- Więcej jest takich wyborców, którzy głosują sercem, pod wpływem pewnego impulsu (...), emocji - mówi PAP socjolog. Jak ocenia, podczas obecnej kampanii wyborczej elementem, który rozgrywa poparcie dla poszczególnych ugrupowań, jest kwestia uchodźców.
- Ci, którzy nas nimi straszą dość dobrze utrafiają w pewnego rodzaju obawy, jakie część Polaków ma przed przyjęciem uchodźców w Polsce - zauważa.
Kotras zwraca uwagę, że język, którym partie polityczne opisują świat, musi być zgodny z tym, jakim posługuje się wyborca, w jaki sposób widzi pewne sprawy.
Zdaniem socjologa, ważnym elementem przy podejmowaniu decyzji wyborczych jest nasze otoczenie społeczne. - Jeśli moje życie jest zupełnie inne od tego, jakie sobie wyobrażałem, to wiadomo, że będę szukał tych scenariuszy, które w sposób negatywny tę rzeczywistość opisują, będę popierał ugrupowania opozycyjne - dodaje.
Źródło: www.kurier.pap.pl























































Napisz komentarz
Komentarze