Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 23 marca 2026 06:37
Reklama

Ewelina Flinta po 19 latach przerwy wraca z nowym albumem. „To płyta kobiety, która decyduje o sobie”

Na początku lat dwutysięcznych była jedną z najpopularniejszych polskich wokalistek, a jej piosenkę „Żałuję” nuciła cała Polska. Nagle zniknęła, przestała nagrywać nowe płyty, choć nie zrezygnowała z koncertowania. Teraz powraca z nowym albumem „Mariposa”. Ewelina Flinta w rozmowie z PAP Life zdradza, dlaczego odeszła z show-biznesu. Opowiada o przełomowym wydarzeniu w kalifornijskiej Mariposie, które dodało jej wiatru w skrzydła. Wyjaśnia też, dlaczego jej zdaniem młodzi artyści powinni być pod opieką psychoterapeuty i prawnika.

PAP Life: 22 maja, 19 lat od twojej ostatniej płyty, ukazał się album „Mariposa”. Dlaczego właśnie teraz nagrałaś tę płytę i wracasz na rynek muzyczny?

Ewelina Flinta: Nigdy nie było tak, że zaplanowałam sobie, że zniknę na 19 czy 17 lat. Bo pierwsze single, które znalazły się na tej płycie, ukazały w 2022 roku. Wiele rzeczy złożyło się na to, że tak długo to trwało. Na pewno gdyby nie pandemia, ta płyta ukazałaby się trochę wcześniej. Ale też nie było tak, że kompletnie zniknęłam, cały czas koncertowałam. Bardzo długo solowo, ale były też inne projekty muzyczne, muzyczno-społeczne, m.in. międzynarodowy projekt „Sounds Like Women”, który stworzyła moja przyjaciółka, Luiza Staniec. Więc, tak naprawdę, nigdy nie zeszłam ze sceny. A dlaczego w ogóle nagrałam tę płytę? Bardzo tęskniłam za tym, by publiczności dać kawałek siebie, nowe piosenki i cieszę się, że w końcu to się stało.

PAP Life: Co było iskrą, która rozpaliła cię twórczo?

E.F.: Wydarzyło się wiele rzeczy, które mnie do tego zainspirowały, m.in. moja podróż do Stanów, po której napisałam co najmniej dwa utwory, także tytułową „Mariposę”. Mariposa (po hiszpańsku – motyl, red.) to niewielka miejscowość w Kalifornii, w której niegdyś znajdowały się kopalnie złota. Ta nazwa została wymyślona przez pierwszych odkrywców, kiedy zobaczyli tutaj ogromne ilości motyli monarchów, które co roku migrują z Kanady do Meksyku. Te motyle są bardzo delikatne, a zarazem mają ogromną siłę przetrwania, więc tytuł płyty ma podwójne znaczenie.

PAP Life: Zdradzisz, co się wydarzyło w Mariposie?

E.F.: Magiczne rzeczy. To był bardzo krótki czas, przystanek w podróży. Razem z moją przyjaciółką Agnieszką byłyśmy tam zaledwie trzy dni. Poszłyśmy na kolację do motelu River Rock Inn i zobaczyłyśmy, że ktoś gra w ogródku. Poza nami było może sześć osób i dwóch muzyków, którzy naprawdę świetnie grali i pięknie śpiewali. Zamówiłyśmy jakąś sałatkę, a ja odruchowo zaczęłam wystukiwać rytm na nogach. Perkusista to zauważył i zapytał, czy jestem perkusistką i czy chciałabym z nimi zagrać, odpowiedziałam, że jestem wokalistką, a wtedy on zaproponował mi, żebym zaśpiewała. Poczułam taki ciężar w ciele…

PAP Life: Dlaczego? Przecież śpiewałaś wiele razy dla kilkunastu tysięcy osób.

E.F.: Na Przystanku Woodstock nawet dla kilkuset tysięcy. Tak naprawdę, nigdy dotąd nie śpiewałam na takiej mikroscenie. Bo nawet klubowe koncerty, które kilka lat wcześniej graliśmy z projektem „Flinta & Palma & Fazi”, były dla kilkuset osób. Wtedy, w Mariposie, poczułam, jakby mózg mi się ugotował, całe ciało zaczęło telepać. „Co mam zrobić?” – biłam się z myślami. Nigdy nie byłam w takiej sytuacji, nie znałam tych ludzi, nie wiedziałam, co miałabym śpiewać. Agnieszka oczywiście zaczęła mnie wypychać: „Ewelina, idź, niech się coś wydarzy”. Więc wstałam. Przyszło mi do głowy, że zaśpiewam piękny utwór Jimiego Hendrixa „Little Wing”. Wszyscy go znają, a już na pewno wszyscy gitarzyści. Zrobiliśmy to, potem zagraliśmy jeszcze kilka utworów, bo wszyscy byli zachwyceni. Pytali mnie, skąd jestem, więc oczywiście Aga natychmiast się wygadała, że „ona jest znaną wokalistką z Polski”. To był niesamowity wieczór. Na drugi dzień kilka razy ktoś mnie zaczepiał, bo o tym minikoncercie zaczęło się trochę mówić

Może ta historia wydaje się zwyczajna, ale dla mnie to było przedziwne wydarzenie, które dodało mi wiatru w skrzydła, coś takiego, co zapamiętam do końca życia. Po raz pierwszy od wielu lat zaśpiewałam dla ludzi, którzy w ogóle mnie nie znali, nie kojarzyli nazwiska, nie mieli oczekiwań. To było bardzo uwalniające. Dlatego napisałam o tym piosenkę, czyli tytułową „Mariposę”, która opowiada o fazach przemiany motyla. Ale też o ludziach z Mariposy, z którymi mam przecudowny kontakt do dziś. Wyjątkowo jest w języku angielskim, bo nie chciałam jej tłumaczyć na polski.

PAP Life: A co zainspirowało cię do napisania piosenki „17 godzin”?

E.F.: To jest opowieść o tym, jak z moją przyjaciółką jechałyśmy autobusem z Nowego Orleanu do Charleston. Ta podróż trwała 17 godzin. W tym czasie wydarzyły się niesamowite rzeczy. Cała ta sytuacja autobusowa była przepiękną metaforą tego, co w życiu jest najważniejsze. A zdecydowanie najważniejsza jest miłość. Nie tylko miłość między dwojgiem ludzi, ale przede wszystkim do ludzi, do siebie, do świata.

PAP Life: Jesteś producentką swojej ostatniej płyty. To była twoja decyzja, czy po prostu żadna duża wytwórnia nie chciała jej wydać?

E.F.: Chciałam wydać ją sama i to była moja pierwsza decyzja, żeby wszystko zależało ode mnie. Właściwie wydaję ją z moim managementem, w ich Echo Production. Ale tu pracujemy na zupełnie innych zasadach. Kiedy większość rzeczy zależy od mnie, to wspaniałe uczucie, ale i ogrom pracy. Bo nie tylko napisałam piosenki, czy jestem ich współtwórczynią - dużo utworów powstało we współpracy z Radkiem Zagajewskim - ale razem też produkowaliśmy ten album. Faktycznie, jest tak, że beze mnie nie została podjęta żadna decyzja. Współtworzyłam część teledysków, sesje zdjęciowe, itd.. Finansuję ten album. To płyta kobiety, która decyduje o sobie i jest gotowa podjąć ryzyko.

PAP Life: Przyznam, że niektóre teksty, jak „Ballada o pięknej Kasi”, trochę mnie przeraziły.

E.F.: Bez przesady. Nie należy traktować tego na serio. To ukłon w stronę gatunku „murder ballads”. Pierwsza zwrotka powstała po koncercie Nicka Cave’a w Warszawie. „Śliczna Kasia nie wiedziała, że nóż pod żebra tak gładko wchodzi” - kiedy Radek Zagajewski powiedział to w żartach, stwierdziłam, że to jest genialny początek. Ten numer jest zainspirowany twórczością Cave'a, który napisał cały album pod tytułem „Murder Ballads”. Jest to sięgnięcie do najciemniejszej strony człowieka. To coś takiego jak kryminał, a przecież większość z nas kryminały lubi. Tajemnica i mrok są pociągające. Platformy streamingowe są ich pełne, a książkowe kryminały w czołówce sprzedaży.

PAP Life: Z kolei w piosence „Panno Chłód” śpiewasz o tym, że dziewczynom i kobietom często mówi się, jak powinny się zachowywać, jak ubierać. Bo jeśli będą wyglądać zbyt wyzywająco, to same będą sobie winne, gdy coś złego im się przydarzy. To jest też taki wątek, który jest ci bliski, bo angażujesz się w różne prokobiece akcje.

E.F.: Jestem ambasadorką projektu „Sounds Like Women”, który ma zwrócić uwagę na nierówność społeczną, ekonomiczną. Ale przede wszystkim na przemoc wobec kobiet, wykorzystywanie seksualne. Kiedy pisałam tekst „Panno Chłód”, myślałam, ile jest złych rzeczy, które się robi dziewczynkom, kobietom, z iloma sprawami musimy się mierzyć. Myślałam o sposobie wychowania z tymi okrutnymi słowami, które się w naszą stronę kieruje. Do tej pory jedno z pierwszych pytań, które się zadaje kobiecie, która doświadczyła przemocy seksualnej, brzmi: „Jak pani była ubrana?”. A jakie to ma znaczenie? Potem przyszło mi do głowy, że warto byłoby zrobić coś więcej niż tylko umieścić tę piosenkę na albumie. Odezwałam się do mojej dobrej znajomej, Renaty Durdy z „Niebieskiej Linii” IPZ i zaczęłyśmy kreować akcję, która później została nazwana „Możesz mi powiedzieć”. Akcja ta zwraca uwagę na problem doświadczania przemocy seksualnej, ale jednocześnie informuje, gdzie kobiety mogą dzwonić, jeśli będą poszukiwały pomocy. Finalnie dołączyła nie tylko „Niebieska Linia” IPZ, ale też Feminoteka, Amnesty International Polska i bardzo duża firma kosmetyczna, dzięki której mogliśmy zwiększyć zasięg.

PAP Life: Pisząc takie teksty, opisujesz swoje doświadczenia?

E.F.: Rozmawiałam z wieloma kobietami i z tych rozmów wynika, że każda z nas doświadczyła jakiejś formy przemocy, więc to także jest moje doświadczenie. Oczywiście ekstremalnych sytuacji jest dużo mniej, natomiast na pewno każda z nas czuła się kiedyś uprzedmiotowiona. Bardzo często kobiety są gorzej traktowane na rynku pracy, mniej im się płaci. Tak się złożyło, że zaczęłam karierę bardzo wcześnie. Często nie byłam traktowana poważnie, dlatego, że byłam młoda i że jestem kobietą.

PAP Life: Wracając do projektu „Sounds Like Women”, Luiza Staniec, która go wymyśliła, jest też autorką tekstu twojego największego przeboju „Żałuję” sprzed lat. Miałaś wtedy 23 lata, nagrałaś dwie świetnie przyjęte płyty. I nagle zniknęłaś. Dlaczego?

E.F.: Później był jeszcze singiel z Łukaszem Zagrobelnym „Nie kłam, że kochasz mnie”, który okazał się hitem roku 2008, dostaliśmy kilka nagród, m.in. SuperJedynki. Potem koncertowałam, ale to prawda, że zniknęłam wydawniczo. Czasami taka przerwa jest potrzebna. Byłam trochę przytłoczona całym tym sukcesem. Często powtarzam młodym osobom, które chcą robić karierę w show-biznesie, że naprawdę warto od razu zgłosić się do psychoterapeuty, żeby mieć wsparcie, żeby łatwiej było dźwigać nietypowe rzeczy. Bo to jest dziwne, kiedy nagle, z dnia na dzień, stajesz się osobą znaną w całej Polsce, wychodzisz na ulicę i wiele osób cię poznaje.

PAP Life: Ale przecież marzyłaś o muzycznej karierze? Zgłosiłaś się do „Idola”, wcześniej występowałaś w teatrze Buffo.

E.F.: Nie mówię, że nie. Przed „Idolem” i przed Buffo występowałam na Przystanku Woodstock. To było spełnienie marzeń, a „Idol” i Buffo były trochę przypadkowymi sytuacjami, ale cieszę się, że się wydarzyły w moim życiu, bo wniosły dużo dobrego. Uważam, że większość młodych osób, które marzą o tym, żeby nagrywać swoją muzykę, wydawać ją, nie jest przygotowanych na tak ogromną popularność, jaką ja miałam w tamtym czasie. Jest to piękne, wciągające, ale łączy się z tym bardzo dużo trudności. Nie da się do tego przygotować. To potrafi zaskoczyć i przytłoczyć doświadczonych artystów, a co dopiero 23- latkę.

PAP Life: Ciebie dopadły te trudności?

E.F.: Oczywiście, że tak.

PAP Life: Poszłaś do psychoterapeuty?

E.F.: Poszłam, ale dużo później i z czymś innym. Myślę, że byłoby mi znacznie łatwiej, gdybym zrobiła to już na początku. I kolejna jeszcze ważna rzecz, którą często powtarzam. Zanim podpiszesz kontrakt fonograficzny, weź prawnika, bo to jest poważna rzecz i opieka profesjonalistów jest konieczna.

PAP Life: Pamiętam, jak kiedyś Anita Lipnicka powiedziała mi, że na początku swojej kariery podpisała niekorzystny kontrakt. Potem musiała grać setki koncertów rocznie, a za to wszystko zarobiła na telewizor. Czuła się totalnie wyeksploatowana.

E.F.: Też czułam się wyeksploatowana. Zdarzyły się takie okresy, kiedy przez 25 dni w miesiącu byłam w trasie. Były koncerty, na które jechaliśmy niewygodnym busem 11 godzin, a przecież 20 lat temu drogi w Polsce wyglądały inaczej. Po czym wchodziłam na scenę i byłam tak zmęczona, że czasem nie miałam siły śpiewać. Ale że szanuję publiczność i scenę, dawałam z siebie wszystko, nawet jeśli byłam skrajnie wyczerpana. Kiedyś zapomniałam tekstu piosenki, którą miałam śpiewać jako pierwszą. Później spojrzałam na kolejny utwór, następny i okazało się, że mam jedną wielką czarną dziurę w głowie. Na szczęście miałam przy sobie płyty. Więc podeszłam do jednego z gitarzystów, poprosiłam go, żeby improwizowali, zeszłam ze sceny, poszłam do busa, wyciągnęłam tę płytę i spisywałam pierwsze słowa zwrotek i refrenów z każdej piosenki. Po 20 minutach wróciłam na scenę z tą kartką. To było ekstremalne zmęczenie, którego nigdy nie chciałabym powtórzyć, bo lubię wychodzić na scenę ze świeżym umysłem, a nie na granicy, kiedy nie wiesz, czy za chwilę zemdlejesz, albo zrobisz z siebie idiotkę. Dlatego między innymi wycofałam się. Ale zarazem otworzyłam na nowe rzeczy, brałam udział w wielu ciekawych projektach.

PAP Life: Jednym z nich jest męski chór Voice Band śpiewający piosenki retro. Chyba lubisz takie klimaty?

E.F.: Cały czas pracujemy razem. Parę miesięcy temu swoją premierę miał utwór „Fernando”, za jakiś czas pojawi się kolejny, myślimy też o wydaniu płyty. A w związku z tym, że to są głównie utwory kabaretowe, rewiowe, to na scenie jest bardzo zabawnie. Nie tylko śpiewam, ale mogę się też wyżyć aktorsko. Lubię się wcielać w przedwojenną femme fatale, która czasem drwi z mężczyzn. Kocham przedwojenne piosenki - w takiej atmosferze się wychowałam. Moja babcia i dziadek śpiewali i grali takie utwory, więc dla mnie to jest sentymentalny powrót do dzieciństwa.

PAP Life: To już wiem, po kim odziedziczyłaś talent wokalny.

E.F.: Babcia i dziadek śpiewali w kościelnym chórze, mój dziadek grywał na akordeonie przy otwartym oknie w kamienicy, w której mieszkali. Sąsiedzi podobno to uwielbiali. Chyba po nim mam w sobie tę chęć wyrwania się na scenę, śpiewania dla ludzi. W pewnym sensie to otwarte okno było sceną dla mojego dziadka. Mój tata też odziedziczył ten talent i sam nauczył się grać na kościelnych organach. Oczywiście na różnych rodzinnych uroczystościach to było normalne, że dziadek wyciąga akordeon, wszyscy śpiewamy przedwojenne i jakieś późniejsze piosenki. Więc faktycznie żyłam w takiej atmosferze. Moja rodzina była moją pierwszą publicznością. Miałam chyba trzy, cztery lata, kiedy zaczęłam dawać im występy. To był śpiew, i często też taniec. Więc wszyscy wspominają to z ogromnym rozbawieniem. Mam nawet jakieś stare nagrania.

PAP Life: Jeździsz czasem w rodzinne strony?

E.F.: Właśnie wczoraj wróciłam z rodzinnej uroczystości. Ale nie bywam tam często, bo moje rodzinne miasteczko – Jasień - jest strasznie daleko, ponad 500 km od Warszawy. To jest jedna z największych moich bolączek, ta odległość od rodziny. Ale kocham Warszawę, mam tutaj wielu przyjaciół. Uważam, że przyjaciele to jest jedna z piękniejszych rzeczy, które wydarzyły się w moim życiu. W tym czasie, kiedy byłam bardzo znana, tak naprawdę nie miałam zbyt wielu bliskich osób i dość szybko się przekonałam, że nie jestem pewna, komu mogę zaufać. To się zmieniło i teraz mam piękne i mądre relacje. To jest coś, co mnie jako człowieka i jako kobietę buduje. Dzięki nim jestem po prostu szczęśliwsza. (PAP Life)

Rozmawiała Iza Komendołowicz

ikl/ag/

Ewelina Flinta – piosenkarka, autorka tekstów i muzyki. Karierę muzyczną zaczynała w zespołach rockowych, w 2002 roku zajęła drugie miejsce w pierwszej polskiej edycji programu „Idol”. Wydała dwa albumy studyjne - „Przeznaczenie” (2003) i „Nie znasz mnie” (2005). Największą popularność przyniosła jej piosenka „Żałuję”, która była jednym z najpopularniejszych utworów 2003 roku. Chętnie bierze udział w różnych akcjach charytatywnych. Jej trzeci album studyjny „Mariposa” miał premierę 22 maja.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Reklama

22 marca – najważniejsze wydarzenia w Polsce i na świecie. Kalendarium, polityka, historia

Najważniejsze wydarzenia 22 marca w Polsce i na świecie. Sprawdź aktualne informacje z Europy, kalendarium historyczne, rocznice oraz najnowsze wydarzenia polityczne – od referendum we Włoszech po wybory w Niemczech i Francji. To codzienny przegląd wydarzeń dla czytelników z Warszawy, Mazowsza i całej Polski.Data dodania artykułu: 22.03.2026 10:58
22 marca – najważniejsze wydarzenia w Polsce i na świecie. Kalendarium, polityka, historia

Dziś w kraju i na świecie – 21 marca: polityka, wojna na Bliskim Wschodzie i ważne wydarzenia w Polsce

21 marca 2026 roku przynosi szereg kluczowych wydarzeń w Polsce i na świecie. W centrum uwagi znajdują się zjazd Polski 2050, napięcia związane z wojną Iran–Izrael, a także rozmowy USA–Ukraina dotyczące zakończenia konfliktu z Rosją. Sprawdź najważniejsze informacje dnia oraz historyczne rocznice i wydarzenia muzyczne.Data dodania artykułu: 21.03.2026 07:00
Dziś w kraju i na świecie – 21 marca: polityka, wojna na Bliskim Wschodzie i ważne wydarzenia w Polsce

Sondaż dla „Rz": Polacy nie chcą pomagać Trumpowi

Polscy żołnierze nie powinni brać udziału w konflikcie na Bliskim Wschodzie, nawet wtedy, gdyby o to poprosiły Stany Zjednoczone - wynika z badania opinii publicznej przeprowadzonego przez IBRiS na zlecenie „Rzeczpospolitej". Jego wyniki opublikowano w piątkowym wydaniu.Data dodania artykułu: 20.03.2026 09:17
Sondaż dla „Rz": Polacy nie chcą pomagać Trumpowi

Dziś w kraju i na świecie – najważniejsze wydarzenia (piątek, 20 marca)

20 marca w Zakładach Mechanicznych Tarnów wicepremier i minister obrony Władysław Kosiniak‑Kamysz przedstawi plany rozwoju spółki i wykorzystanie środków z unijnego programu SAFE (ok. 43,7 mld euro) na inwestycje zbrojeniowe. Tego samego dnia NSA zdecyduje o transkrypcji małżeństwa jednopłciowego zawartego w Berlinie w 2018 r., orzeczenie może przesądzić o prawach par LGBT w Polsce.Data dodania artykułu: 20.03.2026 08:42
Dziś w kraju i na świecie – najważniejsze wydarzenia (piątek, 20 marca)

Św. Józef – patron Kościoła katolickiego. 19 marca uroczystość Oblubieńca Maryi

Kościół katolicki 19 marca obchodzi uroczystość św. Józefa – patrona Kościoła powszechnego i Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny. Jego kult sięga pierwszych wieków chrześcijaństwa, a postać opiekuna Jezusa od wieków zajmuje wyjątkowe miejsce w liturgii, nauczaniu papieży i duchowości wiernych.Data dodania artykułu: 19.03.2026 08:27
Św. Józef – patron Kościoła katolickiego. 19 marca uroczystość Oblubieńca Maryi

Dziś w kraju i na świecie – czwartek, 19 marca

Najważniejsze wydarzenia dnia w Polsce i na świecie – od podpisania umowy o powołaniu Ośrodka Systemów Autonomicznych (OSA), przez szczyt Rady Europejskiej w Brukseli, aż po opinię TSUE w sprawie systemu losowego przydziału spraw. Sprawdź także kalendarium historyczne i muzyczne oraz wieczorne mecze Rakowa Częstochowa i Lecha Poznań w Lidze Konferencji.Data dodania artykułu: 19.03.2026 07:55
Dziś w kraju i na świecie – czwartek, 19 marca

Zakaz telefonów w szkołach od 2026. MEN przyspiesza decyzję po rozmowie z Tuskiem

Od 1 września 2026 roku w szkołach podstawowych ma obowiązywać zakaz używania telefonów komórkowych. Minister edukacji Barbara Nowacka zapowiedziała przyspieszenie prac legislacyjnych po rozmowie z premierem Donaldem Tuskiem.Data dodania artykułu: 18.03.2026 12:56
Zakaz telefonów w szkołach od 2026. MEN przyspiesza decyzję po rozmowie z Tuskiem

Raport ONZ: prawie 5 mln dzieci umiera przed 5. rokiem życia. Najnowsze dane o śmiertelności dzieci

Blisko 5 mln dzieci na świecie nie dożywa piątych urodzin – wynika z najnowszego raportu ONZ. Choć od 2000 roku sytuacja się poprawia, tempo spadku śmiertelności dzieci wyraźnie zwalnia, a głównymi przyczynami pozostają niedożywienie i choroby zakaźne.Data dodania artykułu: 18.03.2026 08:37
Raport ONZ: prawie 5 mln dzieci umiera przed 5. rokiem życia. Najnowsze dane o śmiertelności dzieci
Reklama
Repertuar kina Helios

Repertuar kina Helios

Nadchodzący tydzień, oprócz pierwszego dnia wiosny, przyniesie także kinowy repertuar pełen hitów i nowości! Na wielkich ekranach zadebiutują: ekranizacja bestsellera „Project Hail Mary” oraz animacja „Pan Ryba”. Widzowie mogą obejrzeć także liczne propozycje z innych gatunków i różnorodne seanse specjalne, w tym kolejną odsłonę „Bluey w kinie”.Jednym z najbardziej wyczekiwanych tytułów jest „Projekt Hail Mary” – widowiskowa produkcja science fiction oparta na bestsellerowej powieści Andy’ego Weira. Główny bohater, nauczyciel Ryland Grace, budzi się samotnie na pokładzie statku kosmicznego, nie pamiętając, kim jest ani jak się tam znalazł. Gdy powraca mu pamięć, zaczyna odkrywać swoją misję: musi rozwiązać zagadkę tajemniczej substancji powodującej wygaśnięcie słońca. To od jego działań zależy los całej planety, ale dzięki nieoczekiwanej przyjaźni być może nie będzie musiał robić tego sam… W roli głównej występuje Ryan Gosling. Premierą dla młodszych widzów (i nie tylko) będzie pełna uroku animacja „Pan Ryba”. Tytułowy bohater to zrzędliwy samotnik, który prowadzi spokojne życie na wraku statku, z dala od innych mieszkańców oceanu. Jego uporządkowaną codzienność burzy jednak pojawienie się energicznej i niezwykle ciekawskiej Isi – młodego konika morskiego, który przypadkiem trafia do jego kryjówki. Choć początkowo Pan Ryba marzy tylko o odzyskaniu spokoju, seria nieporozumień sprawia, że oboje wyruszają w pełną przygód podróż, dzięki której uczą się współpracy, zaufania i otwartości.W wybranych kinach widzowie będą mogli zobaczyć także najnowszy film animowany „Fleak. Futrzak i ja”. To opowieść o jedenastoletnim Tomku, którego życie diametralnie zmienia się po tragicznym wypadku. Chłopiec traci sprawność i zamyka się w sobie, jednak wszystko odwraca się w momencie, gdy spotyka tajemniczego Fleaka – włochatego przybysza z innego wymiaru. W nim Tomek uczy się na nowo ufać, śmiać i – dosłownie – stawać na nogi. Ale nic nie jest tak proste, jak się wydaje: jego własny cień wymyka się spod kontroli, stając się zagrożeniem dla otaczającego świata…Wśród propozycji dla widzów w każdym wieku znalazła się również animacja „Hopnięci”, która zabiera widzów w świat hopnozy – technologii umożliwiającej przenoszenie ludzkiej świadomości do zwierzętopodobnych robotów. Główna bohaterka, Malwina, dzięki temu wynalazkowi trafia do ciała bobra i odkrywa naturę z zupełnie nowej perspektywy. Jej przygoda szybko przeradza się jednak w walkę o bezpieczeństwo świata zwierząt, zagrożonego przez działalność ludzi.Innym pomysłem na rodzinny seans będzie polski tytuł „Za duży na bajki 3”. W trzeciej części Waldek musi zmierzyć się z konsekwencjami własnego błędu: jego z pozoru niewinny internetowy komentarz uruchamia falę nienawiści, która uderza w jego przyjaciółkę, Delfinę. Chłopak staje przed trudnym wyzwaniem i musi zdobyć się na odwagę, by przyznać się do winy i naprawić sytuację. Helios przygotował również seanse dla najmłodszych z popularną bajką. Seanse „Bluey w kinie: Kolekcja Zabawy z przyjaciółmi” zawitają do kin w sobotę i niedzielę, 21 i 22 marca, a będą towarzyszyć im konkursy dla dzieci.Na ekranach pojawi się także polska produkcja „Król dopalaczy”, inspirowana prawdziwymi wydarzeniami. To historia młodego chłopaka, który w obliczu trudnej sytuacji rodzinnej wpada na pomysł stworzenia dochodowego biznesu opartego na sprzedaży substancji psychoaktywnych na granicy prawa. Sukces przynosi mu bogactwo i wpływy, ale jednocześnie wciąga w wir niebezpiecznych wydarzeń. Z kolei miłośnicy emocjonalnych historii docenią „Reminders of Him. Cząstka Ciebie, którą znam” – ekranizację powieści Colleen Hoover. Film opowiada o Kennie – kobiecie próbującej odbudować relację z córką po wyjściu z więzienia, mimo że przeszłość wciąż rzuca cień na jej życie. Bohaterka rozpoczyna trudną drogę ku przebaczeniu i drugiej szansie.W poniedziałek, 23 marca do wybranych lokalizacji zawita cykl Kino Konesera z filmem „Ostatnia sesja w Paryżu”. To intrygująca opowieść o psychiatrce (w tej roli Jodie Foster), która próbuje rozwikłać zagadkę śmierci swojej pacjentki. Dręczona wątpliwościami Lilian rozpoczyna prywatne śledztwo, wciągając w nie byłego męża. Z kolei w czwartek, 26 marca widzowie będą mieli okazję zobaczyć na wielkim ekranie kultowy thriller „Nagi instynkt” w odrestaurowanej wersji 4K. To powrót jednego z najbardziej kontrowersyjnych i ikonicznych filmów lat 90., który do dziś fascynuje atmosferą napięcia i zmysłowości.Marcowe seanse w kinach Helios to bogactwo historii, emocji i gatunków! Szczegóły dotyczące aktualnego repertuaru można znaleźć na stronie: www.helios.pl, w aplikacji mobilnej oraz w kasach kinowych sieci w całej Polsce. Dokonując zakupu wcześniej, można wybrać najlepsze miejsca, a także – zaoszczędzić.Data rozpoczęcia wydarzenia: 20.03.2026

Polecane

Widzew bez strzału! Bezbramkowy remis z Górnikiem niepokoi kibicówBezpłatne zajęcia dla przyszłych rodziców już w poniedziałekPrognoza pogody dla powiatu tomaszowskiego na 23 i 24 marcaPiłka nożna. Z Serca Łodzi do reprezentacji PolskiWiosna w Skansenie Rzeki Pilicy. Tradycyjne powitanie wiosny w Tomaszowie MazowieckimLiga Mistrzów UEFA na żywo w kinach Helios. Faza pucharowa na wielkim ekranieGKS Bełchatów vs Lechia Tomaszów Mazowiecki derby III ligi 1:022 marca – najważniejsze wydarzenia w Polsce i na świecie. Kalendarium, polityka, historiaPosiedzenie Rady Powiatowej Izby Rolniczej Województwa Łódzkiego w Tomaszowie MazowieckimDziś w kraju i na świecie – 21 marca: polityka, wojna na Bliskim Wschodzie i ważne wydarzenia w PolsceZaginęła 30-letnia Sylwia W.. Policja prowadzi poszukiwania /osoba odnalezionaKoncert pasyjny „Popule Meus” w Tomaszowie Mazowieckim
Reklama
Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

1. Podstawowym obowiązkiem dozorcy jest dbałość o powierzone jego pieczy budynki i ich wyposażenie w urządzenia techniczne.2. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości i właściwych służb technicznych o dostrzeżonych uszkodzeniach lub wadliwym działaniu instalacji i urządzeń technicznych.3. Podejmowanie doraźnych działań w zakresie ochrony mieszkańców przed niebezpiecznymi skutkami uszkodzeń lub wadliwego działania urządzeń wspólnego użytku.4. Niezwłoczne usuwanie skutków opadów śniegu i gołoledzi w okresie zimowym.5. Sprzątanie, konserwacja i właściwe utrzymywanie przydzielonych terenów zielonych w okresie letnim.6. Udział w organizowanych akcjach sanitarno-porządkowych, odśnieżania, odgruzowywania itp.7. Dbałość o należyty stan wyposażenia nieruchomości, sprzętu ppoż. oraz pojemników do gromadzenia nieczystości, zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności ich wymiany.8. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności wywozu nieczystości.9. Czuwanie nad sprawnym działaniem wszystkich punktów świetlnych w budynkach mieszkalnych i gospodarczych.10. Zgłaszanie do administratora faktów o samowolnym zajmowaniu lokali.11. Zawiadamianie zarządcy nieruchomości o rażących przypadkach naruszania przez mieszkańców regulaminu porządku domowego.12. Wywieszanie flag z okazji świąt i uroczystości oraz utrzymywanie ich w czystości.13. Rozklejanie ogłoszeń, dostarczanie lokatorom korespondencji dot. zmian wysokości czynszu, upomnień itp.14. Wystawianie pojemników na odpady komunalne, selektywne i biodegradowalne zgodnie z harmonogramem wywozów przedstawionych przez firmę zajmującą się wywozem odpadów; wstawianie opróżnionych pojemników w wyznaczone miejsce.15. Sprzątanie pozostałości odpadów w miejscu składowania pojemników.16. Dbałość o należyty stan sprzętu i narzędzi przeznaczonych do utrzymywania porządku i czystości posesji.17. Wykonywanie innych czynności nieobjętych niniejszym zakresem obowiązków, a wynikających z umowy o pracę, obowiązujących przepisów oraz poleceń administratora. 
Reklama
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Obywatel TomaszowaTreść komentarza: Jak już jest współpraca to mam nadzieję że są dobre wieści i w końcu po roku wróci połączenie autobusowe Tomaszów Łódź bo jeśli chodzi o ten temat to chyba jedna z większych porażek obecnego rządu odcięcie Tomaszowa Mazowieckiego od Łodzi!!!Źródło komentarza: Wraca współpraca w powiecie tomaszowskim. Konwent Gmin znów jednoczy samorządyAutor komentarza: AjdejanoTreść komentarza: Materiał powyżej, to jest totalny, lokalny, medialny bełkot, który w ogóle nie będzie zrozumiały dla normalnego, myślącego i prawdziwego rolnika. Zacznijmy od skomentowania zdjęcia powyżej. Na tym zdjęciu nie widać jakichkolwiek, prawdziwych rolników. Tam widać zasyfiałych i zapyziałych, lokalnych cwaniaczków, którzy notorycznie udają, że są rolnikami. Te cwaniaczki mają tyle wspólnego z rolnictwem, co ja np. z Chinami. To są ludzie, którzy żerują na różnych organizacjach, związanych z rolnictwem i z rolnikami. To cwaniactwo, udające rolników, dyskutowało między sobą o szkoleniu KSeF dla rolników, o dopłatach obszarowych dla rolników 2026, o ekoschematach dla rolników 2026, o rejestrze zabiegów agrotechnicznych dla rolników. Należałoby tylko powiedzieć do tych cwaniaczków z tego spotkania: idźcie o powiedzcie te swoje mądrości rolnikom w świetlicach na ich wsiach, to was, ku#wa, na widłach wyniosą - baranie łby.Źródło komentarza: Posiedzenie Rady Powiatowej Izby Rolniczej Województwa Łódzkiego w Tomaszowie MazowieckimAutor komentarza: małolatTreść komentarza: To chyba były towarzysz,kandydat na rezydentaŹródło komentarza: 150 nowych mieszkań w Tomaszowie! To dopiero początek – w planach aż 540 lokaliAutor komentarza: Trudno to dobrze ocenić. Naprawdę :(Treść komentarza: Czy ja dobrze widzę? Ona ma nerkę na pasku? Tak się ubrała na konferencję? Trzonek jako lokalny menedżer rządowego programu mieszkaniowego jest jak Forczmanowicz od projektowania kostki przed garażem. Dramat :(Źródło komentarza: 150 nowych mieszkań w Tomaszowie! To dopiero początek – w planach aż 540 lokaliAutor komentarza: obywtelTreść komentarza: DOKLADNIEŹródło komentarza: Kwiaty, pizza i „catering” przy S8. Tak wyglądała reprezentacja w Tomaszowskim Centrum ZdrowiaAutor komentarza: TomMazTreść komentarza: Oj tam oj tam w Krakowie taki misztaldski wydał ponad 2 miliony:)a ciekaw jestem ile wydał nobile wydał prezydent Tomaszowa czy to tajemnica,albo np burmistrz Ujazd :)Źródło komentarza: Kwiaty, pizza i „catering” przy S8. Tak wyglądała reprezentacja w Tomaszowskim Centrum Zdrowia
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama
Reklama
Reklama