Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 7 czerwca 2026 07:48
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Wobec majestatu śmierci wszyscy jesteśmy równi

Wobec majestatu śmierci wszyscy jesteśmy równi. Jeśli nawet za życia dzieliło nas wiele, to po śmierci różnice znikają - powiedział PAP metropolita białostocki abp Józef Guzdek. Jak zaznaczył, najcenniejszą rzeczą, którą możemy ofiarować zmarłym jest modlitwa.

Kościół katolicki 2 listopada wspomina w liturgii wszystkich wierzących w Chrystusa, którzy odeszli z tego świata, a teraz przebywają w czyśćcu.

"Pochylamy się nad mogiłami w geście szacunku i wdzięczności, zapalamy znicze i kładziemy świeże kwiaty. Każdy z tych gestów jest ważny, ale chrześcijanie są przekonani, że dla zmarłych najważniejsza jest modlitwa zanoszona do Boga zarówno w świątyni, jak i na cmentarzu, czy w domu" - powiedział PAP metropolita białostocki abp Józef Guzdek.

Podkreślił, że "wobec majestatu śmierci wszyscy jesteśmy równi". "Jeśli nawet za życia dzieliło nas wiele, to jednak po śmierci te różnice znikają (...) Nieraz najwięksi, zagorzali przeciwnicy, spoczywają w sąsiednich mogiłach" - zwrócił uwagę hierarcha.

Powiedział, że spotkanie ze zmarłymi przypomina, iż "wszystko cokolwiek posiadamy na tej ziemi, jest niejako pożyczone od Boga na czas ziemskiej wędrówki". "Nic nie zabierzemy na drugi świat" - zaznaczył duchowny.

PAP: Czy nawiedzanie cmentarzy to obowiązek, czy tylko polska tradycja? Jaka powinna być tam nasza postawa? Czy modlitwa za zmarłego na cmentarzu ma większą wartość, niż ta w domu, czy w kościele?

Abp Józef Guzdek: Nawiedzanie cmentarzy to nie obowiązek ani też polska tradycja, ale potrzeba serca. Cmentarz jest miejscem pożegnań osób bliskich naszemu sercu w dniu ich pogrzebu. Jednak wraz z upływem czasu staje się miejscem spotkań z tymi, których nadal kochamy, wszak prawdziwa miłość nie umiera. Pochylamy się nad mogiłami w geście szacunku i wdzięczności, okrywamy ich płaszczem modlitwy, zapalamy znicze i kładziemy świeże kwiaty. Każdy z tych gestów jest ważny, ale chrześcijanie są przekonani, że dla zmarłych najważniejsza jest modlitwa zanoszona do Boga zarówno w świątyni, jak i na cmentarzu, czy w domu.

PAP: Na ile tradycja obchodów 1 i 2 listopada jednoczy tego dnia wszystkich Polaków?

Abp J.G.: W tych dniach Polacy, bez względu na wiek, wykształcenie, wykonywany zawód a nawet wiarę lub jej brak, gremialnie nawiedzają cmentarze. Jeśli stać nas na pogłębioną refleksję to możemy odkryć, że wobec majestatu śmierci wszyscy jesteśmy równi. Jeśli nawet za życia dzieliło nas wiele, to jednak po śmierci te różnice znikają. Wszyscy śpią snem pokoju. Nieraz najwięksi, zagorzali przeciwnicy, spoczywają w sąsiednich mogiłach.

PAP: Czego uczy nas pamięć o zmarłych?

Abp J.G.: Spotkanie ze zmarłymi przypomina nam, że wszystko cokolwiek posiadamy na tej ziemi, jest niejako pożyczone od Boga na czas ziemskiej wędrówki. Nic nie zabierzemy na drugi świat. Cyprian Kamil Norwid, nasz narodowy wieszcz, tak pięknie wyraził tę prawdę pisząc:

"Z rzeczy świata tego zostaną tylko dwie, Dwie tylko: poezja i dobroć… i więcej nic…".

Zostaw ślad dobra w sercach ludzi, a to zostanie docenione i zapamiętane. Na końcu naszego ziemskiego życia Bóg będzie pytał jedynie o czyny miłości.

PAP: Czy fakt, że Bóg jest miłosierny oznacza, że wszyscy pójdą do nieba?

Abp J.G.: Tylko Bóg zna tajemnice ludzkiego serca, jego wybory i ostateczne decyzje. Dlatego Jezus przestrzegał swoich uczniów: "Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni" (Mt 7,1). Warto przypomnieć, że jeden z łotrów wiszących na krzyżu obok Jezusa, uznał swoją winę i prosił o miłosierdzie. I nie zawiódł się, choć nie miał czasu, aby odpokutować za swoje grzechy, przeprosić zranionych i naprawić krzywdy oraz wyrządzone szkody. Od konającego Jezusa usłyszał zapewnienie: "Zaprawdę, powiadam ci: Dziś ze Mną będziesz w raju" (Łk 23,43). Jednak człowiek, mając wolną wolę, może odrzucić Bożą miłość, Boże miłosierdzie…

PAP: Na czym polega czyściec? Czy można go uniknąć i od razu iść do nieba?

Abp J.G.: Czyściec to stan oczyszczenia duszy z kar doczesnych, odpuszczonych, co do winy w sakramencie pokuty. Warto podkreślić, że głównym następstwem grzechów jest zniewolenie człowieka przez różne formy egoizmu, które powodują, że nie potrafi on doskonale kochać, nawet jeśli tego pragnie. Katechizm Kościoła katolickiego poucza, że ci, którzy umierają w stanie łaski i przyjaźni z Bogiem, chociaż są pewni wiecznego zbawienia, to jednak po śmierci doświadczają oczyszczenia, aby uzyskać miłość absolutnie doskonałą, bez której nie można osiągnąć szczęścia nieba. Wierzymy, że Maryja, będąc wolną od wszelkiego grzechu, została wzięta do nieba natychmiast po zakończeniu ziemskiej pielgrzymki.

PAP: Czym są odpusty za zmarłych? Jakie są warunki ich otrzymania? Czym różni się odpuszczenie winy w sakramencie spowiedzi od kary za grzechy?

Abp J.G.: W sakramencie pokuty i pojednania człowiek uzyskuje odpuszczenie swojej winy, przywrócona zostaje więź z Bogiem. Jednak konsekwencją grzechu jest też kara doczesna. Nie każdy człowiek zdąży odpokutować za grzechy w czasie ziemskiego życia, wtedy proces ten przedłuża się na okres po śmierci. Kościół wierzy, że duszom w czyśćcu można pomagać przez modlitwę, dobre czyny, podejmowany post, a przede wszystkim ofiarowanie Mszy św. i komunii św. w ich intencji.

Zmarłym pomagamy także przez zyskiwanie odpustów. Można je zyskać i ofiarować w intencji zmarłych, aby w ten sposób przyczynić się do częściowego lub całkowitego darowania kary za grzechy. Aby uzyskać odpust dla dusz w czyśćcu cierpiących, należy pobożnie nawiedzić cmentarz oraz pomodlić się za zmarłych. W dniach 1-8 listopada jest on odpustem zupełnym, a w pozostałe dni roku cząstkowym. Można go zyskać pod zwykłymi warunkami: spowiedź, komunia św., modlitwa wg intencji papieża oraz brak przywiązania do jakiegokolwiek, nawet lekkiego grzechu.

PAP: Czy odpusty ofiarowujemy za konkretnego zmarłego człowieka, czy po prostu za osoby, które odeszły z tego świata i to Bóg decyduje, kto ten dar otrzyma?

Abp J.G.: Odpust można ofiarować za konkretną zmarłą osobę lub w ogólności za dusze w czyśćcu cierpiące.

PAP: Czy osoby, które nie miały pogrzebu, bliskich, którzy np. za nich zamówili Mszę św., mają takie same szanse na opuszczenie czyśćca, jak ci, za których inni się modlą?

Abp J.G.: Oczywiście, dobrze jest mieć osoby, które będą się za nas modlić po zakończeniu ziemskiej wędrówki. O tym trzeba nieustannie przypominać i uczyć kolejne pokolenia chrześcijan. Należy jednak podkreślić, że Kościół o nikim nie zapomina, wszak w czasie każdej mszy św. modli się za zmarłych. Szczególnym czasem modlitwy za zmarłych jest Dzień Zaduszny.

PAP: Czy każdy człowiek może liczyć na pogrzeb w Kościele, nawet osoby, które odeszły od Boga i Kościoła oraz deklarowały się jako ateiści bądź ludzie poszukujący?

Abp J.G.: Prawo do pogrzebu kościelnego przysługuje wszystkim ochrzczonym. Wynika to bezpośrednio z przepisów Kodeksu Prawa Kanonicznego. Jednak powinni go być pozbawieni notoryjni apostaci, heretycy i schizmatycy oraz jawni grzesznicy, jeżeli przed śmiercią nie dali żadnych znaków pokuty i nawrócenia. Rodzinie, która domaga się chrześcijańskiego pogrzebu takiej osoby, należy okazać szacunek i wytłumaczyć, że nie można tego czynić wbrew woli zmarłego. Najbliższych należy zachęcić do modlitwy za bliską ich sercu osobę, wszak jak czytamy w księdze Machabejskiej: "Święta i zbawienna jest myśl modlić się za zmarłych, aby byli od grzechu uwolnieni"(2 Mach 12, 46). Dopóki żyjemy mamy szansę nawrócenia, pojednania się z Bogiem i Kościołem. Po śmierci możemy tylko liczyć na Boże miłosierdzie wyproszone przez naszych bliskich.

Rozmawiała: Magdalena Gronek (PAP)


Podziel się
Oceń

Komentarze

Wieśniak 02.11.2023 15:58
Ten wywiad powyżej, to dla przeciętnego chrześcijanina/katolika, to "ciężki" wywiad, który zawiera podstawowe i zasadnicze sprawy, związane z umieraniem i ze wszystkimi sprawami, związanymi z tym umieraniem w naszej chrześcijańskiej/katolickiej wierze. W kazaniach na mszach, księża o takich sprawach nie mówią tak dokładnie o zasadniczo. Najczęściej, mówią kazanie, bo tak przewiduje liturgia Mszy Świętej, ale mówią, bo tak trzeba. Jedna, w większości przypadków, to jest takie zwykłe gadanie. Są jednak wyjątki. Np. w świątyni w Studziannie (Poświętne). Tam jest dwóch księży/zakonników, którzy dobrze robią swoją robotę z tym kazaniami. W tym, co mówią, można znaleźć sens. Aż miło tego słuchać.

Opinie

Igor Matuszewski Igor Matuszewski

Nie piszę tego tekstu przeciwko komukolwiek. Nie przeciwko kibicom, którzy przestali przychodzić. Nie przeciwko działaczom, którzy próbują spinać budżety cienkie jak jesienna murawa po ciężkim meczu. Nie przeciwko piłkarzom, którzy wychodzą na boisko często bez wielkich świateł, kamer i fanfar. Piszę go raczej z niepokoju — tego samego, który pojawia się, gdy w miejscu dawniej pełnym gwaru zaczyna słychać echo.Tomaszowska piłka nożna ma za sobą historię dłuższą niż niejedna miejska instytucja. Ma swoje nazwiska, swoje derby, swoje trybuny, swoje rodzinne opowieści. Ma Lechię, ma Pilicę, ma pamięć boisk, na których spotykało się miasto — czasem po to, by kibicować, czasem by się spierać, ale przede wszystkim po to, by być razem.Dlatego dzisiejsze puste miejsca na trybunach bolą bardziej niż słabszy wynik w tabeli. Bo wynik można poprawić w następnym meczu. Utraconą więź odbudowuje się znacznie trudniej.Ten felieton jest więc pytaniem zadanym Tomaszowowi: czy lokalny klub ma być tylko kosztem, herbem, wspomnieniem i punktem w budżecie? Czy może nadal może być czymś, co łączy ludzi — tak zwyczajnie, po tomaszowsku, bez wielkich słów, za to z obecnością tam, gdzie naprawdę jest potrzebna: przy boisku.

Jeszcze nie tak dawno lokalny mecz piłkarski był czymś więcej niż dziewięćdziesięcioma minutami biegania za piłką. Był pretekstem, żeby wyjść z domu, spotkać znajomych, pokłócić się o skład, ponarzekać na sędziego, pochwalić bramkarza i przez chwilę poczuć, że miasto oddycha jednym rytmem. Dziś na trybunach coraz częściej słychać nie gwar kilku tysięcy gardeł, ale echo pustych krzesełek. W Tomaszowie Mazowieckim — mieście z mocną, robotniczą i sportową pamięcią — frekwencja na poziomie maksymalnie około 300 osób nie jest tylko statystyką. Jest pytaniem. I to pytaniem niewygodnym.
Igor Matuszewski Igor Matuszewski

W tej sprawie najważniejsze nie jest dziś pytanie, czy mandat radnej Pauliny Sochy powinien zostać wygaszony. To byłby wniosek przedwczesny, wymagający pełnej analizy dokumentów, zakresu obowiązków, ewentualnych pełnomocnictw i nagrań z sesji. Najważniejsze jest coś innego: czy w powiecie tomaszowskim potrafimy jeszcze wyraźnie oddzielać funkcję kontrolną radnego od lojalności wobec instytucji, w której ten radny pracuje.Bo nawet jeśli prawo ostatecznie nie dopatrzy się naruszenia art. 25b ustawy o samorządzie powiatowym, pozostaje problem standardu. Radny nie jest zwykłym komentatorem życia publicznego. Radny ma kontrolować, pytać, sprawdzać, domagać się dokumentów i patrzeć władzy oraz spółkom zależnym od samorządu na ręce. Jeżeli jednocześnie pełni funkcję kierowniczą w jednej z takich spółek, powstaje cień wątpliwości. A w sprawach publicznych cień bywa czasem wystarczająco ciemny, by mieszkańcy zaczęli tracić zaufanie.

Sprawa ewentualnego wygaszenia mandatu radnej Pauliny Sochy nie została zakończona. Łódzki Urząd Wojewódzki zażądał od Rady Powiatu w Tomaszowie Mazowieckim kolejnych dokumentów dotyczących jej aktywności na sesjach, zwłaszcza tych, na których wypowiadała się w sprawach Tomaszowskiego Centrum Zdrowia. W tle jest art. 25b ustawy o samorządzie powiatowym — jeden z przepisów antykorupcyjnych, który ma pilnować granicy między mandatem radnego, interesem publicznym i działalnością podmiotów korzystających z mienia powiatu.
Elwira Banaszkiewicz Elwira Banaszkiewicz

Piszę o świecie protez, bo w Polsce coraz częściej nie naprawiamy systemu, lecz dokładamy mu kolejne podpórki. Trochę jak w starym filmie Barei: wszystko się chwieje, wszyscy wiedzą, że się chwieje, ale oficjalnie nadal udajemy, że konstrukcja stoi dumnie i stabilnie. Prawo rodzinne, demografia, bezpieczeństwo, ochrona zdrowia, opieka nad osobami starszymi — to nie są osobne wyspy. To jeden organizm. Jeżeli w jednym miejscu zaczyna brakować kości, w innym pojawia się ból.Niepokoi mnie nie sama debata o związkach partnerskich czy małżeństwach jednopłciowych. Niepokoi mnie sposób, w jaki państwo tę debatę prowadzi: nerwowo, fragmentarycznie, bez odwagi nazwania konsekwencji. Jedni chcą wszystko przepchnąć hasłem nowoczesności, drudzy wszystko zatrzymać hasłem tradycji. A między nimi stoi zwykły obywatel, który chciałby wiedzieć, jakie prawo będzie obowiązywać jutro, kto za nie odpowiada i ile ta polityczna improwizacja będzie nas kosztować.Najważniejsze pytanie brzmi więc nie tylko: jakie przepisy uchwalimy? Ważniejsze jest: czy mamy jeszcze odwagę myśleć o Polsce za dwadzieścia lat? O dzieciach, których rodzi się coraz mniej. O seniorach, których będzie coraz więcej. O rodzinach, które nie potrzebują propagandowych laurek, lecz stabilności. O ludziach chorych i niepełnosprawnych, którzy zamiast metaforycznych protez państwa potrzebują realnych protez, rehabilitacji, dostępnej pomocy i sprawnych instytucji.

Polski system od lat przypomina pacjenta, którego nikt już nawet nie próbuje porządnie leczyć. Zamiast diagnozy — plaster. Zamiast operacji — prowizorka. Zamiast prawa pisanego z myślą o następnych dekadach — kolejne protezy, które mają utrzymać konstrukcję w pionie jeszcze przez chwilę. Byle do następnego posiedzenia Sejmu. Byle do następnego sondażu. Byle nie powiedzieć obywatelom wprost, że państwo coraz częściej porusza się o kulach.

Czarnek w Łódzkiem: „Ideologia klimatyczna prowadzi do zubożenia Europy”. PiS zapowiada walkę z ETS i broni lasów

W Świętych Nowakach pod Skierniewicami PiS z Jarosławem Kaczyńskim i Przemysławem Czarnkiem wystąpił przeciw ETS, Zielonemu Ładowi i ograniczeniom w gospodarce leśnej. W centrum sporu znalazły się ceny energii, przyszłość przemysłu i dostęp do polskich lasów. Data dodania artykułu: 06.06.2026 21:34
Czarnek w Łódzkiem: „Ideologia klimatyczna prowadzi do zubożenia Europy”. PiS zapowiada walkę z ETS i broni lasów

6 czerwca: Dąbrowski, Orzeszkowa, D-Day, Beatlesi i mały Fiat, który zmotoryzował Polskę

Sobota, 6 czerwca, sto pięćdziesiąty siódmy dzień roku. Słońce wstało o godz. 4.17, zajdzie o godz. 20.51. Imieniny obchodzą dziś m.in. Dominika, Maria, Paulina, Aleksander, Filip, Klaudiusz, Norbert i Wawrzyniec. Dzisiejsze kalendarium brzmi jak wielka, wielowątkowa symfonia: jest w nim generał zapisany w polskim hymnie, pisarka znad Niemna, huk alianckich barek w Normandii, sceniczny temperament Romana Wilhelmiego, dźwięk silnika Fiata 126p, elektroniczne pejzaże Tangerine Dream, pierwszy studyjny krok Beatlesów i jarociński wybuch Maanamu. Data dodania artykułu: 06.06.2026 09:33
6 czerwca: Dąbrowski, Orzeszkowa, D-Day, Beatlesi i mały Fiat, który zmotoryzował Polskę

5 czerwca: Kraków dostaje miejskie serce, ziemia drży pod Wawelem, Miłosz wraca do Polski, a Europa patrzy na Bałkany

Piątek, 5 czerwca 2026 roku. Sto pięćdziesiąty szósty dzień roku. Słońce wstało dziś o 4.18, zajdzie o 20.50. Imieniny obchodzą Bonifacy, Igor, Jakub, Ferdynand i Waleria. To dzień, w którym historia idzie przez Polskę szerokim traktem: od średniowiecznego Krakowa, przez wojny, okupację i powroty emigrantów, aż po współczesną Europę, która znowu spogląda ku Bałkanom jak na mapę pełną nierozwiązanych pytań. Data dodania artykułu: 05.06.2026 11:45
5 czerwca: Kraków dostaje miejskie serce, ziemia drży pod Wawelem, Miłosz wraca do Polski, a Europa patrzy na Bałkany

Ekspert o typach osobowości: mamy w sobie mieszankę różnych cech, ale jeden wzorzec dominuje (wywiad)

Większość z nas stanowi mieszankę różnych cech, choć zwykle jeden wzorzec pozostaje dominujący i to on w największym stopniu wpływa na nasze decyzje, emocje i relacje – powiedział PAP Marcin Cząba, współautor książki o dziewięciu typach osobowości. Data dodania artykułu: 04.06.2026 14:30
Ekspert o typach osobowości: mamy w sobie mieszankę różnych cech, ale jeden wzorzec dominuje (wywiad)

Sondaż IBRiS dla Polsat News: KO - 29,3 proc.; PiS - 23,7 proc.; Konfederacja - 13,4 proc.

Gdyby wybory parlamentarne odbywały się w najbliższą niedzielę, KO mogłaby liczyć na 29,3 proc. głosów, a PiS na 23,7 proc. - wynika z sondażu IBRiS dla Polsat News. Kolejne miejsce zajęła Konfederacja z wynikiem 13,4 proc. oraz Lewica (8,1 proc.). Data dodania artykułu: 04.06.2026 14:20
Sondaż IBRiS dla Polsat News: KO - 29,3 proc.; PiS - 23,7 proc.; Konfederacja - 13,4 proc.

Ekspert: podczas IV pielgrzymki do Polski Jan Paweł II czuł się w ojczyźnie jak persona non grata

Mija 35. rocznica IV pielgrzymki Jana Pawła II do Polski poświęconej Dekalogowi. Była to jedyna wizyta w ojczyźnie, podczas której poczuł się jak persona non grata - powiedział PAP Ignacy Masny, historyk z Centrum Myśli Jana Pawła II w Warszawie. Data dodania artykułu: 04.06.2026 14:09
Ekspert: podczas IV pielgrzymki do Polski Jan Paweł II czuł się w ojczyźnie jak persona non grata

Ekspert: 4 czerwca bardziej dzieli politycznie niż historycznie (wywiad)

Polacy pozytywnie oceniają wydarzenia z czerwca 1989 r., ale pamięć o nich pozostaje słabo zakorzeniona rytualnie i emocjonalnie – ocenił w rozmowie z PAP Antoni Głowacki z Narodowego Centrum Kultury. Jego zdaniem 4 czerwca łatwo staje się dziś pretekstem do bieżącego sporu politycznego. Data dodania artykułu: 04.06.2026 13:08
Ekspert: 4 czerwca bardziej dzieli politycznie niż historycznie (wywiad)

Czerwona kartka dla komunistów. 4 czerwca 1989 roku Polska wybrała wolność

Polska 4 czerwca 1989 roku nie przypominała kraju gotowego do świętowania. Była raczej jak człowiek po długiej chorobie: wychudzona kryzysem, zmęczona kolejkami, reglamentacją, propagandą i strachem, ale wciąż z upartym błyskiem w oczach. W mieszkaniach pachniało nie rewolucją, lecz codziennym trudem. Na klatkach schodowych mówiło się półgłosem. W sklepach nadal brakowało więcej niż było. W telewizji wciąż pobrzmiewał język władzy, która przez dekady uczyła obywateli, że państwo należy do partii, a wybory są rytuałem potwierdzania tego, co już wcześniej zapisano w gabinetach. Data dodania artykułu: 04.06.2026 11:32
Czerwona kartka dla komunistów. 4 czerwca 1989 roku Polska wybrała wolność
Charytatywny Bieg i Marsz Nordic Walking „Z Miłości dla Zdrowia”

Charytatywny Bieg i Marsz Nordic Walking „Z Miłości dla Zdrowia”

Aktywność dla zdrowia i ważny celZapraszamy na Charytatywny Bieg i Marsz Nordic Walking „Z Miłości dla Zdrowia” w Tomaszowie Mazowieckim. To wydarzenie skierowane jest do wszystkich – zarówno osób aktywnych fizycznie, jak i tych, którzy dopiero rozpoczynają swoją przygodę ze zdrowym stylem życia.Organizatorzy podkreślają, że to nie tylko sportowa rywalizacja, ale przede wszystkim wyraz troski o zdrowie, życie oraz promocja profilaktyki onkologicznej i wczesnego wykrywania nowotworów. Podczas wydarzenia będzie można skorzystać również z bezpłatnych badań profilaktycznych oraz konsultacji ze specjalistami.Program wydarzeniaRejestracja uczestników i wydawanie numerów startowych odbędą się w godzinach 08:30–10:00. Oficjalne otwarcie zaplanowano na 09:45.Start biegu rekreacyjnego na 1,5 km przewidziano na 10:00, biegu głównego na 5 km na 10:40, a marszu Nordic Walking na 10:45. Po zakończeniu rywalizacji odbędzie się dekoracja zwycięzców, a o 13:00 zakończy się festyn.Nagrody i udziałKażdy uczestnik otrzyma pamiątkowy medal. Najlepsi zawodnicy w biegu głównym oraz marszu Nordic Walking zostaną nagrodzeni w klasyfikacjach open i wiekowych. Organizatorzy przewidzieli nagrody rzeczowe oraz puchary dla zwycięzców.Do udziału zaproszone są całe rodziny, grupy przyjaciół i wszyscy, którym bliska jest idea zdrowego stylu życia oraz wspierania profilaktyki zdrowotnej. Data rozpoczęcia wydarzenia: 07.06.2026

Polecane

Czujesz się starzej, niż masz w dowodzie? Sen może być pierwszym sygnałem, że organizm prosi o uwagę 6 czerwca: Dąbrowski, Orzeszkowa, D-Day, Beatlesi i mały Fiat, który zmotoryzował Polskę Biesiada Świętojańska wraca do PCAS-u. Będą wianki, korowód i koncert pod gwiazdami Spacer pod koronami tomaszowskich drzew przypomniał o zielonym dziedzictwie miasta Spalski Jarmark wraca 14 czerwca. Będą antyki, rękodzieło i regionalne smaki Wakacje w mundurze. W Tomaszowie Mazowieckim rusza program „Wakacje z Wojskiem 3” Pogoda 5–6 czerwca: front nad Polską, burze nad regionem 5 czerwca: Kraków dostaje miejskie serce, ziemia drży pod Wawelem, Miłosz wraca do Polski, a Europa patrzy na Bałkany Młodzi piłkarze z Tomaszowa wrócili z pucharem. Football Campus drugi w międzynarodowym turnieju w Choczewie Ekspert: 4 czerwca bardziej dzieli politycznie niż historycznie (wywiad) 4 czerwca: od Władysława Hermana po Moniuszkę, od wolności 1989 roku po tenisowy sen Mai Chwalińskiej Święto 25 Brygady Kawalerii Powietrznej. Tomaszów oddał hołd żołnierzom, którzy służbę rozumieją dosłownie
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: Tomasz Treść komentarza: Zgadzam się, właściwy obieg dokumentów i bezpieczeństwo danych powinny iść w parze. W dobie cyfryzacji każda firma przetwarza ogromne ilości informacji, dlatego zgodność z RODO jest równie ważna jak sprawne zarządzanie dokumentacją. To samo dotyczy serwisów finansowych, takich jak Kantor. live, gdzie bezpieczeństwo danych użytkowników ma kluczowe znaczenie. Źródło komentarza: Jak zadbać o bezpieczeństwo dokumentów finansowych i podatkowych w przedsiębiorstwie? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Brawo dla firmy KNAPTRANS. Po pierwsze - dobrze się reklamuje, po drugie - robi dobrą robotę w zakresie tych "gównianych" tematów, po trzecie - pomaga temu portalowi. Tak trzymać - chłopaki (i dziewczyny - też). Źródło komentarza: Nowoczesna obsługa szamb – jak technologia zmienia branżę asenizacyjną Autor komentarza: Antolin Treść komentarza: Już za poprzedniego starosty był chęci do zrobienie kilku dróg niestety wtedy pan Pawlak wolał politykować kosztem mieszkańców gminy! Źródło komentarza: Powiat i gmina Ujazd o inwestycjach. W planach ciąg pieszo-rowerowy do Skrzynek Autor komentarza: Człowiek Treść komentarza: Szpital to niestety JEST arena polityczna. Od dawien dawna do teraz. Nie wierzę w uczciwe konkursy i nominacje. Zawsze wygrywa kolesiostwo i chęć łatwego zysku. Nadal są osoby które są w szpitalu po to żeby się " nachapać", mają nieracjonelnie wysokie pensje, wręcz nieprzyzwoicie wysokie - na które absolutnie nie zasługują. Doją szpital. Doją nas. Tyle w temacie. Źródło komentarza: „Szpital to nie arena politycznej wojny”. Mocna odpowiedź na zarzuty wokół TCZ Autor komentarza: 😂🤣😂🤣😂🤣 Treść komentarza: co to jest "susz z THC"? 😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣 Źródło komentarza: 42-latek zatrzymany z marihuaną. Narkotyki w samochodzie, zarzut i groźba więzienia Autor komentarza: Tomaszów Treść komentarza: Porodówka w Brzezinach teraz Tuszyn a być może Tomaszów następny,ale pani minister wychodzin przed kamery i mówi że jeździ po Polsce i się wszyscy cieszą że jest lepiej!rząd popsl rządem nieudaczników! Źródło komentarza: Pulmonologia w Tuszynie: personel alarmuje o przyszłość oddziału
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama