W czwartek pracownicy tomaszowskiego oddziału ZUS wyszli przed budynek instytucji w geście solidarności z przedstawicielami związków zawodowych, którzy od środy prowadzą protest w centrali Zakładu przy ul. Szamockiej w Warszawie. Część z nich zdecydowała się pozostać w budynku na noc, domagając się rozmów z przedstawicielami Ministerstwa Finansów.
– Pracownicy ZUS w Tomaszowie wyszli z budynku w akcie poparcia dla swoich przedstawicieli związkowych, którzy dzisiejszą noc spędzili w Centrali ZUS i nie opuszczą jej, dopóki nie spotkają się z przedstawicielami ministerstwa finansów. Jedną z 33 osób, które spędziły noc w centrali, jestem też ja – przekazała Marta Markun, rzeczniczka ZUS w Tomaszowie Mazowieckim.
Spór dotyczy przede wszystkim wynagrodzeń. Związkowcy oczekują podwyżek na poziomie średnio 1200 zł brutto na pracownika. Tymczasem – jak informuje ZUS – dotychczasowe propozycje pracodawcy obejmowały wzrost wynagrodzenia zasadniczego od 170 do 200 zł na etat, co wraz z dodatkowymi składnikami daje od 241 do 284 zł.
Negocjacje prowadzone są od środy pomiędzy zarządem ZUS a dwunastoma organizacjami związkowymi. Do tej pory nie przyniosły one porozumienia, dlatego powołano międzyzwiązkowy komitet protestacyjno-strajkowy. Około 30 przedstawicieli związków pozostaje w centrali i zapowiada kontynuację protestu do czasu rozpoczęcia rozmów na szczeblu rządowym.
Mimo napiętej sytuacji, ZUS zapewnia, że obsługa klientów – zarówno w Tomaszowie Mazowieckim, jak i w innych placówkach w kraju – odbywa się bez zakłóceń.



























































Napisz komentarz
Komentarze