Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 10 sierpnia 2026 13:05
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Równi i równiejsi

Do końca listopada mają wzrosnąć wynagrodzenia ratowników medycznych. Wprowadzenie średniego wzrostu miesięcznego wynagrodzenia ratowników o 400 zł od lipca br. i o kolejne 400 zł od stycznia 2018 r. oraz uchwalenie tzw. małej noweli ustawy o PRM do końca listopada br. - to niektóre z ustaleń pomiędzy Ministerstwem Zdrowia a ratownikami. W Tomaszowie Mazowieckim podniesiono niedawno stawki części ratowników. Niestety nie wszystkim.

Wiceminister Marek Tombarkiewicz podpisał porozumienie z Komitetem Protestacyjnym Ratowników Medycznych oraz Sekcją Krajową Pogotowia Ratunkowego i Ratownictwa Medycznego NSZZ "Solidarność". Porozumienie zakłada wprowadzenie średniego wzrostu miesięcznego wynagrodzenia - wraz ze wszystkimi innymi składnikami i pochodnymi w przeliczeniu na etat albo równoważnik etatu - o 400 zł od 1 lipca 2017 r. oraz o kolejne 400 zł od 1 stycznia 2018 r. - dla ratownika medycznego, dyspozytora medycznego w pozaszpitalnym systemie Państwowe Ratownictwo Medyczne (czyli np. w zespołach ratownictwa medycznego), niezależnie od formy zatrudnienia oraz dla ratowników zatrudnionych w podmiotach udzielających świadczeń ze środków publicznych (czyli np. w szpitalnych oddziałach ratunkowych). Wprowadzone mają być też analogiczne podwyżki dla pielęgniarek i położnych w pozaszpitalnym systemie Państwowe Ratownictwo Medyczne, zatrudnionych u podwykonawców.

 

Minister ma też wystosować do wojewodów pismo wskazujące na konieczność podjęcia przez nich działań mających na celu zaangażowanie przez dysponentów ZRM dodatkowych środków własnych na podwyższenie wynagrodzeń dla ratowników medycznych i dyspozytorów medycznych niezależnie od podwyżek wynegocjowanych z resortem. Minister zdrowia zobowiązał się też w porozumieniu, że podejmie wszelkie działania, aby tzw. mała nowelizacja ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym została uchwalona przez Sejm do listopada 2017 r.

 

Protest ratowników trwał od 24 maja. Pierwszym etapem było oflagowanie budynków oraz oznaczenie logo akcji pojazdów i odzieży. Później przez tydzień ratownicy wszystkich pacjentów przewozili do szpitala, jadąc na sygnale. 30 czerwca zorganizowali protesty w wielu miastach Polski. Ratownicy oprócz podwyżek domagali się także m.in. upaństwowienia systemu Państwowego Ratownictwa Medycznego oraz przyspieszenia prac nad projektem tzw. dużej nowelizacji ustawy o PRM, która zakłada m.in. upaństwowienie systemu Państwowego Ratownictwa Medycznego. Z kolei tzw. mała nowelizacja ustawy o PRM dotyczy m.in. dyspozytorni medycznych, dyspozytorów medycznych oraz przejęcia przez ministra zdrowia zadania utrzymania Systemu Wspomagania Dowodzenia Państwowego Ratownictwa Medycznego od ministra właściwego do spraw administracji.

 

Ratownicy przekonują, że pomimo dużej odpowiedzialności są nisko opłacani, a ich podstawowe wynagrodzenie wynosi ok. 1,6-2,2 tys. zł netto. Narzekają też na przepracowanie, wskazują, że niektórzy z nich pracują nawet po 400 godzin miesięcznie. Dodatkowo większość z nich zatrudniana jest na kontraktach a nie w ramach umów o pracę. Z tych kontraktów muszą zabezpieczyć sobie odzież roboczą a także sfinansować obowiązkowe w ich przypadku szkolenia.

 

Szpitale i prowadzące je przeważnie samorządy w ten sposób oszczędzają. Zatrudnienie ratowników na etatach, to większe koszty i konieczność zwiększenia liczby pracowników. Trudno się dziwić, że ratownicy chcą pracować na etatach, oraz aby były one tak opłacane, żeby nie trzeba było dodatkowo pracować po 200, 300 godzin w miesiącu. Przywołują też przypadek swojego kolegi z Poznania. Ten trzydziestokilkulatek, w trakcie udzielania medycznych czynności ratunkowych doznał zatrzymania krążenia. Uważają, że był to skutek  przepracowania. Z tego co twierdzą pracownicy TCZ na naszym Szpitalnym Oddziale Ratunkowym nie ma ani jednego etatowego ratownika.

 

 

- Trzeba pamiętać, że ci ludzie ratują często nam życie. Tymczasem, aby utrzymać swoje rodziny pracują trzysta godzin w miesiącu, zatrudniają się w kilku miejscach równocześnie. Zdarza się, że z dyżuru w jednej placówce udają się do kolejnego miejsca zatrudnienia. Czy ktoś chciałby aby udzielał mu pomocy, ktoś, kto jest pod 12- czy 20 godzinnym dyżurze? To obłęd. Słyszałem od tomaszowskich ratowników, że niedawno większości z nich podniesiono wynagrodzenie do 19 zł brutto za godzinę. Do tej pory było to np. 16 złotych. Okazuje się jednak, że nie wszystkim. Kilku pozostawiono na dotychczasowych stawkach. Kilku, czyli dokładnie trzech. Czemu ktoś tak robi? Nie mam pojęcia. Chyba tylko po to, by wprowadzić złą atmosferę wśród personelu. Innego wytłumaczenia nie znajduję. Z tego co mi wiadomo, to ci pracownicy byli nawet u Starosty prosić o interwencję. Póki co bezskutecznie. To i tak bardzo niskie stawki. Nie ma więc o czym dyskutować, tylko należy je wyrównać - mówi przewodniczący Komisji Zdrowia Rodziny i Spraw Społecznych Rady Powiatu Tomaszowskiego, Mariusz Strzępek.

 

Ratowników medycznych zaczyna brakować. Ci, którzy w Tomaszowie pracują i z naszego miasta pochodzą grożą, że odejdą z pracy i poszukają zatrudnienia gdzie indziej. Narzekają, że wyższe stawki godzinowe otrzymują pracownicy świeżo przyjmowani do pracy niż ci, którzy z naszym szpitalem związani są od lat.

 

- Prezes powiedział nam, że wszyscy podwyżki nie mogą dostać, bo wszyscy by chcieli. To tak, jakby dać podwyżkę wszystkim pielęgniarkom poza trzema, czy czterema. Na SOR pracuje nas 14. Bierzemy sporo godzin, bo kolega w ubiegłym miesiącu przepracował 300. Wychodzi średnio 10 godzin dziennie razem s sobotami i niedzielami. System wygląda tak. Pracujemy 24 godziny, a następnie mamy 24 wolne. Wracamy do domów i też trzeba się wieloma sprawami zająć. Ja mam na przykład małe dziecko, które wymaga sporo uwagi - opowiadają ratownicy.

 

Argumentem za nie udzieleniem podwyżki dla trzech osób jest przede wszystkim to, że osoby te mają podpisane kontrakty do końca grudnia bieżącego roku. Ratownicy twierdzą, że według prezesa Krzysztofa Zarychty podwyżkę można dać tylko tym, którym kontrakty się kończą. Podkreślają jednak, że już im dwa razy stawki zmieniano w międzyczasie.

 

- Wynika z tego, że przez nasza trójkę szpitalowi może grozić bankructwo. Komuś, kto nie zna naszej pracy, może się wydawać, że my nic nie robimy. Zapomina się też, że od godziny 19 na tygodniu nie ma transportów. Transporty te i transporty w trakcie weekendu wykonują ratownicy. Nikt nam za to dodatkowo nie płaci. Zdarza się, że jest piątek wieczór i jest ciężki pacjent, którego trzeba zawieźć do Łodzi, zabierany jest ratownik ze Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. W ten sposób zdarza się, że na SOR-ze zostaje dwóch ratowników albo jeden - skarżą się ratownicy.

 

Mamy prosty rachunek matematyczny. Skoro ratownik pracuje w miesiącu 300 godzin, to oznacza, że wykonuje on pracę, którą wykonywać powinny dwie osoby. Jeśli zatrudnionych na kontraktach jest 14 osób, to same urlopy to zapotrzebowanie na kolejny etat. Oni sami twierdzą, że zdarza się, że w miesiącu jest problem z obsadzeniem ponad 600 godzin /4 etaty/.

 

Ratownicy to osoby narażone nie tylko na stres zawodowy. Zdarza się, że wysyłani są do pijanych i agresywnych "pacjentów". Są przypadki pobicia. W Sądzie obecnie są dwie albo trzy takie sprawy. Twierdzą, że szpital nie zapewnia im wsparcia prawnego.

 

- ­Jakiś czas temu kolegę zaatakował  jeden pan wysoko postawiony w gminie. Wtedy zamiast udzielić mu wsparcia zostałem poproszony został o polubowne załatwienie sprawy. To nie jest fair. W innych miastach jest inaczej  - mówi jeden z ratowników. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Grzmot 01.08.2017 17:02
Gdyby mądrzy ludzie kierowali tą placówka nigdy nie doszłoby do takiej sytuacji. Dlaczego nie ma dla ludzi umów o pracę? Jak może zadowalać dyrekcję pracownik, który przyjeżdża po dyżurze z innej placówki? Jeśli tak dyrekcja dba o pracowników, to za kilka lat może zostać bez personelu.

teżciekawski... 29.07.2017 17:40
To może już po podwyżkach po północy przy pustych ulicach nie będą używać sygnałów dźwiękowych na maksymalnych decybelach.

slawek 29.07.2017 10:41
DOBRA ZMIANA c.d. Zostaje ratownikom zapisać sie do jedynie słusznej partii i dostaną wtedy to co chcą, a nawet 500 więcej.

kolo 29.07.2017 09:37
no popłaczcie sobie jeszcze...czekacie na gotowce a sami co robicie dlaczego się nie zorganizujecie tylko czekacie aż za was ktoś załatwi najlepiej się nie wychylać co? kto wam każe pracować po 300 400 godzin godziliście się na takie warunki wiedząc, że przez was etatowi pracownicy będą wypychani z pracy a teraz jęczycie że mało? nie podoba się to zmienić zawód

... 28.07.2017 20:23
a na którym oddziale nie ma równych i równiejszych?

Ryyuugfd 29.07.2017 06:27
W pogotowiu hahahahahahahahahahahahaaaaaaa aaaahhhhhhhhaaaaaa

as 28.07.2017 16:38
Panie Redaktorze, po co Pan robi zamieszanie umieszczając zdjęcie karetki? Chodzi o pracowników SOR.

kkkkk 28.07.2017 13:32
W innych pogotowiach jest normalnie wszyscy mogą zarabiać jednakowo lub z niewielką różnicą tu jak zwykle za poprzedniej kierowniczki było podobnie obecnie nic nie idzie ku lepszemu,każdy chodzi zły atmosfera w pracy kiepska,ludzie zmieńcie to.

kolo 01.08.2017 14:48
dlaczego mówisz " ludzie zmieńcie to" a sam nic nie robisz???

pracownik 28.07.2017 13:14
Potwierdzam, zarobki powinny być jednakowe czyli pensja zasadnicza różnice wynikające z nabytego stażu, a nie jak w tym przypadku jeden ma stawkę 15zł a drugi 19zł(brutto) zawsze można zmienić aneksem 9do wiadomości decydentów bo może nie wiedzą że jest taka możliwość,w przypadku pracowników etatowych odpowiednio jeden 1540zł a inny 1930zł oczywiście brutto.Wszyscy wykonujemy tą samą pracę i wszyscy mamy prawo do jednakowego wynagrodzenia(prawo pracy)to do wiadomości kierowników i innych decydentów.Mnie osobiście bardzo to denerwuje Panie Mariuszu niech Pan pociągnie ten temat,bo myślę że chętnie dowiedziałyby się Państwowa inspekcja Pracy.Przecież jest to dyskryminacja.Proszę mi to wytłumaczyć jeżeli źle myślę. 9brutto

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł?

W pierwszym półroczu 2026 roku liczba ujawnionych kradzieży sklepowych spadła niemal o jedną piątą. Na pierwszy rzut oka to bardzo dobra wiadomość. Statystyka ma jednak konstrukcję dobrego kryminału: najważniejszy szczegół pojawia się dopiero w drugim akcie. Ubywa przede wszystkim drobnych wykroczeń, podczas gdy liczba poważniejszych czynów maleje znacznie wolniej. Problem nie tyle znika, ile zmienia swoją twarz. Data dodania artykułu: 10.08.2026 09:22
Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł?

10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale

Historia 10 sierpnia nie mówi jednym głosem. Raz trzaska ogniem nad Wawelem, innym razem szepcze z kart Jerzego Pilcha i Tadeusza Dołęgi-Mostowicza. Potrafi zabrzmieć fletem Iana Andersona, soulowym głosem Roberty Flack, ale też hukiem niemieckich pocisków nad powstańczą Warszawą. Data dodania artykułu: 10.08.2026 08:45
10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale

Kosmiczny gość minie Ziemię. Planetoida 2019 NY2 przeleci 2,5 mln km od nas

W nocy z niedzieli na poniedziałek w pobliżu Ziemi przemknie planetoida 2019 NY2. Obiekt może mieć około 150–330 metrów średnicy, a w chwili największego zbliżenia znajdzie się około 2,5 miliona kilometrów od naszej planety. Brzmi jak początek „Armageddonu”, ale tym razem Bruce Willis może spokojnie zostać w domu. Astronomowie podkreślają: nie ma zagrożenia zderzeniem. Data dodania artykułu: 09.08.2026 09:14
Kosmiczny gość minie Ziemię. Planetoida 2019 NY2 przeleci 2,5 mln km od nas

9 sierpnia. Od Jasnej Góry i Dmowskiego po Watergate, Whitney Houston i ostatni koncert Queen

9 sierpnia to jedna z tych dat, przy których historia nie pozwala się nudzić. Tego dnia na częstochowskim wzgórzu pojawili się paulini, urodził się Roman Dmowski, polscy czołgiści ruszyli do walk pod Studziankami, Richard Nixon opuszczał Biały Dom, a kilka dekad później Freddie Mercury po raz ostatni stanął przed publicznością jako koncertowy frontman Queen. Do tego Whitney Houston, Bee Gees, AC/DC, Jerry Garcia i „San Francisco” Scotta McKenziego. A w niedzielę 9 sierpnia 2026 roku historia spotyka się z teraźniejszością również w Małopolsce, Janowie Podlaskim i na trasie Tour de Pologne. Data dodania artykułu: 09.08.2026 07:48
9 sierpnia. Od Jasnej Góry i Dmowskiego po Watergate, Whitney Houston i ostatni koncert Queen

Marta Nawrocka zaprasza młode Polki do Juraty. „O jakiej Polsce marzycie?”

Nie sala konferencyjna w Warszawie, nie pałacowe korytarze i nie kolejna debata prowadzona zza mównicy. Tym razem rozmowa o Polsce ma przenieść się nad Bałtyk. Marta Nawrocka zwróciła się bezpośrednio do młodych Polek, zapraszając je na spotkanie w Juracie. W ostatni weekend wakacji, 29 i 30 sierpnia, młodzi ludzie mają spotkać się tam z parą prezydencką i rozmawiać o swoich oczekiwaniach, pomysłach oraz o tym, jak widzą przyszłość kraju. Data dodania artykułu: 09.08.2026 00:08
Marta Nawrocka zaprasza młode Polki do Juraty. „O jakiej Polsce marzycie?”

8 sierpnia. Rejtan w drzwiach historii, „Błyskawica” w eterze i Beatlesi na pasach Abbey Road

Sobota, 8 sierpnia 2026 roku, to 220. dzień roku. Imieniny obchodzą dziś Dominik, Esmeralda, Jan, Joanna i Sylwiusz. W Tomaszowie Mazowieckim słońce wschodzi około godz. 5.14, a zachodzi około 20.19. Data dodania artykułu: 08.08.2026 08:43
8 sierpnia. Rejtan w drzwiach historii, „Błyskawica” w eterze i Beatlesi na pasach Abbey Road

Trump grozi więzieniem, Senat blokuje kandydaturę do IPN, wojna uderza w cywilów. Najważniejsze informacje czwartku

Groźby z Białego Domu, dwa ważne głosowania w polskim Senacie, kolejna odsłona wojny energetycznej i dramat cywilów w Ukrainie. Czwartek, 6 sierpnia 2026 roku, przyniósł wydarzenia, które pozornie dzielą tysiące kilometrów. W rzeczywistości łączy je jedno słowo: bezpieczeństwo. Militarne, energetyczne, polityczne i ekonomiczne. Data dodania artykułu: 06.08.2026 23:36
Trump grozi więzieniem, Senat blokuje kandydaturę do IPN, wojna uderza w cywilów. Najważniejsze informacje czwartku

Rok wojny pozycyjnej. Nawrocki wetuje, buduje własny obóz i stawia na sojusz z USA

Pierwsze dwanaście miesięcy Karola Nawrockiego w Pałacu Prezydenckim trudno opisać słowem „kohabitacja”. Bardziej pasuje polityczna wojna pozycyjna: 41 wet, spór o miliardy z programu SAFE, zamrożone nominacje ambasadorskie, starcie o sądy i coraz wyraźniejsze ambicje stworzenia wokół prezydenta własnego ośrodka prawicy. Jednocześnie Nawrocki konsekwentnie inwestował w relacje z administracją Donalda Trumpa, nawet za cenę rosnącego dystansu wobec Ukrainy. Data dodania artykułu: 06.08.2026 07:10
Rok wojny pozycyjnej. Nawrocki wetuje, buduje własny obóz i stawia na sojusz z USA

Polecane

Pracuje trochę ponad miesiąc. Ktoś próbuje ją zaszczuć. Niebawem nowe Schronsiko - czy to zaplanowana akcja?

Pracuje trochę ponad miesiąc. Ktoś próbuje ją zaszczuć. Niebawem nowe Schronsiko - czy to zaplanowana akcja?

Od czerwca tomaszowskim Schroniskiem dla Bezdomnych Zwierząt kieruje Monika Węgrzyniak-Sęk. Nie jest osobą, która temat ochrony zwierząt poznała dopiero po objęciu stanowiska. Wcześniej kierowała zespołem do spraw zwierząt, odpowiadała za program kastracji i sterylizacji, w swoim CV ma również nadzór nad schroniskiem. Od lat angażowała się w ratowanie przebywających w nim psów. Dziś nie tylko stara się uporządkować stare Schronsiko, ale też przygotowuje placówkę do przeprowadzki, porządkuje procedury. Równocześnie staje się celem brutalnych ataków w internecie. Można tylko przypuszczać, że za tym idą również dziesiątki skarg - a co za tym idzie kontroli Data dodania artykułu: Wczoraj, 12:12 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 2
33 stopnie, potem grad i wiatr do 80 km/h. IMGW ostrzega Tomaszów i powiat Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł? 10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale Ponad 100 osób odwiedziło tomaszowską porodówkę. Oddział, który odzyskał zaufanie pacjentek „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Największym problemem nie musi być samo 58 procent Pięć interwencji jednego dnia na Zalewie Sulejowskim. Ratownicy apelują o ostrożność Lechia wraca przed własną publiczność. Znamy terminy trzech kolejnych spotkań Pracuje trochę ponad miesiąc. Ktoś próbuje ją zaszczuć. Niebawem nowe Schronsiko - czy to zaplanowana akcja? Osiem medali z Astany. Polscy uczniowie w światowej czołówce sztucznej inteligencji Plac Kościuszki znów zatańczył. DJ Junior i BAILA porwali Tomaszów do wspólnej zabawy Dwa mecze, dwa razy 1:2. Lechia znów płaci za błędy i wciąż czeka na pierwsze punkty
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Ten materiał powyżej dosyć szczegółowo i fachowo pokazuje, że ta spółdzielnia, to firma, która bardzo łatwo może stać się zwykła mafią, decydującą o losach ludzi, będących członkami tej spółdzielczej mafii. I rzeczywiście, ten stołek prezesa i szefa rady nadzorczej, tak "na oko", nie wydają się najważniejsze, jednak, tak, jak w każdej mafii, to są najważniejsze stołki, bo te stołki kierują tym mafijnym procederem wykorzystywania informacji o ludziach ze spółdzielni. Stad wzięła się i nadal trwa burza o szefostwo w tej spółdzielczej mafii. Źródło komentarza: Nie chodzi tylko o fotel prezesa. Chodzi o wiedzę wartą mieszkania Autor komentarza: Opiekun Treść komentarza: A z innej beczki. Musiałem z tatą - mającym problem z poruszaniem się, udać się do jednej z poradni przy TCZ. Aby do niej dojść, musieliśmy przejć przez mocno zniszczony plac ( między innymi wyrwy w płytach chodnikowych). Dla mojego taty, było to arcytrudne i od budki przy bramie, do drzwi - trwało z przerwami, około 15 minut. No i przy drzwiach wyrwana klamka i karteczka z napisem, że remont, a wejście drzwiami głównymi do szpitala. Kolejne około 15 minut w drugą stronę i niebotyczne zmęczenie osoby chorej i opiekuna. Z pomocy tych poradni raczej nie korzystają ludzie zdrowi, często są to pacjenci neurologiczni, ortopedyczni z urazami kończyn. Czy naprawdę trzeba uświadamiać ludzi odpowiedzialnych, za to że konieczne jest oznakowanie od strony bramy i furtki którędy teraz wiedzie droga do określonych poradni? Po wejściu na hol główny to samo. Nikogo w punkcie informacyjnym, rozumiem, że może pani poszła do toalety, ma prawo. Tylko nie każdy zna od lewa do prawa topografię szpitala, wystarczyłyby oznaczenia przyklejone na ścianach... Wydrukowanie czarnym tuszem i ofoliowanie kilku kartek, nie będzie finansowym gwoździem do trumny, już i tak zadłużonego szpitala, a zdecydowanie pomoże osobom chorym. Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jak czytam tego gniota powyżej, to scyzoryk sam otwiera mi się w kieszeni. Ten materiał powyżej, to, co to, do kur.. nędzy, jest?! Publiczna scysja pomiędzy p. Strzępkiem i pozostałymi podmiotami tzw. "służby zdrowia" czy może to jest jakiekolwiek wyjaśniania dla zwykłych ludzi, którzy są zainteresowania takimi sytuacjami - co ?! Szanowna Redakcjo: nie traktujcie Waszych Czytelników jak zwykłych debili!!! Ten materiał powyżej, to jest zwykły bełkot, które nic nam nie wyjaśnia. Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Wpisy tej dziewuchy z dnia 06.08.2026 r. z następujących godzin: 17:06, 17:10, 17:15, 17:42, 17:48. Dziewczyno: te Twoje wpisy, to jedna , wielka kakofonia, czy pomieszanie z poplątaniem, a inaczej: syf, kiła i mogiła. Mam wątpliwości, czy Ty sama siebie zrozumiesz z tych swoich wpisów. A może ktoś Cię wcześniej skrzywdził, albo po prostu Ci nie dogodził - co? Źródło komentarza: Demokracja odwołana z powodu upału. Co naprawdę dzieje się w SM „Przodownik”? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jest godzina 20:53. Wychodzi na to, że to moje głosowanie (powyżej) na zadane pytanie, to jest to dotychczas jedyny oddany głos i dlatego po moim głosie napisano 100% głosów. Konkluzja jest taka: te wszystkie sondaże można potłuc o kant dupy. Ja jestem zdecydowanym prawicowcem, a ponadto zdecydowanym wrogiem ryżowatych niemców, którzy udają premierów Polski, a zostali wysłani przez potomków hitlera, aby razem z ukraińskimi żydami utopić Polskę i Polaków. Wobec tego, mój głos na zapytanie powyżej nic nie znaczy, bo za moment zgłosi się stu wielbicieli ryżego donka i wówczas mój jedyny głos przeciwny będzie stanowił zaledwie 1%. Źródło komentarza: Największym problemem nie musi być samo 58 procent Autor komentarza: Ekspert specjalista Treść komentarza: Ci panowie co to ich się tutaj górnolotnie nazywa "DJ-ami" to najwyżej "CJ-e". Różnica w literkach drobna, ale w znaczeniu - kolosalna. Ani jeden ani drugi "grajek" nie jest "DJ"-em, nigdy nim nie był i prawdopodobnie nie będzie bo oni nie mają ZIELONEGO pojęcia jak się beaty klei :D NIE MAJĄ ZIE-LO-NE-GO pojęcia. I spoko. Nie muszą, dziś ze sprzęu dla "sidżejów" imprezę zagra nawet tresowana ameba albo inna nibynóżka. Dlatego uprzejmie proszę o zmianę tekstu - nie "DJ", a "CJ" Źródło komentarza: Plac Kościuszki znów zatańczył. DJ Junior i BAILA porwali Tomaszów do wspólnej zabawy
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama