Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 29 lipca 2026 15:51
Reklama
Reklama

Wietnam - kawowy Dak Lak

Dzięki idealnemu towarzystwu, czas spędzony w Da Nang minął mi bardzo szybko. W dniu wyjazdu, wczesnym popołudniem, Wong, odstawił mnie na właściwą drogę. Moim celem było dostanie się najdalej na południe jak tylko było to możliwe. Miałem zamiar od jednej skrajności uciec w drugą. Słoneczne i w miarę suche niziny, chciałem zamienić na wilgotny przez większą część roku płaskowyż. Zamiast morza, chciałem pooglądać sobie zbocza gór i lasy. Choć ruch był spory, zatrzymanie pierwszego bezpłatnego transportu zajęło mi ponad pół godziny. Kierowca małego autka dostawczego, podrzucił mnie do znajdującej się ok. 50 kilometrów od mojego punktu startowego miejscowości Tam Ky.

 

 

To, co się później stało, przerosło moje najśmielsze oczekiwania. Nie żeby zatrzymał się samolot, albo łódź podwodna - była to czarna Fiesta, w środku której siedziało młode małżeństwo. 

 

- Jedziemy do Nha Trang - jak chcesz to Cię podwieziemy.
- To dobrze bo ja też w tą stronę jadę. 

 

Choć trzymałem tabliczkę z napisem Quang Ngai, udało mi się znaleźć transport do miasta znajdującego się ponad dwa razy dalej. Para zdziwiła mnie pod dwoma względami. Po pierwsze, robili bardzo duży dystans prywatnym samochodem, co przy cenie ok. 1 dolara za litr paliwa i dobrze rozwiniętym transporcie płatnym, w ogóle się w Wietnamie nie kalkuluje. Po drugie, kierowca był tak ostrożny, że był to mój pierwszy w tym kraju przejazd, podczas którego nie miałem żołądka w gardle.

 

Do miasteczka, w którym nasze drogi się rozchodziły, dojechaliśmy kilka minut przed pierwszą w nocy. Ulice, choć oświetlone, były już puste a wszystkie tańsze pensjonaty pozamykane. Otwarty był jedynie dobrej jakości hotel z pokojami za 20 dolarów/noc. Na szczęście, zostałem wysadzony blisko dwudziestoczterogodzinnej, darmowej, noclegowni - stacji kolejowej. Wszedłem do środka i zapytałem czy mogę się przenocować do rana. Odpowiedź była oczywiście pozytywna.

 

Dzięki przebiegającym przez Ninh Hoa torom,  mogłem złapać resztkę nocy na przyłączonej do nich stacji.

 

Następnego ranka, przyszła pora by zjechać z głównej drogi i przekonać się jak wyglądają te mniej uczęszczane, ale oznaczone na mapie tą samą kategorią nitki. Po kilku łykach taniej kawy z ulicznego stoiska za 4.000 dongów (0.20 usd), wyszedłem na wylot w kierunku prowincji Dak Lak. Ponieważ trafiłem na godziny szczytu, ludzie dziwili się co robię. Co chwila ktoś, zagadując, uniemożliwiał mi złapanie transportu. W końcu, zatrzymała się srebrna Toyota Camry. Kierowca, który nie znał angielskiego, połapał się, że nie wiedziałem tak na prawdę dokąd jadę. Nie chciałem bowiem wjeżdżać do miasta. Chciałem spędzić parę dni w wioskach, w których produkuje się mój ulubiony napój. Moim celem była jakakolwiek wieś z plantacją kawy. Xun, zadzwonił do znajomej, która po krótkiej rozmowie ze mną, pomogła podjąć mi dezycję i wytłumaczyła kierowcy gdzie chciałem jechać. Droga, pnąca się coraz bardziej pod górę, wiodła przez gęste lasy, które co chwila pojawiały się i znikały. Te tereny były do niedawna ulubionym miejscem producentów drewnianych mebli. Na szczęście, Wietnamczycy, w porę połapali się, że takie tempo wycinki w końcu pozbawi ich surowca i zaczęli łyse pola wypełniać ustawioną w rządki gęstwiną nowych drzewek.

 

Tereny zielonego Dak Laku, do niedawna były ulubionym miejscem producentów mebli.

 

Po kilkudziesięciu zawijasach i jeździe, która przypominała nieco kolejkę górską - za to, po mało wyeksploatowanej asfaltowej nawierzchni, zostałem wysadzony w niewielkim miasteczku Ea Kar, składającym się z bardzo skoncentrowanego centrum i kilkudziesięciu przyłączonych do niego wiosek.

 

W Ea Kar nie było już tak nowocześnie jak w Da Nang.

 

 

 

Od razu, gdy wysiadłem z samochodu, dorwali mnie mototaksówkarze, z których jeden mówił po angielsku. Zapytałem czy w pobliżu znajduje się jakiś tani hotelik. Ten, widząc mój plecak, zawiózł mnie do miejsca pełnego sprzeczności - murowanej, niekończącej się gry pozorów. Pensjonat z zewnątrz wyglądał na drogi i zadbany. Pierwszym zaskoczeniem była cena - 3 dolary za nocleg. Drugim - pokój przypominający celę z niczym poza przechylonym w stronę niedomykającego się okna łóżkiem. Po wyjęciu laptopa z plecaka, miejsce okazało się być strzałem w dziesiątkę. Dzięki WiFi, miałem pokój i kafejkę internetową w jednym a pani z recepcji, pożyczyła mi jeszcze czajnik elektryczny i filterek. Żyć - nie umierać.

 

Do pełni szczęścia, potrzebowałem kolacji. Patrząc na stragany serwujące jedzenie, na które nie miałem ochoty, wymyśliłem, że skoro pani w recepcji była tak miła by pożyczyć mi kilka rzeczy, spróbuję się wprosić do jej kuchni. Próbując połączyć w głowie rzeczy dostępne na targu, poznałem Lucy. Mimo, że mieszkała w miejscu, gdzie turyści raczej rzadko się pojawiają, idealnie mówiła po angielsku. Kiedy wytłumaczyłem jej, że przyjechałem pooglądać sobie krzaczki, z których produkuje się kawę, Lucy, od razu zaproponowała bym odwiedził plantację jej znajomych, na której, oprócz samych kawowców, chodowane są również cywety.

 

Prowincja Dak Lak to stolica wietnamskiej kawy.

 

Niewielka, ale bogata farma rodziny Dang, oprócz samych ziarenek, zajmuje się również dostarczaniem półproduktu w postaci przetrawionych i wydalonych przez te niewielkie zwierzątka ziarenek kawowca, potrzebnego do wytworzenia najdroższej kawy Świata - Ca Phe Chon.
Kolejne dni spędziłem pijąc hektolitry mojej ulubionej używki, jeżdżąc pożyczonym skuterkiem po okolicznych wioskach, chodząc po, w dużej mierze wykarczowanym, lesie, i czytając wieczorami zaległe wiadomości.

 

Niestety, kawowego miodu nie udało mi się znaleźć.

 

Wietnamska prowincja Dak Lak, której stolicą jest mało zachwycające, industrialno-logistyczne miasto Buon Ma Thuot, znana jest głównie z produkcji kawy. Oprócz tego, odwiedzający mogą pobawić się w ganianego z komarami w okolicy jednego z wielu jezior lub odwiedzić Park Narodowy Yok Dok, na terenie którego, mając szczęście, można zobaczyć stadko tygrysów, lampartów czy słoni.


Mieszkańcy Dak Lak to prawdziwa mozaika kulturowa. Oprócz Wietnamczyków, tereny te zamieszkują przedstawiciele ponad 17 grup etnicznych, różniących się znacząco wyglądem, tradycjami czy językiem. Najliczniejsi z nich - określani jako M'nong, żyją w domach zbudowanych na palach. Podniesiona podłoga, w czasach gdy beton nie był jeszcze tak powszechny, miała zapobiec dostawaniu się do części mieszkalnej niechcianych gości w postaci dzikich zwierząt, gadów, płazów czy insektów. M'nongowie, są bardzo przyjaźnie nastawieni do obcokrajowców, ale nie radzę im wchodzić w drogę. To plemię oprócz swojej rolniczej działalności, specjalizuje się w polowaniu na zamieszkujące okoliczne lasy dzikie zwierzęta, w tym, oczywiście, słonie. 

 

 

Osiedle M'nongów z domami ustawionymi na palach - podniesiona modłoga, zapobiega dostawaniu się do środka niechcianych gości.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Połowa wyborców PiS chce Morawieckiego zamiast Kaczyńskiego. Sondaż to sukces, ale droga do władzy w partii wciąż jest daleka

Mateusz Morawiecki ma za sobą połowę elektoratu Prawa i Sprawiedliwości, grupę lojalnych parlamentarzystów, doświadczenie premiera i rozpoznawalność, której może mu zazdrościć większość polityków prawicy. Nie ma jednak tego, co w PiS nadal pozostaje najważniejsze: kontroli nad aparatem partii i politycznego błogosławieństwa Jarosława Kaczyńskiego. Najnowszy sondaż pokazuje, że były premier jest poważnym kandydatem do sukcesji. Nie oznacza jednak, że może dziś po prostu wejść do gabinetu prezesa i przejąć klucze. Data dodania artykułu: 29.07.2026 12:42
Połowa wyborców PiS chce Morawieckiego zamiast Kaczyńskiego. Sondaż to sukces, ale droga do władzy w partii wciąż jest daleka

Nawrocki pozostaje na szczycie, ale polityczne trzęsienie ziemi wywołuje Bosak. Prawica zmienia układ sił

Karol Nawrocki nadal jest politykiem, któremu Polacy ufają najbardziej. Jednak najważniejsza wiadomość z lipcowego rankingu zaufania IBRiS dla Onetu kryje się nie na pierwszym, lecz na czwartym miejscu. Krzysztof Bosak w ciągu miesiąca zyskał aż 10 punktów procentowych. To sygnał, że Konfederacja przestaje być wyłącznie partią protestu i zaczyna budować własne centrum politycznej grawitacji. Data dodania artykułu: 29.07.2026 11:38
Nawrocki pozostaje na szczycie, ale polityczne trzęsienie ziemi wywołuje Bosak. Prawica zmienia układ sił

29 lipca: od narodzin Łodzi po jazz Stańki. Historia, muzyka i polityka jednego dnia

29 lipca prowadzi nas przez sześć stuleci historii: od królewskiego przywileju, który otworzył drogę do rozwoju Łodzi, przez wymarsz Jana III Sobieskiego pod Wiedeń, dramatyczne wezwania poprzedzające Powstanie Warszawskie, aż po śmierć Tomasza Stańki. W muzycznym kalendarzu spotykają się dziś Rush, Elvis Presley, The Beatles, Bob Dylan i The Doors. Tymczasem współczesność dopisuje kolejne rozdziały — w Sejmie, wokół praw obywatelskich i za oceanem, gdzie decyzje amerykańskiego banku centralnego mogą poruszyć światowe rynki. Data dodania artykułu: 29.07.2026 10:48
29 lipca: od narodzin Łodzi po jazz Stańki. Historia, muzyka i polityka jednego dnia

Polacy coraz chłodniej patrzą na Ukrainę. Ten sondaż może zmienić język całej sceny politycznej

Nie jest to jeszcze społeczne odwrócenie się od Ukrainy ani zgoda na zwycięstwo Rosji. Wyniki badania Opinia24 dla „Polityki” pokazują jednak wyraźnie, że dotychczasowa polityka oparta na niemal bezwarunkowym poparciu dla Kijowa przestała odpowiadać nastrojom znacznej części Polaków. Najwięcej politycznie zyskuje dziś prezydent Karol Nawrocki. Najtrudniejsze zadanie stoi przed rządem, który musi jednocześnie bronić strategicznego sojuszu z Ukrainą i nie lekceważyć społecznego gniewu. Data dodania artykułu: 29.07.2026 09:32
Polacy coraz chłodniej patrzą na Ukrainę. Ten sondaż może zmienić język całej sceny politycznej

Przegląd najważniejszych informacji – wtorek, 28 lipca 2026 roku

Polityczne trzęsienie ziemi w PiS, rezygnacja Mateusza Morawieckiego z kierowania europejskimi konserwatystami, kolejny etap sporu wokół Trybunału Konstytucyjnego, ekshumacje ofiar zbrodni wołyńskiej oraz gwałtowne zaostrzenie napięcia między Stanami Zjednoczonymi a Iranem. Tak wygląda informacyjny bilans wtorku, 28 lipca. Data dodania artykułu: 28.07.2026 21:36
Przegląd najważniejszych informacji – wtorek, 28 lipca 2026 roku

Większość Polaków nie wierzy w kolejną kadencję rządu Tuska. Koalicja ma coraz mniej czasu

Blisko sześciu na dziesięciu Polaków uważa, że obecna koalicja rządząca nie utrzyma władzy po kolejnych wyborach parlamentarnych. Najnowszy sondaż United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski nie przesądza jeszcze wyniku wyborów, ale pokazuje coś dla rządu Donalda Tuska znacznie groźniejszego: utratę społecznej wiary w powodzenie całego politycznego projektu. Data dodania artykułu: 26.07.2026 14:45Liczba komentarzy artykułu: 1
Większość Polaków nie wierzy w kolejną kadencję rządu Tuska. Koalicja ma coraz mniej czasu

22 lipca w kraju i na świecie. Od konstytucji Księstwa Warszawskiego po pamięć o ofiarach Zagłady

Dziś jest środa, 22 lipca, dwieście trzeci dzień 2026 roku. Do końca roku pozostają 162 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.39, a zajdzie o godz. 20.44. Imieniny obchodzą Magdalena, Lena, Milena, Józef, Albin, Teofil, Cyryl, Benon, Marisa oraz Benona. Data dodania artykułu: 22.07.2026 07:49
22 lipca w kraju i na świecie. Od konstytucji Księstwa Warszawskiego po pamięć o ofiarach Zagłady

Morawiecki mówi: „Tutaj jest moje miejsce”. Problem w tym, że PiS właśnie ustala, ile tego miejsca mu pozostawić

Mateusz Morawiecki zapewnia, że nie zamierza odchodzić z Prawa i Sprawiedliwości. Deklaruje lojalność wobec partii, Jarosława Kaczyńskiego i całego „obozu patriotycznego”. Jednocześnie nie chce rezygnować ze stowarzyszenia „Rozwój Plus”, które kierownictwo PiS najwyraźniej uznało za potencjalne centrum niezależnej działalności politycznej. Data dodania artykułu: 21.07.2026 13:02
Morawiecki mówi: „Tutaj jest moje miejsce”. Problem w tym, że PiS właśnie ustala, ile tego miejsca mu pozostawić

Polecane

Cztery badania, blisko 1,7 promila i łagodny wyrok. Co naprawdę wydarzyło się w sprawie radnego Leona Karwata?

Cztery badania, blisko 1,7 promila i łagodny wyrok. Co naprawdę wydarzyło się w sprawie radnego Leona Karwata?

12 grudnia 2025 roku, kilkanaście minut po południu, policyjny patrol zatrzymał na ulicy Spalskiej samochód marki Opel Vivaro. Za kierownicą siedział radny Rady Powiatu Tomaszowskiego Leon Karwat. Pierwsze badanie wykazało 0,84 mg alkoholu w litrze wydychanego powietrza, czyli w przybliżeniu 1,68 promila alkoholu we krwi. Kolejne wyniki były niewiele niższe. Mimo to postępowanie karne zostało warunkowo umorzone. Prokuratura uznała taki wyrok za sprzeczny z poczuciem sprawiedliwości. Sąd drugiej instancji utrzymał jednak najważniejszą część orzeczenia o niskiej szkodliwości społecznej Data dodania artykułu: Dzisiaj, 13:14 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 3
Kinkiet ścienny - praktyczne światło czy tylko dekoracja? Druga odsłona Letniej Sceny Młodych. Galeria Tomaszów znów zabrzmiała muzyką lokalnych talentów Czwartek niemal bezchmurny. Upał do 36 stopni, w piątek możliwe burze Połowa wyborców PiS chce Morawieckiego zamiast Kaczyńskiego. Sondaż to sukces, ale droga do władzy w partii wciąż jest daleka Nawrocki pozostaje na szczycie, ale polityczne trzęsienie ziemi wywołuje Bosak. Prawica zmienia układ sił Najpierw milknie szkolny dzwonek. Potem umiera wieś Dieta a cholesterol. Geny mogą decydować o tym, jak organizm reaguje na tłuszcze Mieszkanie za 1% wartości? Gdzie w Polsce miasta sprzedają lokale za grosze? Cztery badania, blisko 1,7 promila i łagodny wyrok. Co naprawdę wydarzyło się w sprawie radnego Leona Karwata? Kościół św. Małgorzaty w Kiernozi odzyskuje blask. W murach zapisały się wieki historii Przegląd najważniejszych informacji – wtorek, 28 lipca 2026 roku Inowłódz z niemal 3 mln zł na wodociągi i kanalizację. Skorzystają Królowa Wola i Konewka
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: ...) Treść komentarza: czyli pochwalasz łamanie prawa... Źródło komentarza: 157 km/h przy ograniczeniu do 70. Motocyklista stracił prawo jazdy Autor komentarza: kierowca Treść komentarza: Ciekawe na jakiej podstawie zatrzymali motocyklistę skoro jest brak identyfikacji pojazdu gdyż motocykl nie posiada tablicy rej, z przodu ja bym nie przyjął mandatu bo z jakiej odległości namierzali jakim sprzętem czy było zrobione zdjęcie ? Źródło komentarza: 157 km/h przy ograniczeniu do 70. Motocyklista stracił prawo jazdy Autor komentarza: ;) Treść komentarza: Pana Zdonka też kiedyś przyjął Źródło komentarza: Były wicestarosta dyrektorem w Będkowie. Pacjenci odchodzą, kolejne partyjne stanowisko przybywa Autor komentarza: Treść komentarza: Poprzedni zarabiał 5000tys z funkcji dyrektora plus robił jako lekarz jeden i jedyny w całym ośrodku Źródło komentarza: Były wicestarosta dyrektorem w Będkowie. Pacjenci odchodzą, kolejne partyjne stanowisko przybywa Autor komentarza: ixi Treść komentarza: Na zdjęciu powyżej widać czterech społecznych i samorządowych (jeden parlamentarny), totalnych szkodników. Gęby tych pajaców zawsze mnie wkur...ą. Wkur....a mnie również to, że to towarzystwo spod ciemnej gwiazdy bezkarnie sobie hasa, a zarówno wyborcy jak i większość radnych na to im pozwala. Instytucjom i spółkom samorządowym się nie dziwię, bo tam siedzi większość tzw. "swoich", posadzonych przez tych społecznych szkodników. Natomiast pozostali radny?! Co wy, ku..a odwalacie?! Przecież, podobno, jesteście przedstawicielami swoich wyborców - baranie łby!!! Zapomnieliście o tym - totalne cymbały?! I z czystym sumieniem chodzicie spokojnie spać ?! Źródło komentarza: "Zabijcie ich wszystkich!" Autor komentarza: Krasnal Treść komentarza: Ile w takim ,,Byndkowie" dyrektor wyciągnie? Jakieś fajne pieniążki czy raczej dodatek do innych składowych tego gwiazdora? Źródło komentarza: Były wicestarosta dyrektorem w Będkowie. Pacjenci odchodzą, kolejne partyjne stanowisko przybywa
Reklama
Reklama
Łóżko rehabilitacyjne  Elbur PB 533

Łóżko rehabilitacyjne Elbur PB 533

Cena: Do negocjacji Zapraszamy Państwa do odwiedzenia naszego punktu zaopatrzenia medycznego Tomaszów Maz. ul. Słowackiego 4Na zdjęciu: Obudowa PB 533 w kolorze nabucco z wkładem PB 521 z okrągłymi podstawami łóżka oraz frontami z nakładką tapicerowaną. Akcesoria: Lampa przyłóżkowa.Wysokiej jakości obudowa drewniana PB 533 dostępna w kilku kolorach w połączeniu z wkładem regulowanym PB 521 tworzy spójną całość i oddaje domowy charakter łóżka przy zachowania jego podstawowych funkcji. Możliwość konfiguracji wyposażenia dodatkowego w postaci np. składanych barierek bocznych sprawia, iż model ten cieszy się dużym zainteresowaniem klientów indywidualnych oraz placówek opiekuńczych.  Kolory niestandardowe*: DETALE PRODUKTU:1. Aplikacje z drewna bukowego4. Pilot z blokadą poszczególnych funkcji2. Możliwość konfiguracji z barierką składaną5. Tapicerowana nakładka (opcja)3. Różne wymiary leża 6. Okrągłe podstawy łóżka (opcja)OPCJE:zmiana długości i szerokości leża • zmiana kolorystyki • możliwość zastosowania okrągłych podstaw kół • tapicerowana nakładka frontuPODSTAWOWE DANE TECHNICZNEBezpieczne obciążenie robocze175 kgMaksymalna waga użytkownika140 kgRegulacja wysokości leża:od 39 do 80 cmRegulacja segmentu oparcia pleców:0 ÷ 70°Regulacja segmentu oparcia podudzi:0 ÷ 20°Wymiary zewnętrzne długość × szerokość:206 × 96 cmPrześwit pod łóżkiem:ok. 16 cmCiężar całkowity:106,8 kgStopki regulowanemax 100 mm FUNKCJEDO POBRANIA: Karta produktu PB-533 [PDF]

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama