Wszędzie znajdzie się Lichocka
Czy to nie przerażające, że od dwóch dni, cała Polska żyje wyciągniętym w geście cynicznego triumfu środkowym palcem Joanny Lichockiej? Mnie to przeraża, bo z jednej strony mamy w Polsce poważniejsze tematy do dyskusji, z drugiej drażni mnie hipokryzja. Mało oglądam telewizji, za to słucham sporo radia i czytam niemało w sieci. Przez te ostatnie 48 godzin temat jest właściwie jeden (o pieniądzach na leczenie onkologoczne w osobnym felietonie). Jesteśmy wręcz zasypywani memami, wpisami, artykułami i Bóg wie czym jeszcze. Wszędzie środkowy palec i wszechobecna krytyka. Zachowanie posłanki niestety odzwierciedla to, co dzieje się w Sejmie, programach publicystycznych i na polskich uliicach i nie jest to wcale usprawiedliwienie. Nie chcę komentować również tłumaczeń byłej dziennikarki, bo zwyczajnie były śmieszne. Czy powinna przeprosić, zapewne tak. Ja Wam jednak opiszę sytuację, która dotyka mnie i moją rodzinę. Jedną z bohaterek jest też niegdysiejsza dziennikarka z ambicjami politycznymi... no ale po kolei.
15.02.2020 20:52
37
19
Komentarze