- Wybory to święto demokracji i wcale nie muszą nam sie kojarzyć z czasem kłótni i zwad - zaczęła spotkanie z wyborcami posłanka. - Ma to, w zamyśle tych, którzy to robią coraz bardziej zniechęcać do udziału w wyborach. Komuś na tym zależy, by jak najmniej ludzi chodziło na wybory. I tak się dzieje.
Beata Kempa podkreślała, że listy PiS, tworzono w sposób taki, by znaleźli się na nich kandydaci najlepsi z najlepszych. Dobrano ich z kilku tzw. prawicowych ugrupowań, w tym Polski Razem Jarosława Gowina oraz Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobro. Są to osoby mające różne profesje.
Parlamentarzystka przywołała także nazwisko Antoniego Macierewicza, lidera listy w naszym okręgu wyborczym, który w jej ocenie dba aby nasze Państwo wolne było od wszelkich patologii.
- Ja dokładnie wiem, co boli Wymiar Sprawiedliwości i jakie reformy należy wprowadzić - mówiła była wiceminister tego resortu w rządzie Jarosława Kaczyńskiego. Przytaczała przy tym raporty Najwyższej Izby Kontroli, które w jej ocenie stanowią kwintesencję patologii polskiego Państwa. - Nie do końca byłam świadoma, że aż w tak wielu obszarach jest fatalnie.
Beata Kempa krytykowała poziom polityki prorodzinnej w naszym kraju. Przepisy są niespójne i rozproszone - Nawet nasza Konstytucja nie zna pojęcia rodziny. Nie znajdziecie Państwo w niej definicji rodziny.

Posłanka posługiwała się przykładem Estonii, gdzie według niej rodzina posiadająca 4-8 dzieci otrzymuje od Państwa co miesiąc 4,5 tysiąca EURO, a rodziny, gdzie tych dzieci jest więcej otrzymują 13 tysięcy EURO. Jak zwykle w przypadku socjalistycznych populistów nie wiemy skąd pieniądze na te świadczenia należy brać. Kempa straszyła odbieraniem dzieci z ubogich i wielodzietnych rodzin.
- Nie będzie, kiedy dojdziemy do władzy prewencyjnego odbierania dzieci ze względu na trudne warunki materialne, bo dziecko trzeba przekazać do placówki lub rodziny zastępczej i w ślad za nim posłać pieniądze - mówiła, zapominając, że podniesienie poziomu zasiłków społecznych wpływa demotywująco i samo w sobie tworzy patologię, wyłączając odpowiedzialność osobistą rodziców za utrzymanie dzieci.

Parlamentarzystka płynnie przeszła do tożsamości płciowej, ideologii gender oraz konwencji o zwalczaniu przemocy domowej, a następnie do przedsiębiorczości Polaków i zaprzepaszczonych ideałów Solidarności. Mówiła też o samobójstwach wśród młodzieży do lat 15.
W spotkaniu brał udział także poseł Robert Telus z Opoczna, który wspomniał o wykupie polskiej ziemi przez cudzoziemcom i niższych dopłatach niż te, jakie otrzymują rolnicy we Francji czy Niemczech. Podobnie jak Beata Kempa podkreślał rolę parafii i rodziny w podtrzymywaniu polskości.























































Napisz komentarz
Komentarze