Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 23 września 2026 01:03
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Zbrodnia to niesłychana (3)

Ciąg dalszy opowieści Edwarda Wójciaka poświęconej miłości, zazdrości i zbrodni

 

I nie opuszczę cię aż do śmierci

 

Siedzieli na zapleczu Luna Restaurant, którą Polacy i tak nazwali Spe-luna.

 

- Co się tobie stało, Cichy Bobie? – Zapytał Bazyl podchwytliwie. Zapomniałeś już, co obiecałeś Pięknej Józi przed ślubem? Gdzie się podział niepijący dżentelmen?

 

Cichy Bob zamówił następną szklankę whisky. Popijał i patrzył ponuro na Bazyla. Z dzikiego spojrzenia wyzierała rozpacz.

 

- Co ja najlepszego zrobiłem? - wybuchnął bez ostrzeżenia. Po co mi było to małżeństwo? To wszystko przez ciebie! Mogłem żyć spokojnie, wolny i niezależny. A tak, mam teraz same kłopoty.

 

- Ja kazałem ci się żenić? - zdziwił się Bazyl. Kto latał za Piękną Józią i przysięgał miłość aż po grób? Komu miękła rura na widok ładnej buzi i zgrabnych nóg? Zaraz, zaraz, co ty właściwie od niej chcesz? Przecież chyba jest dobrą żoną? Prowadzi interes, nie musisz jej utrzymywać. Jest ci wierna. O co tutaj biega?

 

- No właśnie, co do tej wierności nie jestem aż tak bardzo pewny, jak ty - narzekał Cichy Bob.  Zainwestowałem w nią, wysłałem do szkoły na język, a potem na kurs fryzjerski. Otworzyłem zakład na plazie w Oakville. Wysłałem na prawo jazdy i kupiłem auto. Ty wiesz, że ona prowadzi zakład damsko-męski? Ale obsługuje tylko mężczyzn! Zatrudniła dziewczynę na damski. Stali klienci lecą do niej, jak pszczoły do miodu. Owszem, zarabia bardzo dobrze, ale dotyka tych chłopów codziennie i mizdrzy się do nich. Zmieniła się. Nie jest już taka pokorna. Zobaczyła na raz dwie rzeczy: kasę oraz to, że podoba się mężczyznom. Jeżdżę czasem do zakładu, posiedzę trochę, poczytam gazety i obserwuję. Nie mogę już tego wytrzymać! Ci faceci chyba powariowali? Jeden, taki starszy i łysawy Arab, to przychodzi prawie codziennie. Nie ma czego strzyc, to każe się bez przerwy golić. Trzy razy dziennie goli mu Józia ten wstrętny ryj. A on płaci potrójnie. Wyobrażasz sobie, co za świnia? A żebyś widział, jak on na nią patrzy! Jakby ją już miał pod sobą, pieprzony dziad. A może już ją miał? Przecież jej nie upilnuję. Nie mogę tam bez przerwy wysiadywać!

 

W domu zrobiła się dumna i opryskliwa. A w nocy, w łóżku? Co ja mam zrobić, Bazyl? Ja nie wiem, co mi się stało, ale jak pomyślę sobie o niej z tym golonym facetem, to coś dziwnego się ze mną dzieje i nie mogę się na niej skoncentrować. Nie wychodzi mi seks. No nie, ona mi nie odmawia, chociaż teraz wolałbym nawet, żeby mi raczej odmawiała. Bo ja nie mogę jej zerżnąć, jak facet. Międlę ją takim smutnym uwiądem, a ona udaje, że jest wszystko w porządku. Gada do mnie, jak do dziecka, uspokaja i obiecuje, że następnym razem będzie lepiej. Łatwo jej obiecywać, bo się rozłoży i nie musi jej nic stawać. A mnie, chociaż się coraz bardziej staram, coraz gorzej to wszystko wychodzi. To ona znów, że nie na samym seksie polega życie i jej wystarczy, jak się tylko trochę poprzytulamy. I znów leży obok mnie taka idealna, pachnąca i ponętna, a na mnie w ogóle nie działa! Patrzę na nią, jak na piękną, drogą gumową lalkę i nic mnie nie bierze, oprócz złości graniczącej z szaleństwem.

 

Z tej rozpaczy sięgnąłem znów po alkohol. Myślałem: pociągnę sobie, to zapomnę o tych facetach z fryzjerni i może w końcu ją zerżnę porządnie i zaspokoję. Bo przecież ona musi tego potrzebować! I co, myślisz, że mi wyszło? Gówno mi wyszło, a na dodatek zrobiła mi awanturę, że śmierdzi mi z twarzy. Tak mi ględziła, że nie wytrzymałem w końcu i przyłożyłem jej w tę piękną buzię, aż się zamknęła. Spojrzała tylko tak smutno i nawet się nie popłakała, tylko przeniosła się do drugiej sypialni. Już od dwóch tygodni mnie do siebie nie wpuszcza. Co ja mam z nią zrobić? Przecież nie będę jej błagał o coś, czego i tak nie jestem w stanie wykonać! To na wszelki wypadek nawet jej nie przepraszam, bo jeszcze mi wybaczy i znów wejdzie do łóżka. I co ja wtedy zrobię, jak ona mnie wcale nie podnieca?

 

 

 

 

Spróbowałem w końcu z tą blondyną, co tam wariuje na słupie. Zeszła mi do parteru, a potem znęcałem się nad nią do samego rana. Była tak zadowolona, że na koniec wyznała mi miłość. Kurwa i miłość, dobre sobie, nie? Przysięgała, że takiego ogiera to ona dawno nie miała. I to była prawda. Miałem taką suchostójkę, że spiłowałem ją, jak dechy w tartaku. Teraz łazi za mną i się wprasza na powtórkę. Nie mogę się od ścierwa odgonić. Co to wszystko ma znaczyć? Dlaczego z własną żoną mi nie wychodzi?

 

- Musisz chyba wybrać się do lekarza - poradził mu Bazyl z poważną miną, choć z trudem krył rozbawienie. Najlepiej do psychologa. Masz jakiś problem. Oni się na tym znają, pomogą ci. Ja myślę, że ty za bardzo ją kochasz i zbytnio jesteś o nią zazdrosny. Przeszkadza ci, że ją ludzie lubią? Przecież powinieneś być z tego dumny. Daj sobie luzu, przecież jesteś stary chłop. Może powinniście gdzieś wyjechać, odprężyć się. Zaproponuj jej jakieś fikołki, nie tylko tak, po bożemu. Zachęć do aktywności, może coś się w niej obudzi? Od ciebie to zależy. Nie martw się, wszystko będzie dobrze.

 

A kiedy go tak uspokajał, natrętna myśl wierciła mózg i nie chciała odejść. Ględził, pocieszał, ale zalążek obłędnego planu tak jak sam z siebie powstawał, tak rozwijał się w fabułkę. Tylko usiąść i pisać - pomyślał.

 

- Po co pisać? Tylko parę przemyślanych ruchów i Cichy Bob będzie załatwiony. Sam się o to prosi, nie moja wina - pomyślał, kiedy opuszczał zadymioną „Spelunę”.

 

- Trzeba pozbyć się Cichego Boba. Za bardzo się rozpanoszył jako prawa ręka szefa. Sytuacja dojrzała do zamiany miejsc – dumał Bazyl. Aż wydumał i wtedy przystąpił do realizacji perfidnie uknutego planu. Siedział w domu i popijąc drinka, do znudzenia bawił się dwiema identycznymi, srebrzystymi zabawkami. Były to najnowsze modele japońskiego dyktafonu Sony-Mich Micro M-100 MC. Taka zabawka z łatwością mieściła się w dłoni. Bazyl ćwiczył nagrywanie na jedną z nich króciutkiego tekstu. Nagrywał na szybkich obrotach, a później odtwarzał na wolnych. Nie był z rezultatu całkowicie zadowolony. Nastawił więc opcję dictation, a potem przegrał ją na drugi magnetofon, po włączeniu opcji meeting. Brzmienie tekstu zdobyło głuchy pogłos i to poprawiło mu humor. Bawił się dalej. Zasłonił mikrofon warstwą kleenexów i powtórzył czynność nagrywania. Wyszło dużo lepiej. Należało jeszcze tylko dla całkowitej pewności zmienić głos na bardziej gardłowy i chrapliwy, a intonację na więcej rozwlekłą.

 

Końcowy efekt wielokrotnych prób ocenił jako doskonały. Nagrał jeszcze raz, sprawdził, uśmiechnął się do własnych myśli i przegrał tekst na drugi dyktafon. Odtworzył nagranie i z przyjemnością słuchał ponurego, chrapliwego, dochodzącego jakby z głębi studni głosu obcego człowieka, który wysyłał w przestrzeń odpowiednią wiadomość. Wykasował nagranie na pierwszej zabawce, to właściwe przewinął, aż licznik pokazał zero. Dokończył drinka i wyszedł z domu, pogwizdując fałszywie arię z kurantem ze „Strasznego Dworu”. Zatrzymał się dopiero przy budce telefonicznej firmy Bell Canada. Wykręcił znajomy numer, odczekał, aż Cichy Bob odbierze telefon i wtedy uruchomił magnetofon.

 

*

 

 

 

Dom położony był na samym końcu spokojnej ulicy College Way. Dalej na północ rozciągały się już tylko puste pola. Aż dziwne - myślał Cichy Bob, kiedy tak jechał przed siebie w dal. Dalej nie było nic, tylko krzaki, jakieś jeziorko i skałki. Właściciele ucieszyli się z zapłaty za pół roku z góry, czego nawet wcześniej nie wymagali. Uspokojeni, mając przed sobą przystojnego, zadbanego dżentelmena, nie zadawali dodatkowych pytań i spokojnie wyjechali na dwa lata do swojej Sri Lanki.

 

Cichy Bob zaczął przygotowywać miłe gniazdko dla żony. To co, że Józia nie wykazuje żadnego zainteresowania? To normalne - gniewa się, jest naburmuszona, jak to zwykle kobiety. Dni zrobiły się cudowne, wiosenne. Nawet popatrzeć na tego ptaka blue jaya, niebieskopiórego rozwrzeszczanego agresora! Och, jak drze się na nieboskłonie, a w chwilę potem ląduje na gałęziach klonu i tkliwie zagląda do gniazda. Tak będzie z Piękną Józią. Dziecko natury już zapuściło korzenie w tej torontońskiej ziemi. Znajdzie się jakiś sposób, żeby chwilowo rozkapryszona powróciła do stęsknionego męża.

 

Właściwie nic w tym domu nie należało zmieniać. Cichy Bob chyba tylko z nudów krzątał się po garażu. Cały swój wolny czas, a miał go w nadmiarze, spędzał właśnie tam. Kopał coś, cementował, kombinował i przerabiał. Kilka razy przywoził jakieś worki i paczki, które wyładowywał pod osłoną nocy. Jakby przygotowywał się do wyjazdu na urlop. Któregoś dnia zakupił wielki podłużny cooler, który woził na dachu swojego Pathfindera. Z sąsiadami nie utrzymywał żadnych kontaktów, zresztą nawet się nie widywali. Żył życiem samotnika. Wieczorami wysiadywał przed telewizorem i po zażyciu ulubionej porcji trucizny, ćwiczył na głos rozmowę z Piękną Józią, aby być gotowym, kiedy ona w końcu zdecyduje się na powrót.

 

Bez trudu zdobył jej adres i numer telefonu. Niby sobie je zastrzegła u wspólnych znajomych, ale Cichy był przecież człowiekiem inteligentnym. Wybrał się kiedyś do „Koliby”, góralskiej knajpy najsłynniejszej w mieście. Kapota bardzo się ucieszył. Postawił drinka od baru, ale Cichy zadowolił się coca-colą z lodem.

 

Gawędzili o starych czasach, wspominając tylko dobre chwile, a górale grali od ucha do ucha. Kapota po krótkim telefonie do Ilony uśmiechnął się pobłażliwie i wyjął spod baru polską gazetę. Elegancko zakreślone czarnym mazakiem, figurowało tam ogłoszenie Pięknej Józi, czyli wszystko, czego kolega Cichy potrzebował. Trzeba przecież pomóc przyjaciołom w odbudowaniu utraconego szczęścia we dwoje. Bob był mu bardzo wdzięczny za pomoc i zaraz opuścił „Kolibę”.

 

Zmienił tylko lokal. Była już późna noc, kiedy wylądował w barze „Lancaster”. Ta nowo otwarta strip speluna tętniła pełnią nocnego życia. Usiadł tuż przed jednym ze stołów, na którym obłędnie zgrabna Polka pozbywała się z wdziękiem skąpego ubrania. Pozwolił sobie na wdzięczność za artystyczny taniec wykonany specjalnie dla niego. Kiedy zbliżyła na odległość centymetra swoje parujące wnętrze, wsunął w nie sztywny banknot studolarowy.

 

 

 

 

Takiej zapłaty prędko się nie zapomina. Po godzinie śliczna tancereczka odnalazła go, siedzącego samotnie przy małym stoliczku w głębi lokalu. Cichy Bob sączył piwo i wcale się nie nudził. Dziewczyna wyraziła radosne zdziwienie, gdy okazał się człowiekiem o świeżych polskich korzeniach. Poczekał na nią aż do zakończenia wyczerpującej pracy i razem opuścili przybytek rozpusty. Resztę nocy spędzili w apartamencie hotelu Ramada Inn. Po tak długim poście należała mu się przecież jakaś rozrywka. Ta była najwyższej klasy.

 

Chociaż tak naprawdę nie tylko po to przywlókł tutaj tę ślicznotkę. Razem zjedli późny obiad, dostarczony wprost pod drzwi przez hotelowego boya. A pod wieczór, sucie ją nagrodziwszy, poprosił o jedną drobną przysługę. Dziewczyna była mile zaskoczona, że przystojny i jurny klient żąda tak mało, chociaż płaci tak dużo. Musiała tylko zadzwonić do jakiejś fryzjerki. Powołując się na znajomość z rzekomą koleżanką, zamówiła wizytę w domu. Podała dokładny adres, podsunięty przez Cichego Boba: 6145 Vipond Drive. 

 

*

 

Ten miły, wiosenny dzionek, zapowiadał się znakomicie. Cichy Bob wziął gorący prysznic, natarł ciało włochatym ręcznikiem i udał się do bejzmentu. Przez godzinę ćwiczył na przemian ciężkimi hantlami i robił pompki oraz brzuszki. Kiedy skończył, powędrował do garażu i ogarnął wzrokiem dzieło, które nie było jeszcze sfinalizowane. Pochylił się nad głęboką dziurą o wybetonowanych elegancko regularnych brzegach. Chwilę dumał, a na jego twarzy wykwitł  chytry uśmieszek. Podjął z posadzki wielką łopatę i metodycznie rozpoczął zasypywanie dołu. Kiedy już wyrównał ziemię, rozrobił w wanience gotową mieszankę cementową i położył pięciocentymetrową szlichtę. Nie miał czasu, nakrył więc robotę starym dywanem w perskie wzory. Wrócił na górę, wykąpał się w wannie, przebrał w nowiutki komplet dżinsowy Wranglera i pojechał do Toronto.

 

Dzień był leniwie ciepły. Słońce zalewało ulice, pastwiąc się nad resztkami brudnego śniegu, zalegającego jeszcze gdzieniegdzie chodniki. Łaził po Yonge Street i oglądał wystawy. Najdłużej przystawał przy sklepikach z bronią. Nic nie kupował, tylko oglądał. Odszukał samochód i przemieścił się na Queen Street, gdzie poczuł się jak u siebie w domu. Wszedł do małej greckiej knajpki i zapytał kelnerkę o właściciela. Po chwili witał się wylewnie z zaflejtuszonym, czarnowłosym grubasem. Pogadali ociupinkę, wymienili uprzejmości i weszli obaj na zaplecze.

 

- Potrzebuję armatę dla obrony własnej - oznajmił Bob z uśmiechem. Czy możesz mi coś pokazać?

 

- A co się stało z tamtym Magnum, co sobie u mnie kiedyś zafundowałeś? - zaciekawił się przebiegły Malaka.

 

- Poszedł się bzykać - uśmiechnął się Bob. Kapy skasowały broń podczas nalotu na chatę. Im już tego z gardła nie wyrwiesz. Tym razem potrzebuję czegoś mniejszego, cichutkiego, czyli  z tłumikiem.

 

Ciąg dalszy za tydzień

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

22 września w historii. Lwów kapituluje przed Sowietami, Lincoln zmienia sens wojny, Polska gra o półfinał

22 września jest jedną z tych dat, w których wielka historia nie daje chwili oddechu. Jeśli pytamy, co wydarzyło się 22 września, trafiamy na kapitulację Lwowa przed Armią Czerwoną, niemiecko-sowieckie przekazanie Brześcia, ogłoszenie przez Abrahama Lincolna wstępnej Proklamacji Emancypacji, niepodległość Bułgarii i Mali oraz początek wojny iracko-irańskiej. To również dzień narodzin Andrei Bocellego i Davida Coverdale’a, premiera kultowego serialu „Friends” oraz uruchomienia brytyjskiej telewizji ITV. Kalendarium historyczne 22 września ma dziś także bardzo aktualny rytm: w Europie kończy się Tydzień Mobilności, w powiecie tomaszowskim można za darmo pojechać autobusem z Łaznowskiej Woli do Tomaszowa, a wieczorem polscy siatkarze zagrają z Niemcami o półfinał mistrzostw Europy. Data dodania artykułu: 22.09.2026 07:38
22 września w historii. Lwów kapituluje przed Sowietami, Lincoln zmienia sens wojny, Polska gra o półfinał

21 września. Grodno składa broń, „Hobbit” rusza w świat, Leonard Cohen świętuje, a Tomaszów zagląda pod ziemię

21 września wojna, literatura, polityka i muzyka spotykają się na jednej kartce kalendarza. Jeśli pytamy, co wydarzyło się 21 września, trafiamy na dramatyczny finał obrony Grodna w 1939 roku, ostatnią fazę walk Powstania Warszawskiego i kolejne państwa odzyskujące niepodległość. Tego dnia ukazał się „Hobbit” J.R.R. Tolkiena, urodzili się Leonard Cohen, Stephen King i Liam Gallagher, a w 2014 roku polscy siatkarze po 40 latach ponownie zostali mistrzami świata. Kalendarium historyczne 21 września ma również mocny lokalny ślad: właśnie tego dnia w 2015 roku Muzeum w Tomaszowie Mazowieckim rozpoczęło badania archeologiczne nad Pilicą, odsłaniające historię znacznie starszą od samego miasta. Data dodania artykułu: 21.09.2026 06:27
21 września. Grodno składa broń, „Hobbit” rusza w świat, Leonard Cohen świętuje, a Tomaszów zagląda pod ziemię

20 września. Bitwa nad Niemnem, Magellan, Sophia Loren i jazzowy finał w Tomaszowie

Niektóre daty wyglądają, jakby historia próbowała zmieścić w jednej dobie kilka różnych epok. 20 września 1519 roku Ferdynand Magellan wypłynął z Hiszpanii w rejs, który zakończy się pierwszym opłynięciem Ziemi. W 1920 roku polskie oddziały ruszyły do jednej z decydujących operacji wojny polsko-bolszewickiej – bitwy nad Niemnem. W 1946 roku po raz pierwszy rozpoczął się festiwal filmowy w Cannes, a w 1980 roku Ozzy Osbourne wydał „Blizzard of Ozz”. Tego dnia urodziła się Sophia Loren, a Billie Jean King rozegrała słynną „Bitwę płci”. Jeśli pytamy dziś, co wydarzyło się 20 września, odpowiedź wiedzie od wielkich odkryć geograficznych, przez wojny i kino, aż po rock, tenis i Tomaszów Mazowiecki, gdzie wieczorem zakończy się jubileuszowy Love Polish Jazz Festival. Data dodania artykułu: 20.09.2026 07:23
20 września. Bitwa nad Niemnem, Magellan, Sophia Loren i jazzowy finał w Tomaszowie

Polskie myśliwce znów w powietrzu. Trump podpisał nowe sankcje na Rosję, Moskwa głosuje także na okupowanych ziemiach. Tomaszów gra jazzem

Sobota, 19 września 2026 roku, zaczęła się w Polsce od kolejnego komunikatu Dowództwa Operacyjnego: w związku z rosyjskimi atakami na zachodnią Ukrainę poderwano wojskowe samoloty, a systemy obrony powietrznej postawiono w gotowości. Operację zakończono przed południem – polskiej przestrzeni powietrznej nie naruszono. Rząd zapowiada tymczasem gwałtowną rozbudowę systemu alarmowania ludności na wschodzie kraju. W Waszyngtonie Donald Trump podpisał szeroki pakiet nowych sankcji wobec Rosji, obejmujący m.in. banki, urzędników i „flotę cieni”, natomiast w samej Rosji trwają wybory parlamentarne prowadzone również na okupowanych terenach Ukrainy. Ropa wyraźnie tanieje po nerwowym tygodniu, ale Brent pozostaje powyżej 100 dolarów. W Łodzi tysiące biegaczy ruszają dziś nocą ulicami miasta, a w Tomaszowie Arena Lodowa przeżywa drugi wieczór jubileuszowego Love Polish Jazz Festival. Stan informacji: około godz. 19.30. Data dodania artykułu: 19.09.2026 21:58
Polskie myśliwce znów w powietrzu. Trump podpisał nowe sankcje na Rosję, Moskwa głosuje także na okupowanych ziemiach. Tomaszów gra jazzem

180 lat od objawienia w La Salette. Orędzie łez, nawrócenia i pojednania

19 września 1846 roku wysoko w Alpach dwoje pastuszków miało zobaczyć „Piękną Panią” siedzącą na kamieniu i ukrywającą twarz w dłoniach. Maryjne objawienie w La Salette trwało tylko raz, lecz jego obraz — łzy, krzyż, młotek i obcęgi — przez 180 lat nie przestał niepokoić sumień. Data dodania artykułu: 19.09.2026 06:32
180 lat od objawienia w La Salette. Orędzie łez, nawrócenia i pojednania

Dziś w kraju i na świecie. Pilecki idzie na ochotnika do Auschwitz, kobiety zdobywają głos, a Tomaszów gra jazzem

Sobota, 19 września, niesie ze sobą daty zapisane wyjątkowo mocno w historii. To tego dnia Witold Pilecki świadomie wszedł w niemiecką łapankę, aby dostać się do Auschwitz. W 1893 roku Nowa Zelandia otworzyła kobietom drogę do urn wyborczych, a kilka wieków wcześniej polsko-litewskie wojska zakończyły nieudane oblężenie Malborka. Dziś prezydent RP rozpoczyna wizytę w Stanach Zjednoczonych, w Rosji trwa drugi dzień wyborów parlamentarnych, a w Tomaszowie Mazowieckim rozpocznie się drugi wieczór jubileuszowego Love Polish Jazz Festival. Data dodania artykułu: 19.09.2026 05:17
Dziś w kraju i na świecie. Pilecki idzie na ochotnika do Auschwitz, kobiety zdobywają głos, a Tomaszów gra jazzem

Finlandia wzmacnia obronę. Stubb: pomoc wojskowa przyjdzie nie tylko ze Szwecji

Finlandia będzie korzystać ze wsparcia wojskowego kolejnych państw nordyckich. Prezydent Alexander Stubb zapowiedział, że Szwecja nie pozostanie jedynym krajem regionu angażującym swoje siły w ochronę Finlandii. To kolejny etap szybkiej militaryzacji północnej flanki NATO, gdzie coraz większe znaczenie mają obrona przed dronami, kontrola przestrzeni powietrznej i bezpieczeństwo Morza Bałtyckiego. Data dodania artykułu: 18.09.2026 06:51
Finlandia wzmacnia obronę. Stubb: pomoc wojskowa przyjdzie nie tylko ze Szwecji

18 września. „Orzeł” ucieka z Tallina, świat traci Hendrixa, a Tomaszów zaczyna trzy dni jazzu

Są daty, które brzmią jak gotowy scenariusz filmu. 18 września polski okręt podwodny ORP „Orzeł”, pozbawiony map i części uzbrojenia, wyrwał się z internowania w Tallinie i rozpoczął legendarną drogę do Wielkiej Brytanii. Tego dnia narodziły się Greta Garbo i Ludomir Różycki, po raz pierwszy ukazał się „The New York Times”, a świat muzyki stracił Jimiego Hendrixa. W Tomaszowie Mazowieckim historia dzisiaj spotyka się z teraźniejszością wyjątkowo mocno: rozpoczyna się jubileuszowy, 10. Love Polish Jazz Festival, Lechia podejmie Świt Nowy Dwór Mazowiecki, a nad Pilicą odbędzie się wydarzenie Europejskich Dni Dziedzictwa. Data dodania artykułu: 18.09.2026 06:24
18 września. „Orzeł” ucieka z Tallina, świat traci Hendrixa, a Tomaszów zaczyna trzy dni jazzu
Helios prezentuje najnowszy repertuar

Helios prezentuje najnowszy repertuar

W najbliższych dniach widzowie kin Helios mogą spodziewać się kolejnej porcji filmowych emocji. Na wielkich ekranach pojawią się dwie premiery – „Resident Evil” oraz „Tedi i magiczna lampa”. W repertuarze pozostają także popularne tytuły z poprzednich tygodni, w tym „100 dni: Misja Zeus” i „Totalna magia 2”. Nie zabraknie również specjalnych pokazów i lubianych cykli, takich jak między innymi maraton z serią „Bleach”.Na piątek, 18 września zaplanowano premierę filmu „Resident Evil” – zupełnie nowej opowieści z uniwersum jednej z najbardziej rozpoznawalnych serii horrorów i gier. Głównym bohaterem jest Bryan – przypadkowy świadek katastrofy, który zostaje uwięziony w ogarniętym chaosem mieście i musi znaleźć sposób na przetrwanie. Awaria laboratorium Umbrelli prowadzi do niekontrolowanego uwolnienia wirusa, a mieszkańcy Raccoon zaczynają przemieniać się w bezlitosne, krwiożercze istoty…Tego samego dnia rozpoczną się premierowe seanse animacji „Tedi i magiczna lampa”. Główny bohater po narodzinach córki Oli staje się nadopiekuńczym ojcem, przez co jego przyjaciółka Mumia czuje się odsunięta na bok. Kiedy bohaterowie znajdują w Pałacu Buckingham magiczną lampę, Mumia prosi o przeniesienie w czasie do… Peru w 1502 roku. Pozostałe postacie ruszają jej śladem, a ich podróż prowadzi przez liczne historyczne krainy i miejsca znane z legend.Wśród dostępnych seansów nie zabraknie najpopularniejszych produkcji ostatnich tygodni. „100 dni: Misja Zeus” to kontynuacja polskiego ubiegłorocznego hitu dla młodzieży z udziałem influencerów. Tym razem bohaterowie stawiają pierwsze kroki w dorosłym życiu, a przed nimi pojawia się zadanie, od którego może zależeć przyszłość wielu ludzi. Fani filmu „100 dni: Misja Zeus” mogą również sięgnąć po limitowane karty kolekcjonerskie dostępne wyłącznie w kinach Helios! W kolekcji znalazło się kilka rodzajów wzorów, w tym także bardzo rzadkie karty z odręcznymi podpisami aktorów i twórców filmu. Karty można kupić online razem z biletem na film lub stacjonarnie w kasie kina.W repertuarze pozostaje także „Mistyczka” – polski film inspirowany prawdziwymi wydarzeniami, opowiadający o Alicji Lenczewskiej i jej niezwykłej drodze duchowej. Bohaterka przez lata była członkinią partii komunistycznej, lecz jedno spotkanie zmieniło jej spojrzenie na świat. Jej zapiski, pełne refleksji dotyczących miłości, cierpienia, wiary i sensu życia, z czasem trafiają do tysięcy osób. Na ekranach będzie można również oglądać „Totalną magię 2”, w której Sandra Bullock i Nicole Kidman ponownie wcielają się w siostry Owens. Sally i Gillian muszą zmierzyć się z mroczną klątwą zagrażającą ich rodzinie – aby ją przerwać, siostry jednoczą siły. Kinomani będą mogli nadrobić też jeden z najpopularniejszych filmów roku – „Spider-Man: Całkiem nowy dzień”, w którym Peter Parker próbuje odsunąć na bok relacje z bliskimi i skoncentrować się na roli obrońcy miasta. Gdy jednak osoby, na których mu zależy, znajdują się w niebezpieczeństwie, musi stanąć do walki. W repertuarze znajdą się także seanse specjalne i tematyczne cykle. W piątek, 18 września, we wszystkich kinach Helios odbędzie się pierwsza część Mini Maratonu „Bleach”, podczas której widzowie zobaczą: „BLEACH: Memories of Nobody” oraz „BLEACH: The DiamondDust Rebellion”. Seria po wielu latach od premiery pozostaje absolutnie kultowym tytułem w świecie mangi i anime.W sobotę, 19 września, w wybranych kinach w ramach Helios RePlay będzie można zobaczyć „Asterix i Obelix. Misja Kleopatra”. Film powraca na ekrany w odrestaurowanej wersji 4K z uwielbianym polskim dubbingiem. Tym razem nieustraszeni Galowie razem trafiają do starożytnej Aleksandrii. Natomiast w czwartek, 24 września, wybrane kina Helios zaproszą na kolejny seans z cyklu Helios RePlay – „Piraci z Karaibów: Skrzynia umarlaka”. Kapitan Jack Sparrow wpada w poważne tarapaty, gdy Davy Jones przybywa, by odebrać należny mu dług. W ramach Helios na Scenie w niedzielę, 20 września, we wszystkich kinach sieci odbędzie się retransmisja jubileuszowego koncertu „André Rieu. Niech żyje Maastricht!”. To już 20. letni koncert Maestra i jego Orkiestry Johanna Straussa, a w programie znajdą się walce i marsze, utwory musicalowe i filmowe oraz liczne uwielbiane przeboje. W poniedziałek, 21 września, w wybranych lokalizacjach w ramach cyklu Kino Konesera zostanie wyświetlony film „Wrong Girls”. Frankie i Molly przez przypadek wchodzą w posiadanie walizki z eksperymentalną substancją. Po jej zażyciu zyskują zdolność telepatycznej komunikacji – nie tylko między sobą, ale również… ze swoimi kotami. W rolach głównych występują Kristen Stewart i Alia Shawkat.Bilety na wszystkie seanse dostępne są w kasach kin Helios, na stronie www.helios.pl oraz w aplikacji mobilnej. Dokonując zakupu wcześniej, można wybrać najlepsze miejsca, a także – zaoszczędzić w ramach unikalnej oferty „Wcześniej kupujesz, więcej zyskujesz”. Data rozpoczęcia wydarzenia: 18.09.2026
Salon Kultury Helios z premierowym pokazem „Lalki”

Salon Kultury Helios z premierowym pokazem „Lalki”

Salon Kultury Helios zaprasza na seans najnowszej ekranizacji „Lalki” Bolesława Prusa, który odbędzie się w czwartek, 1 października. To jedna z najbardziej wyczekiwanych polskich premier tego roku, która zwraca uwagę gwiazdorską obsadą. Pokaz będzie okazją, by ponownie spotkać się z bohaterami powieści oraz zobaczyć ich losy w nowej odsłonie.Stanisław Wokulski, dzięki fortunie zdobytej podczas wojny, postanawia wkroczyć do świata wyższych sfer, by zdobyć względy Izabeli Łęckiej – pięknej, choć zubożałej arystokratki. Aby zwrócić uwagę kobiety, bohater wspiera jej rodzinę i angażuje się w działania charytatywne, nie bacząc na ostrzeżenia swojego przyjaciela Ignacego Rzeckiego. Tymczasem arystokratyczne salony okazują się bezwzględnym środowiskiem pełnym intryg, a uczucie Wokulskiego stopniowo prowadzi go na drogę autodestrukcji.W rolach głównych występują Marcin Dorociński jako Stanisław Wokulski, Kamila Urzędowska jako Izabela Łęcka oraz Marek Kondrat jako Ignacy Rzecki. W obsadzie znajduje się także plejada gwiazd, w tym wybitne postaci polskiego kina, takie jak Maja Komorowska, Andrzej Seweryn i Krystyna Janda.„Lalka” zostanie zaprezentowana w ramach Salonu Kultury Helios – cyklu stworzonego z myślą o dojrzałej widowni, która w kinie poszukuje wartościowych tematów, inspirujących do refleksji i rozmowy. Każdy seans w ramach projektu poprzedza specjalne wprowadzenie przygotowane przez krytyka filmowego Tomasza Raczka, który przybliża widzom kontekst prezentowanego dzieła.Bilety na seanse Salonu Kultury Helios dostępne są w kasach kin sieci, na stronie: www.helios.pl oraz w aplikacji mobilnej. Dokonując zakupu wcześniej, można wybrać najlepsze miejsca, a także – zaoszczędzić. Data rozpoczęcia wydarzenia: 01.10.2026

Polecane

PET-CT oddala się od Tomaszowa. Rada odrzuciła aport, ale problem nie zaczyna się przy tablicy do głosowania Kolonia Zawada ma nowy plac zabaw. Było otwarcie, atrakcje i sąsiedzkie spotkanie Jasienianki najlepsze w Łódzkiem. Koło z powiatu tomaszowskiego powalczy teraz w finale w Warszawie Złote Płyty dla wspierających Love Polish Jazz Festival. Miasto podkreśliło rolę partnerów Dzień Seniora w Tomaszowie. Koncert, tłumy i mocny sygnał, komu miasto chce dziś dziękować Dlaczego jesienią rośnie spalanie i co ma z tym wspólnego stan tarcz hamulcowych Winyl wraca na talerz. Jesienna giełda płyt w Galerii Tomaszów Jesień zaczyna się od „Lalki”, Marvela i kina rodzinnego. Sprawdź, co gra Helios Hulajnoga zniknęła w kilka minut. Policja zatrzymała 50-latka i odzyskała pojazd Darmowe przejazdy i rozmowy z pasażerami. Powiat przypomniał o roli autobusów 18 października policzą wiernych. Tomaszów na granicy dwóch zupełnie różnych kościelnych statystyk Z Tomaszowa do Szanghaju. Kamil Adamiec reprezentuje Polskę na WorldSkills 2026
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jak zacząłem czytać ten materiał powyżej , dotyczący Wód Polskich, z mety otworzył mi się scyzoryk w kieszeni. Z tymi Wodami Polskimi ma ciągle styczność z uwagi na swoją pracę zawodową. Te Wody Polskie, to jest totalne nieporozumienie. Tam szefowie zmieniają się nie w zależności od kompetencji zawodowych, ale od przynależności do tych durniów, którzy rządzą Polską. Więc: jak ma być dobrze z polskimi wodami jeżeli tymi polskimi wodami rządzą debilowate urzędasy z nadania jakiejś partii. Źródło komentarza: 42,5 mln zł na wały Wolbórki. Wody Polskie zaczynają nowy plan — co z czterema inwestycjami w Tomaszowie? Autor komentarza: Gmina Ujazd Treść komentarza: Chłop mieszka 20 lat w Łodzi,oszukał swoich wyborców a wojewoda nie widzi podstaw!oto uśmiechnięta Polska:)sąsiedzi z Ujazdu jak to czytają mają niezły ubaw:)haha Źródło komentarza: Wojewoda nie znalazł podstaw do wygaszenia mandatu Rafała Wolniewicza Autor komentarza: Ella Treść komentarza: Ciekawy projekt, w odpowiednim miejscu. Jest wiele wolnych placow w okolicy, nu. miedzy Dzieci Polskich a Zawadzka. Caly ten klin czeka na odpowiednie zagospodarowanie. Źródło komentarza: Nowe budynki handlowe przy Zawadzkiej. Procedura rusza na działce liczącej prawie 9 hektarów Autor komentarza: Ella Treść komentarza: Brawo radna, Ewa Radziewicz. Inwestowac, placic ale i kontrolowac. Zle nasadzenia, uschniete drzewa przykladem niekompetencji i pieniedzy wyrzuconych w bloto. Cos sie dzieje, jest moc, brawo radna. Źródło komentarza: Park Solidarności znów pod lupą. Rura przy Wolbórce, nawierzchnia, drzewa i elektryczne złącze Autor komentarza: Grzegorz Lewandowski Treść komentarza: Przy terminie realizacji liczonym w tygodniach warto na etapie wyjaśnień dopytać zamawiającego o nasadzenia i trawnik z rolki, bo jesienna pogoda bywa kapryśna i może przesunąć odbiory. Kryterium 100% cena plus wymóg dwóch referencji na min. 200 tys zł brutto to spory próg dla mniejszych wykonawcow małej architektury. W Mimirze rzuciłem okiem na inne otwarcia z branży robót budowlanych i widać, że takich zamówień w skali kraju jest sporo - zobaczymy, jak rozkładają się oferty po otwarciu 30 września. Źródło komentarza: 1883 głosy mają zamienić się w plac budowy. Ruszył przetarg na EkoFrajdę przy SP nr 1 Autor komentarza: Grzegorz Lewandowski Treść komentarza: Przy terminie realizacji liczonym w tygodniach warto na etapie wyjaśnień dopytać zamawiającego o nasadzenia i trawnik z rolki, bo jesienna pogoda bywa kapryśna i może przesunąć odbiory. Kryterium 100% cena plus wymóg dwóch referencji na min. 200 tys zł brutto to spory próg dla mniejszych wykonawcow małej architektury. W Mimirze rzuciłem okiem na inne otwarcia z branży robót budowlanych i widać, że takich zamówień w skali kraju jest sporo - zobaczymy, jak rozkładają się oferty po otwarciu 30 września. Źródło komentarza: 1883 głosy mają zamienić się w plac budowy. Ruszył przetarg na EkoFrajdę przy SP nr 1
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama