Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 28 października 2026 11:26
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Różnice - dzielą czy zbliżają? Szok kulturowy w teorii i praktyce

Przyjeżdżamy do nowego miejsca, do nowego kraju i nagle okazuje się, że ludzie jakoś inaczej wyglądają, inaczej mówią, inaczej się ubierają, słuchają innej muzyki i oglądają inne filmy. Jakby tego było mało, w lokalnych knajpach, po wnikliwej lekturze menu zapisanego jakąś dziwną czcionką - jakby wręcz narysowanego, nie możemy znaleźć naszego ulubionego żurku czy barszczyku ukraińskiego, w kioskach nie ma naszych ulubionych gazet a nasi nowi sąsiedzi nie ukrywają zdziwienia na nasz widok; nawet dobrze nam znana coca-cola smakuje jakoś tak inaczej..... dobrze, że chociaż nie jesteśmy do góry nogami. Jeśli inność nowego miejsca nie motywuje nas do niczego innego jak do odwrotu, oznacza to, że padliśmy właśnie ofiarą tzw. szoku kulturowego, w najbardziej powszechnym tego słowa znaczeniu.

Mało kto, zdaje sobie sprawę, że szok kulturowy występuje zawsze przy konfrontacji z nowym środowiskiem - nawet jeśli ta konfrontacja wypada dla nas pozytywnie. Niezawsze koniecznie trzeba się w tym celu ruszać zbyt daleko z miejsca. Nowa klasa, nowa szkoła, nowa praca, nowe miasto, nowi znajomi, nowa żona.... każda grupa społeczna ma swoje, ustalone już zasady, a Wchodząc do niej, wstępujemy na nowy, nieznany nam dotąd grunt. Możemy doświadczyć jednego, kilku, lub przejść kolejno przez wszystkie etapy szoku kulturowego, określane jako "miesiąc miodowy", "negocjacje", "przystosowanie/asymilacja" i "opanowanie".

 

Jeśli nowy świat widzimy w różowych barwach, a jego niedoskonałości wydają się do nas nie docierać, znajdujemy się na etapie miesiąca miodowego. Sielanka jednak nie trwa wiecznie. Wcześniej, czy później dosięgnie nas siła grawitacji i zostaniemy ściągnięci spowrotem na na ziemię. Upadek może być albo bolesny, albo niedostrzegalny.

 

Jeśli na początku czujemy jakby motylki w brzuszkach unosiły nas nad chmurkami, znaczy to, że albo cierpimy na niestrawność, albo przeżywamy "miesiąc miodowy".

 

Jeśli, kiedy pojawiają się pierwsze problemy, nagle docierają do nas wyraźne różnice kulturowe, które zamiast działać na nas stymulująco, zaczynają nas denerwować, to najprawdopodobniej nieco zbyt mocno uderzyliśmy makówką w grunt. Podczas fazy negocjacji, zdajemy sobie sprawę, że oto właśnie staliśmy się członkami nowej społeczności, która niekoniecznie nas musi akceptować. My, za to nie mamy wyjścia - musimy przetrwać. Nagle, przy konfrontacji z prostymi, codziennymi czynnościami, inność nabiera istotnego znaczenia. Zaczyna nam brakować czegoś co znamy na wylot - czegoś, co, w odróżnieniu od nowego otoczenia byłoby przewidywalne, przez co, czulibyśmy się bezpiecznie. Musimy znaleźc złoty środek - czy asymilować się zupełnie, czy pozostawić u siebie trochę cech właściwych dla środowiska, z którego pochodzimy? Czasem, te poszukiwania wiążą się z nieprzyjemnymi doświadczeniami.

 

Wcześniej, czy później, znajdziemy właściwą drogę - obyśmy tylko nie trafili w ślepy zaułek.

 

Na szczęście, po jakimś czasie zaczynamy powoli ogarniać chaos. Jeżeli nasze lądowanie było miękkie, nawet nie dostrzegamy, kiedy udało nam się rozwinąć strategie radzenia sobie z niekoniecznie już nowymi sytuacjami. Podczas etapu "przystosowania", przyzwyczajamy się też do życia codziennego w nowym miejscu, wśród nowych ludzi. Wyrabiamy sobie pewne nawyki - nieważne czy złe, czy dobre - ważne, że skuteczne. Przez to, że wiemy już czego się spodziewać, rzeczy, które wcześniej nas zachwycały albo denerwowały, wydają się nam być całkiem zwyczajne.

 

Nie trzeba długo by zacząć powoli mieszać się z otoczeniem.

 

 

 

Po kilku latach, jesteśmy już w stanie wspinać się po społecznej drabinie nowego kręgu kulturowego. Nie czujemy się już jak ałtsajderzy - jesteśmy pełnymi przedstawicielami nowej społeczności. Niekoniecznie, jednak, musimy wyrzekać się korzeni - niektórzy tworzą unikatową mieszankę kultur, inni niczym kameleon, zakładają pełen kamuflaż.

 

W zależności od czasu, jaki dany jest nam spędzić w nowym miejscu, możemy przejść przez wszystkie etapy, lub tylko przez niektóre. Od naszych indywidualnych zdolności adaptacyjnych zależy, które nasz mózg sobie upodoba, i czy w którymś z nich przypadkiem nie utkwimy. Powszechnie, pod pojęciem szok kulturowy, kryje się właśnie przez faza negocjacji, której niekoniecznie trzeba doświadczyć w pełni. Również skutki szoku kulturowego są trudne do przewidzenia, a niektóre mogą być bardzo zabawne. Możemy nagle rozstroić sobie zegarek biologiczny i zacząć przesadnie spać - albo w drugą stronę -  możemy sobie uświadomić, że sen wcale nie jest aż tak do szczęścia potrzebny. Niektórzy reagują złym samopoczuciem i problemami żołądkowymi. Cóż, szok kulturowy, nie dotyczy tylko sfery psychicznej, ale i fizycznej - inna flora bakteryjna może się okazać nie do zniesienia. Szczególnie dla tych, którzy w dzieciństwie chowani byli w kokonach (obierane jabłka, odkażanie smoczka, antybiotyki, odkażanie i zaklejanie plasterkiem każdego obtarcia, itp.).

 

Inny rodzaj, konsystencja i flora bakteryjna w posiłkach też mogą być przyczyną szoku kulturowego.

 

Ciekawą rzeczą jest to, że ci, którzy byli nadmiernie zagubieni w nowej rzeczywistości, będą zagubieni również po powrocie do starej. Podczas doświadczania tzw. "odwrotnego szoku kulturowego", nagle, trzeba odgrzebać w ciemnych zakamarkach zwojów mózgowych zaniedbane już, i nie zawsze aktualne, sposoby radzenia sobie z dniem powszednim.

 

Mnie również, kilka razy, udało się doświadczyć negatywnych skutków szoku kulturowego. W Jukeju, jazda po lewej stronie wydawała mi się czystym absurdem. Niby wiedziałem jak to wygląda, ale wiedzieć, a widzieć na własne oczy to dwie różne rzeczy. Kiedy, pierwszy raz, wsiadłem tam za kierownicę samochodu, omal się nie rozbiłem, gdy podczas odwożenia znajomych z imprezy, mimo trzeźwego, lecz nieco zmęczonego ze względu na porę dnia, stanu umysłu, wjechałem na niewłaściwą stronę kilkupasmowej jezdni. 
 

Jazda po lewej stronie - wiedzieć, a widzieć na własne oczy to dwie różne rzeczy. Nawet podczas niedawnej wizyty w Hong Kongu, musiałem się "przestawiać".

 

Z kolei Po przyjeździe do Pakistanu, pierwsza myśl, która przyszła mi do głowy to - "Gdzie tutaj jest CTRL-Z?  Wracam do Iranu" (mogłem tylko skorzystać z operacji "cofnij" bo niestety, moja wiza irańska przewidywała tylko rozstania i żadnych powrotów). Po kilku godzinach, polubiłem ten kraj i, muszę przyznać, że z sentymentem wspominam część z rzeczy, które mnie tam spotkały. 

 

Po przyjeździe do Pakistanu, miałem ochotę wcisnąć CTRL-Z. Kilka godzin później, zaczęło mi się tam podobać.

 

 

W Chinach, mój wstępny szok kulturowy polegał na tym, że nie pokrywały się one z moim stereotypem. Spodziewałem się nieco zacofanego kraju, z bardzo ostrym prawem, w którym nic nie wolno. Szybko jednak oswoiłem się z tym, że jestem w najszybciej rozwijającym się państwie Świata, w którym podejście do życia jest jeszcze bardziej wyluzowane niż gdziekolwiek indziej.

 

Chiny, które zastałem, trochę nie pokrywały się z moim stereotypem, który przywiozłem z Polski.

 

 

Zresztą, jak można mówić o szoku kulturowym w Państwie Środka, kiedy nieobchodzący Świąt uczniowie, przypomnięli mi o zbliżającym się Bożym Narodzeniu już pod koniec listopada? Na ostatnich zajęciach w przedszkolu, zaś, od każdej z grup dostałem kartki świąteczne:

 

- Przecież w Chinach podobno nie obchodzi się Świąt, powiedziałem.
- No tak, ale Ty je obchodzisz - odpowiedziała jedna z wychowawczyń.

 

To, że nauczyciel języka musi również poruszyć istotne sprawy kulturowe jest rzeczą oczywistą. Ale tego, że moja własna kultura przyjdzie do mnie na południu Chin, się nie spodziewałem - na ostatnich zajęciach z przedszkolakami, dostałem od każdej z grup kartki świąteczne.

 

Kiedy podczas apelu, wszyscy śpiewali We Wish you a Merry Christmas, a wychowawczynie i nauczycielki, kolejno składały mi życzenia, mówiąc przy tym najlepiej jak mogą po angielsku, przez chwilę, czułem się jakbym był w kilku miejscach jednocześnie. Ilu Europejczyków czy Amerykanów pamięta by złożyć życzenia z okazji np. Nowego Roku swoim chińskim, perskim, czy prawosławnym znajomym?

 

 

Kluski śląskie z szynką parmeńską polane sosem sojowym i doprawione kurkumą - czyli kulturowa pizza. Wszyscy życzą sobie Wesołych Świąt, a tylko dwie osoby, jejują*, przy czym, jedna z jejujących osób jest z kraju niejejującego.*

 

Mój szok kulturowy zazwyczaj przebiegał bardzo łagodnie głównie dlatego, że w żadnym z odwiedzonych miejsc, nie izolowałem się od ludzi. Człowiek jest istotą społeczną, więc podróżując samemu, w praktyce, nigdy nie jesteśmy sami. Ba, wydaje mi się, że będąc w grupie, zamykamy się w małym kręgu społecznym i wszystko co poza nim, wydaje nam się dziwne. Wszyscy zdają sobie dokładnie sprawę, że obcokrajowiec w nowym miejscu będzie miał spore problemy ze znalezieniem właściwego adresu, wysłaniem listu na poczcie czy zrobieniem szybkich zakupów w markecie, żeby nie powiedzieć - w aptece. Fakt - w często odwiedzanych przez turystów miejscach będą ci, którzy to zakłopotanie wykorzystają - ale tam są punkty informacyjne i funkcjonariusze publiczni mówiący po angielsku. W miejscach i sytuacjach, gdzie, pozornie, zdani jesteśmy tylko na siebie, zawsze znajdzie się ktoś, kto chętnie nam pomoże. Trzeba tylko poprosić lub chwycić już wyciągniętą dłoń i okazać odrobinę zaufania.
 

 

Grunt to, nawet na odludziu, nie izolować się od ludzi

 

 

*Jejować - rozkładać dwa palce - środkowy i wskazujący na kształt litery V podczas pozowania do zdjęć. W Chinach, robi się to wykrzykując głośne JEEEEE.

 

 

Przyjeżdżamy do nowego miejsca, do nowego kraju i nagle okazuje się, że ludzie jakoś inaczej

wyglądają, inaczej mówią, inaczej się ubierają, słuchają innej muzyki i oglądają inne filmy.

Jakby tego było mało, w lokalnych knajpach, po wnikliwej lekturze menu zapisanego jakąś dziwną

czcionką - jakby wręcz narysowanego, nie możemy znaleźć naszego ulubionego żurku czy

barszczyku ukraińskiego, w kioskach nie ma naszych ulubionych gazet a nasi nowi sąsiedzi nie

ukrywają zdziwienia na nasz widok; nawet dobrze nam znana coca-cola smakuje jakoś tak

inaczej..... dobrze, że chociaż nie jesteśmy do góry nogami. Jeśli inność nowego miejsca nie

motywuje nas do niczego innego jak do odwrotu, oznacza to, że padliśmy właśnie ofiarą tzw.

szoku kulturowego, w najbardziej powszechnym tego słowa znaczeniu.

Mało kto, zdaje sobie sprawę, że szok kulturowy występuje zawsze przy konfrontacji z nowym

środowiskiem - nawet jeśli ta konfrontacja wypada dla nas pozytywnie. Niezawsze koniecznie

trzeba się w tym celu ruszać zbyt daleko z miejsca. Nowa klasa, nowa szkoła, nowa praca, nowe

miasto, nowi znajomi, nowa żona.... każda grupa społeczna ma swoje, ustalone już zasady, a

Wchodząc do niej, wstępujemy na nowy, nieznany nam dotąd grunt. Możemy doświadczyć jednego,

kilku, lub przejść kolejno przez wszystkie etapy szoku kulturowego, określane jako "miesiąc

miodowy", "negocjacja", "przystosowanie/asymilacja" i "opanowanie".



Jeśli nowy świat widzimy w różowych barwach, a jego niedoskonałości wydają się do nas nie

docierać, znajdujemy się na etapie miesiąca miodowego. Nic jednak nie trwa wiecznie.

Wcześniej, czy później dosięgnie nas siła grawitacji i zostaniemy ściągnięci spowrotem na na

ziemię. Upadek może być albo bolesny albo możemy go nawet nie dostrzec.



Jeśli, kiedy pojawiają się pierwsze problemy, nagle docierają do nas wyraźne różnice

kulturowe, które zamiast działać na nas stymulująco, zaczynają nas denerwować, to

najprawdopodobniej nieco zbyt mocno uderzyliśmy makówką w grunt. Podczas fazy negocjacji,

zdajemy sobie sprawę, że oto właśnie staliśmy się członkami nowej społeczności, która

niekoniecznie nas musi akceptować. My, za to nie mamy wyjścia - musimy przetrwać. Nagle, przy

konfrontacji z prostymi, codziennymi czynnościami, inność nabiera istotnego znaczenia. Zaczyna

nam brakować czegoś co znamy na wylot - czegoś, co, w odróżnieniu od nowego otoczenia byłoby

przewidywalne, przez co, czulibyśmy się bezpiecznie. Musimy znaleźc złoty środek - czy

asymilować się zupełnie, czy pozostawić u siebie trochę cech właściwych dla środowiska, z

którego pochodzimy? Czasem, te poszukiwania wiążą się z nieprzyjemnymi doświadczeniami.



Na szczęście, po jakimś czasie zaczynamy powoli ogarniać chaos. Jeżeli nasze lądowanie było

miękkie, nawet nie dostrzegamy, kiedy udało nam się rozwinąć strategie radzenia sobie z

niekoniecznie już nowymi sytuacjami. Podczas etapu "przystosowania", przyzwyczajamy się też do

życia codziennego w nowym miejscu, wśród nowych ludzi. Wyrabiamy sobie pewne nawyki - nieważne

czy złe, czy dobre - ważne, że skuteczne. Przez to, że wiemy już czego się spodziewać, rzeczy,

które wcześniej nas zachwycały albo denerwowały, wydają się nam być całkiem zwyczajne.



Po jakimś czasie, jesteśmy w stanie wspinać się po społecznej drabinie nowego kręgu

kulturowego. Nie czujemy się już jak ałtsajderzy - jesteśmy pełnymi przedstawicielami nowej

społeczności. Niekoniecznie, jednak, musimy wyrzekać się korzeni - niektórzy tworzą unikatową

mieszankę kultur, inni niczym kameleon, zakładają pełen kamuflaż.




W zależności od czasu, jaki dany jest nam spędzić w nowym miejscu, możemy przejść przez

wszystkie etapy, lub tylko przez niektóre. Od naszych indywidualnych zdolności adaptacyjnych

zależy, które nasz mózg sobie upodoba, i czy w którymś z nich przypadkiem nie utkwimy.

Powszechnie, pojęcie szok kulturowy rozumie się właśnie przez fazę negocjacji, której

niekoniecznie trzeba doświadczyć w pełni. Skutki szoku kulturowego są również trudne do

przewidzenia. Niektóre mogą być bardzo zabawne. Możemy nagle rozstroić sobie zegarek

biologiczny i zacząć przesadnie spać - albo w drugą stronę - nagle, możemy sobie uświadomić,

że sen wcale nie jest aż tak do szczęścia potrzebny. Niektórzy reagują złym samopoczuciem i

problemami żołądkowymi. Cóż, szok kulturowy, nie dotyczy tylko sfery psychicznej, ale i

fizycznej - inna flora bakteryjna może się okazać nie do zniesienia. Szczególnie dla tych,

którzy w dzieciństwie chowani byli w kokonach (obierane jabłka, odkażanie smoczka,

antybiotyki, odkażanie i zaklejanie plasterkiem każdego obtarcia, itp.).

Ciekawą rzeczą jest to, że nadmiernie zagubieni w nowej rzeczywistości, będą zagubieni również

po powrocie do starej. Podczas doświadczania tzw. "odwrotnego szoku kulturowego", nagle,

trzeba odgrzebać w ciemnych zakamarkach zwojów mózgowych zaniedbane już, i nie zawsze

aktualne, sposoby radzenia sobie z dniem powszednim.



Mnie również, kilka razy, udało się doświadczyć negatywnych skutków szoku kulturowego. W

Jukeju, jazda po lewej stronie wydawała mi się czystym absurdem. Niby wiedziałem, że tak to

się tam odbywa, ale wiedzieć, a widzieć na własne oczy to dwie różne rzeczy. Kiedy, pierwszy

raz, wsiadłem tam za kierownicę samochodu, omal się nie rozbiłem, gdy podczas odwożenia

znajomych z imprezy, mimo trzeźwego, lecz nieco zmęczonego ze względu na porę dnia, stanu

umysłu, wjechałem na niewłaściwą stronę kilkupasmowej jezdni. 



W Pakistanie również nie było lekko. Po przyjeździe do tego kraju, pierwsza myśl, która

przyszła mi do głowy to - "Gdzie tutaj jest CTRL-Z - wracam do Iranu" (mogłem tylko skorzystać

z operacji "cofnij" bo niestety, moja wiza irańska przewidywała tylko rozstania i żadnych

powrotów). Po kilku godzinach, polubiłem ten kraj i, muszę przyznać, że z sentymentem

wspominam część rzeczy, która mnie tam spotkała. 




W Chinach, mój wstępny szok kulturowy polegał na tym, że nie pokrywały się one z moim

stereotypem. Spodziewałem się nieco zacofanego kraju, z bardzo ostrym prawem, w którym nic nie

wolno. Szybko jednak oswoiłem się z tym, że jestem w najszybciej rozwijającym się państwie

Świata, w którym podejście do życia jest jeszcze bardziej wyluzowane niż gdziekolwiek indziej.
Zresztą, jak można mówić o szoku kulturowym w Państwie Środka, kiedy nieobchodzący Świąt

uczniowie, przypomnięli mi o zbliżającym się Bożym Narodzeniu już pod koniec listopada? Na

ostatnich zajęciach w przedszkolu, zaś, od każdej z grup dostałem kartki świąteczne:

- Przecież w Chinach podobno nie obchodzi się Świąt, powiedziałem.
- No tak, ale Ty je obchodzisz - odpowiedziała jedna z wychowawczyń.

Kiedy podczas apelu, wszyscy śpiewali We Wish you a Merry Christmas, a wychowawczynie i

nauczycielki, kolejno składały mi życzenia, mówiąc przy tym najlepiej jak mogą po angielsku.

Przez chwilę, czułem się jakbym był w kilku miejscach jednocześnie. Ilu Europejczyków czy

Amerykanów pamięta by złożyć życzenia z okazji Nowego Roku swoim chińskim, perskim, czy

prawosławnym znajomym?


Mój szok kulturowy przebiegał bardzo łagodnie głównie dlatego, że w żadnym z odwiedzonych

miejsc, nie izolowałem się od ludzi. Człowiek jest istotą społeczną, więc podróżując samemu, w

praktyce, nigdy nie jesteśmy sami. Ba, wydaje mi się, że będąc w grupie, zamykamy się w małym

kręgu społecznym i wszystko co poza nim, wydaje nam się dziwne. Wszyscy zdają sobie dokładnie

sprawę, że obcokrajowiec w nowym miejscu będzie miał spore problemy ze znalezieniem właściwego

adresu, wysłaniem listu na poczcie czy zrobieniem szybkich zakupów w markecie, żeby nie

powiedzieć - w aptece. Fakt - w często odwiedzanych przez turystów miejscach będą ci, którzy

to zakłopotanie wykorzystają - ale tam są punkty informacyjne i funkcjonariusze publiczni

mówiący po angielsku. W miejscach i sytuacjach, gdzie, pozornie, zdani jesteśmy tylko na

siebie, zawsze znajdzie się ktoś, kto chętnie nam pomoże. Trzeba tylko poprosić lub chwycić

już wyciągniętą dłoń i okazać odrobinę zaufania.


 

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

kicay 27.12.2011 22:58
qwasq wbrew pozorom kuchnia orientalna mając do dyspozycji tak ogromną gamę wszelakich ziół i przypraw nia ma sobie równych wśród innych.

? 14.09.2017 02:02
Żryj w takim razie, po co tyle gadać?

25.12.2011 12:01
Eno, jedzonko wygląda dosyć fajnie, ciekawe jak to się przekłada na smak w tych potrawach :)

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

Najbardziej przeraża mnie nie tylko to, co ludzie opowiadają o swoich krzywdach. Przeraża mnie również cisza tych, którzy powinni reagować. Cisza polityków, urzędników i instytucji, które zbyt często wykazują niezwykłą sprawność w chronieniu własnego wizerunku, a znacznie mniejszą determinację w wyjaśnianiu niewygodnych spraw.W tomaszowskim wątku nie opieram się wyłącznie na zasłyszanych historiach. Dysponuję nagraniem posiedzenia komisji, złożyłem zawiadomienie do prokuratury i domagam się wyjaśnienia, dlaczego istotna wypowiedź dotycząca małoletnich nie znalazła odzwierciedlenia w protokole. Nie przesądzam, że doszło do przestępstwa. Uważam jednak, że sprawa wymaga rzetelnego sprawdzenia.Nie interesuje mnie, kto jest z Platformy, PiS-u czy jakiejkolwiek innej partii. Krzywda nie ma barw politycznych. A milczenie wobec niej nie staje się mniej naganne tylko dlatego, że dotyczy naszych znajomych.Zostawiam więc czytelników z jednym pytaniem: jeżeli instytucje powołane do ochrony najsłabszych nie potrafią przekonująco wyjaśnić takich wątpliwości, to komu właściwie mają zaufać ludzie, którzy zdecydowali się mówić?Bo czasami największym skandalem nie jest samo nagranie. Jest nim to, jak wielu ludzi wolałoby, żeby nikt go nigdy nie odsłuchał.

Władza deprawuje, a władza absolutna deprawuje absolutnie – brzmi stare powiedzenie. Jest ono wciąż aktualne, jak pokazuje przykład byłego ministra, Michała Kołodziejczaka. Seksualnie – narkotyczna afera, którą nagłaśnia obecnie Kanał Zero, budzi obrzydzenie ale i rodzi pytania. Kto takich ludzi wystawia na listy wyborcze, kto daje im funkcję ministrów? Prezentowane przez ofiary nagrania pokazują osobę poważnie zaburzoną i zepsutą do szpiku kości. Kołodziejczak odwiedzał także Tomaszów, gdzie był fetowany przez działaczy Platformy Obywatelskiej, którzy chętnie i masowo się z nim fotografowali. W sieci nadal dostępne są wspólne nagrania z posłem Witczakiem. Z kolei politycy KO twierdzą w prywatnych rozmowach, że to właśnie Kołodziejczak stoi za powołaniem Michała Jodłowskiego na stanowisko dyrektora KRUS w Łodzi.

Dyrektor COS-OPO w Zakopanem o hali lodowej: prace postępują, głównym wyzwaniem system wentylacji

Rafał Tataruch, dyrektor COS-OPO w Zakopanem, przyznał, że główne wyzwanie, które wpływa na zakończenie budowy hali lodowej, to system wentylacji. - Czekamy na projekt, ale inne prace trwają — zapewnił. W listopadzie zaplanowano pierwsze próby mrożenia tafli torów. Opóźnienie inwestycji sięga trzech lat. Data dodania artykułu: 28.10.2026 09:36
Dyrektor COS-OPO w Zakopanem o hali lodowej: prace postępują, głównym wyzwaniem system wentylacji

28 października w historii. Ostatnie dni tomaszowskiego getta, wielki krach i narodziny Metalliki

Historia nie zawsze zapowiada katastrofę hukiem armat. Czasem zaczyna się od zamkniętej ulicy, żołnierzy stojących przed domem albo decyzji polityków, którzy jednym podpisem odbierają ludziom oszczędności całego życia. W październiku 1942 roku nad tomaszowskim gettem zaciskała się pętla. Siedem lat później, w 1950 roku, polski Sejm przyjął ustawę, która dramatycznie uszczupliła prywatne zasoby pieniężne. Tego samego dnia w różnych epokach odsłaniano Statuę Wolności, kończono kryzys kubański i tworzono muzykę, która miała zmienić historię rocka. Co wydarzyło się 28 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 28 października prowadzi od „Podróży Guliwera” do Metalliki, od walki o niepodległość Polski po dramat żydowskich mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego. Data dodania artykułu: 28.10.2026 07:45
28 października w historii. Ostatnie dni tomaszowskiego getta, wielki krach i narodziny Metalliki

27 października w historii. Aresztowanie Starzyńskiego, świat na krawędzi wojny atomowej i list z Auschwitz do Tomaszowa

Jednego dnia niemieccy funkcjonariusze wyprowadzili z warszawskiego ratusza prezydenta, który nie opuścił stolicy podczas jej oblężenia. W innym październiku amerykańskie i radzieckie czołgi stanęły naprzeciw siebie w Berlinie, a rok później świat znalazł się o krok od wojny nuklearnej. Tymczasem w 1943 roku z Auschwitz wysłano pocztówkę do Tomaszowa Mazowieckiego. Jej autorką była młoda więźniarka, której historia przetrwała w muzealnych zbiorach. Co wydarzyło się 27 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne opowiada również o narodzinach polskiej demokracji parlamentarnej, wielkich pisarzach, muzycznych przełomach i sportowych triumfach. Przede wszystkim jednak przypomina, że historia świata bywa zapisana na niewielkiej kartce papieru, zaadresowanej do zwyczajnego domu przy tomaszowskiej ulicy. Data dodania artykułu: 27.10.2026 06:53
27 października w historii. Aresztowanie Starzyńskiego, świat na krawędzi wojny atomowej i list z Auschwitz do Tomaszowa

Parlament Europejski przyznał Nagrodę Sacharowa Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemu

Parlament Europejski przyznał Nagrodę im. Sacharowa Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemu i jego przedstawicielom. Decyzję podjęli szefowie grup politycznych oraz przewodnicząca PE Roberta Metsola. Wyróżnienie jest wyrazem wsparcia dla instytucji, która pracuje na rzecz praworządności mimo nacisków, z którymi się spotyka. Data dodania artykułu: 27.10.2026 06:25
Parlament Europejski przyznał Nagrodę Sacharowa Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemu

26 października w historii: Tomaszów pod niemiecką okupacją, wolność prymasa Wyszyńskiego i muzyczna legenda Queen

Historia potrafi być okrutna w swoim kalendarzowym porządku. Tego samego dnia, w którym przed laty tworzono administracyjne podstawy niemieckiej okupacji Polski, świat w innym stuleciu świętował zwycięstwo medycyny nad jedną z najgroźniejszych chorób ludzkości. W Warszawie rozpoczynał się proces polityczny, a ćwierć wieku później kardynał Stefan Wyszyński dowiadywał się o końcu swojego internowania. W muzyce 26 października należy między innymi do Queen, The Beatles i Krzesimira Dębskiego. Co wydarzyło się 26 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 26 października prowadzi również do Tomaszowa Mazowieckiego. Dokładnie 87 lat temu miasto znalazło się w granicach Generalnego Gubernatorstwa. Ta administracyjna decyzja okupanta zapoczątkowała nowy rozdział tragedii jego mieszkańców. Data dodania artykułu: 26.10.2026 08:01
26 października w historii: Tomaszów pod niemiecką okupacją, wolność prymasa Wyszyńskiego i muzyczna legenda Queen

Wojna bez wypowiedzenia. Rosja testuje NATO poniżej progu otwartego konfliktu

Nie ma czołgów przekraczających granicę NATO ani formalnego wypowiedzenia wojny. Są za to drony, podpalenia, sabotaż, cyberataki, operacje wpływu i tysiące komunikatów mających wywołać strach, gniew albo nieufność. Rosja coraz intensywniej prowadzi przeciwko państwom Zachodu działania, których największą siłą jest właśnie niejednoznaczność. Kreml próbuje sprawdzić, jak daleko może się posunąć, nie prowokując NATO do otwartej odpowiedzi militarnej. Data dodania artykułu: 25.10.2026 09:27
Wojna bez wypowiedzenia. Rosja testuje NATO poniżej progu otwartego konfliktu

25 października w historii. Od Azincourt po narodziny polskiej telewizji i tomaszowską remizę

Jednego dnia angielscy łucznicy rozbili francuską armię, dowodząc, że liczebna przewaga nie zawsze oznacza zwycięstwo. Kilka stuleci później w Warszawie uruchomiono pierwszą powojenną transmisję telewizyjną, którą mogły zobaczyć zaledwie nieliczne grupy widzów. W Krakowie kończono budowę kopca poświęconego Tadeuszowi Kościuszce, a Wojciech Korfanty domagał się w niemieckim parlamencie odbudowy Polski. Co wydarzyło się 25 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 25 października prowadzi przez wielkie bitwy, politykę, literaturę, muzykę i sport. Przynosi również odkrytą w muzealnych opracowaniach rocznicę z Tomaszowa Mazowieckiego. Dokładnie 113 lat temu zakończono tutaj rozbudowę remizy, która przez dziesięciolecia służyła miejscowym strażakom. Data dodania artykułu: 25.10.2026 08:21
25 października w historii. Od Azincourt po narodziny polskiej telewizji i tomaszowską remizę

Rosja nie musi wjechać czołgami. Najpierw chce wygrać wojnę o nasze umysły

Współczesna wojna nie zawsze zaczyna się od wystrzału. Może rozpocząć się od filmu na TikToku, fałszywego wpisu, odpowiednio spreparowanego zdjęcia albo informacji, która w ciągu kilku godzin podzieli społeczeństwo na dwa wrogie obozy. Podczas Igrzysk Wolności w Łodzi politycy i eksperci przekonywali, że właśnie dlatego Polska potrzebuje dziś nie tylko czołgów, samolotów i żołnierzy, ale także społecznej odporności. Padło określenie „obrona totalna”. Data dodania artykułu: 24.10.2026 16:35
Rosja nie musi wjechać czołgami. Najpierw chce wygrać wojnę o nasze umysły
Strofy dla Niepodległej

Strofy dla Niepodległej

Patriotyzm zapisany w wierszachPowiatowe Centrum Animacji Społecznej zaprasza na konkurs recytatorski „Strofy dla Niepodległej”, organizowany z okazji 108. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Wydarzenie będzie jednym z ważnych punktów poprzedzających listopadowe obchody i połączy artystyczną prezentację z lekcją historii, patriotyzmu oraz rozmową o znaczeniu wolności.Na scenie zaprezentują się uczniowie szkół podstawowych i ponadpodstawowych z całego powiatu tomaszowskiego. Młodzi recytatorzy sięgną po utwory polskich poetów poświęcone ojczyźnie, wolności i narodowej pamięci.Dla uczestników i publicznościPrzesłuchania rozpoczną się 4 listopada 2026 roku o godz. 9.00. Jako pierwsi wystąpią uczniowie klas I–III szkół podstawowych, a następnie kolejne grupy wiekowe: klasy IV–VI, VII–VIII oraz uczniowie szkół ponadpodstawowych.Organizatorzy podkreślają, że wydarzenie nie ma być wyłącznie konkursem, ale także wspólnym świętowaniem i okazją do budowania poczucia wspólnoty. Na widownię zaproszeni są nie tylko uczestnicy, ale również rodziny, nauczyciele i mieszkańcy powiatu, którzy chcą wesprzeć młodych artystów.Ważne informacjeZgłoszenia do udziału w konkursie przyjmowane są do 28 października. Uczestników mogą zgłaszać nauczyciele oraz instruktorzy placówek kultury. Szczegółowe informacje, regulamin i wymagane dokumenty udostępnia Powiatowe Centrum Animacji Społecznej.To wydarzenie dla wszystkich, którzy chcą zobaczyć, jak patriotyczna poezja zyskuje nowy, osobisty wymiar w interpretacji młodego pokolenia. Data rozpoczęcia wydarzenia: 04.11.2026
Jazzowe Zaduszki pełne wspomnień

Jazzowe Zaduszki pełne wspomnień

Wyjątkowy koncert w PCAS-iePowiatowe Centrum Animacji Społecznej w Tomaszowie Mazowieckim zaprasza na Jazzowe Zaduszki – koncert pełen wspomnień, nastroju i jazzowych interpretacji dobrze znanych utworów. Wydarzenie odbędzie się 5 listopada o godz. 18.30 w sali widowiskowej PCAS-u.To propozycja dla miłośników muzyki, którzy cenią wieczory z klimatem, refleksją i repertuarem bliskim kilku pokoleniom słuchaczy. Listopadowa atmosfera nadaje temu spotkaniu szczególny charakter, łącząc pamięć, emocje i piękno muzycznych opowieści.Znane utwory w jazzowej odsłoniePodczas koncertu publiczność usłyszy piosenki związane z twórczością Agnieszki Osieckiej, Wojciecha Młynarskiego i Zbigniewa Wodeckiego. Ich repertuar zabrzmi tym razem w nowych, jazzowych aranżacjach przygotowanych przez Calisia Jazz Quartet.Na scenie wystąpią: Małgorzata Biniek – wokal, Maciej Bąk – instrumenty klawiszowe, Mirosław Skowroński – perkusja oraz Bogumił Cieślak – kontrabas i gitara basowa.Wstęp i organizacjaWstęp na wydarzenie jest bezpłatny, jednak obowiązują wejściówki dostępne w sekretariacie placówki. Koncert odbędzie się w sali widowiskowej PCAS-u przy ul. Farbiarskiej 20/24 w Tomaszowie Mazowieckim.Jazzowe Zaduszki od kilku lat zajmują ważne miejsce w kalendarzu wydarzeń organizowanych przez PCAS i co roku przyciągają publiczność szukającą muzyki z klasą, sentymentem i wyjątkową atmosferą. Data rozpoczęcia wydarzenia: 05.11.2026

Polecane

28 października w historii. Ostatnie dni tomaszowskiego getta, wielki krach i narodziny Metalliki

28 października w historii. Ostatnie dni tomaszowskiego getta, wielki krach i narodziny Metalliki

Historia nie zawsze zapowiada katastrofę hukiem armat. Czasem zaczyna się od zamkniętej ulicy, żołnierzy stojących przed domem albo decyzji polityków, którzy jednym podpisem odbierają ludziom oszczędności całego życia. W październiku 1942 roku nad tomaszowskim gettem zaciskała się pętla. Siedem lat później, w 1950 roku, polski Sejm przyjął ustawę, która dramatycznie uszczupliła prywatne zasoby pieniężne. Tego samego dnia w różnych epokach odsłaniano Statuę Wolności, kończono kryzys kubański i tworzono muzykę, która miała zmienić historię rocka. Co wydarzyło się 28 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 28 października prowadzi od „Podróży Guliwera” do Metalliki, od walki o niepodległość Polski po dramat żydowskich mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 07:45
28 października odpoczywają zszargane nerwy. Tomaszowianie, spróbujmy przetrwać ten jeden dzień bez awantury!

28 października odpoczywają zszargane nerwy. Tomaszowianie, spróbujmy przetrwać ten jeden dzień bez awantury!

Są święta państwowe, kościelne, rodzinne, branżowe i takie, których istnienie człowiek zaczyna doceniać dopiero po otwarciu rachunku za prąd, przeczytaniu komentarzy na Facebooku albo przejechaniu przez Tomaszów Mazowiecki w godzinach szczytu. 28 października obchodzimy Dzień Odpoczynku dla Zszarganych Nerwów. Święto, które w naszym kraju powinno być nie tylko dniem wolnym od pracy, ale wręcz obowiązkowym elementem narodowego programu ochrony zdrowia psychicznego. Bo choć Polacy potrafią przetrwać wiele, to są trzy rzeczy, które wystawiają ich cierpliwość na szczególnie ciężką próbę: polityka, drogowe korki i człowiek, który w kolejce do kasy przypomina sobie, że zapomniał zważyć pomidory. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 02:00
Milionowe zarobki lekarzy. Watchdog: 172 medyków przekroczyło milion. W Tomaszowie także były siedmiocyfrowe kontrakty

Milionowe zarobki lekarzy. Watchdog: 172 medyków przekroczyło milion. W Tomaszowie także były siedmiocyfrowe kontrakty

Ponad milion złotych w ciągu jednego roku – według danych zebranych przez Sieć Obywatelską Watchdog Polska taki poziom wynagrodzenia osiągnęło w 2025 roku co najmniej 172 lekarzy. Rekordowa ujawniona kwota zbliżyła się do 3 mln zł. Dla mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego ta dyskusja nie jest jednak opowieścią z odległych klinik w Lublinie, Koszalinie czy Gorzowie. NaszTomaszow.pl już kilka miesięcy temu ujawnił, że również w Tomaszowskim Centrum Zdrowia indywidualne kontrakty lekarskie przekraczały milion złotych rocznie. Najwyższy sięgał ponad 1,42 mln zł. Data dodania artykułu: Wczoraj, 16:48 Liczba komentarzy: 2 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 3
Prezent dla myśliwego i strzelca. Co kupić, a czego unikać Filmowa jesień w kinach Helios Miłość nie zna wieku. Seniorzy zagrali w MCK Tkacz i przypomnieli, że na marzenia nigdy nie jest za późno Z Tomaszowa do literatury. Joanna Kordula spotka się z czytelnikami w rodzinnych stronach Złoto w Arenie, teraz Kanada! Zofia Marszałek i Miłosz Ślusarski z kwalifikacją do Pucharu Świata Juniorów Sześć nieprawidłowości, zmiana dyrekcji i kolejna kontrola. Co ustaliła Komisja Rewizyjna w tomaszowskim ŚDS? 28 października w historii. Ostatnie dni tomaszowskiego getta, wielki krach i narodziny Metalliki 28 października odpoczywają zszargane nerwy. Tomaszowianie, spróbujmy przetrwać ten jeden dzień bez awantury! Złote Gody w Czerniewicach. Jedenaście par świętowało 50 lat małżeństwa Within Temptation – „Bleed Out”. Kiedy anioły przestają śpiewać o raju, a zaczynają krzyczeć przeciwko piekłu na ziemi Dziesięć lat turnieju KGW. Grand Prix dla Dąbrowy, zwycięstwo Stasiolas Milionowe zarobki lekarzy. Watchdog: 172 medyków przekroczyło milion. W Tomaszowie także były siedmiocyfrowe kontrakty
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama
S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram

S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram

Ministerstwo Infrastruktury nie zamierza rezygnować z budowy drogi ekspresowej S12 pomiędzy węzłami Łódź Południe i Kozenin. Resort poinformował również, że nie jest prowadzona analiza, która miałaby doprowadzić do zastąpienia tej inwestycji odcinkiem przez Piotrków Trybunalski i Sulejów. W najnowszej odpowiedzi na interpelację poseł Anny Milczanowskiej pojawiają się także konkretne liczby dotyczące rozbiórek. W najbardziej kolizyjnym z analizowanych wariantów może ich być ponad sto. Wybór preferowanego przebiegu zaplanowano dopiero na III kwartał 2027 roku, a decyzja środowiskowa ma zostać wydana w pierwszej połowie 2029 roku.
Kto i na jakiej podstawie ingerował w grób powstańca styczniowego? Rodzina Marcina Bąkowskiego domaga się wyjaśnień

Kto i na jakiej podstawie ingerował w grób powstańca styczniowego? Rodzina Marcina Bąkowskiego domaga się wyjaśnień

Renowacja zabytkowych nagrobków to szlachetna inicjatywa, dzięki której można ocalić od zapomnienia historię miasta i jego mieszkańców. Co jednak, jeśli działania podejmowane w imię ochrony pamięci spotykają się ze stanowczym sprzeciwem rodziny pochowanej osoby? W Tomaszowie Mazowieckim pojawiły się poważne zarzuty dotyczące prac przy grobie Marcina Bąkowskiego, uczestnika powstania styczniowego. Jego potomkowie twierdzą, że ingerowano w rodzinny nagrobek bez ich wiedzy i zgody. Domagają się wyjaśnień, przywrócenia mogiły do poprzedniego stanu oraz zwrotu usuniętych przedmiotów.
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Bardzo trafna i fachowa ocena projektowanej inwestycji. Już wcześniej pojawiły się w tej sprawie jakieś dzikie jęki i ubolewania typu: miasto wyludnia się i umiera, brak nowych inwestycji, brak pracy, itp., itd., a ktoś w taki marazm ryzykuje dużą kasę... Ja odpowiadałem, że ten ktoś, przed podjęciem tematu, z pewnością dobrze przeanalizował temat pod każdym względem i dobrze wie, co robi. Te powyższy wpis z pewnością jest częścią takiej analizy. Źródło komentarza: Handlowy gigant przy S8 z pierwszym zgrzytem. Decyzja środowiskowa zaskarżona, sprawa trafiła do SKO Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jeżeli prezesem tego TPTM jest Piotr Kucharski i jeżeli to towarzystwo zajmuje się pamięcią o czymkolwiek lub o kimkolwiek, to można mieć pewność, że spier...lą każdą swoją akcję . To jest kupa dziada bez zelówek. Jest takie powiedzenie: przykład idzie z góry. Tą "górą" 'dla tego towarzystwa jest ten Piotr Kucharczyk - ulubieniec tomaszowskiego, gazetowego szmatławca. Więc, o czym my mówimy?! Źródło komentarza: Kto i na jakiej podstawie ingerował w grób powstańca styczniowego? Rodzina Marcina Bąkowskiego domaga się wyjaśnień Autor komentarza: Ta Treść komentarza: A wystraczyło przyjsc na polaczone komisje ... Źródło komentarza: Kamery także na komisjach Rady Powiatu? Projekt trafi pod opinię Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Cytat nr 1: "Problemem nie jest więc to, że lekarze dobrze zarabiają. Problemem jest pytanie, czy publiczny system potrafi racjonalnie określić wartość ich pracy, kontrolować kontrakty oraz zagwarantować, że wysokość wynagrodzeń idzie w parze z dostępnością świadczeń dla pacjentów." Cytat nr 2: "Ale dla pacjenta ostatecznie nie jest najważniejsze, ile zarabia lekarz. Najważniejsze jest, czy lekarz będzie w szpitalu wtedy, kiedy pacjent będzie go potrzebował." Te obydwa cytaty z powyższego materiału PRAWIE zawierają sedno sprawy. Napisałem: "PRAWIE", bo nie zawierają PODSTAWOWEGO zagadnienia: jaka jest SKUTECZNOŚĆ: diagnozowania, leczenia pacjentów przez tych wielomilionowych, milionowych i pozostałych lekarzy. Ja w swoim zawodzie zawsze mówię moim, przyszłym zleceniodawcom tak: jak kupisz np. garnitur za 300 zł, to za trzy miesiące marynarka rozejdzie się tobie na plecach. Ale, jak kupisz garnitur za 3000 zł, to będziesz w nim chodził wiele lat. I tak jest z tym "dochtorami" . Lekarz lekarzowi nierówny, nawet, jak ma tytuł profesora. Jeden zawsze będzie traktował człowieka/pacjenta, jak człowieka, któremu trzeba pomóc (z takim spotkałem się na Oddziale chirurgii urazowej w TCZ), a inny niewiele pomoże , ale zarobi tę bańkę rocznie. I ta trzecia kategoria. Niech ma tę bańkę, która będzie się jemu należała, bo na tę bańkę zasługuje. Źródło komentarza: Milionowe zarobki lekarzy. Watchdog: 172 medyków przekroczyło milion. W Tomaszowie także były siedmiocyfrowe kontrakty Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Uważam, że ten wpis oddaje aktualną sytuację tej inwestycji. Również uważam, że te różne postulaty ludzi, zainteresowanych przebiegiem obwodnicy, ale również (co jest najważniejsze) swoim dalszym losem (likwidacja domostw, gospodarstw rolnych, firm), obowiązkowo powinny być brane pod uwagę. No, ale, co można się spodziewać po premierze - wrogu Polski.... Źródło komentarza: S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Te! Cwaniaczku: a dlaczegóż to miałby to zdanie skreślać? Przy rządach ryżego niemca żadnej gumki nie można chować do szuflady, bo ten wróg Polski robi wszystko, aby Polskę zniszczyć i odciąć od jakichkolwiek inwestycji. Źródło komentarza: S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram
Reklama
Reklama
Wózek inwalidzki Meyra SMART F WERSJA STAB

Wózek inwalidzki Meyra SMART F WERSJA STAB

Cena: Do negocjacji Aktywny wózek inwalidzki dopasowany do potrzeb użytkownikaW naszej ofercie dostępny jest lekki, aluminiowy wózek inwalidzki, zaprojektowany z myślą o osobach, które cenią mobilność, wygodę i możliwość indywidualnego dopasowania sprzętu do codziennego funkcjonowania.Wózek posiada składaną krzyżakowo ramę aluminiową, zintegrowany z ramą podnóżek oraz możliwość wyboru przedniej części ramy — z przewężeniem lub bez. Dostępne są także trzy długości ramy, co pozwala lepiej dopasować konstrukcję do wzrostu, sylwetki i sposobu poruszania się użytkownika.Komfort jazdy zwiększa oparcie z regulacją napięcia pasami, poduszka siedziska oraz możliwość regulacji środka ciężkości, kąta i wysokości siedziska. Do wyboru są różne rozmiary i rodzaje kółek przednich, szeroka gama kół tylnych na szybkozłączkach, a także kamber 0,5° lub 3°. Wózek można wyposażyć w ciągi aluminiowe lub stalowe oraz hamulce dociskowe pionowe albo poziome.To sprzęt, który można skonfigurować bardzo indywidualnie — od koloru ramy i tapicerki, przez rodzaj rączek do pchania, po rozwiązania dla osób z większymi potrzebami stabilizacji. Dostępne są m.in. tapicerki oddychające, ciągi dla tetra- i paraplegików, zagłówek, pas, kamizelka, klin, pasy odwodzące nogi, kółka podporowe, osłony na szprychy, śpiwór oraz plecak.Wózek wyposażony jest również w boczek aktywny, jednoczęściowy stopień podnóżka oraz pas podudzia. Dzięki szerokiej gamie opcji może być dopasowany zarówno do użytkownika aktywnego, jak i osoby wymagającej dodatkowego wsparcia w codziennym poruszaniu się.Z pełną ofertą wózków inwalidzkich można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów oraz montaż i dostawy bezpośrednio do domów pacjentów. 

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama