Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 6 sierpnia 2026 17:30
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Paweł Brodowski: Jazz Jamboree, festiwal muzyki i buntu, ma już 65 lat

Jazz Jamboree, festiwal muzyki i buntu, ma już 65 lat. Od początku było to zjawisko wyjątkowe. Jamboree szybko stał się jednym z największych i najważniejszych festiwali w Europie – powiedział PAP Paweł Brodowski, redaktor naczelny magazynu „Jazz Forum”.

Polska Agencja Prasowa: Trudno uwierzyć, ale mija właśnie 65 lat od I Festiwalu Jazz Jamboree. Powróćmy do źródeł. Jak ta wielka przygoda z jazzem się zaczęła?

Paweł Brodowski: Była to końcówka lat pięćdziesiątych. Skromne początki festiwalu poprzedzały znaczące wydarzenia w Polsce nie tylko polityczne, ale i kulturalne. Wcześniej był okres tzw. katakumbowy, kiedy jazz zszedł do podziemia, był muzyką zakazaną. Z czasem, w okolicznościach dramatycznych i niemal sensacyjnych, wydostał się na powierzchnię. Przyczynił się do tego Leopold Tyrmand, który w roku 1955 zorganizował serię koncertów. Był to czas odwilży.

Ale prawdziwy wybuch nastąpił w 1956 r. na I Festiwalu Muzyki Jazzowej w Sopocie, była to eksplozja wolności – przerwanie tamy przez wezbraną falę, której nie dało się już zatrzymać. To było wydarzenie nieprawdopodobne – nigdzie na świecie nie było takiego festiwalu jazzowego, w którym uczestniczyłoby, jak w Sopocie, kilkadziesiąt tysięcy ludzi. Ten pierwszy festiwal zainicjował Tyrmand wspólnie z Franciszkiem Walickim. Działy się tam rzeczy wymykające się spod kontroli: tłumy rozlewające się po całym mieście, przemarsz nowoorleański, młodzież wyzwolona, radosna opanowała ulice – to wywołało ogromne zaskoczenie i zdziwienie władz. Nie wiedziano, co z tym zrobić. „Co się tam na Wybrzeżu dzieje i dlaczego?” – pytano.

Pragnienie wolności, wyzwolenie od socrealistycznej doktryny, sprzeciw wobec szarości i braku nadziei – były powszechne. Wtedy też zaczęła docierać z Zachodu, początkowo tylko delikatnie wyczuwalna, fala rock’n’rolla. Ale budził się przede wszystkim polski jazz, w którym pierwszoplanowe role grały dwa zespoły: Melomani Jerzego „Dudusia” Matuszkiewicza i Sekstet Komedy. Na II Festiwalu w Sopocie w 1957 r. po raz pierwszy pojawiły się zespoły z Niemiec Zachodnich. Te dwa pierwsze festiwale w Sopocie zmieniły wszystko.

PAP: I nadszedł rok 1958.

P. Brodowski: Czas, o którym mówimy, od początku był niezwykły. Od dwóch lat ukazywał się miesięcznik „Jazz” – pierwsze takie czasopismo we Europie Wschodniej. W styczniu 1958 r. zespół Hot Club Melomani wystąpił na pierwszym jazzowym koncercie w Filharmonii Narodowej. Jazz przekroczył szacowne progi świątyni muzyki klasycznej. W marcu przyjechał do Polski na dwutygodniowe tournée Kwartet Dave'a Brubecka. To był nasz pierwszy bezpośredni kontakt z muzykami amerykańskimi najwyższej światowej klasy. Po raz pierwszy wyjechał na Zachód, do Danii, polski zespół jazzowy – Polish All Stars z „Dudusiem” Matuszkiewiczem i Zbyszkiem Namysłowskim. A Jan Ptaszyn Wróblewski został niespodziewanie zaproszony do Międzynarodowej Orkiestry Młodzieżowej, która wystąpiła na słynnym festiwalu jazzowym w Newport w USA.

PAP: W tej atmosferze miały się rozpocząć przygotowania do III Festiwalu Jazzowego w Sopocie. Jednak władzom to było za wiele. Do festiwalu nie doszło.

P. Brodowski: Tymczasem na pomysł zorganizowania festiwalu w Warszawie wpadli studenci skupieni wokół klubu jazzowego w Hybrydach. W stolicy istniały wtedy dwa kluby – Centralny Klub Studentów Politechniki Warszawskiej „Stodoła” (w baraku przy ul. Emilii Plater odbywały się od 1956 r. koncerty jazzowe) i działający od 1957 r. Hot Club Hybrydy, którego szefem był Jan Borkowski. Wpadł on na pomysł, że skoro nie można w Sopocie, „no to zróbmy festiwal w Warszawie”. Skromnymi siłami Hot Clubu Hybrydy mieszczącego się w małym pałacyku przy Mokotowskiej zorganizowano festiwal, ale… w Stodole.

PAP: A zatem teraz już nie do Sopotu, ale do stolicy zaczęli przyjeżdżać ludzie zakochani w Armstrongu, Ellingtonie, Parkerze. I to już było Jazz Jamboree?

P. Brodowski: Festiwal w tej pierwszej odsłonie nazywał się Jazz 58, ale od następnego roku funkcjonowała nazwa Jazz Jamboree. Taki tytuł – „Jamboree” na wzór scoutowskich zlotów – nosił jeden z koncertów. To Tyrmand wymyślił tę nazwę. On też zapoczątkował zwyczaj otwierania festiwalu utworem „Swanee River”. Tak powstał hejnał Jazz Jamboree, który przez długie dziesięciolecia był grany na jego otwarcie. Nad wszystkim czuwał Tyrmand, pisarz, wielki propagator jazzu i barwna postać ówczesnej Warszawy. Elegancki, sympatyczny pan pojawiał się co roku na scenie i ogłaszał otwarcie festiwalu. Do programu specjalnie się nie wtrącał, ale niewątpliwie był uznawany za główną postać, honorowego przywódcę polskiego jazzu w tamtych latach. I tak działo się aż do czasu wyjazdu Tyrmanda z Polski w 1965 r.

PAP: Pierwsze dwie odsłony Jazz Jamboree odbywały się w dwóch miastach – Warszawie i Krakowie.

P. Brodowski: Obie w terminie jeszcze wrześniowym. Ten pierwszy festiwal odbywał się przez cztery dni w Warszawie, od 18 do 21 września, a potem przez trzy dni, od 22 do 24 września, w Krakowie.

PAP: Kim byli organizatorzy?

P. Brodowski: To byli działacze Zrzeszenia Studentów Polskich, amatorzy. W Warszawie Hot Club Hybrydy i jego szef Jan Borkowski, a w Krakowie Jazz Club prowadzony przez Jana Szewczyka.

Kto występował? Super grupa Jazz Believers z Ptaszynem, Trzaskowskim, Komedą, Trio Andrzeja Kurylewicza z Wandą Warską, Kwartet „Dudusia” Matuszkiewicza, Modern Combo. Były też zespoły tradycyjne: Janusza Zabieglińskiego, Witolda Krotochwila (z Namysłowskim na puzonie), New Orleans Stompers. I jeden jedyny zespół zagraniczny – Louis Hjulmand Quartet z Danii, i to nie w komplecie, bo na kontrabasie zagrał zmarły niedawno Roman „Gucio” Dyląg.

Plakat zaprojektował Jerzy Skarżyński, autor plakatów dwóch pierwszych sopockich festiwali. Co ciekawe, na okładce programu pierwszego Jamboree pojawił się dziewiętnastoletni Wojciech Karolak, wydawałoby się muzyk jeszcze mało znany, a okazał się wielkim odkryciem, niemal objawieniem. Autorem zdjęcia Karolaka był Ryszard Horowitz, który właśnie wyjeżdżał do Stanów Zjednoczonych. Wstęp do programu festiwalowego napisał lekkim piórkiem Tyrmand. Zaczął tak: „Co będziemy dziś robić w warszawskiej Stodole? Będziemy słuchać jazzu”.

PAP: I słuchano – nie tylko znakomitych polskich muzyków, ale także największych gwiazd jazzu europejskiego i amerykańskiego. Początkowo w Stodole, potem również w Filharmonii, a od 1965 r. w Sali Kongresowej.

P. Brodowski: Pierwszym przełomem był przyjazd Stana Getza w roku 1960. Co interesujące, genialnemu saksofoniście towarzyszyła polska sekcja: Andrzej Trzaskowski, Roman Dyląg i Andrzej Dąbrowski. Nagrana wówczas płyta „Stan Getz in Poland” to jedna z najważniejszych pozycji polskiej dyskografii jazzowej.

Na Jazz Jamboree 65 wystąpił Dizzy Gillespie Quintet. W tym samym roku, w dzień po festiwalu, Kwintet Komedy nagrał „Astigmatic” – płytę uznaną za najważniejszy polski album jazzowy. Takich wspaniałych momentów było wiele. W 1967 r. przyjechał Charles Lloyd z Keithem Jarrettem. W 1971 r. mieliśmy Orkiestrę Duke’a Ellingtona, a potem gościło u nas wiele innych amerykańskich big bandów. W 1976 r. grał król swingu Benny Goodman, w 1980 tytan saksofonu Sonny Rollins, dziś chyba największy z żyjących muzyków.

PAP: Nie zapominajmy o polskich muzykach i zespołach, które zawsze dostarczały nam wspaniałych wrażeń.

P. Brodowski: Na Jazz Jamboree 63 nastąpił sensacyjny debiut Kwartetu Zbyszka Namysłowskiego. Wielkie emocje towarzyszyły jego premierowym koncertom: „Winobranie” (1973) czy „Kujaviak Goes Funky” (1974). Publiczność festiwalu elektryzował też Kwintet Tomasza Stańki.

PAP: Jazz Jamboree miało jedną przerwę w swojej 65-letniej historii.

P. Brodowski: Festiwal nie odbył się w 1982 r. Polskie Stowarzyszenie Jazzowe nie chciało legitymizować stanu wojennego. A po roku ciszy nastąpiło trzęsienie ziemi.

PAP: W 1983 r. wystąpił Miles Davis.

P. Brodowski: Pierwszy przyjazd Milesa był najważniejszym wydarzeniem w historii Jazz Jamboree i generalnie w dziejach jazzu w Polsce. Wizytę Davisa na festiwalu zawdzięczamy Tomaszowi Tłuczkiewiczowi i jego ekipie, do której należał szwedzki menedżer Bo Jonsson; bez jego udziału byłoby to niemożliwe.

Teraz, w październiku, będziemy obchodzić 40-lecie tego pierwszego pobytu Davisa w naszym kraju. Ponownie Miles przyjechał na Jazz Jamboree w roku 1988. Długa jest lista wielkich muzyków, którzy występowali pod flagą Jamboree: Dave Brubeck, Gerry Mulligan, Thelonious Monk, Ornette Colaman, Art Blakey, McCoy Tyner, Elvin Jones, Freddie Hubbard, Ray Charles, Joe Zawinul, Wayne Shorter, Chick Corea, Herbie Hancock, Abbey Lincoln, Michel Petrucciani, Wynton Marsalis…

PAP: Jazz Jamboree szybko stało się jednym z największych i najważniejszych festiwali w Europie. Do Warszawy, aby posłuchać gwiazd światowego jazzu, przybywali ludzie nie tylko z całego kraju, ale także ze świata; ze Wschodu i z Zachodu.

P. Brodowski: Tu krzyżowały się ich drogi. Polska była najbardziej wysuniętym na Wschód miejscem dla ludzi jazzu z Zachodu, a dla ludzi jazzu ze Wschodu – najdalej sięgającym na Zachód.

Ci z Zachodu przyjeżdżali tu z wielką ciekawością, poznawali jazz za żelazną kurtyną, widzieli, jaki tu panuje entuzjazm, miłość do muzyki. Z kolei np. Rosjanie mieli jedyną okazję kontaktu z muzyką i kulturą zachodnią. Odbywały się nie tylko koncerty, ale i spotkania, dyskusje. Podczas nich narodziła się idea powstania magazynu „Jazz Forum” i Europejskiej Federacji Jazzowej – właśnie tu w Warszawie.

Wszystkich tych entuzjastów łączyła fascynacja rozpalona jeszcze w latach pięćdziesiątych przez audycje Willisa Conovera „Jazz Hour”, nadawane codziennie przez Voice of America. Willis tym warszawskim spotkaniom patronował, gościł u nas ponad dwadzieścia razy, był jednym z ojców chrzestnych polskiego jazzu.

PAP: Kto po wyjeździe Tyrmanda prowadził koncerty na Jazz Jamboree?

P. Brodowski: Tyrmand festiwale tylko otwierał, koncerty przez dziesięć lat zapowiadał Roman Waschko. Od drugiej połowy lat sześćdziesiątych do końca stulecia głównym konferansjerem był Andrzej Jaroszewski.

PAP: Minęło tyle lat, ale z powodzeniem grają jeszcze uczestnicy tamtych wydarzeń, m.in. Jan Ptaszyn Wróblewski, Andrzej Dąbrowski, Jerzy Bartz… Jazz Jamboree organizowane jest do dziś, teraz już przez inną ekipę, którą kieruje Mariusz Adamiak. Tegoroczne Jazz Jamboree, z bardzo ciekawym programem, odbędzie się, tak jak to pierwsze – w Stodole.

P. Brodowski: Historia kołem się toczy.

Rozmawiała Anna Bernat (PAP)


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Rok wojny pozycyjnej. Nawrocki wetuje, buduje własny obóz i stawia na sojusz z USA

Pierwsze dwanaście miesięcy Karola Nawrockiego w Pałacu Prezydenckim trudno opisać słowem „kohabitacja”. Bardziej pasuje polityczna wojna pozycyjna: 41 wet, spór o miliardy z programu SAFE, zamrożone nominacje ambasadorskie, starcie o sądy i coraz wyraźniejsze ambicje stworzenia wokół prezydenta własnego ośrodka prawicy. Jednocześnie Nawrocki konsekwentnie inwestował w relacje z administracją Donalda Trumpa, nawet za cenę rosnącego dystansu wobec Ukrainy. Data dodania artykułu: 06.08.2026 07:10
Rok wojny pozycyjnej. Nawrocki wetuje, buduje własny obóz i stawia na sojusz z USA

Polska chce produkować rakiety do systemów Patriot. Tomczyk: „Jesteśmy gotowi”

Polska nie chce już wyłącznie kupować amerykańskiego uzbrojenia. Chce wejść do grona państw, które uczestniczą w jego produkcji, serwisowaniu i rozwoju technologii. Wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk ujawnił, że Warszawa przekazała Amerykanom gotowość do uruchomienia w Polsce produkcji rakiet przechwytujących wykorzystywanych w systemach Patriot. Data dodania artykułu: 05.08.2026 07:40
Polska chce produkować rakiety do systemów Patriot. Tomczyk: „Jesteśmy gotowi”

5 sierpnia. Dzień Traugutta, rzezi Woli i pytań o Polskę. Historia wciąż domaga się odpowiedzi

Są daty lekkie jak wakacyjna piosenka płynąca z samochodowego radia. Są również takie, które przypominają ciężki dzwon — jego głos biegnie przez stulecia, odbija się od murów Cytadeli, płonących domów Woli i sal parlamentu. 5 sierpnia należy do tej drugiej kategorii. To dzień zdradzonych nadziei Rzeczypospolitej, ofiary Romualda Traugutta, zbrodni dokonanej na mieszkańcach Warszawy, ale również niezwykłego zwycięstwa żołnierzy batalionu „Zośka”. Data dodania artykułu: 05.08.2026 07:06
5 sierpnia. Dzień Traugutta, rzezi Woli i pytań o Polskę. Historia wciąż domaga się odpowiedzi

Polski tenis na dwóch biegunach, Milan królem sprintu, a świat żegna legendę Milanu. Sportowy wtorek pełen emocji

Iga Świątek nie zostawiła rywalce złudzeń, Hubert Hurkacz wygrał trzysetowy pojedynek, a Magda Linette odwróciła losy trudnego meczu. W kolarskim peletonie Jonathan Milan znów pokazał potęgę sprinterskich nóg, Katarzyna Niewiadoma-Phinney walczyła z czasem we Francji, zaś świat futbolu pożegnał Franco Baresiego. Wtorek, 4 sierpnia, przyniósł sport, w którym radość mieszała się z rozczarowaniem, a triumfy z chwilami zadumy. Data dodania artykułu: 04.08.2026 23:10
Polski tenis na dwóch biegunach, Milan królem sprintu, a świat żegna legendę Milanu. Sportowy wtorek pełen emocji

Wtorek, który przypomniał, jak kruchy jest świat. Morozowski, wojna, upały i cyberatak

Wtorek, 4 sierpnia 2026 roku, przyniósł wiadomości, obok których trudno przejść obojętnie. Zmarł Andrzej Morozowski, jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich dziennikarzy politycznych. W Ukrainie rosyjski atak zabił polskiego wolontariusza. Europa walczy z rekordowym upałem, suszą i pożarami, a niski poziom Dunaju zagraża produkcji energii. Nad Bałtykiem polskie myśliwce ponownie przechwyciły rosyjski samolot rozpoznawczy. Do tego cyberatak na system Żabki i brutalna napaść we Wrocławiu. To był dzień, w którym każda kolejna wiadomość brzmiała jak ostrzeżenie. Data dodania artykułu: 04.08.2026 22:44
Wtorek, który przypomniał, jak kruchy jest świat. Morozowski, wojna, upały i cyberatak

Edukacja zdrowotna przed Trybunałem Konstytucyjnym. O co naprawdę chodzi w sporze PiS z MEN?

Posłowie Prawa i Sprawiedliwości zapowiedzieli skierowanie do Trybunału Konstytucyjnego wniosków dotyczących nowych zasad nauczania edukacji zdrowotnej. Politycy PiS twierdzą, że obowiązkowy przedmiot naruszy prawa rodziców i konstytucyjną ochronę rodziny. Ministerstwo Edukacji odpowiada konstrukcją przepisów: zagadnienia związane ze zdrowiem seksualnym zostały wydzielone do osobnych, nieobowiązkowych zajęć. Prawny spór nie sprowadza się jednak wyłącznie do pytania, czego dzieci będą uczyły się w szkołach. Dotyczy także tego, czy tak istotną zmianę można było wprowadzić rozporządzeniami ministra. Data dodania artykułu: 04.08.2026 20:01
Edukacja zdrowotna przed Trybunałem Konstytucyjnym. O co naprawdę chodzi w sporze PiS z MEN?

4 sierpnia 2026: Gombrowicz, Baczyński, Mont Blanc i „Purple Rain”. Rząd o sankcjach, Europa o kryzysie w Ceucie

Dziś jest wtorek, 4 sierpnia, dwieście szesnasty dzień 2026 roku. Słońce wzeszło o godz. 4.59, a zajdzie o godz. 20.24. Imieniny obchodzą Franciszek, Fryderyk, Jan, Krescencjusz i Maria. Data dodania artykułu: 04.08.2026 08:16
4 sierpnia 2026: Gombrowicz, Baczyński, Mont Blanc i „Purple Rain”. Rząd o sankcjach, Europa o kryzysie w Ceucie

Przegląd najważniejszych informacji dnia

Poniedziałek, 3 sierpnia 2026 roku, upłynął pod znakiem wojny, zbrojeń i coraz bardziej napiętej sytuacji międzynarodowej. Donald Trump przekonywał, że Stany Zjednoczone rozmawiają z Iranem, polskie samoloty przechwyciły nad Bałtykiem kolejną rosyjską maszynę rozpoznawczą, a Ukraina rozpoczęła budowę europejskiej koalicji, która ma stworzyć nowy system obrony antyrakietowej. W kraju uwagę przyciągnęły decyzje prezydenta Karola Nawrockiego dotyczące prawa łaski oraz historyczny rekord indeksu WIG20. Data dodania artykułu: 03.08.2026 23:59
Przegląd najważniejszych informacji dnia

Polecane

Rok wojny pozycyjnej. Nawrocki wetuje, buduje własny obóz i stawia na sojusz z USA 240 zł za godzinę, kontrola grafików i jawne kontrakty. W czwartek rozmowy o zmianach w ochronie zdrowia Dzień Świeżego Oddechu. Tomaszów bierze głęboki wdech i sprawdza, kto jadł czosnek Między krzyżem a światłem. Kościół wspomina Przemienienie Chrystusa Ewakuacja i zadymienie w scenariuszu ćwiczeń. Służby sprawdzały gotowość w Tomaszowie Nawet 40 stopni w Polsce. Czerwone ostrzeżenie IMGW dla Tomaszowa i powiatu Zalew Sulejowski cofa się z dnia na dzień. Od końca kwietnia ubyło już 1,34 metra wody Od dinozaurów po „Łowcę androidów”. Filmowy sierpień w Heliosie w Tomaszowie Biura na wynajem w Łodzi – jak wybrać przestrzeń dopasowaną do potrzeb firmy? Spisek wskazuje wroga. Psycholożki ostrzegają: tak rodzi się nienawiść między ludźmi 5 sierpnia. Dzień Traugutta, rzezi Woli i pytań o Polskę. Historia wciąż domaga się odpowiedzi Bielizna, która pomaga odzyskać pewność siebie. Dzień Bielizny z myślą o Amazonkach
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama Twój Sklep MEydczny
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: ...) Treść komentarza: co to jest "psycholożki"?.. ktoś wie? Źródło komentarza: Spisek wskazuje wroga. Psycholożki ostrzegają: tak rodzi się nienawiść między ludźmi Autor komentarza: WuPe Treść komentarza: Wreszcie w sposób sensowny ktoś przedstawił problem w mediach. Źródło komentarza: Zalew Sulejowski cofa się z dnia na dzień. Od końca kwietnia ubyło już 1,34 metra wody Autor komentarza: Aniołek Treść komentarza: Dla mojej ukochanej LECHII pojechałbym rowerem ! I zaparkowałbym pod topolą !!! Źródło komentarza: 122 drzewa wycięto na terenie Lechii. Miasto ma posadzić 425 nowych Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: A ja na to - jak na lato. Mojej ukochanej Lechii, w której, już jako młody chłopak zaczynałem ze sportem, należy się miejska, normalna, dobrze wyposażona hala sportowa z odpowiednim zapleczem. Rozpacz za tymi obsmarkanymi topolami? Wy, populiści -ekolodzy obsadźcie sobie topole na błoniach i tam sobie pohasacie do upadłego. Będzie tylko jeden problem: na te błonia będziecie musieli przez całe miasto dojechać swoimi autkami ropniakami i benzyniakami. Parkowanie przy nowej hali? Projekt budowlany przewiduje dosyć dużo miejsca na parkowanie. Źródło komentarza: 122 drzewa wycięto na terenie Lechii. Miasto ma posadzić 425 nowych Autor komentarza: Tomaszów Treść komentarza: Aleksy a dalej jak Jakie nazwisko chyba Ukraina To polskie wojsko 🇵🇱🇵🇱🇵🇱🇵🇱🤔🤕 Źródło komentarza: Brązowy medal żołnierza z Tomaszowa Mazowieckiego. St. szer. Aleksy na podium mistrzostw Polski Autor komentarza: Grażyna Treść komentarza: Posadzą 425,tylko ile się przyjmie po paru latach! Źródło komentarza: 122 drzewa wycięto na terenie Lechii. Miasto ma posadzić 425 nowych
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama