Podczas czwartkowego posiedzenia sejmowej komisji samorządowcy i społecznicy z regionu proponowali przebieg trasy S12 w rejonie Tomaszowa Mazowieckiego zbliżony do oczekiwań społecznych. Przedstawiciele resortu infrastruktury i GDDKiA tłumaczyli, że wariant ten byłby dłuższy, droższy o ok. 0,5 mld zł i wymagał więcej wyburzeń domów.
Sejmowa Komisja Infrastruktury dyskutowała w czwartek o przebiegu planowanej trasy S12, która od węzła Łódź Południe, gdzie teraz w rejonie Rzgowa S8 łączy się z A1, ma przebiegać w kierunku Tomaszowa Mazowieckiego, stanowić jego obwodnicę i dalej prowadzić ruch w kierunku Kielc.
Podczas posiedzenia komisji przedstawiciele Ministerstwa Infrastruktury i Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad zapewniali posłów, ale też zaproszonych na komisję samorządowców i społeczników z Regionu Łódzkiego, że przy planowaniu trasy kluczowe jest tzw. kryterium społeczne, chociaż przebieg trasy z uwzględnieniem potrzeb lokalnej społeczności będzie szacunkowo droższy o pół miliarda złotych.
Piotr Kucharski, radny Tomaszowa Mazowieckiego i społecznik powiedział, że w konsultacjach ponad 5 tys. mieszkańców wyraziło negatywną opinię o proponowanym przebiegu trasy S12, a wariant proponowany przez GDDKiA przechodzi koło ważnych – na skalę europejską – obszarów środowiskowych (rezerwat Niebieskie Źródła i Groty Nagórzyckie), a nie daje korzyści mieszkańcom Tomaszowa. Co ciekawe ten sam radny, jeszcze 3-4 lata temu był zwolennikiem wariantu południowego a przeciwnikom wytykał, że blokują rozwój miasta. Co się zmieniło? Drogę przesunięto bliżej domu radnego.
– Tomaszów Mazowiecki ma blisko 60 tys. mieszkańców, ale traci 1 proc. ludności rocznie, rośnie bezrobocie. Trasa powinna wspierać biznes, a tak by było, gdyby przechodziła jak najbliżej przemysłowych terenów Tomaszowa – powiedział Piotr Kucharski.
Dodał, że powstała społeczna propozycja przebiegu S12, która łączy potrzeby mieszkańców z propozycją GDDKiA, jednak autorzy nie mogą doczekać się odpowiedzi na swoje postulaty.
Stanowisko ok. 1500 mieszkańców gminy Będków przedstawił posłom wójt Dariusz Misztal.
– Całe rodziny utrzymują się z pracy na roli. Tylko niewielka część pracuje w Koluszkach lub Tomaszowie Mazowieckim. S12 przez Będków zabierze ludziom pracę – powiedział wójt, zaznaczając, że nie jest za zablokowaniem budowy, ale za takim zaplanowaniem inwestycji, żeby uratować ziemie rolne.
Poseł Adrian Witczak zwrócił uwagę, że dostrzega w petycjach składanych przez mieszkańców, iż konsultacje społeczne nie uwzględniały głosu protestujących, a patrząc na trzy warianty przebiegu trasy trudno nie odnieść wrażenia, że z perspektywy Tomaszowian trasa ma tylko jeden korytarz z nieznacznie odchylonymi wariantami. I tu powstał jednak dysonans poznawczy, bo to nikt inny tylko właśnie poseł postulował ustanowienie Parku Narodowego od północnej strony miasta, co całkowicie wykluczyłoby wariant północny.
Przedstawiciele Ministerstwa Infrastruktury i GDDKiA tłumaczyli, że sugerowany przez społeczników wariant północnego obejścia Tomaszowa natrafia na obszary Natura 2000, a w dodatku liczba wyburzeń domów byłaby znacznie większa niż w wariancie południowym, gdzie do rozbiórki byłoby kilka budynków mieszkalnych. W dodatku północny wariant S12 ma być znacznie dłuższy, a co za tym idzie, droższy.
– Nie ma z naszej strony złej woli, ale nie jesteśmy w stanie wybrać innego wariantu S12 niż wariant południowy obejścia Tomaszowa, bo nie ma racjonalnej alternatywy dla tego przebiegu – powiedział Stanisław Bukowiec, wiceminister infrastruktury.
Anna Milczanowska, posłanka PiS, przypominając, że protesty samorządowców przeciwko S12 trwają od dawna, zaapelowała do urzędników MI i GDDKiA, by usiedli z samorządowcami do dyskusji i wynegocjowali taki wariant przebiegu trasy, który zadowoliłby obie strony sporu.
– Warto zatrzymać się i dyskutować, bo propozycja samorządów, chociaż dłuższa w przebiegu, może być w perspektywie tańsza, a przede wszystkim może odpowiadać na potrzeby społeczne – powiedziała Milczanowska.
Droga S12 ma otworzyć drogę od S8 w kierunku Warszawy i Białegostoku. Budowa trasy S12 jest przewidywana po roku 2030, a w przyszłym roku mają się rozpocząć starania o wydanie decyzji środowiskowej. Trasa ma być realizowana przy jak najmniejszym wpływie na środowisko, co jest trudne zwłaszcza w okolicach Tomaszowa Mazowieckiego, gdzie natrafia na trzy obszary Natura 2000 w dolinie Pilicy.




























































Napisz komentarz
Komentarze