Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 6 sierpnia 2026 16:55
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

ks. Grzegorz Chirk: Wierzę, że w życiu nie ma przypadków

Ksiądz Grzegorz Chirk, to postać nie tylko jak na Tomaszów Mazowieckim nietuzinkowa. Niedawno obchodził 15 rocznicę święceń kapłańskich oraz 40 urodziny. Jest więc okazja do podsumowania.

15 lat po święceniach 40 lat życia to na pewno okazja do podsumowań. Jaki to bilans?

Odpowiedź jest bardzo złożona. W tym czasie, zarówno w Bytowie, jak i w Tomaszowie, było wiele pięknych chwil, do których chętnie wracam. Oczywiście pojawiały się również trudne momenty i z pewnością chciałbym, aby pewne wydarzenia potoczyły się inaczej.

Czy byłem/jestem szczęśliwy? Pewnie bywam, kiedy jest wiele prawdziwych, szczerych osób wokół mnie, z którymi można przenosić góry, śmiać się i wspólnie czynić dobro. Oczywiście nie da się uciec także przed chwilami, w których przychodzi samotność, bezsenna noc, kiedy smutek, niepokój i łzy bezradności zabierają siły do walki o piękno kolejnego dnia.

21 lat temu przyjechałem do Tomaszowa i chyba właśnie to miasto stało się moim domem.

Co było w tym czasie największym sukcesem księdza?

Zależy, jak się interpretuje sukces oraz jakiej dziedziny dotyczy. Na pewno, niezależnie od wszystkiego, największym moim skarbem we wszystkich dziedzinach życia są ludzie, na których już w tak wielu sytuacjach mogłem liczyć.

Bóg postawił na mojej drodze życia naprawdę wielu dobrych ludzi, począwszy od rodziny po przyjaciół. Są oni zarówno wtedy, gdy udaje mi się zrobić coś dobrego, jak i wtedy, gdy moje działania spotykają się z głosem krytyki.

Otrzymałem od Boga szczególny dar – kapłaństwo - dzięki któremu mogę towarzyszyć ludziom w najważniejszych chwilach ich życia. Jestem niesamowicie szczęśliwy, że mogłem błogosławić związki małżeńskie tak wielu par, a później chrzcić ich dzieci czy przygotowywać do pierwszej Komunii Świętej. Niezwykłą wdzięczność odczuwam także wtedy, gdy ludzie po otrzymaniu diagnozy choroby przychodzą do mnie i proszą, abym im w tej walce towarzyszył lub wtedy, gdy po latach dowiaduję się, że moja obecność w najtrudniejszych chwilach życia była bardzo ważna.

Ostatnio otrzymałem telefon od Pani Tisy Żawrockiej - Kwiatkowskiej – prezesa Fundacji Gajusz, która poprosiła mnie o pomoc, stwierdzając, że jest to sytuacja wymagająca właśnie mojej interwencji. Zaufanie, na które przez te lata pracowałem, jest moim największym sukcesem.

A co jest w takim razie porażką?

Myśląc o porażkach, mam w głowie chwile, w których nie stanąłem na wysokości zadania, gdy nie byłem w stanie pomóc czy spełnić oczekiwań drugiego człowieka. Kiedy zniechęcenie i apatia zwyciężyły, i zamykałem się w sobie. Kiedy nie zadałem sobie w porę pytania, czego Jezus by chciał w tej sytuacji. To również sytuacje, w których zbyt naiwnie zaufałem i dałem się wciągnąć w toksyczne relacje czy rozmowy. Myślę też o tych chwilach, w których emocje brały górę.

Szkoda mi tych straconych szans, ale to też ja...

Od strony duszpasterskiej co jest księdza największą radością?

Cieszy mnie to, że nasza parafia jest najmniejsza w mieście, a wiele osób z innych parafii czy miast przyjeżdża właśnie do naszego kościoła. Mszę Św. Ostatniej Szansy zaczynaliśmy od kilku osób, a dziś jest to najliczniejsza Msza, na którą przychodzą zarówno ludzie młodzi, jak i starsi. W czasie jej trwania otwierają swoje serca, mówią o swoich radościach i smutkach, są bardzo prawdziwi.

Oratorium – to ludzie, którzy poprzez śpiew i modlitwę tworzą żywą wspólnotę w naszym kościele. Wspólnota ewangelizacyjna Przystań XII, niezwykle zaangażowana, składa się z profesjonalnych muzyków, którzy organizują uwielbienia raz w miesiącu - to ogromna radość.

To, że nasz kościół jest żywy – to zasługa również moich współbraci w filipińskim powołaniu oraz zaangażowanych osób świeckich, które od wielu lat prowadzą przy naszym kościele szereg inicjatyw modlitewnych i adoracyjnych, tworząc obraz Kościoła jako żywej wspólnoty.

Pielgrzymki – zwłaszcza te, które od wielu lat mają stałe miejsce w filipińskim kalendarzu  piesze do Studzianny we wrześniu  oraz sierpniowe, rowerowe do Częstochowy.

Kryzys Kościoła, o którym się słyszy, jak ksiądz to widzi?

Kościół to ludzie, to my, którzy nie zawsze dają prowadzić się Duchowi Świętemu, stąd pojawiają się kryzysy. Kościół będzie realizował swoją misję, kiedy będzie blisko ludzi, a nie ponad nimi.

Kiedy w XVI wieku św. Filip Neri dotarł do Rzymu, zderzył się z Kościołem, który był w wielkim kryzysie, szczególnie dotyczącym małości  ludzi Kościoła, którzy zapomnieli, jaka jest ich misja. Filip nie głosił haseł, ale zaczął od stworzenia bractwa Trójcy Przenajświętszej dla opieki nad chorymi i pielgrzymami. Zakładał oratoria, gdzie gromadzili się ludzie, aby rozmawiać o Bogu, o tym, jak wyjść z Dobrą Nowiną do człowieka, który potrzebuje znaleźć sens.

Św. Filip pozostaje dla nas współczesnym przykładem, jak odpowiedzieć na wspomniany przez Pana kryzys.

Kościół a polityka? 

To dwa różne porządki, o czym pięknie napisał profesor Andrzej Zoll podczas konferencji, którą zorganizowaliśmy z okazji 10. rocznicy Mszy Ostatniej Szansy, pt. "Kościół Ostatniej Szansy".

To dwa porządki i mamy wiele do zrobienia wspólnie, kiedy działamy na rzecz drugiego człowieka, pomagamy mu.

Jednak mieszanie tych porządków, gdy ktoś chce dla celów politycznych wykorzystać przestrzeń wiary, jest złe i w dłuższej perspektywie szkodliwe dla obu stron. Chrystus z Dobrą Nowiną chce dotrzeć do wszystkich ludzi, niezależnie od tego, na jaką partię głosują. Chciałbym, aby ludzie, którzy na co dzień prowadzą jakieś spory polityczne, które są naturalne w społeczeństwie, w przestrzeni wiary mogli się wspólnie spotkać, aby była to przestrzeń ponad tym, co tu i teraz, ponieważ oprócz tego, co nas różni, jest tak wiele wartości, które nas łączą.

Skąd się pojawiła myśl o pracy z ludźmi chorymi?

Wierzę, że w życiu nie ma przypadków. Zawsze jest ktoś, kto pokazuje nam drogę. W pierwszych miesiącach mojej pracy w liceum podeszła do mnie uczennica, która poprosiła o odwiedzenie jej 5-letniego brata i rodziców w szpitalu przy ulicy Spornej w Łodzi. Mateusz cierpiał na złośliwy nowotwór. Poznałem ich i zacząłem im towarzyszyć. Kiedy już byli w domu, objęci opieką hospicjum domowego fundacji Gajusz, postanowiłem przygotować Mateusza do Pierwszej Komunii świętej. Pojechaliśmy na Jasną Górę, gdzie odbyła się uroczystość. Już wtedy wiedziałem, że mam do czynienia z niezwykłym, świętym człowiekiem. Mateusz wpatrywał się w Obraz Matki Bożej. Przez kolejny miesiąc odwiedzałem go, przynosząc mu Komunię świętą. Widziałem, jak bardzo na nią czekał. W ostatnich dniach nie był już przytomny, a jego twarz odzwierciedlała zmęczenie i cierpienie. W chwili śmierci Mateusz otworzył szeroko oczy i uśmiechnął się, jakby kogoś zobaczył. Jego twarz ponownie stała się twarzą dziecka, a z tym uśmiechem odszedł.

Tak zaczęła się moja współpraca z hospicjum dla dzieci fundacji Gajusz, która trwa do dziś. Często modlę się za jego dobro. Mam również innych orędowników, takich jak Daniel Trzaskowski, któremu towarzyszyłem w ostatnich dniach jego życia. Był młodym 20-letnim człowiekiem u którego popełniono błąd medyczny podczas leczenia. Miał potrzebę podzielenia się świadectwem swojej wiary i opowiedzenia o źródle siły, której odnalazł w Bogu. Zmarł w pierwszych godzinach Bożego Narodzenia. Ostatnim posiłkiem, który spożył, była Komunia święta udzielona mu kilka godzin przed śmiercią.

Gdy opowiadam o tym, zawsze myślę o wielu osobach, którym mogłem towarzyszyć w chwilach ich odejścia. Bardzo ważna jest dla mnie także praca w zespole, który od wielu lat współtworzę w Specjalistycznym Szpitalu Onkologicznym Nu-Med. To wielkie wyzwanie towarzyszyć wielu pacjentom w tej ważnej walce.

A kiedy powstał pomysł utworzenia Hospicjum Stacjonarnego w Tomaszowie

Nigdy nie potrafiłem być bierny, gdy widziałem dramaty wielu osób, które z różnych przyczyn nie mogły być w swoich domach, a najbliższy oddział medycyny paliatywnej znajdował się w Bełchatowie lub Łodzi. Nie wspominając o bardzo małej liczbie hospicjów stacjonarnych w naszym województwie, zwłaszcza w tej części. Zaczęliśmy od edukacji, organizując zbiórki na rzecz medycyny paliatywnej, do Zakładu Pielęgnacyjno-Opiekuńczego, domów opieki społecznej i istniejącego od wielu lat domowego hospicjum.

Kilka lat temu, razem z zaangażowanymi osobami, postanowiliśmy podjąć działania mające na celu pokazanie potrzeby utworzenia takiego miejsca. Nie jest to luksus, ale prawo człowieka do godnej śmierci. Była to długa i trudna droga, pełna nowych nadziei i rezygnacji. Dziś jestem szczęśliwy, bo się udało. Wybrano wykonawcę, a miasto rozpocznie wkrótce budowę. Fundacja z zebranych dotychczas pieniędzy zakupi cały sprzęt medyczny i przeznaczy środki na rozpoczęcie działalności. To nowe wyzwania, które stoją przed nami.

Kiedy tworzono pierwszą koncepcję, jeździliśmy z zaangażowanym zespołem po całej Polsce, szukając najlepszych rozwiązań dla tego miejsca. Słuchaliśmy rad osób prowadzących stacjonarne hospicja w Polsce. Dzięki temu powstała koncepcja i projekt. Nawiązaliśmy również przyjaźnie z tymi, którzy prowadzą podobne placówki. Słuchając ich rad, postanowiliśmy już teraz budować zespół osób, które dołączą do tworzących się struktur hospicjum domowego, a to będzie organizacyjnie powiązane z hospicjum stacjonarnym. Połączenie działalności hospicjum domowego z hospicjum stacjonarnym jest praktyką stosowaną w większości ośrodków tego typu w Polsce. Stworzenie odpowiedniego zespołu to dzisiaj nasze największe wyzwanie. 

Niestety wszelkie publikowane statystyki dotyczące tej dziedziny nie są optymistyczne. Jednoznacznie wskazują, że z biegiem lat zachorowalność na choroby nowotworowe regularnie wzrasta. W związku z czym niestety wzrasta także liczba zgonów powodowana chorobami nowotworowymi. Oznacza to, że zapotrzebowanie na dostępności opieki hospicyjnej nieustannie rośnie i konieczne jest zapewnienie jej nieprzerwanej dostępności. 

Dla nas wzorcowym hospicjum jest to, które stworzył ksiądz Jan Kaczkowski w Pucku. Ostatnio byłem tam i widziałem, jak tworzono ogród marzeń. Dzięki tej inicjatywie większość pacjentów może opuszczać swoje pokoje lub nawet wyjść na zewnątrz na łóżku lub wózku. Hospicjum ma być dla chorych domem.

Miejsce zaproponowane przez miasto ma wiele zalet, takich jak bliskość rzeki Pilicy i dostęp do komunikacji miejskiej. Czasami pojawiają się głosy sugerujące problem związanym z bliskością oczyszczalni ścieków, ale podczas moich wielu wizyt w ostatnich latach nie doświadczyłem w związku z tym żadnych problemów. Podobnie schronisko dla zwierząt, które jest oddalone na tyle, że nie stanowi to problemu dla istnienia hospicjum. Współczesne technologie wyciszania pozwalają rozwiązać kwestie związane z działalnością sąsiedzką.

Nigdy nie będzie idealnego miejsca, ale ważne jest, aby szukać rozwiązań.

Ludzie od których się ksiądz uczył?

Wiele takich osób było i jest - lekarzy, pielęgniarek, opiekunów medycznych. Chyba najważniejszą jest Pani doktor Małgorzata Stolarska, nazywana przez wielu aniołem, ponieważ pracując na onkologii dziecięcej i w hospicjum Fundacji Gajusz, pokazała mi, jak pomagać i co w tej relacji z chorymi jest najważniejsze. Łączy nas również przyjaźń i wspólne pielgrzymowanie do ważnych miejsc dla naszej wiary.

Czy oprócz onkologii i opieki paliatywnej jest jakaś dziedzina, która jeszcze budzi księdza zainteresowanie?

Tak, to transplantologia, której zainteresowanie „zaszczepił” we mnie pochodzący z Tomaszowa dr Rafał Kieszek. Jestem współzałożycielem Polskiego Towarzystwa na Rzecz Donacji Narządów. Wykłady, która miałem okazję wygłosić na ogólnopolskich konferencjach organizowanych przez Polskie Towarzystwo na Rzecz Donacji Narządów, pozwoliły mi poszerzyć horyzonty i szukać swojego miejsca w tej dziedzinie medycyny.

W jaki sposób spędza ksiądz prywatnie czas wolny? 

Oprócz mojej pracy duszpasterskiej i zaangażowania w medycynę, staram się czerpać radość z życia poprzez różne aktywności. W czasie wolnym największą radość sprawia mi spędzanie czasu z przyjaciółmi. Często organizujemy spotkania, w czasie których możemy porozmawiać, śmiać się i dzielić wspomnieniami. To dla mnie niezwykle ważne, ponieważ przyjaciele stanowią dla mnie wsparcie i cenne relacje.

Muzyka również odgrywa istotną rolę w moim życiu prywatnym. Uwielbiam słuchać różnych gatunków muzyki. Pozwala mi się zrelaksować i przenieść w inny świat emocji.

Dodatkowo, uwielbiam wyprawy rowerowe. Rower stanowi dla mnie nie tylko środek transportu, ale także sposób na aktywność fizyczną i odkrywanie nowych miejsc. Często wyruszam na długie przejażdżki po okolicy, poznając piękno natury i ciesząc się zdrowym wysiłkiem. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Parafina in 10.07.2023 19:32
Chwała Panu, że otrzymaliśmy takiego pasterza. Wspaniałym jest, że ksiądz nie miesza polityki z kościołem. To jak wiarę i wierzących wykorzystuje Węgrzynowski, jak bazuje na ufności starszych pań to naprawdę przeciwny kierunek do zbawienia.

niepraktykujący 11.07.2023 06:24
jak ma nie zabiegać jeśli dzięki tym moherom teraz sowicie spływa kasa do sakiewki

Tiguan 23.06.2023 14:22
Miej Boże naszego Księdza Chirka w opiece

parafianka 23.06.2023 17:32
Święci są wśród nas, tylko szlachetne dusze to dostrzegają, motłoch gardzi i wyśmiewa... tak było zawsze.

Gosia z Łodzi parafia Maksymiliana Kolbego 21.06.2023 21:17
Super kapłan. Poznałam Go na pielgrzymce do Studzianny . Co prawda byłam dopiero dwa razy lecz już niedługo za 3 miesiące będę tam 3 raz.

Parafianin 20.06.2023 22:57
Wspaniały proboszcz, ksiądz i Człowiek. Słusznym jest -gonić politykę z kościoła, radnych (radne)czytających pismo św. I pozostałych wykorzystujących ludzi kościoła do gierek politycznych ,wyjątkowo pazernych na władze, mściwych i pidłych

Marta 18.06.2023 20:04
Miałam przyjemność poznać księdza Grzegorza na pielgrzymce rowerowej ...super człowiek, super ksiądz...

Urszula 18.06.2023 19:13
Dziękujemy Bogu że jesteś księże Grzegorzu Dziękujemy za to co robisz Dziękujemy za to jaki jesteś ❤️

Patom 18.06.2023 01:46
Grzegorz jesteś Wielki, tak trzymaj !

Irena Pecyna 18.06.2023 01:23
Ks. GRZEGORZU piękne wzruszajace twoje wypowiedzi Gratulujemy i bardzo jestesmy dumni z takiego sąsiada.

Aleksandra 17.06.2023 21:24
Niech wiara, nadzieja i miłość nie opuszcza księdza Proboszcza. Błogosławieństwa od Naszej Mateńki i Jezusa.

Opinie

Rok wojny pozycyjnej. Nawrocki wetuje, buduje własny obóz i stawia na sojusz z USA

Pierwsze dwanaście miesięcy Karola Nawrockiego w Pałacu Prezydenckim trudno opisać słowem „kohabitacja”. Bardziej pasuje polityczna wojna pozycyjna: 41 wet, spór o miliardy z programu SAFE, zamrożone nominacje ambasadorskie, starcie o sądy i coraz wyraźniejsze ambicje stworzenia wokół prezydenta własnego ośrodka prawicy. Jednocześnie Nawrocki konsekwentnie inwestował w relacje z administracją Donalda Trumpa, nawet za cenę rosnącego dystansu wobec Ukrainy. Data dodania artykułu: 06.08.2026 07:10
Rok wojny pozycyjnej. Nawrocki wetuje, buduje własny obóz i stawia na sojusz z USA

Polska chce produkować rakiety do systemów Patriot. Tomczyk: „Jesteśmy gotowi”

Polska nie chce już wyłącznie kupować amerykańskiego uzbrojenia. Chce wejść do grona państw, które uczestniczą w jego produkcji, serwisowaniu i rozwoju technologii. Wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk ujawnił, że Warszawa przekazała Amerykanom gotowość do uruchomienia w Polsce produkcji rakiet przechwytujących wykorzystywanych w systemach Patriot. Data dodania artykułu: 05.08.2026 07:40
Polska chce produkować rakiety do systemów Patriot. Tomczyk: „Jesteśmy gotowi”

5 sierpnia. Dzień Traugutta, rzezi Woli i pytań o Polskę. Historia wciąż domaga się odpowiedzi

Są daty lekkie jak wakacyjna piosenka płynąca z samochodowego radia. Są również takie, które przypominają ciężki dzwon — jego głos biegnie przez stulecia, odbija się od murów Cytadeli, płonących domów Woli i sal parlamentu. 5 sierpnia należy do tej drugiej kategorii. To dzień zdradzonych nadziei Rzeczypospolitej, ofiary Romualda Traugutta, zbrodni dokonanej na mieszkańcach Warszawy, ale również niezwykłego zwycięstwa żołnierzy batalionu „Zośka”. Data dodania artykułu: 05.08.2026 07:06
5 sierpnia. Dzień Traugutta, rzezi Woli i pytań o Polskę. Historia wciąż domaga się odpowiedzi

Polski tenis na dwóch biegunach, Milan królem sprintu, a świat żegna legendę Milanu. Sportowy wtorek pełen emocji

Iga Świątek nie zostawiła rywalce złudzeń, Hubert Hurkacz wygrał trzysetowy pojedynek, a Magda Linette odwróciła losy trudnego meczu. W kolarskim peletonie Jonathan Milan znów pokazał potęgę sprinterskich nóg, Katarzyna Niewiadoma-Phinney walczyła z czasem we Francji, zaś świat futbolu pożegnał Franco Baresiego. Wtorek, 4 sierpnia, przyniósł sport, w którym radość mieszała się z rozczarowaniem, a triumfy z chwilami zadumy. Data dodania artykułu: 04.08.2026 23:10
Polski tenis na dwóch biegunach, Milan królem sprintu, a świat żegna legendę Milanu. Sportowy wtorek pełen emocji

Wtorek, który przypomniał, jak kruchy jest świat. Morozowski, wojna, upały i cyberatak

Wtorek, 4 sierpnia 2026 roku, przyniósł wiadomości, obok których trudno przejść obojętnie. Zmarł Andrzej Morozowski, jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich dziennikarzy politycznych. W Ukrainie rosyjski atak zabił polskiego wolontariusza. Europa walczy z rekordowym upałem, suszą i pożarami, a niski poziom Dunaju zagraża produkcji energii. Nad Bałtykiem polskie myśliwce ponownie przechwyciły rosyjski samolot rozpoznawczy. Do tego cyberatak na system Żabki i brutalna napaść we Wrocławiu. To był dzień, w którym każda kolejna wiadomość brzmiała jak ostrzeżenie. Data dodania artykułu: 04.08.2026 22:44
Wtorek, który przypomniał, jak kruchy jest świat. Morozowski, wojna, upały i cyberatak

Edukacja zdrowotna przed Trybunałem Konstytucyjnym. O co naprawdę chodzi w sporze PiS z MEN?

Posłowie Prawa i Sprawiedliwości zapowiedzieli skierowanie do Trybunału Konstytucyjnego wniosków dotyczących nowych zasad nauczania edukacji zdrowotnej. Politycy PiS twierdzą, że obowiązkowy przedmiot naruszy prawa rodziców i konstytucyjną ochronę rodziny. Ministerstwo Edukacji odpowiada konstrukcją przepisów: zagadnienia związane ze zdrowiem seksualnym zostały wydzielone do osobnych, nieobowiązkowych zajęć. Prawny spór nie sprowadza się jednak wyłącznie do pytania, czego dzieci będą uczyły się w szkołach. Dotyczy także tego, czy tak istotną zmianę można było wprowadzić rozporządzeniami ministra. Data dodania artykułu: 04.08.2026 20:01
Edukacja zdrowotna przed Trybunałem Konstytucyjnym. O co naprawdę chodzi w sporze PiS z MEN?

4 sierpnia 2026: Gombrowicz, Baczyński, Mont Blanc i „Purple Rain”. Rząd o sankcjach, Europa o kryzysie w Ceucie

Dziś jest wtorek, 4 sierpnia, dwieście szesnasty dzień 2026 roku. Słońce wzeszło o godz. 4.59, a zajdzie o godz. 20.24. Imieniny obchodzą Franciszek, Fryderyk, Jan, Krescencjusz i Maria. Data dodania artykułu: 04.08.2026 08:16
4 sierpnia 2026: Gombrowicz, Baczyński, Mont Blanc i „Purple Rain”. Rząd o sankcjach, Europa o kryzysie w Ceucie

Przegląd najważniejszych informacji dnia

Poniedziałek, 3 sierpnia 2026 roku, upłynął pod znakiem wojny, zbrojeń i coraz bardziej napiętej sytuacji międzynarodowej. Donald Trump przekonywał, że Stany Zjednoczone rozmawiają z Iranem, polskie samoloty przechwyciły nad Bałtykiem kolejną rosyjską maszynę rozpoznawczą, a Ukraina rozpoczęła budowę europejskiej koalicji, która ma stworzyć nowy system obrony antyrakietowej. W kraju uwagę przyciągnęły decyzje prezydenta Karola Nawrockiego dotyczące prawa łaski oraz historyczny rekord indeksu WIG20. Data dodania artykułu: 03.08.2026 23:59
Przegląd najważniejszych informacji dnia

Polecane

Rok wojny pozycyjnej. Nawrocki wetuje, buduje własny obóz i stawia na sojusz z USA 240 zł za godzinę, kontrola grafików i jawne kontrakty. W czwartek rozmowy o zmianach w ochronie zdrowia Dzień Świeżego Oddechu. Tomaszów bierze głęboki wdech i sprawdza, kto jadł czosnek Między krzyżem a światłem. Kościół wspomina Przemienienie Chrystusa Ewakuacja i zadymienie w scenariuszu ćwiczeń. Służby sprawdzały gotowość w Tomaszowie Nawet 40 stopni w Polsce. Czerwone ostrzeżenie IMGW dla Tomaszowa i powiatu Zalew Sulejowski cofa się z dnia na dzień. Od końca kwietnia ubyło już 1,34 metra wody Od dinozaurów po „Łowcę androidów”. Filmowy sierpień w Heliosie w Tomaszowie Biura na wynajem w Łodzi – jak wybrać przestrzeń dopasowaną do potrzeb firmy? Spisek wskazuje wroga. Psycholożki ostrzegają: tak rodzi się nienawiść między ludźmi 5 sierpnia. Dzień Traugutta, rzezi Woli i pytań o Polskę. Historia wciąż domaga się odpowiedzi Bielizna, która pomaga odzyskać pewność siebie. Dzień Bielizny z myślą o Amazonkach
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: ...) Treść komentarza: co to jest "psycholożki"?.. ktoś wie? Źródło komentarza: Spisek wskazuje wroga. Psycholożki ostrzegają: tak rodzi się nienawiść między ludźmi Autor komentarza: WuPe Treść komentarza: Wreszcie w sposób sensowny ktoś przedstawił problem w mediach. Źródło komentarza: Zalew Sulejowski cofa się z dnia na dzień. Od końca kwietnia ubyło już 1,34 metra wody Autor komentarza: Aniołek Treść komentarza: Dla mojej ukochanej LECHII pojechałbym rowerem ! I zaparkowałbym pod topolą !!! Źródło komentarza: 122 drzewa wycięto na terenie Lechii. Miasto ma posadzić 425 nowych Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: A ja na to - jak na lato. Mojej ukochanej Lechii, w której, już jako młody chłopak zaczynałem ze sportem, należy się miejska, normalna, dobrze wyposażona hala sportowa z odpowiednim zapleczem. Rozpacz za tymi obsmarkanymi topolami? Wy, populiści -ekolodzy obsadźcie sobie topole na błoniach i tam sobie pohasacie do upadłego. Będzie tylko jeden problem: na te błonia będziecie musieli przez całe miasto dojechać swoimi autkami ropniakami i benzyniakami. Parkowanie przy nowej hali? Projekt budowlany przewiduje dosyć dużo miejsca na parkowanie. Źródło komentarza: 122 drzewa wycięto na terenie Lechii. Miasto ma posadzić 425 nowych Autor komentarza: Tomaszów Treść komentarza: Aleksy a dalej jak Jakie nazwisko chyba Ukraina To polskie wojsko 🇵🇱🇵🇱🇵🇱🇵🇱🤔🤕 Źródło komentarza: Brązowy medal żołnierza z Tomaszowa Mazowieckiego. St. szer. Aleksy na podium mistrzostw Polski Autor komentarza: Grażyna Treść komentarza: Posadzą 425,tylko ile się przyjmie po paru latach! Źródło komentarza: 122 drzewa wycięto na terenie Lechii. Miasto ma posadzić 425 nowych
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama