Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 27 września 2022 18:57
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama

Pomysł tomaszowskiego radnego: uchodźcy do pustostanów

Euforia, jaka opanowała nas w związku pomocą uchodźcom z Ukrainy stałą się okazją do zbijania kapitału politycznego na zbliżające się wybory parlamentarne i samorządowe. Radni Platformy Obywatelskiej w powiecie tomaszowskim chcieli w tej sprawie zwołać sesję nadzwyczajną ale nie udało im się zebrać 6 podpisów pod wnioskiem. Najwyraźniej w politycznych przedstawieniach wszyscy pozostali nie chcą brać udziału. Za to w mieście dzieje się ciut więcej, bo samorządowcy zgłaszają różne pomysły, które często zaskakują swoim populizmem i niefrasobliwością. Co gorsze zgłaszają je radni, od których można oczekiwać ciut więcej niż tanich chwytów marketingowych.
Pomysł tomaszowskiego radnego: uchodźcy do pustostanów

Radny Piotr Kucharski zgłosił niedawno kilka wniosków dotyczących pomocy uchodźcom z Ukrainy. Może nie byłoby w nich nic niestosownego, gdyby nie stanowiły przykładu całkowitego odklejenia od rzeczywistości. Trudno ocenić je inaczej niż jako cyniczne wykorzystywanie aktualnej katastrofy humanitarnej do politycznych celów. Dlaczego tak piszę? Otóż dlatego, że radnych od 3 lat zasypuje Tomaszowskie Towarzystwo Budownictwa Społecznego dziesiątkami niezwykle szczegółowych zapytań, dotyczących posiadanego zasobu mieszkań komunalnych i doskonale wie, że propozycje, jakie wysuwa w sprawie zakwaterowania uchodźców są niemożliwe do spełnienia zarówno w krótkim okresie czasu, jak i bez znacznych nakładów finansowych. Źródeł finansowania sam jednak nie wskazuje. Propozycjom warto się przyjrzeć, ponieważ mogą mieć one wpływ na funkcjonowanie miasta i jakość życia mieszkańców. 

Pustostany dla uchodźców 

Taki wniosek do Prezydenta Miasta składa radny Piotr Kucharski. Postuluje ponadto, aby dokonać zmiany przeznaczenia lokali komercyjnych na lokale mieszkalne. No i rzeczywiście istnieje obecnie możliwość zakwaterowywania uchodźców w lokalach niemieszkalnych i nie trzeba do tego dokonywać żadnych przekształceń. Propozycja radnego miałaby być może jakiś sens, gdyby miasto takimi lokalami dysponowało. Tymczasem Tomaszów Mazowiecki ich po prostu nie posiada i Piotr Kucharski ma tego świadomość, bo Zarząd TTBS niejednokrotnie odpowiadał na zapytania w tej sprawie.

To, co pozostaje w zasobach miasta i nie jest zasiedlone przez najemców, stoi puste nie przez przypadek. Lokale po prostu nie nadają się do tego aby wprowadzić do nich ludzi. Wymagają solidnego remontu, obejmującego często wymianę wszystkich instalacji technicznych. Koszty remontów są niebagatelne. TTBS szacuje je w granicach od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy za lokal. Średnio ok. 2 tysiące za metr kwadratowy. Skąd wziąć na to pieniądze radny nie wspomina.

Sytuacja być może zmieni się, kiedy powstaną pierwsze mieszkania w ramach SIM, ale to kwestia kolejnych 2-3 lat. Warto zwrócić uwagę na fakt, że miasto od kilku lat prowadzi program "Mieszkanie za remont". Na udział w nim decyduje się zaledwie kilku najemców rocznie. Może taniej byłoby po prostu wynająć Hotel Mazowiecki od lokalnego przedsiębiorcy, bo przecież nawet wyremontowane pustostany, w których umieścimy uchodźców, ktoś będzie musiał utrzymywać. 

Problem jest  jednak dużo poważniejszy. Radny mógłby go dostrzec, gdyby czytał odpowiedzi na własne interpelacje. Narasta on od lat i związany jest wyrokami eksmisyjnymi, orzekanymi przez Sądy, uwzgledniającymi prawa osób eksmitowanych do lokali socjalnych, Obowiązek ich zapewnienia spoczywa na gminie. Co jednak zrobić, kiedy samorząd takich nie posiada? Można budować baraki i getta ale najczęściej ludzie pozostają w zajmowanych wcześniej mieszkaniach a miasto ma obowiązek płacić za nie odszkodowania.

Według odpowiedzi udzielonej radnemu na początku lutego bieżącego roku takich wyroków oczekujących na realizację jest obecnie 285. Co ciekawe tylko jeden z najemców dobrowolnie przyjął ofertę lokalu socjalnego. Do tej liczby należy doliczyć 78 emitowanych bez prawa do lokali socjalnych. Nie ma możliwości przeprowadzenia ich skutecznej eksmisji ze względu na przepisy tarczy antycovidowej. 

Z informacji przekazanej radnemu wynika też, że aż 48 rodzin oczekuje na mieszkania ze względu na fakt, że zamieszkiwane przez nie budynki kwalifikują się do rozbiórki. 

Warto też przypomnieć wszystkim radnym, że pomoc uchodźcom ma charakter doraźny. Tymczasem mieszkaniowy zasób gminy służy przede wszystkim zaspokajaniu potrzeb mieszkaniowych mieszkańców. Wszelkie zmiany wymagają odpowiednich regulacji. Lokale mieszkalne przekazane są w zarząd TTTBS, odrębnie spółka dysponuje własnymi lokalami mieszkalnymi. 

Być może rozwiązaniem tej trudnej sytuacji byłoby wynajmowanie tych wymagających remontów "pustostanów" agencjom pracy tymczasowej, zatrudniającym osoby pochodzące z Ukrainy w zamian za zrobienie kompleksowego remontu. Część z nich wynajmuje pokoje od właścicieli prywatnych posesji, którzy dodatkowo oszukują w deklaracjach dotyczących odbioru z ich nieruchomości śmieci. 

Punkt konsultacyjny dla uchodźców w Tomaszowie?

Trochę zaskakujący postulat radnego. Dlaczego? Bo on de facto istnieje. Miałem okazję być 3 dni temu w Wydziale Spraw Społecznych tomaszowskiego magistratu. Tłum uchodźców i pracownicy obsługujący ich ze łzami w oczach. Żebym był dobrze zrozumiany, pisząc o łzach mam na myśli empatię a nie zmęczenie materiału ludzkiego. Zauważyłem młodego człowieka pełniącego funkcję tłumacza. Dzieci zapisywane są do szkół a pracownicy Urzędu służą wszelką możliwą pomocą. Tego samego nie widać w powiecie, mimo że to powiat pełni tu funkcję koordynatora działań na naszym terenie.

Urzędnicy z Ivanofrankivska do tomaszowskiego magistratu 

Czemu nie.... ciekawa idea, ale również z gatunku dywagacji kosmicznych. Dzisiaj na nasze miasto partnerskie spadły pierwsze bomby. Ale nie w tym problem. Zastanawia w jaki sposób radny chciałby skoordynować pozyskiwanie tych pracowników administracyjnych i oświatowych. Czy burmistrz Stanisławowa ma ich w tym chaosie wysyłać w... delegacje? Swoją drogą, ciekawe czy radny Kucharski wie ile miast partnerskich ma Ivano Frankivsk. Jeśli nie wie, to podpowiadam: są takie 22 miasta. Dziesięć z nich w samej Polsce. Nie pozostaje nic innego niż zakrzyknąć: niech żyją kosmici!. Jeśli w każdym z tych miast znajdą się podobni geniusze jak u nas, to przejścia graniczne zupełnie się zakorkują. 

Co więc robić? Korzystać z potencjału tych, którzy się do nas zgłaszają, zamiast bujać w obłokach niczym Timothy Leary. 

Radny wnioskuje ponadto, by w magistracie pilnie zatrudnić osoby posługujące się językiem ukraińskim, w celu poprawy komunikacji z uchodźcami. Czy to nie odkrywcze? Przepraszam, ale trudno powstrzymać się od złośliwości. 

Przegonić PiS

W czym? W socjalizmie ma się rozumieć. Czymże innym jest postulat, by zwolnić z opłat za odbiór odpadów komunalnych i opłat dodatkowych w szkołach i przedszkolach uchodźców. Przede wszystkim zwrócić należy uwagę, że obowiązek złożenia deklaracji dotyczącej odbioru odpadów komunalnych spoczywa na właścicielu nieruchomości, nie na osobie tę nieruchomość zamieszkującej. To właściciel wskazuje liczbę osób i wylicza kwotę należności. Zwalnianie podmiotowe z tego tytułu uchodźców jest kompletnie bez sensu. Dodatkowo Rząd funduje rekompensaty finansowe dla osób, które we własnych nieruchomościach przyjmują uchodźców z Ukrainy. 

Miasto już dzisiaj boryka się z problemem nieuczciwych właścicieli nieruchomości, którzy wynajmując domy i mieszkania nie zgłaszają prawdziwej liczby mieszkańców. Dotąd nikt nie wierzył, że zamieszkujących u  nas obcokrajowców jest ok 3-5 tysięcy.  Rachunek jest prosty 3000•26,50zł=954000. I dalej 954000:60000= 15,9zł O prawie 16 zł mogłyby być niższe opłaty za śmieci gdyby wszyscy płacili.  

Dziwią trochę takie wnioski radnego, który niemal na każdej sesji Rady Miejskiej przestrzega przed wzrostem stóp procentowych. Swoją drogą mogą one obecnie wzrosnąć nawet powyżej progu prognozowanego przez Piotra Kucharskiego. 

Zawęzić współpracę

Nie wiem dlaczego radny Kucharski chce zawężać współpracę miasta ze Starostą Mariuszem Węgrzynowskim. Rozsądek wskazywałby na to, żeby ją rozszerzać, bo to Starosta wspierany przez Platformę Obywatelską jest szefem powiatowego sztabu kryzysowego. Trochę to prześmiewcze, ale akurat tu dotykamy tematu bardzo poważnego, na który zwracałem uwagę już w roku 2017-18. Obejmuje on asymilację ówczesnych emigrantów a dzisiejszych uchodźców. Pięć lat temu sugerowałem, że powinniśmy podejmować różne działania jak nauka języka polskiego, zajęcia edukacyjne i kulturalne, organizować szkolenia itd.

Oczywiście warunki były inne ale motywacja ta sama. Chodziło przede wszystkim o zapewnienie bezpieczeństwa mieszkańcom miasta. Coraz częstsze były bowiem przypadki zatrzymywania pijanych ukraińskich kierowców, czy wywoływanych rozrób z ich udziałem. Trudno się im dziwić. Ludzie przyjeżdżający do nas do pracy po jej zakończeniu trafiali do ubogich pokoików, w których stłoczeni byli w kilka osób. Jedyna rozrywka, to alkohol, telewizor i karty. 

Dzisiaj trudno powiedzieć, jak długo wojna na Ukrainie potrwa. Na chwilę obecną uchodźcy to głównie kobiety i dzieci. Po skończonych działania wojennych dołączą do nich mężczyźni. Może już dzisiaj warto pamiętać o tym, że wojna demoralizuje nie tylko agresorów ale i ich ofiary. Możemy więc spodziewać się fali przestępczości i już dzisiaj powinniśmy podejmować działania mające wpływ na ograniczenie jej rozmiarów. 

 

Читайте статтю українською



Oceń

Napisz komentarz
Komentarze
Pracownik 14.08.2022 20:23
Panie redaktorze. Jest pan radnym powiatowym-proszę sprawdzić. Podobno jest powiatowy punkt pomocy Ukraińcom. Miesiąc temu zgłosiły się osoby i nic nie dostali bo podobno starosta nie pozwolił pracownikom otwierać i wydawać. Żeby nie było pomówień prosimy sprawdzić

Mieszkaniec ttbs 14.08.2022 12:02
To nasze dzieci mają założyć stryczek w postaci kredytu na mieszkanie, a tu łaskawy radny rozdalby uchodźcom. Z całym szacunkiem ani w Anglii ani w Niemczech ani w innym kraju nikt nie dawał Polakom mieszkań nawet za czasów gdy emigrowali w czasach stanu wojennego. Szybciej nas wykorzystywano jako tania siłę roboczą. Lekarze na zmywak, artyści również, plebs do prac rolnych lub wycierać. .., Wojna coś strasznego i okropnego ale nie dajcie się zwariować, Irak dużo pomagamy

Hallo 13.04.2022 17:17
Przecież radny nie wie jakie są granice Tomaszowa a pisze o powiecie,czego częsty przykład dawał w swoich opiniach.

Z sieci 21.03.2022 09:24
Tak tylko nieśmiało pytam zwolenników opozycji. Z jakich powodów pan premier Tusk w 2011 r. zlikwidował 1 Warszawską Dywizję Zmechanizowaną w Lublinie, 14 Suwalski Pułk Artylerii Przeciwpancernej i 1 Siedlecki Batalion Rozpownawczy ? PS Taki mój zawód. Mam dobrą pamięć do faktów i dat :)

Do sieci 22.03.2022 09:07
A gdzie Ty byłeś wtedy nie w jakiejś spółce a teraz nie masz koryta i wróciły demony przeszlosci

Z sieci 22.03.2022 14:30
Jestem zbyt młody żeby w tamtym okresie być przy korycie,natomiast ty napewno straciłeś status elitki i teraz się prujesz.Wiem ,że każda prawda przypominana będzie boleć ale ma boleć.

TM 16.03.2022 08:43
Dzisiaj jak się popatrzy na memy z Kaczyńskim jadący pociągiem i opis że to już Tomaszów, Piotrków czy inną miejscowość i wszyscy się naśmiewają w takiej sytuacji,to żeby za jakiś czas nie było podobnego mema z Putinem wpatrzonym w okno pociągu i opis to nasza piękna Ukraina nie panie Putin to nasz wspaniały Tomaszów, Piotrków.Ale po co włączyć myślenie,popomagalismy 2 tygodnie,teraz znowu trzeba kaczorowi doj....!

Do TM 18.03.2022 18:32
Co ma pomaganie do kaczora, pcha się tam gdzie go nie chcą, mieszka sam niech przyjmie lepiej jakąś rodzinę

Tm 20.03.2022 21:18
Przyjmie zaraz z panią lampart,kurdej, Kwaśniewska i paroma innymi,na razie przyjął prawie 2 miliony ,mało?a wstreciuchy z opozycji kwiczą kacze,kaczor,wiem że wam się marzyło żeby było więcej ciapatych przyjętych.

Do tm 21.03.2022 18:15
Przyjął? On? Co przyjmuje to nie wiem, ale Ci którzy przyjmują to ludzie o wielkich sercach i pamiętaj nie jedena z tych osób ma gdzieś twojego guru.

Tm 29.03.2022 16:15
A twój guru w 2017 roku powiedział ,że Polska na każdego przyjętego uchodźcę dostanie 250000 euro,dzisiaj ten twój guru na to samo pytanie odpowiada ,że to jest zbyt wielka kwota dla unii.Wiec to jest szczyt hipokryzji i zapomina,ale ja troll będę o tym prziminal,żebyście wyznawcy tuskojada się wstydzili.

Tm 04.04.2022 16:27
Zgadzam się że przyjmujący mają dobre serca,za to przyjaciele twojego guru w 5000 aut robią w Berlinie rajd poparcia dla ruskich,co ty na to kto jest lepszy mój guru czy twój guru?

Do tm 22.03.2022 09:08
Przyjął?

T.m 21.03.2022 08:16
Jeden już kiedyś powiedzieli najpierw Gruzja,Ukraina ,kraje bałtyckie a na końcu być może mój kraj Polska,a drugi mówi że rządy KaKaaaKaczyńskiego są gorsze od rządów Putina (ten od wolnych mediów).Więc albo się jest Polakiem albo putinowskim trolem.Kazdy ma wybór.

Tm 04.04.2022 16:25
A Donald co robił na Węgrzech ostatnio?:)

Tm 05.04.2022 21:13
Minęło 2 tygodnie pół Europy pcha się żeby jechać do Kijowa kiedy jest względny spokój.Maja jaja co ,nikt nie pisze po co się pchają a wy się róbcie czerwoni,znowu nie wyszło jak Donaldowi na Węgrzech!!!

Pracowita 15.03.2022 17:57
Dla nas nie ma mieszkań socjalnych, matkom pracującym wychowującym samotnie dziecko nie należy się mieszkanie bo przekracza się dochód o 10 zł. A dla uchodźców będą remontować i przydzielać mieszkania. Gratulacje radny puknij się w Pracowita

Lll 17.03.2022 04:06
Jedz do Ukrainy, tam sie zwalniaja.

TM 14.03.2022 09:06
Proponuję zrobić tak,bo ciapatych cała koalicja chciała przyjmować.Radni KO niech się przeniosą do pustostanów a swoje mieszkania ,domy oddadzą uchodźcom z Ukrainy.A ciapatym oddadzą swoje córki pod opiekę.(wielcy europejczycy).

Ajdejano 14.03.2022 18:50
Brawo TM !!! Strzał w dychę!!! Znaleźli się zafajdani europejczycy z wiechciem w gumofilcach.

...) 13.03.2022 07:11
najlepiej pomagać cudzym kosztem..

Bobik 12.03.2022 11:47
Pomaganie pomaganiem ale nie przesadźmy bo jest mnóstwo rodzin polskich, które czekają po kilkanaście lat na mieszkania i dla nich nie ma, a tu nagle się okazuje że .... są i to jeszcze miasto będzie płacić czyli mieszkańcy ... i zaznaczmy że niektórzy "potrzebujący" są bardzo wymagający więc takie pustostany ich nie zadowolą nawet po remontach...

Fred 12.03.2022 08:42
Trzeba pomagać,ale jest krucha granica która może spowodować konflikty między dwoma nacjami. Prawda jest taka, że duża część mieszkań TTBS to ruiny, a i kolejka oczekujących jest bardzo duża

Ajdejano 11.03.2022 18:56
Tym razem nie chce przesadzać, bo znów cenzura News4Media mnie wykasuje, ale napiszę tak: Polacy nie gęsi - swój język mają, jednak równocześnie, mózg gęsi, też (niestety) mają. Ten gęsi mózg Polaków tak szybko zapomniał o "rzezi wołyńskiej". Szczegółów nie będę przytaczał, choć należałoby. A dzisiaj, Prezydent Ukrainy mówi do polskiego Zgromadzenia Narodowego o tym, że Polacy i Ukraińcy to bracia..... Parodia. Zobaczymy, jakimi będą dla nas braćmi, jak ich uratuje NATO.....

Ajdejano 12.03.2022 12:52
Do przeciwników mojego wpisu powyżej. Proponuję dwie rzeczy: 1. Rzecz trudniejsza, czyli przejechać się w rejon Hrubieszowa, Tomaszowa Lubelskiego, Jarosławia, Przemyśla itd. i odwiedzić tamtejsze cmentarze. Zobaczycie - wielbiciele waszych ukraińskich braci - ile jest grobów Polaków, pomordowanych przez upa i jej koleżków Ukraińców. Ja tam wielokrotnie bywałem (moja ślubna stamtąd pochodzi), dlatego to opisuję. 2. Poszperać w internecie hasła "rzeź wołyńska" i poczytać to, co pod tym hasłem piszą. PS. W tym, dzisiejszym czasie, Ukraińcom trzeba pomagać. Jednak nikt nie pokaże mi jednej wypowiedzi, w której Ukraińcy prosiliby o wybaczenie za "rzeź wołyńską".

Wolyn mnie nie interesuje 12.03.2022 17:49
Faktem tez jest ze Polacy (czesto motloch), urzadzal w Galicji Wschodniej swoje plantacje niewolnicze. Lwow byl polski, ale wszystko dokola to zywiol ukrainski. Poczucie wspolnoty narodowej mieli juz na przelomie XIX - XX wieku, wiec trudno by to kiedys nie wybuhlo. Okrucienstwo wobec cywili jest sprawa wzgledna. Polacy mieli sie stamtad wyniesc i na owczesne czasy to byly jedyne znane metody. Wszedzie. Wiekszosc dzieki PRLowi zostawilo chalupy stzecha okladane na nowoczesne mieszkania w blokach. Widac po Wroclawiu i okolocznych miasteczkach. Ludzie tam zwykle wewnatrz prosi, łasi na powierzchownosc, no generalnie, nie mam dobrego zdania. Wielokrotnie (niestety), rozmawialem w PKSie z Warszawy czyli ok 2 godziny potem caly nastepny dzien musialem odpoczac po tym udawaniu. Eldorado startupow, modernizacji :)) z ktorego co niedziela pelne PKSy jezdza po 5 godzin do Warszawy :) To jest do miliona osob - tych polskich ziomkowstw wschodnicb, a w perspektywie jest sojusz z 45 milionowym narodem, co czyniloby z nas unie wieksza od Niemiec... Takze ja tych wsochodniakow chetnie zrzuce jakobalast historii. Agresywne prostaki zazwyczaj.

Polskie pany z chłopskich domów wypominają Wołyń 13.03.2022 20:08
WybuChł i jeszcze kilka tam literówek. Przepraszam. Stosunki na wisiach gdzie dominowali Polacy, tutaj w centrum, są dziś coraz częściej ocenianie jako niewolnictwo, to co dopiero tam gdzie wyjeżdżała nadwyżka demograficzna polskojęzycznego chłopstwa bez ziemi, bez żadnych kwalifikacji, która z dnia na dzień zyskiwała we własnym mniemaniu status „szanownych obywateli” bo pozowlono im kolonizować latyfundia magnackie gdzie własność jednej rodziny magnackiej – wynikająca przecież z niczego innego jak tylko z podboju – sięgała po horyzont. Majątki magnackie były wielkości dzisiejszych polskich województw. Jak je nabyli? Nikt tam nie żył wcześniej? Uuuuu nie pytaj. To polskie dziedzitwo. Śmierdzące dziedzictwo. 90% ludności ukraińskiej wokół polskich miast, które wyrosyły w większości z dawnych warowni, czyli po prostu koszar najeźdzcy. W najkorzystniejszych komunikacyjnie lokalizacjach zaczął rozwiajać się handel utyranymi przez ukraińskich niewolników na rzecz „polskich panów” plonami rolnymi z bardzo dobrych jakościowo ziem. Kto się zajmował obrotem, tym bardziej jesli przyjeżdżał już z jakimś kapitałem i doświadczeniem, w jednym pokoleniu dorabiał się kapitalu umożliwiajacego budowanie nieruchomości. I to zwykle nie byli „inwestorzy” mówiący po polsku, co widać po pogromie w Lwowie z 22 a 24 listopada ...1918 roku. Zonk? Być może. Ale fakty są jakie są. Ukrainiec był tam punktem w spisie inwentarza polskiego „gospodarza”, którego rodzina zanim przyjechała „zarzadzać” na wschód zajmowała się a to posługą, otwieraniem zamykaniem bramy, a to obrządkiem świń u swojego pana. Bez ziemi, więc przy drobnej różnicy zdań wypad na włóczęgę, albo po prostu śmierć podczas najbliżsej zimy. Ale zwykle na strzeleniu batem przez twarz się kończyło, a dożywotni ślad był memento dla otoczenia. Kultura polskich „gospodarzy” na wschodzie? A głównie związana z katolicyzmem, z jak najmocniejszym akcentowaniem odmienności od „prawosławnej swołoczy” która „coś wyje i świczki pali” , a na codzień której nie chce się „pracować”. Na wegetacje – zimą gdzieś tam przy zwierzętach którymi miała się zajmować, latem to i nawet pod gołym niebem. Zwyczajna eksploatacja ludzi, bez uwzględniania podstawowych potrzeb. Drobna infekcja skutkowała najczęściej śmiercą mimo już istniejących i dostepnych w najbliższym miasteczku leków. Felczera brało się na choroby własnych dzieci, nie do „ukraińskiego b...” „Bebech rośnie”? Tyrka w polu do dnia porodu. Potem do rowu. Jedno, dwojkę co najwyżej możesz by służyli gdy te zemrzesz przed 40stką. Nie za dużo. No I piosnki w polskich chałupach w długie zimowe wieczory legitymizujące obecność wśród dziczy o ludzkich rysach. Piosnki legitymizujace „misję cywilizacyjną”, piosnki przy tkaniu prześcierdeł czy wyplataniu koszyków. Teraz echa polskiej kultury wschodniej dziś. Niedawno jednen z tomaszowskich repatriantów, w ramach plebejskiego PRu bo widać, że szykuje się już na wybory, snuł opowieść o swojej rodzinie przed wojną własnie tam na wsi w Ukrainie mieszkającej. Opowiadał dramtayczne dzieje babci które bez weryfikacji wydają się naciągane, no ale założmy, że tak było. Jednak przy opowieści niechcący wymsknęło mu się, że babcia urodziła jego ojca mając ...17 lat. I to nie wiadomo czy to pierwsze dziecko, no ale założmy że pierwsze... 17latka rodzi... No to były takie domy polskiej kultury wyższej na wschodzie. A to już był XX wiek... Tutaj w centrum, np. moja wiejska babka miała 25 lat gdy urodziła pierwsze dziecko... w tym samym przecież czasie. Nie ma znaczenia? Pewnie, że nie ma! Nie uczyć się, płodzić jak najwcześniej „rasę panów”, coraz bardziej nieefektywną gospodarkę wiejską rekompensować zniewoleniem kogoś, bo polskie życie jest ważniejsze od innego. Pffffff. To absurd i nikt na dłuższą metę nie będzie się na to zgadzał. Nie opłaca się? To nie ma świadczenie pracy dziadu. To jest kultura starsza od moskiewskiej. A nawet w dużo mniejszych narodach – jak Ormianie pamięta się o tym, nawet na emigracji. Mówiąc kolokwialnie mają swoją dumę. Nikt nie będzie tego wypierał ze świadomości tylko ze względu na przewagę militarną OBCEGO narodu czy kapitału najeźdźców. Dobrowolnie – w mieszanych małżeństwach – często dochodzi do asymilacji, ale nie, że przyjeźdża jakiś wunasty cap z Polszy, twierdząc, że un bedzie tera tu panował, a ty bez szmerania masz wstawać o czwartej, tyrać na jego rodzinę do zmierzchu, śpiąc po oborach i dozywając w porywach 40stki. Na drzewo! Polskie, ruskie, wszelaki dziady! Czystki etniczne zawsze są brutalne, bo organizowane są ad hoc, z tym co tam pod reką było. Napięca narastały od lat. Od Polaków w którymś tam pokoleniu osiadłych trudno też oczkiewać, że porzucą z dnia na dzień „dorobek” utyrany przez niewolników, no ale formalnie własny, swój. Całego życia swojej babuni i dziadziunia swojego. Bo ukraińskiej służbie nie podoba się ich dominacja. Ale była to ich rewolucja narodowa, przeciwko mniejszości etnicznej kojarzonej negatywnie od pokoleń. Najczęściej z uzasadnionych powodów. I nie ma się co spodziewać, że UPA będzie tam zacierana w oficjalnej wersji historii bo była dla nich tym czym dla nas Armia Krajowa. Polacy byli jednym z dwóch okupantów, a Wehrmacht był dla nich wyzwolicielem. Chwilowym, ale wtedy nie było wiadomo na jak długo. Podobnie jak dla nas imperialista Napoleon Bonaparte, który polskim rękami wyżynał całe wsie, i to w odległych od ziem polskich krajach, z zerową polską emigracja. Po prostu byliśmy franuskimi pachołkami bo wydawało się, że na naszych ziemiach ta sama armia wyzwoli nas od Pusaków i Moskali. Oni u siebie wiązali podobne nadzieje po wejściu Niemców.

Adam Leszczyński „Ludowa Historia Polski” 15.03.2022 17:13
Dodam jeszcze tylko do tego tematu, że jest już w sieci udostępniona „Ludowa Historia Polski” Adama Leszczyńskiego (to jest historyk i socjolog z PANu, ale to co ważne to z chłopstwa czego nie ukrywa – co mi prywatnie się podoba). Niestety „Ludowa Historia” nie jest w PDFie, a w epub czy jak to tam się nazywa, więc trzeba sobie dograć czytnik na komputer. Nie wiem czy jest na Windows, ale pewnie tak np. Calibre. Nota prawna: To jest tylko informacja o obserwacji w internecie. Nie zachęcam do ściągania.

Ajdejano 14.03.2022 19:00
W takim razie, może lepiej byłoby, gdybyś napisali podanie do potomków hitlera, aby nas przyjęli w swoje ramiona - co?! To, dopiera byłaby unia - co? Bo przecież oni są bogatsi od nas i przy nich byśmy się dorobili - co ?! Bezmózgich nie sieją. Sami się rodzą.

Ppp 15.03.2022 15:17
No i byly prostaczku (obnazajacy poziom zarzadzania miastem na przelomie wiekow), rozmowy przed 1939, na temat wspolpracy polsko-niemieckiej. I to z zupelnie innej pozycji - Polska byla biednym, ale niepodleglym panstwem. Ukrainy nie bylo, bo zostala zajeta po krotkiej wojnie w sojuszu z Pilsudskim), zajeta przez ZSRR. Gdy potem weszli Niemcy dla nich byl to wyzwoliciej. Panstwo z ktorym nie graniczyli, nie mieli konfliktow etnicznych, ktory walczyl z ich okupantami.

, 25.03.2022 04:53
Nie interesuje mnie Wolyn przede wszystkim dlatego, ze skoro Ruscy nie fatyguja sie przez 10 lat ws oddania wraku, strzelaja (drogimi), rakietami w srodek pustego lasu tylko by zbeszczescic groby polskich oficerow w Charkowie, to na pewno beda wyplacac rekompensaty za utracone mienie. Oczywiscie, ze bylo to zle, ale nic sie zrobic w widocznej perspektywie nie da. Niemcy z UE tysiac zlotych wyplacili za kilka lat przymusowej pracy. Moja tomaszowska babka pierwsza miesiaczke dostala w jadac pod Wieden w bydlecym wagonie. Szwaby siagali sobie sluzbe ze wschodu nawet do parkow rozrywki... I tak to wszystko skoczylo szczesliwe, bo przezyla, no ale ta miesiaczka jest w pamieci naszej rodziny. Bo opowiadala Ojcu, choc niechetnie przy awanturach zdaje sie tylko, kto wie co tam jeszcze bylo. No i tak, nie bylo moja intencja drwienie z czyjejs tragadii, bo to byla tragedia, nawet jesli nikt nie zginal, to wygnanie jest rowniez tragedia, te domostwa powstawaly zwykle przez kilka pokolen, byly dorobkiem calego zycia, jechalo sie w nieprzewidywalna przyszlosc, donikad, po strasznej wojnie, no ale temat dzis nam teraz szkodzi. Bedziemy sie szarpac z tymi uchodzcami za krzywdy sprzed 3 pokolen. To nie jest rozmowa u dolu, bez dyskusji wsrod elit. Do nas stosunek w Izraelu jest w wiekszosci niegatywy, co jes politycznie wykorzystywane. No ale nie jetesmy ich sasiadem, Syria, teraz Iran tego nie moga skutecznie rozgrywac. Syrii prawie nie ma, no ale jeszcze 10 lat temu to bylo sprawne panstwo. Badania nad bronia nuklearna mieli na tyle zaawansowane, ze Izrael ich bombardowal. No to byly grubsze sprawy, zadni beduini. W latach 60tych Izrael mial kreta na szczeblu ministerialnym Syrii. Damaszek powiesil go potem publicznie gdy wykryli. Zyd urodzony w Egipcie. Od malego ideowy syjonista.Uznaje sie to za jedna z najwiekszych porazek Mossadu. Wracajac, Ukraina (jesli ocaleje), powie, ze to byl ZSRR i by sie do Moskwy zgloszac po rekompensaty, bo ich nie bylo, byli przez chwile, ale koniec koncow nie oni a Ruscy zabrali. Oni mordowali, ale zalegalizowal ZSRR. No tak bedzie. Zobaczycie. Jedyne co mozemy ugrac, ale to juz po wojnie, to upamietnienia. Od tego zawsze sie zaczyna. Sikorski to probwal robic z Ruskimi w 2012. Te slynne zdjecia z palenia papierosow na balkonie z Lawrowem. No ale ten caly najwazniejszy pop - Cyryl, przeciez chyba byl u nas, pierwszy raz. Rozwazali widocznie na Kremlu ocieplenie stosunkow. Nie pyklo. Bo to sa sprzeczne interesy. My do dzis jestesmy dla Rosji przeszkoda w relacjach z Europa. Francuzom pozwalaja na badana w miejscach bitew napoleonskich... mimo sankcji po 2014, Francuzi przeprowadzili ekshumacje waznego generala napoleonskiego ktory zginal pod ...Smolenskiem. Corka rzecznika Kremla Pieskowa jest zaangazowana w fundacyjke od tego. Ma ciekawy Instagram polecam! Nie pamietam imiena, a juz leze. Przepraszam. To jest latwe do odszukania. Google: "corka Pieskowa rzecznika Kremla" Studiowala historie w Paryzu. Zle to pisac teraz, ale fajna, madra dziewczyna przed 30tka. Calkiem pozytywnie w sensie ubolewajaco, wypowiadala sie na Instagramie o zlikwidowanym przez Putina Memoriale - ten fundacji, ktora badala tez nasz Katyn. Dzisiaj Wolyn jest woda na mlyn propagandy rosyjskiej, no i po prostu temat trzeba odlozyc. Nie chcialem nikogo urazic, przepraszam. To sa ludzkie cierpienia, ale jest tez racja stanu.

wicki 11.03.2022 16:08
populista i megaloman lepszy niż lokalny napoleon

TM 11.03.2022 13:59
To tylko pokazuje jak cyniczne jest to towarzysto z tej całej skompromitowanej PO,pokazało to równiej głosowanie koalicji w parlamencie europejskim przeciwko Polsce i Polakom.Oni po prostu niech nic nie mówią bo cokolwiek powiedzą to tylko robią z siebie pośmiewisko.

Tm 11.03.2022 15:55
Skoro ktoś doje paluszek w dół tzn że tych anty Polaków jest więcej.Strach pomyśleć jakby to ruscy do nas weszli wszyscy ci z elitki by sprzedawali Polaków jak szmalcownicy.

Do Tm 12.03.2022 17:24
A kto powiedział że ty jesteś Polakiem? Ty rozumujesz tak inni widzą to inaczej i przestań szukać konfrontacji

? 11.03.2022 13:54
Wiadomo w końcu co Kucharski skończył? Bo wstęga na Facebooku z globalnych korporacji i wysokich stanowisk jakie ponoć w nich sprawował, wygląda łyso przy braku choćby dwóch słów na temat wykształcenia wyższego. We wstędze jest nawet informacja na temat uprawnień sędziego lekkoatletycznego, nie ma na temet magisterium czy chociać licencjatu...

Max 11.03.2022 12:51
Wystarczy zaprosić 10 właścicieli lokalnych biur nieruchomości i dogadać się z właścicielami na wynajem gwarantowany przez miasto. Ale urzędnicze mózgi nigdy na to nie wpadną, lepiej remontować pustostany. Nawet osiedle kontenerowe np na borkach byloby tańsze

„z głową” 12.03.2022 14:29
I jednocześne dziesięć zgłoszeń o możliwości popełnienia przestępstwa. Nie łudźmy się. W miasteczku nie ma żadnej większej powierzchni biurowej do obsługi której byłyby potrzebna lokalna firemka od nieruchomości. Drobniznę zbierają matoły i matolice zajmujący się tym z doskoku, przez: a) brak wykształcenia, które doceniłby ktokolwiek poza własną rodziną. Wcześniej mieli nadzieje, że zawód będzie zamknięty i uzyskanie papieru zaweży rynek. A tu zonk! b) brak możliwości i chęci wyjechania z grajdołu w celu zdobycia takiego. Dzieci – od wczesnych lat o podobnej mentalności – jeszcze przed pierwszą etatową praca, czasem nawet bez jakichkolwiek studiów. c) wyniki wyborów, które wypłuły tatusia, mamunię, teścia i teściową etc. z lokalnych urzędów. Jest więc kanciapa w kamienicy po babci (czyli przejęta po wojnie przez dziadzia, wykorzystającego inną tragedię), a w niej „office” w postaci pokoiku bez kibla otwarty przez dwie godziny w ciagu dnia i to też nie zawsze. Gdy dzwonisz do matłoła po dwunastej w ciagu dnia, rozlazły, mrukliwy głos. Byyy, łeeee, yhhhh. Proces takiego minikorpo polega na zainkasowaniu 100 złotych, potem wypełnieniu kilku pól na (ogólnodostepnym) portalu ogłoszeniowym i ewentualnie wydrukowanie szmaty PCV (dodatkowe 600 złotych do łapy najlepiej, bo jak z papirem to 1000), która potem latami wisi zasyfiona na walącym się płocie bo jednoosobowej firemce nie chce się nawet przyjść by ją zabrać. Nagły napływ ludzi bez niczego, niezorietowanych, a w przypadku tych starszych to i bez podstawowych umiejętności do przejrzenia internetu. Jeśli po 50tce z jakiegoś ukraińskiego miasteczka wielkości Tomaszowa to i bez internetu w telefonie. Dziady z polskiej prowincji będą ich teraz okradać z tych wdowich groszy, które z pomocy humanitarnej dostaną. Jest to na maksa nieetyczne, ale i rujnuje wizerunek Polaków, a zależeć nam powoinno by jak najwięcej z nich zostało. W mniejszych polskich miastach lądują najsłabsi, młodsi Ukraincy wybierają aglomeracje bo i jest więcej pracy i więcej profesjonalnych usług zamiast prostackiego zdzierania najczęściej za coś co jest darmowe i do załatwienia na własną rękę.

Zabrakło tylko dziarskich chłopców Zabrakło tylko dziarskich chłopców Historia lubi się powtarzać, zataczać koła i często śmieje nam się prosto w twarz. Czasem wesoło a czasem ze złośliwą przekorą. Takie refleksje mam po tym jak wylądowałem ostatnio na ławie oskarżonych w piotrkowskim Sądzie. Trudno nie odczuć rechotu losu, kiedy po jednej stronie sali siedzę ja, syn działacza Solidarności z lat 80-tych, wciąż pamiętający ubeckie rewizje w swoim domu, a po drugiej typ, który widnieje na liście donosicieli służby bezpieczeństwa PRL oraz wyszkolony w komunistycznym reżimie prokurator. Zabawne jest też to, że to oni znowu oskarżali. Wyrok (prawomocny), jaki zapadł okazał się korzystny dla mnie, a uzasadnienie stanowiło pochwałę profesjonalnie przygotowanego i napisanego artykułu. W dodatku ten w pierwszej instancji zapadł w Dniu Wolności Prasy, co ma dla mnie znaczenie symboliczne. Nie tej sprawie jednak poświęcę swój dzisiejszy felieton, ale temu, że w czasach, kiedy usuwa się ostatnie pomniki sławiące komunistyczną dyktaturę, bolszewicka mentalność nadal znajduje się w głowach wielu ludzi, szkolonych i wychowanych w duchu partyjnej indoktrynacji. Te osoby wciąż zachowują się, jak reprezentanci reżimowej władzy, aroganccy, pewnie siebie i wulgarni niczym witkiewiczowski Prokurator Scurvy, który jak zapewne pamiętacie lubił otaczać się Dziarskimi Chłopcami. Siedząc na sali Sądowej czekałem więc aż krzyknie: "hej dziarscy chłopcy do mnie" i zostanę zamknięty w sali przymusowego bezrobocia.
Wystawa malarstwa Magdaleny Dziejmy Wystawa malarstwa Magdaleny Dziejmy Magdalena Dziejma malarstwa i rysunku uczyła się między innymi w Miejskim Centrum Kultury (wówczas OK Tkacz) pod kierunkiem artysty plastyka Mirosława Bernackiego. − Dużo pracowała, ponieważ swoją przyszłość wiązała ze szkołą artystyczną. Dała się poznać jako aktywna, koleżeńska i twórcza osoba. Uczestniczyła w konkursach, warsztatach i wystawach organizowanych przez pracownię. Brała też udział w plenerach malarskich organizowanych przez ośrodek w Inowłodzu, Liciążnej, Lanckoronie. W pracowni Tkacza przygotowywała się do egzaminów wstępnych na uczelnię artystyczną, z pozytywnym skutkiem – wspomina M. Bernacki, kurator wystawy. Pani Magda w 2013 roku ukończyła Akademię Sztuk Pięknych w Łodzi na wydziale Projektowanie Graficzne. Później zajęła się malowaniem portretów na zamówienie, natomiast od połowy 2020 roku zaczęła malować autorskie obrazy. Portrety artystki znajdują się w wielu kolekcjach prywatnych w Polsce oraz poza granicami kraju między innymi w Anglii i Niemczech.Malarkę interesują nieoczywiste rozwiązania kolorystyczne, emanujące spokojem, z nutą swoistej tajemnicy. Motywy przedstawiane na płótnach w sposób poetycki pozostawiają element niedopowiedzenia. Wystawy:– 07.2008 – wystawa zbiorowa „Plener malarski Inowłódz”, OK Tkacz, Tomaszów Mazowiecki– 07.2022 – wystawa zbiorowa „Prezentacje 3/2022”, Galeria Sztuki Marchand, Białystok– 05.2022 – wystawa zbiorowa „Prezentacje 2/22”, Galeria Sztuki Marchand, Białystok– 04.2022 – wystawa indywidualna „Tajemnica spojrzenia”, Miejski Ośrodek Animacji Kultury, Wasilków– 01.2022 – wystawa zbiorowa „Prezentacje 1/2022”, Galeria Sztuki Marchand, Białystok– 07.2021 – wystawa zbiorowa „Prezentacje”, Galeria Sztuki Marchand, Białystok– 03.2021 – wystawa zbiorowa „Kobieta”, Galeria Sztuki Marchand, Białystok– 12.2020 – wystawa zbiorowa „Kobieca strona sztuki”, Defabryka, Warszawa Miejsce wydarzenia: Miejskie Centrum Kultury Tkacz, Tomaszów Mazowiecki, ul. Niebrowska 50.Wstęp wolny.Data rozpoczęcia wydarzenia: 23.09.2022
Soundedit ’22 – Łódź Power Soundedit ’22 – Łódź Power Soundedit ’22 – Łódź Power!Festiwal Soundedit od lat konsekwentnie wspiera łódzkich twórców. Podczas 14. edycji organizatorzy dedykują zespołom wywodzącym się z Łodzi cały dzień. W czwartek (3 listopada) w Klubie Wytwórnia zagrają: Cool Kids Of Death, Mona Polaski, Salvezza, L.Stadt i Psychocukier. Wszystkie te grupy są łódzkie, wszystkie mają swój pomysł na rock’n’roll. Każda z nich to dowód na to, że Łódź (ma) PowerListopadowa edycja Międzynarodowego Festiwalu Producentów Muzycznych Soundedit ogłasza czwartkowy zestaw wykonawców. Hasło przewodnie tego dnia mówi samo za siebie: Łódź Power! - Zawsze uważałem, że skoro Soundedit jest łódzkim festiwalem, to jego wręcz obowiązkiem jest współpracować z łódzkimi artystami. Stąd pomysł na Soundedit Spotlight, dlatego zapraszaliśmy zespoły z Łodzi. Tym razem rodzima reprezentacja ma dla siebie cały festiwalowy dzień. Grupy z miasta czterech kultur są czasem bardziej znane w Polsce niż w naszym mieście. Pora to zmienić. Łódź Power! To jest właśnie to, co poczujecie w czwartek na Soundedit – mówi Maciej Werk, dyrektor Festiwalu.Cool Kids Of Death – w świecie przestylizowanych, nadprodukowanych i przesadzonych produktów muzycznych są rzadkością. Ich styl jest dość charakterystyczny, ale jeśli potrzebne są porównania, to dobrą wskazówką byłyby takie jak: The Strokes, Magazine, Joy Division i Bloc Party. Występy na żywo CKOD niosą ze sobą energię i entuzjazm rzadko spotykany u zespołów, które grają tak intensywnie. Przez osiem lat byli w ciągłej trasie koncertowej, dając ponad 400 koncertów w Polsce i Europie. Kiedy zadebiutowali od razu stali się: „buntowniczym głosem polskich dwudziestoparolatków”. W 2011 r. zespół zawiesił działalność. W 2022 r. powrócili. Ich brzmienie pozostaje surowe, brudne i bezkompromisowe.Mona Polaski – zespół założony w 2018 r. w Łodzi przez chłopaków, którzy muzykę pokochali na zabój. Poszukują dreszczy, jakie wywołują piosenki oraz interesują się zagadnieniem przenoszenia się w czasie za pomocą dźwięku. Grają współczesną muzykę rozrywkową, w której słychać echa nowej fali, post punka i polskiej alternatywy lat 80/90. Debiutancka płyta „Folklor”, wydana w marcu 2019 roku, została świetnie przyjęta przez dziennikarzy muzycznych oraz odbiorców na koncertach i festiwalach. Obecnie zespół kończy pracę nad swoim drugim albumem.Salvezza – zespół muzyczny założony przez łódzkich muzyków: Witolda Munnicha, czyli Vito Vittorio (wokalistę zespołu X) oraz Grzegorza Fajngolda (znanego z zespołów: 19 wiosen, Demolka, Już Nie Żyjesz i Procesor Plus). Na płycie występują pod pseudonimami Zipolli i Donatelli. Pomysł założenia Salvezza zaistniał dzięki powstaniu Wieczorków Barokowych w łódzkim klubie DOM. Przedstawianie publiczności kompozytorów i muzyki barokowej nie ukontentowało muzycznych podróżników. Ich droga prowadzi dalej – postanowili stworzyć własną muzykę. Tak powstała Salvezza. Zipolli napisał libretto i ułożył melodię wokalu, Donatelli skomponował muzykę, nagrał partię klawesynowe oraz organowe i zrobił orkiestrację oraz aranżacje utworów. Piosenki powstawały spontanicznie. Patos mieszał się z szarością życia i wspaniałością istnienia. L.Stadt – w roku 2020, w samym środku pandemii, z inicjatywy łódzkiego Centrum Dialogu, powstał wyjątkowy projekt „Ptaki Smutku" – koncert upamiętniający 76. rocznicę likwidacji Getta Litzmannstadt, złożony z oryginalnej muzyki zespołu L.Stadt do tekstów Jeszajahu Szpigla. Mimo wyjątkowych warunków udało się stworzyć niezwykłe i metafizyczne wydarzenie. J. Szpigiel urodził się 14 stycznia 1906 roku w Łodzi. Mieszkał na Bałutach, gdzie spędził także najbardziej tragiczny okres swojego życia w utworzonym w 1940 roku getcie. „Ptaki smutku...” są próbą przywrócenia pamięci o wyjątkowym pisarzu z Łodzi. Wybór literacki obejmuje utwory, które narodziły się w czasach Zagłady, wiersze i fragmenty poetyckiej prozy oraz dwie kultowe piosenki do muzyki Dawida Bajgelmana, w tym niezapomniana kołysanka „Zmruż oczęta”. Refleksyjno-filozoficznym dopełnieniem jest kilka wierszy napisanych już w latach późniejszych, kiedy artysta żył i tworzył w Izraelu. Autorem warstwy muzycznej widowiska jest łódzki muzyk i kompozytor, twórca formacji L.Stadt – Łukasz Lach. Psychocukier – polski zespół rockowy założony w Łodzi w połowie lat 90. Nazwa zespołu pochodzi z filmu Brooklyn Boogie. Zespół założył Robert „Sasza” Tomaszewski w sierpniu 1996 r. W 2001 roku dołączyli do niego basista Piotr Połoz i perkusista Marcin Awierianow, zawiązując występujący do dzisiaj skład. Zespół na długo przed wydaniem debiutanckiego albumu zdobył sporą, najpierw lokalną, a potem ogólnopolską popularność w środowiskach związanych z muzyką. Głównie za sprawą transowych, psychodelicznych występów. Wydali pięć albumów, zagrali setki koncertów, wywołali kilka skandali. Psychocukier to również dobre, nieco psychodeliczne teksty: „Ich muzyka niepojęta, W ich głowach gra, A świat wybrzusza się, By potem płaskim się stać” – to fragment z utworu „Częściowa awaria podstacji”.W roku 2022 Międzynarodowy Festiwal Producentów Muzycznych Soundedit odbędzie się w dniach 3-5 listopada w Łodzi. Cool Kids Of Death, Mona Polaski, Salvezza, L.Stadt oraz Psychocukier wystąpią w czwartek, 3 listopada o godz. 18:00. Bilety na koncerty w cenie 99 zł, które odbędą się w Klubie Wytwórnia (ul. Łąkowa 29) są dostępne w kasie Klubu oraz na stronach bilety24.pl, biletomat.pl, ticketmaster.pl i going.pl. I Am The Sound! – jestem brzmieniem. Jestem dźwiękiem. Jestem muzyką. Zapraszamy na 14. edycję Soundedit, zapraszamy do Łodzi! Łódź Power! Zdjęcia: materiały prasowe organizatora  Data rozpoczęcia wydarzenia: 03.11.2022
Soundedit ’22 Soundedit ’22 Soundedit ’22 – punkowo i bezkompromisowoMiędzynarodowy Festiwal Producentów Muzycznych Soundedit tym razem odbędzie się w listopadzie. Pierwsze festiwalowe ogłoszenie to zestaw zespołów, dla których zwrot „muzyczny kompromis” znaczy tyle co nic. 4 listopada (piątek) w Klubie Wytwórnia pojawi się Dezerter. Obok polskiej grupy wystąpią anarchiści z Wielkiej Brytanii: Bad Breeding, Interrobang?!, Test Department. Do nich dołączą krajowi postpunkowcy: Hańba! i Zespół Sztylety.Festiwal Soundedit ma już czternaście lat. Przez wszystkie dotychczasowe edycje impreza cechowała się innowacyjnością, kreatywnością, wysokim poziomem występujących artystów oraz szkoleniami motywującymi do doskonalenia lub podjęcia pracy w branży muzycznej. W tym roku organizatorzy przygotowali, jak zwykle moc atrakcji. Pierwszą z nich jest dzień, w którym dominację na scenie Wytwórni przejmie punk rock pod wszelkimi jego postaciami.Dezerter to prawdziwe sumienie polskiego punka. Ich teksty zawsze są zaangażowane społecznie, celnie komentują aktualną sytuację w kraju i na świecie, a muzyka w swej prostocie trafia do każdego, kto sięgnie po ich płyty lub przyjdzie na koncert.Hańba! już z nazwy jest zbuntowana – Zbuntowana Orkiestra Podwórkowa ‘Hańba!’. W utworach sięgają do historii, by uwypuklić powtarzalność naszych dziejów. Teksty zespołu to wiersze poetów znanych i mniej znanych. Muzycznie – można powiedzieć – że to połączenie folku i punka. Jest to jednak uproszczenie. Kto chce się przekonać, jak brzmi Hańba! na żywo, powinien przyjść do Wytwórni 4 listopada.Dla Zespołu Sztylety najważniejsza jest wolność. Oznacza to brak muzycznych ograniczeń oraz pełną swobodę wypowiedzi. To właśnie dlatego w ich muzyce przeplatają się wpływy post-hardcore’u, indie, noise rocka, a w bardziej radykalnych momentach nawet black metalu. Formacja znana jest bowiem z niezwykle dynamicznych koncertów. Tu nie będzie miejsca na siedzenie w wygodnych fotelach, trzeba będzie ruszać pod scenę.Do polskiej ekipy o zabarwieniu anarchistycznym dołączą Brytyjczycy. Grupa Bad Breeding pochodzi z podlondyńskiego Stevenage. W ich muzyce mieszają się tradycje starej szkoły anarcho-punka i hardcore z mniej klasycznymi elementami noise. Guardian napisał o nich, że są „najlepszym punkowym zespołem w Wielkiej Brytanii”.Test Department zapewne doskonale znają fani zespołu Einstürzende Neubauten. Test Dept. to grupa pochodząca z Londynu i była jednym z najważniejszych i najbardziej wpływowych zespołów muzyki wczesnego industrialu. Ich podejście nacechowane było wykorzystaniem „znalezionego” materiału, zrekonstruowanego tak, aby lepiej służył ich celom. Robienia „więcej” za pomocą „mniej”. Test Dept. używa jako źródła dźwięku niekonwencjonalnych instrumentów, takich jak złom czy maszyny przemysłowe. Grupa jest znana z wydarzeń realizowanych z rozmachem w nietypowych lokalizacjach.Zespół Chumbawamba w swoim czasie sporo namieszał na rynku muzycznym. Interrobang?! tworzą Dunstan Bruce i Harry Hamer z Chumbawamby oraz Stephen Griffin z Regular Fries. Grupa powstała w 2012 roku z wizją i chęcią stworzenia czegoś, co przemówi do pokolenia, które dorastało w cieniu punka. Interrobang?! pragnął przypomnieć nadzieje i marzenia, jakimi przepełniony był ten bunt. Artyści chcieli również dociec: jak teraz pokolenie postpunkowe wyraża swój gniew? Interrobang?! stworzył własny styl, nazwany agit-punk-funkstorm. Jest kanciasty, napięty, skupiony, pulsujący i intensywny. Jest również zwięzły i zawsze na temat.W roku 2022 Międzynarodowy Festiwal Producentów Muzycznych Soundedit odbędzie się w dniach 3-5 listopada w Łodzi. Dezerter, Bad Breeding, Interrobang?!, Test Department, Hańba! oraz Zespół Sztylety wystąpią w piątek, 4 listopada o godz. 19:00. Bilety na koncerty w cenie 99 zł, które odbędą się w Klubie Wytwórnia (ul. Łąkowa 29) są dostępne w kasie Klubu oraz na stronach bilety24.pl, ticketmaster.pl i going.pl.I Am The Sound! – jestem brzmieniem. Jestem dźwiękiem. Jestem muzyką. Zapraszamy na 14. edycję Soundedit, zapraszamy do Łodzi!DezerterPowstały w roku 1981 zespół początkowo nazywał się prowokacyjnie SS-20. To nazwa radzieckich rakiet balistycznych, które były elementem odstraszającym podczas zimnej wojny. Dziś grupa również nie pozostaje obojętna wobec wojny toczącej się na Ukrainie.Już jako Dezerter (1983 r.) zespół nagrał singiel „Ku przyszłości”. W 1985 r. ukazały się dwie kompilacje z piosenkami Dezertera: „Fala” i „Jak punk to punk”. Rok 1987 przyniósł wydanie w USA przez Maximum Rock'n'Roll pierwszej długogrającej płyty Dezertera „Underground Out Of Poland” oraz pierwszej (ocenzurowanej) płyty w kraju – „Kolaboracja”. Rok 1989 to kolejny album – „Kolaboracja II”. W 1990 r. ukazała się (wydana w Polsce i we Francji) płyta „Wszyscy przeciwko wszystkim”. Wydawnictwu towarzyszyła dwumiesięczna trasa po Europie Zachodniej oraz Japonii. Następne lata działalności Dezertera przyniosły ważne płyty dla polskiej sceny niezależnej, m.in.: „Blasfemię” (1992 r.), „Ile procent duszy?” (1994 r.), „Mam kły mam pazury” (1996 r.), „Ziemia jest płaska” (1997 r.). W XXI wieku ukazały się trzy studyjne albumy: „Nielegalny zabójca czasu” (2004 r.); „Prawo do bycia idiotą” (2010 r.), który został doceniony nie tylko przez słuchaczy, ale wyjątkowo również przez branżę muzyczną, czego wyrazem była nagroda Fryderyk 2010; oraz „Większy zjada mniejszego” (2014 r.). W 2016 r., po trzydziestu trzech latach od premiery, został wznowiony singiel „Ku przyszłości”.Zespół aktywnie koncertuje nie tylko w kraju, również w wielu krajach Europy: Czechach, Niemczech, Wielkiej Brytanii, Finlandii oraz w Stanach Zjednoczonych. Piosenki Dezertera znalazły się na wielu składankach oraz trafiły na ścieżki dźwiękowe kilku filmów, m.in.: „Wałęsa. Człowiek z nadziei” w reż. Andrzeja Wajdy oraz „Dom zły” w reż. Wojciecha Smarzowskiego. Aktualny skład Dezertera to: Robert Matera (w zespole od 1981 r.) – gitara, śpiew; Krzysiek Grabowski (w zespole od 1981 r.)  – perkusja, teksty oraz Jacek Chrzanowski (w zespole od 2000 r.) – bas. Hańba!Zbuntowana Orkiestra Podwórkowa 'Hańba!' to fikcyjna muzyczna opowieść, której bohaterowie piętnują zło otaczającego ich świata końca lat 30. Dominowały wtedy: nienawiść, nierówności społeczne, militaryzm, szowinizm, antysemityzm. Wspierają ich w tym poeci (zarówno dobrze znani – Tuwim, Broniewski, jak i mniej – Szenwald, Szlengel, Ginczanka, Wittlin) oraz podwórkowe instrumentarium. Na ostatnim albumie zespół zawędrował w rejony alternatywnej historii Ziemowita Szczerka, w której zwycięska Rzeczpospolita została hegemonem Europy Środkowej. Powojenna rzeczywistość jest jednak całkiem inna niż wspaniałe imperialne wizje marszałka Śmigłego-Rydza.W 2018 roku zespół został uhonorowany Paszportem Polityki w uznaniu za: „muzyczno-literacko polityczną rekonstrukcję, która daje efekt zaskakujący: twórczo odświeża formułę folku i punka, a przy tym celnie opisuje dzisiejsze polskie konflikty i zagrożenia”. Hańba! jest również laureatem nagrody im. Grzegorza Ciechowskiego (2017 r.) oraz nagrody im. Czesława Niemena (Nowa Tradycja 2014 r.). Hańba! koncertowała w: USA, Australii, Hiszpanii, Czechach i Słowacji (Czechosłowacji), Niemczech, Danii i Holandii oraz – naturalnie – mniej lub bardziej znanych zakątkach Rzeczypospolitej.Hańba! gra w składzie: Andrzej Zamenhof – bandżo, basbandżo, śpiew, Tadeusz Król – akordeon, klarnet, saksofon tenorowy, Antoni Skwarło – bęben, akordeon, Ignacy Woland – tuba, sakshorn, śpiew. Zespół SztyletyZespół powstał w 2018 roku w Trójmieście. W 2019 r. Zespół Sztylety wydał dobrze przyjętą demówkę, więc naturalną koleją rzeczy w 2020 r. ukazał się debiutancki album: „Zostaw po sobie dobre wrażenie”, a w 2021 r. do tego zestawu artyści dołożyli split album „BSNT // Odczuwaj Lekki Dyskomfort” wydany wspólnie z zespołem Żurawie.Zespół Sztylety stawia przede wszystkim na swobodę i brak gatunkowych ograniczeń. To właśnie dlatego w ich muzyce przeplatają się wpływy post-hardcore’u, indie, noise rocka, a w bardziej radykalnych momentach nawet black metalu. Wygląda to dobrze w materiale PR, a robi jeszcze większe wrażenie w konfrontacji na żywo.Formacja znana jest bowiem z niezwykle dynamicznych koncertów, podczas których liczy się energia, a nie, jak twierdzi zespół: „anemicy stojący w bezruchu i spoglądający na swoje buty”. Bad BreedingGrupa Bad Breeding pochodzi z podlondyńskiego Stevenage. Współpracuje lub współpracowała z kilkoma niezależnymi wytwórniami: La Vida Es un Mus, One Little Independent w Europe i Iron Lung w USA, co samo w sobie jest już gwarancją jakości ich muzyki. Mieszają się w niej tradycje starej szkoły anarcho-punka i hardcore z mniej klasycznymi elementami noise. Guardian napisał o nich, że są „najlepszym punkowym zespołem w Wielkiej Brytanii” i w tym przypadku trzeba prasie wierzyć.Wydali trzy albumy długogrające: „Bad Breeding” (2016 r.), „Divide” (2017 r.), „Exiled” (2019 r.) oraz kilka singli i EP-ek. Ich muzyka powinna spodobać się fanom grup: Conflict, Killing Joke, Discharge i  Extreme Noise Terror. Test DepartmentCzasem określany jako Test Dept., to grupa pochodząca z Londynu, która była jednym z najważniejszych i najbardziej wpływowych zespołów muzyki wczesnego industrialu. Ich podejście nacechowane było wykorzystaniem „znalezionego” materiału, zrekonstruowanego tak, aby lepiej służył ich celom. Robienia „więcej” za pomocą „mniej”.Grupa powstała na londyńskim przedmieściu New Cross w 1981 r. Filarami zespołu byli: Graham Cunnington, Paul Jamrozy, Jonathan Toby Burdon, Paul Hines i Angus Farquhar. Inni członkowie, którzy grali z grupą w różnych okresach, to: Alistair Adams, Neil Starr, John Eacott, Andy Cowton, Tony Cudlip, David Coulter, Liz Ranken, Gus Ferguson, Martin King, Simon Hyde, Russell MacDonald i Katie Jane Garside.Zespół podpisał kontrakt z Some Bizzare Records, wytwórnią połączoną z takimi grupami jak Depeche Mode, Soft Cell, The, Cabaret Voltaire, PTV, Foetus i Swans. Ich muzyka obejmuje szeroką gamę wpływów i stylów, w tym współpracę z South Wales Striking Miners Choir na rzecz wsparcia strajku górników w 1984 r. Test Dept. wyróżnia się skomplikowaną i potężnie brzmiącą warstwą perkusyjną. Ich występy na żywo to prawdziwy wulkan rozszalałej energii. Podobnie jak niemiecki zespół Einstürzende Neubauten, z którą są czasem porównywani, Test Dept. używa jako źródła dźwięku niekonwencjonalnych instrumentów, takich jak złom czy maszyny przemysłowe. Grupa jest znana z wydarzeń realizowanych z rozmachem w nietypowych lokalizacjach, takich jak: zajezdnia Bishopsbrige Maintenance na stacji Paddington, Arch 69 i Titan Arch w pobliżu stacji Waterloo, stacja Cannon Street, zamek Stirling i nieczynne zakłady kolejowe St. Rollox w Glasgow.Zespół rozpadł się w 1997 r., jego byli członkowie działali na rzecz sztuki i kultury. Grupa powróciła w 2014 r., by zaangażować się w obecny kulturowy i polityczny klimat. Aktualny skład to: Zel Kaute, David Altweger, Charles Poulet, na dużych imprezach dołączają dodatkowi wykonawcy: Ashley Davies, Rob Lewis, Alex Nym i Franziska Anna Faust. W 2019 r. wydali nowy album pt.: „Disturbance”, płyta ukazała się nakładem One Little Independent Records. Interrobang?!Interrobang?! to Dunstan Bruce i Harry Hamer z anarchopopowej trupy kabaretowej Chumbawamba oraz Stephen Griffin – były gitarzysta londyńskiej rock/elektronicznej grupy Regular Fries. Zespół powstał w 2012 roku z wizją i chęcią stworzenia czegoś, co przemówi do pokolenia, które dorastało w cieniu punka. Interrobang?! pragnął przypomnieć nadzieje i marzenia, jakimi przepełniony był ten bunt. Artyści chcieli również dociec: jak teraz pokolenie postpunkowe wyraża swój gniew? Muzycy odrzucili ideę ckliwej nostalgii. Nie chcą żyć przeszłością, nie chcą oglądania się za siebie. To, co ich interesuje to pójście naprzód, ciągły ruch do przodu.Interrobang?! stworzył własny styl, nazwany agit-punk-funkstorm. Jest kanciasty, napięty, skupiony, pulsujący i intensywny. Jest również zwięzły i zawsze na temat. Artyści dążą do obnażenia dusz słuchaczy, a pomóc ma w tym muzyka, która ma potrząsnąć, wstrząsnąć starzeniem się kości i ma też wysłać odbiorcę do beztroskiej zabawy na parkiecie. Ta muzyka to szalony, przekręcony, dziwaczny, mocny pop, który brzęczy niczym lodówka.W tekstach Interrobang?! inspiruje się przełomem, jaki osiąga każdy człowiek w wieku 50 lat. Nie chodzi tylko o frazes: „kryzys wieku średniego”, ale o coś głębszego, o coś brutalnie szczerego. Zdjęcia: materiały prasowe organizatoraData rozpoczęcia wydarzenia: 04.11.2022 19:00 – Data zakończenia wydarzenia: 04.11.2022 23:00
Soundedit ’22 – Film, alternatywa, elektronika Soundedit ’22 – Film, alternatywa, elektronika Listopadowa edycja Międzynarodowego Festiwalu Producentów Muzycznych Soundedit ogłasza sobotni zestaw wykonawców. Wystąpią: Barry Adamson, Crime & The City Solution oraz Leftfield! Taki zestaw artystów gwarantuje niezwykły wieczór, pełen filmowych, alternatywnych i elektronicznych dźwięków.Od pierwszej edycji Soundedit (2009 r.) sobota była najważniejszym festiwalowym dniem. W soboty odbywały się najważniejsze koncerty, występowały największe gwiazdy Soundedit. W sobotę ma miejsce uroczysta Gala, podczas której wręczane są statuetki „Człowieka ze Złotym Uchem”. Tradycja to poważna sprawa, więc i w tym roku sobota (5 listopada) będzie punktem kulminacyjnym Festiwalu.Crime & The City Solution – zespół, a może raczej kolektyw muzyków, którzy pochodzą z Australii, Wielkiej Brytanii i Niemiec. Krytycy określają ich propozycje muzyczne jako alternatywne i postpunkowe. Sami muzycy, jeśli już muszą, przyznają się do inspiracji The Doors i The Birthday Party, którego członkowie grali w zespole Simona Bonneya (to z jego inicjatywy powstał Crime & The City Solution). Zespół, działający od 1977 r. przeszedł wiele wzlotów, upadków, zakrętów, zmian składu i zawieszenia działalności. Po wznowieniu aktywności, grupa nagrywa i koncertuje. Podczas sobotniego występu nie powinno zabraknąć przekrojowego repertuaru, który przypadnie do gustu fanom Nicka Cave'a.Barry Adamson – prasa branżowa, od „Rolling Stone” począwszy, a na „Record Collector” skończywszy, pisze o nim i jego twórczości w samych superlatywach. On sam skupia się na pracy w studiu i komponowaniu. Trudno zliczyć jego branżowe sukcesy, zespoły z którymi występował oraz projekty, w których wziął udział. Karierą solową rozpoczął po trzyletniej współpracy z Nick Cave & The Bad Seeds. Oprócz własnych albumów pracuje również przy muzyce filmowej. Reżyserzy z nim współpracujący twierdzą, że: „intrygująco potrafi opowiedzieć historię za pomocą muzyki”. Kompozycje Adamsona można usłyszeć w tak znanych i cenionych filmach jak: „The Last of England”, „Lost Highway”, „Natural Born Killers”, czy „The Beach”. Artysta wystąpi podczas Festiwalu oraz odbierze statuetkę „Człowieka ze Złotym Uchem” przyznaną w uznaniu za „pionierskie dokonania w dziedzinie produkcji muzycznej”.Leftfield – Scott Kirkland, muzyk szanowanego The Crystal Method, stwierdził, że Leftfield to: „najlepsza grupa grająca muzykę elektroniczną, kropka”. Leftfield to duet założony przez muzyków i producentów: Paula Daleya i Neila Barnesa. Uważa się ich za pionierów takich gatunków muzycznych jak: intelligent dance music oraz progressive house. Leftfield wniósł wiele innowacji do muzyki elektronicznej, m.in. jako jeden z pierwszych połączył house z dubem i reggae, jak również występował na żywo z wokalistami, czego wcześniej podczas elektronicznych występów nie praktykowano. Leftfield miewał również problemy z prawem – ich koncerty były zbyt głośne. W grudniu br. ukaże się nowa płyta, pt.: „This Is What We Do”. Na Soundedit, jeszcze przed oficjalną premierą, będzie można wysłuchać nowego materiału. Po sierpniowym sukcesie powrotu Parady Wolności, do Łodzi przybywa kolejna legenda muzyki tanecznej!W roku 2022 Międzynarodowy Festiwal Producentów Muzycznych Soundedit odbędzie się w dniach 3-5 listopada w Łodzi. Barry Adamson, Crime & The City Solution oraz Leftfield wystąpią w sobotę, 5 listopada o godz. 19. Bilety na koncerty w cenie 149 zł, które odbędą się w Klubie Wytwórnia (ul. Łąkowa 29) są dostępne w kasie Klubu oraz na stronach bilety24.pl, biletomat.pl, ticketmaster.pl i going.pl.I Am The Sound! – jestem brzmieniem. Jestem dźwiękiem. Jestem muzyką. Zapraszamy na 14. edycję Soundedit, zapraszamy do Łodzi! Zdjęcia: materiały prasowe organizatoraData rozpoczęcia wydarzenia: 05.11.2022
Reklama
ReklamaSklep Medyczny Tomaszów Maz.
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: OpiniaTreść komentarza: Chyba od dawna wiadomo, że i owszem na staż się każdy może dostac do starostwa ale zatrudniają tylko rodziny radnych albo kogoś kto zna samwgo staroste. Myślę, że to żadna tajemnica:)Data dodania komentarza: 27.09.2022, 13:44Źródło komentarza: Pycha kroczy przed upadkiemAutor komentarza: DarekTreść komentarza: A może? przyjrzeć by się dewastacji budynku po byłej Drukarni na Farbiarskiej. Obecnie zerwane na całości jest pokrycie dachu, od roku woda zalewa wszystko, drewniane stropy runęły aż do parteru. Komu zależy na pozbawieniu Tomaszowa pamiątek historycznych po przemysłowym prężnym mieście. Przypomnę jedynie że ten zakład funkcjonował jeszcze 6 lat temu i wszystko było w dobrym stanie.Data dodania komentarza: 27.09.2022, 13:28Źródło komentarza: Umiera kolejny tomaszowski zabytekAutor komentarza: KiTreść komentarza: Czy przypadkiem nieudzielenie informacji publicznej nie jest niezgodne z prawem?Data dodania komentarza: 27.09.2022, 13:12Źródło komentarza: Pycha kroczy przed upadkiemAutor komentarza: TomaszówTreść komentarza: Opozycjionisci może rondo z literą Z przecież wasz guru TUSK tak wspaniale się dogadywał z Putinem.Tego już nie da się wymazać:)zamiast protestów przeciwko Antosiowi rozliczycie Donalda:)?Data dodania komentarza: 27.09.2022, 13:06Źródło komentarza: Do jutra zbierane podpisy. Chcecie ronda im WOŚP?Autor komentarza: AntolinTreść komentarza: Proszę się przyjrzeć gminie Ujazd i jego włodarza,który otacza się samymi fachowcami a wiadomo ,że ci fachowcy są najlepsi z Opoczna.Na oczyszczalnie kasy nie ma (jest za droga)ale na świetlicę wiejskie i inne pierdoły kasa jest.Zycze wójtowi kolejnej kadencji (miasta Ujazd)i niech se radzi z zadłużeniem gminy i mam nadzieję że znajdą się odważni ktorzy go rozliczą!Data dodania komentarza: 27.09.2022, 12:37Źródło komentarza: Pycha kroczy przed upadkiemAutor komentarza: JanekTreść komentarza: a po do Luboszew... wystarczy na Szerokiej czy na Dzieci Polskich się przyczaić i budżet będzie uratowanyData dodania komentarza: 27.09.2022, 12:26Źródło komentarza: W pierwszych dniach po zaostrzeniu prawa drogowego policja notuje spadek przekroczeń prędkości
Reklamaeko zywnosc
Wystawa malarstwa Magdaleny Dziejmy Magdalena Dziejma malarstwa i rysunku uczyła się między innymi w Miejskim Centrum Kultury (wówczas OK Tkacz) pod kierunkiem artysty plastyka Mirosława Bernackiego. − Dużo pracowała, ponieważ swoją przyszłość wiązała ze szkołą artystyczną. Dała się poznać jako aktywna, koleżeńska i twórcza osoba. Uczestniczyła w konkursach, warsztatach i wystawach organizowanych przez pracownię. Brała też udział w plenerach malarskich organizowanych przez ośrodek w Inowłodzu, Liciążnej, Lanckoronie. W pracowni Tkacza przygotowywała się do egzaminów wstępnych na uczelnię artystyczną, z pozytywnym skutkiem – wspomina M. Bernacki, kurator wystawy. Pani Magda w 2013 roku ukończyła Akademię Sztuk Pięknych w Łodzi na wydziale Projektowanie Graficzne. Później zajęła się malowaniem portretów na zamówienie, natomiast od połowy 2020 roku zaczęła malować autorskie obrazy. Portrety artystki znajdują się w wielu kolekcjach prywatnych w Polsce oraz poza granicami kraju między innymi w Anglii i Niemczech.Malarkę interesują nieoczywiste rozwiązania kolorystyczne, emanujące spokojem, z nutą swoistej tajemnicy. Motywy przedstawiane na płótnach w sposób poetycki pozostawiają element niedopowiedzenia. Wystawy:– 07.2008 – wystawa zbiorowa „Plener malarski Inowłódz”, OK Tkacz, Tomaszów Mazowiecki– 07.2022 – wystawa zbiorowa „Prezentacje 3/2022”, Galeria Sztuki Marchand, Białystok– 05.2022 – wystawa zbiorowa „Prezentacje 2/22”, Galeria Sztuki Marchand, Białystok– 04.2022 – wystawa indywidualna „Tajemnica spojrzenia”, Miejski Ośrodek Animacji Kultury, Wasilków– 01.2022 – wystawa zbiorowa „Prezentacje 1/2022”, Galeria Sztuki Marchand, Białystok– 07.2021 – wystawa zbiorowa „Prezentacje”, Galeria Sztuki Marchand, Białystok– 03.2021 – wystawa zbiorowa „Kobieta”, Galeria Sztuki Marchand, Białystok– 12.2020 – wystawa zbiorowa „Kobieca strona sztuki”, Defabryka, Warszawa Miejsce wydarzenia: Miejskie Centrum Kultury Tkacz, Tomaszów Mazowiecki, ul. Niebrowska 50.Wstęp wolny.Data rozpoczęcia wydarzenia: 23.09.2022 Wystawa malarstwa Magdaleny Dziejmy
Soundedit ’22 – Łódź Power Soundedit ’22 – Łódź Power!Festiwal Soundedit od lat konsekwentnie wspiera łódzkich twórców. Podczas 14. edycji organizatorzy dedykują zespołom wywodzącym się z Łodzi cały dzień. W czwartek (3 listopada) w Klubie Wytwórnia zagrają: Cool Kids Of Death, Mona Polaski, Salvezza, L.Stadt i Psychocukier. Wszystkie te grupy są łódzkie, wszystkie mają swój pomysł na rock’n’roll. Każda z nich to dowód na to, że Łódź (ma) PowerListopadowa edycja Międzynarodowego Festiwalu Producentów Muzycznych Soundedit ogłasza czwartkowy zestaw wykonawców. Hasło przewodnie tego dnia mówi samo za siebie: Łódź Power! - Zawsze uważałem, że skoro Soundedit jest łódzkim festiwalem, to jego wręcz obowiązkiem jest współpracować z łódzkimi artystami. Stąd pomysł na Soundedit Spotlight, dlatego zapraszaliśmy zespoły z Łodzi. Tym razem rodzima reprezentacja ma dla siebie cały festiwalowy dzień. Grupy z miasta czterech kultur są czasem bardziej znane w Polsce niż w naszym mieście. Pora to zmienić. Łódź Power! To jest właśnie to, co poczujecie w czwartek na Soundedit – mówi Maciej Werk, dyrektor Festiwalu.Cool Kids Of Death – w świecie przestylizowanych, nadprodukowanych i przesadzonych produktów muzycznych są rzadkością. Ich styl jest dość charakterystyczny, ale jeśli potrzebne są porównania, to dobrą wskazówką byłyby takie jak: The Strokes, Magazine, Joy Division i Bloc Party. Występy na żywo CKOD niosą ze sobą energię i entuzjazm rzadko spotykany u zespołów, które grają tak intensywnie. Przez osiem lat byli w ciągłej trasie koncertowej, dając ponad 400 koncertów w Polsce i Europie. Kiedy zadebiutowali od razu stali się: „buntowniczym głosem polskich dwudziestoparolatków”. W 2011 r. zespół zawiesił działalność. W 2022 r. powrócili. Ich brzmienie pozostaje surowe, brudne i bezkompromisowe.Mona Polaski – zespół założony w 2018 r. w Łodzi przez chłopaków, którzy muzykę pokochali na zabój. Poszukują dreszczy, jakie wywołują piosenki oraz interesują się zagadnieniem przenoszenia się w czasie za pomocą dźwięku. Grają współczesną muzykę rozrywkową, w której słychać echa nowej fali, post punka i polskiej alternatywy lat 80/90. Debiutancka płyta „Folklor”, wydana w marcu 2019 roku, została świetnie przyjęta przez dziennikarzy muzycznych oraz odbiorców na koncertach i festiwalach. Obecnie zespół kończy pracę nad swoim drugim albumem.Salvezza – zespół muzyczny założony przez łódzkich muzyków: Witolda Munnicha, czyli Vito Vittorio (wokalistę zespołu X) oraz Grzegorza Fajngolda (znanego z zespołów: 19 wiosen, Demolka, Już Nie Żyjesz i Procesor Plus). Na płycie występują pod pseudonimami Zipolli i Donatelli. Pomysł założenia Salvezza zaistniał dzięki powstaniu Wieczorków Barokowych w łódzkim klubie DOM. Przedstawianie publiczności kompozytorów i muzyki barokowej nie ukontentowało muzycznych podróżników. Ich droga prowadzi dalej – postanowili stworzyć własną muzykę. Tak powstała Salvezza. Zipolli napisał libretto i ułożył melodię wokalu, Donatelli skomponował muzykę, nagrał partię klawesynowe oraz organowe i zrobił orkiestrację oraz aranżacje utworów. Piosenki powstawały spontanicznie. Patos mieszał się z szarością życia i wspaniałością istnienia. L.Stadt – w roku 2020, w samym środku pandemii, z inicjatywy łódzkiego Centrum Dialogu, powstał wyjątkowy projekt „Ptaki Smutku" – koncert upamiętniający 76. rocznicę likwidacji Getta Litzmannstadt, złożony z oryginalnej muzyki zespołu L.Stadt do tekstów Jeszajahu Szpigla. Mimo wyjątkowych warunków udało się stworzyć niezwykłe i metafizyczne wydarzenie. J. Szpigiel urodził się 14 stycznia 1906 roku w Łodzi. Mieszkał na Bałutach, gdzie spędził także najbardziej tragiczny okres swojego życia w utworzonym w 1940 roku getcie. „Ptaki smutku...” są próbą przywrócenia pamięci o wyjątkowym pisarzu z Łodzi. Wybór literacki obejmuje utwory, które narodziły się w czasach Zagłady, wiersze i fragmenty poetyckiej prozy oraz dwie kultowe piosenki do muzyki Dawida Bajgelmana, w tym niezapomniana kołysanka „Zmruż oczęta”. Refleksyjno-filozoficznym dopełnieniem jest kilka wierszy napisanych już w latach późniejszych, kiedy artysta żył i tworzył w Izraelu. Autorem warstwy muzycznej widowiska jest łódzki muzyk i kompozytor, twórca formacji L.Stadt – Łukasz Lach. Psychocukier – polski zespół rockowy założony w Łodzi w połowie lat 90. Nazwa zespołu pochodzi z filmu Brooklyn Boogie. Zespół założył Robert „Sasza” Tomaszewski w sierpniu 1996 r. W 2001 roku dołączyli do niego basista Piotr Połoz i perkusista Marcin Awierianow, zawiązując występujący do dzisiaj skład. Zespół na długo przed wydaniem debiutanckiego albumu zdobył sporą, najpierw lokalną, a potem ogólnopolską popularność w środowiskach związanych z muzyką. Głównie za sprawą transowych, psychodelicznych występów. Wydali pięć albumów, zagrali setki koncertów, wywołali kilka skandali. Psychocukier to również dobre, nieco psychodeliczne teksty: „Ich muzyka niepojęta, W ich głowach gra, A świat wybrzusza się, By potem płaskim się stać” – to fragment z utworu „Częściowa awaria podstacji”.W roku 2022 Międzynarodowy Festiwal Producentów Muzycznych Soundedit odbędzie się w dniach 3-5 listopada w Łodzi. Cool Kids Of Death, Mona Polaski, Salvezza, L.Stadt oraz Psychocukier wystąpią w czwartek, 3 listopada o godz. 18:00. Bilety na koncerty w cenie 99 zł, które odbędą się w Klubie Wytwórnia (ul. Łąkowa 29) są dostępne w kasie Klubu oraz na stronach bilety24.pl, biletomat.pl, ticketmaster.pl i going.pl. I Am The Sound! – jestem brzmieniem. Jestem dźwiękiem. Jestem muzyką. Zapraszamy na 14. edycję Soundedit, zapraszamy do Łodzi! Łódź Power! Zdjęcia: materiały prasowe organizatora  Data rozpoczęcia wydarzenia: 03.11.2022 Soundedit ’22 – Łódź Power
Soundedit ’22 Soundedit ’22 – punkowo i bezkompromisowoMiędzynarodowy Festiwal Producentów Muzycznych Soundedit tym razem odbędzie się w listopadzie. Pierwsze festiwalowe ogłoszenie to zestaw zespołów, dla których zwrot „muzyczny kompromis” znaczy tyle co nic. 4 listopada (piątek) w Klubie Wytwórnia pojawi się Dezerter. Obok polskiej grupy wystąpią anarchiści z Wielkiej Brytanii: Bad Breeding, Interrobang?!, Test Department. Do nich dołączą krajowi postpunkowcy: Hańba! i Zespół Sztylety.Festiwal Soundedit ma już czternaście lat. Przez wszystkie dotychczasowe edycje impreza cechowała się innowacyjnością, kreatywnością, wysokim poziomem występujących artystów oraz szkoleniami motywującymi do doskonalenia lub podjęcia pracy w branży muzycznej. W tym roku organizatorzy przygotowali, jak zwykle moc atrakcji. Pierwszą z nich jest dzień, w którym dominację na scenie Wytwórni przejmie punk rock pod wszelkimi jego postaciami.Dezerter to prawdziwe sumienie polskiego punka. Ich teksty zawsze są zaangażowane społecznie, celnie komentują aktualną sytuację w kraju i na świecie, a muzyka w swej prostocie trafia do każdego, kto sięgnie po ich płyty lub przyjdzie na koncert.Hańba! już z nazwy jest zbuntowana – Zbuntowana Orkiestra Podwórkowa ‘Hańba!’. W utworach sięgają do historii, by uwypuklić powtarzalność naszych dziejów. Teksty zespołu to wiersze poetów znanych i mniej znanych. Muzycznie – można powiedzieć – że to połączenie folku i punka. Jest to jednak uproszczenie. Kto chce się przekonać, jak brzmi Hańba! na żywo, powinien przyjść do Wytwórni 4 listopada.Dla Zespołu Sztylety najważniejsza jest wolność. Oznacza to brak muzycznych ograniczeń oraz pełną swobodę wypowiedzi. To właśnie dlatego w ich muzyce przeplatają się wpływy post-hardcore’u, indie, noise rocka, a w bardziej radykalnych momentach nawet black metalu. Formacja znana jest bowiem z niezwykle dynamicznych koncertów. Tu nie będzie miejsca na siedzenie w wygodnych fotelach, trzeba będzie ruszać pod scenę.Do polskiej ekipy o zabarwieniu anarchistycznym dołączą Brytyjczycy. Grupa Bad Breeding pochodzi z podlondyńskiego Stevenage. W ich muzyce mieszają się tradycje starej szkoły anarcho-punka i hardcore z mniej klasycznymi elementami noise. Guardian napisał o nich, że są „najlepszym punkowym zespołem w Wielkiej Brytanii”.Test Department zapewne doskonale znają fani zespołu Einstürzende Neubauten. Test Dept. to grupa pochodząca z Londynu i była jednym z najważniejszych i najbardziej wpływowych zespołów muzyki wczesnego industrialu. Ich podejście nacechowane było wykorzystaniem „znalezionego” materiału, zrekonstruowanego tak, aby lepiej służył ich celom. Robienia „więcej” za pomocą „mniej”. Test Dept. używa jako źródła dźwięku niekonwencjonalnych instrumentów, takich jak złom czy maszyny przemysłowe. Grupa jest znana z wydarzeń realizowanych z rozmachem w nietypowych lokalizacjach.Zespół Chumbawamba w swoim czasie sporo namieszał na rynku muzycznym. Interrobang?! tworzą Dunstan Bruce i Harry Hamer z Chumbawamby oraz Stephen Griffin z Regular Fries. Grupa powstała w 2012 roku z wizją i chęcią stworzenia czegoś, co przemówi do pokolenia, które dorastało w cieniu punka. Interrobang?! pragnął przypomnieć nadzieje i marzenia, jakimi przepełniony był ten bunt. Artyści chcieli również dociec: jak teraz pokolenie postpunkowe wyraża swój gniew? Interrobang?! stworzył własny styl, nazwany agit-punk-funkstorm. Jest kanciasty, napięty, skupiony, pulsujący i intensywny. Jest również zwięzły i zawsze na temat.W roku 2022 Międzynarodowy Festiwal Producentów Muzycznych Soundedit odbędzie się w dniach 3-5 listopada w Łodzi. Dezerter, Bad Breeding, Interrobang?!, Test Department, Hańba! oraz Zespół Sztylety wystąpią w piątek, 4 listopada o godz. 19:00. Bilety na koncerty w cenie 99 zł, które odbędą się w Klubie Wytwórnia (ul. Łąkowa 29) są dostępne w kasie Klubu oraz na stronach bilety24.pl, ticketmaster.pl i going.pl.I Am The Sound! – jestem brzmieniem. Jestem dźwiękiem. Jestem muzyką. Zapraszamy na 14. edycję Soundedit, zapraszamy do Łodzi!DezerterPowstały w roku 1981 zespół początkowo nazywał się prowokacyjnie SS-20. To nazwa radzieckich rakiet balistycznych, które były elementem odstraszającym podczas zimnej wojny. Dziś grupa również nie pozostaje obojętna wobec wojny toczącej się na Ukrainie.Już jako Dezerter (1983 r.) zespół nagrał singiel „Ku przyszłości”. W 1985 r. ukazały się dwie kompilacje z piosenkami Dezertera: „Fala” i „Jak punk to punk”. Rok 1987 przyniósł wydanie w USA przez Maximum Rock'n'Roll pierwszej długogrającej płyty Dezertera „Underground Out Of Poland” oraz pierwszej (ocenzurowanej) płyty w kraju – „Kolaboracja”. Rok 1989 to kolejny album – „Kolaboracja II”. W 1990 r. ukazała się (wydana w Polsce i we Francji) płyta „Wszyscy przeciwko wszystkim”. Wydawnictwu towarzyszyła dwumiesięczna trasa po Europie Zachodniej oraz Japonii. Następne lata działalności Dezertera przyniosły ważne płyty dla polskiej sceny niezależnej, m.in.: „Blasfemię” (1992 r.), „Ile procent duszy?” (1994 r.), „Mam kły mam pazury” (1996 r.), „Ziemia jest płaska” (1997 r.). W XXI wieku ukazały się trzy studyjne albumy: „Nielegalny zabójca czasu” (2004 r.); „Prawo do bycia idiotą” (2010 r.), który został doceniony nie tylko przez słuchaczy, ale wyjątkowo również przez branżę muzyczną, czego wyrazem była nagroda Fryderyk 2010; oraz „Większy zjada mniejszego” (2014 r.). W 2016 r., po trzydziestu trzech latach od premiery, został wznowiony singiel „Ku przyszłości”.Zespół aktywnie koncertuje nie tylko w kraju, również w wielu krajach Europy: Czechach, Niemczech, Wielkiej Brytanii, Finlandii oraz w Stanach Zjednoczonych. Piosenki Dezertera znalazły się na wielu składankach oraz trafiły na ścieżki dźwiękowe kilku filmów, m.in.: „Wałęsa. Człowiek z nadziei” w reż. Andrzeja Wajdy oraz „Dom zły” w reż. Wojciecha Smarzowskiego. Aktualny skład Dezertera to: Robert Matera (w zespole od 1981 r.) – gitara, śpiew; Krzysiek Grabowski (w zespole od 1981 r.)  – perkusja, teksty oraz Jacek Chrzanowski (w zespole od 2000 r.) – bas. Hańba!Zbuntowana Orkiestra Podwórkowa 'Hańba!' to fikcyjna muzyczna opowieść, której bohaterowie piętnują zło otaczającego ich świata końca lat 30. Dominowały wtedy: nienawiść, nierówności społeczne, militaryzm, szowinizm, antysemityzm. Wspierają ich w tym poeci (zarówno dobrze znani – Tuwim, Broniewski, jak i mniej – Szenwald, Szlengel, Ginczanka, Wittlin) oraz podwórkowe instrumentarium. Na ostatnim albumie zespół zawędrował w rejony alternatywnej historii Ziemowita Szczerka, w której zwycięska Rzeczpospolita została hegemonem Europy Środkowej. Powojenna rzeczywistość jest jednak całkiem inna niż wspaniałe imperialne wizje marszałka Śmigłego-Rydza.W 2018 roku zespół został uhonorowany Paszportem Polityki w uznaniu za: „muzyczno-literacko polityczną rekonstrukcję, która daje efekt zaskakujący: twórczo odświeża formułę folku i punka, a przy tym celnie opisuje dzisiejsze polskie konflikty i zagrożenia”. Hańba! jest również laureatem nagrody im. Grzegorza Ciechowskiego (2017 r.) oraz nagrody im. Czesława Niemena (Nowa Tradycja 2014 r.). Hańba! koncertowała w: USA, Australii, Hiszpanii, Czechach i Słowacji (Czechosłowacji), Niemczech, Danii i Holandii oraz – naturalnie – mniej lub bardziej znanych zakątkach Rzeczypospolitej.Hańba! gra w składzie: Andrzej Zamenhof – bandżo, basbandżo, śpiew, Tadeusz Król – akordeon, klarnet, saksofon tenorowy, Antoni Skwarło – bęben, akordeon, Ignacy Woland – tuba, sakshorn, śpiew. Zespół SztyletyZespół powstał w 2018 roku w Trójmieście. W 2019 r. Zespół Sztylety wydał dobrze przyjętą demówkę, więc naturalną koleją rzeczy w 2020 r. ukazał się debiutancki album: „Zostaw po sobie dobre wrażenie”, a w 2021 r. do tego zestawu artyści dołożyli split album „BSNT // Odczuwaj Lekki Dyskomfort” wydany wspólnie z zespołem Żurawie.Zespół Sztylety stawia przede wszystkim na swobodę i brak gatunkowych ograniczeń. To właśnie dlatego w ich muzyce przeplatają się wpływy post-hardcore’u, indie, noise rocka, a w bardziej radykalnych momentach nawet black metalu. Wygląda to dobrze w materiale PR, a robi jeszcze większe wrażenie w konfrontacji na żywo.Formacja znana jest bowiem z niezwykle dynamicznych koncertów, podczas których liczy się energia, a nie, jak twierdzi zespół: „anemicy stojący w bezruchu i spoglądający na swoje buty”. Bad BreedingGrupa Bad Breeding pochodzi z podlondyńskiego Stevenage. Współpracuje lub współpracowała z kilkoma niezależnymi wytwórniami: La Vida Es un Mus, One Little Independent w Europe i Iron Lung w USA, co samo w sobie jest już gwarancją jakości ich muzyki. Mieszają się w niej tradycje starej szkoły anarcho-punka i hardcore z mniej klasycznymi elementami noise. Guardian napisał o nich, że są „najlepszym punkowym zespołem w Wielkiej Brytanii” i w tym przypadku trzeba prasie wierzyć.Wydali trzy albumy długogrające: „Bad Breeding” (2016 r.), „Divide” (2017 r.), „Exiled” (2019 r.) oraz kilka singli i EP-ek. Ich muzyka powinna spodobać się fanom grup: Conflict, Killing Joke, Discharge i  Extreme Noise Terror. Test DepartmentCzasem określany jako Test Dept., to grupa pochodząca z Londynu, która była jednym z najważniejszych i najbardziej wpływowych zespołów muzyki wczesnego industrialu. Ich podejście nacechowane było wykorzystaniem „znalezionego” materiału, zrekonstruowanego tak, aby lepiej służył ich celom. Robienia „więcej” za pomocą „mniej”.Grupa powstała na londyńskim przedmieściu New Cross w 1981 r. Filarami zespołu byli: Graham Cunnington, Paul Jamrozy, Jonathan Toby Burdon, Paul Hines i Angus Farquhar. Inni członkowie, którzy grali z grupą w różnych okresach, to: Alistair Adams, Neil Starr, John Eacott, Andy Cowton, Tony Cudlip, David Coulter, Liz Ranken, Gus Ferguson, Martin King, Simon Hyde, Russell MacDonald i Katie Jane Garside.Zespół podpisał kontrakt z Some Bizzare Records, wytwórnią połączoną z takimi grupami jak Depeche Mode, Soft Cell, The, Cabaret Voltaire, PTV, Foetus i Swans. Ich muzyka obejmuje szeroką gamę wpływów i stylów, w tym współpracę z South Wales Striking Miners Choir na rzecz wsparcia strajku górników w 1984 r. Test Dept. wyróżnia się skomplikowaną i potężnie brzmiącą warstwą perkusyjną. Ich występy na żywo to prawdziwy wulkan rozszalałej energii. Podobnie jak niemiecki zespół Einstürzende Neubauten, z którą są czasem porównywani, Test Dept. używa jako źródła dźwięku niekonwencjonalnych instrumentów, takich jak złom czy maszyny przemysłowe. Grupa jest znana z wydarzeń realizowanych z rozmachem w nietypowych lokalizacjach, takich jak: zajezdnia Bishopsbrige Maintenance na stacji Paddington, Arch 69 i Titan Arch w pobliżu stacji Waterloo, stacja Cannon Street, zamek Stirling i nieczynne zakłady kolejowe St. Rollox w Glasgow.Zespół rozpadł się w 1997 r., jego byli członkowie działali na rzecz sztuki i kultury. Grupa powróciła w 2014 r., by zaangażować się w obecny kulturowy i polityczny klimat. Aktualny skład to: Zel Kaute, David Altweger, Charles Poulet, na dużych imprezach dołączają dodatkowi wykonawcy: Ashley Davies, Rob Lewis, Alex Nym i Franziska Anna Faust. W 2019 r. wydali nowy album pt.: „Disturbance”, płyta ukazała się nakładem One Little Independent Records. Interrobang?!Interrobang?! to Dunstan Bruce i Harry Hamer z anarchopopowej trupy kabaretowej Chumbawamba oraz Stephen Griffin – były gitarzysta londyńskiej rock/elektronicznej grupy Regular Fries. Zespół powstał w 2012 roku z wizją i chęcią stworzenia czegoś, co przemówi do pokolenia, które dorastało w cieniu punka. Interrobang?! pragnął przypomnieć nadzieje i marzenia, jakimi przepełniony był ten bunt. Artyści chcieli również dociec: jak teraz pokolenie postpunkowe wyraża swój gniew? Muzycy odrzucili ideę ckliwej nostalgii. Nie chcą żyć przeszłością, nie chcą oglądania się za siebie. To, co ich interesuje to pójście naprzód, ciągły ruch do przodu.Interrobang?! stworzył własny styl, nazwany agit-punk-funkstorm. Jest kanciasty, napięty, skupiony, pulsujący i intensywny. Jest również zwięzły i zawsze na temat. Artyści dążą do obnażenia dusz słuchaczy, a pomóc ma w tym muzyka, która ma potrząsnąć, wstrząsnąć starzeniem się kości i ma też wysłać odbiorcę do beztroskiej zabawy na parkiecie. Ta muzyka to szalony, przekręcony, dziwaczny, mocny pop, który brzęczy niczym lodówka.W tekstach Interrobang?! inspiruje się przełomem, jaki osiąga każdy człowiek w wieku 50 lat. Nie chodzi tylko o frazes: „kryzys wieku średniego”, ale o coś głębszego, o coś brutalnie szczerego. Zdjęcia: materiały prasowe organizatoraData rozpoczęcia wydarzenia: 04.11.2022 19:00 – Data zakończenia wydarzenia: 04.11.2022 23:00 Soundedit ’22
Reklama
Reklama
a