Subiektywna historia rock'n'rolla Antoniego Malewskiego cz. 29 - Alek Ciotucha
Mój kolejny bohater Subiektywnej Historii pochodził, tak jak Andrzej Kuźmierczyk, z odległej dzielnicy miasta, Rolandówka. Był moim nieodłącznym przyjacielem z tak zwanej paczki. Nie należał, przynajmniej w początkowej fazie jej tworzenia, do tomaszowskiej czołówki rock’n’rollowej awangardy miasta, nie uczestniczył w powstawaniu muzycznych seansów "na chacie" u Wojtka Szymona, nie grał na żadnym instrumencie, nie śpiewał. Nie zaliczył pierwszego koncertu zespołu Rhythm and Blues, nie wystawał na ulicy pod kinem Mazowsze w okresie projekcji w Tomaszowie filmu „W rytmie Rock’n’Rolla”. Ba! Nawet w chwili poznania się, a mieliśmy po 15/16 lat, nie interesował się rock’n’rollem i żadnym, innym rodzajem muzyki. Był to Aleksander Ciotucha.
19.03.2013 22:00
1
Komentarze