Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 28 lipca 2026 14:25
Reklama
Reklama

Subiektywna historia rock'n'rolla w Tomaszowie Mazowieckim cz. 4 - Radio LUXEMBURG

Moje "konspiracyjne", cykliczne spotkania muzyczne w szkolnej kotłowni oraz wydarzenia z koncertu zespołu Rhythm and Blues w kinie Mazowsze w dniu 4 października 1959 roku, ugruntowały mnie, moją psychikę w przekonaniu, że rock’n’roll stał się dla mnie czymś nadrzędnym, bardzo ważnym w moim życiu, że warto poświęcić mu było kawałek swojego czasu.

 

Największym mankamentem w tamtych latach dla fana, miłośnika tego stylu, był całkowity brak płyt o tej tematyce na rynku muzycznym. Nie znaczy to, że w wielu polskich i tomaszowskich domach rock’n’rollowy krążek nie zamieszkał. Choć bardzo rzadko się tak działo, to jednak dochodziły mnie słuchy, że ktoś w paczce od rodziny z Zachodniej Europy czy ze Stanów, otrzymał cenną przesyłkę, w której znalazł się najdroższy skarb, w postaci rock’n’rollowej płyty. W mojej dzielnicy Starzyce, nie spotkałem takiej osoby, która byłaby w posiadaniu złotego krążka.

 

Mój nieżyjący przyjaciel ze Starzyc, ojciec chrzestny mojego syna Daniela, Andrzej Tokarski, miał dużo starszego mieszkającego w Gdańsku, brata Czesława. Andrzej większość swojego wolnego czasu w wakacje  czy w  ferie zimowe spędzał u brata na Wybrzeżu. Po każdym powrocie opowiadał o muzycznych, rock’n’rollowych odkryciach jakie miały miejsce w mieszkaniu Czesława, kiedy słuchał muzyki z jego domowej płytoteki.

 

Andrzej jak doskonały DJ Radia, operował nazwiskami wykonawców, tytułami utworów. Padały takie nazwiska jak Bill Haley (Happy Baby, Rip It Up), Elvis Presley (Hound Dog, All Shook Up), Bobby Darin (Early In The Morning, Splish Splesh) czy Jerry Lee Lewis (Crazy Arms, Great Balls Of Fire). Z wielką zazdrością i dużymi emocjami słuchałem jego opowieści. Każde spotkanie z Andrzejem Tokarskim po powrocie z Gdańska, w rozmowie o rock’n’rollu, o płytach, wprowadzały mnie w pewien kompleks. Na szczęście mój starszy brat Andrzej ulżył mi w cierpieniach, kiedy wieczorami zapraszał mnie do pokoju by z ebonitowej skrzynki, czterolampowego  radia Pionier produkcji PFOR z Dzierżoniowa,wysłuchać jego wybranych, muzycznych audycji nadawanych w Radio Luxembourg.

 

Radio Luxembourg (Your Station of The Stars) istniało od połowy lat 20-tych XX wieku w Księstwie Luxembourg tuż przy granicy Francji i Belgii, nadając swoje audycje w paśmie fal długich, w języku francuskim. W 1952 roku amerykanie, część czasu tego wykupują, nadając audycje w tym muzyczne, w języku angielskim z przeznaczeniem dla swoich soldier boys stacjonujących po Drugiej Wojnie Światowej w garnizonach Europy Zachodniej i Wyspach Brytyjskich. Kiedy w 1955 roku, Hal Lewis – DJ hawajskich radiostacji zaczął nadawać muzykę młodzieżową (wielka, światowa ekspansja rock’n’rolla), by była słyszalna na Wyspach Brytyjskich zachodziła konieczność zmiany fali radiowej w paśmie długich na pasmo średnich fal 208 metrów, a nadawanie zaczynało się w godzinach wieczornych (19.00) a kończyło o 6.00 rano, gdyż po zmroku jonosfera była na falach na dogodnej wysokości.

 

W tych porach dnia podczas nadawania audycji była najlepsza słyszalność. Złota Era LUXY (bo takim popularnym skrótem operowało się wśród słuchaczy tego radia) przypadały na lata 60/80-te XX wieku. Zapowiedzi DJ Radia Luxembourg było spokojne i wyraźne, przechodzące w ekspresyjne a nawet w ekstazę, gdy wymagała tego zapowiadana sytuacja, w postaci wspaniałego utworu, który przeważnie dzięki ich zapowiedziom, stawał się przebojem.

 

Charakterystyczny tembr radiowych spikerów do dzisiaj dźwięczy w moich uszach. Tego nie zapomni się do końca życia. Dzięki nim, słuchanie muzyki sprawiało ogromną satysfakcję i czułem się dumny, że noc jest moim królestwem. Muzyka ta bardzo różniłą się od tej nadawanej w ciągu dnia przez Polskie Radio. Dzięki słuchaniu różnych audycji muzycznych w tej stacji, choć w języku obcym, dla mnie, dla całej młodzieży w Polsce Radio Luxembourg, stało się radiem kultowym.

 

 

 

 

Dzięki Andrzejowi, starszemu bratu, zacząłem w latach 1958/59 słuchać LUXY, to on zaraził mnie inną niż z płyt, formą słuchania zakazanego stylu muzycznego jakim był rock’n’roll. Te nocne sesje muzyczne przy radiu Pionier doprowadziły do tego, że gdy w 1960 roku poznałem Wojtka Szymańskiego, człowieka, który wywołał epidemię rock’n’rolla w naszym mieście, stałem się szybko ofiarą tej epidemii.

 

Jedynym a ważnym problemem słuchania Radia Luxembourg, dla utrzymania dobrych relacji rodzinnych był kompromis. W domu mieliśmy tylko jeden odbiornik a po 1956 roku tak jak ja z braćmi, Andrzejem i Tadkiem słuchałem muzyki, nasz ojciec miał również swoją kultową stację, Radio Wolna Europa. Stacja naszego ojca także nadawała w godzinach wieczornych również na falach średnich, bardzo ważne politycznie i społecznie  audycje, bez których, jak ryba bez wody, nasz ojciec nie mógł żyć, funkcjonować.

 

Często dochodziło do konfliktów, które wymagały karkołomnych forteli z obu stron by uzyskać consensus. Tu mam za chwilę audycję np. Elvis Presley Show a ojciec mrożące krew w żyłach felietony; polityczne Trojanowskiego czy o kłopotach wsi polskiej Marka Trościenko. Nie powiem, że zawsze moje było na wierzchu, często z bólem serca ustępowałem, a cóż to znaczy dla fana? Cierpienie, cierpienie, tylko cierpienie.

 

Do najbardziej popularnych moich DJ Radia LUXY należeli David Jacobs, Pet Murray oraz Alan Freeman. Słuchając ich głosów, nie sposób było oderwać się od odbiornika, gdy nagle po zapowiedziach, Paul Anka zaśpiewał You Are My Destiny czy My Heart Sing a Eddie Cochran C’mon Everybody czy Summertime Blues, miód lał się na moje serce.

 

Jednak najważniejszą muzyczną audycją dla wszystkich słuchaczy tej stacji była Top Twenty, nadawana o północy w każdą niedzielę. Lista Top Twenty wg gazety New Musical Express była rankingiem utworów na dany tydzień (w Stanach odpowiednikiem tej audycji była lista Top Ten wg tygodnika Billboard). Przez tydzień to jest od poniedziałku do piątku (sobota była dniem remanentu sprzedaży płyt) w sklepach muzycznych zachodniej Europy odbywała się sprzedaż muzycznych krążków (singli). Ilość sprzedanych płyt danego utworu decydowała o kolejności na liście Top Twety.

 

Niedzielne słuchanie tej audycji, które kończyło się o drugiej w nocy, było niesamowitym wezwaniem, wręcz katorżniczą mordęgą. Każdego fana i miłośnika rock’n’rolla, który chciał być na topie w swoim środowisku, obowiązkiem było, rano idąc do szkoły czy do pracy znać kolejność rankingową listy Top Twenty. Byli tacy, bezczelni, snobistyczni osobnicy, którzy czaili się w zaułkach ulic czatując na swego muzycznego adwersarza by zadać mu decydujący cios, - Powiedz no kolego jaki utwór w tym tygodniu był na miejscu 11 albo na 16 (trzeba było zapamiętać tytuł utworu i wykonawcę) miejscu. Łatwo było zapamiętać pierwsze 3/5 utworów czy ostatnie trzy 18/20, trudniej natomiast pamiętać utwory, które znalazły się w środkowej części rankingu Top Twenty. Do dziś pamiętam utwory (mam je w swojej, domowej discografii) zasłyszane, wówczas po raz pierwszy w życiu w różnych audycjach, nie tylko w Top Twenty, jak; At The Hop (Danny & The Juniors), It’s All In The Game (Tommy Edwards), Magic Moments (The Drifters), All I Have To Do Is Dreams (The Everly Brothers), Stupid Cupid (Connie Francis) czy Tequila (The Champs).

 

Tydzień po audycji Top Twenty, w sobotnio niedzielnym wydaniu Sztandaru Młodych w rubryce Romana Waschki Od waltorni do saksofonu, możnabyło  skonfrontować swoją pamięć z przed tygodnia i znajomość języka, z zamieszczoną w niej chronologiczną listą Top Twenty. Z racji istniejącej strony Romana Waschki, Sztandar Młodych był najbardziej rozchwytywaną gazetą, i nie tylko przez młodzież. By bezpiecznie ją zakupić trzeba było między godziną 6.00/7.00 rano stanąć w kolejce przed kioskiem Ruch i to nie zawsze gwarantowało jej kupienie. Dobrze było mieć teczkę w danym kiosku, to dawało pewność zakupu, tak jak wiele innych artykułów, towarów w PRL było reglamentowane, również prasa poddana była temu zabiegowi. Dziennik Sztandar Młodych z racji strony poświęconej muzyce rock’n’rollowej i nowym trendom światowej mody dla młodzieży stał się gazetą nastolatków jak również młodzieży starszej.

 

Na początku po latach walki i prześladowań przez konserwatywną część mieszkańców, administracyjnych decydentów naszego globu, również w Stanach Zjednoczonych, z nowatorskim stylem jakim stał się rock’n’roll, przyszły czasy wielkiej hossy. Okazało się, że rock’n’roll i pochodne temu stylowi to buisness najwyższej klasy. Dający niewyobrażalne zyski. Jak grzyby po deszczu, na świecie powstawały studia nagrań utrzymujące swoją produkcję płyt, w milionowych nakładach, a co za tym idzie powstawały nowe, muzyczne stacje radiowe, w tym wiele tak zwanych pirackich.

 

Termin „pirackie” przyjął się od statków, barek, okrętów pływających po morzach i oceanach, blisko lądów, które ze swych pokładów nadawały przez 24 godziny największe, aktualne przeboje z obu list rankingowych, europejskiej Top Twenty czy amerykańskiej Top Ten. Łatwość namierzenia tych stacji na domowych odbiornikach, choć ciągle się zmieniało na radiowej skali, z racji przemieszczania się po morskich wodach, było czymś radosnym i przyjemnym. Ponieważ nie odprowadzali podatków za swoją działalność, przez władze lokalne i międzynarodowe byli ścigani, do likwidacji włącznie.

 

Muzykę młodzieżową nadawały również wielkie stacje zajmujące się z reguły polityką jak, BBC, Wolna Europa, Radio Tirana czy Głos Ameryki. Właśnie Głos Ameryki miał przepiękną, bardzo popularną audycję Willisa Conovera. Choć była to audycja wybitnie poświęcona jazzowi ale można było w niej usłyszeć również utwory innych styli jak; blues, rock’n’roll, gospel czy country. To na tej stacji odkryłem Louisa Armstronga, Ellę Fitzgerald, Trini Lopeza, Harryego Belafonte, BB Kinga, Gary Mulligana czy Oscar Petersona. Jednak kończąc tą część Historii wyznać muszę, że wszystko co można usłyszeć w radio, zobaczyć na koncercie z rozentuzjazmowaną publicznością nie zastąpi studyjnego nagrania z ebonitowej płyty, rozchodzących się dźwięków z klasycznego gramofonu.

 

Od redakcji

 

Publikowane przez nas od jakiegoś czasu wspomnienia pana Antoniego Malewskiego to nie tylko jego subiektywne odczuwanie muzyki, która swoją popularność zaczęła zyskiwać prawie 60 lat temu ale także (a może przede wszystkim) prezentacja Tomaszowa Mazowieckiego, jakiego większość z nas nie pamięta i jakiego nie zna. Być może ktoś z Państwa chciałby podzielić się z nami podobnymi wspomnieniami, z przyjemnością pokażemy w ten sposób inne oblicze Tomaszowa, miasta, które niegdyś tętniło życiem.

 

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Antek Malewski 20.01.2013 23:13
Do "urodzonego w Tomaszowie Mazowiecim", kolega o którego się pytasz (mieszkał na Pl. Kościuszki) to Wojtek Szymański (obecnie mieszkaniec Nowego Jorku). Człowiek, który wywołał w naszym mieście rock'n'rollową burzę.

Urodzony w Tomaszowie Mazowieckim 31.12.2012 15:57
To były czasy! Tolek, przypomnij jak się nazywał nasz kolega mieszkający na Placu Kościuszki gdzie słuchaliśmy muzyki. Ja - przepraszam - zapomniałem.

Ricky 29.12.2012 21:02
"Laks", jak się o tym źródle niesamowitych nocnych przeżyć nastolatków z tamtych lat wówczas mawiało, stanowiło doświadczenie pokoleniowe nie tylko w Polsce. "Your station of the stars" jako radio pirackie nadawało na Anglię, przełamując w ten sposób monopol BBC. Oczywiście muzyka grana przez Laks była o wiele długości bardziej odkrywcza niż ramoty BBC, dlatego również w Anglii młodzież przeżywała ją podobnie jak Malewski czy Tokarski. Keith Richards (rocznik 1943), późniejsza pierwsza gitara The Rolling Stones, musiał ukrywać się pod kołdrą ze swoim tranzystorkiem, by nie budzić rodziców szokującymi ich rytmami. Znamy to z jego autobiografii "LIFE"; skarży się tam na jakość odbioru, na te wszystkie trzaski i zakłócenia, które wnerwiały zapewne również pana Malewskiego, a również mnie. Cykl wspomnień rzeczywiście godny uwagi i pochwał, z jednym tylko może zastrzeżeniem, że nikt wówczas muzyką rock nie rewolucjonizował Tomaszowa. Przeważająca większość z nas uczyła się na maks, aby wyrwać się z prowincjonalnego miasta, co udało się niemal wszystkim z pokolenia. Więc, Autorze: Laks i rock to był margines zajęć i tylko upływ czasu (nostalgia!) działa jak szkło powiększające. Czekam na więcej i chętnie dodam coś od siebie.

Opinie

Większość Polaków nie wierzy w kolejną kadencję rządu Tuska. Koalicja ma coraz mniej czasu

Blisko sześciu na dziesięciu Polaków uważa, że obecna koalicja rządząca nie utrzyma władzy po kolejnych wyborach parlamentarnych. Najnowszy sondaż United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski nie przesądza jeszcze wyniku wyborów, ale pokazuje coś dla rządu Donalda Tuska znacznie groźniejszego: utratę społecznej wiary w powodzenie całego politycznego projektu. Data dodania artykułu: 26.07.2026 14:45Liczba komentarzy artykułu: 1
Większość Polaków nie wierzy w kolejną kadencję rządu Tuska. Koalicja ma coraz mniej czasu

22 lipca w kraju i na świecie. Od konstytucji Księstwa Warszawskiego po pamięć o ofiarach Zagłady

Dziś jest środa, 22 lipca, dwieście trzeci dzień 2026 roku. Do końca roku pozostają 162 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.39, a zajdzie o godz. 20.44. Imieniny obchodzą Magdalena, Lena, Milena, Józef, Albin, Teofil, Cyryl, Benon, Marisa oraz Benona. Data dodania artykułu: 22.07.2026 07:49
22 lipca w kraju i na świecie. Od konstytucji Księstwa Warszawskiego po pamięć o ofiarach Zagłady

Morawiecki mówi: „Tutaj jest moje miejsce”. Problem w tym, że PiS właśnie ustala, ile tego miejsca mu pozostawić

Mateusz Morawiecki zapewnia, że nie zamierza odchodzić z Prawa i Sprawiedliwości. Deklaruje lojalność wobec partii, Jarosława Kaczyńskiego i całego „obozu patriotycznego”. Jednocześnie nie chce rezygnować ze stowarzyszenia „Rozwój Plus”, które kierownictwo PiS najwyraźniej uznało za potencjalne centrum niezależnej działalności politycznej. Data dodania artykułu: 21.07.2026 13:02
Morawiecki mówi: „Tutaj jest moje miejsce”. Problem w tym, że PiS właśnie ustala, ile tego miejsca mu pozostawić

Dziś w kraju i na świecie. 21 lipca – Hemingway, Armstrong i „The Wall” w Berlinie

Dziś jest wtorek, 21 lipca, dwieście drugi dzień 2026 roku. Do końca roku pozostały 163 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.38, a zajdzie o godz. 20.45. Imieniny obchodzą Andrzej, Benedykt, Daniel, Ignacy, Jan, Julia i Wiktor. Data dodania artykułu: 21.07.2026 09:18
Dziś w kraju i na świecie. 21 lipca – Hemingway, Armstrong i „The Wall” w Berlinie

CBOS: Karol Nawrocki liderem rankingu zaufania; spadki Tuska i Trzaskowskiego

Prezydent Karol Nawrocki pozostaje w lipcu liderem rankingu zaufania do polityków, ufa mu 55 proc. badanych - wynika z sondażu CBOS. Najwięcej - po 6 pkt proc. - stracili w tym miesiącu premier Donald Tusk i prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. Premierowi ufa 32 proc., prezydentowi stolicy - 34 proc. Data dodania artykułu: 20.07.2026 14:06
CBOS: Karol Nawrocki liderem rankingu zaufania; spadki Tuska i Trzaskowskiego

Dziś w kraju i na świecie. Od „Mazurka Dąbrowskiego” po lądowanie człowieka na Księżycu

Dziś jest poniedziałek, 201. dzień roku. Do jego końca pozostały 164 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.37, a zajdzie o godz. 20.46. Imieniny obchodzą: Czesław, Czesława, Hieronim, Małgorzata, Leon, Leona, Ludwika i Remigiusz. Data dodania artykułu: 20.07.2026 08:13
Dziś w kraju i na świecie. Od „Mazurka Dąbrowskiego” po lądowanie człowieka na Księżycu

Dziś w kraju i na świecie. Niedziela, 19 lipca

Dziś jest niedziela, 19 lipca – dwusetny dzień 2026 roku. Do jego końca pozostało 165 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.35, a zajdzie o godz. 20.47. Imieniny obchodzą dziś Wincenty, Marcin, Teodor i Ambroży. Data dodania artykułu: 19.07.2026 14:15
Dziś w kraju i na świecie. Niedziela, 19 lipca

17 lipca w historii. Od Brunona Jasieńskiego i Wojciecha Kilara po GPS, „Misia” i „Żółtą łódź podwodną”

Piątek, 17 lipca, jest 198. dniem 2026 roku. Do jego końca pozostaje 167 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.33, a zajdzie o godz. 20.49. Imieniny obchodzą dziś: Aneta, Konstancja, Marcelina, Jadwiga, Andrzej, Bogdan, Feliks oraz Leon. Data dodania artykułu: 17.07.2026 11:22
17 lipca w historii. Od Brunona Jasieńskiego i Wojciecha Kilara po GPS, „Misia” i „Żółtą łódź podwodną”
Prezent urodzinowy

Prezent urodzinowy

Komedia w Teatrze CapitolPrezent Prezent urodzinowy - nieprzewidywalna komedia z udziałem gwiazdSztuka „Prezent urodzinowy” to znakomita farsa z zaskakującymi zwrotami akcji, której autorem jest Robin Hawdon (m.in. „Ślub doskonały”). Teraz możemy poznać tę historię w reżyserii Jerzego Bończaka i fenomenalnej obsadzie!Londyński hotel, a w nim dwa apartamenty. Pomiędzy nimi drzwi umożliwiające swobodne przechodzenie z jednego pomieszczenia do drugiego. Urzędnik w średnim wieku, po rozstaniu z żoną, chce przeżyć zaaranżowaną przez przyjaciela miłosną przygodę. Szukająca miłości poprzez agencję matrymonialną młoda, nieśmiała kobieta, czeka na randkę z idealnym kandydatem na męża.Gdy mężczyzna szykuje się na spotkanie, okazuje się, że wynajęty apartament kryje w sobie wiele tajemnic… Pomimo zapewnień o prywatności drzwi dzielące oba apartamenty pozostają otwarte. W tym momencie rozpoczyna się seria niespodzianek. Kto zatem kryje się za drzwiami pokoju obok?Wraz z rozwojem sytuacji poznajemy coraz to nowszych bohaterów, którzy mają w planach wyjątkowe randki w ciemno. Każdego z nowo przybyłych gości przyprowadza zdezorientowany boy, który – zamiast wyprostować całą sytuację – postanawia milczeć. Jednocześnie każdy z uczestników tego galimatiasu zastanawia się, gdzie schować nowo przybyłych, niechcianych gości.Kiedy bohaterowie zorientują się, że coś tu nie gra, i jak zakończy się ten zaskakujący pobyt gości w hotelu?Komedia wystawiana jest w bardzo nowoczesnej i bogatej scenografii, więc ważny jest tu każdy szczegół. Trzeba pozostać czujnym do samego końca! Kup bilety na spektakl „Prezent urodzinowy” i przeżyj wyjątkowy wieczór pełen niespodzianek!Obsada:Liz: Katarzyna Skrzynecka / Katarzyna Pakosińska Kate: Katarzyna Ptasińska / Dominika Kryszczyńska Tony: Rafał Cieszyński / Lesław Żurek Bob: Tomasz Dedek / Radosław Pazura Dick: Waldemar Obłoza / Tomasz SchimscheinerReżyseria: Jerzy Bończak Miejsce sprzedaży: https://adria-art.pl/a/m-PrezentUrodzinowyPolskato teatralna propozycja Teatru Capitol w Warszawie. Spektakl autorstwa Robina Hawdona, w przekładzie Elżbiety Woźniak i reżyserii Jerzego Bończaka, zapowiada wieczór pełen humoru, błyskotliwych dialogów i zaskakujących sytuacji.Na plakacie prezentowana jest gwiazdorska obsada oraz elegancka, komediowa oprawa wydarzenia. To propozycja dla widzów szukających lekkiego, rozrywkowego spektaklu na scenie w samym centrum Warszawy.   Data rozpoczęcia wydarzenia: 28.07.2026

Polecane

Polityczny lincz. Czas odpowiedzieć na wszystkie kłamstwa.

Polityczny lincz. Czas odpowiedzieć na wszystkie kłamstwa.

Ostatnia sesja Rady Powiatu to był wielogodzinny lincz na mnie i mojej rodzinie. Skandaliczne pomówienia, wygłaszane w tonie sensacyjnej narracji. Słyszeliście ile już firma mojej rodziny zarobiła na szpitalu? To Wam odpowiem… całe 0 zł. Twój Sklep Medyczny nie prowadzi żadnych interesów ze szpitalem. Dwa lata tropienia nas (przecież główna księgowa Socha sama mi przyznawała, że nic znaleźć nie mogła) i.. zero. Dostajemy pieniądze z powiatu? Nie. Pacjenci otrzymują środki z PEFRON. Sklep medyczny, w którym pracuje, zaciąga kredyty obrotowe, żeby móc na spokojnie czekać na środki od klientów, które trafiają do nich. Dzięki temu nie muszą tygodniami czekać np. na pieluchy. Okazuje się, że według radnych takich jak Kucharski, Goska i Mordaka – to źle. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 10:57 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 4
"Zabijcie ich wszystkich!"

"Zabijcie ich wszystkich!"

Wczoraj moją uwagę zwróciły dwa wpisy na FB dokonane przez tę samą osobę. Autor często komentuje lokalne wydarzenia, najczęściej takie związane z tomaszowskim szpitalem, bo sam jest jego pracownikiem. W pierwszym wpisie komentuje próby zastraszania go i obelgi pod adresem jego rodziny, w drugim pisze, że postanowił zaprzestać publikowania jakichkolwiek komentarzy. Co się takiego stało? Otóż dwa dni wcześniej „ośmielił się” pochwalić wypowiedź na temat sprzedaży szpitala, jaką miał w czasie sesji Rady Powiatu Tomaszowskiego Piotr Kagankiewicz. No i okazało się, że pochwała rzeczowej i profesjonalnej opinii wywołała furię radnych (jak się domyślam, Koalicji Obywatelskiej). Data dodania artykułu: Dzisiaj, 08:13 Liczba komentarzy: 1 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 4
Mariusz Węgrzynowski bez ważnej misji kanonicznej. Kuria milczy o powodach decyzji, pytania o nauczanie religii bez odpowiedzi

Mariusz Węgrzynowski bez ważnej misji kanonicznej. Kuria milczy o powodach decyzji, pytania o nauczanie religii bez odpowiedzi

Mariusz Węgrzynowski przez lata był przedstawiany jako nauczyciel i katecheta, osoba wierząca manifestująca przy każdej okazji swoje związki z Kościołem. Pielgrzymki służbowym autem do Częstochowy, comiesięczne zawierzenia i okrzyki na sesjach: ja Pana w kościele nie widuję. Jak by to bywanie na mszach świadczyć miało o jakości samorządowca. Dziś wiadomo, że były Starosta nie posiada ważnej misji kanonicznej, a więc kościelnego skierowania niezbędnego do nauczania religii. Czy do jej utraty przyczynił się śp. ksiądz Grad? Tak twierdzą inni katecheci z sanktuarium Św. Antoniego. Data dodania artykułu: Wczoraj, 07:30 Liczba komentarzy: 4 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 3
Polityczny lincz. Czas odpowiedzieć na wszystkie kłamstwa. Bezpłatna grupa wsparcia dla pacjentów onkologicznych i ich rodzin "Zabijcie ich wszystkich!" Lechia Tomaszów zaprezentuje drużynę przed nowym sezonem. Spotkanie z kibicami w Parku Solidarność Były wicestarosta dyrektorem w Będkowie. Pacjenci odchodzą, kolejne partyjne stanowisko przybywa Dzień Samotnych 2026. 27 lipca przypomina o problemie, który widać także lokalnie Bezpłatne konsultacje o bonach rozwojowych w Tomaszowie Mazowieckim Mariusz Węgrzynowski bez ważnej misji kanonicznej. Kuria milczy o powodach decyzji, pytania o nauczanie religii bez odpowiedzi Remis na otwarcie. Widzew i Motor dali kibicom mecz pełen zwrotów akcji Tomaszów sprzed stu lat. Miasto, które budowało szkoły, mosty i własną przyszłość Większość Polaków nie wierzy w kolejną kadencję rządu Tuska. Koalicja ma coraz mniej czasu Lechia zdała próbę generalną. Zielono-czerwoni pokonali Spartakusa Daleszyce
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: ixi Treść komentarza: Na zdjęciu powyżej widać czterech społecznych i samorządowych (jeden parlamentarny), totalnych szkodników. Gęby tych pajaców zawsze mnie wkur...ą. Wkur....a mnie również to, że to towarzystwo spod ciemnej gwiazdy bezkarnie sobie hasa, a zarówno wyborcy jak i większość radnych na to im pozwala. Instytucjom i spółkom samorządowym się nie dziwię, bo tam siedzi większość tzw. "swoich", posadzonych przez tych społecznych szkodników. Natomiast pozostali radny?! Co wy, ku..a odwalacie?! Przecież, podobno, jesteście przedstawicielami swoich wyborców - baranie łby!!! Zapomnieliście o tym - totalne cymbały?! I z czystym sumieniem chodzicie spokojnie spać ?! Źródło komentarza: "Zabijcie ich wszystkich!" Autor komentarza: Krasnal Treść komentarza: Ile w takim ,,Byndkowie" dyrektor wyciągnie? Jakieś fajne pieniążki czy raczej dodatek do innych składowych tego gwiazdora? Źródło komentarza: Były wicestarosta dyrektorem w Będkowie. Pacjenci odchodzą, kolejne partyjne stanowisko przybywa Autor komentarza: Krypto Treść komentarza: Kiedy wreście skończą się te przetargi pisowskie nasz wójt przyjmuje do pracy wszystkich spadochroniarzy PIS i jest z tego bardzo dumny a jakie daje wynagrodzenia teraz mieszkańców Będkowa będzie leczył wójt z wicestarostą tomaszowski czy wójt Będkowa powiadomił o takiej sytuacji Narodowy Fundusz Zdrowiae Źródło komentarza: Były wicestarosta dyrektorem w Będkowie. Pacjenci odchodzą, kolejne partyjne stanowisko przybywa Autor komentarza: xxx Treść komentarza: Więcej specjalistów spod ręki byłego starosty. Zresztą wójt też z jego stajni :) A jaki jest kuń każdy widzi ;) Źródło komentarza: Były wicestarosta dyrektorem w Będkowie. Pacjenci odchodzą, kolejne partyjne stanowisko przybywa Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Nie wstawiam Ci minusa na czerwonym, bo jesteś dla mnie powietrzem. Nie stać Ciebie na nic więcej? Takiego bąka może puścić każdy głupek. Źródło komentarza: Wielki rozłam w PiS i małe wojny w Tomaszowie. Jedni budują mosty, inni potrzebują wrogów Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Ostatnie zdanie tego materiału powyżej brzmi: "Mieszkańcy Będkowa nie potrzebują kolejnej politycznej opowieści. Potrzebują lekarza." Jednak dobrze, że taka opowieść polityczna w odniesieniu tylko do jednej gminy została przedstawiona. Podobna, ale bardzo dużą i szeroka opowieść polityczna w dalszym ciągu jest przekazywana w ogólnopolskich, niezależnych mediach o Szpitalu Południowym w Warszawie i o tego typu zdarzeniach w innych częściach Polski. Takie opowieści, to jest świetna lekcja dla tzw. elektoratu wyborczego. Jest tylko jeden problem: czy ten elektorat wyborczy wyciągnie z tej lekcji jakiekolwiek wnioski. Źródło komentarza: Były wicestarosta dyrektorem w Będkowie. Pacjenci odchodzą, kolejne partyjne stanowisko przybywa
Reklama
Reklama
Łóżko rehabilitacyjne  Elbur PB 533DB

Łóżko rehabilitacyjne Elbur PB 533DB

Z pełną ofertą możecie zapoznać się odwiedzając nasz punkt zaopatrzenia medycznegoTomaszów Mazowiecki ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów oraz montaż gratisCzy łóżko rehabilitacyjne można otrzymać od nas niemal za darmo? Tak. Pomożemy załatwić wszelkie formalności  Na zdjęciu: Obudowa PB 533 DB w kolorze orzech, z dwoma wkładami PB 521 wraz z okrągłymi podstawami łóżka.Obudowa PB 533 DB wraz z wkładami PB 521, to nasza propozycja rozwiązania umożliwiającego korzystanie z łóżka przez oboje partnerów przy zachowaniu wszystkich jego istotnych funkcji. To jedyne w swoim rodzaju łóżko umożliwia stałe wsparcie i obecność opiekuna/partnera, co stanowi istotny czynnik w rekonwalescencji i opiece nad chorym.Więcej informacji Kolory standardowe: Kolory niestandardowe*:DETALE PRODUKTU:1. Aplikacje z drewna bukowego4. Indywidualne sterowanie leżami2. Możliwość konfiguracji z barierką składaną5. Podwójny system podnoszenia3. Różne wymiary leża 6. Okrągłe podstawy łóżkaOPCJE:zmiana długości i szerokości leża • zmiana kolorystyki • możliwość zastosowania okrągłych podstaw kółPODSTAWOWE DANE TECHNICZNEBezpieczne obciążenie robocze330 kgMaksymalna waga użytkownika2 × 140 kgRegulacja wysokości leża:od 39 do 80 cmRegulacja segmentu oparcia pleców:0 ÷ 70°Regulacja segmentu oparcia podudzi:0 ÷ 20°Wymiary zewnętrzne długość × szerokość:206 × 165 cmPrześwit pod łóżkiem:ok. 16 cmCiężar całkowity:

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama