Ustawa o sieci szpitali to kolejna wielka reforma służby zdrowia. W ostatnim ćwierćwieczu przeżyliśmy ich już kilka i o żadnej nie można powiedzieć, że zakończyła się pełnym sukcesem. Szpitale wciąż są zadłużane, a kadra medyczna nadal zarabia zbyt mało. Czy obecna reforma przyniesie pozytywne zmiany? Wiele osób ma co do tego poważne wątpliwości.
Póki co wszystkie placówki, które spełniły warunki określone przez Ministerstwo Zdrowia, zostały zakwalifikowane do sieci, co oznacza, że przez najbliższe lata będą miały zagwarantowane finansowanie w ramach umowy z NFZ.
Jeszcze w lutym Pracodawcy RP szacowali, że blisko 400 szpitali straci kontrakt z Funduszem. Ostatecznie, według danych ministerstwa, liczba ta wynosi około 320. Dotychczas kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia na leczenie szpitalne miało 912 placówek. Kryteria kwalifikacji do sieci spełniło jednak 565 szpitali. Dyrektorzy oddziałów NFZ zdecydowali jednak o dołączeniu kolejnych 28 placówek szczególnie ważnych dla regionów. W tej grupie znalazło się właśnie Centrum Diagnostyki i Terapii Onkologicznej Nu-Med.
Co ze szpitalami poza siecią?
Co z tymi, które znalazły się poza siecią? Resort zdrowia zapewnia, że takie placówki – podobnie jak dotychczas – będą mogły przystępować do konkursów świadczeń lub rokowań. Dotyczy to również szpitali sieciowych, które będą chciały uzyskać dodatkowe finansowanie, np. na nowe oddziały. Konkursy mają zostać przeprowadzone jeszcze w lipcu. Z informacji uzyskanych w łódzkim NFZ wynika, że zostaną ogłoszone najpóźniej do 15 lipca.
Jak można przeczytać na stronach Ministerstwa Zdrowia, na finansowanie kontraktów zawieranych w drodze konkursów przeznaczone zostanie około 7 proc. środków NFZ przeznaczonych na leczenie szpitalne. Pozostałe 93 proc. z 33 miliardów złotych trafi do placówek zakwalifikowanych do sieci.
Może to niestety wydłużyć kolejki oczekujących na leczenie. Dotyczy to przede wszystkim takich specjalizacji jak kardiologia czy okulistyka. Kierownicy placówek zwracają uwagę, że na etapie projektowania reformy obiecywano, iż najlepsze ośrodki w kraju znajdą się w sieci. Tymczasem okazało się, że część renomowanych oddziałów kardiochirurgii została poza nią. A przecież główną przyczyną śmiertelności w Polsce nadal pozostaje zawał serca.
Scanmed w Tomaszowie Mazowieckim
Pod koniec 2009 roku Centrum Kardiologii Scanmed (dawniej Allenort) rozpoczęło działalność w zakresie świadczeń kardiologicznych dla mieszkańców powiatu tomaszowskiego i okolicznych powiatów. Początkowo placówka zajmowała się przede wszystkim pacjentami w stanie zagrożenia życia, trafiającymi na oddział z podejrzeniem ostrego zespołu wieńcowego.
Z czasem rozszerzono ofertę o leczenie pacjentów planowych, wykonując koronarografie oraz zabiegi angioplastyki wieńcowej. Tym samym wypełniono lukę, jaka przez lata istniała w systemie ochrony zdrowia powiatu tomaszowskiego z powodu braku oddziału kardiologii.
Dziś ponad połowę pacjentów leczonych w ośrodku stanowią mieszkańcy Tomaszowa Mazowieckiego i powiatu tomaszowskiego. Pozostali kierowani są z sąsiednich powiatów lub trafiają tu podczas pobytu wakacyjnego w regionie. Warto przy tym podkreślić, że w Tomaszowie funkcjonuje tylko jedna poradnia kardiologiczna.
– Na przestrzeni ostatnich ośmiu lat leczyliśmy w Centrum Kardiologii Scanmed ponad 10 tysięcy pacjentów. Są to zarówno osoby w stanie zagrożenia życia, jak i pacjenci planowi. Z przykrością zauważamy jednak, że liczba pacjentów planowych jest dużo mniejsza, niż wynikałoby to z potrzeb zdrowotnych mieszkańców. Kontrakt z NFZ nie pozwala na realizację wszystkich świadczeń – mówiła podczas posiedzenia Komisji Zdrowia, Rodziny i Spraw Społecznych Rady Powiatu Tomaszowskiego Elżbieta Przedbora, pielęgniarka zarządzająca i specjalista ds. zarządzania jakością.
Coraz dłuższe kolejki
Najlepiej obrazują to terminy oczekiwania na zabiegi planowe:
- koronarografia – termin na kwiecień 2018 roku,
- angioplastyka tętnic wieńcowych – listopad 2017 roku,
- badanie FFR – lipiec 2018 roku.
Tylko w ubiegłym roku Centrum Kardiologii hospitalizowało 873 pacjentów, w tym 525 z ostrym zawałem serca. Wykonano 762 koronografie, 597 angioplastyk oraz wszczepiono 54 stymulatory serca. Dane za pierwsze półrocze 2017 roku wskazują na dalszy wzrost liczby wykonywanych procedur.
Ośrodek dysponuje również pracownią echokardiografii z akredytacją, gdzie wykonywane są próby wysiłkowe, echo serca przezklatkowe i przezprzełykowe, próby wysiłkowe z dopaminą oraz kontrole urządzeń wszczepialnych.
– Mamy także około 100 pacjentów objętych bezpłatną kontrolą stymulatorów – dodaje Elżbieta Przedbora.
Kardiologia to dziś coś więcej niż leczenie zawałów
Współczesna kardiologia to nie tylko leczenie choroby wieńcowej. Coraz większa grupa pacjentów cierpi na zaburzenia rytmu serca i przewodzenia, które wymagają wszczepienia stymulatora lub przeprowadzenia ablacji. Centrum Kardiologii Scanmed jest przygotowane również do realizacji takich świadczeń.
Placówka bierze także aktywny udział w organizowaniu bezpłatnych akcji zdrowotnych dla mieszkańców powiatu tomaszowskiego i miasta Tomaszowa Mazowieckiego. Włącza się również w ogólnopolskie kampanie społeczne, takie jak „Internet nie leczy”, organizując spotkania poświęcone profilaktyce chorób układu krążenia.
Komisja Zdrowia apeluje o wsparcie
Problem kontraktu dla Scanmedu był jednym z tematów posiedzenia Komisji Zdrowia, Rodziny i Spraw Społecznych.
– Kardiologia w Tomaszowie Mazowieckim jest niezwykle potrzebna. Nie stać nas na utratę takiej placówki jak Scanmed. Pacjenci podkreślają wysoki poziom usług oraz życzliwość personelu. Podobnie jak Nu-Med, jest to zupełnie inny standard leczenia niż ten, do którego – moim zdaniem – przyzwyczaja się nas w publicznej służbie zdrowia. Dlatego postanowiliśmy wesprzeć ich starania o kontrakt z NFZ. Wcześniej zrobiliśmy to samo z Centrum Diagnostyki i Terapii Onkologicznej Nu-Med i zakończyło się to sukcesem – mówi przewodniczący komisji Mariusz Strzępek.
– W tym roku obserwujemy zwiększoną liczbę zawałów. To nawet 50–60 przypadków miesięcznie. Są to sytuacje bezpośrednio zagrażające życiu. Liczy się każda minuta. Dawniej pacjenci z Tomaszowa musieli czekać na transport do Łodzi. Gdy mięsień sercowy pozostaje zbyt długo niedokrwiony, dochodzi do trwałego uszkodzenia serca. W praktyce tworzyliśmy pacjentów z niewydolnością serca, którzy często już nigdy nie wracali do pracy. Nasz kontrakt i tak jest niedoszacowany – podkreśla Elżbieta Przedbora.
Komisja Zdrowia przygotowuje obecnie wniosek do Narodowego Funduszu Zdrowia, wyrażający poparcie dla starań Scanmedu o dalsze finansowanie. Radni apelują również o wsparcie do innych samorządów z terenu powiatu tomaszowskiego, w tym do prezydenta miasta Marcina Witko.



Komentarze