Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 7 listopada 2026 17:04
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Niepełnosprawność to nie koniec świata

11 lat temu Marta Wielgosz uległa wypadkowi, w wyniku którego jej życie zmieniło się w radykalny sposób. O swoich doświadczeniach zdecydowała się opowiedzieć w rozmowie.

Twoje dolegliwości są wynikiem wypadku. Jak do niego doszło?

 

Miałam 17 lat, był sam początek wakacji i jechałam skuterem. Byłam przekonana, że zdążę skręcić zanim nadjedzie zbliżający się samochód. Okazało się, że samochód jechał szybciej, niż mi się wydawało i doszło do zderzenia. Po wypadku trafiłam do szpitala, trzy tygodnie byłam w śpiączce. Sądzono, że śpiączka była wynikiem krwiaka i na to mnie leczono. Z czasem okazało się, że kręgosłup również jest uszkodzony. Rozpoczęła się wielomiesięczna batalia o to, żeby postawić właściwą diagnozę i wdrożyć odpowiednie leczenie. Moje rozpoznanie to porażenie czterokończynowe. Nie jest to paraliż, ponieważ nie mam przerwanego rdzenia i mogę wykonywać pewne ruchy rękoma i nogami. Aczkolwiek są to ruchy nieskoordynowane, nie mogę np. podnieść szklanki, ponieważ nie jestem w stanie nakazać mojej ręce odpowiedniego ruchu. Cały czas muszę pracować nad poprawą swojego stanu.

 

Jak zareagowałaś na informację o wypadku i swoim stanie po wybudzeniu się ze śpiączki?

 

Nie pamiętam dwóch pierwszych miesięcy po wypadku. Pamięć zaczęłam odzyskiwać, kiedy wróciłam już do domu. Nie wiedziałam co się stało, mama wytłumaczyła mi, że miałam wypadek i byłam w szpitalu. Rozumiałam, że był wypadek i doszło do uszkodzenia, ale miałam wrażenie, że dzięki rehabilitacji w ciągu kilku miesięcy uda mi się wrócić do pełnej sprawności, do stanu przed wypadkiem. Z czasem okazało się, że pewnych rzeczy nie da się naprawić. Aczkolwiek to nie jest koniec świata, po prostu moje życie jest inne.

 

Nie czułaś zwątpienia, załamania?

 

Oczywiście, że tak, pomimo faktu, że jestem osobą dość mocną psychicznie. Zaraz po wypadku miałam wielkie nadzieje, myślałam, że przez kilka miesięcy poćwiczę i wszystko wróci do normy. I kiedy po dwóch, trzech miesiącach zmiana była żadna lub nikła, to stwierdziłam, że ja tak żyć nie chcę. Przyszedł moment, kiedy zaczęłam dopytywać mamę, czy gdyby kolejna operacja nie przyniosła rezultatów, to czy zgodzi się żebyśmy poszukały w Szwajcarii jakiegoś szpitala, gdzie zrobiliby mi eutanazję. Moja mama jest lekarzem, więc wówczas zdecydowała, żeby wprowadzić leki antydepresyjne. Po kilku miesiącach sytuacja się ustabilizowała i uznałam, że już tych leków nie potrzebuje. Wydaje mi się, że przy tak skrajnej zmianie w życiu, kiedy ciało przestaje funkcjonować niemal całkowicie, bardzo ciężko jest uniknąć depresyjnych myśli. U każdego człowieka zdarzają się lepsze i gorsze dni, natomiast jeżeli systematycznie pracuje się nad tym, żeby ciało było w formie, to życie nie jest takie najgorsze, pomimo pewnych ograniczeń.

 

A czy byłabyś w stanie poradzić osobom w podobnej sytuacji, jak poradzić sobie z wychodzeniem z takiego dołka?

 

Myślę, że ogromnym wsparciem jest fundacja FAR [Fundacja Aktywnej Rehabilitacji]. Należący do niej ludzie w większości jeżdżą na wózkach i organizują różne spotkania, obozy integracyjne. Poprzez spotkania z ludźmi, którzy zetknęli się z podobnym problemem, łatwiej jest się z tym pogodzić, ale także zaobserwować, jak sobie radzić. Kiedy człowiek siada na wózku, na początku jest zagubiony. Osoby, które mają już doświadczenie, mogą udzielić praktycznych i bezcennych rad.

 

W twoim życiu zaszły też inne zmiany, nie mogłaś np. wrócić do szkoły.

 

Muszę przyznać, że szkolnictwo sprawdziło się w stu procentach, jeżeli chodzi o umożliwienie mi edukacji. Wypadek miałam po pierwszej klasie liceum. Później miałam nauczanie indywidualne, nauczyciele z II LO przychodzili do mnie do domu. Skończyłam szkołę średnią, zdałam maturę. Później poszłam na studia, studiowałam filologię angielską. Licencjat zrobiłam dziennie w Piotrkowie, natomiast studia magisterskie dokończyłam zaocznie w Warszawie, tata woził mnie na zajęcia. Wykładowcy traktowali mnie przychylnie i akceptowali to, że nie jestem w stanie np. pisemnie zdawać egzaminów, umawiali się ze mną na ustne zaliczenia. Także niepełnosprawność nie była żadną przeszkodą, jeżeli chodzi o zdobycie edukacji w naszym państwie.

 

Czy twoi znajomi zmienili swoje nastawienie do ciebie?

 

Niektórzy sprawdzili się w stu procentach, wiele przyjaźni zawartych w szkole utrzymuję do dzisiaj. Spotykamy się, wymieniamy wiadomościami. Mam sporo znajomych, staram się być otwarta i podtrzymywać kontakt. Oczywiście są też osoby, z którymi miałam świetny kontakt przed wypadkiem, a które po wypadku zamilkły, jakbyśmy się nigdy nie znali. Zachowania ludzi są nieprzewidywalne i zaskakujące zarówno w pozytywnym, jak i w negatywnym sensie. Postawa społeczeństwa jest bardzo mocno wymieszana. Jedni są bardzo chętni do pomocy i otwarci, natomiast niektórzy wykazują obojętność.

 

Z czego twoim zdaniem to wynika? Ludzie boją się, nie wiedzą jak się zachować?

 

Zastanawiałam się nad tym i wydaje mi się, że wynika to z wygodnictwa. W momencie kiedy ludzie nie wiedzą, jak się zachować wobec osoby niepełnosprawnej, po prostu uznają, że wygodniej jest im jej nie zauważać, niż np. palnąć jakąś głupotę i później być zawstydzonym.

 

A czy uważasz, że ludzie mają się czego obawiać? Czy popełnienie gafy jest powodem do wstydu?

 

Nie, absolutnie nie. Przecież każdy z nas popełnia błędy, bez względu na to czy jest sprawny, czy niepełnosprawny. My, jako niepełnosprawni, też możemy się nieodpowiednio zachować. Myślę, że to wyolbrzymianie i stereotypowe patrzenie. Tu nie ma podziałów, a najważniejsze jest żeby widzieć w niepełnosprawnym człowieka, a nie wózek. Wystarczy trochę empatii, wystarczy spróbować zrozumieć, że świat innych ludzi może wyglądać trochę inaczej i to, co jest dla nas rzeczą łatwą, dla innych może być problemem.

 

Z jakimi zachowaniami chciałabyś się spotykać u innych ludzi?

 

Wystarczy, że ludzie będą po prostu słuchali tego, o co proszę. Borykając się z niepełnosprawnością na co dzień, doskonale wiem, jaka pomoc jest mi potrzebna. Nie chcę, aby ktoś rozkładał przede mną czerwony dywan. Jeżeli ludzie zwyczajnie słuchają, o co proszę, to jest to dla mnie ogromną pomocą.

 

Skąd na co dzień czerpiesz siłę, żeby działać i się nie poddawać?

 

Wydaje mi się, że kluczowe jest wsparcie rodziny i osób bliskich. Na wsparcie rodziny po prostu zawsze mogę liczyć, pod tym względem rodzina jest po prostu niezawodna. Coraz częściej zaczynam zauważać, że również wszyscy ludzie, z którymi ma się kontakt, są wsparciem. Są chętni do pomocy, do tego żeby się spotkać czy w jakiś sposób ułatwić mi życie. Ich chęć pomocy i sympatia to jest właśnie to, co daje siłę.

 

Potrzebujesz pomocy w większości codziennych czynności. Czy zdając sobie sprawę z tego, że jesteś uzależniona od innych osób, czujesz się ciężarem? Jak sobie radzisz z tym, że potrzebujesz pomocy?

 

To jest generalnie tzw. neverending story, te myśli, że jestem ciężarem i przeze mnie inna osoba ma ciężej. To jest nie do przeskoczenia i nie da się wyzbyć takiego myślenia. Każdy człowiek ma sumienie i czuje się nieswojo, kiedy ma świadomość, że utrudnia życie drugiemu człowiekowi, dokłada mu dodatkowej pracy i obowiązków. Jako osoby niepełnosprawne musimy się z takim nieprzyjemnym poczuciem nauczyć żyć.

 

A czy masz ambicję, żeby ograniczyć tę pomoc z zewnątrz do minimum?

 

Nieustannie, to jest olej napędowy, żeby cały czas się rehabilitować i próbować usprawnić swoje ciało. Każdy człowiek musi znaleźć tę motywację w sobie, siłę, która będzie pochodziła z wewnątrz. To działa podobnie jak u osób sprawnych: budzisz się rano, nic ci się nie chce i musisz znaleźć w sobie motywację, żeby wstać, ubrać się i iść do pracy. Tylko my mamy jeszcze dodatkową przeszkodę w postaci ograniczeń fizycznych.

 

Jeżeli chodzi o plany i marzenia, to w jaki sposób patrzysz na przyszłość? Czy myślisz o ograniczeniach czy stawiasz sobie wyzwania?

 

Jeszcze przed tym jak ukończyłam studia, miałam takie podejście, że muszę dopiąć swego i podbić świat, a niepełnosprawność nie będzie moim ograniczeniem. Założenie było takie, że pomimo mojej niepełnosprawności ukończę studia, zostanę tłumaczem, znajdę pracę i będę w stanie się utrzymać. Skończyłam studia z całkiem niezłym wynikiem, natomiast później okazało się, że odnalezienie się na rynku pracy nie jest łatwą sprawą i jednak moje ograniczenia uniemożliwiają mi spełnianie się pod względem zawodowym. Musiałam się z tym pogodzić i znaleźć w życiu radość w innych aspektach. Świat nie kończy się wtedy, kiedy coś się nie udaje. Jeżeli chodzi o marzenia, to jedne udaje się zrealizować, inne nie. Natomiast wyzwania są po prostu codziennie. Bywają dni, kiedy wyzwaniem jest to, żeby otworzyć oczy. Staram się nie zadręczać, ale nie da się cały czas myśleć pozytywnie. Chociaż zaczęłam prezentować podejście, że należy cieszyć się dniem dzisiejszym, bo jutro może być gorzej.

 

Czy jesteś w stanie wskazać jakieś zalety tego, że jesteś niepełnosprawna? Np. jakieś pozytywne zmiany, które zaszły w tobie?

 

Ciężko mi powiedzieć, jak by wyglądało moje życie i jaką miałabym osobowość, gdyby nie wypadek. Niewątpliwie fakt, że moja sytuacja stała się tak trudna sprawił, że jestem bardziej empatyczna i staram się zrozumieć ludzi i ich motywy działania. Kiedyś nie zastanawiałabym się, dlaczego ludzie zachowują się w taki, a nie inny sposób, natomiast dzisiaj podchodzę do tego bardziej analitycznie.

 

Co twoim zdaniem jest największym problemem jeżeli chodzi o niepełnosprawność?

 

Wydaje mi się, że ograniczenia logistyczne. Największą przeszkodą jest brak możliwości wstępu do różnych budynków. Aczkolwiek powoli zauważam, że świadomość ludzi na ten temat jest coraz większa i wiele budynków ma podjazdy lub windy. Generalnie na przestrzeni lat jest duża poprawa, jeżeli chodzi o kwestię dostępności budynków. Drugą kwestią jest sposób traktowania psów, które są asystentami osób niepełnosprawnych. Mój pies, Tola, jest nie tylko moim przyjacielem, ale także narzędziem, moją prawą ręką. Dostałam ją z fundacji, była przeszkolona m.in. po to, żeby podawać przedmioty, które mi upadną, albo otwierać drzwi. Kiedy byłam jeszcze trochę sprawniejsza, zdarzyło się że pojechałyśmy z mamą i z Tolą do galerii handlowej. Wydawało mi się to logiczne, że skoro pies jest moim asystentem, to będzie mógł wejść ze mną do sklepu. Okazało się, że nie do wszystkich sklepów pies może wejść, co wynikało z wewnętrznych przepisów firm. Wydaje mi się, że warto zwiększać świadomość ludzi na ten temat. Ustawa reguluje kwestie zasad wprowadzania psów asystentów, jednak w praktyce nie wszędzie te zwierzęta mogą wchodzić.

 

Co sądzisz o kwestii protestów opiekunów osób niepełnosprawnych w sejmie?

 

To jest ważna kwestia i protesty są jak najbardziej uzasadnione. Świadczenia dla osób niepełnosprawnych i ich opiekunów są niewielkie, a przecież to nie jest tak, że ci ludzie są w domu i nie pracują, bo taki jest ich wybór i nie chcą iść do pracy. Nie mają po prostu innego wyjścia. Rząd powinien znaleźć fundusze na to, żeby stworzyć temu niewielkiemu przecież procentowi społeczeństwa możliwość, żeby po prostu godnie żyć. My nie mamy problemów finansowych z uwagi na to, że moja mama haruje jak wół, tego inaczej nie da się opisać. Jest w pracy cały dzień, wychodzi rano i wraca koło dwudziestej. To ona jest obciążona i ma świadomość, że jeśli przestanie zarabiać, to ja nie będę w stanie się utrzymać. To jest kolejny powód do poczucia winy, mam świadomość, że gdyby nie ja, to ona nie miałaby takiego poczucia obowiązku, że za wszelką cenę i ponad wszystkie siły musi zarobić pieniądze, po to, żebyśmy mogli żyć. Gdybym mogła pracować, lub gdyby moja renta i inne świadczenia były wyższe, byłoby nam dużo łatwiej. To nie tylko byłoby zabezpieczenie finansowe, ale także spokój emocjonalny. Mama nie musiałaby się martwić tym, czy w przyszłości będę miała za co żyć.

 

Czy jest coś, co chciałabyś przekazać innym osobom niepełnosprawnym?

 

W momencie, kiedy czyjeś życie zmienia się w tak radykalny sposób, nie można myśleć w kategoriach, że to jest koniec. Zauważyłam, że jest wiele osób, które poddają się i myślą, że np. czegoś nie da się zrobić. Da się, nie ma rzeczy nie do przeskoczenia, czasem wystarczy po prostu zainteresować się danym problemem, zwrócić się do odpowiednich osób z prośbą o informację. Trzeba powiedzieć, jaki mamy problem i na pewno znajdą się osoby, które podpowiedzą, co zrobić, gdzie się udać i jak osiągnąć zamierzony cel, np. zdobyć wykształcenie. Nie można odkładać takich rzeczy na później. Dopóki się nie spróbuje, nie można zakładać, że czegoś się nie da zrobić.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

Najbardziej przeraża mnie nie tylko to, co ludzie opowiadają o swoich krzywdach. Przeraża mnie również cisza tych, którzy powinni reagować. Cisza polityków, urzędników i instytucji, które zbyt często wykazują niezwykłą sprawność w chronieniu własnego wizerunku, a znacznie mniejszą determinację w wyjaśnianiu niewygodnych spraw.W tomaszowskim wątku nie opieram się wyłącznie na zasłyszanych historiach. Dysponuję nagraniem posiedzenia komisji, złożyłem zawiadomienie do prokuratury i domagam się wyjaśnienia, dlaczego istotna wypowiedź dotycząca małoletnich nie znalazła odzwierciedlenia w protokole. Nie przesądzam, że doszło do przestępstwa. Uważam jednak, że sprawa wymaga rzetelnego sprawdzenia.Nie interesuje mnie, kto jest z Platformy, PiS-u czy jakiejkolwiek innej partii. Krzywda nie ma barw politycznych. A milczenie wobec niej nie staje się mniej naganne tylko dlatego, że dotyczy naszych znajomych.Zostawiam więc czytelników z jednym pytaniem: jeżeli instytucje powołane do ochrony najsłabszych nie potrafią przekonująco wyjaśnić takich wątpliwości, to komu właściwie mają zaufać ludzie, którzy zdecydowali się mówić?Bo czasami największym skandalem nie jest samo nagranie. Jest nim to, jak wielu ludzi wolałoby, żeby nikt go nigdy nie odsłuchał.

Władza deprawuje, a władza absolutna deprawuje absolutnie – brzmi stare powiedzenie. Jest ono wciąż aktualne, jak pokazuje przykład byłego ministra, Michała Kołodziejczaka. Seksualnie – narkotyczna afera, którą nagłaśnia obecnie Kanał Zero, budzi obrzydzenie ale i rodzi pytania. Kto takich ludzi wystawia na listy wyborcze, kto daje im funkcję ministrów? Prezentowane przez ofiary nagrania pokazują osobę poważnie zaburzoną i zepsutą do szpiku kości. Kołodziejczak odwiedzał także Tomaszów, gdzie był fetowany przez działaczy Platformy Obywatelskiej, którzy chętnie i masowo się z nim fotografowali. W sieci nadal dostępne są wspólne nagrania z posłem Witczakiem. Z kolei politycy KO twierdzą w prywatnych rozmowach, że to właśnie Kołodziejczak stoi za powołaniem Michała Jodłowskiego na stanowisko dyrektora KRUS w Łodzi.

7 listopada w historii. Rząd Daszyńskiego, dramat tomaszowskiego getta i ostatnie pożegnanie Leonarda Cohena

Historia nie zawsze potrzebuje wielkich bitew, aby zmieniać losy narodów. Czasem wystarczy nocne spotkanie kilku polityków, drukowana w konspiracji ulotka albo zarządzenie okupanta, które z dnia na dzień zamienia miejską ulicę w granicę między życiem a śmiercią. 7 listopada 1918 roku w Lublinie rodził się rząd niepodległej Polski. W 1941 roku niemieccy okupanci zaostrzali izolację żydowskich mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego. Dziesięć lat później tomaszowska młodzież rzucała wyzwanie stalinowskiej dyktaturze. Tego dnia urodzili się Maria Skłodowska-Curie, Albert Camus i Joni Mitchell, a przed dziesięciu laty odszedł Leonard Cohen. Nasze kalendarium historyczne 7 listopada prowadzi przez politykę, wojny, naukę, literaturę i muzykę, przypominając, że wielka historia zawsze ma również swój lokalny, bardzo ludzki wymiar. Data dodania artykułu: 07.11.2026 07:39
7 listopada w historii. Rząd Daszyńskiego, dramat tomaszowskiego getta i ostatnie pożegnanie Leonarda Cohena

Metsola: Parlament Europejski z dumą niesie dalej wizję Jana Karskiego – wizję Europy opartej na pokoju i demokracji

Parlament Europejski z dumą niesie dalej wizję Jana Karskiego – wizję Europy opartej na pokoju i demokracji. Budujemy wspólnotę wartości, w której wolność, godność i solidarność są na pierwszym miejscu – powiedziała przyjmując w piątek 6 listopada nagrodę Orła Jana Karskiego przyznaną Parlamentowi Europejskiemu jego przewodnicząca Roberta Metsola. Data dodania artykułu: 07.11.2026 06:19
Metsola: Parlament Europejski z dumą niesie dalej wizję Jana Karskiego – wizję Europy opartej na pokoju i demokracji

Dwudniowa wizyta przewodniczącej Parlamentu Europejskiego w Warszawie

Przewodnicząca Parlamentu Europejskiego Roberta Metsola przez dwa dni przebywała z wizytą w Warszawie. Spotkała się z prezydentem Karolem Nawrockim, premierem Donaldem Tuskiem oraz marszałkami Sejmu i Senatu, debatowała ze studentami SGH, wygłosiła przemówienie w Sejmie podkreślające rolę Polski w UE oraz odebrała w imieniu PE nagrodę Orła Jana Karskiego. Data dodania artykułu: 07.11.2026 06:14
Dwudniowa wizyta przewodniczącej Parlamentu Europejskiego w Warszawie

Wieczorny przegląd: dożywocie za zabójstwo Maksymiliana, zmiany w podatkach, tragedia w Ukrainie i sprawy Tomaszowa

Piątek, 6 listopada 2026 roku, był dniem trudnych pytań i decyzji, których konsekwencje mogą sięgać daleko poza pierwsze strony gazet. W Sieradzu zapadł wyrok dożywocia za zabójstwo sześcioletniego Maksymiliana. Senat przyjął zmiany w podatkach, które mogą wpłynąć na portfele milionów Polaków, a Sejm po raz kolejny odrzucił wniosek o odwołanie ministra spraw wewnętrznych. Z Ukrainy napłynęły kolejne tragiczne wiadomości – liczba ofiar rosyjskiego bombardowania miejsca wydawania pomocy humanitarnej wzrosła do 53. Tymczasem w Tomaszowie otwarto odnowione miasteczko ruchu drogowego, w Lipiu wszyscy uczniowie otrzymali kaski ochronne, a kierowcy musieli zmierzyć się z zamknięciem przejazdu na ulicy Kolejowej. Data dodania artykułu: 06.11.2026 21:41
Wieczorny przegląd: dożywocie za zabójstwo Maksymiliana, zmiany w podatkach, tragedia w Ukrainie i sprawy Tomaszowa

6 listopada w historii. Pułapka na profesorów w Krakowie, wybór Lincolna i debiut, który zmienił rocka

W Krakowie niemieccy okupanci zaprosili profesorów na wykład, który okazał się pułapką prowadzącą do obozów koncentracyjnych. W Ameryce wybory wygrał człowiek, który miał przeprowadzić kraj przez wojnę domową i doprowadzić do zniesienia niewolnictwa. W Rosji bolszewicy rozpoczynali przewrót, którego konsekwencje na dziesięciolecia zmieniły losy Europy. A w londyńskiej szkole artystycznej po raz pierwszy wystąpił zespół, który wkrótce wywrócił rockową scenę do góry nogami. Historia 6 listopada rozciąga się między dramatami polityki, odkryciami techniki i muzyką, która stawała się głosem pokolenia. Co wydarzyło się 6 listopada? Nasze kalendarium historyczne 6 listopada prowadzi również do Tomaszowa Mazowieckiego, gdzie dzisiaj spotykają się teatr, edukacja i sportowe emocje. Data dodania artykułu: 06.11.2026 08:01
6 listopada w historii. Pułapka na profesorów w Krakowie, wybór Lincolna i debiut, który zmienił rocka

Wieczorny przegląd 5 listopada: zatrzymania ABW, Szlak Mazovii i zamknięcie przejazdu na Kolejowej w Tomaszowie

Sześć osób zatrzymanych przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego pod zarzutami związanymi z działalnością na rzecz rosyjskich służb specjalnych. Nowe przepisy chroniące pracowników przed mobbingiem i dyskryminacją. Kolejne obniżki maksymalnych cen paliw oraz polityczne konsekwencje wyborów do amerykańskiego Kongresu. Czwartek, 5 listopada, przyniósł wiadomości, które mogą mieć wpływ na bezpieczeństwo państwa, sytuację pracowników i domowe budżety. W Tomaszowie Mazowieckim oficjalnie otwarto Szlak Mazovii, przypominający włókienniczą historię miasta, a powiat przygotowuje ćwiczenia ochrony ludności. Dla kierowców ważna jest zbliżająca się czterodniowa przerwa w ruchu przez przejazd kolejowy na ulicy Kolejowej. Data dodania artykułu: 05.11.2026 21:27
Wieczorny przegląd 5 listopada: zatrzymania ABW, Szlak Mazovii i zamknięcie przejazdu na Kolejowej w Tomaszowie

5 listopada w historii. Śmierć Kazimierza Wielkiego, obietnica wolnej Polski i spisek prochowy

Jednego dnia Polska straciła ostatniego króla z dynastii Piastów, ponad pięć stuleci później usłyszała od zaborców obietnicę odbudowy państwa, a w Londynie udaremniono zamach, który mógł unicestwić angielski parlament. Historia 5 listopada prowadzi od średniowiecznego Krakowa przez pierwszą wojnę światową aż po polityczne dramaty XX wieku. Tego dnia rodził się Bryan Adams, a jego „Reckless” stał się jednym z najważniejszych albumów rockowych lat osiemdziesiątych. Bokserską legendę na nowo napisał George Foreman. Dziś historia powróci również do Tomaszowa Mazowieckiego: przy Galerii Tomaszów zaplanowano otwarcie Szlaku Mazovii, przypominającego przemysłowe dzieje miasta. Co wydarzyło się 5 listopada? Oto kalendarium historyczne 5 listopada, w którym wielka polityka spotyka się z literaturą, muzyką, sportem i lokalną pamięcią. Data dodania artykułu: 05.11.2026 09:07
5 listopada w historii. Śmierć Kazimierza Wielkiego, obietnica wolnej Polski i spisek prochowy

4 listopada w historii. Rzeź Pragi, grobowiec Tutanchamona i sowieckie czołgi w Budapeszcie

Historia 4 listopada jest opowieścią o wielkich odkryciach, dramatycznych wyborach i wolności, za którą całe narody płaciły krwią. W 1794 roku rosyjskie wojska dokonały rzezi warszawskiej Pragi, przesądzając o upadku insurekcji kościuszkowskiej. W 1922 roku egipski piasek odsłonił schody prowadzące do grobowca Tutanchamona, a w 1956 roku sowieckie czołgi ponownie wjechały do Budapesztu. Tego dnia rodziło się również UNESCO, tysiące ludzi domagały się demokracji w Berlinie, a Amerykanie wybierali pierwszego czarnoskórego prezydenta. Muzyka przyniosła albumy Spice Girls i wspomnienie Kena Hensleya z Uriah Heep. Co wydarzyło się 4 listopada? Nasze kalendarium historyczne 4 listopada prowadzi od pól bitewnych przez świat kultury i polityki aż do Spały, gdzie dzisiaj rywalizują młodzi lekkoatleci z powiatu tomaszowskiego. Data dodania artykułu: 04.11.2026 08:19
4 listopada w historii. Rzeź Pragi, grobowiec Tutanchamona i sowieckie czołgi w Budapeszcie
Puchar Polski PGE w łyżwiarstwie szybkim

Puchar Polski PGE w łyżwiarstwie szybkim

Dwa dni rywalizacji na torze lodowymW Arenie Lodowej w Tomaszowie Mazowieckim odbędzie się Puchar Polski PGE w łyżwiarstwie szybkim. To ważny punkt krajowego kalendarza startów, podczas którego na torze zaprezentują się zawodnicy w kategoriach młodzików, juniorów, seniorów oraz masters.Przez dwa dni kibice zobaczą sprinty, biegi na dłuższych dystansach oraz widowiskowe biegi masowe. Zawody będą okazją, by śledzić z bliska rywalizację czołowych polskich panczenistów i poczuć sportowe emocje na jednym z najważniejszych obiektów łyżwiarstwa szybkiego w kraju.Program wydarzeniaW sobotę, 7 listopada 2026 roku, rywalizacja rozpocznie się o godz. 10:00. W programie znalazły się biegi na 500 m kobiet i mężczyzn, 1500 m kobiet, 1000 i 3000 m mężczyzn oraz biegi masowe kobiet i mężczyzn.W niedzielę, 8 listopada 2026 roku, zawody również wystartują o godz. 10:00. Drugiego dnia zaplanowano biegi na 500 m kobiet i mężczyzn, 1000 i 3000 m kobiet oraz 1500 i 5000 m mężczyzn.Dla kibicówOrganizatorzy zapraszają mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego, powiatu tomaszowskiego oraz wszystkich sympatyków sportów zimowych. Wstęp na trybuny jest bezpłatny, dlatego wydarzenie może być ciekawą propozycją zarówno dla stałych kibiców, jak i rodzin z dziećmi.Zawody odbędą się w Arenie Lodowej przy ul. Strzeleckiej 24/26. To kolejna okazja, by zobaczyć w Tomaszowie Mazowieckim sportową rywalizację na wysokim poziomie. Data rozpoczęcia wydarzenia: 07.11.2026
XXI Tomaszowski Bieg Niepodległości

XXI Tomaszowski Bieg Niepodległości

Biało-czerwony Tomaszów pobiegnie dla NiepodległejMiejskie Centrum Kultury zaprasza dzieci, młodzież i dorosłych do udziału w XXI Tomaszowskim Biegu Niepodległości. Wydarzenie odbędzie się 11 listopada 2026 roku i będzie okazją do wspólnego, aktywnego świętowania rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości.Start biegu zaplanowano na godzinę 12:30 na placu Kościuszki w Tomaszowie Mazowieckim, po zakończeniu oficjalnych uroczystości patriotyczno-religijnych. Trasa będzie liczyć około 1500 metrów, a samo wydarzenie ma charakter rekreacyjny.Dla kogo jest to wydarzenie?Do udziału zaproszeni są zarówno uczestnicy indywidualni, jak i grupy zorganizowane, w tym szkoły, stowarzyszenia, organizacje społeczne, zakłady pracy oraz firmy. W biegu liczy się przede wszystkim wspólnota, obecność i radość ze świętowania, a nie sportowy wynik.Dzieci poniżej 13. roku życia mogą wziąć udział wyłącznie pod opieką osoby pełnoletniej. Zgłoszenia niepełnoletnich uczestników dokonuje rodzic lub opiekun prawny.Zapisy i organizacjaGrupy zorganizowane mogą zgłaszać swój udział do 6 listopada. Uczestnicy indywidualni będą mogli zapisać się również w dniu wydarzenia. Formularz zgłoszeniowy wraz z wymaganym oświadczeniem należy dostarczyć do Biura Biegu w Miejskim Centrum Kultury przy placu Kościuszki 18.W dniu zawodów zbiórka i weryfikacja uczestników odbędą się w godzinach 11:30–12:15 w namiotach ustawionych przed siedzibą MCK. Organizatorzy zachęcają, by założyć białe i czerwone elementy stroju, by centrum miasta zamieniło się w żywą biało-czerwoną flagę.Utrudnienia w ruchuW związku z organizacją biegu 11 listopada w godzinach 11:30–13:30 wystąpią czasowe utrudnienia w ruchu samochodowym. Obejmą one plac Tadeusza Kościuszki oraz aleję Piłsudskiego na odcinku od placu Kościuszki do ulicy Legionów, w obu kierunkach. Data rozpoczęcia wydarzenia: 11.11.2026

Polecane

Dwie sekundy, dwa ludzkie życia. Czy gra na telefonie doprowadziła do tragedii na S8 pod Czerniewicami?

Dwie sekundy, dwa ludzkie życia. Czy gra na telefonie doprowadziła do tragedii na S8 pod Czerniewicami?

Dwóch ludzi nie żyje. Trzeci przeżył, bo — jak sam mówi — znalazł się o sekundę wcześniej w miejscu, które osłoniło go przed uderzeniem. Tragiczny wypadek na drodze ekspresowej S8 pod Czerniewicami z 25 sierpnia 2026 roku powraca za sprawą nowych, niepokojących ustaleń dziennikarskich. Według portalu BRD24.pl na telefonie 37-letniego kierowcy ciężarówki, która uderzyła w samochód serwisowy, miała być uruchomiona gra przypominająca kasynowe automaty. Dane z urządzenia wskazują na wielogodzinne korzystanie z takich aplikacji. Czy ekran smartfona okazał się ważniejszy od obserwowania drogi? To pytanie, na które śledczy wciąż poszukują odpowiedzi. Pewne jest natomiast, że dwóch mężczyzn już nigdy nie wróci do swoich rodzin. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 16:06
Adrian Witczak i trudna lekcja wiarygodności

Adrian Witczak i trudna lekcja wiarygodności

W szkolnym dzienniku za brak odpowiedzi można dostać jedynkę. W polityce konsekwencje bywają znacznie poważniejsze, choć na świadectwie poselskim nie pojawiają się stopnie. Są za to głosowania, które pozostają zapisane na zawsze. I właśnie taki sprawdzian przeszedł w ostatnich dniach Adrian Witczak, poseł Koalicji Obywatelskiej z Tomaszowa Mazowieckiego, z zawodu nauczyciel i członek sejmowej Komisji Edukacji i Nauki. Najpierw pojawiły się pytania o zachowanie posła-nauczyciela z KO podczas posiedzenia komisji. Później przyszły wyniki imiennych głosowań na sali plenarnej. Te nie pozostawiają wątpliwości: Witczak dwukrotnie opowiedział się przeciw propozycjom dodatkowego podwyższenia ustawowych wskaźników nauczycielskich wynagrodzeń. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 12:18
Sto ulotek przeciwko imperium strachu. Tomaszowskie „Orlęta” i noc, za którą płacono latami więzienia

Sto ulotek przeciwko imperium strachu. Tomaszowskie „Orlęta” i noc, za którą płacono latami więzienia

Mieli po kilkanaście lat, szkolne zeszyty, plany na przyszłość i odwagę, której zabrakło wielu dorosłym. Nie dysponowali armią, pieniędzmi ani politycznym zapleczem. Mieli za to maszynę do pisania, garść konspiracyjnych ulotek i przekonanie, że Polska nie musi na zawsze pozostać sowieckim satelitą. W nocy z 7 na 8 listopada 1951 roku młodzi mieszkańcy Tomaszowa Mazowieckiego, skupieni w antykomunistycznej organizacji „Orlęta”, rzucili wyzwanie stalinowskiej dyktaturze. Władza odpowiedziała tak, jak odpowiadały totalitaryzmy: aresztowaniami, brutalnymi przesłuchaniami i wyrokami liczonymi w latach więzienia. Dziś, dokładnie 75 lat później, warto przypomnieć historię, która mogłaby posłużyć za scenariusz poruszającego filmu. Tym bardziej że rozegrała się nie gdzieś daleko, lecz na ulicach naszego miasta. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 09:44 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 1
Suede – „Head Music” (1999). Piękni ludzie, brudne sny. Ostatni taniec przed końcem wieku

Suede – „Head Music” (1999). Piękni ludzie, brudne sny. Ostatni taniec przed końcem wieku

Londyn końca lat dziewięćdziesiątych nie przypominał już miasta, które kilka lat wcześniej zakochało się w britpopie. Imprezy trwały, neony świeciły coraz mocniej, a ludzie, którzy niedawno śpiewali o młodości, seksie i wolności, zaczynali odkrywać, że poranki bywają znacznie bardziej bolesne niż noce. Britpop utracił niewinność, narkotyki przestały być obietnicą przygody, a piękni chłopcy w obcisłych koszulach coraz częściej wyglądali jak bohaterowie powieści Breta Eastona Ellisa, którzy zgubili drogę z klubu do własnego mieszkania. W takim świecie pojawił się „Head Music”, czwarty album Suede. Brett Anderson nie był już młodym dandyskiem rzucającym wyzwanie brytyjskiej obyczajowości. Przypominał raczej arystokratę dekadencji, który po całonocnym przyjęciu patrzy w lustro i odkrywa, że makijaż nie potrafi ukryć zmęczenia. Richard Oakes nadal umiał podpalić piosenkę jednym gitarowym riffem, Neil Codling otwierał drzwi do elektronicznego świata, a producent Steve Osborne pokrywał wszystko połyskiem syntezatorów i klubowych rytmów. Powstała płyta pełna sprzeczności: zmysłowa i chłodna, przebojowa i dziwaczna, chwilami olśniewająca, a miejscami ocierająca się o autoparodię. „Head Music” nie jest największym arcydziełem Suede. To fascynujący portret zespołu, który próbował zatańczyć w przyszłość, choć jedną nogą nadal tkwił w ruinach własnych marzeń. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 09:15
7 listopada w historii. Rząd Daszyńskiego, dramat tomaszowskiego getta i ostatnie pożegnanie Leonarda Cohena

7 listopada w historii. Rząd Daszyńskiego, dramat tomaszowskiego getta i ostatnie pożegnanie Leonarda Cohena

Historia nie zawsze potrzebuje wielkich bitew, aby zmieniać losy narodów. Czasem wystarczy nocne spotkanie kilku polityków, drukowana w konspiracji ulotka albo zarządzenie okupanta, które z dnia na dzień zamienia miejską ulicę w granicę między życiem a śmiercią. 7 listopada 1918 roku w Lublinie rodził się rząd niepodległej Polski. W 1941 roku niemieccy okupanci zaostrzali izolację żydowskich mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego. Dziesięć lat później tomaszowska młodzież rzucała wyzwanie stalinowskiej dyktaturze. Tego dnia urodzili się Maria Skłodowska-Curie, Albert Camus i Joni Mitchell, a przed dziesięciu laty odszedł Leonard Cohen. Nasze kalendarium historyczne 7 listopada prowadzi przez politykę, wojny, naukę, literaturę i muzykę, przypominając, że wielka historia zawsze ma również swój lokalny, bardzo ludzki wymiar. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 07:39
Ujazd zaprasza na finał projektu łączącego historię miasta z nowoczesną grą Dwie sekundy, dwa ludzkie życia. Czy gra na telefonie doprowadziła do tragedii na S8 pod Czerniewicami? Trzy miejsca w czołowej trójce! Panczeniści Pilicy Tomaszów mocno rozpoczęli Puchar Polski Mgła jak ściana. IMGW ostrzega przed niebezpieczną nocą. Tomaszów Mazowiecki również na mapie zagrożeń Adrian Witczak i trudna lekcja wiarygodności Sto ulotek przeciwko imperium strachu. Tomaszowskie „Orlęta” i noc, za którą płacono latami więzienia Suede – „Head Music” (1999). Piękni ludzie, brudne sny. Ostatni taniec przed końcem wieku Anioły mają skrzydła z papieru. Świąteczny konkurs MCK dla najmłodszych artystów Kiedy świat milknie, przemawia dźwięk. Niezwykła ceremonia mis i gongów w tomaszowskim MCK Tkacz 7 listopada w historii. Rząd Daszyńskiego, dramat tomaszowskiego getta i ostatnie pożegnanie Leonarda Cohena Dwudniowa wizyta przewodniczącej Parlamentu Europejskiego w Warszawie Mgła, dwie przerwy i trzy ciosy po 90. minucie. Lechia Tomaszów przegrała w Sieradzu 0:3
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama
Północna obwodnica Tomaszowa wraca do gry. Miasto zamawia koncepcję trasy przez rzekę i tory

Północna obwodnica Tomaszowa wraca do gry. Miasto zamawia koncepcję trasy przez rzekę i tory

Około 2,7 kilometra nowej drogi, most nad rzeką, tunel lub wiadukt przy torach kolejowych i rondo na drodze wojewódzkiej nr 713. Tomaszów Mazowiecki rozpoczyna kolejny etap przygotowań do budowy północnej obwodnicy miasta. Samorząd ogłosił przetarg na opracowanie koncepcji inwestycji, której realizacja mogłaby istotnie zmienić układ komunikacyjny Tomaszowa. W dokumentacji pojawia się również kwestia gruntów przeznaczonych do ewentualnych wywłaszczeń. Zanim jednak na trasę wyjadą maszyny budowlane, trzeba będzie odpowiedzieć na wiele pytań. Przede wszystkim: którędy dokładnie pobiegnie droga, ile będzie kosztować i kto zapłaci za jej budowę?
Dunapack z pozwoleniem na budowę w Podkonicach Dużych. Co zmieni nowa inwestycja przemysłowa w powiecie tomaszowskim?

Dunapack z pozwoleniem na budowę w Podkonicach Dużych. Co zmieni nowa inwestycja przemysłowa w powiecie tomaszowskim?

W północnej części powiatu tomaszowskiego szykuje się kolejna inwestycja przemysłowa. Dunapack Packaging Polska, producent tektury falistej i opakowań, otrzymał pozwolenie na budowę obiektu produkcyjno-magazynowego w Podkonicach Dużych, na terenie gminy Czerniewice. Decyzję wydał 2 listopada 2026 roku Starosta Tomaszowski. Przedsięwzięcie może przynieść nowe miejsca pracy, dodatkowe wpływy podatkowe i impuls rozwojowy dla lokalnej gospodarki. Na razie jednak więcej wiadomo o administracyjnej stronie inwestycji niż o jej rzeczywistej skali i przyszłym oddziaływaniu na otoczenie.
Zaczepianie dzieci pod szkołą i pytania o „Słoneczko”. Jak Tomaszów chroni najmłodszych?

Zaczepianie dzieci pod szkołą i pytania o „Słoneczko”. Jak Tomaszów chroni najmłodszych?

Śledztwo dotyczące zaczepiania dzieci w pobliżu Szkoły Podstawowej nr 10 w Tomaszowie Mazowieckim może wkrótce wejść w kolejny etap. Według informacji przekazanych redakcji w sprawie mają zostać przedstawione zarzuty. Prokuratura nie potwierdziła jednak jeszcze publicznie takiej decyzji. Tymczasem historia z tomaszowskiej „dziesiątki” przypomina inne niepokojące wydarzenia, o których nasze miasto wolałoby zapomnieć. Przypadki internetowego wabienia nieletnich, prawomocne skazania za przestępstwa seksualne wobec dzieci, kontrowersje wokół fotografowania maluchów nad Pilicą i wreszcie sprawa wychowanek domu dziecka, które według relacji przedstawionej na komisji Rady Powiatu miały sprzedawać swoje zdjęcia w internecie. W tej ostatniej historii szczególnie bulwersują pytania o postępowanie prokuratury, która — według ustaleń naszej redakcji — zakończyła sprawę, nie zabezpieczając nawet nagrania zawierającego istotne wypowiedzi.
Koniec oczekiwania na remont dworca? Dziś PKP mają podpisać umowę z wykonawcą

Koniec oczekiwania na remont dworca? Dziś PKP mają podpisać umowę z wykonawcą

Po miesiącach oczekiwania, kolejnych przesunięciach terminów przetargu i dziewięciu ofertach złożonych przez zainteresowane firmy nadchodzi przełom w sprawie modernizacji dworca kolejowego w Tomaszowie Mazowieckim. W środę, 4 listopada 2026 roku, Polskie Koleje Państwowe mają podpisać umowę z wykonawcą przebudowy zabytkowego budynku. W wydarzeniu weźmie udział minister infrastruktury Dariusz Klimczak. Wszystko wskazuje na to, że jedna z najbardziej oczekiwanych inwestycji kolejowych w mieście wreszcie przechodzi z etapu zapowiedzi do realizacji.
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Pacjent Treść komentarza: Szpital to plac zabaw dla polityków i karierowiczów. Ludzie którzy sie nie znają. Ale kasa musi sie zgadzać. Nie zależy na pacjentach. A pacjenci jadą do innych szpitali. Źródło komentarza: „Szpital to nie arena politycznej wojny”. Mocna odpowiedź na zarzuty wokół TCZ Autor komentarza: ATHLECOR Treść komentarza: Czy redakcja może potwierdzić godzinę startu 11 listopada? W artykule jest 12:30, a w kalendarzu Miejskiego Centrum Kultury o 12:30 podano rozgrzewkę na placu Kościuszki, a o 13:00 start. W obu zapowiedziach weryfikacja uczestników kończy się o 12:15, więc warto dotrzeć do namiotów przy MCK przed tą godziną. Źródło komentarza: Biało-czerwony Tomaszów pobiegnie dla Niepodległej! Przed nami 21. Bieg Niepodległości Autor komentarza: Zośka Treść komentarza: Po co zamiata się pod dywan? Należy wszysto dokładnie sprawdzić i jeśli nic się nie stało poinformować. Jeśli jednak pozostaje cień wątpliwości to czy Ci, którzy zamiatają pod dywan biorą na swoje karki odpowiedzialność? Otóż nie. Znów się zmiata. Dramat. Źródło komentarza: Zaczepianie dzieci pod szkołą i pytania o „Słoneczko”. Jak Tomaszów chroni najmłodszych? Autor komentarza: Byt kształtuje świadomość, byłaby lepsza szkoła byłby inne poglądy, wiele rzeczy byłoby innych Treść komentarza: Syn chyba żyje na kocią łapę, że tak przychylnym okiem o „liberalizacji obyczajów”, a jak tam LGBTQ+ wypadłi? Chyba uuuuu? Ten z Niebrowa co te dzieci zaczępial jest transem, to temat ciekawy, gdyby mial babę pewnie nie byłby ciekawy? Źródło komentarza: Życie bez ślubu? Tak. Zdrada i łapówki? Zdecydowane nie. CBOS pokazuje, gdzie Polacy stawiają moralne granice Autor komentarza: Tomaszowianin Treść komentarza: Młody działacz KO i sparwa która ucicha.... Wszystko jasne i logiczne... A potem jeszcze przesiadywał na basenie w 10 i przez szybkę obserwował.... Źródło komentarza: Zaczepianie dzieci pod szkołą i pytania o „Słoneczko”. Jak Tomaszów chroni najmłodszych? Autor komentarza: ixi Treść komentarza: Znalazł się wielbiciel wątpliwej jakości zabytków. Ten budynek, to jest taki zabytek, jakim kiedyś była moja teściowa. Świeć Panie nad Jej duszą. Źródło komentarza: „Włókniarz” bez happy endu? Jedna oferta, możliwe unieważnienie przetargu i 41 milionów złotych w tle
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama