Czytając prasę z grudnia 1933 roku, można odnieść wrażenie, że ktoś podmienił datę. Że to nie archiwum, lecz komentarz do dzisiejszej rzeczywistości. Tamten tekst nie jest tylko świadectwem epoki – to niemal reportaż z Polski roku 2026.
Warszawę poruszył proces lekarzy oskarżonych o spowodowanie śmierci inżynierowej Ufnowskiej po operacji zmniejszenia biustu
Zapomniany bandaż w ciele pacjentki i dramat, który wyszedł na jaw dopiero po miesiącach… Historia z 1932 roku, która do dziś budzi emocje i pokazuje, jak ogromna odpowiedzialność spoczywa na lekarzach.
Nie jest to tekst ze strony internetowej feministycznych organizacji. Poniższy artykuł w całości pochodzi z gazety Express Mazowiecki z kwietnia 1933 roku
Czy współczesne reformy edukacji to naprawdę coś nowego? Przedwojenna prasa z 1933 roku pokazuje, że wiele dzisiejszych problemów szkolnictwa było już wtedy dobrze znanych.
Spory między podatnikami a fiskusem nie są wynalazkiem współczesności. Już w II Rzeczypospolitej prasa alarmowała o nadużyciach urzędów skarbowych. W jednym z archiwalnych artykułów opisano przypadki, gdy urzędnicy wymierzali podatki wyższe mimo spadających dochodów, a egzekucja należności następowała jeszcze przed rozpatrzeniem odwołania.
Czy warto iść do sądu o 5 złotych 70 groszy? W dzisiejszych realiach brzmi to jak żart. Tymczasem w II Rzeczypospolitej taka sprawa potrafiła ciągnąć się latami. O jednym z najbardziej absurdalnych sporów opisywanych w przedwojennej prasie pisała warszawska gazeta w 1933 roku.
Żyjemy w epoce kontrastów - taki tytuł ma artykuł opublikowany w jednej z gazet w latach 30-tych ubiegłego wieku. nieco uwspółcześniliśmy język, ale treść pozostawiliśmy bez zmian. Jak dużo Waszym zdaniem należałoby by w nim zmienić aby stał się całkiem aktualnym?
Kiedy czytamy artykuł z Expresu Mazowieckiego z 1933 roku mamy wrażenie, że świat nie zmienia się aż tak bardzo jak nam się to na co dzień wydaje
Obiecywali niższą składkę i lepszy dostęp do lekarzy. Po trzech latach zamiast ulg coraz częściej słyszymy o wzroście opłat, a pacjenci i tak idą prywatnie. Tymczasem niemal sto lat temu „Express Mazowiecki” opisywał Kasy Chorych w II Rzeczypospolitej – ogromne koszty, spadające dochody, napięcia finansowe i wątpliwości, czy system działa tak, jak powinien. Historia pokazuje, że zmieniają się nazwy instytucji, ale problemy pozostają zaskakująco podobne.
W 1933 roku „Expres Mazowiecki” alarmował: w Polsce gwałtownie spada liczba samochodów. Automobilizm, który dopiero zaczynał się rozwijać, tracił impet. Powód? Kryzys gospodarczy, drogie paliwo i części, słabe drogi, wysokie cła – ale przede wszystkim nieprzemyślana legislacja, która zamiast wspierać rynek, zaczęła go dusić.
Gdyby w 1933 roku istniały portale plotkarskie i media społecznościowe, Cała Polska żyłaby tą historią tygodniami. „Express Mazowiecki” z 22 września 1933 roku donosi bowiem o sprawie, która ma wszystko: arystokratę z ambicjami, rewolwerowe porachunki, podejrzane ubezpieczenie konia, zakonnicę, a nawet… plan porwania.
W numerze „Expressu Mazowieckiego” z 15 września 1933 roku znalazł się tekst, który dziś brzmi zaskakująco aktualnie: o „polityce piwnej”, cenach i skutkach ustaw pisanych pod duże interesy.
Raz jeszcze sięgamy do archiwalnej prasy. Czym żyłą Polska? Namiętnym trójkątem z sądowy finałem
Czy Świat się zmienia? Przeczytajcie poniższy artykuł. Został wydrukowany w Expressie Mazowieckim w 1933 roku. Prawda, że niezwykle aktualny?
Do walki z nędza dzieci bezrobotnych Ministerstwo Opieki przeciw niesprawiedliwości społecznej
18 listopada 1933 r. Express Mazowiecki opisał plan Łodzi budowy nowego systemu wodociągów finansowanego z Funduszu Pracy. Zapowiedziana inwestycja — studnie głębinowe zamiast odległego ujęcia z Pilicy — miała zapewnić wodę, poprawić higienę i stworzyć miejsca pracy.
Rok 1933: Express Mazowiecki alarmował, że import przewyższa eksport (104,3 vs 91,0 mln zł). Dziś Polska w 2024 r. ma niemal równowagę towarową (eksport 1,523 bln vs import 1,521 bln zł) i nadwyżkę usług ok. 40,2 mld EUR. To dowód, że handlu nie ocenia się po miesięcznym odczycie, lecz pełnym rachunku.