Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 22 października 2026 18:18
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Etnolog Damian Kasprzyk: w Wielkanoc nasi przodkowie szukali dobrych stron życia

Wielkanoc była czasem, kiedy szukano dobrych stron życia i znajdowano je w rytuałach i wspólnocie. Święto wymaga oddania emocjonalnego, a to właśnie z niego pochodzą zaufanie, nadzieja i odwaga - powiedział PAP dr Damian Kasprzyk z Instytutu Etnologii i Antropologii Kulturowej Uniwersytetu Łódzkiego.

PAP: Jakie miejsce w kalendarzu naszych przodków zajmowała Wielkanoc?

Damian Kasprzyk: Wielkanoc to najważniejsze święto chrześcijańskie. W nim zawiera się w gruncie rzeczy idea chrystianizmu, czyli śmierć i zmartwychwstanie. Ten moment był od początku tak czy inaczej upamiętniany. Podkreślmy, że było to przez kilka wieków jedyne święto chrześcijańskie. W związku z tym Wielkanoc świętowano w Polsce od momentu przyjęcia tej religii, czyli od X wieku. Jednak ludom określanym przez chrześcijan jako pogańskie, termin ten nie był obojętny. Słowianie, zresztą nie tylko oni, obchodzili swoje najważniejsze święta cztery razy w roku: podczas letniego i zimowego przesilenia oraz równonocy wiosennej i jesiennej. To w sposób oczywisty, nieprzypadkowy, ale też i nie bezproblemowy łączyło obie wielkie tradycje. Wielkanoc, choć jest świętem ruchomym, jednak zawsze obchodzonym w okresie przełomowym – gdy natura budzi się do życia po mrocznym okresie mrozu i chłodu. Wielkanoc przypada w pierwszą niedzielę po pierwszej wiosennej pełni księżyca. Według tej reguły nigdy nie będzie możliwa wcześniej niż 19 marca i później niż 25 kwietnia. Bazowym momentem służącym wyznaczeniu daty Wielkanocy jest zatem wiosenna równonoc. Jezusowe zwycięstwo nad śmiercią i szatanem idzie w parze ze zwycięstwem ciepła nad chłodem, światła nad mrokiem, wegetacji roślin nad martwotą. Jeśli dodamy do tego lęki dawnego człowieka, warunki życia i fakt, że na przednówku często przymierano głodem, to łatwiej zrozumiemy radosny charakter tych świąt oraz symbole, takie jak woda, jajko, kogut, zając, zielona gałąź...

PAP: Zmartwychwstanie Chrystusa poprzedza Wielki Tydzień, który w kulturze staropolskiej bogaty był w różnego rodzaju obrzędy. Jeszcze na przełomie XIX i XX wieku na terenie Polski centralnej i południowej w Wielką Środę lub w Wielki Czwartek, powszechny był zwyczaj wieszania, palenia Judasza. Na czym polegał?

D.K.: Zacznijmy od tego, że zwyczaj ten – w wymiarze symbolicznym – stanowi wersję topienia Marzanny zwanej też Śmiercichą, czyli szkaradnej kukły, symbolizującej czas zimowy kojarzony z głodem, nędzą i śmiercią. Kukłę należało spalić, utopić lub przynajmniej wyrzucić poza granice siedzib ludzkich, po czym uczestnicy takiego wydarzenia wracali szybko do domów nie oglądając się za siebie. To klasyczny zabieg o charakterze magicznym mający na celu ostateczne pozbycie się pory roku nieprzyjaznej człowiekowi. Bez wątpienia to praktyka o korzeniach prasłowiańskich, która, jak wiele pogańskich zwyczajów, doczekała się chrześcijańskiej modyfikacji. Wprowadzono mianowicie zwyczaj "pławienia Judasza". Kukłę zdrajcy znanego z Ewangelii okładano kijami, palono, topiono, wieszano lub zrzucano z wierzy kościoła. Lud ochoczo i po staremu pastwił się nad wyobrażeniem "obcego". Czas był właściwy – tuż po nadejściu astronomicznej wiosny. Prastary zwyczaj odziano jednak w nowe treści oraz wielkanocny kontekst. Słomiany Judasz miewał semicką fizjonomię, a przy pasku lub w garści dzierżył woreczek srebrników. Dziś zwyczaj (z rzadka praktykowany) wzbudza kontrowersje, trudno jednak nie zauważyć, że nawiązuje do ewangelicznego motywu – Judasz kończy marnie zarówno w przekazie św. Mateusza, jak i w ludowej celebracji. Jest symbolem zdrady, o której dowiadujemy się z Pasji. Sceny te wspominamy w przeddzień Wielkanocy w modlitwie, pieśni i religijnej ikonografii.

PAP: W tych dniach czczono także w szczególny sposób zmarłych...

D.K.: Dziś symbolika licznych czynności i atrybutów, które towarzyszą tradycjom wielkanocnym uległa radykalnej redukcji. Dotyczy to głównie motywów zaduszkowych wynikających nie tylko z rozważań o Męce Pańskiej, ale także z pogańskich praktyk świątecznych dedykowanych zmarłym. W domach katolickich w Wielki Czwartek jedzono tajnię – postną kolację na pamiątkę wieczerzy pańskiej. Miała ona charakter zaduszny. Wierzono, że tego wieczora dusze zmarłych przebywają wśród żywych. Tradycyjnie nie sprzątano po tajni ze stołu, zostawiając nieco jadła dla przybyszów z zaświatów. W rejonach, gdzie dominowało prawosławie, motywy zaduszne w czasie świat wielkanocnych były i są jeszcze bardziej czytelne. Niedziela przewodnia, tydzień po Wielkiej Nocy, i dni bezpośrednio po niej nazywane były Wielkanocą Umarłych. Na mogiłach rozkładano jedzenie w dużej obfitości. Nie mogło zabraknąć wódki, jaj, miodu, twarogu, blinów, kiełbasy i słoniny. Obcowanie ze zmarłymi, nabierało podczas tych biesiad szczególnego charakteru.

PAP: Zwyczajem kultywowanym w Wielki Piątek wieczorem lub w Wielką Sobotę rano był tzw. pogrzeb żuru i śledzia. Co to za rytuał?

D.K.: Przez cały okres Wielkiego Postu – od Środy Popielcowej po Wielką Sobotę – dominował w jadłospisie żur i śledzie. Dania te były, obok popiołu, symbolami postu, należało się ich skutecznie i definitywnie pozbyć. Gospodynie wysypywały w tym celu popiół na polu oraz tłukły garnek, w którym go przyniosły. Następnie organizowano pogrzeb żuru i śledzia. Polegało to na wyniesieniu z domu i wylaniu żuru oraz zakopaniu śledzia. Czasem wieszano rybę na drzewie, dokonując tym samym symbolicznej egzekucji sześciotygodniowego "dręczyciela" żołądków. Zabiegi te wyrażały radość z nadejścia świąt posiadały też wróżebny charakter – miały sprowokować dobrobyt, urodzaj, sytość w nadchodzących miesiącach.

PAP: Tradycją nieoderwalnie związaną z Wielką Sobotą jest święcenie pokarmów w kościołach. Jak dawniej przebiegała ta uroczystość i co znajdowało się w staropolskim koszyku ze święconką?

D.K.: Staropolski koszyk to określenie bardzo pojemne. Wszystko zależało przecież od zamożności gospodarza. Zacznijmy od tego, że zwyczaj święcenia pokarmów w takiej formie, jaką znamy dzisiaj, nie pojawił się na naszych ziemiach równocześnie z chrześcijaństwem. Ciekawostką może okazać się to, że jajka – jeden z podstawowych atrybutów-symboli Wielkanocy, zaczęto święcić prawdopodobnie dopiero w XIII w. Kościół przez dwa stulecia zakazywał spożywania jajek w okresie wielkanocnym. Skąd ta niechęć? U Słowian jajko związane było z kultem solarnym (owalny kształt żółtka). Było również uważane za potężny amulet przeciw czarom i złym mocom, występowało więc w obrzędach wiosennych i ku czci zmarłych. Jajko pełniło rolę silnego talizmanu zabezpieczającego przed złem. Jednym słowem było ważnym rekwizytem w zabiegach o charakterze magicznym. Można powiedzieć, że było tym sposobem skalane, a tym samym niebezpieczne dla nowej religii. Jednak jajko to symbol na tyle uniwersalny – związany z narodzinami i życiem w ogóle – że chrześcijaństwo nie mogło go zignorować i z niego zrezygnować. Być może świecenie jajek było pierwotnie zabiegiem mającym zdjąć z nich pogańską aurę i moc?

Wracając do święcenia pokarmów, gdy solidnie zakorzeniło się w tradycji, często polegało na kropieniu wszystkiego, co przygotowane było do spożycia w okresie świąt. Siłą rzeczy, produkty przygotowane do święcenia stanowiły demonstrację zamożności danego domu. W takich okolicznościach małe, wiklinowe koszyczki, jakich używamy dzisiaj bywały niepraktyczne. Żywność wożono lub noszono nieraz w wielkich koszach. Oczywiście obok pojawiały się przeznaczone do święcenia niepozorne zawiniątka biedoty. Inną kwestią było miejsce święcenia pokarmów. W miejscowościach parafialnych był to rzecz jasna kościół. Duchowni byli jednak bardziej chętni do wyjazdów z parafii w Wielką Sobotę i nie zawsze trzeba było transportować do kościoła święcone. W dworach i u bogatych gospodarzy żywność wystawiano na stołach, które uginały się od wędlin, lukrowanych bab czy ogromnych ilości jaj. Proboszcz lub wikary jeździł po okolicy i w tych okolicznościach święcił pokarmy. Z czasem ilość przeznaczonego do święcenia jadła malała. Dziś właściwie to symboliczne porcje, jednak nadal jest różnorodnie. W święconych koszykach obok chleba, masła, kiełbasy, szynki, boczku, białego sera, pieprzu i soli, pojawia się chrzan (w postaci tartej lub całokorzennej) i słodkości – ciasta, miód, a obecnie nawet czekoladowe zajączki. Najważniejsze jednak były i są nadal jajka.

PAP: Czym była walatka oraz siuda baba? Które z tych tradycji obchodzone są do dziś?

D.K.: Walatka czy też zabawa w wybitki to rodzaj rywalizacji z użyciem gotowanych i ozdobionych jaj. Uczestnicy toczą jaja po stole lub w inny sposób prowadzą do ich zderzenia. Komu skorupka jaja pęknie, ten je traci na rzecz przeciwnika. Wygrywa posiadacz "twardego" jaja. Zabawa tak prosta, że trudno jej przypisać regionalny charakter, choć etnografowie wskazują wschodnie tereny kraju jako obszar gdzie była i jest najbardziej powszechna.

"Siuda baba" to z kolei zwyczaj i postać charakterystyczna dla podkrakowskich wsi, pojawiająca się tam w poniedziałek wielkanocny. To mężczyzna przebrany za usmoloną i zaniedbaną kobietę, chodzący po wsi w towarzystwie "Cygana" i z asystą kilku chłopców ubranych po krakowsku. Zwyczaj ma związek z lokalną legendą, wedle której, w okolicach wsi Lednica Górna, przy źródełku, znajdowała się kiedyś świątynia pogańska. Miejsca tego strzegła kobieta, która wraz z nadejściem wiosny opuszczała świątynię i szukała swojej następczyni na kolejny rok. Z etnograficznego punktu widzenia "Siuda baba" i związany z nią lokalny wątek, choć ciekawy, jest jednak elementem szerszego zjawiska, tak zwanego wielkanocnego kolędowania. Podobnie jak postacie rodem z grup kolędniczych, pojawiających się na przełomie roku, tak i grupy wielkanocnych "przebierańców" sygnalizują radość człowieka wynikającą ze zmian w przyrodzie. Charakterystyczna dla tych zwyczajów jest symbolika płodnościowa i matrymonialna (przebierańcami są z reguły kawalerowie, a ofiarami ich dowcipów młode dziewczyny).

PAP: Jakie zwyczaje i obrzędy związane z okresem świąt wielkanocnych zostały całkowicie zapomniane?

D.K.: Kiedyś, rozbudowanej liturgii kościelnej towarzyszyło bogactwo zwyczajów domowych i gospodarskich związanych z ostatecznym odegnaniem zimy i sprowokowaniem aktywności wegetacyjnej roślin.

Dawniej bacznie obserwowano pogodę każdego z dni Wielkiego Tygodnia. Sądzono, że jaka będzie Wielka Środa taka cała wiosna, Czwartek – lato, Piątek – jesień a Sobota – zima. Generalnie deszczowy Wielki Tydzień zapowiada mokry cały rok. W drodze z niedzielnej rezurekcji gospodarze urządzali wyścigi furmanek wierząc, że zwycięzca będzie przodował we wszystkich pracach gospodarskich. Tego dnia nie wolno było kłaść się ani na chwilę, gdyż mogło to spowodować "położenie się" zboża w polu. Toczono jajka po grzbietach domowej zwierzyny, aby chowała się zdrowo i nabierała przysadzistych kształtów. Te oraz wiele innych praktyk i zwyczajów wyraźnie wskazuje na agrarny charakter części wielkanocnych tradycji. Czy nadal tak postępujemy? Nawet jeśli odpowiemy twierdząco, to z całą pewnością nie towarzyszy tym obserwacjom i czynnościom owe wróżebne przekonanie. Być może nie zależy nam na tym czy jakiekolwiek proroctwo się spełni, gdyż dysponujemy licznymi sposobami na odegnanie ewentualnych niedostatków, jesteśmy też pewniejsi (choć może to tylko złudzenie) naszego wpływu na szeroko pojętą rzeczywistość.

Im bardziej cofniemy się w czasie, tym więcej dostrzeżemy swobody i ekspresji zachowań, których dziś wyraźnie nam brakuje. Nawet czynności charakterystyczne dla dni, które wymagały powagi, skupienia i modlitwy stanowiły okazję do rozrywki, np. środowe kołatanie i bębnienie zastępujące bicie w dzwony czy wspomniany, piątkowy pogrzeb żuru i śledzia. Najlepszym przykładem jak bardzo przestaliśmy być spontaniczni, są tradycje poniedziałku zwanego lanym. Kto z nas, "z ręką na sercu", będzie tego dnia oblewał sąsiadów wodą i smagał ich wierzbowymi gałązkami?

Nasi przodkowie, czując tchnienie wiosny, traktowali Wielkanoc jako czas nadziei. W związku z tym przepowiadali sobie obfite zbiory lub zamążpójście. Na dobrą wróżbę odwiedzali się, hałasowali, rywalizowali w rozmaitych czynnościach i grach, biesiadowali, sięgali po symbolikę płodnościową wody, jajek, koguta. Święta były czasem, w którym szukano dobrych stron życia i znajdowano je w rytuałach i wspólnocie. Święto wymaga oddania emocjonalnego, które ma niebagatelne znaczenie zarówno w życiu jednostek jak i społeczeństw, jako że z niego pochodzą zaufanie, nadzieja i odwaga. Spoważnieliśmy. Trudno nam sobie dzisiaj wyobrazić, że obrzęd religijny może wiązać się z zabawą. Nasi słowiańscy przodkowie, podobnie jak starożytni Grecy lub Rzymianie, widzieli te sprawy zupełnie inaczej. Wierzyli, że najwyższe moce cieszą się na widok radosnego człowieka, w związku z czym, poprzez wspólną radość – taniec, zabawę, rywalizację, choćby nawet drobne psikusy – najskuteczniej wielbimy bogów.

Rozmawiała Katarzyna Krzykowska

 

Damian Kasprzyk – dr nauk humanistycznych, etnolog, adiunkt w Instytucie Etnologii i Antropologii Kulturowej Uniwersytetu Łódzkiego, członek Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego. Zasiada w redakcjach czasopism: "Zeszyty Wiejskie" (UŁ) i "Zbiór Wiadomości do Antropologii Muzealnej" (PTL). Członek Rad Muzealnych przy Muzeum Wsi Radomskiej, Muzeum Archeologicznym i Etnograficznym w Łodzi oraz Muzeum Zabawek i Zabawy w Kielcach. Zainteresowania badawcze: regiony i regionalizmy, zagadnienia tożsamości regionalnej, muzeologia. (PAP)

 

autor: Katarzyna Krzykowska


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

Najbardziej przeraża mnie nie tylko to, co ludzie opowiadają o swoich krzywdach. Przeraża mnie również cisza tych, którzy powinni reagować. Cisza polityków, urzędników i instytucji, które zbyt często wykazują niezwykłą sprawność w chronieniu własnego wizerunku, a znacznie mniejszą determinację w wyjaśnianiu niewygodnych spraw.W tomaszowskim wątku nie opieram się wyłącznie na zasłyszanych historiach. Dysponuję nagraniem posiedzenia komisji, złożyłem zawiadomienie do prokuratury i domagam się wyjaśnienia, dlaczego istotna wypowiedź dotycząca małoletnich nie znalazła odzwierciedlenia w protokole. Nie przesądzam, że doszło do przestępstwa. Uważam jednak, że sprawa wymaga rzetelnego sprawdzenia.Nie interesuje mnie, kto jest z Platformy, PiS-u czy jakiejkolwiek innej partii. Krzywda nie ma barw politycznych. A milczenie wobec niej nie staje się mniej naganne tylko dlatego, że dotyczy naszych znajomych.Zostawiam więc czytelników z jednym pytaniem: jeżeli instytucje powołane do ochrony najsłabszych nie potrafią przekonująco wyjaśnić takich wątpliwości, to komu właściwie mają zaufać ludzie, którzy zdecydowali się mówić?Bo czasami największym skandalem nie jest samo nagranie. Jest nim to, jak wielu ludzi wolałoby, żeby nikt go nigdy nie odsłuchał.

Władza deprawuje, a władza absolutna deprawuje absolutnie – brzmi stare powiedzenie. Jest ono wciąż aktualne, jak pokazuje przykład byłego ministra, Michała Kołodziejczaka. Seksualnie – narkotyczna afera, którą nagłaśnia obecnie Kanał Zero, budzi obrzydzenie ale i rodzi pytania. Kto takich ludzi wystawia na listy wyborcze, kto daje im funkcję ministrów? Prezentowane przez ofiary nagrania pokazują osobę poważnie zaburzoną i zepsutą do szpiku kości. Kołodziejczak odwiedzał także Tomaszów, gdzie był fetowany przez działaczy Platformy Obywatelskiej, którzy chętnie i masowo się z nim fotografowali. W sieci nadal dostępne są wspólne nagrania z posłem Witczakiem. Z kolei politycy KO twierdzą w prywatnych rozmowach, że to właśnie Kołodziejczak stoi za powołaniem Michała Jodłowskiego na stanowisko dyrektora KRUS w Łodzi.

22 października w historii. „Nie lękajcie się!”, świat na krawędzi wojny nuklearnej i sto lat wielkiej powieści Hemingwaya

Jednego dnia papież z Polski wypowiadał słowa, które miały przejść do historii. Dokładnie szesnaście lat wcześniej amerykański prezydent informował świat o radzieckich rakietach na Kubie, a ludzkość znalazła się niebezpiecznie blisko wojny nuklearnej. Jeszcze wcześniej pewien pisarz opublikował powieść o pokoleniu, które przeżyło wielką wojnę, lecz nie potrafiło odnaleźć się w pokoju. Co wydarzyło się 22 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 22 października prowadzi przez politykę, literaturę, kosmos, muzykę i sport. Przypominamy także rocznice ważne dla Polski oraz wydarzenie, które rozegrało się dokładnie tego dnia w Tomaszowie Mazowieckim. Bo historia nie zawsze przemawia głosem wielkich przywódców. Czasem wystarcza jej jedna książka, jeden wynalazek albo decyzja, której skutki odczuwają miliony ludzi. Data dodania artykułu: 22.10.2026 08:30
22 października w historii. „Nie lękajcie się!”, świat na krawędzi wojny nuklearnej i sto lat wielkiej powieści Hemingwaya

Dwie trzecie Polaków krytycznie o polityce Trumpa. Sondaż pokazuje głęboki podział

Blisko dwie trzecie Polaków uważa, że polityka prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa nie służy interesom Polski. Pozytywnie działania amerykańskiego przywódcy ocenia niespełna co piąty respondent. Najnowszy sondaż IBRiS dla „Rzeczpospolitej” pokazuje jednak coś więcej niż zwykły podział na zwolenników i przeciwników Trumpa. Linia sporu przebiega przez polskie elektoraty, wiek i wykształcenie, a miejscami daje wyniki dalekie od politycznych stereotypów. Data dodania artykułu: 21.10.2026 06:41
Dwie trzecie Polaków krytycznie o polityce Trumpa. Sondaż pokazuje głęboki podział

21 października w historii. Śmierć Nelsona pod Trafalgarem, Polski Październik i tragedia 116 dzieci

Historia nie zna dni bez znaczenia. 21 października 1805 roku na pokładzie brytyjskiego okrętu umierał admirał Horatio Nelson, choć jego flota właśnie odnosiła zwycięstwo, które miało zmienić układ sił w Europie. Półtora wieku później w Warszawie Władysław Gomułka obejmował kierownictwo PZPR, budząc w Polakach nadzieje na koniec stalinowskiego terroru. Tymczasem w walijskiej wiosce Aberfan lawina odpadów kopalnianych odbierała życie 116 dzieciom. W świecie muzyki rodziły się rockowe legendy, a sport pisał historie niezwykłej wytrwałości. Co wydarzyło się 21 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 21 października prowadzi przez wielkie zwycięstwa, tragiczne pomyłki, społeczne przełomy oraz wydarzenia, których konsekwencje odczuwamy do dziś. Data dodania artykułu: 21.10.2026 06:14
21 października w historii. Śmierć Nelsona pod Trafalgarem, Polski Październik i tragedia 116 dzieci

Sejm zajmie się projektem ustawy ws. wynagrodzenia medyków

Sejm we wtorek zajmie się projektami ustaw ws. wynagrodzenia medyków oraz o jawności umów w ochronie zdrowia. W harmonogramie są także projekty dot. przedłużenia sieci szpitali, leczenia HIV i leczenia transgranicznego. Data dodania artykułu: 20.10.2026 08:50
Sejm zajmie się projektem ustawy ws. wynagrodzenia medyków

20 października w historii. Radziwiłł oddaje Litwę Szwedom, Cieślik pokonuje ZSRR, a katastrofa przerywa karierę rockowej legendy

Historia potrafi być okrutnym reżyserem. Jednego dnia hetman podpisuje układ, który ma ocalić Litwę, lecz przechodzi do historii jako symbol zdrady. Kilka stuleci później niewysoki piłkarz ze Śląska strzela dwa gole reprezentacji ZSRR, zamieniając zwykły mecz w narodowe święto. Nad Missisipi rozbija się samolot jednej z największych grup rockowych, a w Dublinie czterech młodych muzyków rozpoczyna drogę, która zaprowadzi ich na największe stadiony świata. Co wydarzyło się 20 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 20 października przypomina również o polsko-litewskich reformach, odzyskiwaniu Śląska, wielkich odkryciach kosmicznych i niezwykłym skarbie znalezionym w lasach pod Spałą. Bo czasem historia spoczywa zaledwie kilkanaście centymetrów pod naszymi stopami. Data dodania artykułu: 20.10.2026 08:33
20 października w historii. Radziwiłł oddaje Litwę Szwedom, Cieślik pokonuje ZSRR, a katastrofa przerywa karierę rockowej legendy

19 października w historii. Pokój toruński, porwanie ks. Popiełuszki i lek, który zmienił walkę z gruźlicą

19 października potrafił kończyć wojny, obalać przekonania i otwierać rany, które nie zagoiły się przez dziesięciolecia. W 1466 roku podpisano drugi pokój toruński, kończący trzynaście lat walk Polski z zakonem krzyżackim. W 1943 roku w laboratorium Rutgers University dokonano odkrycia, które dało medycynie streptomycynę – pierwszy praktyczny antybiotyk skuteczny przeciw gruźlicy. Czterdzieści dwa lata temu funkcjonariusze SB uprowadzili ks. Jerzego Popiełuszkę, a trzy lata później giełdy świata przeżyły „czarny poniedziałek”. Co wydarzyło się 19 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 19 października prowadzi również przez odzyskiwanie niepodległości w 1918 roku, wojnę koreańską, podbój kosmosu, muzykę a-ha i Pearl Jam oraz sportową historię Roberta Kubicy. Data dodania artykułu: 19.10.2026 06:29
19 października w historii. Pokój toruński, porwanie ks. Popiełuszki i lek, który zmienił walkę z gruźlicą

18 października w historii. Jaruzelski przejmuje władzę, 100 lat Chucka Berry’ego i niezwykły tomaszowianin

Historia potrafi być przewrotna. Tego samego dnia, w którym przed 45 laty Wojciech Jaruzelski przejmował kierownictwo PZPR, za zachodnią granicą Polski – osiem lat później – upadał Erich Honecker, jeden z symboli komunistycznego porządku. W Ameryce rodził się człowiek, który zmienił brzmienie muzyki popularnej, a w Meksyku lekkoatleta wykonywał skok, jakiego świat wcześniej nie widział. Co wydarzyło się 18 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 18 października prowadzi od prześladowań religijnych i narodzin wielkiej literatury po kosmiczne odkrycia, rock and roll i sportowe rekordy. Jest również wyjątkowy lokalny ślad: dokładnie 135 lat temu w Tomaszowie Mazowieckim urodził się artysta, którego twórczość trafiła do amerykańskich galerii i archiwów. Data dodania artykułu: 18.10.2026 10:56
18 października w historii. Jaruzelski przejmuje władzę, 100 lat Chucka Berry’ego i niezwykły tomaszowianin

Wieczorny przegląd: atak na polskich dyplomatów, dwa miliony ludzi w skrajnym ubóstwie i ostrzeżenie dla mieszkańców Rokicin

Sobota, 17 października 2026 roku, przyniosła wiadomości, które pokazują, jak różne oblicza może mieć bezpieczeństwo. Na okupowanym Zachodnim Brzegu Jordanu zaatakowano konwój, w którym znajdowali się polscy dyplomaci. Warszawa zażądała wyjaśnień od Izraela. Donald Trump wstrzymał wprowadzenie nowych sankcji wobec Rosji, a rosyjskie bombardowania ponownie zabijały ukraińskich cywilów. W Polsce opublikowano raport pokazujący, że około dwóch milionów osób nadal żyje w skrajnym ubóstwie. W naszym regionie najważniejszy pozostaje komunikat sanepidu dotyczący wody z wodociągu Rokiciny. Tomaszów miał również dzień poświęcony bezpieczeństwu rodzin, sportowi i kulturze. Na światowych kortach wydarzyło się natomiast coś wyjątkowego: Maja Chwalińska pokonała Igę Świątek i awansowała do finału turnieju w Wuhan. Data dodania artykułu: 18.10.2026 05:45
Wieczorny przegląd: atak na polskich dyplomatów, dwa miliony ludzi w skrajnym ubóstwie i ostrzeżenie dla mieszkańców Rokicin
Hauser symfonicznie w Helios Tomaszów. Koncert z Royal Albert Hall na ekranie

Hauser symfonicznie w Helios Tomaszów. Koncert z Royal Albert Hall na ekranie

Koncert z Londynu na wielkim ekranieW ramach cyklu Helios na Scenie do Tomaszowa Mazowieckiego trafi wyjątkowe wydarzenie muzyczne „Hauser symfonicznie”. Na ekranie kina widzowie zobaczą koncert z legendarnej Royal Albert Hall w Londynie, bez konieczności wyjazdu z miasta.Gwiazdą wieczoru będzie Stjepan Hauser, chorwacki wiolonczelista znany z ekspresyjnych interpretacji i scenicznej charyzmy. Artysta łączy klasyczne arcydzieła z muzyką filmową i musicalową, tworząc widowisko dla szerokiej publiczności.Muzyczne widowisko w kinowej oprawieOrganizatorzy zapowiadają około 135 minut muzycznej pasji, piękna i emocji. W programie pojawią się także uznani goście: Caroline Campbell, Aida Garifullina oraz Lara Fabian. Seans będzie wyświetlany z polskimi napisami i obejmie jedną przerwę.To propozycja dla miłośników koncertów, którzy chcą poczuć atmosferę światowej klasy wydarzenia w lokalnym kinie. Tego typu seanse pokazują, że kino w Tomaszowie Mazowieckim staje się nie tylko miejscem premier filmowych, ale także przestrzenią spotkania z kulturą na dużą skalę.Dla kogo jest to wydarzenie„Hauser symfonicznie” to oferta dla osób ceniących zarówno klasyczną elegancję, jak i nowoczesną, widowiskową formę koncertu. Dla jednych będzie to muzyczny wieczór z repertuarem pełnym emocji, dla innych okazja, by zobaczyć światowej klasy show bez opuszczania Tomaszowa Mazowieckiego. Data rozpoczęcia wydarzenia: 22.10.2026
Mistrzostwa Polski na Dystansach

Mistrzostwa Polski na Dystansach

Mistrzostwa Polski na Dystansach w Arenie Lodowej22–25 października 2026 r. | Arena Lodowa, Tomaszów MazowieckiPrzez cztery dni Tomaszów Mazowiecki będzie jednym z najważniejszych punktów na mapie polskiego łyżwiarstwa szybkiego. W Arenie Lodowej odbędą się Mistrzostwa Polski na Dystansach, podczas których o medale krajowego czempionatu rywalizować będą czołowi polscy panczeniści.Na tomaszowskim torze zobaczymy specjalistów od sprintu, średnich i długich dystansów. Dla miejscowej publiczności szczególnie interesujące będą starty zawodników związanych z KS Pilica Tomaszów Mazowiecki, którego reprezentanci znajdują się w kadrach narodowych.Październikowe mistrzostwa będą jednocześnie jednym z pierwszych mocnych akcentów sezonu 2026/2027 w Arenie Lodowej. W kolejnych miesiącach obiekt będzie gospodarzem następnych zawodów krajowych, od Pucharów Polski po imprezy juniorskie i młodzieżowe.Termin: 22–25 października 2026 r.Miejsce: Arena Lodowa, Tomaszów MazowieckiOrganizator: Polski Związek Łyżwiarstwa SzybkiegoGospodarz: Tomaszowskie Centrum SportuProgram godzinowy: zostanie ogłoszony przez organizatoraBilety: szczegóły nie zostały jeszcze podane⛸️ Cztery dni szybkiego lodu, walki o medale i reprezentantów Polski na tomaszowskim torze. To propozycja nie tylko dla fanów panczenów, ale również dla tych, którzy chcą zobaczyć sport na najwyższym krajowym poziomie. Data rozpoczęcia wydarzenia: 22.10.2026

Polecane

22 października w historii. „Nie lękajcie się!”, świat na krawędzi wojny nuklearnej i sto lat wielkiej powieści Hemingwaya

22 października w historii. „Nie lękajcie się!”, świat na krawędzi wojny nuklearnej i sto lat wielkiej powieści Hemingwaya

Jednego dnia papież z Polski wypowiadał słowa, które miały przejść do historii. Dokładnie szesnaście lat wcześniej amerykański prezydent informował świat o radzieckich rakietach na Kubie, a ludzkość znalazła się niebezpiecznie blisko wojny nuklearnej. Jeszcze wcześniej pewien pisarz opublikował powieść o pokoleniu, które przeżyło wielką wojnę, lecz nie potrafiło odnaleźć się w pokoju. Co wydarzyło się 22 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 22 października prowadzi przez politykę, literaturę, kosmos, muzykę i sport. Przypominamy także rocznice ważne dla Polski oraz wydarzenie, które rozegrało się dokładnie tego dnia w Tomaszowie Mazowieckim. Bo historia nie zawsze przemawia głosem wielkich przywódców. Czasem wystarcza jej jedna książka, jeden wynalazek albo decyzja, której skutki odczuwają miliony ludzi. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 08:30
Dzień Seniora w Domach Dziennego Pobytu. Były występy, goście i wspólne świętowanie Osiemnaście fantomów i dzieci, które uczą się ratować życie. Glinnik dołączył do rekordowej akcji WOŚP Kiedy Inowłódz znalazł się na linii frontu. Nowa książka odkrywa zapomnianą historię Wielkiej Wojny nad Pilicą Skarb sprzed 2,5 tysiąca lat ze Spały trafił do muzeum. Archeolodzy: takiego odkrycia w regionie jeszcze nie było Musieli opuścić mieszkanie przez zły stan budynku. Miasto chce zmienić zasady wykupu Podatki od nieruchomości na 2027 rok. Tomaszów szykuje nowe stawki i kolejną odsłonę ulgi za fotowoltaikę 22 października w historii. „Nie lękajcie się!”, świat na krawędzi wojny nuklearnej i sto lat wielkiej powieści Hemingwaya Komunikacja miejska na Wszystkich Świętych. Co warto sprawdzić przed wyjazdem na cmentarz Tomaszów i Opoczno szykują się na unijne pieniądze po 2027 roku. Wspólne projekty mają być kluczem Droga 716 między Rokicinami a Łaznowem w przebudowie. Prace potrwają do 2028 roku Ponad 10 mln zł na „Przystanek Buków”. Gmina Ujazd stawia na kulturę i turystykę Młodzi sportowcy na podium. W MCK Tkacz podsumowano rok szkolnych zmagań
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama badanie bezdechu sennego
Reklama
Reklama badanie bezdechu sennego

Wasze komentarze

Autor komentarza: Badyr Treść komentarza: Powiadały jaskółki że z Tomaszowem nie wchodzi się do spólki , będzie miły początek lecz koniec żałosny Źródło komentarza: Tomaszów i Opoczno szykują się na unijne pieniądze po 2027 roku. Wspólne projekty mają być kluczem Autor komentarza: Nie bardzo rozumiem Treść komentarza: Złamał prawo? Źródło komentarza: MBA za publiczne pieniądze. Gdy w grę wchodzi radny, odpowiedzi muszą być wyjątkowo przejrzyste Autor komentarza: Ojciec Derektor Treść komentarza: 100% troski dla gościa specjalnej troski, ktoś kiedyś powiedział, że nie ma nic gorszego niż idioci wykształceni ponad własną inteligencję Źródło komentarza: MBA za publiczne pieniądze. Gdy w grę wchodzi radny, odpowiedzi muszą być wyjątkowo przejrzyste Autor komentarza: Tomaszów miastem motoryzacji Treść komentarza: Ściąć głowę ...i dalej organizować pokazy driftów pod Areną. Źródło komentarza: Dziś wyrok w sprawie tragedii na A1. Sebastian M. usłyszy decyzję sądu w Piotrkowie Trybunalskim Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Pięknie, ku5wa pięknie!!! Na zdjęciu powyżej: zawodniczki są cztery, a to dziadostwo powyżej, to jest pięć osób (należałoby odrzucić trenera tych dziewczyn). Źródło komentarza: MUKS Dargfil z Tomaszowa mistrzem Polski. Wygrał cały finał bez porażki Autor komentarza: Rozmarzona Treść komentarza: Świetna inwestycja, mieszkańcy bloków ruszą się dla zdrowia, a gotówka pochowana w skarpetkach zostanie puszczona w ruch. Źródło komentarza: Handlowy gigant przy S8 coraz bliżej. Są pierwsze umowy i wniosek o pozwolenie.
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama