Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 13 czerwca 2026 00:34
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Subiektywna historia rock'n'rolla w Tomaszowie Mazowieckim cz. 7 - W domu u Szymona

Było lipcowe, zachmurzone przedpołudnie, zapowiadające opady deszczowe. W taką porę dnia wybrałem się do miasta na umówione spotkanie w domu u Wojtka Szymona. Kiedy stanąłem przed budynkiem przy Placu Kościuszki 17 nogi miałem jak z waty i drżące. Szedłem w miejsce, w którym mieściło się epicentrum tomaszowskiego rock’n’rolla. Mogłem tu spotkać o wiele starszych chłopaków, po maturze, bardziej rock’n’rollowo zaawansowanych, a ja jako 15/16-letni młokos, intelektualnie słabszy, mogłem dla nich być tylko kłopotliwym intruzem.

 

Spojrzałem jeszcze raz w górę budynku (Wojtek mieszkał na II piętrze, dwa skrajne okna w kierunku Piotrkowa Tryb), okna w jego mieszkaniu były uchylone a z nich dobiegały dźwięki rock’n’rollowych rytmów. Energicznie i zdecydowanie, szybko krętymi schodami, udałem się na II piętro. Zadzwoniłem do drzwi, po dłuższej chwili otworzyła mi starsza pani, była to babcia, Zofia Patzer, i w tym momencie przez otwarte skrzydło drzwi przywitał mnie głos Jerry Lee Lewisa w utworze, Crazy Arms. Wszedłem do środka.

 

Zdecydowanym krokiem przemknąłem przez kuchnię a kiedy otworzyłem drzwi pokoju Jerry na maksymalnej głośności kontynuował swój wielki przebój. Ściany, uderzające silnie w oczy, na co natychmiast zwróciłem uwagę, wyłożone były dużych rozmiarów  fotosami, plakatami największych gwiazd rock’n’rolla, wśród nich dostrzegłem Elvisa, Brendę Lee, Connie Francis, Wandę Jackson, Jerry Lee, Chuck Berryego, Cliffa Richarda, Fatsa Domino, The Everly Brothers, Eddie Cochrana, Buddy Hollyego i wiele innych idoli tego muzycznego stylu.

 

W pokoju było chyba sześciu, może siedmiu chłopaków, tak jak się wcześniej spodziewałem, starszych. Wojtek stał przy radio Tatry trzymał ręką za pokrętło odbiornika od nagłośnienia, co chwila regulował natężenie dźwięku, zwiększając, to zmniejszając muzyczny czad. Obok niego kołatał w tanecznym rytmie, w typowym rozkroku dla rockmana, mój pierwszy, rock’n’rollowy idol ze starzyckiej, szkolnej kotłowni, Gienek Kowalski (mieszkał cztery posesje dalej za Wojtkiem, bliżej, dzisiejszej Galerii ARKADY). Przy stole stojącym na środku pokoju, spijając piwo z butelki, siedzieli; Jurek Gołowkin (najbardziej wolny człowiek, największy wśród nas młodych wróg PRL-u, swym zachowaniem i postępowaniem przypominał postać killera, Jerry Lee Lewisa), Mirek Daniszewski zwany Napoleonem (kolega szkolny Szymona, razem zdawali maturę, tragicznie zginął przeżywszy zaledwie 27 lat)) oraz Andrzej Zeus Ronek (sąsiad i kolega z ławki szkolnejSzymona, mieszkał dwie posesje dalej). Na okiennym parapecie, plecami do ulicy, siedzieli trzymając w ręku butelkę z piwem, Janusz Szczęsny (znawca rock’n’rolla, zwolennik Cliffa Richarda) i nieżyjący Janusz Mieszczankowski (kolega szkolny mojego brata Andrzeja, dziennikarz m.in. Panoramy Robotniczej), pierwsi absolwenci Technikum Budowlanego w Tomaszowie Mazowieckim. Na przeciwległej ścianie pokoju stała kozetka (jednoosobowa leżanka do spania) a na niej siedzieli, Mirek Górecki i Zbyszek Hajduk (koledzy uprawiający razem z Wojtkiem kolarstwo).

 

Na stole i na ławie obok radioodbiornika z adapterem, leżało wiele różnorakich gazet (m.in. Sztandar Młodych), rock’n’rollowych gadżetów, tygodników (m.in. prenumerowany przez Wojtka, New Musical Express) okładek płyt, tak albumów (longplaye) jak i singli (dwójki, czwórki). Wśród leżących długogrających krążków, znajdowały się trzy pierwsze longpleye Elvisa Presleya (Elvis Presley, Elvis i Loving You), Jerry Lee Lewisa (All Night Long, Pumpin’ Piano Rock), Fatsa Domino (Rockin and Rollin’ with Fats, This Is Fats), Brendy Lee (This Is Brenda), Cliffa Richarda (Cliff Sings, Me and My Shadows) i kilkanaście singli między innymi z Buddym Hollym, Billem Haleyem, Chuckem Berry, The Everly Brothers, Paulem Anką, Tommy Steelem czy Wandą Jackson. Znajdowało się również wiele płyt plastikowych czy dźwiękowych pocztówek. Były to czasy, gdy Wojtek zaopatrywał się na początku swojego zainteresowania rock’n’rollem plastikowymi wynalazkami, które łatwiej można było zakupić niż oryginalną płytę analogową, singiel czy longplay. Był w Wojtka działalności taki okres, zanim kupił pierwszy magnetofon (zachodnioniemiecki, KB-100), że równolegle zaopatrywał się (kiedy je zdobył) w płyty oryginalne, analogowe czy plastikowe wynalazki. Na widok Wojtkowego, muzycznego potencjału, natychmiast dostałem "oczopląsu" z ukrytą, wewnętrzną żądzą przesłuchania wszystkich krążków, co było nierealne. Wymagało to czasu, dlatego Wojtek Szymon stał się dla mnie kimś ważnym, bliskim, z którym częściej chciałbym przebywać i to jak najdłużej.

 

 

 

 

Usiadłem na kozetce obok Mirka i Zbyszka (byli mi znani i bliscy, mieszkali w mojej dzielnicy, często przebywali na moim podwórku). Muszę przyznać, że przez długi czas trwałem w zakompleksieniu, mało włączając się do dyskusji, która było bardzo owocna i gorąca, powiedziałbym, nawet kontrowersyjna. Koncentrowałem się na słuchaniu innych, bardziej doświadczonych branżowo, kolegów. Jednak Rock’n’Roll ma to do siebie, że w miarę słuchania, zupełnie jak z piciem alkoholu, im więcej spożycia tym bardziej rozwiązuje się język. Tak było ze mną w tym przypadku. Kiedy do mojego ucha, z głośników Tatry, docierało coraz więcej dźwięków takich utworów jak, Whole Lotta Shakin’ Goin’ On, Diana, I’m Sorry, Rock A Beatin’ Boogie, Sweet Little Sixteen czy Jailhouse Rock i ja stawałem się bardziej rozmowny, wrzucając od czasu do czasu, swój głos do dyskusji.

 

Przez mieszkanie Wojtka Szymona przewinęło się (w latach 1960/63) setki młodych ludzi, kolegów szkolnych, przyjaciół, fanów i miłośników rock’n’rolla, mniej lub bardziej zaawansowanych w temacie. Było czymś niewyobrażalnym by w tamtym czasie zajmując się rock’n’rollem i pochodnymi temu stylowi (blues, rhythm and blues, twist, country, gospel czy rock-a-billy), choćby tylko raz w życiu, nie znaleźć się w jego, tomaszowskim panteonie. Do dobrego tonu i wielką nobilitacją w mieście, było zaliczenie pokoju na II piętrze w posesji przy Placu Kościuszki 17.

 

Niejednokrotnie idąc do Wojtka zabierałem z sobą kogoś, kto czuł przysłowiowego bluesa, a nie miał okazji poznać Szymona. Stali zawsze przed posesją wyczekując kogoś znajomego, takich ludzi, którzy bywali u Wojtka, z prośbą, - np. – Antek, weź mnie z sobą (zachowywali się zupełnie tak, jak gdy byłem małym chłopcem, przed wejściem na zawody sportowe na stadionie czy halę, prosząc starszą osobę – Proszę pana, proszę mnie wziąć z sobą na mecz). Nie wymieniam tu moich kolegów, z którymi nie raz przebywałem na rock’n’rollowych seansach u Szymona a tylko dlatego, że w moich cyklicznych odcinkach niejednokrotnie będę powracał do posesji przy Placu Kościuszki.

 

Mieszkanie Wojtka, z racji swego położenia w centrum miasta służyło nam, nie tylko do duchowych, muzycznych przeżyć ale było również zborną bazą i punktem kontaktowym dla naszej paczki kolegów, w której czuliśmy się niczym rock’n’rollowa rodzina. Sprzyjające nam warunki lokalowe u Szymona, nie zawsze były akceptowane przez wiekowo zaawansowaną i częściowo głuchą (dlatego na maksymalnym nagłośnieniu można było słuchać muzyki), babcię. Niejednokrotnie "stawała okoniem" nie wpuszczając nas do mieszkania, mówiąc – Wojtka nie ma w domu - choć dobiegająca z pokoju głośna muzyka mówiła nam co innego. Dopiero jego interwencja zmuszała kobietę do zmiany decyzji. Jeżeli w pokoju miało miejsce przesilenie ludzi a pogoda była sprzyjająca, w oczekiwaniu na ich zwolnienie, zasiadaliśmy na schodach Gwiazdy Wdzięczności, obserwując bacznie wejście do sieni Wojtkowej posesji. Gwiazda (dziś rozebrana) usytuowana była w środkowym pasie zieleni Placu Kościuszki, pomiędzy nieistniejącymi już fontannami, służyła również jako punkt zborny naszym kolegom do grupowego pójścia nad  Pilicę (opalanie, gry, zabawy, kąpiel), na fajfy do Literackiej czy do kina na kultowe filmy (Na wschód od Edenu, Słaba płeć, amerykańska wersja Wojna i pokój, Rekord Annie czy muzyczne, filmowe przeboje W rytmie Rock’n’Rolla, Zabawa na 102, Chcemy się bawić, Louis Satchmo Armstrong).

 

Na spotkaniach u Wojtka często dochodziło do muzycznych pojedynków, to znaczy ówcześni miłośnicy twórczości (był na wielkim topie) Cliffa Richarda (jak Janusz Szczęsny, Mirek Daniszewski, Janusz Mieszczankowski czy Wojtek Marczułajtis – tak, tak, ojciec Jagny) kontra miłośnicy Elvisa (grupa z Wojtkiem Szymonem, Jurkiem Gołowkinem, Mirkiem Orłowskim czy moją skromną osobą). Polegało to na tym, że grupa Cliffa dobierała trzy, uznane za najlepsze, utwory swojego idola - Move It, Young Ones, Living Doll a presleyowcy swoje uznane za najlepsze utwory Elvisa - Hound Dog, Love Me, Good Rockin’ Tonight. Odtwarzanie na przemian, raz Elvis, raz Cliff i przyznawanie muzycznej racji swojemu idolowi (tkwiliśmy każdy przy swoim) często doprowadzało emocje pojedynkujących się, do granic wytrzymałości. Nigdy, choć niejednokrotnie dochodziło do łapania się za klapy,  nie było wzajemnych ubliżeń czy co najgorsze, rękoczynów. Rozchodziliśmy się zgodnie do swoich domów, choć bardziej emocjonalni, to jednak wyznaczaliśmy sobie termin kolejnego pojedynku, dobierając inny zestaw utworów. Tego typu spotkań było wiele, również w zestawie z innymi piosenkarzami (jak np Bill Haley kontra Chuck Berry, Connie Francis kontra Wanda Jackson czy Fats Domino kontra Jerry Lee Lewis), dzięki meczom muzycznym, staliśmy się bardziej osłuchani, można powiedzieć, podnosiliśmy rock’n’rollowe kwalifikacje.

 

Dziś uważam, że tym szczególnym, domowym warunkom jak i pozytywnie zakręconemu Wojtkowi Szymonowi, rock’n’roll nie tylko przetrwał w naszym mieście ale co bardziej istotne, ciągle się rozwijał wciągając swoimi szponami w ten styl co raz to nowe pokolenia, o czym mogłem się osobiście przekonać, realizując swój muzyczny cykl spotkań pod tytułem Herosi Rock’n’Rolla.

 

To Rock’n’Roll zjednoczył wszystkich młodych ludzi w jedną, scementowaną grupę społeczną, która wcześniej, ani za sanacji ani w komunizmie, nigdy w historii naszego państwa nie istniała. Jest to grupa, która przewróciła Polskę do góry nogami. Do istniejących grup społecznych, klas: robotników, intelektualistów, chłopów, doszła bardzo silna grupa (nie jest to ani ZMP, ani ZMS czy ZMW), mająca – NARESZCIE!!! - coś do powiedzenia, zwana KLASĄ MŁODZIEŻY czy po prostu, młodzieżą. Niesamowite, to historyczne wydarzenie w komunistycznym państwie za żelazną kurtyną, stało się faktem dokonanym, choć władza ludowa o tym wydarzeniu głośno nie mówiła, a raczej milczała.   

 

Od redakcji

 

Publikowane przez nas od jakiegoś czasu wspomnienia pana Antoniego Malewskiego to nie tylko jego subiektywne odczuwanie muzyki, która swoją popularność zaczęła zyskiwać prawie 60 lat temu ale także (a może przede wszystkim) prezentacja Tomaszowa Mazowieckiego, jakiego większość z nas nie pamięta i jakiego nie zna. Być może ktoś z Państwa chciałby podzielić się z nami podobnymi wspomnieniami, z przyjemnością pokażemy w ten sposób inne oblicze Tomaszowa, miasta, które niegdyś tętniło życiem.

 


Podziel się
Oceń

Komentarze

Opinie

Igor Matuszewski Igor Matuszewski

Nie piszę tego tekstu przeciwko komukolwiek. Nie przeciwko kibicom, którzy przestali przychodzić. Nie przeciwko działaczom, którzy próbują spinać budżety cienkie jak jesienna murawa po ciężkim meczu. Nie przeciwko piłkarzom, którzy wychodzą na boisko często bez wielkich świateł, kamer i fanfar. Piszę go raczej z niepokoju — tego samego, który pojawia się, gdy w miejscu dawniej pełnym gwaru zaczyna słychać echo.Tomaszowska piłka nożna ma za sobą historię dłuższą niż niejedna miejska instytucja. Ma swoje nazwiska, swoje derby, swoje trybuny, swoje rodzinne opowieści. Ma Lechię, ma Pilicę, ma pamięć boisk, na których spotykało się miasto — czasem po to, by kibicować, czasem by się spierać, ale przede wszystkim po to, by być razem.Dlatego dzisiejsze puste miejsca na trybunach bolą bardziej niż słabszy wynik w tabeli. Bo wynik można poprawić w następnym meczu. Utraconą więź odbudowuje się znacznie trudniej.Ten felieton jest więc pytaniem zadanym Tomaszowowi: czy lokalny klub ma być tylko kosztem, herbem, wspomnieniem i punktem w budżecie? Czy może nadal może być czymś, co łączy ludzi — tak zwyczajnie, po tomaszowsku, bez wielkich słów, za to z obecnością tam, gdzie naprawdę jest potrzebna: przy boisku.

Jeszcze nie tak dawno lokalny mecz piłkarski był czymś więcej niż dziewięćdziesięcioma minutami biegania za piłką. Był pretekstem, żeby wyjść z domu, spotkać znajomych, pokłócić się o skład, ponarzekać na sędziego, pochwalić bramkarza i przez chwilę poczuć, że miasto oddycha jednym rytmem. Dziś na trybunach coraz częściej słychać nie gwar kilku tysięcy gardeł, ale echo pustych krzesełek. W Tomaszowie Mazowieckim — mieście z mocną, robotniczą i sportową pamięcią — frekwencja na poziomie maksymalnie około 300 osób nie jest tylko statystyką. Jest pytaniem. I to pytaniem niewygodnym.
Igor Matuszewski Igor Matuszewski

W tej sprawie najważniejsze nie jest dziś pytanie, czy mandat radnej Pauliny Sochy powinien zostać wygaszony. To byłby wniosek przedwczesny, wymagający pełnej analizy dokumentów, zakresu obowiązków, ewentualnych pełnomocnictw i nagrań z sesji. Najważniejsze jest coś innego: czy w powiecie tomaszowskim potrafimy jeszcze wyraźnie oddzielać funkcję kontrolną radnego od lojalności wobec instytucji, w której ten radny pracuje.Bo nawet jeśli prawo ostatecznie nie dopatrzy się naruszenia art. 25b ustawy o samorządzie powiatowym, pozostaje problem standardu. Radny nie jest zwykłym komentatorem życia publicznego. Radny ma kontrolować, pytać, sprawdzać, domagać się dokumentów i patrzeć władzy oraz spółkom zależnym od samorządu na ręce. Jeżeli jednocześnie pełni funkcję kierowniczą w jednej z takich spółek, powstaje cień wątpliwości. A w sprawach publicznych cień bywa czasem wystarczająco ciemny, by mieszkańcy zaczęli tracić zaufanie.

Sprawa ewentualnego wygaszenia mandatu radnej Pauliny Sochy nie została zakończona. Łódzki Urząd Wojewódzki zażądał od Rady Powiatu w Tomaszowie Mazowieckim kolejnych dokumentów dotyczących jej aktywności na sesjach, zwłaszcza tych, na których wypowiadała się w sprawach Tomaszowskiego Centrum Zdrowia. W tle jest art. 25b ustawy o samorządzie powiatowym — jeden z przepisów antykorupcyjnych, który ma pilnować granicy między mandatem radnego, interesem publicznym i działalnością podmiotów korzystających z mienia powiatu.

Porodówki znikają z mapy Polski. Ministerstwo Zdrowia ma dwa pomysły, ale kobietom potrzeba przede wszystkim bezpieczeństwa

Porodówki w Polsce znikają jedna po drugiej. Od początku roku osiem oddziałów zostało zamkniętych, a działalność kolejnych ośmiu zawieszono. Ministerstwo Zdrowia zapowiada nowe rozwiązania: ryczałtowe finansowanie małych porodówek w szczególnych regionach, a także wprowadzenie do systemu publicznego porodów domowych i Domów Narodzin. Problem w tym, że dla kobiet w ciąży mapa nie jest tabelą Excela. To droga, czas, stres, nocny telefon, skurcze i pytanie: czy zdążymy? Data dodania artykułu: 12.06.2026 10:46
Porodówki znikają z mapy Polski. Ministerstwo Zdrowia ma dwa pomysły, ale kobietom potrzeba przede wszystkim bezpieczeństwa

Kraków po referendum. Prof. Piasecki: Monika Piątkowska może nawet nie wejść do drugiej tury

Kraków znów staje przed politycznym rozdrożem. Miasto, które przez lata kojarzyło się z długim panowaniem Jacka Majchrowskiego, a później z trudnym zwycięstwem Aleksandra Miszalskiego, musi wybrać nowego prezydenta po skutecznym referendum odwoławczym. Politolog prof. Andrzej Piasecki z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie ocenia, że na razie wśród kandydatów brakuje postaci, która wyszłaby poza partyjne szyldy i wzbudziła zaufanie mieszkańców jako samorządowy profesjonalista. Data dodania artykułu: 12.06.2026 10:04
Kraków po referendum. Prof. Piasecki: Monika Piątkowska może nawet nie wejść do drugiej tury

12 czerwca: pamięć Brzeżan, tajne misje Retingera, F-35 nad Polską i muzyka, która nie zna granic

Są takie daty, które nie układają się w spokojny szereg rocznic, lecz przypominają rozrzucone kadry z wielkiego, niespokojnego filmu. 12 czerwca prowadzi nas od tragicznej ciszy Brzeżan, gdzie niemiecki okupant mordował Żydów podczas likwidacji getta, przez polityczne salony i konspiracyjne misje Józefa Retingera, po dzisiejsze niebo nad Polską, na którym symbolicznie pojawiają się myśliwce F-35 „Husarz”. Data dodania artykułu: 12.06.2026 09:11
12 czerwca: pamięć Brzeżan, tajne misje Retingera, F-35 nad Polską i muzyka, która nie zna granic

Sejm uchwalił ustawę o zakazie patostreamingu. Koniec internetowych widowisk z przemocy?

Sejm uchwalił ustawę o zakazie patostreamingu. Za nowymi przepisami głosowało 419 posłów, 19 było przeciw, a jeden wstrzymał się od głosu. Ustawa trafi teraz do Senatu. Jeżeli wejdzie w życie, internetowe transmitowanie przemocy, poniżania, znęcania się nad zwierzętami czy pozorowania przestępstw dla zysku może oznaczać odpowiedzialność karną. Data dodania artykułu: 11.06.2026 20:40
Sejm uchwalił ustawę o zakazie patostreamingu. Koniec internetowych widowisk z przemocy?

11 czerwca: od polskich Termopil po mundial, od Gęsiówki po „Dark Side of the Moon”

Historia potrafi mówić szeptem i krzykiem. Dziś, 11 czerwca, przypomina o odwadze pod Hodowem, patriotycznej manifestacji w Warszawie, zbrodniach okupanta, wielkiej polityce, muzyce, która nie starzeje się nigdy, i świecie, który znów patrzy na piłkarski stadion jak na współczesną arenę narodów. Data dodania artykułu: 11.06.2026 02:05
11 czerwca: od polskich Termopil po mundial, od Gęsiówki po „Dark Side of the Moon”

10 czerwca: od regat na Tamizie po Annę Jantar, Violettę Villas i polityczny dzień w Sejmie

Dziś jest środa, 10 czerwca, sto sześćdziesiąty pierwszy dzień roku. Słońce wzeszło o godz. 4.15, zajdzie o godz. 20.54. Imieniny obchodzą m.in. Bogumił, Bogumiła, Cecylia, Diana, Edgar, Henryk, Jan, Maksym, Małgorzata i Tymoteusz. Data dodania artykułu: 10.06.2026 07:28
10 czerwca: od regat na Tamizie po Annę Jantar, Violettę Villas i polityczny dzień w Sejmie

9 czerwca: królewski cień Wazy, ogień we Wrocławiu, śmiech Smolenia i rockowy Hammond Jona Lorda

Wtorek, 9 czerwca 2026 roku. Sto sześćdziesiąty dzień roku. Słońce wstało o 4.16, zajdzie o 20.53. Imieniny obchodzą dziś Anna, Felicjan, Józef, Maksymilian, Ryszard i Sylwester. W kalendarzu – jak w dobrze skomponowanej płycie winylowej – obok wielkiej historii państwa pojawia się kabaretowy błysk, muzyczna legenda, polityka, pamięć o ofiarach i zwykłe pytanie o to, jak państwo ma działać dla obywatela. Data dodania artykułu: 09.06.2026 08:13
9 czerwca: królewski cień Wazy, ogień we Wrocławiu, śmiech Smolenia i rockowy Hammond Jona Lorda

Płaca minimalna, emerytury i autobusy. We wtorek rząd zajmie się sprawami, które odczują także mieszkańcy Tomaszowa i powiatu

We wtorek, 9 czerwca 2026 roku, Rada Ministrów ma zająć się pakietem decyzji ważnych dla domowych budżetów i codziennego funkcjonowania mieszkańców. W porządku obrad znalazły się m.in. propozycje dotyczące płacy minimalnej w 2027 roku, minimalnej stawki godzinowej, waloryzacji emerytur i rent oraz zmian w publicznym transporcie zbiorowym. Ta ostatnia sprawa może być szczególnie istotna dla mieszkańców mniejszych miejscowości, gdzie autobus bywa nie luksusem, lecz ostatnią nicią łączącą z pracą, szkołą, lekarzem i urzędem. Data dodania artykułu: 08.06.2026 23:18
Płaca minimalna, emerytury i autobusy. We wtorek rząd zajmie się sprawami, które odczują także mieszkańcy Tomaszowa i powiatu
Dni Antoniańskie 2026 – wspólne świętowanie Jubileuszu 200-lecia parafii św. Antoniego

Dni Antoniańskie 2026 – wspólne świętowanie Jubileuszu 200-lecia parafii św. Antoniego

Święto wspólnoty, tradycji i jubileuszuDni Antoniańskie 2026 to wyjątkowe, trzydniowe wydarzenie organizowane z okazji Jubileuszu 200-lecia parafii św. Antoniego w Tomaszowie Mazowieckim. W programie znalazły się inicjatywy sportowe, edukacyjne, kulturalne i religijne, które połączą mieszkańców oraz gości we wspólnym świętowaniu historii i tożsamości lokalnej wspólnoty.Program wydarzeniaObchody rozpoczną się 11 czerwca Dniem Wspólnoty i Aktywności. Tego dnia zaplanowano finały Antoniańskiego Turnieju Piłki Nożnej, VIII Rekreacyjny Bieg Antoniański, rozstrzygnięcie konkursów dotyczących Sanktuarium św. Antoniego oraz spotkanie autorskie z ks. Mieczysławem Różańskim poświęcone dziejom parafii.12 czerwca odbędzie się muzyczne spotkanie mieszkańców. Po mszy świętej w Sanktuarium św. Antoniego zaplanowano uroczyste odsłonięcie pomnika „Panna na Niedźwiedziu”, a wieczór zakończy koncert TM Orchestra i Olgi Szomańskiej na Placu Tadeusza Kościuszki.13 czerwca, podczas Dnia Rodziny, na Placu Tadeusza Kościuszki odbędzie się Jarmark Antoniański z rękodziełem, produktami regionalnymi i atrakcjami dla dzieci. W programie przewidziano również konkursy, gry, zabawy, występy młodzieży, składanie kwiatów pod pomnikiem św. Antoniego, uroczystą mszę świętą oraz Apel Jasnogórski.Dla kogo?Wydarzenie skierowane jest do rodzin, mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego, pielgrzymów oraz wszystkich osób zainteresowanych lokalną historią, kulturą i wspólnym przeżywaniem jubileuszu. To doskonała okazja, by wziąć udział w obchodach o wyjątkowym znaczeniu dla miasta. Data rozpoczęcia wydarzenia: 11.06.2026
Helios RePlay: Pianista

Helios RePlay: Pianista

Wyjątkowy seans filmowyHelios zaprasza na pokaz filmu Pianista w ramach cyklu Helios RePlay. To okazja, by ponownie zobaczyć cenione dzieło Romana Polańskiego na dużym ekranie.Co warto wiedzieć?Na plakacie podano datę seansu: 14 czerwca. Wydarzenie odbywa się w kinie sieci Helios. Szczegóły dotyczące dokładnej godziny i konkretnego adresu nie zostały wskazane na grafice.W 1939 roku Szpilman jest cenionym pianistą i kompozytorem, który mieszka wraz z rodziną w Warszawie. Kiedy do stolicy wkraczają naziści, życie żydowskiego muzyka zamienia się w koszmar: traci kolejne prawa, trafia do getta, obserwuje dwa powstania i próbuje przetrwać w zniszczonym mieście. Pomaga mu przypadek, łut szczęścia oraz miłość do muzyki.W ramach Helios RePlay zabierzemy Was w podróż do świata kina, które na stałe zapisało się w historii. Zaprezentujemy filmy, które zdobyły status kultowych – tytuły, do których chętnie wracamy, ponieważ wciąż potrafią poruszać, bawić i inspirować. Projekt uwzględni ponadczasowe klasyki, jak również produkcje ważne dla młodszych pokoleń kinomanów. Chcemy przypominać te wyjątkowe tytuły tam, gdzie wybrzmiewają najlepiej – na wielkim ekranie, z najwyższej jakości dźwiękiem. Helios RePlay to okazja, by ponownie spotkać się z filmami, które stały się częścią naszej kultury i które najlepiej ogląda się właśnie tutaj – w kinie Helios. Data rozpoczęcia wydarzenia: 14.06.2026

Polecane

Tomaszowskie Centrum Zdrowia z dofinansowaniem na szkolenia pracowników ZSP 3 wygrał Antoniański Turniej Piłki Nożnej szkół ponadpodstawowych Bieg Antoniański po raz ósmy. Ponad 300 uczestników na starcie w Tomaszowie Spotkanie z ks. prof. Mieczysławem Różańskim w Tomaszowie Mazowieckim Archeologiczny piknik w Tumie. Średniowieczne grodzisko znów ożyje Rozstrzygnięto konkurs na 200-lecie parafii św. Antoniego w Tomaszowie Mazowieckim Od cięcia żywopłotu po mycie rynien. Dlaczego drabina przegubowa to najlepszy przyjaciel ogrodnika? Pogoda na 12 i 13 czerwca. Czerwiec pokazuje chłodniejsze oblicze 12 czerwca: pamięć Brzeżan, tajne misje Retingera, F-35 nad Polską i muzyka, która nie zna granic Zakończenie Roku Tanecznego w Tomaszowie. MCK zaprasza na dwa pokazy BAILA Dance Studio TM „Popołudnie z Teatrem” w Tomaszowie. Dwa spektakle i bezpłatny wstęp w MCK Tkacz Nowe otwarcia i zmiany w Galerii Tomaszów. Tatuum, Worldbox i odświeżone KFC już dla klientów
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Tomasz Treść komentarza: Zgadzam się, właściwy obieg dokumentów i bezpieczeństwo danych powinny iść w parze. W dobie cyfryzacji każda firma przetwarza ogromne ilości informacji, dlatego zgodność z RODO jest równie ważna jak sprawne zarządzanie dokumentacją. To samo dotyczy serwisów finansowych, takich jak Kantor. live, gdzie bezpieczeństwo danych użytkowników ma kluczowe znaczenie. Źródło komentarza: Jak zadbać o bezpieczeństwo dokumentów finansowych i podatkowych w przedsiębiorstwie? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Brawo dla firmy KNAPTRANS. Po pierwsze - dobrze się reklamuje, po drugie - robi dobrą robotę w zakresie tych "gównianych" tematów, po trzecie - pomaga temu portalowi. Tak trzymać - chłopaki (i dziewczyny - też). Źródło komentarza: Nowoczesna obsługa szamb – jak technologia zmienia branżę asenizacyjną Autor komentarza: Antolin Treść komentarza: Już za poprzedniego starosty był chęci do zrobienie kilku dróg niestety wtedy pan Pawlak wolał politykować kosztem mieszkańców gminy! Źródło komentarza: Powiat i gmina Ujazd o inwestycjach. W planach ciąg pieszo-rowerowy do Skrzynek Autor komentarza: Człowiek Treść komentarza: Szpital to niestety JEST arena polityczna. Od dawien dawna do teraz. Nie wierzę w uczciwe konkursy i nominacje. Zawsze wygrywa kolesiostwo i chęć łatwego zysku. Nadal są osoby które są w szpitalu po to żeby się " nachapać", mają nieracjonelnie wysokie pensje, wręcz nieprzyzwoicie wysokie - na które absolutnie nie zasługują. Doją szpital. Doją nas. Tyle w temacie. Źródło komentarza: „Szpital to nie arena politycznej wojny”. Mocna odpowiedź na zarzuty wokół TCZ Autor komentarza: 😂🤣😂🤣😂🤣 Treść komentarza: co to jest "susz z THC"? 😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣 Źródło komentarza: 42-latek zatrzymany z marihuaną. Narkotyki w samochodzie, zarzut i groźba więzienia Autor komentarza: Tomaszów Treść komentarza: Porodówka w Brzezinach teraz Tuszyn a być może Tomaszów następny,ale pani minister wychodzin przed kamery i mówi że jeździ po Polsce i się wszyscy cieszą że jest lepiej!rząd popsl rządem nieudaczników! Źródło komentarza: Pulmonologia w Tuszynie: personel alarmuje o przyszłość oddziału
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama