Władimir Semirunnij zdobył brązowy medal w wielobojowych mistrzostwach świata w łyżwiarstwie szybkim w holenderskim Heerenveen. Wygrał Norweg Sander Eitrem przed Czechem Metodejem Jilkiem. Wśród kobiet triumfowała Norweżka Ragne Wiklund.
Reprezentant Polski na półmetku zawodów (500 i 5000 m) zajmował czwarte miejsce. Utrzymał je po trzeciej konkurencji (1500 m), zachowując przewagę nad jednym z kandydatów do medali - Jilkiem. Notował za to spore straty do prowadzącej dwójki, broniącego tytułu Amerykanina Jordana Stolza i Eitrema. Do ostatniego wyścigu zakwalifikowało się ośmiu najlepszych zawodników. Podobne zasady obowiązywały u kobiet.
Semirunnija od najniższego stopnia podium przed rywalizacją na 10000 m, w której zdobył srebrny medal olimpijski, dzieliło niespełna 11 s. Zajmował je Norweg Peder Kongshaug - bezpośredni rywal zawodnika Pilicy Tomaszów Maz. z pary na najdłuższym dystansie. W trakcie tego przejazdu Jilek nerwowo zerkał na przejazd Polaka, który długo miał najlepszą sumę czasów. Semirunnij zdublował Kongshauga, ale na ostatnich rundach osłabł (12.34,37). W tym momencie na prowadzenie w końcowej klasyfikacji wysunął się Czech (12.30,54), który był już pewny medalu.
Semirunnij przy okazji wynikiem 146,243 pkt poprawił rekord kraju należący do Konrada Niedźwiedzkiego (150,672). Obecny dyrektor sportowy Polskiego Związku Łyżwiarstwa Szybkiego ustanowił go w 2015 roku.
Czasy ostatniej pary miały zadecydować o rozdziale miejsc na podium. Tym razem Stolz, który w Heerenveen startował także w wieloboju sprinterskim, gdzie zdobył srebro, wyraźnie nie sprostał wyzwaniu. Amerykanin w finałowej konkurencji pojechał najwolniej i spadł w sumie na czwarte miejsce. W końcowej klasyfikacji wieloboju triumfował Eitrem.
Norweg drogę po złoto rozpoczął od 12. miejsca na 500 m. W kolejnych startach plasował się w czołowej trójce: wygrał 5000 m, był drugi na 1500 m i trzeci na 10000 m.
Wśród kobiet również trwała zacięta walka do samego końca. Po 1500 m Japonka Miho Takagi wysunęła się na prowadzenie, wyprzedzając liderkę z półmetka Norweżkę Wiklund. Azjatka szanse na powtórzenie złotego medalu z roku 2018 zaprzepaściła w wyścigu na 5000 m. Poniosła w nim duże straty, zajmując siódmą pozycję. Konsekwencją był spadek na najniższy stopień podium.
Końcowy triumf zanotowała Ragne Wiklund przed Holenderką Marijke Groenewoud, która dwa lata temu również zdobyła srebrny krążek.
Zofia Braun czasem 1.59,06 na 1500 m zajęła 20. miejsce i zakończyła rywalizację. W końcowej klasyfikacji uplasowała się na 18. pozycji.
W konkurencjach sprinterskich z szóstki Polaków najlepiej spisała się Kaja Ziomek-Nogal, która była czwarta. Damian Żurek z uwagi na kłopoty zdrowotne wycofał się z rywalizacji po pierwszym dniu zawodów.
Wyniki niedzielnych konkurencji:
kobiety
1500 m
- Joy Beune (Holandia) 1.53,19
- Miho Takagi (Japonia) 1.53,48
- Ragne Wiklund (Norwegia) 1.53,83
... - Zofia Braun (Polska) 1.59,06
5000 m
- Ragne Wiklund (Norwegia) 6.52,03
- Marijke Groenewoud (Holandia) 6.52,55
- Francesca Lollobrigida (Włochy) 6.56,77
klasyfikacja końcowa wieloboju
- Ragne Wiklund (Norwegia) 157,457 pkt
- Marijke Groenewoud (Holandia) 158,086
- Miho Takagi (Japonia) 158,287
... - Zofia Braun (Polska) 121,347
mężczyźni
1500 m
- Jordan Stolz (USA) 1.43,11
- Sander Eitrem (Norwegia) 1.43,92
- Peder Kongshaug (Norwegia) 1.44,20
... - Władimir Semirunnij (Polska) 1.45,06
10000 m
- Metodej Jilek (Czechy) 12.30,54
- Władimir Semirunnij (Polska) 12.34,37
- Sander Eitrem (Norwegia) 12.41,27
klasyfikacja końcowa wieloboju
- Sander Eitrem (Norwegia) 145,804 pkt
- Metodej Jilek (Czechy) 146,117
- Władimir Semirunnij (Polska) 146,243 – rekord kraju
Panczenista z Tomaszowa Mazowieckiego
Dla kibiców z regionu szczególnie ważne jest to, że Semirunnij jest zawodnikiem klubu Pilica Tomaszów Mazowiecki, a swoje przygotowania często prowadzi na torze Arena Lodowa w Tomaszowie Mazowieckim. W ostatnich latach obiekt ten stał się jednym z najważniejszych miejsc rozwoju polskiego łyżwiarstwa szybkiego.
Brązowy medal w mistrzostwach świata w wieloboju pokazuje, że zawodnik z Tomaszowa potrafi rywalizować z najlepszymi panczenistami globu nie tylko w pojedynczych startach, ale także w wymagającej konkurencji wielobojowej, gdzie liczy się stabilność formy na kilku dystansach.
Kolejny krok w karierze
Eksperci podkreślają, że Władimir Semirunnij ma potencjał, by w najbliższych latach walczyć nawet o złote medale najważniejszych imprez. Jego rozwój sportowy jest bardzo dynamiczny, a wyniki osiągane na torach w Europie i na świecie sprawiają, że coraz częściej wymienia się go w gronie faworytów największych zawodów.
Brązowy medal zdobyty w Heerenveen to nie tylko sukces indywidualny zawodnika, ale także ważny sygnał, że polskie łyżwiarstwo szybkie utrzymuje wysoki poziom i wciąż liczy się w światowej rywalizacji. A dla kibiców z Tomaszowa Mazowieckiego to kolejny powód do dumy – ich zawodnik znów stanął na podium wielkiej imprezy. 🥉⛸️



























































Napisz komentarz
Komentarze