Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 14 marca 2026 08:58
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama

Różnice - dzielą czy zbliżają? Szok kulturowy w teorii i praktyce

Przyjeżdżamy do nowego miejsca, do nowego kraju i nagle okazuje się, że ludzie jakoś inaczej wyglądają, inaczej mówią, inaczej się ubierają, słuchają innej muzyki i oglądają inne filmy. Jakby tego było mało, w lokalnych knajpach, po wnikliwej lekturze menu zapisanego jakąś dziwną czcionką - jakby wręcz narysowanego, nie możemy znaleźć naszego ulubionego żurku czy barszczyku ukraińskiego, w kioskach nie ma naszych ulubionych gazet a nasi nowi sąsiedzi nie ukrywają zdziwienia na nasz widok; nawet dobrze nam znana coca-cola smakuje jakoś tak inaczej..... dobrze, że chociaż nie jesteśmy do góry nogami. Jeśli inność nowego miejsca nie motywuje nas do niczego innego jak do odwrotu, oznacza to, że padliśmy właśnie ofiarą tzw. szoku kulturowego, w najbardziej powszechnym tego słowa znaczeniu.

Mało kto, zdaje sobie sprawę, że szok kulturowy występuje zawsze przy konfrontacji z nowym środowiskiem - nawet jeśli ta konfrontacja wypada dla nas pozytywnie. Niezawsze koniecznie trzeba się w tym celu ruszać zbyt daleko z miejsca. Nowa klasa, nowa szkoła, nowa praca, nowe miasto, nowi znajomi, nowa żona.... każda grupa społeczna ma swoje, ustalone już zasady, a Wchodząc do niej, wstępujemy na nowy, nieznany nam dotąd grunt. Możemy doświadczyć jednego, kilku, lub przejść kolejno przez wszystkie etapy szoku kulturowego, określane jako "miesiąc miodowy", "negocjacje", "przystosowanie/asymilacja" i "opanowanie".

 

Jeśli nowy świat widzimy w różowych barwach, a jego niedoskonałości wydają się do nas nie docierać, znajdujemy się na etapie miesiąca miodowego. Sielanka jednak nie trwa wiecznie. Wcześniej, czy później dosięgnie nas siła grawitacji i zostaniemy ściągnięci spowrotem na na ziemię. Upadek może być albo bolesny, albo niedostrzegalny.

 

Jeśli na początku czujemy jakby motylki w brzuszkach unosiły nas nad chmurkami, znaczy to, że albo cierpimy na niestrawność, albo przeżywamy "miesiąc miodowy".

 

Jeśli, kiedy pojawiają się pierwsze problemy, nagle docierają do nas wyraźne różnice kulturowe, które zamiast działać na nas stymulująco, zaczynają nas denerwować, to najprawdopodobniej nieco zbyt mocno uderzyliśmy makówką w grunt. Podczas fazy negocjacji, zdajemy sobie sprawę, że oto właśnie staliśmy się członkami nowej społeczności, która niekoniecznie nas musi akceptować. My, za to nie mamy wyjścia - musimy przetrwać. Nagle, przy konfrontacji z prostymi, codziennymi czynnościami, inność nabiera istotnego znaczenia. Zaczyna nam brakować czegoś co znamy na wylot - czegoś, co, w odróżnieniu od nowego otoczenia byłoby przewidywalne, przez co, czulibyśmy się bezpiecznie. Musimy znaleźc złoty środek - czy asymilować się zupełnie, czy pozostawić u siebie trochę cech właściwych dla środowiska, z którego pochodzimy? Czasem, te poszukiwania wiążą się z nieprzyjemnymi doświadczeniami.

 

Wcześniej, czy później, znajdziemy właściwą drogę - obyśmy tylko nie trafili w ślepy zaułek.

 

Na szczęście, po jakimś czasie zaczynamy powoli ogarniać chaos. Jeżeli nasze lądowanie było miękkie, nawet nie dostrzegamy, kiedy udało nam się rozwinąć strategie radzenia sobie z niekoniecznie już nowymi sytuacjami. Podczas etapu "przystosowania", przyzwyczajamy się też do życia codziennego w nowym miejscu, wśród nowych ludzi. Wyrabiamy sobie pewne nawyki - nieważne czy złe, czy dobre - ważne, że skuteczne. Przez to, że wiemy już czego się spodziewać, rzeczy, które wcześniej nas zachwycały albo denerwowały, wydają się nam być całkiem zwyczajne.

 

Nie trzeba długo by zacząć powoli mieszać się z otoczeniem.

 

 

 

Po kilku latach, jesteśmy już w stanie wspinać się po społecznej drabinie nowego kręgu kulturowego. Nie czujemy się już jak ałtsajderzy - jesteśmy pełnymi przedstawicielami nowej społeczności. Niekoniecznie, jednak, musimy wyrzekać się korzeni - niektórzy tworzą unikatową mieszankę kultur, inni niczym kameleon, zakładają pełen kamuflaż.

 

W zależności od czasu, jaki dany jest nam spędzić w nowym miejscu, możemy przejść przez wszystkie etapy, lub tylko przez niektóre. Od naszych indywidualnych zdolności adaptacyjnych zależy, które nasz mózg sobie upodoba, i czy w którymś z nich przypadkiem nie utkwimy. Powszechnie, pod pojęciem szok kulturowy, kryje się właśnie przez faza negocjacji, której niekoniecznie trzeba doświadczyć w pełni. Również skutki szoku kulturowego są trudne do przewidzenia, a niektóre mogą być bardzo zabawne. Możemy nagle rozstroić sobie zegarek biologiczny i zacząć przesadnie spać - albo w drugą stronę -  możemy sobie uświadomić, że sen wcale nie jest aż tak do szczęścia potrzebny. Niektórzy reagują złym samopoczuciem i problemami żołądkowymi. Cóż, szok kulturowy, nie dotyczy tylko sfery psychicznej, ale i fizycznej - inna flora bakteryjna może się okazać nie do zniesienia. Szczególnie dla tych, którzy w dzieciństwie chowani byli w kokonach (obierane jabłka, odkażanie smoczka, antybiotyki, odkażanie i zaklejanie plasterkiem każdego obtarcia, itp.).

 

Inny rodzaj, konsystencja i flora bakteryjna w posiłkach też mogą być przyczyną szoku kulturowego.

 

Ciekawą rzeczą jest to, że ci, którzy byli nadmiernie zagubieni w nowej rzeczywistości, będą zagubieni również po powrocie do starej. Podczas doświadczania tzw. "odwrotnego szoku kulturowego", nagle, trzeba odgrzebać w ciemnych zakamarkach zwojów mózgowych zaniedbane już, i nie zawsze aktualne, sposoby radzenia sobie z dniem powszednim.

 

Mnie również, kilka razy, udało się doświadczyć negatywnych skutków szoku kulturowego. W Jukeju, jazda po lewej stronie wydawała mi się czystym absurdem. Niby wiedziałem jak to wygląda, ale wiedzieć, a widzieć na własne oczy to dwie różne rzeczy. Kiedy, pierwszy raz, wsiadłem tam za kierownicę samochodu, omal się nie rozbiłem, gdy podczas odwożenia znajomych z imprezy, mimo trzeźwego, lecz nieco zmęczonego ze względu na porę dnia, stanu umysłu, wjechałem na niewłaściwą stronę kilkupasmowej jezdni. 
 

Jazda po lewej stronie - wiedzieć, a widzieć na własne oczy to dwie różne rzeczy. Nawet podczas niedawnej wizyty w Hong Kongu, musiałem się "przestawiać".

 

Z kolei Po przyjeździe do Pakistanu, pierwsza myśl, która przyszła mi do głowy to - "Gdzie tutaj jest CTRL-Z?  Wracam do Iranu" (mogłem tylko skorzystać z operacji "cofnij" bo niestety, moja wiza irańska przewidywała tylko rozstania i żadnych powrotów). Po kilku godzinach, polubiłem ten kraj i, muszę przyznać, że z sentymentem wspominam część z rzeczy, które mnie tam spotkały. 

 

Po przyjeździe do Pakistanu, miałem ochotę wcisnąć CTRL-Z. Kilka godzin później, zaczęło mi się tam podobać.

 

 

W Chinach, mój wstępny szok kulturowy polegał na tym, że nie pokrywały się one z moim stereotypem. Spodziewałem się nieco zacofanego kraju, z bardzo ostrym prawem, w którym nic nie wolno. Szybko jednak oswoiłem się z tym, że jestem w najszybciej rozwijającym się państwie Świata, w którym podejście do życia jest jeszcze bardziej wyluzowane niż gdziekolwiek indziej.

 

Chiny, które zastałem, trochę nie pokrywały się z moim stereotypem, który przywiozłem z Polski.

 

 

Zresztą, jak można mówić o szoku kulturowym w Państwie Środka, kiedy nieobchodzący Świąt uczniowie, przypomnięli mi o zbliżającym się Bożym Narodzeniu już pod koniec listopada? Na ostatnich zajęciach w przedszkolu, zaś, od każdej z grup dostałem kartki świąteczne:

 

- Przecież w Chinach podobno nie obchodzi się Świąt, powiedziałem.
- No tak, ale Ty je obchodzisz - odpowiedziała jedna z wychowawczyń.

 

To, że nauczyciel języka musi również poruszyć istotne sprawy kulturowe jest rzeczą oczywistą. Ale tego, że moja własna kultura przyjdzie do mnie na południu Chin, się nie spodziewałem - na ostatnich zajęciach z przedszkolakami, dostałem od każdej z grup kartki świąteczne.

 

Kiedy podczas apelu, wszyscy śpiewali We Wish you a Merry Christmas, a wychowawczynie i nauczycielki, kolejno składały mi życzenia, mówiąc przy tym najlepiej jak mogą po angielsku, przez chwilę, czułem się jakbym był w kilku miejscach jednocześnie. Ilu Europejczyków czy Amerykanów pamięta by złożyć życzenia z okazji np. Nowego Roku swoim chińskim, perskim, czy prawosławnym znajomym?

 

 

Kluski śląskie z szynką parmeńską polane sosem sojowym i doprawione kurkumą - czyli kulturowa pizza. Wszyscy życzą sobie Wesołych Świąt, a tylko dwie osoby, jejują*, przy czym, jedna z jejujących osób jest z kraju niejejującego.*

 

Mój szok kulturowy zazwyczaj przebiegał bardzo łagodnie głównie dlatego, że w żadnym z odwiedzonych miejsc, nie izolowałem się od ludzi. Człowiek jest istotą społeczną, więc podróżując samemu, w praktyce, nigdy nie jesteśmy sami. Ba, wydaje mi się, że będąc w grupie, zamykamy się w małym kręgu społecznym i wszystko co poza nim, wydaje nam się dziwne. Wszyscy zdają sobie dokładnie sprawę, że obcokrajowiec w nowym miejscu będzie miał spore problemy ze znalezieniem właściwego adresu, wysłaniem listu na poczcie czy zrobieniem szybkich zakupów w markecie, żeby nie powiedzieć - w aptece. Fakt - w często odwiedzanych przez turystów miejscach będą ci, którzy to zakłopotanie wykorzystają - ale tam są punkty informacyjne i funkcjonariusze publiczni mówiący po angielsku. W miejscach i sytuacjach, gdzie, pozornie, zdani jesteśmy tylko na siebie, zawsze znajdzie się ktoś, kto chętnie nam pomoże. Trzeba tylko poprosić lub chwycić już wyciągniętą dłoń i okazać odrobinę zaufania.
 

 

Grunt to, nawet na odludziu, nie izolować się od ludzi

 

 

*Jejować - rozkładać dwa palce - środkowy i wskazujący na kształt litery V podczas pozowania do zdjęć. W Chinach, robi się to wykrzykując głośne JEEEEE.

 

 

Przyjeżdżamy do nowego miejsca, do nowego kraju i nagle okazuje się, że ludzie jakoś inaczej

wyglądają, inaczej mówią, inaczej się ubierają, słuchają innej muzyki i oglądają inne filmy.

Jakby tego było mało, w lokalnych knajpach, po wnikliwej lekturze menu zapisanego jakąś dziwną

czcionką - jakby wręcz narysowanego, nie możemy znaleźć naszego ulubionego żurku czy

barszczyku ukraińskiego, w kioskach nie ma naszych ulubionych gazet a nasi nowi sąsiedzi nie

ukrywają zdziwienia na nasz widok; nawet dobrze nam znana coca-cola smakuje jakoś tak

inaczej..... dobrze, że chociaż nie jesteśmy do góry nogami. Jeśli inność nowego miejsca nie

motywuje nas do niczego innego jak do odwrotu, oznacza to, że padliśmy właśnie ofiarą tzw.

szoku kulturowego, w najbardziej powszechnym tego słowa znaczeniu.

Mało kto, zdaje sobie sprawę, że szok kulturowy występuje zawsze przy konfrontacji z nowym

środowiskiem - nawet jeśli ta konfrontacja wypada dla nas pozytywnie. Niezawsze koniecznie

trzeba się w tym celu ruszać zbyt daleko z miejsca. Nowa klasa, nowa szkoła, nowa praca, nowe

miasto, nowi znajomi, nowa żona.... każda grupa społeczna ma swoje, ustalone już zasady, a

Wchodząc do niej, wstępujemy na nowy, nieznany nam dotąd grunt. Możemy doświadczyć jednego,

kilku, lub przejść kolejno przez wszystkie etapy szoku kulturowego, określane jako "miesiąc

miodowy", "negocjacja", "przystosowanie/asymilacja" i "opanowanie".



Jeśli nowy świat widzimy w różowych barwach, a jego niedoskonałości wydają się do nas nie

docierać, znajdujemy się na etapie miesiąca miodowego. Nic jednak nie trwa wiecznie.

Wcześniej, czy później dosięgnie nas siła grawitacji i zostaniemy ściągnięci spowrotem na na

ziemię. Upadek może być albo bolesny albo możemy go nawet nie dostrzec.



Jeśli, kiedy pojawiają się pierwsze problemy, nagle docierają do nas wyraźne różnice

kulturowe, które zamiast działać na nas stymulująco, zaczynają nas denerwować, to

najprawdopodobniej nieco zbyt mocno uderzyliśmy makówką w grunt. Podczas fazy negocjacji,

zdajemy sobie sprawę, że oto właśnie staliśmy się członkami nowej społeczności, która

niekoniecznie nas musi akceptować. My, za to nie mamy wyjścia - musimy przetrwać. Nagle, przy

konfrontacji z prostymi, codziennymi czynnościami, inność nabiera istotnego znaczenia. Zaczyna

nam brakować czegoś co znamy na wylot - czegoś, co, w odróżnieniu od nowego otoczenia byłoby

przewidywalne, przez co, czulibyśmy się bezpiecznie. Musimy znaleźc złoty środek - czy

asymilować się zupełnie, czy pozostawić u siebie trochę cech właściwych dla środowiska, z

którego pochodzimy? Czasem, te poszukiwania wiążą się z nieprzyjemnymi doświadczeniami.



Na szczęście, po jakimś czasie zaczynamy powoli ogarniać chaos. Jeżeli nasze lądowanie było

miękkie, nawet nie dostrzegamy, kiedy udało nam się rozwinąć strategie radzenia sobie z

niekoniecznie już nowymi sytuacjami. Podczas etapu "przystosowania", przyzwyczajamy się też do

życia codziennego w nowym miejscu, wśród nowych ludzi. Wyrabiamy sobie pewne nawyki - nieważne

czy złe, czy dobre - ważne, że skuteczne. Przez to, że wiemy już czego się spodziewać, rzeczy,

które wcześniej nas zachwycały albo denerwowały, wydają się nam być całkiem zwyczajne.



Po jakimś czasie, jesteśmy w stanie wspinać się po społecznej drabinie nowego kręgu

kulturowego. Nie czujemy się już jak ałtsajderzy - jesteśmy pełnymi przedstawicielami nowej

społeczności. Niekoniecznie, jednak, musimy wyrzekać się korzeni - niektórzy tworzą unikatową

mieszankę kultur, inni niczym kameleon, zakładają pełen kamuflaż.




W zależności od czasu, jaki dany jest nam spędzić w nowym miejscu, możemy przejść przez

wszystkie etapy, lub tylko przez niektóre. Od naszych indywidualnych zdolności adaptacyjnych

zależy, które nasz mózg sobie upodoba, i czy w którymś z nich przypadkiem nie utkwimy.

Powszechnie, pojęcie szok kulturowy rozumie się właśnie przez fazę negocjacji, której

niekoniecznie trzeba doświadczyć w pełni. Skutki szoku kulturowego są również trudne do

przewidzenia. Niektóre mogą być bardzo zabawne. Możemy nagle rozstroić sobie zegarek

biologiczny i zacząć przesadnie spać - albo w drugą stronę - nagle, możemy sobie uświadomić,

że sen wcale nie jest aż tak do szczęścia potrzebny. Niektórzy reagują złym samopoczuciem i

problemami żołądkowymi. Cóż, szok kulturowy, nie dotyczy tylko sfery psychicznej, ale i

fizycznej - inna flora bakteryjna może się okazać nie do zniesienia. Szczególnie dla tych,

którzy w dzieciństwie chowani byli w kokonach (obierane jabłka, odkażanie smoczka,

antybiotyki, odkażanie i zaklejanie plasterkiem każdego obtarcia, itp.).

Ciekawą rzeczą jest to, że nadmiernie zagubieni w nowej rzeczywistości, będą zagubieni również

po powrocie do starej. Podczas doświadczania tzw. "odwrotnego szoku kulturowego", nagle,

trzeba odgrzebać w ciemnych zakamarkach zwojów mózgowych zaniedbane już, i nie zawsze

aktualne, sposoby radzenia sobie z dniem powszednim.



Mnie również, kilka razy, udało się doświadczyć negatywnych skutków szoku kulturowego. W

Jukeju, jazda po lewej stronie wydawała mi się czystym absurdem. Niby wiedziałem, że tak to

się tam odbywa, ale wiedzieć, a widzieć na własne oczy to dwie różne rzeczy. Kiedy, pierwszy

raz, wsiadłem tam za kierownicę samochodu, omal się nie rozbiłem, gdy podczas odwożenia

znajomych z imprezy, mimo trzeźwego, lecz nieco zmęczonego ze względu na porę dnia, stanu

umysłu, wjechałem na niewłaściwą stronę kilkupasmowej jezdni. 



W Pakistanie również nie było lekko. Po przyjeździe do tego kraju, pierwsza myśl, która

przyszła mi do głowy to - "Gdzie tutaj jest CTRL-Z - wracam do Iranu" (mogłem tylko skorzystać

z operacji "cofnij" bo niestety, moja wiza irańska przewidywała tylko rozstania i żadnych

powrotów). Po kilku godzinach, polubiłem ten kraj i, muszę przyznać, że z sentymentem

wspominam część rzeczy, która mnie tam spotkała. 




W Chinach, mój wstępny szok kulturowy polegał na tym, że nie pokrywały się one z moim

stereotypem. Spodziewałem się nieco zacofanego kraju, z bardzo ostrym prawem, w którym nic nie

wolno. Szybko jednak oswoiłem się z tym, że jestem w najszybciej rozwijającym się państwie

Świata, w którym podejście do życia jest jeszcze bardziej wyluzowane niż gdziekolwiek indziej.
Zresztą, jak można mówić o szoku kulturowym w Państwie Środka, kiedy nieobchodzący Świąt

uczniowie, przypomnięli mi o zbliżającym się Bożym Narodzeniu już pod koniec listopada? Na

ostatnich zajęciach w przedszkolu, zaś, od każdej z grup dostałem kartki świąteczne:

- Przecież w Chinach podobno nie obchodzi się Świąt, powiedziałem.
- No tak, ale Ty je obchodzisz - odpowiedziała jedna z wychowawczyń.

Kiedy podczas apelu, wszyscy śpiewali We Wish you a Merry Christmas, a wychowawczynie i

nauczycielki, kolejno składały mi życzenia, mówiąc przy tym najlepiej jak mogą po angielsku.

Przez chwilę, czułem się jakbym był w kilku miejscach jednocześnie. Ilu Europejczyków czy

Amerykanów pamięta by złożyć życzenia z okazji Nowego Roku swoim chińskim, perskim, czy

prawosławnym znajomym?


Mój szok kulturowy przebiegał bardzo łagodnie głównie dlatego, że w żadnym z odwiedzonych

miejsc, nie izolowałem się od ludzi. Człowiek jest istotą społeczną, więc podróżując samemu, w

praktyce, nigdy nie jesteśmy sami. Ba, wydaje mi się, że będąc w grupie, zamykamy się w małym

kręgu społecznym i wszystko co poza nim, wydaje nam się dziwne. Wszyscy zdają sobie dokładnie

sprawę, że obcokrajowiec w nowym miejscu będzie miał spore problemy ze znalezieniem właściwego

adresu, wysłaniem listu na poczcie czy zrobieniem szybkich zakupów w markecie, żeby nie

powiedzieć - w aptece. Fakt - w często odwiedzanych przez turystów miejscach będą ci, którzy

to zakłopotanie wykorzystają - ale tam są punkty informacyjne i funkcjonariusze publiczni

mówiący po angielsku. W miejscach i sytuacjach, gdzie, pozornie, zdani jesteśmy tylko na

siebie, zawsze znajdzie się ktoś, kto chętnie nam pomoże. Trzeba tylko poprosić lub chwycić

już wyciągniętą dłoń i okazać odrobinę zaufania.


 

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

kicay 27.12.2011 22:58
qwasq wbrew pozorom kuchnia orientalna mając do dyspozycji tak ogromną gamę wszelakich ziół i przypraw nia ma sobie równych wśród innych.

? 14.09.2017 02:02
Żryj w takim razie, po co tyle gadać?

25.12.2011 12:01
Eno, jedzonko wygląda dosyć fajnie, ciekawe jak to się przekłada na smak w tych potrawach :)

Opinie

Reklama

14 marca 2026 – kalendarium wydarzeń w Polsce i na świecie

14 marca to 73. dzień roku. Sprawdź najważniejsze wydarzenia historyczne, kalendarium muzyczne oraz aktualne wiadomości z Polski i ze świata.Data dodania artykułu: 14.03.2026 08:17
14 marca 2026 – kalendarium wydarzeń w Polsce i na świecie

Nawet 20 lat więzienia. Sejm chce zaostrzyć kary za seksualne nadużycie zależności

Sejm rozpoczął prace nad projektem zmian w Kodeksie karnym, który zakłada znaczące podniesienie kar za seksualne nadużycie zależności. Nowelizacja przygotowana przez posłów PiS przewiduje nawet do 20 lat więzienia dla sprawców wykorzystujących swoją pozycję wobec podwładnych, uczniów, pacjentów czy osób pozostających w trudnej sytuacji życiowej.Data dodania artykułu: 13.03.2026 17:31
Nawet 20 lat więzienia. Sejm chce zaostrzyć kary za seksualne nadużycie zależności

NFZ ukarał szpital w Łodzi. Ponad 200 tys. zł kary za naruszenie praw pacjentki

Narodowy Fundusz Zdrowia nałożył ponad 200 tys. zł kary na Centralny Szpital Kliniczny Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. Kontrola wykazała naruszenie praw pacjentki w ciąży z poważną wadą płodu, m.in. w zakresie dostępu do informacji i sposobu prowadzenia leczenia. Sprawa wywołała szeroką dyskusję o standardach opieki nad pacjentkami w łódzkich szpitalach.Data dodania artykułu: 13.03.2026 16:23
NFZ ukarał szpital w Łodzi. Ponad 200 tys. zł kary za naruszenie praw pacjentki

Czy Kościół będzie bliżej ludzi? Kard. Konrad Krajewski nowym metropolitą łódzkim

Decyzja papieża o powołaniu kard. Konrada Krajewskiego na metropolitę łódzkiego może okazać się ważnym momentem dla Kościoła w Polsce, ale także dla wiernych z regionu łódzkiego. Wielu z nich zastanawia się dziś, czy Kościół w Polsce będzie bardziej skupiony na sporach publicznych i polityce, czy raczej na codziennych problemach ludzi.Data dodania artykułu: 13.03.2026 15:15
Czy Kościół będzie bliżej ludzi? Kard. Konrad Krajewski nowym metropolitą łódzkim

Sondaż Opinia24: liderem Koalicja Obywatelska, spadek poparcia dla Konfederacji

Gdyby wybory parlamentarne w Polsce odbyły się w najbliższych dniach, wygrałaby je Koalicja Obywatelska z poparciem 34,5 proc. – wynika z najnowszego sondażu Opinia24 dla „Faktów” TVN i TVN24. Oznacza to wzrost poparcia o 0,3 punktu procentowego w porównaniu z badaniem z 5 marca.Data dodania artykułu: 13.03.2026 09:10
Sondaż Opinia24: liderem Koalicja Obywatelska, spadek poparcia dla Konfederacji

13 marca – kalendarium dnia. Polityka w Polsce, wojna Izrael–Iran, wydarzenia na świecie

Najważniejsze wydarzenia dnia w Polsce i na świecie. Dziś nadzwyczajne posiedzenie rządu po decyzji prezydenta w sprawie programu SAFE, Sejm wybierze sędziów Trybunału Konstytucyjnego, a na świecie trwa konflikt Izrael–Iran. W Paryżu spotkają się Emmanuel Macron i Wołodymyr Zełenski.Data dodania artykułu: 13.03.2026 08:46
13 marca – kalendarium dnia. Polityka w Polsce, wojna Izrael–Iran, wydarzenia na świecie

Sebastian M. przed sądem: „nie przyznaję się”. Proces ws. tragicznego wypadku na A1

Oskarżony o spowodowanie śmiertelnego wypadku na autostradzie A1 Sebastian M. nie przyznał się przed sądem do zarzucanych mu czynów. Podczas rozprawy podkreślał, że nie czuje się winny śmierci trzech osób, a z kraju wyjechał, ponieważ był przekonany o swojej niewinności.Data dodania artykułu: 12.03.2026 22:48
Sebastian M. przed sądem: „nie przyznaję się”. Proces ws. tragicznego wypadku na A1

Kard. Konrad Krajewski arcybiskupem metropolitą łódzkim. Papież Leon XIV ogłosił nominację

Kard. Konrad Krajewski został mianowany przez papieża Leona XIV arcybiskupem metropolitą łódzkim — nominację ogłosiła w czwartek Nuncjatura Apostolska. Łodzianin i były papieski jałmużnik wraca z Watykanu, by zastąpić kard. Grzegorza Rysia i wnieść doświadczenie dla dobra archidiecezji.Data dodania artykułu: 12.03.2026 22:34
Kard. Konrad Krajewski arcybiskupem metropolitą łódzkim. Papież Leon XIV ogłosił nominację
Reklama
Otwarcie letniego sezonu jeździeckiego 2026 w Bogusławicach

Otwarcie letniego sezonu jeździeckiego 2026 w Bogusławicach

W dniach 10–12 kwietnia 2026 roku w Stadzie Ogierów w Bogusławicach odbędzie się otwarcie letniego sezonu jeździeckiego 2026. Wydarzeniu towarzyszyć będą zawody ogólnopolskie, regionalne oraz towarzyskie w skokach przez przeszkody, które co roku przyciągają do Bogusławic zawodników oraz miłośników jeździectwa z całej Polski.To jedna z pierwszych dużych imprez jeździeckich sezonu w tej części kraju, dlatego na starcie spodziewani są zarówno doświadczeni zawodnicy, jak i młodzi jeźdźcy rozpoczynający rywalizację w nowym sezonie.Tradycja i sportowa rywalizacjaStado Ogierów w Bogusławicach od lat jest ważnym miejscem na mapie polskiego jeździectwa. Organizowane tu zawody w skokach przez przeszkody cieszą się dużym zainteresowaniem zarówno zawodników, jak i publiczności. Rywalizacja odbywa się na profesjonalnie przygotowanym parkurze, a uczestnicy startują w różnych konkursach – od klas dla początkujących po bardziej wymagające przejazdy dla doświadczonych jeźdźców.Zawody ogólnopolskie pozwalają zdobywać cenne punkty rankingowe, natomiast konkursy regionalne i towarzyskie są okazją do sprawdzenia formy koni i zawodników przed kolejnymi startami w sezonie.Atrakcje dla kibiców i całych rodzinOrganizatorzy zadbali nie tylko o sportowe emocje, ale również o bogatą ofertę dla odwiedzających. Przez cały czas trwania zawodów działać będzie duży bar gastronomiczny, w którym serwowane będą m.in.:domowe posiłkipizza i zapiekankiprzekąski i napojedesery lodoweDodatkowo dostępna będzie strefa Grill Bar z potrawami z grilla oraz Food Truck, w którym będzie można spróbować m.in. lodów świderków, waty cukrowej, popcornu i gofrów.Niedzielna strefa rekreacyjna dla dzieciSzczególnie atrakcyjnie zapowiada się niedziela, kiedy na terenie obiektu powstanie nowa strefa rekreacyjna dla dzieci. Najmłodsi będą mogli skorzystać z wielu atrakcji, w tym:placu zabawdmuchanego zamku i zjeżdżalnidmuchanego toru przeszkódprofesjonalnego pola do minigolfaanimacji i oprowadzania na kucykuZaplanowano także trening hobby horse, przejażdżki bryczką, zwiedzanie obiektu z przewodnikiem, a także mini zoo z karmieniem kucyków oraz spotkanie z alpakami.Zaproszenie dla zawodników i kibicówOrganizatorzy zapraszają zawodników do zgłaszania udziału w konkursach, a wszystkich miłośników koni i aktywnego wypoczynku – do odwiedzenia Bogusławic. Trzy dni zawodów to nie tylko sportowa rywalizacja na wysokim poziomie, ale także okazja do spędzenia czasu na świeżym powietrzu w rodzinnej atmosferze.Otwarcie sezonu w Bogusławicach tradycyjnie zapowiada początek intensywnego roku dla polskiego jeździectwa i jest świetną okazją, by z bliska zobaczyć emocjonujące skoki przez przeszkody oraz piękno sportowej rywalizacji koni i jeźdźców.Data rozpoczęcia wydarzenia: 10.04.2026

Polecane

14 marca 2026 – kalendarium wydarzeń w Polsce i na świecieObdarci z faktów30-latek zatrzymany z narkotykami. Policja zabezpieczyła prawie 50 gramów klofedronuGdy budzi się ziemia… budzą się też dawne tradycjeOlimpijczycy z Tomaszowa nagrodzeni przez województwo. Spotkanie z panczenistami na Arenie LodowejSeniorzy z Tomaszowa i Lubochni wśród wybranych gmin w Łódzkiem. Czeka ich bogaty program wydarzeńNagrodzony Złotą Palmą film w Kinie Konesera. Poruszająca historia zemstyTomaszów znów stanie się sceną. Ruszają XIX Tomaszowskie TeatraliaSemirunnij gwiazdą mistrzostw Polski. Wielkie ściganie w Arenie Lodowej w TomaszowieWicelider przyjeżdża do Tomaszowa. Lechia przed trudnym wyzwaniem13 marca – kalendarium dnia. Polityka w Polsce, wojna Izrael–Iran, wydarzenia na świeciePlan budowy S12 w Sejmie; nie ma zgody co do obejścia Tomaszowa Mazowieckiego
Reklama
Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

1. Podstawowym obowiązkiem dozorcy jest dbałość o powierzone jego pieczy budynki i ich wyposażenie w urządzenia techniczne.2. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości i właściwych służb technicznych o dostrzeżonych uszkodzeniach lub wadliwym działaniu instalacji i urządzeń technicznych.3. Podejmowanie doraźnych działań w zakresie ochrony mieszkańców przed niebezpiecznymi skutkami uszkodzeń lub wadliwego działania urządzeń wspólnego użytku.4. Niezwłoczne usuwanie skutków opadów śniegu i gołoledzi w okresie zimowym.5. Sprzątanie, konserwacja i właściwe utrzymywanie przydzielonych terenów zielonych w okresie letnim.6. Udział w organizowanych akcjach sanitarno-porządkowych, odśnieżania, odgruzowywania itp.7. Dbałość o należyty stan wyposażenia nieruchomości, sprzętu ppoż. oraz pojemników do gromadzenia nieczystości, zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności ich wymiany.8. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności wywozu nieczystości.9. Czuwanie nad sprawnym działaniem wszystkich punktów świetlnych w budynkach mieszkalnych i gospodarczych.10. Zgłaszanie do administratora faktów o samowolnym zajmowaniu lokali.11. Zawiadamianie zarządcy nieruchomości o rażących przypadkach naruszania przez mieszkańców regulaminu porządku domowego.12. Wywieszanie flag z okazji świąt i uroczystości oraz utrzymywanie ich w czystości.13. Rozklejanie ogłoszeń, dostarczanie lokatorom korespondencji dot. zmian wysokości czynszu, upomnień itp.14. Wystawianie pojemników na odpady komunalne, selektywne i biodegradowalne zgodnie z harmonogramem wywozów przedstawionych przez firmę zajmującą się wywozem odpadów; wstawianie opróżnionych pojemników w wyznaczone miejsce.15. Sprzątanie pozostałości odpadów w miejscu składowania pojemników.16. Dbałość o należyty stan sprzętu i narzędzi przeznaczonych do utrzymywania porządku i czystości posesji.17. Wykonywanie innych czynności nieobjętych niniejszym zakresem obowiązków, a wynikających z umowy o pracę, obowiązujących przepisów oraz poleceń administratora. 
Reklama
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: AnimatorTreść komentarza: Chyba niewiele?Źródło komentarza: Dofinansowanie na wymianę kopciuchówAutor komentarza: mTreść komentarza: Informacje zostały zawarte w książce biograficznej "Żołnierze powstania 1863 - 1864 i legioniści z powiatu tomaszowskiego".Źródło komentarza: Legioniści z Tomaszowa Mazowieckiego.Autor komentarza: KarolTreść komentarza: Trudno zająć w tej sprawie jednoznaczne stanowisko, bo to tak jak w starym porzekadle każdy ma racje tylko, że swoją. I widać to jak na dłoni, że część dysydentów chce tu coś ugrać politycznie kosztem mieszkańców. Są i tacy, którzy się cieszyli zarówno z jednego wariantu jak i z każdego innego. Trudno tu również winić Ministra Klimczka, który musi działać w ramach obowiązujących przepisów (odnośnie do możliwości uzyskania decyzji środowiskowej). Warto sobie jednak czasami zadać ważne pytanie komu i czemu ta droga ma służyć i jakie efekty przynieść. Bo to co jest najtańsze nie zawsze przy tak dużych inwestycjach mających służyć dziesiątki lat jest zawsze najkorzystniejsze! Czy ktoś policzył, jakie korzyści ta droga ma przynieść w perspektywie jej życia terenom i mieszkańcom wokół niej, czy tez może szkody, czy tylko patrzymy tu i teraz, że będzie drożej! A może warto spojrzeć kompleksowo na ten projekt jako pewien bodziec do rozwoju terenów wokół, zarówno pod kątem przebiegu, ilości zjazdów, etc. W innym przypadku może się okazać, że budowa takiej drogi będzie kolejnym bodźcem do omijania Tomaszowa i gmin przyległych, a nie do końca chyba o to chodzi! W mojej ocenie warto to przeanalizować nawet kosztem odciągnięcia budowy o pewien czas. A hasło TKN jest po prostu głupie. Głupie dlatego, że gdyby nie Klimczak wielu inwestycji w Tomaszowie by nie było. Tomaszów jak nigdy ma dwóch posłów w koalicji rządzącej i powinien to wykorzystać do granic możliwości!Źródło komentarza: Plan budowy S12 w Sejmie; nie ma zgody co do obejścia Tomaszowa MazowieckiegoAutor komentarza: pppTreść komentarza: Jak nie mogą się pogodzić, to niech zrobią przez środek miasta, będzie wilk syty i owca cała :PŹródło komentarza: Plan budowy S12 w Sejmie; nie ma zgody co do obejścia Tomaszowa MazowieckiegoAutor komentarza: hejTreść komentarza: Oby szła południowym!Źródło komentarza: Plan budowy S12 w Sejmie; nie ma zgody co do obejścia Tomaszowa MazowieckiegoAutor komentarza: JediTreść komentarza: A TTBS ,to co robi w tej sprawie ?Źródło komentarza: Dofinansowanie na wymianę kopciuchów
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama
Reklama
Reklama