Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 6 sierpnia 2026 15:14
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Bez rekonstruktorów zamek jest stertą kamieni

Piotr A. Pastusiak od ponad roku pełni funkcję Kasztelana Zamku Królewskiego w Inowłodzu. W rozmowie opowiedział o roli, którą spełnia, a także o pasji do rekonstrukcji historycznej i starodawnego rzemiosła.

Co należy do obowiązków kasztelana?

Należy zacząć od tego, kim był kasztelan dawniej. Był to urzędnik królewski, pełniący funkcje nadzorcze i sądownicze oraz zarządzający danym terenem. Obecnie kasztelan również nie jest posiadaczem „swojego” zamku, lecz spełnia funkcje ustalone z rzeczywistym właścicielem budowli. W moim przypadku gmina Inowłódz oczekuje ode mnie pełnienia funkcji reprezentacyjnej podczas przeróżnych uroczystości i okazji.

 

Do czego ta funkcja się sprowadza?

Pomijając to, że podczas wydarzenia ładnie wyglądam, przechadzam się i roztaczam nimb władzy, to tak naprawdę przede wszystkim muszę to wydarzenie zorganizować. Zamek jako budowla, bez otoczki historycznej i rekonstruktorskiej, to tylko sterta kamieni. Grupa Kasztelanii Inowłodzkiej dba o to, żeby rekonstruować na zamku życie charakterystyczne dla danej epoki. W naszym wypadku jest to okres okołogrunwaldzki, czyli późnośredniowieczny. Organizujemy trzy duże imprezy w roku. W kwietniu odbył się Łżykwiat kasztelański – rozpoczęcie sezonu rekonstrukcyjnego. W nadchodzącym tygodniu, 23 czerwca odbędzie się nasza sztandarowa impreza, czyli Kramy Inowłodzkie, na przywitanie lata. Pracujemy nad nią od roku, organizujemy plany, piszemy projekty, zbieramy ludzi. Po powrocie z Grunwaldu odbędą się natomiast Klechdy kasztelańskie, podczas których opowiemy jak to kasztelan na Krzyżaków chadzał. Na te imprezy pozyskujemy środki z gminy i fundacji działających w powiecie, jak również w dużej mierze korzystamy z własnych środków.

 

 

Jakich atrakcji można się spodziewać podczas nadchodzącego, czerwcowego wydarzenia?

Nasz pomysł na rekonstrukcję to odtwórstwo starych rzemiosł oraz życia dookoła warsztatów i straganów, życia podzamcza, miasta i wsi. Nasza impreza to przede wszystkim kramy wraz ze wszystkimi atrakcjami. Wśród nich będą na przykład wypieki podpłomyków, będzie kram tkacki, zielarka, garncarze, rymarze, kaletnicy jak również alchemik, który będzie próbował zamienić ołów w złoto. Między kramami będzie przewijał się błazen, będą śpiewy średniowieczne, tańce dworskie i plebejskie. Poza kramami rekonstruktorów będą też stragany zaopatrzone we współczesne gadżety nawiązujące do klimatu, oraz strefa sztuki, w której znajdą się artyści i twórcy ludowi. Będą jeszcze warsztaty bębniarskie oraz obóz kuglarzy, czyli miejsce zabaw dla dzieci. Dzieciaki będą mogły się okładać piankowymi mieczykami, układać gigantyczne średniowieczne puzzle i pograć w średniowieczne gry.

 

Osoba, która przyjedzie na wydarzenie, będzie mogła obejrzeć każdy kram i porozmawiać z każdym rzemieślnikiem?

To przede wszystkim są kramy pokazowe, na których nasi znajomi robią coś po to, żeby pokazać, jak to się robiło. Można samemu podejść i ulepić podpłomyka albo spróbować coś przetkać na krośnie. Można wziąć gęsie pióro i spróbować nakreślić coś gotycką czcionką, usiąść z bębniarzem i pobębnić, dowiedzieć się różnych rzeczy od zielarki. Zamknęliśmy listę zaproszonych rekonstruktorów na dziewięćdziesięciu osobach, choć mieliśmy dużo więcej chętnych. Zeszłoroczna edycja imprezy zrobiła furorę, fama poszła i ludzie chcą przyjeżdżać. Na nadchodzącym wydarzeniu będą również walki i pokazy, a także trzy turnieje: turniej włóczni, turniej łuczniczy oraz bieg dam. Bieg dam to rodzaj zabawy, w której mogą brać udział tylko osoby w stroju damskim, wykonując kilka śmiesznych zadań. Turnieje są dedykowane dla rekonstruktorów i są atrakcją dla publiczności i turystów jako widowisko. Do wygrania jest nagroda – w tym roku będzie to srebrna fibula kasztelańska w mojego warsztatu.

 

 

Oprócz zaplanowanych imprez, każdy chętny może także spotkać się z panem na zamku. Spotkania odbywają się w ostatnią sobotę miesiąca.

W związku z tym, że z Inowłodza i okolic są osoby, które chcą się z nami spotykać, wyznaczyliśmy stały termin, w którym na pewno na zamku jesteśmy. Wszyscy chętni, którzy chcą się aktywnie włączyć w jakiś sposób w naszą działalność, mogą się wtedy z nami spotkać. Spotykamy się od września i budujemy Grupę Kasztelanii Inowłodzkiej. Grupa nie jest rozbudowana, w tej chwili mamy pięć osób, które stanowią ścisły trzon, choć zainteresowanych jest jeszcze kilka więcej. Nasi członkowie wciąż pracują nad swoimi specjalnościami jako rekonstruktorzy, poszukują swojego miejsca, muszą wymyśleć siebie i postać, którą chcą odtwarzać.

 

Jak wyglądają te spotkania? Co się na nich dzieje, na co mogą liczyć odwiedzający?

Przede wszystkim przekazujemy wiedzę o strojach, funkcjonowaniu w grupach rekonstrukcyjnych, turniejach. Przynosimy materiały, różnego rodzaju ikonografię, opowiadamy jak to bywa na imprezach, czego można oczekiwać i czym się trzeba wykazać, żeby funkcjonować jako rekonstruktor. Dla przykładu osoba, która chce pojechać na turniej, musi posiadać odpowiedni strój, adekwatny do epoki. Najczęściej szyje go ręcznie, z takich materiałów jak len, wełna czy jedwab. Wykonanie stroju wymaga odpowiedniej wiedzy i umiejętności i między innymi o tym rozmawiamy na naszych spotkaniach, doradzamy. Przekazujemy wiedzę, którą przez kilkanaście lat sami zdobywaliśmy.

 

 

Czyli spotkania na zamku mają na celu przybliżenie osobom zainteresowanym wiedzy i zasad rekonstrukcji historycznej i przygotowanie ich na turnieje takie jak Grunwald.  

W tym roku Kasztelania Inowłodzka jedzie na Grunwald, czyli największy turniej w Europie. Będziemy funkcjonować i obozować w ramach Chorągwi Łęczyckiej. Tak było historycznie – Inowłódz wystawiał zbrojnych pod Grunwaldem w Chorągwi Łęczyckiej, która notabene wspiera nasze lokalne inicjatywy i chętnie nas odwiedza. Grunwald to fantastyczne przeżycie. Przez tydzień przenosimy się w XV wiek i odtwarzamy życie obozowe. Śpimy w namiotach, gotujemy na ognisku, w kociołku lub na ruszcie, po wodę chodzimy z drewnianym cebrzykiem.  Rano brakuje nam kawy, a jak ktoś chce zapalić tytoń, który jest niehistoryczny, to najczęściej musi się chować w krzakach, bo trochę nie wypada.

 

Oprócz tego biorą jeszcze państwo udział w bitwie.

Mam nadzieję, że spora część naszej grupy zdoła wyjść w pole, czyli do inscenizacji bitwy. Grunwald to średnio około 2-2,5 tysiąca rekonstruktorów na polu. Kto nie brał jeszcze udziału w bitwie, chętnie tam wychodzi. Ale trzeba pamiętać o tym, że to jest połowa lipca, w związku z tym temperatury często przekraczają 30 stopni, natomiast pełen ekwipunek bojowy rycerza waży około 30 kilogramów. Rekonstrukcja w ciągu kilkunastu lat poczyniła wielki krok do przodu. Kiedy oglądałem zdjęcia z pierwszych rekonstrukcji, widziałem, że uczestnicy mieli zbroje z rynien, poprzywiązywane drutem do kurtek, albo trampki i glany owinięte skórą lub folią aluminiową. W tej chwili zbroje są precyzyjnie datowane na okres od 1390 do 1415 i te, których nie ma na ikonografii z tego okresu, na Grunwald nie wchodzą. Również niektóre kolory tkanin były dla pewnych osób niedopuszczalne albo nieosiągalne. Żółty był kolorem zastrzeżonym, używały go osoby naznaczone, czyli np. kurtyzany i Żydzi. Czerń była zastrzeżona dla króla, był to jeden z najdroższych kolorów. Podobnie ciemna zieleń, która była bardzo drogim barwnikiem i była nieosiągalna nawet dla bogatego człowieka. Pilnujemy takich drobiazgów i dzielimy się tą wiedzą.

 

 

Jak wygląda pański strój kasztelański?

Ja odtwarzałem i nadal odtwarzam dosyć bogatego rzemieślnika. Ponieważ z zawodu jestem złotnikiem, przeniosłem swoje rzemiosło również w rekonstrukcję – odgrywam bogatego, dworskiego złotnika. Ponieważ poddani wzorowali się na władcach, mój strój jest kopią stroju Władysława Jagiełły z jego nagrobka. Jest to długa jopula z karminowej wełny (krój przypomina żupan lub sutannę). Na rękawach znajduje się po 20 srebrnych guzików, z przodu 50 guzików. Do tego mam wysokie buty jeździeckie oraz suty (bogato zdobiony) czarny pas nabijany srebrem, no i oczywiście ryngraf z wizerunkiem herbu Inowłodza jako insygnium władzy kasztelańskiej. Do tego przy boku noszę krótki mieczyk, rodzaj mizerykordii, odpowiednio zdobiony – jak na złotnika i kasztelana przystało. Do jopuli mam jeszcze płaszcz, również kopię z nagrobka Jagiełły. Mój strój jest więc z jednej strony skromny, a z drugiej strony bogaty w dodatki.

 

Czy posiada pan swój kasztelański pierścień?

Nie mam jeszcze sygnetu kasztelańskiego, posiadam natomiast sygnet herolda Kapituły Rycerstwa Polskiego. Bo poza tym, że funkcjonuje jako kasztelan w Inowłodzu,  jestem również heroldem w Konwencie Kapituły Rycerstwa Polskiego. Jest to nadrzędna grupa, która powstała 20 lat temu i sprawuje pieczę nad rekonstrukcją historyczną i wyznacza jej kierunki rozwoju. W Kapitule działam od kilkunastu lat, a w Konwencie zasiadam od roku jako herold, czyli specjalista od heraldyki. Dlatego też posiadam sygnet z jagiellońskim orłem Konwentu Kapituły. Mam również pieczęć kasztelańską, którą mogę sygnować różne rzeczy oraz ryngraf, który również nadaje się do odbicia w pieczęci lakowej.

 

 

Skąd się wzięło u pana zainteresowanie rekonstrukcją historyczną?

Każdy chłopiec i każda dziewczynka w dzieciństwie chce być np. kowbojem, Indianinem, albo rycerzem czy księżniczką; dla kogoś np. ulubionym filmem dzieciństwa byli „Krzyżacy” czy „Pan Wołodyjowski”. W jakiś sposób funkcjonują w nas takie marzenia i chęci. W moim przypadku w pewnym momencie pojawiła się w moim najbliższym otoczeniu osoba, która zajmowała się rekonstrukcją. I tak od słowa do słowa pojechałem na pierwszy Grunwald jako półturysta – funkcjonowałem w najbliższym otoczeniu rekonstruktorów, dowiedziałem jak wyglądają stroje, doedukowałem się. I już w 2007 roku pojechaliśmy na Grunwald jako Bractwo Rycerskie Rava, stworzone przez cztery zaprzyjaźnione rodziny. W tej chwili nasza pasja daje nam przede wszystkim to, czego nam brakuje w codziennym życiu: spokój i możliwość odcięcia się od pośpiechu. Obecnie panuje moda na slowly, tylko nasze slowly odbywa się w XV wieku.

 

Wiąże się z tym również fascynacja historią.

Oczywiście. Każdy z rekonstruktorów posiada, zdobywa i doskonali, swoją wiedzę.  Mnie z racji wykonywanego zawodu zawsze fascynowała sztuka archaiczna i sięgając do sztuki i jej źródeł, dotarłem do rekonstrukcji. Techniki złotnicze późnego gotyku osiągnęły niesamowite technologie i to jest naprawdę fascynujące. Staram się używać starych technik łączenia, opartych bardziej na kowalstwie niż dzisiejszym rozumienia jubilerstwa. Zdarza mi się robić repliki i kopie biżuterii średniowiecznej, jednak generalnie tworzę własne projekty, w dużej mierze inspirowane sztuką antyczną, gotycką i renesansową. W głównym nurcie mojego zainteresowania znajduje się tworzenie replik XVII- i XVIII-wiecznych przedmiotów dekoracyjnych, w tym okuć do broni białej. Ostatnio pracuję nad okuciami do pochwy od szabli. Bazując na ornamencie znajdującym się na broni, stworzyłem okucia pasujące do wyglądu szabli. Powstają one z kawałka blachy, która przy użyciu różnych narzędzi i młotków jest wyklepywana z różnych stron. Jest to czasochłonna pasja – każdy centymetr kwadratowy zdobienia to kilka tysięcy uderzeń młotkiem.

 

Czy jako kasztelan chciałby pan coś przekazać mieszkańcom Tomaszowa i powiatu?

Zależy nam ludziach, i na tym żebyśmy byli dobrze postrzegani. Świetnie się bawimy w swoim gronie, ale to nie jest towarzystwo zamknięte. Każdy, kto ma ochotę i podobne zainteresowania może do nas dołączyć. Chcemy, żeby ludzie chcieli się bawić razem z nami. Nie ma żadnych ograniczeń wiekowych. Przyjdźcie, zobaczcie, może wam się spodoba i zostaniecie.

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Przepoczwarzajaca się rzeczywistość 02.07.2018 19:04
Historia na niby. W sumie mi to zwisa, niech się bawią, ale podczas oficjalnych uroczystości jak najmniej tego. Wyglada to idiotyczie jak zabawy oczepinowe na polskich weselach. Kedys poszarpalem się z jednym natrętnem, który do czegoś takiego na siłę mnie ciągnął. Spieprzaj dziadu! Nie dość, ze przychodzę wymeczyc się całą noc by nie urazić w miarę bliskiej rodziny, to jeszcze będziesz mnie wciagal by poocierac się o tyłki z pospolstwem. Spierdalac! Naprawdę mam traumę do dziś. Z drugiej strony lubię oglądać rosyjskie wesela na YT i masturbuje się często przy tym. Ale to osobny temat. Mam poczucie bezpieczeństwa, wiem, ze nikt pijany mnie nie zaatakuje itd. To samo tutaj. Kupa kamieni? Ten w Inowlodzu odbudowany cegła z Castoramy jest kupą kamieni i byłby nawet gdyby go dkononczyli i jeszcze coś dobudowali. Historia to nie jest zabawa. To jest często ostracyzm w pracy a nawet w rodzinie. To sa strzały, to jest zrywanie patosu, to są etniczne rozliczenia. Między innymi to. Idź sibie jeden z drugim na porządny wykład na IH UW nt średniowiecza. Najlepiej do jakiego starszego doktora. By był już wystarczająco oczytany a jednocześnie niezmanieryzowany. A nie żadne rekonstrukcje, odbudowy łaźni żydowskich by było fajnie pobawić się w XIX wieczny Tomaszów. Ludzie umierali wtedy najczęściej tuż po 40. Śmiertelność niemowląt byla powyżej 40%, gwałty, kazirodztwa, przemoc na porządku dziennym. A nie sielankowe wspominki, rekonstrukcje i inne bzdury. Rekonstruktorzy, uniwersytety 3 wieku, sporty ekstremalne zamiast mieszkań własnościowych i dzieci to są takie surogaty którymi współczesność próbuje zapachac dziury które niegdyś były naturalnie wypełnione a obecnie w zwazku z tym, ze większość z nas kapitalizm dyma w dupe nie dajac nic w zamian, to obecnie tych daficytow wypełnić nie udaje się.

Ajdejano 30.06.2018 11:57
Rzeczywiście, chyba tak to jest, że same mury - to tylko kupa kamieni. Nawet po odrestaurowaniu tych murów (przecież, co by nie mówić - historycznych, autentycznych murów), pies z kulawą nogą by tutaj nie zajrzał. I te różne imprezy jednak pokazują w dzisiejszy sposób, czemu służył ten zamek w historii. Ludziska przychodzą, czytają różne plansze, słuchają i oglądają różne pomysły, przy okazji łapią trochę tej naszej historii, "cuś-tam" złapią do spróbowania na tych różnych stoiskach - i o to chodzi, Kasztelanie i Bodzio.

Panie 30.06.2018 09:45
Kasztelanie, a co bedzie z tym kapiacym stropem, ktory po kazdych ulewach daje osobie znac?

Opinie

Rok wojny pozycyjnej. Nawrocki wetuje, buduje własny obóz i stawia na sojusz z USA

Pierwsze dwanaście miesięcy Karola Nawrockiego w Pałacu Prezydenckim trudno opisać słowem „kohabitacja”. Bardziej pasuje polityczna wojna pozycyjna: 41 wet, spór o miliardy z programu SAFE, zamrożone nominacje ambasadorskie, starcie o sądy i coraz wyraźniejsze ambicje stworzenia wokół prezydenta własnego ośrodka prawicy. Jednocześnie Nawrocki konsekwentnie inwestował w relacje z administracją Donalda Trumpa, nawet za cenę rosnącego dystansu wobec Ukrainy. Data dodania artykułu: 06.08.2026 07:10
Rok wojny pozycyjnej. Nawrocki wetuje, buduje własny obóz i stawia na sojusz z USA

Polska chce produkować rakiety do systemów Patriot. Tomczyk: „Jesteśmy gotowi”

Polska nie chce już wyłącznie kupować amerykańskiego uzbrojenia. Chce wejść do grona państw, które uczestniczą w jego produkcji, serwisowaniu i rozwoju technologii. Wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk ujawnił, że Warszawa przekazała Amerykanom gotowość do uruchomienia w Polsce produkcji rakiet przechwytujących wykorzystywanych w systemach Patriot. Data dodania artykułu: 05.08.2026 07:40
Polska chce produkować rakiety do systemów Patriot. Tomczyk: „Jesteśmy gotowi”

5 sierpnia. Dzień Traugutta, rzezi Woli i pytań o Polskę. Historia wciąż domaga się odpowiedzi

Są daty lekkie jak wakacyjna piosenka płynąca z samochodowego radia. Są również takie, które przypominają ciężki dzwon — jego głos biegnie przez stulecia, odbija się od murów Cytadeli, płonących domów Woli i sal parlamentu. 5 sierpnia należy do tej drugiej kategorii. To dzień zdradzonych nadziei Rzeczypospolitej, ofiary Romualda Traugutta, zbrodni dokonanej na mieszkańcach Warszawy, ale również niezwykłego zwycięstwa żołnierzy batalionu „Zośka”. Data dodania artykułu: 05.08.2026 07:06
5 sierpnia. Dzień Traugutta, rzezi Woli i pytań o Polskę. Historia wciąż domaga się odpowiedzi

Polski tenis na dwóch biegunach, Milan królem sprintu, a świat żegna legendę Milanu. Sportowy wtorek pełen emocji

Iga Świątek nie zostawiła rywalce złudzeń, Hubert Hurkacz wygrał trzysetowy pojedynek, a Magda Linette odwróciła losy trudnego meczu. W kolarskim peletonie Jonathan Milan znów pokazał potęgę sprinterskich nóg, Katarzyna Niewiadoma-Phinney walczyła z czasem we Francji, zaś świat futbolu pożegnał Franco Baresiego. Wtorek, 4 sierpnia, przyniósł sport, w którym radość mieszała się z rozczarowaniem, a triumfy z chwilami zadumy. Data dodania artykułu: 04.08.2026 23:10
Polski tenis na dwóch biegunach, Milan królem sprintu, a świat żegna legendę Milanu. Sportowy wtorek pełen emocji

Wtorek, który przypomniał, jak kruchy jest świat. Morozowski, wojna, upały i cyberatak

Wtorek, 4 sierpnia 2026 roku, przyniósł wiadomości, obok których trudno przejść obojętnie. Zmarł Andrzej Morozowski, jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich dziennikarzy politycznych. W Ukrainie rosyjski atak zabił polskiego wolontariusza. Europa walczy z rekordowym upałem, suszą i pożarami, a niski poziom Dunaju zagraża produkcji energii. Nad Bałtykiem polskie myśliwce ponownie przechwyciły rosyjski samolot rozpoznawczy. Do tego cyberatak na system Żabki i brutalna napaść we Wrocławiu. To był dzień, w którym każda kolejna wiadomość brzmiała jak ostrzeżenie. Data dodania artykułu: 04.08.2026 22:44
Wtorek, który przypomniał, jak kruchy jest świat. Morozowski, wojna, upały i cyberatak

Edukacja zdrowotna przed Trybunałem Konstytucyjnym. O co naprawdę chodzi w sporze PiS z MEN?

Posłowie Prawa i Sprawiedliwości zapowiedzieli skierowanie do Trybunału Konstytucyjnego wniosków dotyczących nowych zasad nauczania edukacji zdrowotnej. Politycy PiS twierdzą, że obowiązkowy przedmiot naruszy prawa rodziców i konstytucyjną ochronę rodziny. Ministerstwo Edukacji odpowiada konstrukcją przepisów: zagadnienia związane ze zdrowiem seksualnym zostały wydzielone do osobnych, nieobowiązkowych zajęć. Prawny spór nie sprowadza się jednak wyłącznie do pytania, czego dzieci będą uczyły się w szkołach. Dotyczy także tego, czy tak istotną zmianę można było wprowadzić rozporządzeniami ministra. Data dodania artykułu: 04.08.2026 20:01
Edukacja zdrowotna przed Trybunałem Konstytucyjnym. O co naprawdę chodzi w sporze PiS z MEN?

4 sierpnia 2026: Gombrowicz, Baczyński, Mont Blanc i „Purple Rain”. Rząd o sankcjach, Europa o kryzysie w Ceucie

Dziś jest wtorek, 4 sierpnia, dwieście szesnasty dzień 2026 roku. Słońce wzeszło o godz. 4.59, a zajdzie o godz. 20.24. Imieniny obchodzą Franciszek, Fryderyk, Jan, Krescencjusz i Maria. Data dodania artykułu: 04.08.2026 08:16
4 sierpnia 2026: Gombrowicz, Baczyński, Mont Blanc i „Purple Rain”. Rząd o sankcjach, Europa o kryzysie w Ceucie

Przegląd najważniejszych informacji dnia

Poniedziałek, 3 sierpnia 2026 roku, upłynął pod znakiem wojny, zbrojeń i coraz bardziej napiętej sytuacji międzynarodowej. Donald Trump przekonywał, że Stany Zjednoczone rozmawiają z Iranem, polskie samoloty przechwyciły nad Bałtykiem kolejną rosyjską maszynę rozpoznawczą, a Ukraina rozpoczęła budowę europejskiej koalicji, która ma stworzyć nowy system obrony antyrakietowej. W kraju uwagę przyciągnęły decyzje prezydenta Karola Nawrockiego dotyczące prawa łaski oraz historyczny rekord indeksu WIG20. Data dodania artykułu: 03.08.2026 23:59
Przegląd najważniejszych informacji dnia

Polecane

Rok wojny pozycyjnej. Nawrocki wetuje, buduje własny obóz i stawia na sojusz z USA 240 zł za godzinę, kontrola grafików i jawne kontrakty. W czwartek rozmowy o zmianach w ochronie zdrowia Dzień Świeżego Oddechu. Tomaszów bierze głęboki wdech i sprawdza, kto jadł czosnek Między krzyżem a światłem. Kościół wspomina Przemienienie Chrystusa Ewakuacja i zadymienie w scenariuszu ćwiczeń. Służby sprawdzały gotowość w Tomaszowie Nawet 40 stopni w Polsce. Czerwone ostrzeżenie IMGW dla Tomaszowa i powiatu Zalew Sulejowski cofa się z dnia na dzień. Od końca kwietnia ubyło już 1,34 metra wody Od dinozaurów po „Łowcę androidów”. Filmowy sierpień w Heliosie w Tomaszowie Biura na wynajem w Łodzi – jak wybrać przestrzeń dopasowaną do potrzeb firmy? Spisek wskazuje wroga. Psycholożki ostrzegają: tak rodzi się nienawiść między ludźmi 5 sierpnia. Dzień Traugutta, rzezi Woli i pytań o Polskę. Historia wciąż domaga się odpowiedzi Bielizna, która pomaga odzyskać pewność siebie. Dzień Bielizny z myślą o Amazonkach
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: ...) Treść komentarza: co to jest "psycholożki"?.. ktoś wie? Źródło komentarza: Spisek wskazuje wroga. Psycholożki ostrzegają: tak rodzi się nienawiść między ludźmi Autor komentarza: WuPe Treść komentarza: Wreszcie w sposób sensowny ktoś przedstawił problem w mediach. Źródło komentarza: Zalew Sulejowski cofa się z dnia na dzień. Od końca kwietnia ubyło już 1,34 metra wody Autor komentarza: Aniołek Treść komentarza: Dla mojej ukochanej LECHII pojechałbym rowerem ! I zaparkowałbym pod topolą !!! Źródło komentarza: 122 drzewa wycięto na terenie Lechii. Miasto ma posadzić 425 nowych Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: A ja na to - jak na lato. Mojej ukochanej Lechii, w której, już jako młody chłopak zaczynałem ze sportem, należy się miejska, normalna, dobrze wyposażona hala sportowa z odpowiednim zapleczem. Rozpacz za tymi obsmarkanymi topolami? Wy, populiści -ekolodzy obsadźcie sobie topole na błoniach i tam sobie pohasacie do upadłego. Będzie tylko jeden problem: na te błonia będziecie musieli przez całe miasto dojechać swoimi autkami ropniakami i benzyniakami. Parkowanie przy nowej hali? Projekt budowlany przewiduje dosyć dużo miejsca na parkowanie. Źródło komentarza: 122 drzewa wycięto na terenie Lechii. Miasto ma posadzić 425 nowych Autor komentarza: Tomaszów Treść komentarza: Aleksy a dalej jak Jakie nazwisko chyba Ukraina To polskie wojsko 🇵🇱🇵🇱🇵🇱🇵🇱🤔🤕 Źródło komentarza: Brązowy medal żołnierza z Tomaszowa Mazowieckiego. St. szer. Aleksy na podium mistrzostw Polski Autor komentarza: Grażyna Treść komentarza: Posadzą 425,tylko ile się przyjmie po paru latach! Źródło komentarza: 122 drzewa wycięto na terenie Lechii. Miasto ma posadzić 425 nowych
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama