Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 24 września 2026 08:54
Reklama
Reklama

Gabriela Muskała: „Bardzo stęskniłam się za aktorstwem”

„Dość długo grałam tylko pozytywne bohaterki. Wszyscy chcieli mnie obsadzać w rolach ciepłych, miłych, niewinnych, często cierpiących kobiet - aniołków, bo tak wyglądam. Natomiast, żeby wykorzystać powłokę tego aniołka i wykreować potwora, jakim jest Dorota, potrzebna jest wyobraźnia reżysera. Ale też odwaga i ufność, że to zagram” – przyznaje w rozmowie z PAP Life Gabriela Muskała, która w czwartym sezonie serialu „Skazana” wcieliła się w psychopatkę.

PAP Life: Jak się zaczęła pani przygoda ze „Skazaną”? Zaproponowano pani rolę Doroty, czy był casting i trzeba było z kimś konkurować?

Gabriela Muskała: Nie, nie musiałam z nikim konkurować. Po prostu zadzwoniono do mnie z propozycją zagrania roli Doroty Wójcik - nowej postaci w trzecim sezonie „Skazanej”. Wtedy nie znałam jeszcze tego serialu, słyszałam tylko, że jest świetny. Ale zanim przeczytałam scenariusz nowych odcinków, obejrzałam błyskawicznie dwa pierwsze sezony, żeby zdecydować, czy w ogóle chcę wejść w ten świat. Zobaczyłam i z miejsca się zachwyciłam. A później przeczytałam scenariusz trzeciego sezonu. Wydawało mi się, że po tych dwóch pierwszych już nic w trzecim mnie nie zaskoczy… A tu, poza innymi fascynującymi nowymi wątkami, objawił się taki kąsek, tak ciekawa do zagrania postać. I wiedziałam już, że wchodzę w to, a właściwie skaczę z radością na główkę (uśmiech).

PAP Life: Pani bohaterka, delikatnie mówiąc, jest mocno zaburzona.

G.M.: Powiedzmy wprost - to psychopatka. Wiele ról lubię z sentymentu „nosić” sobie w pamięci. Ich cienie gdzieś siedzą w mnie, nie przeszkadzają mi w życiu, ale sobie są. Natomiast postać Doroty jest tak toksyczna, chora i niebezpieczna, że oczywiście ja - aktorka, bardzo polubiłam ją jako materiał do grania… Ale ja - człowiek, po zdjęciach, z ulgą i definitywnie się z nią pożegnałam.

PAP Life: Zastanawiała się pani, dlaczego to właśnie pani zaproponowano tę rolę?

G.M.: Nie mam najmniejszych wątpliwości, dlaczego. Zresztą reżyser i producent powiedzieli mi o tym otwarcie. Uznali, że moja raczej miła i budząca zaufanie powierzchowność, będzie świetnym kontrastem do tego przerażającego wnętrza bohaterki, którą mi powierzyli. I że to będzie bardzo ciekawe i zaskakujące dla widza, również dlatego, że takiej roli jeszcze nie grałam. Dla mnie to była świetna propozycja, bo spotkała się z taką moją naturalną tęsknotą i potrzebą, którą ma każdy aktor i każda aktorka – by nie grać ciągle tego samego. My aktorzy naprawdę mamy w sobie potencjał, żeby wcielać się w różne postaci. Oczywiście nie zagramy wszystkiego, bo nasze warunki fizyczne nas ograniczają. Ja nie zagram tyczkarki czy koszykarki, nie zagram już też 20-latki. Natomiast, jeżeli chodzi o mnogość statusów czy osobowości: dobra kobieta, zła kobieta, bogata, ale nieszczęśliwa, biedna, ale silna, naiwna manipulatorka, królewna ze wsi, czy prostaczka z miasta, to wszystko możemy zagrać. Wszystko zależy od wyobraźni reżysera, scenariusza, naszego talentu, umiejętności wchodzenia w czyjąś skórę. Ci, którzy obsadzają nas według kodu: „Tam zagrała morderczynię, to u mnie też zagra morderczynię”, idą na łatwiznę.

PAP Life: I pewnie czasami tak jest.

G.M.: Nawet częściej niż czasami. Dość długo grałam tylko pozytywne bohaterki. Wszyscy chcieli mnie obsadzać w rolach ciepłych, miłych, niewinnych, często cierpiących kobiet - aniołków, bo tak wyglądam. Natomiast, żeby wykorzystać powłokę tego aniołka i wykreować potwora, jakim jest Dorota, potrzebna jest wyobraźnia reżysera. Ale też odwaga i ufność, że to zagram.

PAP Life: Trudno było zagrać taką postać?

G.M.: Zagrać już nie, ale wyzwaniem były dla mnie przygotowania do roli. Musiałam zabrać się do tego inaczej niż do wszystkich moich wcześniejszych ról. Najczęściej gram postaci, które można spotkać w życiu, które mogę sobie poobserwować, zainspirować się kimś z bliskiego lub dalszego otoczenia. Albo nawet podpatrzeć na przystanku czy w sklepie kogoś, kto porusza się, czy mówi w taki sposób, takim językiem, jakim chciałabym, żeby moja postać mówiła. Ten sposób w przypadku Doroty nie mógł zadziałać, ponieważ nie znam - i na moje szczęście - nawet nie spotkałam nikogo o tak psychopatycznej osobowości. Dlatego inspirowałam się, oglądając filmy i seriale dokumentalne o psychopatach, a jest ich na różnych platformach mnóstwo. Bardzo dużo czytałam też o osobowościach psychopatycznych i to mi dało świetny punkt zaczepienia się w postaci Doroty. Takim najważniejszym dla mnie wektorem, który złapałam i który mi bardzo w tej roli pomagał, było odkrycie, że psychopaci mogą wszystko. Dają sobie chorą wolność, w której nie ma żadnych granic. W jednej sekundzie żartują lub wyznają miłość, a w drugiej zabijają i kroją w plasterki. I w obu tych sekundach nie ma w nich żadnych emocji.

PAP Life: Niektóre sceny graliście na terenach byłego zakładu karnego w Zabrzu. Czy to miejsce pomagało pani wejść w klimat?

G.M.: Bardzo. Kręciliśmy tylko na spacerniaku, ale przeszłam się po opuszczonych celach i to było dla mnie niesamowite doświadczenie. Tam jest jeszcze mnóstwo śladów po osadzonych, którzy ileś lat temu tam żyli. Taka prawdziwa przestrzeń jest bardzo inspirująca. Dużo bardziej niż najlepiej wykreowana scenografia.

PAP Life: Kilka miesięcy temu zadebiutowała pani jako reżyserka filmu „Błazny”, pisze pani scenariusze. Czy aktorka z doświadczeniem reżyserskim więcej widzi na planie?

G.M.: Oczywiście, że tak. To taki rodzaj skrzywienia, wynikający z nowej funkcji, którą sama sobie zafundowałam. Ale kiedy na planie jestem aktorką, nigdy nie wchodzę w buty reżysera czy reżyserki, z którymi pracuję, nigdy nie wchodzę w ich kompetencje, znam swoje miejsce w szeregu. Mogę zaproponować tysiąc aktorskich rozwiązań dla swojej postaci, ale to reżyser ma ostateczne zdanie, jak scena będzie wyglądać.

PAP Life: Nie chce pani porzucić aktorstwa dla reżyserii?

G.M.: Skądże, bardzo się stęskniłam za aktorstwem. Mam taką cechę, że jak coś robię, to naprawdę na sto procent. I kiedy zdecydowałam się przyjąć propozycję Szkoły Filmowej w Łodzi, żeby zrobić film ze studentami, to od początku miałam świadomość, że nie zajmie mi to pół roku, czy rok. Bo przecież trzeba napisać scenariusz. Potem jest proces przedprodukcyjny. Następnie zdjęcia, montaż, udźwiękowienie, cała postprodukcja. A to wszystko trwa… Tutaj trwało cztery lata. Żeby zrobić ten film dobrze, żeby intensywnie popracować z młodymi aktorami, dla których w większości był to debiut przed kamerą, i żeby samej przygotować się do debiutu reżyserskiego, odmówiłam wielu ciekawych ról. Więc, jako aktorka, naprawdę sporo poświęciłam. Dlatego teraz z takim głodem grania, wręcz zachłannością, wróciłam do teatru i na plan filmowy. Wiem na pewno, że nie poświęcę mojego ukochanego aktorstwa dla reżyserii i pisania. Ale wierzę, że będę umiała to godzić. Zresztą to moje nowe doświadczenie reżyserowania bardzo pomogło mi inaczej spojrzeć na aktorstwo.

PAP Life: Co dało w kreowaniu roli Doroty?

G.M.: Chociażby szersze spojrzenie. Doświadczenie reżyserii nauczyło mnie pokory aktorskiej i świadomości, że moja rola jest jednym z elementów konkretnego, skomplikowanego świata. Na planie starałam się być tą postacią. Dorota powstawała ze wspólnej pracy z reżyserem, ze scenarzystami, innymi aktorami. Kiedy decyduję się, czy jakąś rolę przyjąć, najważniejsza jest lektura całego scenariusza. Dopiero potem rola, którą miałabym zagrać. Nie mam satysfakcji z grania dobrej roli w złym projekcie. Zdarzyło mi się chyba dwa razy, że taką rolę przyjęłam z pełną świadomością, że to nie będzie dobry projekt. Najczęściej odrzucam takie propozycje, bo wiem, że to po prostu nie ma sensu. Natomiast w przypadku „Skazanej” wszystko grało. Wielka radość ze spotkania z reżyserem Bartkiem Konopką. Kolejny raz pracowałam z Agatą. Zawsze spotkania są dla mnie ważne. Pierwszy raz się spotkałyśmy z Agatą na planie krótkometrażowego filmu Darka Glazera pt. „Podróż”. Pracowałyśmy też razem w Teatrze Dramatycznym, następnie zagrałyśmy siostry u Kingi Dębskiej w filmie „Moje córki krowy”, a potem jeszcze walczące ze sobą córki gangsterów w serialu „Krew z krwi”. Za każdym razem od naszego poprzedniego spotkania mija kilka lat, jesteśmy już innymi kobietami. To też jest bardzo inspirujące.

PAP Life: Była pani wykładowczynią w szkole aktorskiej, nakręciła pani film o młodych aktorach. Co im pani mówi, kiedy pytają, jak sobie radzić w tym zawodzie?

G.M.: Nie ma prostej odpowiedzi. Dla mnie najważniejsze jest, żeby ci młodzi ludzie uwierzyli, że to, co ze sobą przynoszą, jest niezwykle cenne. Żeby nie starali się bezrefleksyjnie naśladować wielkich aktorów czy aktorek, ponieważ to do niczego dobrego nie prowadzi. Krystyna Janda jest jedyna, Jan Englert jedyny, Agata Kulesza jedyna. Ale oni też są jedyni i niepowtarzalni. I mają coś, czego nie ma Krystyna, Jan, Agata i żaden inny artysta. To jest ich indywidualność. Często w szkołach popełnia się błąd i te oryginalne osobowości próbuje się wcisnąć do jakiejś foremki skleconej z wielkich nazwisk. A zapomina się o tym, że oni przynieśli ze sobą skarb - swoje wnętrze i swój niepowtarzalny charakter, talent i wrażliwość. Najważniejsze to pozwolić im w to uwierzyć. Tak, by sami siebie docenili. Wtedy mogą rozwijać skrzydła.

PAP Life: Był taki moment, że aktorstwo panią rozczarowało?

G.M.: Nie, na szczęście ten zawód od początku odwzajemnił moją miłość, nigdy nie czekałam na role. Od wielu lat spełniam się i w teatrze, w filmie. Teraz gram w nowym serialu, arcyciekawą, podwójną rolę. Nie mogę jeszcze nic mówić, bo premiera dopiero za rok. Ale to kolejne aktorskie wyzwanie, jakiego nie doświadczyłam wcześniej. Lekko schizofreniczne, ale też zabawne. Ciągle z wielką radością nasycam się aktorstwem. (PAP Life)

Rozmawiała Iza Komendołowicz

Gabriela Muskała - aktorka, dramatopisarka, scenarzystka. Absolwentka i wykładowczyni łódzkiej PWSFTviT. Od 2019 związana z Teatrem Narodowym w Warszawie. Gościnnie gra też w Och Teatrze i Teatrze Garnizon Sztuki. Laureatka wielu prestiżowych nagród i wyróżnień, w tym czterech teatralnych Złotych Masek, filmowego Orła oraz nagrody za rolę drugoplanową na festiwalu w Gdyni („Wymyk”). Uznanie przyniosły jej m.in. role w filmach: „Fuga” w reż. A. Smoczyńskiej (Muskała jest też autorką scenariusza) „7 uczuć” M. Koterskiego czy „Moje córki krowy” K. Dębskiej. Jest autorką sztuk, pisanych wspólnie z siostrą Moniką Muskałą, pod pseudonimem Amanita Muskaria. Napisała scenariusz i wyreżyserowała film „Błazny”, w którym wzięli udział studenci Wydziału Aktorskiego ze Szkoły Filmowej w Łodzi (2023).

 

Ostatnia, czwarta seria „Skazanej” miała premierę 11 czerwca na platformie Max.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

Dziś w kraju i na świecie – czwartek, 24 września

Sto lat temu powołano do życia przedsiębiorstwo Polskie Koleje Państwowe. Tego samego dnia, choć w zupełnie innych epokach, zmarł pod Chocimiem hetman Jan Karol Chodkiewicz, urodził się Cyprian Kamil Norwid, a świat muzyki później dostał „Nevermind” Nirvany. Dziś natomiast Donald Tusk spotka się z premierem Bułgarii, Senat dokończy posiedzenie, w Londynie wraca sprawa ekstradycji byłego szefa RARS, a Donald Trump przyjmie w Białym Domu Xi Jinpinga. Jest też bardzo mocny tomaszowski akcent – dokładnie w setną rocznicę utworzenia PKP przygotowuje się wielkie kolejowe święto w Spale. Data dodania artykułu: 24.09.2026 06:20
Dziś w kraju i na świecie – czwartek, 24 września

23 września w historii. Warszawa płonie, odkrywamy Neptuna, rodzi się KOR, a jazz dostaje Coltrane’a

23 września jest datą, w której nauka zagląda na krańce Układu Słonecznego, wojna dociera do płonącej Warszawy, a obywatele PRL zaczynają organizować pomoc represjonowanym robotnikom. Jeśli pytamy, co wydarzyło się 23 września, trafiamy na odkrycie Neptuna, słynne przemówienie Stefana Starzyńskiego, wiadomość o pierwszej sowieckiej bombie atomowej i narodziny Komitetu Obrony Robotników. Kalendarium historyczne 23 września brzmi też wyjątkowo muzycznie: dokładnie sto lat temu urodził się John Coltrane, później tego samego dnia przyszli na świat Ray Charles i Bruce Springsteen. A w Tomaszowie Mazowieckim ta data ma własny, mocny ślad – od powstańców styczniowych po decyzję o budowie pomnika Tadeusza Kościuszki. Data dodania artykułu: 23.09.2026 07:52
23 września w historii. Warszawa płonie, odkrywamy Neptuna, rodzi się KOR, a jazz dostaje Coltrane’a

Konfederacja dwa punkty za PiS. Nowy sondaż pokazuje coraz bardziej podzieloną prawicę

Koalicja Obywatelska utrzymuje pierwsze miejsce, Prawo i Sprawiedliwość notuje 17,3 proc., a Konfederacja jest już tylko dwa punkty procentowe za partią Jarosława Kaczyńskiego. Najnowszy sondaż IBRiS dla „Rzeczpospolitej” pokazuje przede wszystkim coraz większe rozdrobnienie polskiej sceny politycznej. Na prawicy wyborcy mają dziś do wyboru już kilka znaczących ugrupowań. Data dodania artykułu: 23.09.2026 07:04
Konfederacja dwa punkty za PiS. Nowy sondaż pokazuje coraz bardziej podzieloną prawicę

Sikorski spotkał się z szefem MSZ Białorusi. Pierwsza taka rozmowa od lat

Po latach głębokiego zamrożenia relacji Warszawy z Mińskiem doszło do spotkania ministrów spraw zagranicznych Polski i Białorusi. Radosław Sikorski rozmawiał w Nowym Jorku z Maksymem Ryżenkowem. Na stole znalazły się bezpieczeństwo granicy, sytuacja w regionie oraz wykorzystywanie terytorium Białorusi przez Rosję. Polski minister studzi jednak oczekiwania – mówi o pierwszym, zapoznawczym kontakcie, a ewentualne zbliżenie porównuje do „przebiśniegu”. Data dodania artykułu: 23.09.2026 06:57
Sikorski spotkał się z szefem MSZ Białorusi. Pierwsza taka rozmowa od lat

22 września w historii. Lwów kapituluje przed Sowietami, Lincoln zmienia sens wojny, Polska gra o półfinał

22 września jest jedną z tych dat, w których wielka historia nie daje chwili oddechu. Jeśli pytamy, co wydarzyło się 22 września, trafiamy na kapitulację Lwowa przed Armią Czerwoną, niemiecko-sowieckie przekazanie Brześcia, ogłoszenie przez Abrahama Lincolna wstępnej Proklamacji Emancypacji, niepodległość Bułgarii i Mali oraz początek wojny iracko-irańskiej. To również dzień narodzin Andrei Bocellego i Davida Coverdale’a, premiera kultowego serialu „Friends” oraz uruchomienia brytyjskiej telewizji ITV. Kalendarium historyczne 22 września ma dziś także bardzo aktualny rytm: w Europie kończy się Tydzień Mobilności, w powiecie tomaszowskim można za darmo pojechać autobusem z Łaznowskiej Woli do Tomaszowa, a wieczorem polscy siatkarze zagrają z Niemcami o półfinał mistrzostw Europy. Data dodania artykułu: 22.09.2026 07:38
22 września w historii. Lwów kapituluje przed Sowietami, Lincoln zmienia sens wojny, Polska gra o półfinał

21 września. Grodno składa broń, „Hobbit” rusza w świat, Leonard Cohen świętuje, a Tomaszów zagląda pod ziemię

21 września wojna, literatura, polityka i muzyka spotykają się na jednej kartce kalendarza. Jeśli pytamy, co wydarzyło się 21 września, trafiamy na dramatyczny finał obrony Grodna w 1939 roku, ostatnią fazę walk Powstania Warszawskiego i kolejne państwa odzyskujące niepodległość. Tego dnia ukazał się „Hobbit” J.R.R. Tolkiena, urodzili się Leonard Cohen, Stephen King i Liam Gallagher, a w 2014 roku polscy siatkarze po 40 latach ponownie zostali mistrzami świata. Kalendarium historyczne 21 września ma również mocny lokalny ślad: właśnie tego dnia w 2015 roku Muzeum w Tomaszowie Mazowieckim rozpoczęło badania archeologiczne nad Pilicą, odsłaniające historię znacznie starszą od samego miasta. Data dodania artykułu: 21.09.2026 06:27
21 września. Grodno składa broń, „Hobbit” rusza w świat, Leonard Cohen świętuje, a Tomaszów zagląda pod ziemię

20 września. Bitwa nad Niemnem, Magellan, Sophia Loren i jazzowy finał w Tomaszowie

Niektóre daty wyglądają, jakby historia próbowała zmieścić w jednej dobie kilka różnych epok. 20 września 1519 roku Ferdynand Magellan wypłynął z Hiszpanii w rejs, który zakończy się pierwszym opłynięciem Ziemi. W 1920 roku polskie oddziały ruszyły do jednej z decydujących operacji wojny polsko-bolszewickiej – bitwy nad Niemnem. W 1946 roku po raz pierwszy rozpoczął się festiwal filmowy w Cannes, a w 1980 roku Ozzy Osbourne wydał „Blizzard of Ozz”. Tego dnia urodziła się Sophia Loren, a Billie Jean King rozegrała słynną „Bitwę płci”. Jeśli pytamy dziś, co wydarzyło się 20 września, odpowiedź wiedzie od wielkich odkryć geograficznych, przez wojny i kino, aż po rock, tenis i Tomaszów Mazowiecki, gdzie wieczorem zakończy się jubileuszowy Love Polish Jazz Festival. Data dodania artykułu: 20.09.2026 07:23
20 września. Bitwa nad Niemnem, Magellan, Sophia Loren i jazzowy finał w Tomaszowie

Polskie myśliwce znów w powietrzu. Trump podpisał nowe sankcje na Rosję, Moskwa głosuje także na okupowanych ziemiach. Tomaszów gra jazzem

Sobota, 19 września 2026 roku, zaczęła się w Polsce od kolejnego komunikatu Dowództwa Operacyjnego: w związku z rosyjskimi atakami na zachodnią Ukrainę poderwano wojskowe samoloty, a systemy obrony powietrznej postawiono w gotowości. Operację zakończono przed południem – polskiej przestrzeni powietrznej nie naruszono. Rząd zapowiada tymczasem gwałtowną rozbudowę systemu alarmowania ludności na wschodzie kraju. W Waszyngtonie Donald Trump podpisał szeroki pakiet nowych sankcji wobec Rosji, obejmujący m.in. banki, urzędników i „flotę cieni”, natomiast w samej Rosji trwają wybory parlamentarne prowadzone również na okupowanych terenach Ukrainy. Ropa wyraźnie tanieje po nerwowym tygodniu, ale Brent pozostaje powyżej 100 dolarów. W Łodzi tysiące biegaczy ruszają dziś nocą ulicami miasta, a w Tomaszowie Arena Lodowa przeżywa drugi wieczór jubileuszowego Love Polish Jazz Festival. Stan informacji: około godz. 19.30. Data dodania artykułu: 19.09.2026 21:58
Polskie myśliwce znów w powietrzu. Trump podpisał nowe sankcje na Rosję, Moskwa głosuje także na okupowanych ziemiach. Tomaszów gra jazzem
Helios prezentuje najnowszy repertuar

Helios prezentuje najnowszy repertuar

W najbliższych dniach widzowie kin Helios mogą spodziewać się kolejnej porcji filmowych emocji. Na wielkich ekranach pojawią się dwie premiery – „Resident Evil” oraz „Tedi i magiczna lampa”. W repertuarze pozostają także popularne tytuły z poprzednich tygodni, w tym „100 dni: Misja Zeus” i „Totalna magia 2”. Nie zabraknie również specjalnych pokazów i lubianych cykli, takich jak między innymi maraton z serią „Bleach”.Na piątek, 18 września zaplanowano premierę filmu „Resident Evil” – zupełnie nowej opowieści z uniwersum jednej z najbardziej rozpoznawalnych serii horrorów i gier. Głównym bohaterem jest Bryan – przypadkowy świadek katastrofy, który zostaje uwięziony w ogarniętym chaosem mieście i musi znaleźć sposób na przetrwanie. Awaria laboratorium Umbrelli prowadzi do niekontrolowanego uwolnienia wirusa, a mieszkańcy Raccoon zaczynają przemieniać się w bezlitosne, krwiożercze istoty…Tego samego dnia rozpoczną się premierowe seanse animacji „Tedi i magiczna lampa”. Główny bohater po narodzinach córki Oli staje się nadopiekuńczym ojcem, przez co jego przyjaciółka Mumia czuje się odsunięta na bok. Kiedy bohaterowie znajdują w Pałacu Buckingham magiczną lampę, Mumia prosi o przeniesienie w czasie do… Peru w 1502 roku. Pozostałe postacie ruszają jej śladem, a ich podróż prowadzi przez liczne historyczne krainy i miejsca znane z legend.Wśród dostępnych seansów nie zabraknie najpopularniejszych produkcji ostatnich tygodni. „100 dni: Misja Zeus” to kontynuacja polskiego ubiegłorocznego hitu dla młodzieży z udziałem influencerów. Tym razem bohaterowie stawiają pierwsze kroki w dorosłym życiu, a przed nimi pojawia się zadanie, od którego może zależeć przyszłość wielu ludzi. Fani filmu „100 dni: Misja Zeus” mogą również sięgnąć po limitowane karty kolekcjonerskie dostępne wyłącznie w kinach Helios! W kolekcji znalazło się kilka rodzajów wzorów, w tym także bardzo rzadkie karty z odręcznymi podpisami aktorów i twórców filmu. Karty można kupić online razem z biletem na film lub stacjonarnie w kasie kina.W repertuarze pozostaje także „Mistyczka” – polski film inspirowany prawdziwymi wydarzeniami, opowiadający o Alicji Lenczewskiej i jej niezwykłej drodze duchowej. Bohaterka przez lata była członkinią partii komunistycznej, lecz jedno spotkanie zmieniło jej spojrzenie na świat. Jej zapiski, pełne refleksji dotyczących miłości, cierpienia, wiary i sensu życia, z czasem trafiają do tysięcy osób. Na ekranach będzie można również oglądać „Totalną magię 2”, w której Sandra Bullock i Nicole Kidman ponownie wcielają się w siostry Owens. Sally i Gillian muszą zmierzyć się z mroczną klątwą zagrażającą ich rodzinie – aby ją przerwać, siostry jednoczą siły. Kinomani będą mogli nadrobić też jeden z najpopularniejszych filmów roku – „Spider-Man: Całkiem nowy dzień”, w którym Peter Parker próbuje odsunąć na bok relacje z bliskimi i skoncentrować się na roli obrońcy miasta. Gdy jednak osoby, na których mu zależy, znajdują się w niebezpieczeństwie, musi stanąć do walki. W repertuarze znajdą się także seanse specjalne i tematyczne cykle. W piątek, 18 września, we wszystkich kinach Helios odbędzie się pierwsza część Mini Maratonu „Bleach”, podczas której widzowie zobaczą: „BLEACH: Memories of Nobody” oraz „BLEACH: The DiamondDust Rebellion”. Seria po wielu latach od premiery pozostaje absolutnie kultowym tytułem w świecie mangi i anime.W sobotę, 19 września, w wybranych kinach w ramach Helios RePlay będzie można zobaczyć „Asterix i Obelix. Misja Kleopatra”. Film powraca na ekrany w odrestaurowanej wersji 4K z uwielbianym polskim dubbingiem. Tym razem nieustraszeni Galowie razem trafiają do starożytnej Aleksandrii. Natomiast w czwartek, 24 września, wybrane kina Helios zaproszą na kolejny seans z cyklu Helios RePlay – „Piraci z Karaibów: Skrzynia umarlaka”. Kapitan Jack Sparrow wpada w poważne tarapaty, gdy Davy Jones przybywa, by odebrać należny mu dług. W ramach Helios na Scenie w niedzielę, 20 września, we wszystkich kinach sieci odbędzie się retransmisja jubileuszowego koncertu „André Rieu. Niech żyje Maastricht!”. To już 20. letni koncert Maestra i jego Orkiestry Johanna Straussa, a w programie znajdą się walce i marsze, utwory musicalowe i filmowe oraz liczne uwielbiane przeboje. W poniedziałek, 21 września, w wybranych lokalizacjach w ramach cyklu Kino Konesera zostanie wyświetlony film „Wrong Girls”. Frankie i Molly przez przypadek wchodzą w posiadanie walizki z eksperymentalną substancją. Po jej zażyciu zyskują zdolność telepatycznej komunikacji – nie tylko między sobą, ale również… ze swoimi kotami. W rolach głównych występują Kristen Stewart i Alia Shawkat.Bilety na wszystkie seanse dostępne są w kasach kin Helios, na stronie www.helios.pl oraz w aplikacji mobilnej. Dokonując zakupu wcześniej, można wybrać najlepsze miejsca, a także – zaoszczędzić w ramach unikalnej oferty „Wcześniej kupujesz, więcej zyskujesz”. Data rozpoczęcia wydarzenia: 18.09.2026
Salon Kultury Helios z premierowym pokazem „Lalki”

Salon Kultury Helios z premierowym pokazem „Lalki”

Salon Kultury Helios zaprasza na seans najnowszej ekranizacji „Lalki” Bolesława Prusa, który odbędzie się w czwartek, 1 października. To jedna z najbardziej wyczekiwanych polskich premier tego roku, która zwraca uwagę gwiazdorską obsadą. Pokaz będzie okazją, by ponownie spotkać się z bohaterami powieści oraz zobaczyć ich losy w nowej odsłonie.Stanisław Wokulski, dzięki fortunie zdobytej podczas wojny, postanawia wkroczyć do świata wyższych sfer, by zdobyć względy Izabeli Łęckiej – pięknej, choć zubożałej arystokratki. Aby zwrócić uwagę kobiety, bohater wspiera jej rodzinę i angażuje się w działania charytatywne, nie bacząc na ostrzeżenia swojego przyjaciela Ignacego Rzeckiego. Tymczasem arystokratyczne salony okazują się bezwzględnym środowiskiem pełnym intryg, a uczucie Wokulskiego stopniowo prowadzi go na drogę autodestrukcji.W rolach głównych występują Marcin Dorociński jako Stanisław Wokulski, Kamila Urzędowska jako Izabela Łęcka oraz Marek Kondrat jako Ignacy Rzecki. W obsadzie znajduje się także plejada gwiazd, w tym wybitne postaci polskiego kina, takie jak Maja Komorowska, Andrzej Seweryn i Krystyna Janda.„Lalka” zostanie zaprezentowana w ramach Salonu Kultury Helios – cyklu stworzonego z myślą o dojrzałej widowni, która w kinie poszukuje wartościowych tematów, inspirujących do refleksji i rozmowy. Każdy seans w ramach projektu poprzedza specjalne wprowadzenie przygotowane przez krytyka filmowego Tomasza Raczka, który przybliża widzom kontekst prezentowanego dzieła.Bilety na seanse Salonu Kultury Helios dostępne są w kasach kin sieci, na stronie: www.helios.pl oraz w aplikacji mobilnej. Dokonując zakupu wcześniej, można wybrać najlepsze miejsca, a także – zaoszczędzić. Data rozpoczęcia wydarzenia: 01.10.2026
Raz Dwa Trzy – 35 lat. Koncert jubileuszowy

Raz Dwa Trzy – 35 lat. Koncert jubileuszowy

„Raz Dwa Trzy... dzieści pięć okrążeń wokół słońca”Jubileusz 35-lecia zespołu ! W dniu 10 października w Tomaszowie Mazowieckim wystąpi zespół Raz, Dwa, Trzy. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych i cenionych zespołów na polskiej scenie zagra w Powiatowym Centrum Animacji Społecznej z okazji jubileuszu 35-lecia. Bilety dostępne w sprzedaży! 35 lat temu, na korytarzu akademika w Zielonej Górze trójka młodych ludzi zagrała pierwsze wspólne dźwięki i zaczęła się historia.Historia zespołu, który pozostał wierny sobie i swojej muzycznej drodze, konsekwentnie krocząc z boku głównego nurtu. Historia zespołu, który w tylko sobie znany sposób potrafił połączyć talent literacki Adama Nowaka z muzyczną finezją i  fantazją, wytwarzając swój własny, charakterystyczny i rozpoznawalny muzyczno - literacki język. Zespołu, który w niedościgniony  sposób zinterpretował piosenki A.Osieckiej i W.Młynarskiego - z pełnym szacunkiem dla pierwowzorów.Nadto zespołu, który przez te wszystkie lata zbudował ogromną więź ze słuchaczami, grając tysiące koncertów – od małych klubów po wielkie sale koncertowe. To właśnie koncerty stały się znakiem rozpoznawczym „Raz, Dwa, Trzy”  - jego swoistym DNA.  Jubileuszowymi koncertami właśnie - bez wielkich fet, akademii i transmisji, zespół pragnie uczcić wieloletnią przyjaźń ze swoją publicznością i wyrazić wdzięczność za to, że wiernie mu od lat towarzyszy . Raz, Dwa, Trzy – Jubileusz 35-lecia zespołu10.10.2026, godz.19.00Powiatowe Centrum Animacji Społecznej w Tomaszowie MazowieckimBilety dostępne w sprzedaży internetowej:KupBilecik, Eventim, Biletyna.  Data rozpoczęcia wydarzenia: 10.10.2026

Polecane

23 września w historii. Warszawa płonie, odkrywamy Neptuna, rodzi się KOR, a jazz dostaje Coltrane’a

23 września w historii. Warszawa płonie, odkrywamy Neptuna, rodzi się KOR, a jazz dostaje Coltrane’a

23 września jest datą, w której nauka zagląda na krańce Układu Słonecznego, wojna dociera do płonącej Warszawy, a obywatele PRL zaczynają organizować pomoc represjonowanym robotnikom. Jeśli pytamy, co wydarzyło się 23 września, trafiamy na odkrycie Neptuna, słynne przemówienie Stefana Starzyńskiego, wiadomość o pierwszej sowieckiej bombie atomowej i narodziny Komitetu Obrony Robotników. Kalendarium historyczne 23 września brzmi też wyjątkowo muzycznie: dokładnie sto lat temu urodził się John Coltrane, później tego samego dnia przyszli na świat Ray Charles i Bruce Springsteen. A w Tomaszowie Mazowieckim ta data ma własny, mocny ślad – od powstańców styczniowych po decyzję o budowie pomnika Tadeusza Kościuszki. Data dodania artykułu: Wczoraj, 07:52
Lechia odwróciła mecz w Piotrkowie. Pięć goli po przerwie i awans do ćwierćfinału „Jadę tylko kawałek”. Właśnie wtedy najczęściej zapominamy o pasach Dziś w kraju i na świecie – czwartek, 24 września Nie tylko logo na koszulce. Twój Sklep Medyczny uruchamia program „Lokalny Partner Zdrowia” Sekundy, celność i zaufanie. Żołnierze WOT walczą o miano najlepszej sekcji lekkiej piechoty Uwaga na polowania zbiorowe w lasach gminy Lubochnia. Podano konkretne terminy i rejony 15-latek pobity w Parku Solidarności. Napastnik odszedł, po 10 minutach wrócił. Chłopak ma złamania twarzoczaszki 23 września w historii. Warszawa płonie, odkrywamy Neptuna, rodzi się KOR, a jazz dostaje Coltrane’a Jesień od razu pokazuje chłodniejsze oblicze. W Tomaszowie tylko około 15 stopni i możliwy deszcz PET-CT oddala się od Tomaszowa. Rada odrzuciła aport, ale problem nie zaczyna się przy tablicy do głosowania Kolonia Zawada ma nowy plac zabaw. Było otwarcie, atrakcje i sąsiedzkie spotkanie Jasienianki najlepsze w Łódzkiem. Koło z powiatu tomaszowskiego powalczy teraz w finale w Warszawie
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Kolejny, idiotyczny plac zabaw. Zabaw, ale dla kogo ? Już na zdjęciu powyżej widać, że dzieci tam jest kilkoro, a starzy siedzą przy stołach i ... grzeją. No, w Kolonii Zawada tych dzieci do tego placu zabaw jest zatrzęsienie . Chyba wszystkie, widziane na zdjęciu powyżej, już tam były. Wydawanie publicznej kasy, a zwłaszcza jakichś dotacji na takie pierdoły na wsiach (place zabaw , jakieś, zupełnie nie używane i pozamykane na klucz korty tenisowe, boiska) to jest totalne bezmózgowie tych różnych radnych, sołtysów, wójtów. Niech lepiej biorą się za robienie dzieci, to wtedy to obiekty będą miały sens. Źródło komentarza: Kolonia Zawada ma nowy plac zabaw. Było otwarcie, atrakcje i sąsiedzkie spotkanie Autor komentarza: F Treść komentarza: No, dobrze, dobrze. Sesja się odbyła i co się działo na tej sesji w Pańskiej sprawie - Panie Mariuszu... Źródło komentarza: Mandat Mariusza Strzępka na szali. Dziś Rada Powiatu zajmie się tym o 12 Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jak zacząłem czytać ten materiał powyżej , dotyczący Wód Polskich, z mety otworzył mi się scyzoryk w kieszeni. Z tymi Wodami Polskimi ma ciągle styczność z uwagi na swoją pracę zawodową. Te Wody Polskie, to jest totalne nieporozumienie. Tam szefowie zmieniają się nie w zależności od kompetencji zawodowych, ale od przynależności do tych durniów, którzy rządzą Polską. Więc: jak ma być dobrze z polskimi wodami jeżeli tymi polskimi wodami rządzą debilowate urzędasy z nadania jakiejś partii. Źródło komentarza: 42,5 mln zł na wały Wolbórki. Wody Polskie zaczynają nowy plan — co z czterema inwestycjami w Tomaszowie? Autor komentarza: Gmina Ujazd Treść komentarza: Chłop mieszka 20 lat w Łodzi,oszukał swoich wyborców a wojewoda nie widzi podstaw!oto uśmiechnięta Polska:)sąsiedzi z Ujazdu jak to czytają mają niezły ubaw:)haha Źródło komentarza: Wojewoda nie znalazł podstaw do wygaszenia mandatu Rafała Wolniewicza Autor komentarza: Ella Treść komentarza: Ciekawy projekt, w odpowiednim miejscu. Jest wiele wolnych placow w okolicy, nu. miedzy Dzieci Polskich a Zawadzka. Caly ten klin czeka na odpowiednie zagospodarowanie. Źródło komentarza: Nowe budynki handlowe przy Zawadzkiej. Procedura rusza na działce liczącej prawie 9 hektarów Autor komentarza: Ella Treść komentarza: Brawo radna, Ewa Radziewicz. Inwestowac, placic ale i kontrolowac. Zle nasadzenia, uschniete drzewa przykladem niekompetencji i pieniedzy wyrzuconych w bloto. Cos sie dzieje, jest moc, brawo radna. Źródło komentarza: Park Solidarności znów pod lupą. Rura przy Wolbórce, nawierzchnia, drzewa i elektryczne złącze
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama