Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 25 czerwca 2026 10:41
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

"Szeryf" i "rycerz" w jednej osobie

Tomaszowska (i nie tylko) Policja wciąż przestrzega przed oszustami żerującymi na osobach starszych. Krętacze i wyłudzacze pojawiają się u seniorów pod różnymi „legendami”. Zdarza się, że „reprezentują” domniemanych wnuczków lub pracowników takich instytucji jak MOPS albo ZUS. Właściwie nie ma tygodnia, by nie docierały do nas informacje o takiej czy innej próbie wyłudzenia. Najczęściej bywają one skuteczne. Liczba ujętych oszustów równa się ZERO. Może właśnie dlatego policjanci zamiast złodziei łapać organizują pogadanki dla seniorów i kręcą reklamówki, z których nic nie wynika. Konkretną pracę zastępują medialnymi występami. Jak wygląda praca policji w tzw. realu miałem okazję obserwować kilka tygodni temu. Zacznę od początku…

 

Mój ojciec niedawno skończył 70 lat. Jest osobą aktywną i bardzo sprawną fizycznie. Regularnie grywa w siatkówkę i tenisa stołowego, pomaga też w prowadzeniu rodzinnej firmy. Generalnie chciałbym być w takiej formie w tym wieku.

 

No więc starszy pan jechał w godzinach popołudniowych naszym firmowym samochodem ulicą Św. Antoniego. Na wysokości restauracji McDonalds musiał zatrzymać się na czerwonym świetle. Kiedy zmieniło się na zielone ruszył i pojechał w okolicę Tomaxu.

 

Kiedy zatrzymał się na ulicy POW podjechała do niego młoda kobieta i zażądała 350 złotych za rzekome uszkodzenie jej samochodu, do którego miało dojść, kiedy ojciec mój ruszał swoim autem. Równocześnie zagroziła, że jeśli nie dostanie pieniędzy zatelefonuje na Policję. Oczywiście ojciec mój na ewidentną próbę wyłudzenia zareagował we właściwy sposób.  

 

Pani była bardzo pewna siebie i po Policję zadzwoniła. Na początek przyjechał patrol prewencji a następnie wezwano drogówkę. Funkcjonariusze jeszcze zanim na dobre wysiedli ze swojego radiowozu już zażądali od mojego ojca zapłacenia 300 złotych mandatu. Ojciec również się nie zgodził, twierdząc, że żadnej kolizji nie spowodował.

 

W międzyczasie udało mi się dojechać na ulicę POW. Próbowałem dowiedzieć się w jaki sposób panowie funkcjonariusze ustalili, że w ogóle doszło do jakiejkolwiek kolizji i co istotne, w jaki sposób udało im się wykazać sprawstwo mojego ojca, którego samochodów jechał przed samochodem rzekomo poszkodowanej kobiety.

 

Żaden z policjantów nie był w stanie odpowiedzieć mi na moje pytania. Widząc atrakcyjną, młodą kobietę przemienili się w „szeryfów” starających się za wszelką cenę udzielić jej wsparcia i pomocy. Rozpoczęło się usilne poszukiwanie uszkodzeń na Volkswagenie.

 

Było to dosyć mocno utrudnione, ponieważ auto na próbnych numerach rejestracyjnych posiadało setki mniejszych i większych uszkodzeń, które powstały dużo wcześniej. Pani za każdym razem wskazywała inne uszkodzenie.

 

W końcu uradowany policjant znalazł rzekomy odcisk obramowania tablicy rejestracyjnej na kurzu przylegającym do tylnych drzwi naszego samochodu. Na twarzy funkcjonariusza pojawił się radosny uśmiech a na miejsce wezwano policyjnego technika, który miał zrobić zdjęcia.

Na nic zdały się wyjaśnienia, że przecież ślad nie mógł powstać w wyniku kolizji. Jeden z policjantów postanowił bez względu na wszystko udowodnić swoje racje. Nawet nie zwrócił uwagi na to, że ze względu na ilość i rodzaj uszkodzeń wyjaśnienia kierującej VW są mało wiarygodne. Łatwiej było przecież odgrywać „rycerza” i dołożyć starszemu panu. Dzielny stróż prawa wsiadł więc z pannicą do samochodu, by spisać jej dane do notesu służbowego. Spisywanie trwało co najmniej kilkanaście minut. W tym samym czasie mój ojciec siedział z drugim policjantem i technikiem w radiowozie. Czemu miało służyć to odosobnione tete a tete trudno powiedzieć. Zapewne tylko przez przypadek po tej rozmowie pani stwierdziła, że mój ojciec uderzył swoim samochodem w jej samochód wrzucając wsteczny bieg i cofając do tyłu. W ten sposób „ustalono” sprawstwo kolizji i zdecydowano, że ostateczne wyjaśnienie sporu należeć będzie do Sądu.

 

- Policjanci po zweryfikowaniu jego przebiegu zaproponowali osobie którą uznali za winną mandat karny. Mężczyzna nie zgodził się z decyzją policjantów  i odmówił przyjęcie mandatu. Z uwagi na powyższe policjanci sporządzili wniosek do Sądu, który rozstrzygnie o winie uczestników tej kolizji drogowej – taką odpowiedź otrzymałem na zadane przeze mnie pytanie od oficera prasowego tomaszowskiej KPP.  Rzecz jednak w tym, że funkcjonariusze niczego nie wyjaśnili.

 

Dzięki temu zdarzeniu przekonałem się, w jaki sposób tomaszowska Policja zajmuje się ochroną seniorów przed naciągaczami i oszustami. Brak kompetencji, złośliwość w działaniu, pewność siebie i arogancja. Wszystkie te cechy zapewne nie poprawiają poziomu zaufania obywatela (seniora) do służb mundurowych. Co ważne policjanci pozwalają sobie na takie zachowania, ponieważ mają świadomość, że w przypadku ewentualnej sprawy sądowej ich zeznania nie są równoważne z zeznaniami zwykłego obywatela.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

kierowca 04.03.2014 13:56
miałam kiedyś taki przypadek w Łodzi, że kierowca Taxi stojący na parkingu przed demną stwierdził, że go uderzyłam (ja siedząc w samochodzie z wyłączonym silnikiem)(długa historia). pomyślał kobieta, młoda, naiwna i na dodatek w ciąży łatwy zarobek. Od słowa do słowa itp. i ogólnie pan nie znających znaków drogowych haha kazałam zadzwonić po policję. jakie było moje zdziwienie kiedy sam odjechał i nie zadzwonił. Ludzie nie dajcie się nikomu zmanipulować miejcie swój rozum:-)

24.02.2014 21:34
Ostatnio słyszałem historię o niejakim panu Janku ze Straży Miejskiej i jego koleżance. Pan strażnik złapał chłopaków na piciu piwa pod monitoringiem. Straszył oddaniem butelek do analizy i w ogóle przy okazji dając upust swej frustracji i kwiecistej mowy;-) Oczywiście nie miał na tyle odwagi by ukarać ich mandatem;-) To samo zrobiło 2 panów ze SM w sobotę pod Arkadami. Przyjechali, pogadali, pojechali. Najwidoczniej nie mają co robić, że urządzają sobie takie przejażdżki bez celu po mieście. Choć w sumie przejście koło Arkad nie jest placem, ulicą ani parkiem więc raczej pić tam wolno do woli.

24.02.2014 10:20
Powinno się dla zasady (jak widać często słusznej) odwoływać i odmawiać przyjęcia wszystkich mandatów karnych wystawianych przez Policję, Straż Miejską czy parkingowców od pseudostrefy parkowania i iść ze wszystkim do Sądu (sprawa w sądzie darmowa, bo droga odwoławcza musi być). Jakby dzielni wystawiacze mandatów utknęli w papierach i zeznaniach czy ciągłych przesłuchaniach odechciało by im się wystawiania mandatów tylko dla zapełnienia bloczka i wyrobienia normy.

jank 23.02.2014 19:04
po pierwsze - oszustami i wyłudzaczami zajmuje się zupełnie inna policja niz ta co rządzi ruchem drogowym po drugie - zeznania poszkodowanej oraz sprawcy to żaden dowód... istotni są świadkowie oraz dowody rzeczowe - i to będzie rozstrzygał sąd

Fanki 23.02.2014 22:52
O naiwny człowieku .

Detektyw w sutannie 23.02.2014 18:00
Do 3. Prymusie z UW, czy ty zawsze masz światło przy rowerze? Zawsze przechodzisz po przejściu dla pieszych? Tak nieładnie wyrażasz się o Premierze i o komunistach, a teraz jeszcze o policjantach. Czy wydaje ci się, że mieszkasz na Marsie????

Ajdejano 23.02.2014 15:59
Ludziska: nawet nie usiłujcie zrozumieć gościa, który relacjonuje tę cała historię. Tomaszowska i nie tylko tomaszowska policja potraktuje tę relację jako STRONNICZĄ I JEDNOSTRONNĄ, skierowaną przeciwko policji. To ja się pytam: a czego, kur.. spodziewaliście się wszyscy po policji?!?! Spodziewaliście się, że tam będą pracować sami intelektualiści ?!?! Ludzie: BŁĄD W MYŚLENIU !!!

Jacek Stronk 23.02.2014 14:23
Być może pani była żoną innego policjanta. A tak przy okazji, na takim skrzyżowaniu nie było ani jednego świadka?

panka 23.02.2014 14:11
Wyobrażam sobie co musiał czuć, jak przeżywać tę historię pana tatuś.Ze względu na wiek, z góry uznano, że ,, niedołężny, stary, nie widzi, nie uważa,,Jakie to smutne.Ma pan również rację co do finału sprawy, przy ewentualnym odwoływaniu się. Panowie policjanci mają przewagę.Przykro mi, ale z tą niesprawiedliwością będzie musiał sobie tata jakoś poradzić.Dobrze, że ma pomocnego synka..Pozdrawiam obu panów.

Opinie

24 czerwca w historii: Matejko, Czerwiec ’76, Orlęta Lwowskie i muzyczne legendy rocznicy

24 czerwca w historii. Matejko, protesty 1976 roku, Orlęta Lwowskie i dzień, w którym muzyka gra od Jeffa Becka po Tears For Fears Data dodania artykułu: 24.06.2026 09:51
24 czerwca w historii: Matejko, Czerwiec ’76, Orlęta Lwowskie i muzyczne legendy rocznicy

23 czerwca w historii. Od Jazdowa i Kościuszki po K2, Brexit i muzykę wolności

Dziś jest wtorek, 23 czerwca 2026 roku, sto siedemdziesiąty czwarty dzień roku. Słońce wstało o godz. 4.14, zajdzie o godz. 21.01. Imieniny obchodzą m.in. Anna, Jan, Józef, Maria, Wanda i Zenon. Data dodania artykułu: 23.06.2026 07:46
23 czerwca w historii. Od Jazdowa i Kościuszki po K2, Brexit i muzykę wolności

22 czerwca w historii. Virtuti Militari, Hubal, Konwicki, Barbarossa i głos Cyndi Lauper

22 czerwca to jedna z tych dat, w których historia nie idzie spokojnym krokiem przez kartki kalendarza, ale wchodzi na scenę jak orkiestra po pierwszym uderzeniu werbla. Jest tu królewski dokument i narodziny miasta, jest order za męstwo, który do dziś ma w polskiej pamięci ciężar większy niż metal, jest wojna, literatura, zimna wojna i muzyka, która raz brzmi jak country Krisa Kristoffersona, raz jak kolorowy manifest Cyndi Lauper z epoki MTV. Data dodania artykułu: 22.06.2026 08:27
22 czerwca w historii. Virtuti Militari, Hubal, Konwicki, Barbarossa i głos Cyndi Lauper

Fałszywa nadzieja sprzedaje się lepiej niż medycyna. Ekspertki ostrzegają przed medyczną dezinformacją

Najgroźniejsze kłamstwa nie przychodzą dziś w stroju szaleńca z aluminiową czapką. Przychodzą w estetycznym filmiku, w miękkim świetle, z uśmiechniętą twarzą influencera, wykresem wyrwanym z kontekstu i obietnicą, że „lekarze o tym nie mówią”. Od picia boraksu po porzucanie terapii onkologicznych – medyczna dezinformacja dawno przestała być tylko internetową ciekawostką. Stała się realnym zagrożeniem dla zdrowia i życia pacjentów. Data dodania artykułu: 21.06.2026 10:54
Fałszywa nadzieja sprzedaje się lepiej niż medycyna. Ekspertki ostrzegają przed medyczną dezinformacją

John Lee Hooker. Bluesman, który jednym riffem potrafił uleczyć samotność

Są artyści, których muzyka brzmi jak zapis nutowy. I są tacy, których muzyka brzmi jak życie: kurz drogi, stukot pociągu, zmęczenie po pracy, nocne światło w oknie i głos człowieka, który więcej przeżył, niż chciałby opowiedzieć. John Lee Hooker należał do tej drugiej kategorii. Nie potrzebował orkiestry, popisów technicznych ani długich solówek. Wystarczały gitara, tupot stopy i głos głęboki jak stara studnia. Data dodania artykułu: 21.06.2026 10:35
John Lee Hooker. Bluesman, który jednym riffem potrafił uleczyć samotność

21 czerwca w historii. Machiavelli, Sartre, Proces Szesnastu, socrealizm i rockowy oddech przesilenia

Dziś jest niedziela, 21 czerwca, 172. dzień roku. Słońce wstało o godz. 4.14, zajdzie o godz. 21.00. Imieniny obchodzą: Alicja, Alojzy, Marta, Rajmund, Rudolf, Alban, Marcja, Terencjusz oraz Demetria. Data dodania artykułu: 21.06.2026 10:19
21 czerwca w historii. Machiavelli, Sartre, Proces Szesnastu, socrealizm i rockowy oddech przesilenia

Konfederacja przygląda się Ruchowi Biało-Czerwonych. Jedni widzą konkurencję, inni „miejsce do służby Polsce”

W Konfederacji znów słychać skrzypienie wewnętrznych zawiasów. Tym razem nie chodzi o program, głosowanie w Sejmie czy kampanię wyborczą, lecz o nowe stowarzyszenie europosłanki Ewy Zajączkowskiej-Hernik. Ruch Biało-Czerwoni, zarejestrowany 3 czerwca, miał być — według deklaracji założycielki — przestrzenią działania dla ludzi, którym zależy na Polsce i na pomocy obywatelom pozostawionym samym sobie w sporach z urzędami, instytucjami i państwem. W praktyce inicjatywa stała się kolejnym testem dla delikatnej konstrukcji Konfederacji. Data dodania artykułu: 20.06.2026 12:17
Konfederacja przygląda się Ruchowi Biało-Czerwonych. Jedni widzą konkurencję, inni „miejsce do służby Polsce”

20 czerwca: dzień królów, komediopisarzy, śląskiej pamięci i muzyki, która wraca jak refren

Są takie daty, które wyglądają jak stary, wielowątkowy film. W jednej scenie rodzi się przyszły król Polski, w drugiej na Kremlu rozgrywa się krwawy dramat Dymitriad, dalej Aleksander Fredro ostrzy pióro, Górny Śląsk wraca do Polski, a z gramofonu płyną Beach Boys, Lionel Richie, Lady Pank i Kombi. 20 czerwca to dzień, w którym historia nie idzie równym marszem. Raczej tańczy — czasem poloneza, czasem żałobny marsz, czasem rockowy numer z lat 80. Data dodania artykułu: 20.06.2026 10:17
20 czerwca: dzień królów, komediopisarzy, śląskiej pamięci i muzyki, która wraca jak refren
Maraton Horrorów

Maraton Horrorów

Noc pełna grozy w kinie HeliosZapraszamy na Maraton Horrorów organizowany przez sieć kin Helios w ramach cyklu Nocne Maratony Filmowe. W programie znalazły się mroczne i pełne napięcia seanse, które zapewnią widzom intensywne emocje aż do późnych godzin nocnych.Co w programie?Na plakacie zapowiedziano filmy: Rytuał Lily, Lalka (przedpremiera), Krwawe Polowanie oraz Poświęceni. To propozycja dla fanów kina grozy, którzy chcą przeżyć wyjątkową noc z premierami i przedpremierami na dużym ekranie.MARATON HORRORÓWNocne Maratony Filmowe zapraszają na noc, która dostarczy Wam ekstremalnych emocji i wspomnień na całe wakacje. W zestawie aż trzy premiery!Już 26 czerwca, zaraz po rozdaniu szkolnych świadectw, na dobry początek wakacji Nocne Maratony Filmowe zapraszają na Maraton Horrorów! Ten przygotowany z myślą o Was zestaw filmów, to idealny sposób na odreagowanie całego roku szkolnego! Na początek pierwsza przerażająca premiera tego wieczoru, “RYTUAŁ LILY”! Po krótkiej przerwie, trzymający w obezwładniającym napięciu, przedpremierowy pokaz filmu „LALKA”. Dalej będzie jeszcze mocniej, bo kolejną premierą tej nocy będzie „KRWAWE POLOWANIE” i na koniec „POŚWIĘCENI”.Będzie to wyjątkowa, pełna grozy uczta filmowa i jesteśmy przekonani, że jeszcze długo po powrocie do domu nie będziecie mogli zasnąć. Czy jesteście na to gotowi?RYTUAŁ LILY (napisy)Cztery przyjaciółki udają się do odosobnionego domu położonego głęboko w lesie, aby odprawić rytuał inicjacji nowej czarownicy i dopełnić krąg czterech żywiołów. Lily, blada i introwertyczna dwudziestolatka, która właśnie dołączyła do grupy, została wybrana na reprezentantkę żywiołu powietrza. Nie zdaje sobie sprawy, że prawdziwy cel rytuału jest zupełnie inny – Lily ma zostać złożona w ofierze, a jej koleżanki pragną za jej pomocą przywołać uśpionego demona.LALKA (napisy)Macy udaje się na leśną wędrówkę ze swoim chłopakiem. W środku lasu para odkrywa upiorną kolekcję lalek i ich równie dziwaczną właścicielkę – ubraną w porcelanową maskę kobietę uzbrojoną w łopatę. Macy zostaje porwana i budzi się w drewnianym domu na odludziu. Od tej pory będzie musiała walczyć o życie z psychopatką, która traktuje ją jak swoją lalkę.Nakręcony na taśmie analogowej horror „Lalka” to przerażający, ultrabrutalny i krwawy hołd dla amerykańskiego horroru lat siedemdziesiątych – z „Teksańską masakrą piłą mechaniczną” na czele.KRWAWE POLOWANIE (napisy)Jest rok 1986. Świat pędzi ku krawędzi. W Czarnobylu dochodzi do najgorszej katastrofy nuklearnej w historii, a 20-letni Mike Tyson brutalnie nokautuje rywali, zostając najmłodszym mistrzem świata wagi ciężkiej. Ameryka żyje popkulturą i wielkimi akcjami charytatywnymi, zupełnie nieświadoma tego, co czai się w jej mrocznym sercu. Tymczasem w Michigan sześciu twardych kumpli z Detroit zostawia za sobą fabryczny dym i rusza na głęboką północ. Cel: coroczny, święty rytuał męskiego braterstwa – alkohol, pot i polowanie na jelenie w odciętym od świata obozie.Jednak w tych starożytnych lasach krew wsiąka w ziemię głębiej, niż mogłoby się wydawać. Przez przypadek myśliwi budzą coś, co nigdy nie powinno zostać dotknięte. Ze snu powstaje potężny, krwawy duch rdzennych Amerykanów – prastara siła, która przybyła, by dokonać ostatecznej wendety za bezkarne morderstwa i zaginięcia indiańskich dziewcząt. W tym lesie reguły gry właśnie uległy zmianie. W ironicznym, brutalnym odwróceniu ról – ci, którzy przybyli tu zabijać, stają się zwierzyną.POŚWIĘCENI (napisy)Napięta relacja matki z córką zostaje wystawiona na przerażającą próbę, gdy umiera ojciec rodziny, a pogrążona w żałobie matka zatrudnia tajemniczego nieznajomego, by przywrócił jej męża do życia. Kiedy brutalne wskrzeszenie wymyka się spod kontroli, obie kobiety muszą zmierzyć się ze swoimi różnicami, walcząc o życie – i o siebie nawzajem.Uwaga! Kina nie prowadzą rezerwacji telefonicznej i internetowej.  Data rozpoczęcia wydarzenia: 26.06.2026

Polecane

Koalicja Węgrzynowski - Jodłowski nie udzieliła wotum zaufania Zarządowi Powiatu.

Koalicja Węgrzynowski - Jodłowski nie udzieliła wotum zaufania Zarządowi Powiatu.

Dzisiejsze głosowania nad udzieleniem absolutorium i wotum zaufania dla Starosty Powiatu Tomaszowskiego trudno nazwać inaczej niż... cyrkiem. Ostatecznie, Dariusz Kowalczyk zarówno jednego, jak i drugiego nie uzyskał, bo... Mariusz Węgrzynowski i radni PiS zagłosowali przeciwko budżetowi, który sami... realizowali. Z kolei radni Koalicji Obywatelskiej wstrzymali się od głosu (co de facto oznacza również głosowanie przeciw), mimo że wcześniej budżet i jego zmiany przyjmowali właściwie bezdyskusyjnie. Węgrzynowski przy okazji potwierdził, że odwołanie go było jak najbardziej uzasadnione. Dyskusja toczyła się głównie wokół peanów na własną cześć, wygłaszanych przez Węgrzynowskiego. Data dodania artykułu: Wczoraj, 16:49 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 4
Tomaszów Mazowiecki wymienia System Informacji Miejskiej. Nowe oznakowanie obejmie blisko 1000 punktów Koalicja Węgrzynowski - Jodłowski nie udzieliła wotum zaufania Zarządowi Powiatu. Żar nadciąga nad Tomaszów. NFZ ostrzega: upał może zabić Nowe ekopracownie w Tomaszowie. Dwie szkoły z dofinansowaniem na nowoczesne wyposażenie Jak zapewnić dziecku opiekę w wakacje, gdy rodzice pracują? Sprawdźcie ofertę półkolonii! Wianki popłynęły Wolbórką. Biesiada Świętojańska połączyła tradycję, muzykę i rodzinną zabawę Pełnomocnictwa w „Przodowniku” przyjęte po interwencji. Mieszkańcy zdążą jeszcze przed Walnym Zgromadzeniem Filmowy początek wakacji w Heliosie. Supergirl, Minionki, horrory i wielkie powroty na ekran Biznesowe spotkanie na wysokości: jak nowoczesny taras widokowy w Warszawie robi wrażenie na klientach? 24 czerwca w historii: Matejko, Czerwiec ’76, Orlęta Lwowskie i muzyczne legendy rocznicy Tomaszowskie Lato wybrzmiało po raz dziewiąty. Grand Prix dla Katarzyny Łapińskiej S8 pod Tomaszowem odblokowana. Volkswagen uderzył w tył autobusu szkolnego
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Obserwator Treść komentarza: Jeśli ktoś interesuje się losami swojej SM to nie głosuje przez pełnomocnika tylko osobiście przychodzi na zebranie i świadomie podejmuje decyzję. Źródło komentarza: Pełnomocnictwa w „Przodowniku” przyjęte po interwencji. Mieszkańcy zdążą jeszcze przed Walnym Zgromadzeniem Autor komentarza: Marek Treść komentarza: Prezes który nie jest nawet członkiem Spółdzielni wypowiada się jakby był udzielnym księciem ,a SM to jego własność. A to tylko menedżer wynajęty przez członków. I nikt więcej. Kampania na Walne tylko dla swoich ekipy trzymającej władzę to jawne już łamanie wszelkiej przyzwoitości. Ale najlepszy hit to pracownicy Przodownika dzwoniący i pukający po ludziach by przyjść i im robotę ratować, bo im teraz tak dobrze i miło :) . Powariowali niektórzy w tej Spółdzielni :) Źródło komentarza: Pełnomocnictwa w „Przodowniku” przyjęte po interwencji. Mieszkańcy zdążą jeszcze przed Walnym Zgromadzeniem Autor komentarza: Mieszczuch Treść komentarza: Mozna dodać zapytanie. Jaka kwota została wydana na kolorowa kartke, która dostarczona została do mieszkańców spółdzielni z nazwiskami obecnej rady i systemem głosowania? Źródło komentarza: Pełnomocnictwa w „Przodowniku” przyjęte po interwencji. Mieszkańcy zdążą jeszcze przed Walnym Zgromadzeniem Autor komentarza: Obserwator Treść komentarza: Pan Ogórek jest najpobozniejszym z pobożnych a tu takie coś! Źródło komentarza: Kolejni radni pod lupą wojewody? Pytania o miejskie spółki, szpital i prawo do mandatu Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Tego totalnego bełkotu (dla innych - wielkich mundrości) , napisanego powyżej nie chciało mi się doczytać do końca. W kolegium humanum za taki tekst można byłoby tytuł magistra otrzymać. W czasach słowiańskich nie byłoby takiej dyskusji, bo wtedy: nie było debilowatych radnych, nie było zafajdanej ekologii i zafajdanych Wód Polskich, nie było przestępczego wprowadzania na dziko ścieków komunalnych i ścieków przemysłowych, nie było wprowadzania do gleby i do wód gruntowych milionów ton nawozów sztucznych i innych chemikaliów. I z tych, wyżej wymienionych powodów, w rzekach i w zbiornikach wodnych nie ma tej ekologicznie czystej wody, a znajduje się totalny syf. I znajdzie się taki debilowaty radny, który gra w tę samą trąbkę, co równie debilowaci ekolodzy. Niech pojedzie w taki świętojański wieczór (wieczór Kupały) gdzieś na wieś do mieszkańców takiej wsi. Tam takiego debila szubko nauczą rozumu przy pomocy wideł, a jeszcze w dodatku wrzucą debila do wody i każą debilowi zjeść te antyekologiczne wianki. Źródło komentarza: Wianki na Wolbórce, polityczna szpilka i rzeka, która naprawdę woła o pomoc Autor komentarza: wermen Treść komentarza: Nie Źródło komentarza: Prawomocny wyrok za tragedię na Mostowej. 16,5 roku więzienia dla kierowcy, który zabił dwie siostry
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama