Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 10 sierpnia 2026 16:39
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

W tej katolickiej szkole stawiają na jakość

Publiczna Szkoła Katolicka prowadzona przez Archidiecezję Łódzką funkcjonuje od kilku lat w budynku po dawnym Domu Dziecka przy ulicy Bartosza Głowackiego. Opustoszały obiekt przekazał w formie "darowizny" Powiat Tomaszowski. Kilka lat trwała jego przebudowa, która pochłonęła kilka milionów złotych. Na klasy zaadaptowano pomieszczenia, które wcześniej służyły za sypialnie. Po przekroczeniu progu szkoły, pierwsze co rzuca się w oczy to wyjątkowa schludność i… uśmiechnięte dzieciaki. Jest ich w szkole 106. Uczą się w małych, kameralnych oddziałach. Ktoś nieznajomy idący szkolnym korytarzem zawsze usłyszy słowa: Dzień Dobry.

Pomysł na szkołę

Idea stworzenia w Tomaszowie Mazowieckim szkoły katolickiej budziła i chyba budzi często nieprzechylne komentarze. Wiele osób wskazuje, że taka szkoła już u nas istniała i potrzeby powoływania nowej nie było. Dodatkowo w ostatnim czasie mało rzetelni dziennikarze zaczęli zestawiać tę placówkę ze szkołą, która prowadzona jest przez Stowarzyszenie im. Św. Ojca Pio, gdzie w tym roku matury nie zdał żaden z uczniów. Tego rodzaju zbitka oparta jedynie na przymiotniku „katolicki” jest nie tylko nieuczciwa ale stygmatyzująca uczniów uczęszczających do szkoły przy Bartosza Głowackiego. Rodzice dzieciaków są co najmniej zdumieni. 

- Pomysł zrodził się  z analiz księdza arcybiskupa Marka Jędraszewskiego, później to przypieczętował ksiądz arcybiskup Grzegorz Ryś. Uznano, że taka szkoła na terenie Tomaszowa Mazowieckiego jest potrzebna, by dzieci uczyć chrześcijańskiego widzenia świata. Chodziło o to, by budować jedność między ludźmi w duchu religijnym. Szkoły katolickie, firmowane przez Kościół zawsze słynęły z tego, że reprezentowały wysoki poziom. Zarówno ten naukowy, jak i ten w wymiarze etycznym, polegający na byciu z ludźmi i nauce wzajemnego szacunku, z którym we współczesnym świecie mamy coraz większy problem. Z założenia miała to być szkoła mała, a więc taka o atmosferze rodzinnej – wyjaśnia ksiądz Przemysław Dominiak, dyrektor szkoły, dodając, że niezwykle ważnym dla niego jest, by dzieci w szkole mogły czuć się bezpiecznie. Podkreśla również, że wielu rodziców szuka właśnie takich miejsc dla swoich dzieci. Miejsc, gdzie uczeń nie jest tylko kolejnym numerem w dzienniku ale żywą i rozpoznawalną osobą. 

Kosztowny remont

Przyjazna atmosfera szkoły jest wyczuwalna już po przekroczeniu jej progu. Wnętrze w niczym nie przypomina już peerelowskiego „bidulca”. Wykonano tu ogrom prac remontowo budowlanych. Warto chyba dodać, że niezwykle kosztownych. Zagospodarowano też teren wokół obiektu, by był maksymalnie przyjazny dla dzieci. Na ten cel udało się pozyskać środki z Unii Europejskiej. Często podnosi się argument, że atrakcyjnie zlokalizowaną działkę oddano niemalże w prezencie Archidiecezji Łódzkiej. Rzeczywiście można było ją sprzedać a w tym miejscu zamiast szkoły pojawiłby się być może kolejny supermarket lub koszmarne betonowe blokowisko. 

- Jeśli chodzi o kwestie remontowe i modernizacyjne budynku oraz ich opłacalność, to rzeczywiście taniej byłoby wybudować całkowicie nowy obiekt. Koniecznym było nie tylko zaadaptowanie pomieszczeń, wcześniej stanowiących pokoje mieszkalne    ale też wymiana wszystkich instalacji. Obecnie zakładamy instalację fotowoltaiczną, ze względów ekologicznych i oczywiście ekonomicznych – dodaje wicedyrektor dr Justyna Muszyńska 

Szkoła jednak publiczna

Szkole stawia się kuriozalny zarzut, że… jest szkołą publiczną. Faktycznie w odróżnieniu od innych szkół, których organem prowadzącym nie jest samorząd w szkole nie pobiera się czesnego. Nie wnosi się też żadnych innych opłat, poza dobrowolną składką na tzw. komitet rodzicielski. Podobne wpłaty funkcjonują też w szkołach samorządowych, więc nie ma w nich niczego zaskakującego. Jako szkoła publiczna placówka otrzymuje więc subwencję liczoną na każdego ucznia, którą przekazuje na jej rzecz miasto. Jest ona w podobnej wysokości, jak średni koszt utrzymania ucznia w szkołach miejskich. Do takiego naliczenia funduszy obliguje prawo oświatowe. Jak poinformował nas Wydział Edukacji, Kultury i Sportu w tomaszowskim magistracie Archidiecezjalna Katolicka Publiczna Szkoła Podstawowa w Tomaszowie Mazowieckim na dzień 1 sierpnia 2022 r. wykazała 100 uczniów.   Obecnie ich ilość wzrosła do 106

- Kwoty przekazywane szkole wynikają z metryczki subwencji oświatowej. Pomnożone są przez wskaźnik zwiększający dla publicznych szkół podstawowych niebędących szkołami specjalnymi, prowadzonych przez osoby prawne niebędące jednostkami samorządu terytorialnego, w których realizowany jest obowiązek szkolny lub obowiązek nauki. Wysokość wskaźnika na rok 2022 wynosi 1,482 – czytamy w odpowiedzi wiceprezydent Izabeli Śliwińskiej na przesłane pytania. Do maila dołączono tabelę z zestawieniem dotacji przekazanej w miesiącu sierpniu 2022 r.  

Kwota podstawowa

100

uczniów (Sa)

x

806,03

 =

80 603,00

uczniowie klas I-III

57

uczniów (P49)

x

52,39

 =

2 986,23

uczniowie szkół podstawowych

100

uczniów (P52)

x

20,16

 =

2 016,00

średnia liczebność klasy  niższa lub równa 18 uczniów

100

uczniów (P3)

x

201,51

 =

20 151,00

uczniowie posiadający orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego

1

uczeń  

x

2 901,70

 =

2 901,70

5

uczniów  

x

7 657,24

 =

38 286,20

1

uczeń  

x

1 128,44

 =

1 128,44

 

Razem

148 072,57

     

- Mamy też wsparcie organu prowadzącego (przyp. red. Archidiecezji Łódzkiej). Obejmuje ono zakup wyposażenia i materiałów dydaktycznych. - wyjaśnia Justyna Muszyńska. 

W szkole zatrudnionych jest obecnie 27 nauczycieli. Wszyscy na podstawie przepisów ustawy Karta Nauczyciela, a nie jak ma to często miejsce w prywatnych placówkach na podstawie umów z Kodeksu Pracy. To wiąże się z konkretnymi kosztami związanymi ze stopniami awansu zawodowego. W szkole znajdziemy zarówno nauczycieli mianowanych, jak i dyplomowanych. 

Ze względu na specyfikę szkoły nabór kadry nauczycielskiej prowadzony jest w oparciu o doświadczenie zawodowe ale niezbędna jest w tym przypadku opinia księdza proboszcza z parafii do której należy konkretny nauczyciel. – Jesteśmy szkołą katolicką, więc zależy nam na tym, by nasi nauczyciele z wiarą się utożsamiali i by była ona u nich prawdziwa i szczera - mówi ksiądz Przemysław Dominiak 

Pandemia utrudnia nabór

Wicedyrektor Justyna Muszyńska twierdzi, że dzieci w szkole byłoby więcej. Problemy z naborem związane są głównie z pandemią. – Początkowo mieliśmy bardzo dużo osób zainteresowanych. Pandemia jednak uniemożliwiła nam przeprowadzenie akcji promocyjnych. Dlatego w tym roku mamy trochę mniej nowych uczniów niż dwa lata temu. 

Dodatkowo dała znać o sobie negatywna kampania w stosunku do szkoły z ulicy Warszawskiej i wiele osób myli placówki. Nie jesteśmy też   szkołą specjalną- nadmienił  ksiądz Przemysław Dominiak

 Oczywiście przyjmujemy też, podobnie jak inne szkoły dzieci z orzeczeniami. Są to różne niepełnosprawności. Nie zawsze są to orzeczenia o potrzebie kształcenia specjalnego z uwagi na jakiekolwiek upośledzenie ucznia –  wyjaśnia i dodaje, że szkoła stwarza warunki współdziałania dzieci chorych i zdrowych. Zależy nam na jakości kształcenia dzieci niepełnosprawnych.  

Według danych z Wydziału Edukacji Tomaszowskiego Urzędu Miasta w informacji o rzeczywistej liczbie uczniów na dzień 1 sierpnia 2022 r. wykazano 7 uczniów posiadających orzeczenia o potrzebie kształcenia specjalnego oznacza to, że na każdą z klas przypada jeden taki uczeń.

Poziom kształcenia 

W jaki sposób szkoła weryfikuje poziom wiedzy zdobywanej przez uczniów? Nie od dzisiaj wiadomo, że stopnie w dziennikach nie zawsze odpowiadają stanowi faktycznemu. Przykre niespodzianki i rozczarowania pojawiają się dopiero przy okazji pierwszych egzaminów. 

- Jesteśmy jeszcze przed taką prawdziwą weryfikacją, jaką będzie egzamin ósmoklasisty. Mamy dopiero 7 klas, nie ma jeszcze u nas klasy ósmej. Weryfikacja faktyczna stanu nauczania dopiero nas czeka. By nie było niespodzianek nasi nauczyciele prowadzą testy diagnostyczne i kompetencyjne. Tak samo było po pandemii. Pierwsze co zrobiliśmy to dokonaliśmy weryfikacji tego, czego i  w jakim stopniu dzieci się w tym czasie nauczyły. Jeśli zauważymy u któregoś ucznia jakieś problemy wdrażamy nasze pomysły na usprawnienie procesu dydaktycznego – mówi wicedyrektorka szkoły. 

W szkole zorganizowano między innymi dodatkowe lekcje matematyki dla wszystkich uczniów wychodzące poza liczbę godzin przewidzianą w podstawie programowej. Wdrażane są także zajęcia dodatkowe języka polskiego, które przygotowują do egzaminu. Podobnie jest z językiem angielskim Szkoła prowadzi także zajęcia dodatkowe, wyrównawcze oraz koła zainteresowań. W tym koła szachowe, dziennikarskie, czytelnicze, plastyczne. Jest tu też świetnie działająca świetlica. 

- Jesteśmy jedną z pierwszych szkół w Polsce, która zakupiła sandboxa, czyli interaktywną piaskownicę. Służy ona do pracy z dziećmi o specjalnych potrzebach edukacyjnych łącząc elementy terapii sensorycznej ale i kształtowania kompetencji językowych – wyjaśnia Justyna Muszyńska

Dzieci ze szkoły biorą udział w licznych konkursach. Są to zarówno konkursy wewnątrzszkolne, miejskie, jak i powiatowe czy ogólnopolskie. Uczniowie zostali laureatami w konkursie „Orzeł Matematyczny” i „Olimpusek”. Wysokie miejsca uzyskują także w konkursie „Kangur Matematyczny”. 

Nie tylko nauka 

 - Angażujemy się  w różne akcje charytatywne, zarówno te lokalne, jak i ogólnopolskie. Trzy lata naszej pracy zaowocowały wieloma certyfikatami, dyplomami i podziękowaniami, które są wyeksponowane przy wejściu do szkoły  – dodaje Justyna Muszyńska.  Szkoła organizuje też wycieczki dla dzieci, wyjazdy na zawierzenie. 

W szkole odbywają się także kiermasze, pozwalające na zebranie funduszy na doposażenie szkoły. Jak twierdzi wicedyrektor uczą one też przedsiębiorczości. Zbierane są dary dla schroniska dla zwierząt. Placówka współpracuje z Domem Samotnej Matki w Łodzi. 

Zbierano też dary dla uchodźców z Ukrainy, które przekazano do ośrodka w Zakościelu. W  tym zakresie współpracowano również z harcerstwem i Caritasem. 

Wkrótce patronem szkoły zostanie  ojciec Maksymilian Kolbe.

Ewangelizacja

Dyrekcja szkoły nie kryje, iż jednym z celów, jakie przed sobą stawia jest ewangelizacja. Jak rozumiana w dobie cyfrowej obojętności? Okazuje się, że w sposób bardzo tradycyjny ale i nowoczesny zarazem. 

– Ewangelizacją w praktyce są nasze akcje, nasza postawę, podejście do każdego człowieka. Oparcie się na wartościach. Nie wstydzimy się tego, że reprezentujemy katolickie wartości i je cenimy.  Chociażby przez szacunek do pracowników, rodziców i siebie nawzajem.  wyjaśnia wicedyrektor. 

 - Zwracamy uwagę na to, że w naszym codziennym życiu, we wszystkim co robimy, ważny jest człowiek. Wszystko to, co czynimy, robimy dla drugiej osoby – dodaje ksiądz Dominiak

Współpraca z miastem

- Współpraca ze szkołą ma charakter formalny- wynika z przepisów i obowiązujących zasad przekazywania dotacji zawartych w  ustawie o finansowaniu zadań oświatowych  - informuje Izabela Śliwińska . 

Chwali ją sobie również dyrekcja szkoły, podkreślając, że placówka jest traktowana na równi z innymi publicznymi szkołami w mieście. – Nie czujemy się nieproszonymi gośćmi. Każdy kontakt jest bardzo rzeczowy.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

rk 22.09.2022 18:03
Co za bzdury czytam... Nasze dzieci tam chodziły - i już nie chodzą... W tym roku szkolnym ze szkoły zrezygnowało chyba z 10 osób... Więcej nie warto pisać.

Ciekawy 20.09.2022 23:30
27 nauczycieli na 106 uczniów. Wszyscy na karcie nauczyciela. Ile miasto dopłaca do tej placówki?

Antyczekista 20.09.2022 11:01
Konkurencja dla Tomaszka

Mirek 19.09.2022 23:23
Bo ta szkoła jest prawdziwie katolicka, certyfikowana w kurii w odróżnieniu od przebierańców

Ajdejano 12.09.2022 17:23
Mój mały łeb mi pęka!!! Jak to jest możliwe, że w wiodącym na świecie, katolickim kraju, katolicka szkoła musi sponsorować taki, reklamowy materiał..... Więc pytam: gdzie ta katolicka Polska jest....

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

Kaczyński zapowiada zmianę władzy i „nowe instytucje”. Sondaże są dla Tuska złe, ale to jeszcze nie wyrok

Plac Piłsudskiego po raz kolejny stał się sceną dramatu, w którym pamięć o ofiarach katastrofy smoleńskiej spotkała się z najbardziej gorącym językiem bieżącej polityki. Jarosław Kaczyński uznał słabe notowania gabinetu Donalda Tuska za zapowiedź zmiany władzy. Mówił o tworzeniu nowych instytucji, zatrzymaniach i surowych karach. Najdalej poszedł jednak w sprawie Smoleńska, przekonując o rosyjskiej zbrodni i możliwym udziale polskich współpracowników. To pozostaje tezą prezesa PiS, a nie ustaleniem prawomocnego wyroku ani zakończonego śledztwa. Data dodania artykułu: 10.08.2026 13:07
Kaczyński zapowiada zmianę władzy i „nowe instytucje”. Sondaże są dla Tuska złe, ale to jeszcze nie wyrok

Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł?

W pierwszym półroczu 2026 roku liczba ujawnionych kradzieży sklepowych spadła niemal o jedną piątą. Na pierwszy rzut oka to bardzo dobra wiadomość. Statystyka ma jednak konstrukcję dobrego kryminału: najważniejszy szczegół pojawia się dopiero w drugim akcie. Ubywa przede wszystkim drobnych wykroczeń, podczas gdy liczba poważniejszych czynów maleje znacznie wolniej. Problem nie tyle znika, ile zmienia swoją twarz. Data dodania artykułu: 10.08.2026 09:22
Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł?

10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale

Historia 10 sierpnia nie mówi jednym głosem. Raz trzaska ogniem nad Wawelem, innym razem szepcze z kart Jerzego Pilcha i Tadeusza Dołęgi-Mostowicza. Potrafi zabrzmieć fletem Iana Andersona, soulowym głosem Roberty Flack, ale też hukiem niemieckich pocisków nad powstańczą Warszawą. Data dodania artykułu: 10.08.2026 08:45
10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale

Kosmiczny gość minie Ziemię. Planetoida 2019 NY2 przeleci 2,5 mln km od nas

W nocy z niedzieli na poniedziałek w pobliżu Ziemi przemknie planetoida 2019 NY2. Obiekt może mieć około 150–330 metrów średnicy, a w chwili największego zbliżenia znajdzie się około 2,5 miliona kilometrów od naszej planety. Brzmi jak początek „Armageddonu”, ale tym razem Bruce Willis może spokojnie zostać w domu. Astronomowie podkreślają: nie ma zagrożenia zderzeniem. Data dodania artykułu: 09.08.2026 09:14
Kosmiczny gość minie Ziemię. Planetoida 2019 NY2 przeleci 2,5 mln km od nas

9 sierpnia. Od Jasnej Góry i Dmowskiego po Watergate, Whitney Houston i ostatni koncert Queen

9 sierpnia to jedna z tych dat, przy których historia nie pozwala się nudzić. Tego dnia na częstochowskim wzgórzu pojawili się paulini, urodził się Roman Dmowski, polscy czołgiści ruszyli do walk pod Studziankami, Richard Nixon opuszczał Biały Dom, a kilka dekad później Freddie Mercury po raz ostatni stanął przed publicznością jako koncertowy frontman Queen. Do tego Whitney Houston, Bee Gees, AC/DC, Jerry Garcia i „San Francisco” Scotta McKenziego. A w niedzielę 9 sierpnia 2026 roku historia spotyka się z teraźniejszością również w Małopolsce, Janowie Podlaskim i na trasie Tour de Pologne. Data dodania artykułu: 09.08.2026 07:48
9 sierpnia. Od Jasnej Góry i Dmowskiego po Watergate, Whitney Houston i ostatni koncert Queen

Marta Nawrocka zaprasza młode Polki do Juraty. „O jakiej Polsce marzycie?”

Nie sala konferencyjna w Warszawie, nie pałacowe korytarze i nie kolejna debata prowadzona zza mównicy. Tym razem rozmowa o Polsce ma przenieść się nad Bałtyk. Marta Nawrocka zwróciła się bezpośrednio do młodych Polek, zapraszając je na spotkanie w Juracie. W ostatni weekend wakacji, 29 i 30 sierpnia, młodzi ludzie mają spotkać się tam z parą prezydencką i rozmawiać o swoich oczekiwaniach, pomysłach oraz o tym, jak widzą przyszłość kraju. Data dodania artykułu: 09.08.2026 00:08
Marta Nawrocka zaprasza młode Polki do Juraty. „O jakiej Polsce marzycie?”

8 sierpnia. Rejtan w drzwiach historii, „Błyskawica” w eterze i Beatlesi na pasach Abbey Road

Sobota, 8 sierpnia 2026 roku, to 220. dzień roku. Imieniny obchodzą dziś Dominik, Esmeralda, Jan, Joanna i Sylwiusz. W Tomaszowie Mazowieckim słońce wschodzi około godz. 5.14, a zachodzi około 20.19. Data dodania artykułu: 08.08.2026 08:43
8 sierpnia. Rejtan w drzwiach historii, „Błyskawica” w eterze i Beatlesi na pasach Abbey Road

Trump grozi więzieniem, Senat blokuje kandydaturę do IPN, wojna uderza w cywilów. Najważniejsze informacje czwartku

Groźby z Białego Domu, dwa ważne głosowania w polskim Senacie, kolejna odsłona wojny energetycznej i dramat cywilów w Ukrainie. Czwartek, 6 sierpnia 2026 roku, przyniósł wydarzenia, które pozornie dzielą tysiące kilometrów. W rzeczywistości łączy je jedno słowo: bezpieczeństwo. Militarne, energetyczne, polityczne i ekonomiczne. Data dodania artykułu: 06.08.2026 23:36
Trump grozi więzieniem, Senat blokuje kandydaturę do IPN, wojna uderza w cywilów. Najważniejsze informacje czwartku

Polecane

Pracuje trochę ponad miesiąc. Ktoś próbuje ją zaszczuć. Niebawem nowe Schronsiko - czy to zaplanowana akcja?

Pracuje trochę ponad miesiąc. Ktoś próbuje ją zaszczuć. Niebawem nowe Schronsiko - czy to zaplanowana akcja?

Od czerwca tomaszowskim Schroniskiem dla Bezdomnych Zwierząt kieruje Monika Węgrzyniak-Sęk. Nie jest osobą, która temat ochrony zwierząt poznała dopiero po objęciu stanowiska. Wcześniej kierowała zespołem do spraw zwierząt, odpowiadała za program kastracji i sterylizacji, w swoim CV ma również nadzór nad schroniskiem. Od lat angażowała się w ratowanie przebywających w nim psów. Dziś nie tylko stara się uporządkować stare Schronsiko, ale też przygotowuje placówkę do przeprowadzki, porządkuje procedury. Równocześnie staje się celem brutalnych ataków w internecie. Można tylko przypuszczać, że za tym idą również dziesiątki skarg - a co za tym idzie kontroli Data dodania artykułu: Wczoraj, 12:12 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 2
33 stopnie, potem grad i wiatr do 80 km/h. IMGW ostrzega Tomaszów i powiat Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł? 10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale Ponad 100 osób odwiedziło tomaszowską porodówkę. Oddział, który odzyskał zaufanie pacjentek „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Największym problemem nie musi być samo 58 procent Pięć interwencji jednego dnia na Zalewie Sulejowskim. Ratownicy apelują o ostrożność Lechia wraca przed własną publiczność. Znamy terminy trzech kolejnych spotkań Pracuje trochę ponad miesiąc. Ktoś próbuje ją zaszczuć. Niebawem nowe Schronsiko - czy to zaplanowana akcja? Osiem medali z Astany. Polscy uczniowie w światowej czołówce sztucznej inteligencji Plac Kościuszki znów zatańczył. DJ Junior i BAILA porwali Tomaszów do wspólnej zabawy Dwa mecze, dwa razy 1:2. Lechia znów płaci za błędy i wciąż czeka na pierwsze punkty
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Ten materiał powyżej dosyć szczegółowo i fachowo pokazuje, że ta spółdzielnia, to firma, która bardzo łatwo może stać się zwykła mafią, decydującą o losach ludzi, będących członkami tej spółdzielczej mafii. I rzeczywiście, ten stołek prezesa i szefa rady nadzorczej, tak "na oko", nie wydają się najważniejsze, jednak, tak, jak w każdej mafii, to są najważniejsze stołki, bo te stołki kierują tym mafijnym procederem wykorzystywania informacji o ludziach ze spółdzielni. Stad wzięła się i nadal trwa burza o szefostwo w tej spółdzielczej mafii. Źródło komentarza: Nie chodzi tylko o fotel prezesa. Chodzi o wiedzę wartą mieszkania Autor komentarza: Opiekun Treść komentarza: A z innej beczki. Musiałem z tatą - mającym problem z poruszaniem się, udać się do jednej z poradni przy TCZ. Aby do niej dojść, musieliśmy przejć przez mocno zniszczony plac ( między innymi wyrwy w płytach chodnikowych). Dla mojego taty, było to arcytrudne i od budki przy bramie, do drzwi - trwało z przerwami, około 15 minut. No i przy drzwiach wyrwana klamka i karteczka z napisem, że remont, a wejście drzwiami głównymi do szpitala. Kolejne około 15 minut w drugą stronę i niebotyczne zmęczenie osoby chorej i opiekuna. Z pomocy tych poradni raczej nie korzystają ludzie zdrowi, często są to pacjenci neurologiczni, ortopedyczni z urazami kończyn. Czy naprawdę trzeba uświadamiać ludzi odpowiedzialnych, za to że konieczne jest oznakowanie od strony bramy i furtki którędy teraz wiedzie droga do określonych poradni? Po wejściu na hol główny to samo. Nikogo w punkcie informacyjnym, rozumiem, że może pani poszła do toalety, ma prawo. Tylko nie każdy zna od lewa do prawa topografię szpitala, wystarczyłyby oznaczenia przyklejone na ścianach... Wydrukowanie czarnym tuszem i ofoliowanie kilku kartek, nie będzie finansowym gwoździem do trumny, już i tak zadłużonego szpitala, a zdecydowanie pomoże osobom chorym. Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jak czytam tego gniota powyżej, to scyzoryk sam otwiera mi się w kieszeni. Ten materiał powyżej, to, co to, do kur.. nędzy, jest?! Publiczna scysja pomiędzy p. Strzępkiem i pozostałymi podmiotami tzw. "służby zdrowia" czy może to jest jakiekolwiek wyjaśniania dla zwykłych ludzi, którzy są zainteresowania takimi sytuacjami - co ?! Szanowna Redakcjo: nie traktujcie Waszych Czytelników jak zwykłych debili!!! Ten materiał powyżej, to jest zwykły bełkot, które nic nam nie wyjaśnia. Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Wpisy tej dziewuchy z dnia 06.08.2026 r. z następujących godzin: 17:06, 17:10, 17:15, 17:42, 17:48. Dziewczyno: te Twoje wpisy, to jedna , wielka kakofonia, czy pomieszanie z poplątaniem, a inaczej: syf, kiła i mogiła. Mam wątpliwości, czy Ty sama siebie zrozumiesz z tych swoich wpisów. A może ktoś Cię wcześniej skrzywdził, albo po prostu Ci nie dogodził - co? Źródło komentarza: Demokracja odwołana z powodu upału. Co naprawdę dzieje się w SM „Przodownik”? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jest godzina 20:53. Wychodzi na to, że to moje głosowanie (powyżej) na zadane pytanie, to jest to dotychczas jedyny oddany głos i dlatego po moim głosie napisano 100% głosów. Konkluzja jest taka: te wszystkie sondaże można potłuc o kant dupy. Ja jestem zdecydowanym prawicowcem, a ponadto zdecydowanym wrogiem ryżowatych niemców, którzy udają premierów Polski, a zostali wysłani przez potomków hitlera, aby razem z ukraińskimi żydami utopić Polskę i Polaków. Wobec tego, mój głos na zapytanie powyżej nic nie znaczy, bo za moment zgłosi się stu wielbicieli ryżego donka i wówczas mój jedyny głos przeciwny będzie stanowił zaledwie 1%. Źródło komentarza: Największym problemem nie musi być samo 58 procent Autor komentarza: Ekspert specjalista Treść komentarza: Ci panowie co to ich się tutaj górnolotnie nazywa "DJ-ami" to najwyżej "CJ-e". Różnica w literkach drobna, ale w znaczeniu - kolosalna. Ani jeden ani drugi "grajek" nie jest "DJ"-em, nigdy nim nie był i prawdopodobnie nie będzie bo oni nie mają ZIELONEGO pojęcia jak się beaty klei :D NIE MAJĄ ZIE-LO-NE-GO pojęcia. I spoko. Nie muszą, dziś ze sprzęu dla "sidżejów" imprezę zagra nawet tresowana ameba albo inna nibynóżka. Dlatego uprzejmie proszę o zmianę tekstu - nie "DJ", a "CJ" Źródło komentarza: Plac Kościuszki znów zatańczył. DJ Junior i BAILA porwali Tomaszów do wspólnej zabawy
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama