Dlaczego skorzystałem z usług agencji detektywistycznej?
Początkowo sprawę zlekceważyłem, powiedziałem sobie, że na pewno nic wielkiego się nie stało, że to podczas którejś z reporterskich interwencji otrzymała przypadkowo uderzenie. Mariola zaczęła mnie jednak intrygować, dostrzegłem u niej filmy ze scenami BDSM, całą kolekcję, o której nigdy nie mówiła, poza tym jakieś gadżety do dominacji. Była tego całkiem spora kolekcja, więc zapewne zbierała to wszystko przez długi czas. Pamiętam jak Staszek, mój kolega fizyk opowiedział, że też miał kiedyś podejrzenia, że zdradzała go kobieta, byli ze sobą już ładne parę lat. Udaliśmy się na piwo po pracy, zasygnalizował, żebym skorzystał z cenionej agencji detektywistycznej, wskazał, że empirycznie sprawdził, że Tajfun Group jest tą, której rzeczywiście można zaufać, oddać im do poprowadzenia swoje sprawy, na telefonie podał mi link, gdzie znajdę więcej fachowych informacji, https://tajfungroup.pl/ . Przejrzałem ich ofertę, zrobili na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Zależało mi przede wszystkim na poufności, dyskrecji, wszystko to otrzymałem. Agencja działa naprawdę profesjonalnie, w jej skład wchodzą zawodowcy, którzy znają się na swojej pracy. Ciężko mi było przyznać się do tego, że mam problem, jednak uznałem, że czas podjąć taką decyzję. Chciałem poznać sprawę, marzyłem by okazało się, że Mariola jest bez winy, że wszystko było moim przewidzeniem, zazdrością faceta o bardzo atrakcyjną partnerkę.
W jaki sposób zareagowali pracownicy agencji detektywistycznej?
Na początku odbyłem rozmowę z psychologiem, pracownik zatrudniony przez agencję wypytał mnie skąd te moje podejrzenia. Odpowiedziałem, że niepokoją mnie filmy BDSM u Marioli oraz ślady na jej pośladkach. Mówiłem o tym, że dziewczyna mnie traktuje z rezerwą, że dawno nie było między nami zbliżeń seksualnych. Pracownicy agencji zaczęli obserwację, przedtem jednak prosili o szczegółowe informacje nt. Marioli. Wskazałem, że moja partnerka ostatnimi czasy wiele chwil spędza na rozjazdach, często wyjeżdża do Brzegu Dolnego. Bardzo pozytywnie zaskoczył mnie profesjonalizm detektywów, ich mobilność, skupienie na obowiązkach. Dla detektywów nie było problemu w śledzeniu Marioli również w Brzegu Dolnym, gdzie udała się na dziennikarskie dochodzenie. Cieszyłem się, że poznam prawdę, pierwszego dnia nie spotkało mnie nic niezwykłego, dostałem informację, że pracuje, nie jest widywana w dziwnych sytuacjach, które mogłyby zostać uznane za dwuznaczne. W piątek wydarzyło się coś niepokojącego, o 15:00 wyszła z biura, następnie udała się do butiku erotycznego, po drodze spotkała się z pewnym mężczyzną. Pracownicy agencji detektywistycznej prowadzący śledztwo o wszystkim mnie poinformowali, dowiedzieli się, że para planuje wynająć pokój w jednym z cenionych pensjonatów na terenie Brzegu Dolnego. Wskazałem, że wynajęcie pokoju to jeszcze nie zdrada, jednak zachodziła już prawie pewność, że rogi są mi przyprawiane.
Co było dalej?
Detektywi we Wrocławiu mieli dojścia do właścicieli tamtejszego pensjonatu, którzy zanim wynajęli pokój Marioli i temu mężczyźnie, pozwolili zamontować kamery. W trakcie tamtej nocy okazało się jakie preferencje seksualne ma Mariola, oddali się sobie, uprawiali dziki seks bez zahamowań. Byłem jeszcze ciekaw, kim jest tamten mężczyzna, poprosiłem, żeby detektywi sprawdzili jak się nazywa, gdzie pracuje. Zostałem poproszony bym nie reagował emocjonalnie po powrocie dziewczyny do domu, żebym udawał, że niczego nie wiem ani też nie podejrzewam. Chciałem sprawdzić również, czy Mariola spotyka się z jednym mężczyzną, czy też zdradza mnie z wieloma. W toku śledztwa wynikło, że moja partnerka jest uzależniona od seksu, że nie potrafiła być ze mną otwarta, że tych partnerów seksualnych ma więcej. Mariolka okazała się być nimfomanką, która traktuje mężczyzn przedmiotowo, kim ja byłem więc w jej życiu? Po tym jak pomogli nam agenci detektywistyczni odbyłem rozmowę z Mariolą, powiedziała, że próbowała być z porządnym mężczyzną, jednak, że to nie jej bajka, że nie nadaje się do związków. Parą już nie jesteśmy, udało się jednak zachować kontakt, coś w rodzaju przyjaźni. Dziękuję za pomoc Tajfun Group, bez Was nadal żyłbym w kłamstwie, w iluzji, że Mariola mnie kocha. Lepsza brutalna prawda niż kłamstwo w pięknym opakowaniu...


























































Wasze komentarze