Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 28 października 2026 11:25
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Chiny/Wietnam - No to fru...

- Nigdy w życiu nie czułem się aż tak bogaty. I to pracując po kilka godzin - powiedział mi Goeff - Amerykanin, którego poznałem w miejscowości Mong Cai, oddzielonej tylko rzeką od chińskiego krańca prowincji Guangxi.

 

Faktycznie, w Chinach, przy obecnym stosunku zarobków do cen, czułem się jak bogacz. Pracując dużo mniej niż w Polsce, stać mnie było na wiele więcej. W tej chwili, Chiny są wręcz idealnym miejscem, by ułożyć sobie spokojne, bezpieczne życie na poziomie. Przyszedł jednak czas opuszczenia ciepłego gniazdka i pożegnania się z sielanką. Muszę przyznać, że szykując się do dalszej drogi, czułem się jakby proste do tej pory zadanie mnie lekko przerastało. Zupełnie, jakbym był małym dzieckiem, pierwszy raz wychodzącym po bułkę do sklepu znajdującego się aż..... za rogiem. Przez kilka miesięcy, nie musiałem robić nic samemu. Wystarczyło, że przypadkowo wspomniałem, ze coś potrzebuję i już to miałem. Jeszcze trochę czasu w Państwie Środka, a groziłoby mi zwapnienie.

 

Kilka zimnych dni przed wyjazdem, zamiast robić listę rzeczy, które bym potrzebował, spędziłem w SPA razem z Panem Whyettem, jego żoną i ich wspólną znajomą, która przyjechała do nich w odwiedziny w najgorszym do podróżowania po Chinach okresie. Miejsce było jak żywcem wyjęte z bajki i nieco trudne do ogarnięcia. Wielkie, eleganckie, misternie wykończone, nowowybudowane SPA na obrzeżach Yangchun oferowało gościom wszystko, czego dusza zapragnie przez 24 godziny na dobę. Pakiet podstawowy obejmował dostęp do basenów, hydromasażu, suchej sauny, pokoju parowego, bufetu czynnego całą dobę, sali kinowej, pokoju internetowego, siłowni, oraz publicznych sal z wielkimi łożami ustawionymi obok siebie, w których można było, albo obejrzeć telewizję, albo, po prostu się zdrzemnąć. Do tego, przy cenie 58 juanów (ok. 10 dolarów) za dobę, dochodziła, donosząca cały czas czyste ręczniki i herbatę obsługa. Dla porównania, najtańszy hotel, który udało mi się w tym miasteczku znaleźć to wydatek 35 juanów. Wychodziło na to, że za 10 dolarów można było przez cały dzień, nie tylko się zakwaterować, ale jeszcze wyleczyć przeziębienia, wyżywić się i zrelaksować.

 

Z przygotowań na drogę, jak na prawdziwego hipohondryka przystało, uzupełniłem sobie jedynie apteczkę. Przez wypaloną w kostcę dziurę w lipcu i dwa przeziębienia po drodzę, skończyła mi się większość leków pierwszej potrzeby. Nie wiedząc jak wygląda zaopatrzenie aptek po drugiej stronie granicy, wolałem sobie zrobić zapas w miejscu, w którym znałem mniej więcej rynek. W dniu wyjazdu, o dziwo, udało mi się obudzić przed 9. Zjadłem szybkie śniadanie i dopakowałem plecak. Rano, przyjechała do mnie Laura z dwiema uczennicami. Przywiozła mi drugie śniadanie, upewniła się czy na pewno wszystko spakowałem i czy na pewno rzeczy, które zostawiam nie będą mi potrzebne. W istocie, zastanawiałem się przez chwilę czy nie zabrać 6-filiżankowego, 12-elementowego, porcelanowego serwisu do herbaty, ale i z tym dałem sobie spokój. Przed przekroczeniem progu domu, Laura, przypomniała mi o niebezpieczeństwach czających się za rogiem, pouczyła by uważać na wszystko, by ciepło się ubierać oraz..... by nie jeść więcej niż 10 pomarańczy w ciągu dnia bo można uszkodzić żołądek.

 

Laura odwiozła mnie na właściwą drogę, zrobiliśmy sobie pamiątkowe zdjęcie i poszedłem sobie w moją stronę. Po niecałych 5 minutach, zatrzymało się pierwsze auto. Kierowca wywiózł mnie do wjazdu na autostradę. Później, również poszło gładko. Zatrzymał się Pan Cheng, który przed wpuszczeniem mnie do samochodu, sprawdził mi paszport. Co prawda, zdarzyło mi się to po praz pierwszy, ale wszystko odbyło się w bardzo miłej atmosferze. Oddając mi książeczkę, Pan Cheng, wykrzyknął.

 

- Polska! Poznań? Wrocław? Warszawa?
- Warszawa, odpowiedziałem, uśmiechając się. Skąd Pan wie?
- Byłem niedawno w Poznaniu na konferencji naukowej.

 

Pan Cheng pracował na uniwersytecie w ZhanJiang i tam też jechał. W ekspresowym więc tempie, rozmawiając, trochę po chińsku, trochę po angielsku, pokonaliśmy razem kolejne 150 kilometrów. Wykładowca, okazał się być tak miły, że przejechał swój zjazd i odstawił mnie za węzeł autostradowy tak, bym dalej łapał stopa we właściwym kierunku.

 

 

 

 

W poniedziałek, planowałem jedynie przejechać granicę prowincji Guangdong. Miałem jednak bardzo dużo szczęścia do kierowców i, jeszcze przed zachodem słońca, okazało się, że przejechałem pół Kantonu i całe Guangxi. Mało tego - okazało się, że mój chiński, wcale nie jest taki zły. Bez problemu potrafiłem zagadać o głupotkach, podłapać od kierowców nieznających angielskiego nowe słowa, wytłumaczyć co to jest autostop i gdzie chciałbym wysiąść, jak i wypowiedzieć moje nieśmiertelne zdanie "Dzisiaj nie pada", które jak mi powiedziano, nauczyłem się wymawiać do perfekcji tak, że nie było w nim cienia obcego akcentu.

 

 

30 kilometrów od przejścia Dong Xing-Mong Cai, znajduje się duży port handlowy. Pomimo małych rozmiarów miasteczka Fang Cheng Chang, atmosfera jest bardzo międzynarodowa.

 

 

Pod wieczór, znalazłem się w dziwnej miejscowości Fang Cheng Chang. Na mapie, jest ona malutką kropeczką. W istocie, przejście jej na piechotę wymaga nieco czasu. Fang Cheng Chang, to kilka rozrzuconych w promieniu kilkunastu kilometrów malutkich i kameralnych dzielnic. Wiele z tych dzielnic, było dopiero budowane. Oprócz tego jest to bardzo ważny, międzynarodowy port. Przez to, że wyrobiłem plan w czasie dwa razy krótszym niż przewidywałem czekały mnie dwa dni wizowej kwarantanny (moja wiza wietnamska zaczynała się 1 lutego, a był dopiero 30 stycznia). Musiałem więc znaleźć tanie miejsce na nocleg. Wszyscy ludzie pytani po drodzę, pokazywali...... sklep. Wszedłem do środka, w którym na bujanym foteliku siedziała Sophie. Na początku, nieco mnie przeraził jej sposób mówienia i wygląd podchodzący nieco pod haitański. Brakowało jedynie laleczek voodoo i tajemniczych naparów. Znów przekonałem się, że mam świetną wyobraźnię. Po kilkudziesięciu minutach rozmowy (Sophie to typowa chińska kobieta w średnim wieku - jak się ją włączy to ciężko wyłączyć), zatrzymała dla mnie rikszę i poprosiła kierowcę o pokazanie mi kilku tanich hotelików. Na pytanie, ile będę musiał mu zapłacić, kierowca powiedział:

 

- 30
- Ileeeeeee????!??? Nie potrafiłem ukryć zdziwienia - 30 to cena, którą chciałem przeznaczyć na nocleg.
- 25
- Nie ma mowy
- 20?
- Słuchaj, dam Ci dychę - to i tak jest wygórowana cena. Pogodziłem się z koniecznością przepłacenia - w końcu znajdowałem się w bardzo międzynarodowym miejscu, gdzie wszyscy zdają sobie doskonale sprawę, że bladopośladkowców można kroić jak się chce.
- OK

 

Pojeździliśmy po kilku hotelikach. Większość była zamkniętych. W końcu, riksiarz zawiózł mnie do świeżo otwartego dwugwiazdkowca. Wszedłem do środka - ceny na tablicy z kosmosu, ale pani w recepcji rzuciła 50. Po kilku minutach, udało mi się utargować cenę za bardzo dobrej klasy pokój do 30 juanów. Również ten hotel był dopiero wykańczany więc wada była taka, że do późnego wieczoru, po schodach latały ekipy remontowe, chwaląc się kto ma głośniejszą wiertarkę. Na szczęście, mój pokój, poza niedomykającym się oknem był gotowy. Miałem nawet jednego współlokatora, ale kiedy poczęstowałem go herbatą, jego pancerzyk nie wytrzymał ciężaru kubka.

 

Gdyby nie to, że jest środek zimy, popływałbym sobie w morzu.

 

Fang Cheng Chang, różnił się zdecydowanie od reszty Chin. Było bardzo cicho, wszędzie dookoła znajdowały się sklepy oferujące towary z całego świata, a po ulicach szwędali się marynarze. Udało mi się poznać również Polaka pływającego pod filipińską banderą. Miło było, sącząc Carlsberga, porozmawiać przez chwilę we własnym języku.

 

Po dwóch dniach, moja wiza uzyskała już ważność. Wyszedłem na drogę i zatrzymałem stopa do przygranicznego Dong Xing. Po ostatnim posiłku po stronie chińskiej, udałem się na most, na który oddziela Chiny od Wietnamu. Wybór mniejszego przejścia okazał się idealny. Kolejka była bardzo krótka i wszystkie formalności, łącznie z przeszukaniem plecaka odbyły się w ekspresowym tempie. Przyjezdnych witają nawet takie fajne, interesujące i kolorowe ulotki poświęcone malarii, HIV, niebezpiecznym zwierzętom, itd. Jedyne, co mi się nie podobało to konieczność kupienia biletu za wejście na most, który kosztował 10 juanów. Cena do zniesienia poza jednym małym szczegółem - dla Wietnamczyków, cena była dwa razy niższa. Za to mój bilet, był jednocześnie pocztówką.

 

Po drugiej stronie mostu, czułem się trochę jakbym wyjechał na wycieczkę do czeskiego Cieszyna - w sumie to wszystko wyglądało tak samo, tylko ludzie inaczej mówili.

 

Bliźniacze Mong Cai, nie różni się niczym od chińskiego Dong Xing. Po krótkiej rozmowie z Goeffem z US i A, wymianie kilku juanów na Dongi, po kursie, który tylko pazerna bestia by targowała, doszedłem do głównej drogi i, od razu, zatrzymałem ciężarówkę. Uśmiechnięty kierowca, obiecał mnie zabrać do miejscowości Cam Pha. Starałem się z nim jakoś zagadać. Jak na Wietnamczyka przystało, nie mówił po chińsku ani po angielsku. "Przecież Wietnam to była kolonia Francuska", pomyślałem.


- Parlez-vous francais?
- Eeeeee?

 

I stało się jasne, że od tego dnia będę uczył się wietnamskiego. Od chińskiego wydaje się być on o tyle łatwiejszy, że do zapisu wyrazów, stosuje się tutaj alfabet łaciński.
Znów jechałem z planem A i B - łatwiejszym - do stolicy kraju, gdzie prowadzą wszystkie drogi i nieco trudniejszym - wzdłuż wybrzeża. Jadąc jednopasmową, główną trasą północ-południe, przecinającą niewielkie wioski i olbrzymie, gęste, wiecznie zielone lasy, przeszła mi przez głowę dziwna myśl. Już wiem, dlaczego Chiny chcą kontrolować populację - gdyby liczba ludności stale rosła, biorąc ich styl budowy infrastruktury i miast, musięliby zalać wszystko betonem. W Wietnamie, wszystko wydaje się być bardziej naturalne.

 

W Wietnamie jest bardziej zielono i naturalnie niż w Chinach.

 

Wieczorem dojechałem do Hai Phong i, po kupnie i rejestracji karty sim, skontaktowałem się z Phuong - wietnamką, która zgodziła się być moim pierwszym przewodnikiem po obyczajach i kulturze pierwszego kraju cypelka, znajdującego się na mojej trasie. 1 lutego, zakończyłem etap Polska Chiny i rozpocząłem nowy - Azja Południowo-Wschodnia.

 

Nareszcie - kawa, kawa, mocna kawa; nieimportowana, z lokalnych plantacji. 

 

Jedna z bocznych uliczek Hai Phong.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

Najbardziej przeraża mnie nie tylko to, co ludzie opowiadają o swoich krzywdach. Przeraża mnie również cisza tych, którzy powinni reagować. Cisza polityków, urzędników i instytucji, które zbyt często wykazują niezwykłą sprawność w chronieniu własnego wizerunku, a znacznie mniejszą determinację w wyjaśnianiu niewygodnych spraw.W tomaszowskim wątku nie opieram się wyłącznie na zasłyszanych historiach. Dysponuję nagraniem posiedzenia komisji, złożyłem zawiadomienie do prokuratury i domagam się wyjaśnienia, dlaczego istotna wypowiedź dotycząca małoletnich nie znalazła odzwierciedlenia w protokole. Nie przesądzam, że doszło do przestępstwa. Uważam jednak, że sprawa wymaga rzetelnego sprawdzenia.Nie interesuje mnie, kto jest z Platformy, PiS-u czy jakiejkolwiek innej partii. Krzywda nie ma barw politycznych. A milczenie wobec niej nie staje się mniej naganne tylko dlatego, że dotyczy naszych znajomych.Zostawiam więc czytelników z jednym pytaniem: jeżeli instytucje powołane do ochrony najsłabszych nie potrafią przekonująco wyjaśnić takich wątpliwości, to komu właściwie mają zaufać ludzie, którzy zdecydowali się mówić?Bo czasami największym skandalem nie jest samo nagranie. Jest nim to, jak wielu ludzi wolałoby, żeby nikt go nigdy nie odsłuchał.

Władza deprawuje, a władza absolutna deprawuje absolutnie – brzmi stare powiedzenie. Jest ono wciąż aktualne, jak pokazuje przykład byłego ministra, Michała Kołodziejczaka. Seksualnie – narkotyczna afera, którą nagłaśnia obecnie Kanał Zero, budzi obrzydzenie ale i rodzi pytania. Kto takich ludzi wystawia na listy wyborcze, kto daje im funkcję ministrów? Prezentowane przez ofiary nagrania pokazują osobę poważnie zaburzoną i zepsutą do szpiku kości. Kołodziejczak odwiedzał także Tomaszów, gdzie był fetowany przez działaczy Platformy Obywatelskiej, którzy chętnie i masowo się z nim fotografowali. W sieci nadal dostępne są wspólne nagrania z posłem Witczakiem. Z kolei politycy KO twierdzą w prywatnych rozmowach, że to właśnie Kołodziejczak stoi za powołaniem Michała Jodłowskiego na stanowisko dyrektora KRUS w Łodzi.

Dyrektor COS-OPO w Zakopanem o hali lodowej: prace postępują, głównym wyzwaniem system wentylacji

Rafał Tataruch, dyrektor COS-OPO w Zakopanem, przyznał, że główne wyzwanie, które wpływa na zakończenie budowy hali lodowej, to system wentylacji. - Czekamy na projekt, ale inne prace trwają — zapewnił. W listopadzie zaplanowano pierwsze próby mrożenia tafli torów. Opóźnienie inwestycji sięga trzech lat. Data dodania artykułu: 28.10.2026 09:36
Dyrektor COS-OPO w Zakopanem o hali lodowej: prace postępują, głównym wyzwaniem system wentylacji

28 października w historii. Ostatnie dni tomaszowskiego getta, wielki krach i narodziny Metalliki

Historia nie zawsze zapowiada katastrofę hukiem armat. Czasem zaczyna się od zamkniętej ulicy, żołnierzy stojących przed domem albo decyzji polityków, którzy jednym podpisem odbierają ludziom oszczędności całego życia. W październiku 1942 roku nad tomaszowskim gettem zaciskała się pętla. Siedem lat później, w 1950 roku, polski Sejm przyjął ustawę, która dramatycznie uszczupliła prywatne zasoby pieniężne. Tego samego dnia w różnych epokach odsłaniano Statuę Wolności, kończono kryzys kubański i tworzono muzykę, która miała zmienić historię rocka. Co wydarzyło się 28 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 28 października prowadzi od „Podróży Guliwera” do Metalliki, od walki o niepodległość Polski po dramat żydowskich mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego. Data dodania artykułu: 28.10.2026 07:45
28 października w historii. Ostatnie dni tomaszowskiego getta, wielki krach i narodziny Metalliki

27 października w historii. Aresztowanie Starzyńskiego, świat na krawędzi wojny atomowej i list z Auschwitz do Tomaszowa

Jednego dnia niemieccy funkcjonariusze wyprowadzili z warszawskiego ratusza prezydenta, który nie opuścił stolicy podczas jej oblężenia. W innym październiku amerykańskie i radzieckie czołgi stanęły naprzeciw siebie w Berlinie, a rok później świat znalazł się o krok od wojny nuklearnej. Tymczasem w 1943 roku z Auschwitz wysłano pocztówkę do Tomaszowa Mazowieckiego. Jej autorką była młoda więźniarka, której historia przetrwała w muzealnych zbiorach. Co wydarzyło się 27 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne opowiada również o narodzinach polskiej demokracji parlamentarnej, wielkich pisarzach, muzycznych przełomach i sportowych triumfach. Przede wszystkim jednak przypomina, że historia świata bywa zapisana na niewielkiej kartce papieru, zaadresowanej do zwyczajnego domu przy tomaszowskiej ulicy. Data dodania artykułu: 27.10.2026 06:53
27 października w historii. Aresztowanie Starzyńskiego, świat na krawędzi wojny atomowej i list z Auschwitz do Tomaszowa

Parlament Europejski przyznał Nagrodę Sacharowa Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemu

Parlament Europejski przyznał Nagrodę im. Sacharowa Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemu i jego przedstawicielom. Decyzję podjęli szefowie grup politycznych oraz przewodnicząca PE Roberta Metsola. Wyróżnienie jest wyrazem wsparcia dla instytucji, która pracuje na rzecz praworządności mimo nacisków, z którymi się spotyka. Data dodania artykułu: 27.10.2026 06:25
Parlament Europejski przyznał Nagrodę Sacharowa Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemu

26 października w historii: Tomaszów pod niemiecką okupacją, wolność prymasa Wyszyńskiego i muzyczna legenda Queen

Historia potrafi być okrutna w swoim kalendarzowym porządku. Tego samego dnia, w którym przed laty tworzono administracyjne podstawy niemieckiej okupacji Polski, świat w innym stuleciu świętował zwycięstwo medycyny nad jedną z najgroźniejszych chorób ludzkości. W Warszawie rozpoczynał się proces polityczny, a ćwierć wieku później kardynał Stefan Wyszyński dowiadywał się o końcu swojego internowania. W muzyce 26 października należy między innymi do Queen, The Beatles i Krzesimira Dębskiego. Co wydarzyło się 26 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 26 października prowadzi również do Tomaszowa Mazowieckiego. Dokładnie 87 lat temu miasto znalazło się w granicach Generalnego Gubernatorstwa. Ta administracyjna decyzja okupanta zapoczątkowała nowy rozdział tragedii jego mieszkańców. Data dodania artykułu: 26.10.2026 08:01
26 października w historii: Tomaszów pod niemiecką okupacją, wolność prymasa Wyszyńskiego i muzyczna legenda Queen

Wojna bez wypowiedzenia. Rosja testuje NATO poniżej progu otwartego konfliktu

Nie ma czołgów przekraczających granicę NATO ani formalnego wypowiedzenia wojny. Są za to drony, podpalenia, sabotaż, cyberataki, operacje wpływu i tysiące komunikatów mających wywołać strach, gniew albo nieufność. Rosja coraz intensywniej prowadzi przeciwko państwom Zachodu działania, których największą siłą jest właśnie niejednoznaczność. Kreml próbuje sprawdzić, jak daleko może się posunąć, nie prowokując NATO do otwartej odpowiedzi militarnej. Data dodania artykułu: 25.10.2026 09:27
Wojna bez wypowiedzenia. Rosja testuje NATO poniżej progu otwartego konfliktu

25 października w historii. Od Azincourt po narodziny polskiej telewizji i tomaszowską remizę

Jednego dnia angielscy łucznicy rozbili francuską armię, dowodząc, że liczebna przewaga nie zawsze oznacza zwycięstwo. Kilka stuleci później w Warszawie uruchomiono pierwszą powojenną transmisję telewizyjną, którą mogły zobaczyć zaledwie nieliczne grupy widzów. W Krakowie kończono budowę kopca poświęconego Tadeuszowi Kościuszce, a Wojciech Korfanty domagał się w niemieckim parlamencie odbudowy Polski. Co wydarzyło się 25 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 25 października prowadzi przez wielkie bitwy, politykę, literaturę, muzykę i sport. Przynosi również odkrytą w muzealnych opracowaniach rocznicę z Tomaszowa Mazowieckiego. Dokładnie 113 lat temu zakończono tutaj rozbudowę remizy, która przez dziesięciolecia służyła miejscowym strażakom. Data dodania artykułu: 25.10.2026 08:21
25 października w historii. Od Azincourt po narodziny polskiej telewizji i tomaszowską remizę

Rosja nie musi wjechać czołgami. Najpierw chce wygrać wojnę o nasze umysły

Współczesna wojna nie zawsze zaczyna się od wystrzału. Może rozpocząć się od filmu na TikToku, fałszywego wpisu, odpowiednio spreparowanego zdjęcia albo informacji, która w ciągu kilku godzin podzieli społeczeństwo na dwa wrogie obozy. Podczas Igrzysk Wolności w Łodzi politycy i eksperci przekonywali, że właśnie dlatego Polska potrzebuje dziś nie tylko czołgów, samolotów i żołnierzy, ale także społecznej odporności. Padło określenie „obrona totalna”. Data dodania artykułu: 24.10.2026 16:35
Rosja nie musi wjechać czołgami. Najpierw chce wygrać wojnę o nasze umysły
Strofy dla Niepodległej

Strofy dla Niepodległej

Patriotyzm zapisany w wierszachPowiatowe Centrum Animacji Społecznej zaprasza na konkurs recytatorski „Strofy dla Niepodległej”, organizowany z okazji 108. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Wydarzenie będzie jednym z ważnych punktów poprzedzających listopadowe obchody i połączy artystyczną prezentację z lekcją historii, patriotyzmu oraz rozmową o znaczeniu wolności.Na scenie zaprezentują się uczniowie szkół podstawowych i ponadpodstawowych z całego powiatu tomaszowskiego. Młodzi recytatorzy sięgną po utwory polskich poetów poświęcone ojczyźnie, wolności i narodowej pamięci.Dla uczestników i publicznościPrzesłuchania rozpoczną się 4 listopada 2026 roku o godz. 9.00. Jako pierwsi wystąpią uczniowie klas I–III szkół podstawowych, a następnie kolejne grupy wiekowe: klasy IV–VI, VII–VIII oraz uczniowie szkół ponadpodstawowych.Organizatorzy podkreślają, że wydarzenie nie ma być wyłącznie konkursem, ale także wspólnym świętowaniem i okazją do budowania poczucia wspólnoty. Na widownię zaproszeni są nie tylko uczestnicy, ale również rodziny, nauczyciele i mieszkańcy powiatu, którzy chcą wesprzeć młodych artystów.Ważne informacjeZgłoszenia do udziału w konkursie przyjmowane są do 28 października. Uczestników mogą zgłaszać nauczyciele oraz instruktorzy placówek kultury. Szczegółowe informacje, regulamin i wymagane dokumenty udostępnia Powiatowe Centrum Animacji Społecznej.To wydarzenie dla wszystkich, którzy chcą zobaczyć, jak patriotyczna poezja zyskuje nowy, osobisty wymiar w interpretacji młodego pokolenia. Data rozpoczęcia wydarzenia: 04.11.2026
Jazzowe Zaduszki pełne wspomnień

Jazzowe Zaduszki pełne wspomnień

Wyjątkowy koncert w PCAS-iePowiatowe Centrum Animacji Społecznej w Tomaszowie Mazowieckim zaprasza na Jazzowe Zaduszki – koncert pełen wspomnień, nastroju i jazzowych interpretacji dobrze znanych utworów. Wydarzenie odbędzie się 5 listopada o godz. 18.30 w sali widowiskowej PCAS-u.To propozycja dla miłośników muzyki, którzy cenią wieczory z klimatem, refleksją i repertuarem bliskim kilku pokoleniom słuchaczy. Listopadowa atmosfera nadaje temu spotkaniu szczególny charakter, łącząc pamięć, emocje i piękno muzycznych opowieści.Znane utwory w jazzowej odsłoniePodczas koncertu publiczność usłyszy piosenki związane z twórczością Agnieszki Osieckiej, Wojciecha Młynarskiego i Zbigniewa Wodeckiego. Ich repertuar zabrzmi tym razem w nowych, jazzowych aranżacjach przygotowanych przez Calisia Jazz Quartet.Na scenie wystąpią: Małgorzata Biniek – wokal, Maciej Bąk – instrumenty klawiszowe, Mirosław Skowroński – perkusja oraz Bogumił Cieślak – kontrabas i gitara basowa.Wstęp i organizacjaWstęp na wydarzenie jest bezpłatny, jednak obowiązują wejściówki dostępne w sekretariacie placówki. Koncert odbędzie się w sali widowiskowej PCAS-u przy ul. Farbiarskiej 20/24 w Tomaszowie Mazowieckim.Jazzowe Zaduszki od kilku lat zajmują ważne miejsce w kalendarzu wydarzeń organizowanych przez PCAS i co roku przyciągają publiczność szukającą muzyki z klasą, sentymentem i wyjątkową atmosferą. Data rozpoczęcia wydarzenia: 05.11.2026

Polecane

28 października w historii. Ostatnie dni tomaszowskiego getta, wielki krach i narodziny Metalliki

28 października w historii. Ostatnie dni tomaszowskiego getta, wielki krach i narodziny Metalliki

Historia nie zawsze zapowiada katastrofę hukiem armat. Czasem zaczyna się od zamkniętej ulicy, żołnierzy stojących przed domem albo decyzji polityków, którzy jednym podpisem odbierają ludziom oszczędności całego życia. W październiku 1942 roku nad tomaszowskim gettem zaciskała się pętla. Siedem lat później, w 1950 roku, polski Sejm przyjął ustawę, która dramatycznie uszczupliła prywatne zasoby pieniężne. Tego samego dnia w różnych epokach odsłaniano Statuę Wolności, kończono kryzys kubański i tworzono muzykę, która miała zmienić historię rocka. Co wydarzyło się 28 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 28 października prowadzi od „Podróży Guliwera” do Metalliki, od walki o niepodległość Polski po dramat żydowskich mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 07:45
28 października odpoczywają zszargane nerwy. Tomaszowianie, spróbujmy przetrwać ten jeden dzień bez awantury!

28 października odpoczywają zszargane nerwy. Tomaszowianie, spróbujmy przetrwać ten jeden dzień bez awantury!

Są święta państwowe, kościelne, rodzinne, branżowe i takie, których istnienie człowiek zaczyna doceniać dopiero po otwarciu rachunku za prąd, przeczytaniu komentarzy na Facebooku albo przejechaniu przez Tomaszów Mazowiecki w godzinach szczytu. 28 października obchodzimy Dzień Odpoczynku dla Zszarganych Nerwów. Święto, które w naszym kraju powinno być nie tylko dniem wolnym od pracy, ale wręcz obowiązkowym elementem narodowego programu ochrony zdrowia psychicznego. Bo choć Polacy potrafią przetrwać wiele, to są trzy rzeczy, które wystawiają ich cierpliwość na szczególnie ciężką próbę: polityka, drogowe korki i człowiek, który w kolejce do kasy przypomina sobie, że zapomniał zważyć pomidory. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 02:00
Milionowe zarobki lekarzy. Watchdog: 172 medyków przekroczyło milion. W Tomaszowie także były siedmiocyfrowe kontrakty

Milionowe zarobki lekarzy. Watchdog: 172 medyków przekroczyło milion. W Tomaszowie także były siedmiocyfrowe kontrakty

Ponad milion złotych w ciągu jednego roku – według danych zebranych przez Sieć Obywatelską Watchdog Polska taki poziom wynagrodzenia osiągnęło w 2025 roku co najmniej 172 lekarzy. Rekordowa ujawniona kwota zbliżyła się do 3 mln zł. Dla mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego ta dyskusja nie jest jednak opowieścią z odległych klinik w Lublinie, Koszalinie czy Gorzowie. NaszTomaszow.pl już kilka miesięcy temu ujawnił, że również w Tomaszowskim Centrum Zdrowia indywidualne kontrakty lekarskie przekraczały milion złotych rocznie. Najwyższy sięgał ponad 1,42 mln zł. Data dodania artykułu: Wczoraj, 16:48 Liczba komentarzy: 2 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 3
Prezent dla myśliwego i strzelca. Co kupić, a czego unikać Filmowa jesień w kinach Helios Miłość nie zna wieku. Seniorzy zagrali w MCK Tkacz i przypomnieli, że na marzenia nigdy nie jest za późno Z Tomaszowa do literatury. Joanna Kordula spotka się z czytelnikami w rodzinnych stronach Złoto w Arenie, teraz Kanada! Zofia Marszałek i Miłosz Ślusarski z kwalifikacją do Pucharu Świata Juniorów Sześć nieprawidłowości, zmiana dyrekcji i kolejna kontrola. Co ustaliła Komisja Rewizyjna w tomaszowskim ŚDS? 28 października w historii. Ostatnie dni tomaszowskiego getta, wielki krach i narodziny Metalliki 28 października odpoczywają zszargane nerwy. Tomaszowianie, spróbujmy przetrwać ten jeden dzień bez awantury! Złote Gody w Czerniewicach. Jedenaście par świętowało 50 lat małżeństwa Within Temptation – „Bleed Out”. Kiedy anioły przestają śpiewać o raju, a zaczynają krzyczeć przeciwko piekłu na ziemi Dziesięć lat turnieju KGW. Grand Prix dla Dąbrowy, zwycięstwo Stasiolas Milionowe zarobki lekarzy. Watchdog: 172 medyków przekroczyło milion. W Tomaszowie także były siedmiocyfrowe kontrakty
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny
S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram

S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram

Ministerstwo Infrastruktury nie zamierza rezygnować z budowy drogi ekspresowej S12 pomiędzy węzłami Łódź Południe i Kozenin. Resort poinformował również, że nie jest prowadzona analiza, która miałaby doprowadzić do zastąpienia tej inwestycji odcinkiem przez Piotrków Trybunalski i Sulejów. W najnowszej odpowiedzi na interpelację poseł Anny Milczanowskiej pojawiają się także konkretne liczby dotyczące rozbiórek. W najbardziej kolizyjnym z analizowanych wariantów może ich być ponad sto. Wybór preferowanego przebiegu zaplanowano dopiero na III kwartał 2027 roku, a decyzja środowiskowa ma zostać wydana w pierwszej połowie 2029 roku.
Kto i na jakiej podstawie ingerował w grób powstańca styczniowego? Rodzina Marcina Bąkowskiego domaga się wyjaśnień

Kto i na jakiej podstawie ingerował w grób powstańca styczniowego? Rodzina Marcina Bąkowskiego domaga się wyjaśnień

Renowacja zabytkowych nagrobków to szlachetna inicjatywa, dzięki której można ocalić od zapomnienia historię miasta i jego mieszkańców. Co jednak, jeśli działania podejmowane w imię ochrony pamięci spotykają się ze stanowczym sprzeciwem rodziny pochowanej osoby? W Tomaszowie Mazowieckim pojawiły się poważne zarzuty dotyczące prac przy grobie Marcina Bąkowskiego, uczestnika powstania styczniowego. Jego potomkowie twierdzą, że ingerowano w rodzinny nagrobek bez ich wiedzy i zgody. Domagają się wyjaśnień, przywrócenia mogiły do poprzedniego stanu oraz zwrotu usuniętych przedmiotów.
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama Twój Sklep MEydczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Bardzo trafna i fachowa ocena projektowanej inwestycji. Już wcześniej pojawiły się w tej sprawie jakieś dzikie jęki i ubolewania typu: miasto wyludnia się i umiera, brak nowych inwestycji, brak pracy, itp., itd., a ktoś w taki marazm ryzykuje dużą kasę... Ja odpowiadałem, że ten ktoś, przed podjęciem tematu, z pewnością dobrze przeanalizował temat pod każdym względem i dobrze wie, co robi. Te powyższy wpis z pewnością jest częścią takiej analizy. Źródło komentarza: Handlowy gigant przy S8 z pierwszym zgrzytem. Decyzja środowiskowa zaskarżona, sprawa trafiła do SKO Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jeżeli prezesem tego TPTM jest Piotr Kucharski i jeżeli to towarzystwo zajmuje się pamięcią o czymkolwiek lub o kimkolwiek, to można mieć pewność, że spier...lą każdą swoją akcję . To jest kupa dziada bez zelówek. Jest takie powiedzenie: przykład idzie z góry. Tą "górą" 'dla tego towarzystwa jest ten Piotr Kucharczyk - ulubieniec tomaszowskiego, gazetowego szmatławca. Więc, o czym my mówimy?! Źródło komentarza: Kto i na jakiej podstawie ingerował w grób powstańca styczniowego? Rodzina Marcina Bąkowskiego domaga się wyjaśnień Autor komentarza: Ta Treść komentarza: A wystraczyło przyjsc na polaczone komisje ... Źródło komentarza: Kamery także na komisjach Rady Powiatu? Projekt trafi pod opinię Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Cytat nr 1: "Problemem nie jest więc to, że lekarze dobrze zarabiają. Problemem jest pytanie, czy publiczny system potrafi racjonalnie określić wartość ich pracy, kontrolować kontrakty oraz zagwarantować, że wysokość wynagrodzeń idzie w parze z dostępnością świadczeń dla pacjentów." Cytat nr 2: "Ale dla pacjenta ostatecznie nie jest najważniejsze, ile zarabia lekarz. Najważniejsze jest, czy lekarz będzie w szpitalu wtedy, kiedy pacjent będzie go potrzebował." Te obydwa cytaty z powyższego materiału PRAWIE zawierają sedno sprawy. Napisałem: "PRAWIE", bo nie zawierają PODSTAWOWEGO zagadnienia: jaka jest SKUTECZNOŚĆ: diagnozowania, leczenia pacjentów przez tych wielomilionowych, milionowych i pozostałych lekarzy. Ja w swoim zawodzie zawsze mówię moim, przyszłym zleceniodawcom tak: jak kupisz np. garnitur za 300 zł, to za trzy miesiące marynarka rozejdzie się tobie na plecach. Ale, jak kupisz garnitur za 3000 zł, to będziesz w nim chodził wiele lat. I tak jest z tym "dochtorami" . Lekarz lekarzowi nierówny, nawet, jak ma tytuł profesora. Jeden zawsze będzie traktował człowieka/pacjenta, jak człowieka, któremu trzeba pomóc (z takim spotkałem się na Oddziale chirurgii urazowej w TCZ), a inny niewiele pomoże , ale zarobi tę bańkę rocznie. I ta trzecia kategoria. Niech ma tę bańkę, która będzie się jemu należała, bo na tę bańkę zasługuje. Źródło komentarza: Milionowe zarobki lekarzy. Watchdog: 172 medyków przekroczyło milion. W Tomaszowie także były siedmiocyfrowe kontrakty Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Uważam, że ten wpis oddaje aktualną sytuację tej inwestycji. Również uważam, że te różne postulaty ludzi, zainteresowanych przebiegiem obwodnicy, ale również (co jest najważniejsze) swoim dalszym losem (likwidacja domostw, gospodarstw rolnych, firm), obowiązkowo powinny być brane pod uwagę. No, ale, co można się spodziewać po premierze - wrogu Polski.... Źródło komentarza: S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Te! Cwaniaczku: a dlaczegóż to miałby to zdanie skreślać? Przy rządach ryżego niemca żadnej gumki nie można chować do szuflady, bo ten wróg Polski robi wszystko, aby Polskę zniszczyć i odciąć od jakichkolwiek inwestycji. Źródło komentarza: S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram
Reklama
Reklama
Wózek inwalidzki Meyra SMART F WERSJA STAB

Wózek inwalidzki Meyra SMART F WERSJA STAB

Cena: Do negocjacji Aktywny wózek inwalidzki dopasowany do potrzeb użytkownikaW naszej ofercie dostępny jest lekki, aluminiowy wózek inwalidzki, zaprojektowany z myślą o osobach, które cenią mobilność, wygodę i możliwość indywidualnego dopasowania sprzętu do codziennego funkcjonowania.Wózek posiada składaną krzyżakowo ramę aluminiową, zintegrowany z ramą podnóżek oraz możliwość wyboru przedniej części ramy — z przewężeniem lub bez. Dostępne są także trzy długości ramy, co pozwala lepiej dopasować konstrukcję do wzrostu, sylwetki i sposobu poruszania się użytkownika.Komfort jazdy zwiększa oparcie z regulacją napięcia pasami, poduszka siedziska oraz możliwość regulacji środka ciężkości, kąta i wysokości siedziska. Do wyboru są różne rozmiary i rodzaje kółek przednich, szeroka gama kół tylnych na szybkozłączkach, a także kamber 0,5° lub 3°. Wózek można wyposażyć w ciągi aluminiowe lub stalowe oraz hamulce dociskowe pionowe albo poziome.To sprzęt, który można skonfigurować bardzo indywidualnie — od koloru ramy i tapicerki, przez rodzaj rączek do pchania, po rozwiązania dla osób z większymi potrzebami stabilizacji. Dostępne są m.in. tapicerki oddychające, ciągi dla tetra- i paraplegików, zagłówek, pas, kamizelka, klin, pasy odwodzące nogi, kółka podporowe, osłony na szprychy, śpiwór oraz plecak.Wózek wyposażony jest również w boczek aktywny, jednoczęściowy stopień podnóżka oraz pas podudzia. Dzięki szerokiej gamie opcji może być dopasowany zarówno do użytkownika aktywnego, jak i osoby wymagającej dodatkowego wsparcia w codziennym poruszaniu się.Z pełną ofertą wózków inwalidzkich można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów oraz montaż i dostawy bezpośrednio do domów pacjentów. 

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama