Nie chcą zabrać... trzeba spalić
Na szczęście jest wiosna i smog wiszący w tomaszowskim powietrzu nieco zelżał. Za to przez całą zimę słuchaliśmy o tym, że źle wyedukowani, niesforni i źli mieszkańcy wrzucają co popadnie do przydomowych palenisk, przez co trują nas na potęgę. Najczęściej o problemie dyskutują rezydenci blokowisk, na których śmietniki wyglądają niczym wojenne pobojowiska a segracja odpadów ma charakter jedynie symboliczny i teoretyczny. Dochodzi do tego problem śmieci wywożonych do lasu. Dziwicie się, że jest źle? Cóż, każdy ma prawo do zdziwienia. Ale popatrzcie jak wygląda system...
27.04.2019 12:18
7
3
Komentarze