Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 11 sierpnia 2026 02:40
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Prawym okiem: Urawniłowka

Rzadko zdarza mi się komentować, to co się dzieje w ogólnopolskiej polityce. Wolę swoją uwagę koncentrować na naszym lokalnym podwóreczku. Tym razem do napisania felietonu sprowokował mnie wpis tomaszowskiego posła, Rafała Wójcikowskiego.

Może nie zwróciłbym na niego uwagi, gdy dokonał go reprezentujący pisowskich socjalistów Telus, lub jakiś były poseł firmujący postkomunistów, których w Sejmie na szczęście już nie ma. Jednak tu mamy do czynienia z parlamentarzystą, którego rekomendowało na listę Kukiz15 Stowarzyszenie KOLIBER, a więc liberalizm i idea państwa prawa nie powinny być mu obce.

Przy okazji ostatnich wyborów parlamentarnych pojawiło się i stało się modne słowo: "antysystemowy". Geneza jego znaczenia opiera się o kontestację zastanego układu politycznego i sytemu prawnego, wspierającego partiokrację. Bardzo szybko jednak tę antysystemowość zaczęto mylić z anarchią. Zamiast tworzyć nowy ład, uznano, że łatwiej jest zburzyć stary porządek.

Wpis dokonany przez Rafała Wójcikowskiego, który mnie sprowokował brzmi tak:

 

Pierwsza nowelizacja ustawy, przy której pracowałem w Sejmie RP dotyczyła 70% stawki PIT od ponadnormatywnych odpraw w podmiotach publicznych. To jest jakiś symbol, że wolnorynkowiec podwyższa podatki oszustom działającym w majestacie prawa. Być może wbrew naszym UPeeRowskim diagnozom, największym problemem Polski nie jest rozbuchany socjalizm ale zepsucie państwa, które umożliwia takie patologie.

"Stanowisko PiS wsparł w imieniu klubu Kukiz'15 Rafał Wójcikowski. Podkreślał, że patologią są sytuacje, gdy ktoś wchodzi do władz spółki skarbu państwa tylko po to, by wziąć wysoką odprawę. "Nie zgodzimy się z tym" - powiedział.

Ubolewał, że stawka tego podatku może być zgodnie z prawem niższa niż 75 proc. "Premier Węgier Victor Orban wprowadził 90 proc. podatku i jakoś świat się nie zawalił" - mówił Wójcikowski."

 

Przyznam, że mocno mnie rozczarował, bo sam przed wyborami mówiłem wszystkim, że to sensowny jest kandydat a tu proszę, taki pasztet. Od razu więc napiszę, że nie popieram gigantycznych odpraw wypłacanych partyjnym funkcjonariuszom, kiedy partyjni funkcjonariusze, zrzeszeni w konkurencyjnym gangu pozbawiają ich roboty.


Często pieniądze dostają ludzie, którzy nie mają żadnej wiedzy, a w pracy po prostu bywają. Należy więc oczywiście ten patologiczny stan rzeczy zmienić. Zmiana jednak musi być mądra a nie stanowić jedynie politycznej wendetty.

Już samo użycie słowa "ponadnormatywne" budzi złe skojarzenia, wyjęte jakby wprost z prawa Polski Ludowej. Wtedy też były ponadnormatywne różne rzeczy. Ludzie mieli ponadnormatywne mieszkania, więc dokwaterowywano im lokatorów. Kupił ktoś stary samochód, płacił podatek od wzbogacenia. Rolnik to był kułak, a przedsiębiorca złodziej, którego należało ukarać "domiarem".

Cóż to więc za słowo i co tak naprawdę jest ponadnormatywne. Poseł twierdzi, że odprawa przewyższająca trzymiesięczne wynagrodzenie. Może i tak. Tylko dla mnie może to być wynagrodzenie, wypłacane polskim piłkarzom. Zarabiają dużo a sukcesów mają mało.

Ustawa (właściwie jej nowelizacja), o której pisze poseł i żałuje, że podatek jest tak niski, to psucie polskiego prawa, które moim zdaniem, jest niezgodne z konstytucją. Zaczynam się bać, że sposobem na rozwiązanie problemów mieszkaniowych będzie określenie normy powierzchni użytkowej mieszkania na jedną osobę i dokwaterowanie lokatorów. Trzeba wprowadzać uregulowania konstytutywne a nie represywne. Nie obciążać podatkami ale uregulować temat tego rodzaju odpraw w przyszłości /zamiast łamać zasadę nierektroaktywności/ i określić np. ich maksymalny poziom. Takie działania ad hoc, to jedynie przygotowanie do oczyszczania spółek Skarbu Państwa z działaczy PO, by można w nich ulokować działaczy PiS, a przy okazji wyczyścić im portfele.

Wątpliwości budzi przede wszystkim wspomniana przez mnie urawniłowka. Nowelizacja wszystkich traktuje po równo. Warto jej się więc przyjrzeć, bo zawiera dyskusyjne sformułowania, które można interpretować w sposób niejednoznaczny. Poniżej całość tworu legislacyjnego.

 

1) w art. 30:
a) w ust. 1 w pkt 14 kropkę zastępuje się średnikiem i dodaje się pkt 15 i 16 w brzmieniu:
„15) z tytułu odszkodowań przyznanych na podstawie przepisów o zakazie konkurencji, jeżeli zobowiązaną do zapłaty odszkodowania jest spółka, w której Skarb Państwa, jednostka samorządu terytorialnego, związek jednostek samorządu terytorialnego, państwowa osoba prawna lub komunalna osoba prawna dysponują bezpośrednio lub pośrednio większością głosów na zgromadzeniu wspólników albo na walnym zgromadzeniu, w tym także na podstawie porozumień z innymi osobami, w części, w której wysokość odszkodowania przekracza wysokość wynagrodzenia otrzymanego przez podatnika z tytułu umowy o pracę lub umowy o świadczenie usług wiążącej go ze spółką w okresie sześciu miesięcy poprzedzających pierwszy miesiąc wypłaty odszkodowania – w wysokości 70% tej części należnego odszkodowania;

 

 

Fragment, który zaznaczyłem pogrubioną czcionką będzie moim zdaniem polem do dowolnej interpretacji przez urzędników skarbowych ale i płatników podatku. nie jest jasne, czy podatek w wysokości 70% naliczany będzie dopiero, kiedy przekroczy równowartość 6 pensji, czy jednej pensji z okresu minionych 6 miesięcy.

 


Panowie i panie posłowie, pałający żądzą odwetu, zapomnieli, co leży u podstaw wprowadzania zakazów dotyczących konkurencji. W przypadku podmiotów publicznych takie zapisy umowne mają zabezpieczać interesy Państwa. Odszkodowanie więc powinno być równoważne ze stratami finansowymi w realnej wysokości, gdyby taki zapis w umowie nie funkcjonował.

Mówiąc prościej, pracując np. w strategicznej dla gospodarki Polski spółce pracownik, posiadać może informacje, które będą cenne dla partnerów oraz konkurentów rynkowych. Oczywistym jest, że ich udostępnienie może wiązać się ze stratami dla spółki lub stawiać ją w niekorzystnej pozycji negocjacyjnej.

Wprowadzając zakazy umowne zatrudnienia w takich podmiotach lub świadczenia na ich rzecz usług, mamy na celu ochronę interesów podmiotu publicznego. Pracownik taki otrzymuje odszkodowanie, które i tak jest niższym kosztem, niż straty, jakie mogą wynikać z wykorzystania jego wiedzy przez konkurencję. To odszkodowanie powinno być uzależnione od okresu, w jakim zakaz będzie obowiązywać. Może to być na przykład rok, jeśli spółka uzna, że po roku posiadane informacje będą mało przydatne dla konkurencji. Należy przy tym pamiętać, że istnieją branże, w których wprowadzenie zakazów umownych w praktyce eliminuje daną osobę z rynku pracy, bo mogłaby wykorzystywać nie tylko posiadaną wiedzę ale i nabyte kontakty.

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

ok 03.12.2015 12:46
powiem,tak był LEPER i jego kompani,był PALIKOT jego świta penisem,teraz KUKIZ z swoimi cymbalistami.nie mają żadnego programu.widać po p.pośle.będą glosować jak JARUŚ każe.zamiast merytoryki,to powtarzają slogan o zmianie KONSTYTUCJI ,wiedząc,że nie mają większości do tych zmian,myślą że zatrą swoją niekompetencje. pewnie,że wrócą czasu PRL. KU.....A JANOSIKI XXI WIEKU z naszym posłem naczele!!!!!!!!!!

rok PO wyborach 30.11.2015 20:35
Mariusz , mentalność tak celnie opisywana jestw każdym z nas . Po co ukrywać że jest inaczej , szarady, roszady, przebieranki i malowanie barw na okoliczność. Wystarczy prosto, po ludzku , jak pisał klasyk na banerach Bliżej ludzi .

kiki 30.11.2015 14:29
Odprawy ?...- zalegalizowane złodziejstwo wypracowanego mienia społecznego i robotniczego.

Asocial 30.11.2015 14:18
Rafał, zlikwidujcie całkowicie odprawy. Po co tak mieszać. Trzeba płacić tylko za pracę. Pozdrawiam i kibicuje.

Leon 30.11.2015 13:01
No i Mariusz pozamiatał argumentacją pana posła.

30.11.2015 12:08
Szanowny Panie Pośle.Na początku odniosę się do wcześniejszych Pańskich wypowiedzi. 1. Napisał Pan, ze było mało czasu na uchwalenie lepszego rozwiązania. Partia obecnie rządząca w trakcie kampanii wielokrotnie przekonywała, że ma szuflady pełne ustaw. Obecnie widać, że przejęcie władzy i błyskawiczne nocne uchwalanie było wcześniej zaplanowane jednak ustawy i uchwały to nie źródła prawa a zwykłe knoty. Pański komitet wyborczy z P.Kukizem na czele nie miał żadnego programu ani gotowych ustaw. Czy naprawdę musicie teraz bezmyślnie klepać wszystko co Wam Wielki Brat podsunie? 2. Słuszne jest zwalczanie patologii polegających na pobieraniu odpraw nie współmiernych do rzeczywistego wkładu pracy danego zatrudnionego. Patologia ta mimo, że karygodna, funkcjonuje jednak w granicach obowiązującego prawa. Zmieniliście to prawo? Nie. Wy z zalegalizowaną patologią walczycie niestety niezgodnie z prawem. Dodatkowe opodatkowanie wynagrodzeń uzależnione od tego kto jest właścicielem spółki jest zwyczajnie niekonstytucyjne. Nie wierzę, że wszyscy posłowie, którzy klepnęli tą ustawę byli tak tępi by o tym nie wiedzieć. Obawiam się, że po uznaniu przepisów przez TK za niezgodne z Konstytucją podniesiecie krzyk, że to "skorumpowany TK" jest temu winien i trzeba wymienić więcej sędziów. Nikt nie ma złudzeń, że partia obecnie rządząca w tej kadencji obsadzi nie mniej stołków "z nadania politycznego" niż poprzednicy. Za 4 lata niezgodność z konstytucją obecnie uchwalonej ustawy nie będzie im a może i Wam już tak przeszkadzać. 3. Panie Pośle, demokracja to taki system, w którym wyborcy wybierają ludzi, których uważają za mądrych i kompetentnych. Fakt wyboru na posła oznacza, że ludzie uwierzyli w Pańskie kompetencje ale nie oznacza automatycznie, iż te kompetencje Pan posiada. Dotyczy to wszystkich wybranych. Posiadanie możliwości przegłosowania w parlamencie każdej głupoty nie oznacza, że automatycznie jest ona mądrością. Życzę Panu, Panie Pośle, żeby Pan o tym pamiętał do końca kadencji. Jeśli mój anonimowy nick Panu przeszkodzi to pragnę poinformować, że Admin ma dostęp do moich danych a polemika z Panem nie jest mi tak naprawdę potrzebna. Ważne by współtworzył Pan mądre prawo zamiast tłumaczyć się przed wyborcami z współtworzenia głupiego.

29.11.2015 21:19
Zaczyna bawić mnie ta wymiana opinii. Tak więc raz jeszcze. 1. Rozumiem więc, że nowelizacja dotyczy umów i kontraktów zawartych po 1 stycznia przyszłego roku? Zacytowałem ją w powyższym felietonie prawie w całości. Nie ma tam takiej wzmianki. Gdyby tak było, to faktycznie osoby podpisujące nowe kontrakty podejmowałyby decyzje o własnym zatrudnieniu według nowych reguł i z pełną świadomością konsekwencji, jakie ze sobą niosą. Skoro tak nie jest, to wprowadzony przepis niczym nie różni się od grabieży pieniędzy z OFE. 2. Ależ to pan zrównuje wszystkich używając niestosownych epitetów i oskarżeń. Z kolei uchwalone przez Was przepisy zrównują wszystkich od strony prawnej. 3. Demagogia to stosowanie m.in. oskarżeń nie popartych żadnymi faktami a jedynnie domniemaniami. Traktowanie wszystkich jak złodziei, oszustów i malwersantów. Sam niech pan oceni. 4. Przykład ten podałem jako obrazujący bezsensowność tego rodzaju działań. Gonienie w piętkę i nic więcej. Jak się nie wie co zrobić, to się robi pokazówki "pod publiczkę". Tłuszcza klaszcze, bo przecież tamci mają, a skoro mają, to na pewno ukradli. Teraz ci im zabral, więc może są lepsi? Czy aby na pewno? Ustawa nie rozróżnia osób zatrudnionych przed wyborami i po wyborach. Traktuje wszystkich jednakowo. Napiszę to raz jeszcze. Działanie na szkodę spółki? Prokutaror. Krótko i na temat. Nie posługuję się tu nazwami partii. Już pisałem o swoim stosunku do wszystkich. A nie posługuje się nimi dlatego, że nie mają one znaczenia dla mojej opinii. Fundamentem Państwa jest racjonalne prawo nie działające wstecz. Inaczej obywatel nie może być pewien własnej przyszłości a to Państwo przestaje pełnić w stosunku do niego funkcję służebną i to obywatel pozostaje w pozycji klienckiej. Ma się rozumieć, że należało robić. Rozwiązać umowy. Uchwalić nowe zasady a następnie sprawdzić legalność podpisywanych umów. 4.bis. To nie jest sprawiedliwość, tylko chaos i właśnie anarchia. Dodałbym jeszcze hipokryzję i przywołał konkretny przykład Tomaszowskiej Fabryki Filców Technicznych. 5. Pytałem o konkretny przepis Konstytucji. 6. I znowu. Jak się nie ma argumentów, używa się określników. Nikogo nie wybielam. Napisałem przecież wprost: nie popieram gigantycznych odpraw wypłacanych partyjnym funkcjonariuszom, kiedy partyjni funkcjonariusze, zrzeszeni w konkurencyjnym gangu, pozbawiają ich roboty. Często pieniądze dostają ludzie, którzy nie mają żadnej wiedzy, a w pracy po prostu bywają. Należy więc oczywiście ten patologiczny stan rzeczy zmienić. Zmiana jednak musi być mądra a nie stanowić jedynie politycznej wendetty. Dla każdego wolnościowca to rzecz oczywista. I na koniec zapytam. Co zrobicie, jeśli Trybunał konstytucyjny uzna wprowadzone przepisy za niezgodne z ustawą zasadniczą? Będziecie zwracać pieniądze z odsetkami? To ma być uczciwe wobec "zwykłych" Polaków?

wert 29.11.2015 20:39
Panie pośle proszę nie przejmować się tymi jazgoczącymi frustratami, tylko robić swoje. Cokolwiek byście nie zrobili to oni i tak zawsze będą krzyczeć, że to żądza odwetu i populizm. Swinia zawsze głośno kwiczy, gdy odciąga ją się od koryta pełnego żarcia. Macie dobry kierunek.

Rafał Wójcikowski 29.11.2015 20:18
1. Nikt nie zmienia reguł w czasie trwania. Ustawa będzie obowiązyywać od 01.01.2016. 2. Nikt nie zrównuje wszystkich. 3. A demagogią jest stosowanie pojęć raz w kategoriach prawnych a raz w etycznych - w zależności od wygody stosującego. 4. Nie będziemy zmieniać kodeksu pracy, ale te osoby jeśli uczynią tak jak Pan pisze, same sobie wystawią świadectwo i taki zarząd (który zatrudni obecnie te setki osób) z pewnością będzie się tłumaczył przed odpowiednimi organami z działania na szkodę spółki. Wg Pana nie należało nic zrobić i pozwolić na wypłaty wielomilionowych odpraw i odszkodowań tmy fachowcom zatrudnionym przez PO i PSL po wyborach tylko po to aby pobrać sute odprawy. 4. Lepsza jest sprawiedliwość, którą zwolennicy PO będą nazywać populizmem i anarchią niż oligarchia i uwłaszczenie na państwowych pieniądzach zwne przez Po sprawiedliwością i stabilnym systemem. 5. Podatki sankcyjne w Polsce to stawka 75%, podatek niesankcyjny nie może być wyższy niż sankcyjny. 6. To co Pan mówi o populizmie i społeczeństwie, jest wyjątkowo krzywdzące zwykłych Polaków, zaś wyjątkowo wybielające obecne pseudoelity spod znaku PO i PSL, których nieuczciwe i nieetyczne zawłaszczanie majątku narodowego Pan broni w imię ... no właśnie czego ?

1putin 29.11.2015 18:05
Panie Pośle, Państwa logika argumentacji jest warta co najwyżej logiki jakiegoś trapera , rapera no co najwyżej piosenkarza estradowego. Skończyła się już kampania wyborcza, skończyło się pustosłowie i populizm, trzeba by wykazać się choć elementarną wiedzą i logiką. Dziwię się , że Pan człowiek wydawałoby się wykształcony babrze się w szambie mówiąc ,że to twaróg.

Rafał Wójcikowski 29.11.2015 20:20
Przykro mi, ale do tego typu anonimowych wypowiedzi, trudno się odnieść - to zwykły hejt

1putin 30.11.2015 10:18
to taki sam hejt jak i Wasze wypowiedzi i działalność parlamentarna. Negujecie ustawy o których nie macie bladego pojęcia, chcecie rozwalić Państwo nie dając żadnej rozsądnej alternatywy, forsujecie i popieracie rozwiązania "prawne" które są zaprzeczeniem logiki, prawa i zdrowego rozsądku. Jesteście zwykłymi, destrukcyjnymi, anarchistami wspierającymi totalitarne ugrupowanie . Dlaczego? , bo "muzykanci" chcą nadal istnieć nie mają żadnej koncepcji dla kraju. Kiedyś mówiło się o takich " przykleiło się guano okrętu i krzyczy płyniemy". A dyskutować z Waszmością pod pełnym imieniem i nazwiskiem owszem mógłbym gdyby nie to ,że boję się że pogwałcicie moje prawa tak jak pogwałciliście je nocą w Sejmie forsując hańbiącą Polskę ustawę o TK . U Was nawet prawo działa wstecz więc proszę nie wypisywać "ex cathedra " pouczeń o otwartości dyskusji. My zwykli Polacy immunitetu nie mamy i nie możemy się za nim schować.

marek 29.11.2015 16:59
Czyli wzorce plyną z Torunia?

29.11.2015 16:35
Populizm i to dosyć tani, bo obliczony na negatywne emocje społeczeństwa nienawidzącego każdego, kto ma więcej. To żadna sprawiedliwość, kiedy zmieni się reguły gry w czasie jej trwania i zrównanie wszystkich. O tym, że jest to populizm świadczy pejoratywne określenie "wyłudzanie". Wyłudzenie jest przestępstwem, więc należy złożyć zawiadomienie do właściwych organów. Doprowadzenie do niekorzystnego dysponowania mieniem publicznym jest skodyfikowane w KK. Oczywiście, że całość mojego komentarza dotyczy kwestii nowelizacji ustawy o podatku dochodowym, poza ostatnią częścią, która stanowi odpowiedź na Pański (rzeczywiście nie na temat) wtręt z poprzedniego komentarza. Żeby podkreślić jeszcze absurdalność Państwa argumentacji przytoczę inny przykład. Co zrobicie, jeśli ci prezesi tych wszystkich spółek jeszcze przed odwołaniem ich ze stanowisk pozatrudniają w nich setki osób na różnego rodzaju umowy o pracę. Np. sześciomiesięczne bez możliwości wcześniejszego wypowiedzenia bądź dłuższe w których ten okres wypowiedzenia zostanie określony na poziomie kilku miesięcy? Będziecie wtedy zmieniać Kodeks Pracy w trybie nocnym przyspieszonym? Populizm i anarchia. Nic więcej. System zarządzania tworzący niebezpieczne precedensy. Z ciekawości zapytam jeszcze: który z artykułów Konstytucji RP wprowadza ograniczenie w wysokości podatku dochodowego.

niedzielnik 29.11.2015 15:38
Co tam odprawy Panie radny przyjrzyj się dodatkom specjalnym ...

Ajdejano 29.11.2015 12:07
Do wpisu nr 2. W sprawie jednego małego drobiazgu: niech pan nie bierze w cudzysłów określenia - partyjnych gangów. Ja określałbym te tzw. "partie polityczne" inaczej: to partyjne przestępcze gangi, podpadające pod przepisy karne w zakresie przestępczości zorganizowanej. I niech pan tu kitu nie wstawia, sugerując, że dopiero wy doprowadzicie wszystko do normy. Do jakiej normy ?! Oczywiście - do waszej "normy". Od pokoleń, po każdych wyborach objawiają się ich zwycięzcy - zbawcy narodu. Napiszę jak ten ruski: pażiwiom - uwidzim !!!

Rafał Wójcikowski 29.11.2015 11:11
1. Nie widzę anarchii, o której Pan pisze. 2. Gdyby było więcej czasu, to z pewnością przygotowano by lepsze rozwiązanie (pod względem prawa) ograniczające praktyki złodziejskich odpraw i odszkodowań dla osób zatrudnionych w spółkach SP tylko po to, aby zrobić skok na kasę. Ponieważ nowelizacja musi być opublikowana do 30.11.2015, żeby wejść w życie od 01.01.2016, zdecydowano się na tego typu tymczasową ale skuteczną protezę. 3. Słowo "ponadnormatywne" oznacza ze coś znacząco odbiega od przyjętej normy i to odbiega intencjonalnie. Odprawy, jak Pan napisał, "partyjnych gangów" wielokrotnie przekraczały kodeksową 3-krotność wynagrodzenia. Stawka 70% dotyczy tej części odpraw i odszkodowań "ponad normę", kodeksówki nie ruszyliśmy, tak samo jak odpraw i odszkodowań w podmiotach prywatnych (tutaj pojawiały się głosy PiS żeby iść dalej) 3. To nie pasztet - to przywracanie elementarnej sprawiedliwości i działanie antypatologiczne, czasami nie ma rozwiązań idealnych, zwłaszca kiedy nie ma na to czasu. 4. Nowelizacja nie jest niezgodna z konstytucją - byłaby gdyby stawka podatku była wyższa niż 75%... 5. Podnosi Pan argumenty, jakie podnosiła PO, która wzniosła nawet poprawkę aby dać czas do 01.04.2016 na przeanalizowanie poprawek, wszystko po to aby zablokować nowelizację na rok 2016. 6. "zamiast burzyć stary porządek" powiada Pan - nie jesteśmy w sejmie po to aby bronić starego porządku III RP, robi to na szczęście nieskutecznie PO, którą w radzie powiatu reprezentuje Pan, będąc jednocześnie obiektywnym dziennikarzem obywatelskim oraz reprezentantem opcji republikańskiej

29.11.2015 12:14
Czyli tak jak napisałem, działania ad hoc, obliczone na tani populizm oraz partyjniacką wendettę, bez rozwiązań konstytutywnych. Oczywiście zyskają poklask. Co do tego nie mam wątpliwości. Przypomnę tylko, że nie mówimy o urzędach administracji publicznej, bo tam są wysokości odpraw skodyfikowane. Chodzi tu przede wszystkim o spółki, nie objęte ustawą kominową. Część z nich to podmioty strategiczne. Osoby zatrudnione, podpisując kontrakty z klauzulą ograniczającą konkurencję, podpisywały je w określonym stanie prawnym. To kwestia oszacowania strat wynikających z tego tytułu. Jednostronna zmiana warunków ma charakter anarchii właśnie. Jeśli ogranicza się poziom odzkodowania, to należy też ograniczyć zakres czasowy zakazu, o którym mowa. Nie odszkodowania i odprawy są problemem, chociaż przyznaję, że unormowanie tego tematu jest konieczne. Prawdziwym problem to strumienie finansowe, służące finansowaniu partii politycznych. Nie rozwiążą ich doraźne rozwiązania i sądy kapturowe. Na koniec tylko dodam, że felietony, które pisuję z definicji mają charakter subiektywny.

Rafał Wójcikowski 29.11.2015 16:10
Wnioski, które Pan wyciąga, ni jak się mają do moich wyjaśnień. 1. nie populizm - tylko sprawiedliwość i przeciwdziałenie patologiom 2. mówimy o spółkach SP w których SP ma większość głosów na WZA, gdzie osoby podpisujące w/w umowy podpisywały je głównie w celu wyłudzenia pieniędzy 4. sprawy które porusza Pan w dalszej części komentarza nie dotyczą w ogóle kwestii nowelizacji więc nie moga być argumentem w tej sprawie

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

Poniedziałek pod znakiem napięć i katastrof. Trump chce pieniędzy od Iranu, Rosja gromadzi rakiety, Kolumbia liczy ofiary

Poniedziałek, 10 sierpnia 2026 roku, przyniósł wiadomości jak kadry z kilku różnych filmów rozgrywających się jednocześnie. Donald Trump zaostrza retorykę wobec Iranu, Rosja zwiększa produkcję rakiet, w Moskwie ludzie wychodzą przed Sąd Najwyższy w obronie opozycji, a w Kolumbii ratownicy przeszukują ruiny po potężnym trzęsieniu ziemi. W Polsce mowa przede wszystkim o kolejnych miliardach z KPO, finansach partii politycznych i postępowaniu dotyczącym pomocy dla powodzian. Oto najważniejsze informacje poniedziałku. Data dodania artykułu: 10.08.2026 22:10
Poniedziałek pod znakiem napięć i katastrof. Trump chce pieniędzy od Iranu, Rosja gromadzi rakiety, Kolumbia liczy ofiary

Kaczyński zapowiada zmianę władzy i „nowe instytucje”. Sondaże są dla Tuska złe, ale to jeszcze nie wyrok

Plac Piłsudskiego po raz kolejny stał się sceną dramatu, w którym pamięć o ofiarach katastrofy smoleńskiej spotkała się z najbardziej gorącym językiem bieżącej polityki. Jarosław Kaczyński uznał słabe notowania gabinetu Donalda Tuska za zapowiedź zmiany władzy. Mówił o tworzeniu nowych instytucji, zatrzymaniach i surowych karach. Najdalej poszedł jednak w sprawie Smoleńska, przekonując o rosyjskiej zbrodni i możliwym udziale polskich współpracowników. To pozostaje tezą prezesa PiS, a nie ustaleniem prawomocnego wyroku ani zakończonego śledztwa. Data dodania artykułu: 10.08.2026 13:07
Kaczyński zapowiada zmianę władzy i „nowe instytucje”. Sondaże są dla Tuska złe, ale to jeszcze nie wyrok

Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł?

W pierwszym półroczu 2026 roku liczba ujawnionych kradzieży sklepowych spadła niemal o jedną piątą. Na pierwszy rzut oka to bardzo dobra wiadomość. Statystyka ma jednak konstrukcję dobrego kryminału: najważniejszy szczegół pojawia się dopiero w drugim akcie. Ubywa przede wszystkim drobnych wykroczeń, podczas gdy liczba poważniejszych czynów maleje znacznie wolniej. Problem nie tyle znika, ile zmienia swoją twarz. Data dodania artykułu: 10.08.2026 09:22
Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł?

10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale

Historia 10 sierpnia nie mówi jednym głosem. Raz trzaska ogniem nad Wawelem, innym razem szepcze z kart Jerzego Pilcha i Tadeusza Dołęgi-Mostowicza. Potrafi zabrzmieć fletem Iana Andersona, soulowym głosem Roberty Flack, ale też hukiem niemieckich pocisków nad powstańczą Warszawą. Data dodania artykułu: 10.08.2026 08:45
10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale

Kosmiczny gość minie Ziemię. Planetoida 2019 NY2 przeleci 2,5 mln km od nas

W nocy z niedzieli na poniedziałek w pobliżu Ziemi przemknie planetoida 2019 NY2. Obiekt może mieć około 150–330 metrów średnicy, a w chwili największego zbliżenia znajdzie się około 2,5 miliona kilometrów od naszej planety. Brzmi jak początek „Armageddonu”, ale tym razem Bruce Willis może spokojnie zostać w domu. Astronomowie podkreślają: nie ma zagrożenia zderzeniem. Data dodania artykułu: 09.08.2026 09:14
Kosmiczny gość minie Ziemię. Planetoida 2019 NY2 przeleci 2,5 mln km od nas

9 sierpnia. Od Jasnej Góry i Dmowskiego po Watergate, Whitney Houston i ostatni koncert Queen

9 sierpnia to jedna z tych dat, przy których historia nie pozwala się nudzić. Tego dnia na częstochowskim wzgórzu pojawili się paulini, urodził się Roman Dmowski, polscy czołgiści ruszyli do walk pod Studziankami, Richard Nixon opuszczał Biały Dom, a kilka dekad później Freddie Mercury po raz ostatni stanął przed publicznością jako koncertowy frontman Queen. Do tego Whitney Houston, Bee Gees, AC/DC, Jerry Garcia i „San Francisco” Scotta McKenziego. A w niedzielę 9 sierpnia 2026 roku historia spotyka się z teraźniejszością również w Małopolsce, Janowie Podlaskim i na trasie Tour de Pologne. Data dodania artykułu: 09.08.2026 07:48
9 sierpnia. Od Jasnej Góry i Dmowskiego po Watergate, Whitney Houston i ostatni koncert Queen

Marta Nawrocka zaprasza młode Polki do Juraty. „O jakiej Polsce marzycie?”

Nie sala konferencyjna w Warszawie, nie pałacowe korytarze i nie kolejna debata prowadzona zza mównicy. Tym razem rozmowa o Polsce ma przenieść się nad Bałtyk. Marta Nawrocka zwróciła się bezpośrednio do młodych Polek, zapraszając je na spotkanie w Juracie. W ostatni weekend wakacji, 29 i 30 sierpnia, młodzi ludzie mają spotkać się tam z parą prezydencką i rozmawiać o swoich oczekiwaniach, pomysłach oraz o tym, jak widzą przyszłość kraju. Data dodania artykułu: 09.08.2026 00:08
Marta Nawrocka zaprasza młode Polki do Juraty. „O jakiej Polsce marzycie?”

8 sierpnia. Rejtan w drzwiach historii, „Błyskawica” w eterze i Beatlesi na pasach Abbey Road

Sobota, 8 sierpnia 2026 roku, to 220. dzień roku. Imieniny obchodzą dziś Dominik, Esmeralda, Jan, Joanna i Sylwiusz. W Tomaszowie Mazowieckim słońce wschodzi około godz. 5.14, a zachodzi około 20.19. Data dodania artykułu: 08.08.2026 08:43
8 sierpnia. Rejtan w drzwiach historii, „Błyskawica” w eterze i Beatlesi na pasach Abbey Road

Polecane

Ostatni tydzień letnich ślizgawek. W sierpniu można jeszcze wskoczyć na lód Sportowy poniedziałek: Schilder ze złotem, Kuchta w Legii i mocny front przeciw FIFA Wybuch gazu na Zawadzkiej pod lupą prokuratury. Biegły zbada przyczynę, w tle kara do 10 lat Akcja „Prędkość” w powiecie tomaszowskim. 99 przypadków przekroczenia limitu Jazz nad Zalewem Sulejowskim i łemkowskie brzmienia w regionie PILNE. Zaginął 37-letni Michał Szczepaniak z Tomaszowa. Policja prosi o pomoc 33 stopnie, potem grad i wiatr do 80 km/h. IMGW ostrzega Tomaszów i powiat Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł? 10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale Ponad 100 osób odwiedziło tomaszowską porodówkę. Oddział, który odzyskał zaufanie pacjentek „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Największym problemem nie musi być samo 58 procent
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama Twój Sklep MEydczny
Reklama Twój Sklep Medyczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Ten materiał powyżej dosyć szczegółowo i fachowo pokazuje, że ta spółdzielnia, to firma, która bardzo łatwo może stać się zwykła mafią, decydującą o losach ludzi, będących członkami tej spółdzielczej mafii. I rzeczywiście, ten stołek prezesa i szefa rady nadzorczej, tak "na oko", nie wydają się najważniejsze, jednak, tak, jak w każdej mafii, to są najważniejsze stołki, bo te stołki kierują tym mafijnym procederem wykorzystywania informacji o ludziach ze spółdzielni. Stad wzięła się i nadal trwa burza o szefostwo w tej spółdzielczej mafii. Źródło komentarza: Nie chodzi tylko o fotel prezesa. Chodzi o wiedzę wartą mieszkania Autor komentarza: Opiekun Treść komentarza: A z innej beczki. Musiałem z tatą - mającym problem z poruszaniem się, udać się do jednej z poradni przy TCZ. Aby do niej dojść, musieliśmy przejć przez mocno zniszczony plac ( między innymi wyrwy w płytach chodnikowych). Dla mojego taty, było to arcytrudne i od budki przy bramie, do drzwi - trwało z przerwami, około 15 minut. No i przy drzwiach wyrwana klamka i karteczka z napisem, że remont, a wejście drzwiami głównymi do szpitala. Kolejne około 15 minut w drugą stronę i niebotyczne zmęczenie osoby chorej i opiekuna. Z pomocy tych poradni raczej nie korzystają ludzie zdrowi, często są to pacjenci neurologiczni, ortopedyczni z urazami kończyn. Czy naprawdę trzeba uświadamiać ludzi odpowiedzialnych, za to że konieczne jest oznakowanie od strony bramy i furtki którędy teraz wiedzie droga do określonych poradni? Po wejściu na hol główny to samo. Nikogo w punkcie informacyjnym, rozumiem, że może pani poszła do toalety, ma prawo. Tylko nie każdy zna od lewa do prawa topografię szpitala, wystarczyłyby oznaczenia przyklejone na ścianach... Wydrukowanie czarnym tuszem i ofoliowanie kilku kartek, nie będzie finansowym gwoździem do trumny, już i tak zadłużonego szpitala, a zdecydowanie pomoże osobom chorym. Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jak czytam tego gniota powyżej, to scyzoryk sam otwiera mi się w kieszeni. Ten materiał powyżej, to, co to, do kur.. nędzy, jest?! Publiczna scysja pomiędzy p. Strzępkiem i pozostałymi podmiotami tzw. "służby zdrowia" czy może to jest jakiekolwiek wyjaśniania dla zwykłych ludzi, którzy są zainteresowania takimi sytuacjami - co ?! Szanowna Redakcjo: nie traktujcie Waszych Czytelników jak zwykłych debili!!! Ten materiał powyżej, to jest zwykły bełkot, które nic nam nie wyjaśnia. Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Wpisy tej dziewuchy z dnia 06.08.2026 r. z następujących godzin: 17:06, 17:10, 17:15, 17:42, 17:48. Dziewczyno: te Twoje wpisy, to jedna , wielka kakofonia, czy pomieszanie z poplątaniem, a inaczej: syf, kiła i mogiła. Mam wątpliwości, czy Ty sama siebie zrozumiesz z tych swoich wpisów. A może ktoś Cię wcześniej skrzywdził, albo po prostu Ci nie dogodził - co? Źródło komentarza: Demokracja odwołana z powodu upału. Co naprawdę dzieje się w SM „Przodownik”? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jest godzina 20:53. Wychodzi na to, że to moje głosowanie (powyżej) na zadane pytanie, to jest to dotychczas jedyny oddany głos i dlatego po moim głosie napisano 100% głosów. Konkluzja jest taka: te wszystkie sondaże można potłuc o kant dupy. Ja jestem zdecydowanym prawicowcem, a ponadto zdecydowanym wrogiem ryżowatych niemców, którzy udają premierów Polski, a zostali wysłani przez potomków hitlera, aby razem z ukraińskimi żydami utopić Polskę i Polaków. Wobec tego, mój głos na zapytanie powyżej nic nie znaczy, bo za moment zgłosi się stu wielbicieli ryżego donka i wówczas mój jedyny głos przeciwny będzie stanowił zaledwie 1%. Źródło komentarza: Największym problemem nie musi być samo 58 procent Autor komentarza: Ekspert specjalista Treść komentarza: Ci panowie co to ich się tutaj górnolotnie nazywa "DJ-ami" to najwyżej "CJ-e". Różnica w literkach drobna, ale w znaczeniu - kolosalna. Ani jeden ani drugi "grajek" nie jest "DJ"-em, nigdy nim nie był i prawdopodobnie nie będzie bo oni nie mają ZIELONEGO pojęcia jak się beaty klei :D NIE MAJĄ ZIE-LO-NE-GO pojęcia. I spoko. Nie muszą, dziś ze sprzęu dla "sidżejów" imprezę zagra nawet tresowana ameba albo inna nibynóżka. Dlatego uprzejmie proszę o zmianę tekstu - nie "DJ", a "CJ" Źródło komentarza: Plac Kościuszki znów zatańczył. DJ Junior i BAILA porwali Tomaszów do wspólnej zabawy
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama