Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 23 czerwca 2026 02:43
Reklama
Reklama

Prawym okiem: ubeckie metody wciąż w modzie, czyli tropiciele w akcji

Lata płyną a niewiele się zmienia. Jakieś 35 lat temu, kiedy miałem piętnaście czy szesnaście lat, pamiętam w moim domu wizyty smutnych szarych panów, którzy z pasją przekopywali się przez mieszkanie moich rodziców szukając czasem broni, czasem zakazanych publikacji a czasem pan Bóg jeden raczy wiedzieć czego jeszcze.

Oczywistym było, że niczego w domu nie znajdą, bo tylko głupiec przechowywałby "trefne" przedmioty pod własnym łóżkiem. Co ważne, wcale nie chodziło o to, by cokolwiek znaleźć. Panowie z SB głupkami kompletnymi przecież nie byli i z góry oczywiście wiedzieli, że niczego pod kozetką lub w kredensie nie wyszperają. Cel był inny. Chodziło o zastraszenie rodziny, sąsiadów i znajomych. Doprowadzenie prześladowanego człowieka to absolutnego społecznego ostracyzmu i wyłączenie go poza nawias publicznego funkcjonowania.

Tyle historii dalszej. Przechodząc do nieco nowszej, ale wciąż historii, po 20 z górą latach od opisanych we wstępie przypadków, stało się przypadkiem tak, że zostałem świadkiem w pewnej znanej w całej Polsce sprawie. Świadkiem trzeciej kategorii, bo zeznawałem jedynie o rzeczach, o których wiedziałem sporo, ale jednak ze słyszenia i relacji osób bezpośrednio zaangażowanych. Był rok 2007 i niestety stałem się obiektem ataku ze strony równie smutnych panów podległych Ministerstwu Sprawiedliwości, pod kierownictwem Zbigniewa Ziobro. Moją winą było to, że skontaktowałem dziennikarza jednej z gazet ogólnopolskich z osobą X.

Niby toczyło się śledztwo w głównej sprawie ale przy okazji kilka postępowań ukierunkowanych na świadków. Próbowano oskarżać mnie o rzeczy, od których jeżyły się włosy na głowie. Oczywiście zabezpieczano mi komputery i poddano takiej samej presji, jakiej poddawano mojego ojca w okresie Stanu Wojennego. Doprowadzono do tego, że nawet bliscy znajomi bali się ze mną na ulicy rozmawiać. Z niektórymi nie rozmawiam do dzisiaj. Oczywiście lokalne plociuchy dorobiły mi kolejne "uszy".

Mówi się, że jak ktoś jest uczciwy, to nie ma się czego obawiać. Tak było też w moim przypadku. Z prokuratorskich postępowań nic nie wyszło i nie udało mi się, jak mawiają policjanci, "uszyć butów". Sporo jednak przeszedłem i przez pół roku byłem mielony przez maszynkę publicznego terroru władzy publicznej. Jak dla mnie nie różniła się ona niczym od działań prowadzonych przez komunistycznych esbeków.

Przez kilka lat prowadziłem niniejszy portal, wcześniej pisywałem do gazety Życie Tomaszowa. Mam sporą grupę zaprzyjaźnionych osób, które przychodzą do mnie różnymi tematami i od których, w razie potrzeby mogę zasięgnąć oficjalnej lub nieoficjalnej informacji. Z zasady utrzymuję te moje źródła w tajemnicy. Powody są oczywiste. Mam świadomość, jaki czekałby je los, gdybym ich nazwiska ujawniał. Informator to osoba, pozostająca pod szczególną ochroną i nikt nie zmusi mnie bym taką ujawnił.

Rzecz w tym, że informatorzy są tropieni. Mało tego, to tropienie odbywa się w sposób stosunkowo jawny, bo ma też być ostrzeżeniem dla wszystkich, że udzielanie informacji, jakiemuś Strzępkowi, czy Łuczakowej jest źle widziane i może się jeszcze gorzej skończyć. Niedawno od jednej ze zwalnianych w pewnej instytucji osób dowiedziałem się, że jednym z argumentów, jakie jej przedstawiono, to jakaś domniemana współpraca ze mną.

Takie informacje rozpuszcza się w sposób oficjalny i nieoficjalny. Daje do zrozumienia, że ten jest "cacy" a tamten jest "be". Czasem wystarczy rzucone mimochodem "na tę osobę uważaj". Typowe ubeckie metody rodem z komunistycznej szarości.



Jak w komunie, energię poświęca się na tropienie przeciwników, zamiast ukierunkować ją na konstruktywne działania. No i wszyscy żyją tym, że tropią, że ktoś tropi, i oczywiście starają się dojść do tego kim naprawdę jest osoba tropiona. Totalny odjazd. Kiedyś tłumaczyłem słynnemu Antykomorowi, że nie ma różnicy między tropiącymi, bo zmieniają się szyldy a mentalność pozostaje taka sama. No może zmienia się poziom fanatyzmu osób ścigających, a co za tym idzie ich determinacja. To służalcza wada systemu, któremu się poddajemy, zamiast buntować.

Podmiotami tropienia są także dziennikarze. Jakiś czas temu, wysłałem do rzecznika prasowego PiS zapytanie w pewnej sprawie. Minęły już chyba ze dwa lata, a je wciąż nie mam odpowiedzi. Za to dowiedziałem się z bardzo wiarygodnych źródeł, że rzecznik, zamiast udzielić odpowiedzi tropił osobę, która zadała mu pytanie, czyli mnie.

Tropieni są nie tylko dziennikarscy informatorzy (i całe szczęście, że żadne szykany nie są w stanie wszystkich zastraszyć w sposób absolutny). W dobie Internetu tropi się także komentatorów. Sen z powiek władzy i różnej maści nieudaczników spędza to, kim jest ten czy inny komentator. Kim jest pan AK-47, a kto kiki, kimże ten Ajdeano albo taxidrajwer? Te problemy egzystencjalne próbują rozwikłać osoby zajmujące często bardzo eksponowane stanowiska. A co to kogo obchodzi? Czy nie szkoda czasu na takie rozważania? Do roboty panowie i panie.

Przyznam, że mocno mnie to irytuje. Portal stworzony jest dla ludzi, którzy chcą wyrażać swoje opinie. Inaczej nie maa on sensu. Portal to nie ja, czy ktokowliek inny. To jego użytkownicy, szczególnie ci bardziej aktywni. Wiele komentarzy na portalu jest blokowanych, ze względu na treść lub mających charakter pomówień. Jednak tropienie ludzi, bo wyrażają swoje odmienne opinie i komentarze jest, delikatnie to ujmując, nie na miejscu i działa niestety na szkodę wolności słowa i niezależności mediów internetowych. Jeśli więc dowiaduję się, że ktoś kogoś tropi, to informuję tę osobę, że jest tropiona, a tropiciele niech dalej biegają z pianą na zaciśniętych ustach.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ajdejano 28.11.2015 20:12
Szanowny Panie Mariuszu: czy pana nigdy nie wkur....ta niemal afiszowana przez główne media (tvp, polsat, tvn) niechęć do prawicy. Wie Pan, że moja "miłość" do tej prawicy (w dużej części byłej lewicy) jest umiarkowana. Jednak, nie można trak prowadzić programów, jak to robiła np. ta baburica Lewicka. To babsko "z mety", czyli od początku każdego programu, napadało na każdego z kim rozmawiało. To zwykły prymityw, prowokujący tych, którzy mieli prawicowe poglądy. Nie widział Pan tego ?

28.11.2015 20:26
Zacznę od tego, że ta prawica, o której pan wspomina, to po prostu socjaliści z krzyżykami w klapach marynarek. Dla mnie prawica nie jest tożsama z katolicyzmem, chociaż go nie wyklucza. Rzecz to jednak umowna. Wczoraj przeczytałem wpis na FB pewnego posła prrzedstawiającego się jako liberał a którego co gorsza rekomendowało moje stowarzyszenie, który śmierdzi nie tylko socjalizmem alle wręcz komunistycznym zamordyzmem /ale o tym w felietonie, który właśnie pisze/. Oglądałem program, w którym Lewicka przepytywała Glińskiego i nie widzę w jej zachowaniu niczego szczególnie nagannego. Natomiast pan wicepremier zapomniał w jakiej roli wystepuje i poczuł się jako pracodawca pani Lewickiej (którym poniekąd jest). Uporczywie nie odpowidał na zadawane pytanie. Lawirował, kręcił i zastraszał. Odrobina napastliwości w dziennikarstwie nie zaszkodzi, inaczej politycy robiliby głupków zarówno z dziennikarzy, jak i widzów. Dla porównania przywołałbym wywiad z telewizji sponsorowanej przez PiS, który Katarzyna Hejke przeprowadzała z Kukizem. To dopiero była prawdziwa hucpa. Tak więc nie przesadzajmy. Jedyne co drażniło to arogancja pana Glińskiego i tyle.

Ajdejano 25.11.2015 10:33
Jeszcze raz. Wskoczył ten mój wpis, który miałem uporządkować i dopiero potem zdać pytanie. Nie wiem dlaczego to tak szybko wskoczyło. Więc poprawiam się. Ten pański cytat powtarzam: "Nie tego ten felieton dotyczy. Nie mówi o dzienniakarzach ale deformacji etycznej i patologicznym sposobie myślenia osób, które ze względu na pełnione funkcje podlegać powinni krytyce i kontroli społecznej. Skoro ktoś się na dziennikarzy denerwuje to zamiast tropić informatorów i komentatorów, powinien zmienić zajęcie." Przepisy art. 212 i następnych k.k. są kretyńskie. Mnie interesują przepisy, które zmuszają pana do ujawnienia IP. Myślę, że opisywany w mediach publicznych, publiczny bęcwał najpierw powinien udowodnić, że został OSOBIŚCIE pomówiony i dopiero potem może występować o udostępnienie IP. Będę zobowiązany za pańskie wyjaśnienia. PS. Chyba obydwaj wiemy - co, a zwłaszcza - kogo miał pan (ostatnio) na myśli. Chwastów się nie sieje. One same wyrastają. Pozdrowienia

Ajdejano 25.11.2015 10:04
Wreszcie chyba wszystkim dyskutantom wyjaśnił pan - o co chodziło w powyższym materiale. Nie tego ten felieton dotyczy. Nie mówi o dzienniakarzach ale deformacji etycznej i patologicznym sposobie myślenia osób, które ze względu na pełnione funkcje podlegać powinni krytyce i kontroli społecznej. Skoro ktoś się na dziennikarzy denerwuje to zamiast tropić informatorów i komentatorów, powinien zmienić zajęcie.Myślę, że my obydwaj szczególnie (zwłaszcza ostatnio - co ?) wiemy o co, a raczej - o kogo chodzi.

dramat 23.11.2015 22:29
Samym chciejstwem nic sie nie zrobi, bycie Klossem , Bondem i Jekyllem i innymi postaciami lub wcieleniami to przecież tylko taka zabawa jak na balu karnawałowym w szkole. Tylko wiek nie przystoi. Jak nie teatr to cyrk, pacynki lub piaskownica .Klaskać, krzyczeć Bis , śmiać się do łez czy siedzieć zahipnotyzowanym z wrażenia ? i wcale nikt już nie pyta czy Byt albo nie byt , bp to jest zbędne pytanie.

takie tam 23.11.2015 22:04
No i mamy nową jakość według jedynie słusznej partii. Skądś to pamiętam. Czy to przypadkiem nie było za komuny?

... 23.11.2015 13:48
komentarz nie mający na pierwszy rzut oka żadnego związku z tym co powyżej, ale na drugi rzut już chyba tak: Dziennikarka TVP Info Karolina Lewicka została zawieszona po rozmowie z ministrem Glińskim. - Prezes TVP uznał, że dziennikarka wobec swojego gościa, wicepremiera i ministra kultury Piotra Glińskiego, zachowała się w niewłaściwy sposób - podaje press.pl.

Krzysztof Chmielewski 25.11.2015 21:22
Co do tej sprawy to warto dodać że komisji etyki Telewizji Publicznej nie stwierdziła naruszenia kodeksu etycznego dziennikarzy TVP przez Karolina Lewicką.

25.11.2015 21:25
I to raczej Gliński zachowywał się jak fjurer.

kiki 23.11.2015 12:17
Tropieniem i tropicielstwem zajmuje się traperstwo. Traper - profesja a może charakter ?....

22.11.2015 22:29
No to ja też napiszę jaśniej. Nie tego ten felieton dotyczy. Nie mówi o dzienniakarzach ale deformacji etycznej i patologicznym sposobie myślenia osób, które ze względu na pełnione funkcje podlegać powinni krytyce i kontroli społecznej. Skoro ktoś się na dziennikarzy denerwuje to zamiast tropić informatorów i komentatorów, powinien zmienić zajęcie.

Ja 22.11.2015 21:36
Ech... Musze jasniej pisac. Nie napisalem, ze Pan w ogole tego nie robi. Odnioslem sie tylko do konkretnego tekstu powyzej, w ktorym nie bylo wzmianki o tym, dlaczego niektorzy tak na dziennikarzy i komentatorow sie denerwuja. Ze dziennikarze, komentatorzy, informatorzy nie sa tacy biedni i ucisnieni. Sami czesto celowo dolewaja oliwy do ognia, bo maja w tym okreslony interes.

22.11.2015 20:10
Odpowiem w ten sposób https://www.nasztomaszow.pl/fe...ie-lepiej/ https://www.nasztomaszow.pl/fe...d-sutanne/

...) 22.11.2015 18:48
Do 13 Widocznie za mało Pan rozmawiał albo nie z tymi ludźmi skoro wyciągnął Pan takie wnioski i porównuje SB do ZZ . ..

Ja 22.11.2015 18:38
Panie Mariuszu, chodziło o wpis na blogu. Trudno to nazwać redakcja. A sprostowania absolutnie nic nie dają. I doskonale Pan o tym wie. Tylko nakręca im temat. A na takim małym lokalnym rynku medialnym, ludzie przy wyborze gazety kierują się czymś innym niż wiarygodnościa. Liczy się gorąca plotka, news o czym pan doskonale Wie, bo sam na tej bazie funkcjonuje.

22.11.2015 19:28
Ach na blogu. Aż poszukałem i przeczytałem. Rozumiem, że chodzi o tekst o torcie z herbem Tomaszowa Mazowieckiego. Naprawdę ma on dla kogooś jakiekolwiek znaczenie? Samo jego przywołanie potwierdza postawioną przeze mnie tezę. Energia idzie nie tam gdzie potrzeba. Co do sprostowań to oczywiście się nie zgadzam. Mają one bardzo istotne znaczenie. Osobiście plotkami się nie zajmują i nie przyjmuję ich jako informacji o charakterze żródłowym. Wręcz przeciwnie, wielokrotnie o posługiwaniu się plotkami pisywałem, tym bardziej, że sam jestem niestety ich ofiarą. https://www.nasztomaszow.pl/fe...y-telefon/ https://www.nasztomaszow.pl/fe...na-plotki/

Ja 22.11.2015 19:43
Nie pisałem, że to ma znaczenie. Podałem za przykład, bo akurat znam historie z tym związana i wiem, że są tam nieprawdziwe informacje. A wejścia generują właśnie takie teksty. O tym pisałem. Coś, ktoś, komuś i jest tekst. Taki jest system. Będąc obiektywnym nie można tylko jednej strony piętnowac. O to chodziło.

Redaktorze 22.11.2015 14:23
...może by zatem potropić tropicieli dla równowagi i jawnie ich ogłosić?

wir 22.11.2015 12:58
a . moze wiedzieli czego szukali ?

22.11.2015 12:47
Przeprowadziłem setki takich rozmów.

Opinie

22 czerwca w historii. Virtuti Militari, Hubal, Konwicki, Barbarossa i głos Cyndi Lauper

22 czerwca to jedna z tych dat, w których historia nie idzie spokojnym krokiem przez kartki kalendarza, ale wchodzi na scenę jak orkiestra po pierwszym uderzeniu werbla. Jest tu królewski dokument i narodziny miasta, jest order za męstwo, który do dziś ma w polskiej pamięci ciężar większy niż metal, jest wojna, literatura, zimna wojna i muzyka, która raz brzmi jak country Krisa Kristoffersona, raz jak kolorowy manifest Cyndi Lauper z epoki MTV. Data dodania artykułu: 22.06.2026 08:27
22 czerwca w historii. Virtuti Militari, Hubal, Konwicki, Barbarossa i głos Cyndi Lauper

Fałszywa nadzieja sprzedaje się lepiej niż medycyna. Ekspertki ostrzegają przed medyczną dezinformacją

Najgroźniejsze kłamstwa nie przychodzą dziś w stroju szaleńca z aluminiową czapką. Przychodzą w estetycznym filmiku, w miękkim świetle, z uśmiechniętą twarzą influencera, wykresem wyrwanym z kontekstu i obietnicą, że „lekarze o tym nie mówią”. Od picia boraksu po porzucanie terapii onkologicznych – medyczna dezinformacja dawno przestała być tylko internetową ciekawostką. Stała się realnym zagrożeniem dla zdrowia i życia pacjentów. Data dodania artykułu: 21.06.2026 10:54
Fałszywa nadzieja sprzedaje się lepiej niż medycyna. Ekspertki ostrzegają przed medyczną dezinformacją

John Lee Hooker. Bluesman, który jednym riffem potrafił uleczyć samotność

Są artyści, których muzyka brzmi jak zapis nutowy. I są tacy, których muzyka brzmi jak życie: kurz drogi, stukot pociągu, zmęczenie po pracy, nocne światło w oknie i głos człowieka, który więcej przeżył, niż chciałby opowiedzieć. John Lee Hooker należał do tej drugiej kategorii. Nie potrzebował orkiestry, popisów technicznych ani długich solówek. Wystarczały gitara, tupot stopy i głos głęboki jak stara studnia. Data dodania artykułu: 21.06.2026 10:35
John Lee Hooker. Bluesman, który jednym riffem potrafił uleczyć samotność

21 czerwca w historii. Machiavelli, Sartre, Proces Szesnastu, socrealizm i rockowy oddech przesilenia

Dziś jest niedziela, 21 czerwca, 172. dzień roku. Słońce wstało o godz. 4.14, zajdzie o godz. 21.00. Imieniny obchodzą: Alicja, Alojzy, Marta, Rajmund, Rudolf, Alban, Marcja, Terencjusz oraz Demetria. Data dodania artykułu: 21.06.2026 10:19
21 czerwca w historii. Machiavelli, Sartre, Proces Szesnastu, socrealizm i rockowy oddech przesilenia

Konfederacja przygląda się Ruchowi Biało-Czerwonych. Jedni widzą konkurencję, inni „miejsce do służby Polsce”

W Konfederacji znów słychać skrzypienie wewnętrznych zawiasów. Tym razem nie chodzi o program, głosowanie w Sejmie czy kampanię wyborczą, lecz o nowe stowarzyszenie europosłanki Ewy Zajączkowskiej-Hernik. Ruch Biało-Czerwoni, zarejestrowany 3 czerwca, miał być — według deklaracji założycielki — przestrzenią działania dla ludzi, którym zależy na Polsce i na pomocy obywatelom pozostawionym samym sobie w sporach z urzędami, instytucjami i państwem. W praktyce inicjatywa stała się kolejnym testem dla delikatnej konstrukcji Konfederacji. Data dodania artykułu: 20.06.2026 12:17
Konfederacja przygląda się Ruchowi Biało-Czerwonych. Jedni widzą konkurencję, inni „miejsce do służby Polsce”

20 czerwca: dzień królów, komediopisarzy, śląskiej pamięci i muzyki, która wraca jak refren

Są takie daty, które wyglądają jak stary, wielowątkowy film. W jednej scenie rodzi się przyszły król Polski, w drugiej na Kremlu rozgrywa się krwawy dramat Dymitriad, dalej Aleksander Fredro ostrzy pióro, Górny Śląsk wraca do Polski, a z gramofonu płyną Beach Boys, Lionel Richie, Lady Pank i Kombi. 20 czerwca to dzień, w którym historia nie idzie równym marszem. Raczej tańczy — czasem poloneza, czasem żałobny marsz, czasem rockowy numer z lat 80. Data dodania artykułu: 20.06.2026 10:17
20 czerwca: dzień królów, komediopisarzy, śląskiej pamięci i muzyki, która wraca jak refren

19 czerwca: od „Daru Pomorza” i Pawiaka po Opole, Faras i sejmowe głosowania. Co mówi nam historia?

Dziś jest piątek, 19 czerwca, sto siedemdziesiąty dzień roku. Słońce wstało o godz. 4.13, zajdzie o godz. 21.00. Imieniny obchodzą: Bonifacy, Gerwazy, Julianna, Michalina i Romuald. Data dodania artykułu: 19.06.2026 07:47
19 czerwca: od „Daru Pomorza” i Pawiaka po Opole, Faras i sejmowe głosowania. Co mówi nam historia?

LexisNexis wprowadza LexisNexis Protégé™ Poland i przyspiesza automatyzację zadań prawnych dla polskich prawników

LexisNexis Protégé™ Poland pomaga polskim prawniczkom i prawnikom sprawniej realizować złożone czynności prawne dzięki intuicyjnej automatyzacji i odpowiedzialnej sztucznej inteligencji. Data dodania artykułu: 18.06.2026 14:31
LexisNexis wprowadza LexisNexis Protégé™ Poland i przyspiesza automatyzację zadań prawnych dla polskich prawników
Maraton Horrorów

Maraton Horrorów

Noc pełna grozy w kinie HeliosZapraszamy na Maraton Horrorów organizowany przez sieć kin Helios w ramach cyklu Nocne Maratony Filmowe. W programie znalazły się mroczne i pełne napięcia seanse, które zapewnią widzom intensywne emocje aż do późnych godzin nocnych.Co w programie?Na plakacie zapowiedziano filmy: Rytuał Lily, Lalka (przedpremiera), Krwawe Polowanie oraz Poświęceni. To propozycja dla fanów kina grozy, którzy chcą przeżyć wyjątkową noc z premierami i przedpremierami na dużym ekranie.MARATON HORRORÓWNocne Maratony Filmowe zapraszają na noc, która dostarczy Wam ekstremalnych emocji i wspomnień na całe wakacje. W zestawie aż trzy premiery!Już 26 czerwca, zaraz po rozdaniu szkolnych świadectw, na dobry początek wakacji Nocne Maratony Filmowe zapraszają na Maraton Horrorów! Ten przygotowany z myślą o Was zestaw filmów, to idealny sposób na odreagowanie całego roku szkolnego! Na początek pierwsza przerażająca premiera tego wieczoru, “RYTUAŁ LILY”! Po krótkiej przerwie, trzymający w obezwładniającym napięciu, przedpremierowy pokaz filmu „LALKA”. Dalej będzie jeszcze mocniej, bo kolejną premierą tej nocy będzie „KRWAWE POLOWANIE” i na koniec „POŚWIĘCENI”.Będzie to wyjątkowa, pełna grozy uczta filmowa i jesteśmy przekonani, że jeszcze długo po powrocie do domu nie będziecie mogli zasnąć. Czy jesteście na to gotowi?RYTUAŁ LILY (napisy)Cztery przyjaciółki udają się do odosobnionego domu położonego głęboko w lesie, aby odprawić rytuał inicjacji nowej czarownicy i dopełnić krąg czterech żywiołów. Lily, blada i introwertyczna dwudziestolatka, która właśnie dołączyła do grupy, została wybrana na reprezentantkę żywiołu powietrza. Nie zdaje sobie sprawy, że prawdziwy cel rytuału jest zupełnie inny – Lily ma zostać złożona w ofierze, a jej koleżanki pragną za jej pomocą przywołać uśpionego demona.LALKA (napisy)Macy udaje się na leśną wędrówkę ze swoim chłopakiem. W środku lasu para odkrywa upiorną kolekcję lalek i ich równie dziwaczną właścicielkę – ubraną w porcelanową maskę kobietę uzbrojoną w łopatę. Macy zostaje porwana i budzi się w drewnianym domu na odludziu. Od tej pory będzie musiała walczyć o życie z psychopatką, która traktuje ją jak swoją lalkę.Nakręcony na taśmie analogowej horror „Lalka” to przerażający, ultrabrutalny i krwawy hołd dla amerykańskiego horroru lat siedemdziesiątych – z „Teksańską masakrą piłą mechaniczną” na czele.KRWAWE POLOWANIE (napisy)Jest rok 1986. Świat pędzi ku krawędzi. W Czarnobylu dochodzi do najgorszej katastrofy nuklearnej w historii, a 20-letni Mike Tyson brutalnie nokautuje rywali, zostając najmłodszym mistrzem świata wagi ciężkiej. Ameryka żyje popkulturą i wielkimi akcjami charytatywnymi, zupełnie nieświadoma tego, co czai się w jej mrocznym sercu. Tymczasem w Michigan sześciu twardych kumpli z Detroit zostawia za sobą fabryczny dym i rusza na głęboką północ. Cel: coroczny, święty rytuał męskiego braterstwa – alkohol, pot i polowanie na jelenie w odciętym od świata obozie.Jednak w tych starożytnych lasach krew wsiąka w ziemię głębiej, niż mogłoby się wydawać. Przez przypadek myśliwi budzą coś, co nigdy nie powinno zostać dotknięte. Ze snu powstaje potężny, krwawy duch rdzennych Amerykanów – prastara siła, która przybyła, by dokonać ostatecznej wendety za bezkarne morderstwa i zaginięcia indiańskich dziewcząt. W tym lesie reguły gry właśnie uległy zmianie. W ironicznym, brutalnym odwróceniu ról – ci, którzy przybyli tu zabijać, stają się zwierzyną.POŚWIĘCENI (napisy)Napięta relacja matki z córką zostaje wystawiona na przerażającą próbę, gdy umiera ojciec rodziny, a pogrążona w żałobie matka zatrudnia tajemniczego nieznajomego, by przywrócił jej męża do życia. Kiedy brutalne wskrzeszenie wymyka się spod kontroli, obie kobiety muszą zmierzyć się ze swoimi różnicami, walcząc o życie – i o siebie nawzajem.Uwaga! Kina nie prowadzą rezerwacji telefonicznej i internetowej.  Data rozpoczęcia wydarzenia: 26.06.2026

Polecane

Zieleń zamiast betonu przy starostwie. Powiat Tomaszowski dostał pieniądze z programu „Łódzkie dla klimatu” Dni Tomaszowa: zmiana tras autobusów MZK na czas przemarszu mieszkańców Tomaszowski bieg pamięci. Co warto wiedzieć o historii imprezy imienia Bronisława Malinowskiego Lekarz rodzinny jak centrum dowodzenia. Opieka koordynowana obejmuje już 70 proc. pacjentów w Łódzkiem Freelancer w CEIDG — czy rejestracja pod wirtualnym adresem to dobry pomysł? MCK zaprasza na zajęcia w roku szkolnym 2026/2027. Muzyka, teatr, taniec, plastyka i sport 22 czerwca w historii. Virtuti Militari, Hubal, Konwicki, Barbarossa i głos Cyndi Lauper Wianki niesione falą Pilicy. Świętojańska tradycja wróciła nad rzekę Uczniowie ZSP nr 2 z Tomaszowa w projekcie UŁ. Technik reklamy najliczniejszą grupą i z sukcesem na akademickiej scenie Mapa, kompas i charakter. 25 BKPow na podium Mistrzostw 12 DZ w Biegach na Orientację Kolejni radni pod lupą wojewody? Pytania o miejskie spółki, szpital i prawo do mandatu Fałszywa nadzieja sprzedaje się lepiej niż medycyna. Ekspertki ostrzegają przed medyczną dezinformacją
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Do Redakcji: mój wpis w tym temacie nie spodobał się redakcyjnej, jewropiejskoj cenzurze-inkwizycji ?! Przecież komuna (PODOBNO) już minęła - co?! Źródło komentarza: Kolejni radni pod lupą wojewody? Pytania o miejskie spółki, szpital i prawo do mandatu Autor komentarza: wermen Treść komentarza: Nie Źródło komentarza: Prawomocny wyrok za tragedię na Mostowej. 16,5 roku więzienia dla kierowcy, który zabił dwie siostry Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Końcowe pytanie w tym materiale powyżej, to jest pytanie retoryczne, czyli bez odpowiedzi. Dlaczego bez odpowiedzi? Bo w tej sprawie nie zajmie stanowiska nikt: samorządowi krętacze-bonzowie, sąd i wszyscy inni samorządowi i rządowi oszuści, którzy tzw. elektorat wyborczy, czyli zwykłych ludzi, idących do wyborczych urynałów, traktują jak przygłupiastych baranów. Źródło komentarza: Ponad 202 tysiące ze szpitala i dieta radnej. Ile pieniędzy powinna zwrócić Paulina Socha? Autor komentarza: sb Treść komentarza: Szkoda, że Wojewoda nie może przyjrzeć się niektórym pracownikom szpitala co do ich stawek stawek godzinowych i ich godzin pracy. Źródło komentarza: Kolejni radni pod lupą wojewody? Pytania o miejskie spółki, szpital i prawo do mandatu Autor komentarza: kierowca Treść komentarza: Piszecie wyrok niski bo zgineły dwie osoby a co powiedzie na wypadek Majchszaka na A1 gdzie spaliły się 3 osoby i grozi mu 8 lat. To jest nie sprawiedliwe. Źródło komentarza: Prawomocny wyrok za tragedię na Mostowej. 16,5 roku więzienia dla kierowcy, który zabił dwie siostry Autor komentarza: zyga Treść komentarza: Co to za wyrok!!! Śmiech przez łzy! To jakaś kpina! Żadna sprawiedliwość! Polskie prawo jest śmieszne i sprzyja przestępcom... Źródło komentarza: Prawomocny wyrok za tragedię na Mostowej. 16,5 roku więzienia dla kierowcy, który zabił dwie siostry
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama