Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 29 lipca 2026 14:56
Reklama
Reklama

„Ciasnota nie znika: jak tekst z 1933 r. o kwestii mieszkaniowej brzmi dziś zaskakująco aktualnie”

W listopadzie 1933 r. „Express Mazowiecki” bił na alarm: kwestia mieszkaniowa to problem, który „przez długie jeszcze lata trapić będzie… kamieniczników i lokatorów”. Publicysta tamtego czasu cytował mocny aforyzm: „Im więcej zbudujemy mieszkań, tem bardziej wyludnimy więzienia!” i wyliczał, że w jednoizbowych izbach gnieżdżą się całe rodziny, a ciasnota podsyca „atmosferę zdenerwowania i nienawiści”. Dziś, po dziewięciu dekadach rozwoju, statystyk i programów, pytanie brzmi: co się zmieniło — a co niestety brzmi znajomo?

Tło społeczne II Rzeczypospolitej: wielkie miasta, małe izby

Tekst z 10 listopada 1933 r. powstawał w cieniu Wielkiego Kryzysu i przyspieszonej urbanizacji. Warszawa „od roku 1921 wzrosła potężnie”, lecz — jak zauważał autor — „ciasnota w mieszkaniach była i jest taka sama”. Padają konkretne liczby: „60 proc. — to lokale jednoizbowe. A w każdem wegetuje pięć osób”. W skali kraju, jak wyliczano, ponad połowa zasobu to mieszkania jednoizbowe, a „pięć osób w jednej małej, dusznej izdebce” nie było wyjątkiem, lecz codziennością.

Publicysta nie owijał w bawełnę: „Jedenaście milionów i sto tysięcy Polaków gnieździ się dziś jeszcze po małych, ciasnych izdebkach… po 10 i więcej osób w jednej izbie!”. To język ostry, ale spójny z ówczesnym doświadczeniem: napływ do miast, skromne dochody, powolne tempo budowy i „tandetne domki jednorodzinne” albo koszarowe bloki spółdzielcze, które problem łagodziły, lecz nie rozwiązywały.

W tekście pobrzmiewa też porównanie z Zachodem: Szwajcaria miała już wówczas ustawowy limit trzech osób na izbę — „za każdą osobę ponadto protokuł”. Niejednoznaczne marzenie o standardzie i normie mieszkaniowej było częścią modernizacyjnej ambicji II RP.

Dziś: standard nieporównywalnie lepszy, ale… przeludnienie wciąż powyżej średniej UE

Po 90 latach standard techniczny mieszkań (łazienki, ogrzewanie, instalacje) jest nieporównywalny. Jednak w wymiarze przestrzeni na osobę Polska wciąż walczy z historycznym dziedzictwem ciasnoty. Według Eurostatu, w 2023 r. 33,9% mieszkańców Polski żyło w przeludnionych gospodarstwach domowych (średnia UE 16,8%). Do krajów o najniższych wskaźnikach należą Malta czy Niderlandy; Polska plasuje się w grupie państw z najwyższym poziomem przenicowania przestrzeni życiowej

Inny wskaźnik, liczba pokoi na osobę, pokazuje, że w 2023 r. Polska była na ostatnim miejscu w UE — ok. 1,1 pokoju na mieszkańca (przy średniej unijnej 1,6). To znaczy, że wciąż mieszkamy gęsto, nawet gdy mieszkania są technicznie nowe i zadbane.

Do tego dochodzi problem dostępności cenowej. Ostatnia dekada to szybkie wzrosty cen, szok stóp procentowych po 2022 r. i programy wsparcia popytu (np. kredyt 2%), które miejscami dodatkowo rozgrzały rynek. Analizy wskazują, że popytowa stymulacja w 2023 r. windowała ceny w największych miastach, a dopiero w 2025 r. widać wyhamowanie i pierwsze spadki w części województw.

Co łączy 1933 i 2025? Nierozwiązane trzy „C”: Cena, Ciasnota, Czas

Autor z 1933 r. punktował brak podaży i wolne tempo budowy. Dziś problem brzmi podobnie, choć w innym kostiumie. Podaż nowych mieszkań nie nadąża za napływem do metropolii, najem instytucjonalny dopiero raczkuje, a programy publiczne mają ograniczoną skalę. Przykład? Szeroko zapowiadany program Mieszkanie Plus do końca 2020 r. zamykał się — licząc projekty oddane i w budowie — w okolicach 26 tys. lokali; to liczby istotne, ale nieprzełomowe wobec skali potrzeb.

Cena: kiedyś „tandetny domek” był po prostu osiągalny; dziś koszt metra w największych miastach odsunął wiele rodzin w stronę mikromieszkań albo długiego dojazdu z suburbiów.
Ciasnota: w 1933 r. mierzona liczbą osób na izbę; dziś — pokojami na osobę i wskaźnikiem overcrowding. Zmieniły się łazienki i kuchnie, ale metry pozostają towarem deficytowym.
Czas: wtedy wolno budowano, dziś długo proceduje się plany, pozwolenia i podłączenia, a rynek wykonawczy waha się wraz z cyklami koniunktury.

Głosy z sali: co mówią 1933 i współczesność

Im więcej zbudujemy mieszkań, tem bardziej wyludnimy więzienia!” — brzmi jak publicystyczna przesada? Autor z 1933 r. bronił tezy wskazując na policyjne i sądowe kroniki, które „rzuciłyby ciekawe światło” na konflikt rodzący się z przeludnienia i braku prywatności. Dziś badania socjologiczne idą podobnym tropem: przeludnienie koreluje z gorszymi wynikami edukacyjnymi dzieci, stresem, zdrowiem mentalnym i konfliktami — a w skali makro z bezdomnością (OECD podaje, że w 2024 r. ponad 31 tys. osób doświadczało w Polsce bezdomności). 

Czego uczy nas międzywojnie?

Po pierwsze, że polityka mieszkaniowa to polityka społeczna. Międzywojenny postulat „normy na izbę” ma dziś odpowiednik w celach zmniejszania przeludnienia. Po drugie, że obok własności musimy rozwijać tani, stabilny najem — dawniej spółdzielczy, dziś także komunalny i instytucjonalny. Po trzecie, że mieszkanie to nie tylko dach i metry, ale lokalizacja: blisko pracy, szkół i transportu. Jeśli nowa podaż powstaje daleko od miejsc życia, to — jak w II RP — mnożymy trudy dojazdów, a nie poprawiamy jakości życia.

Współczesne „tak” dla starej diagnozy

Gdy publicysta w 1933 r. pisał, że „klęska mieszkaniowa jest nie mniej groźna od ognia i pożogi”, apelował o intensywność budownictwa. Dziś jego słowa można czytać jak manifest dla pakietu reform: przyspieszenia procedur planistycznych, wsparcia budownictwa czynszowego, wykorzystania pustostanów i poprzemysłowych zasobów, a także mądrej polityki popytowej, która nie napędza cen szybciej niż rośnie podaż.

Bo choć standard życia nie przypomina już międzywojnia, to sedno problemu pozostaje zadziwiająco aktualne. Mieszkanie nadal decyduje o szansach dzieci, zdrowiu psychicznym dorosłych, jakości relacji i kapitale społecznym. A więc — parafrazując sprzed 90 lat — im szybciej zbudujemy więcej sensownych mieszkań, tym bardziej „wyludnimy” rejestry problemów społecznych.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Połowa wyborców PiS chce Morawieckiego zamiast Kaczyńskiego. Sondaż to sukces, ale droga do władzy w partii wciąż jest daleka

Mateusz Morawiecki ma za sobą połowę elektoratu Prawa i Sprawiedliwości, grupę lojalnych parlamentarzystów, doświadczenie premiera i rozpoznawalność, której może mu zazdrościć większość polityków prawicy. Nie ma jednak tego, co w PiS nadal pozostaje najważniejsze: kontroli nad aparatem partii i politycznego błogosławieństwa Jarosława Kaczyńskiego. Najnowszy sondaż pokazuje, że były premier jest poważnym kandydatem do sukcesji. Nie oznacza jednak, że może dziś po prostu wejść do gabinetu prezesa i przejąć klucze. Data dodania artykułu: 29.07.2026 12:42
Połowa wyborców PiS chce Morawieckiego zamiast Kaczyńskiego. Sondaż to sukces, ale droga do władzy w partii wciąż jest daleka

Nawrocki pozostaje na szczycie, ale polityczne trzęsienie ziemi wywołuje Bosak. Prawica zmienia układ sił

Karol Nawrocki nadal jest politykiem, któremu Polacy ufają najbardziej. Jednak najważniejsza wiadomość z lipcowego rankingu zaufania IBRiS dla Onetu kryje się nie na pierwszym, lecz na czwartym miejscu. Krzysztof Bosak w ciągu miesiąca zyskał aż 10 punktów procentowych. To sygnał, że Konfederacja przestaje być wyłącznie partią protestu i zaczyna budować własne centrum politycznej grawitacji. Data dodania artykułu: 29.07.2026 11:38
Nawrocki pozostaje na szczycie, ale polityczne trzęsienie ziemi wywołuje Bosak. Prawica zmienia układ sił

29 lipca: od narodzin Łodzi po jazz Stańki. Historia, muzyka i polityka jednego dnia

29 lipca prowadzi nas przez sześć stuleci historii: od królewskiego przywileju, który otworzył drogę do rozwoju Łodzi, przez wymarsz Jana III Sobieskiego pod Wiedeń, dramatyczne wezwania poprzedzające Powstanie Warszawskie, aż po śmierć Tomasza Stańki. W muzycznym kalendarzu spotykają się dziś Rush, Elvis Presley, The Beatles, Bob Dylan i The Doors. Tymczasem współczesność dopisuje kolejne rozdziały — w Sejmie, wokół praw obywatelskich i za oceanem, gdzie decyzje amerykańskiego banku centralnego mogą poruszyć światowe rynki. Data dodania artykułu: 29.07.2026 10:48
29 lipca: od narodzin Łodzi po jazz Stańki. Historia, muzyka i polityka jednego dnia

Polacy coraz chłodniej patrzą na Ukrainę. Ten sondaż może zmienić język całej sceny politycznej

Nie jest to jeszcze społeczne odwrócenie się od Ukrainy ani zgoda na zwycięstwo Rosji. Wyniki badania Opinia24 dla „Polityki” pokazują jednak wyraźnie, że dotychczasowa polityka oparta na niemal bezwarunkowym poparciu dla Kijowa przestała odpowiadać nastrojom znacznej części Polaków. Najwięcej politycznie zyskuje dziś prezydent Karol Nawrocki. Najtrudniejsze zadanie stoi przed rządem, który musi jednocześnie bronić strategicznego sojuszu z Ukrainą i nie lekceważyć społecznego gniewu. Data dodania artykułu: 29.07.2026 09:32
Polacy coraz chłodniej patrzą na Ukrainę. Ten sondaż może zmienić język całej sceny politycznej

Przegląd najważniejszych informacji – wtorek, 28 lipca 2026 roku

Polityczne trzęsienie ziemi w PiS, rezygnacja Mateusza Morawieckiego z kierowania europejskimi konserwatystami, kolejny etap sporu wokół Trybunału Konstytucyjnego, ekshumacje ofiar zbrodni wołyńskiej oraz gwałtowne zaostrzenie napięcia między Stanami Zjednoczonymi a Iranem. Tak wygląda informacyjny bilans wtorku, 28 lipca. Data dodania artykułu: 28.07.2026 21:36
Przegląd najważniejszych informacji – wtorek, 28 lipca 2026 roku

Większość Polaków nie wierzy w kolejną kadencję rządu Tuska. Koalicja ma coraz mniej czasu

Blisko sześciu na dziesięciu Polaków uważa, że obecna koalicja rządząca nie utrzyma władzy po kolejnych wyborach parlamentarnych. Najnowszy sondaż United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski nie przesądza jeszcze wyniku wyborów, ale pokazuje coś dla rządu Donalda Tuska znacznie groźniejszego: utratę społecznej wiary w powodzenie całego politycznego projektu. Data dodania artykułu: 26.07.2026 14:45Liczba komentarzy artykułu: 1
Większość Polaków nie wierzy w kolejną kadencję rządu Tuska. Koalicja ma coraz mniej czasu

22 lipca w kraju i na świecie. Od konstytucji Księstwa Warszawskiego po pamięć o ofiarach Zagłady

Dziś jest środa, 22 lipca, dwieście trzeci dzień 2026 roku. Do końca roku pozostają 162 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.39, a zajdzie o godz. 20.44. Imieniny obchodzą Magdalena, Lena, Milena, Józef, Albin, Teofil, Cyryl, Benon, Marisa oraz Benona. Data dodania artykułu: 22.07.2026 07:49
22 lipca w kraju i na świecie. Od konstytucji Księstwa Warszawskiego po pamięć o ofiarach Zagłady

Morawiecki mówi: „Tutaj jest moje miejsce”. Problem w tym, że PiS właśnie ustala, ile tego miejsca mu pozostawić

Mateusz Morawiecki zapewnia, że nie zamierza odchodzić z Prawa i Sprawiedliwości. Deklaruje lojalność wobec partii, Jarosława Kaczyńskiego i całego „obozu patriotycznego”. Jednocześnie nie chce rezygnować ze stowarzyszenia „Rozwój Plus”, które kierownictwo PiS najwyraźniej uznało za potencjalne centrum niezależnej działalności politycznej. Data dodania artykułu: 21.07.2026 13:02
Morawiecki mówi: „Tutaj jest moje miejsce”. Problem w tym, że PiS właśnie ustala, ile tego miejsca mu pozostawić

Polecane

Cztery badania, blisko 1,7 promila i łagodny wyrok. Co naprawdę wydarzyło się w sprawie radnego Leona Karwata?

Cztery badania, blisko 1,7 promila i łagodny wyrok. Co naprawdę wydarzyło się w sprawie radnego Leona Karwata?

12 grudnia 2025 roku, kilkanaście minut po południu, policyjny patrol zatrzymał na ulicy Spalskiej samochód marki Opel Vivaro. Za kierownicą siedział radny Rady Powiatu Tomaszowskiego Leon Karwat. Pierwsze badanie wykazało 0,84 mg alkoholu w litrze wydychanego powietrza, czyli w przybliżeniu 1,68 promila alkoholu we krwi. Kolejne wyniki były niewiele niższe. Mimo to postępowanie karne zostało warunkowo umorzone. Prokuratura uznała taki wyrok za sprzeczny z poczuciem sprawiedliwości. Sąd drugiej instancji utrzymał jednak najważniejszą część orzeczenia o niskiej szkodliwości społecznej Data dodania artykułu: Dzisiaj, 13:14 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 3
Czwartek niemal bezchmurny. Upał do 36 stopni, w piątek możliwe burze Połowa wyborców PiS chce Morawieckiego zamiast Kaczyńskiego. Sondaż to sukces, ale droga do władzy w partii wciąż jest daleka Nawrocki pozostaje na szczycie, ale polityczne trzęsienie ziemi wywołuje Bosak. Prawica zmienia układ sił Najpierw milknie szkolny dzwonek. Potem umiera wieś Dieta a cholesterol. Geny mogą decydować o tym, jak organizm reaguje na tłuszcze Mieszkanie za 1% wartości? Gdzie w Polsce miasta sprzedają lokale za grosze? Cztery badania, blisko 1,7 promila i łagodny wyrok. Co naprawdę wydarzyło się w sprawie radnego Leona Karwata? Kościół św. Małgorzaty w Kiernozi odzyskuje blask. W murach zapisały się wieki historii Przegląd najważniejszych informacji – wtorek, 28 lipca 2026 roku Inowłódz z niemal 3 mln zł na wodociągi i kanalizację. Skorzystają Królowa Wola i Konewka 157 km/h przy ograniczeniu do 70. Motocyklista stracił prawo jazdy XVII-wieczny obraz w Paradyżu przypomina o cennym dziedzictwie sakralnym regionu
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: ...) Treść komentarza: czyli pochwalasz łamanie prawa... Źródło komentarza: 157 km/h przy ograniczeniu do 70. Motocyklista stracił prawo jazdy Autor komentarza: kierowca Treść komentarza: Ciekawe na jakiej podstawie zatrzymali motocyklistę skoro jest brak identyfikacji pojazdu gdyż motocykl nie posiada tablicy rej, z przodu ja bym nie przyjął mandatu bo z jakiej odległości namierzali jakim sprzętem czy było zrobione zdjęcie ? Źródło komentarza: 157 km/h przy ograniczeniu do 70. Motocyklista stracił prawo jazdy Autor komentarza: ;) Treść komentarza: Pana Zdonka też kiedyś przyjął Źródło komentarza: Były wicestarosta dyrektorem w Będkowie. Pacjenci odchodzą, kolejne partyjne stanowisko przybywa Autor komentarza: Treść komentarza: Poprzedni zarabiał 5000tys z funkcji dyrektora plus robił jako lekarz jeden i jedyny w całym ośrodku Źródło komentarza: Były wicestarosta dyrektorem w Będkowie. Pacjenci odchodzą, kolejne partyjne stanowisko przybywa Autor komentarza: ixi Treść komentarza: Na zdjęciu powyżej widać czterech społecznych i samorządowych (jeden parlamentarny), totalnych szkodników. Gęby tych pajaców zawsze mnie wkur...ą. Wkur....a mnie również to, że to towarzystwo spod ciemnej gwiazdy bezkarnie sobie hasa, a zarówno wyborcy jak i większość radnych na to im pozwala. Instytucjom i spółkom samorządowym się nie dziwię, bo tam siedzi większość tzw. "swoich", posadzonych przez tych społecznych szkodników. Natomiast pozostali radny?! Co wy, ku..a odwalacie?! Przecież, podobno, jesteście przedstawicielami swoich wyborców - baranie łby!!! Zapomnieliście o tym - totalne cymbały?! I z czystym sumieniem chodzicie spokojnie spać ?! Źródło komentarza: "Zabijcie ich wszystkich!" Autor komentarza: Krasnal Treść komentarza: Ile w takim ,,Byndkowie" dyrektor wyciągnie? Jakieś fajne pieniążki czy raczej dodatek do innych składowych tego gwiazdora? Źródło komentarza: Były wicestarosta dyrektorem w Będkowie. Pacjenci odchodzą, kolejne partyjne stanowisko przybywa
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama