjazdTreść komentarza: A radny Wolniewicz z kwiatkami?Źródło komentarza: Wizyta w Urzędzie Marszałkowskim – rozmowy o zdrowiu, edukacji i drogachAutor komentarza: CharceżTreść komentarza: Być może, ma rozdwojenie jaźni :-) Trochę walczy krzyżem, a trochę bagnetem. Taki "dr Jekyll i mr Hyde" z Lubochni. Bagnet ma ukryty w wydrążonym krzyżu ...Źródło komentarza: Radny, mundur i Marsz Niepodległości. Szczepan Goska ukarany grzywną i naganąAutor komentarza: MikoTreść komentarza: Wreszcie się ktoś wziął za tego człowieka. Praktycznie na niczym się nie zna i chyba jedyne w czym jest dobry to robienie wrażenia na niektórych ludziach, ale specjalistą jest od wszystkiego i zrobi wszystko by zdobyć głosy i zebrać kolejne posady.Źródło komentarza: Radny, mundur i Marsz Niepodległości. Szczepan Goska ukarany grzywną i naganąAutor komentarza: MariuszTreść komentarza: Chcę żeby do mnie zadzwonili jestem osobą niepełnosprawną więc gdzie zgłaszać do wiki żenada Ma ktoś namiar proszęŹródło komentarza: Biuro Obsługi Klienta Multimedia Polska w nowej odsłonie
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama