Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 29 września 2026 00:26
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Prawym okiem: parę słów do mikrofonu

Tak zwane taśmy prawdy zamieszały ostro na polskiej scenie politycznej. Prawdopodobnie przyczyniły się one w dużej mierze do klęski wyborczej B. Komorowskiego i spadku popularności PO. Zamieszania zresztą trwa a jutro zostaną opublikowane kolejne nagrania, tym razem rozmów A. Kwaśniewskiego z R. Kaliszem. Karuzela się kręci a ogłupiały tłum ekscytuje się kolejnymi rewelacjami, sprzedawanymi mu przez ludzi, którzy mają w tym interes, który z interesem publicznym ma niewiele wspólnego.

Zacznę może od przykładu, który zwrócił uwagę wszystkich przed samymi wyborami. Rozmowa p. Bieńkowskiej z p. Wojtunikiem. Rewelacje, jakie miała ze sobą nieść, to rzekome zlecenie podpalenia budki wartowniczej przy ambasadzie rosyjskiej, jakiego miał dokonać min. Sienkiewicz oraz stwierdzenie wicepremier, że za 6 tysięcy złotych pracuje tylko idiota albo złodziej.

Zadałem sobie trud wysłuchania dwugodzinnej rozmowy (głównie ze względu na fakt, że dzięki dziennikarzom przestała mieć ona charakter prywatny). No i co się okazuje? Otóż nie ma w niej mowy o żadnym zleceniu podpalenia czegokolwiek. Minister Wojtunik komentuje natomiast styl zarządzania ministra Sienkiewicza, twierdząc, że przyzwyczaił wszystkich do tego, że osobiście podejmuje wszystkie decyzje. Kontekst był taki, że skoro minister sam nie zadbał (a przyzwyczaił do tego swoich ludzi) o odpowiednią ochronę rosyjskiej ambasady, to nikt inny o tym nie pomyślał, a efektem było to, że jakieś gnojki podpaliły budkę wartowniczą.

Co do mistycznych 6 tysięcy złotych to również trudno nie zgodzić się z Bieńkowską, że tej wysokości wynagrodzenie dla ministra, czy wiceministra, który powinien być specjalistą w danej dziedzinie jest śmieszne, bo w korporacjach jest ono wielokrotnością ministerialnego. Ktoś zapewne powie: że nikt nikogo nie zmusza do pracy w Ministerstwie. To prawda, ale jeśli chcemy aby powstawały sensowne regulacje prawne, żeby administracja była sprawnie i sensownie zarządzana, to niestety musimy ludziom płacić godziwe pieniądze.

 

[reklama2]


Ciekawe, że rozmowy Bieńkowskiej i Wojtunika inaczej zrozumiał Cezary Gmyz i wypuścił w Polskę przekaz o "zamachu na ambasadę rosyjską przygotowanym przez Sienkiewicza". Zrozumiałbym to, gdybyśmy mieli do czynienia z idiotą, ale Gmyz kreowany jest przecież na gwiazdę dziennikarstwa śledczego, odkąd zasugerował, że obecność TNT na pokładzie Tupolewa może świadczyć o tym, że dokonano zamachu. Dzięki niemu chuligani, którzy dokonali podpalenia zacierają ręce, bo jakiś głupek wskazał kogoś całkiem innego.

Nie o ogólnopolskiej aferze podsłuchowej jednak chcę pisać. Jest ona jedynie punktem wyjścia do dalszych rozważań, dotyczących nagrywania prywatnych rozmów, jakie prowadzimy niemal każdego dnia. Problem dotyczy przecież każdego z nas. Rozluźniamy się, lubimy pożartować, często opowiadamy głupstwa. W luźnej rozmowie z kolegą, czy znajomym, zdarza nam się "porzucać mięsem", kiedy temat dyskusji bardziej nas porusza, także i "mięsko" pojawia się częściej.

Nie ma w tym niczego nadzwyczajnego. Ludzie muszą w jakiś sposób odreagowywać stres. Patrząc na to w ten sposób minister, polityk, poseł, radny niczym nie różnią się od pozostałych obywateli. Tematy rozmów mogą się różnić ale styl wypowiedzi, mniej lub bardziej ekspresyjny, niekoniecznie. Sam niedawno zostałem ukarany grzywną, za to, że na łamach portalu pijanego zabójcę rodziny, nazwałem w sposób, na jaki moim zdaniem, zasługiwał.

Wyobraźcie więc sobie, że Waszą prywatną rozmowę, ktoś nagrywa. Dla normalnego człowieka, który takich rzeczy nie jest to wcale takie proste. Mnie osobiście jest łatwiej, więc przytoczę historię, która mnie osobiście spotkała. Kilka lat temu, zadzwonił do mnie pewien pan, co do normalności którego, miałem sporo wątpliwości. Zamiast zakończyć z nim rozmowę, wdałem się w dyskusję. Odpowiadałem w sposób absurdalny, na równie absurdalne pytania. Co ciekawe, miałem świadomość, że facet wszystkich nagrywa.

Pożartowałem więc sobie, ale mój żart mnie sporo kosztował. Nie przypuszczałem nawet przez chwilę, że pierdoły, jakie opowiadam, ktokolwiek może potraktować poważnie. Okazało się, że popełniłem błąd w mojej ocenie sytuacji.

Nie wziąłem pod uwagę, że może się znaleźć dziennikarz, który materiał po swojemu zmontuje i zaprezentuje, jako sensacyjną informację. W ten sposób stałem się głównym bohaterem sobotnich Wiadomości w TVP1. Przy okazji znaleźli się też ludzie, którzy potrafili zachować się przyzwoicie i odmówili publikacji (np. wydawca Panoramy) przy okazji ostrzegając mnie wcześniej, że ktoś szykuje na mnie paszkwil. Cały dzień spędziłem usiłując przypomnieć sobie, co pół roku wcześniej wygadywałem przez telefon (zwróćcie na to uwagę, bo jest to ważne w kontekście dalszej części felietonu). W sumie wyszło nienajgorzej, jedynie Jan Maria Rokita wyglądał na mocno zaskoczonego, pytaniami, które zadawali mu dziennikarze.

Niestety na tym się moje problemy nie skończyły, bo wkrótce wkroczyli do mojego biura Policjanci, którzy z radosnym okrzykiem (przy osobach, które siedział wówczas u mnie), że reprezentują Wydział do Walki z korupcję KWP w Łodzi, zarekwirowali cały mój sprzęt komputerowy. Następnie dowiedziałem się, że prokuratura w Warszawie bada sprawę rzekomego przygotowania przeze mnie zamachu stanu. Brzmi jak żart? Wcale nie było mi do śmiechu, chociaż cała sytuacja była wynikiem mojego głupiego dowcipkowania.

Trudno opisać, co czuje człowiek, którego prywatne rozmowy ktoś upublicznia i którego pogawędki prowadzone na internetowych komunikatorach stają się nagle rozmowami publicznymi a do osobistej korespondencji mają dostęp osoby, do których nie jest ona zaadresowana. Dla mnie to forma gwałtu i gigantyczne w swych rozmiarach upokorzenie.

Zmierzam jednak do tego, że od tygodnia rozmawiam u nas z jednym znanym panem (nazwisko pominę), którego prywatne rozmowy również zostały nagrane. Niezależnie od tego, jakie środowisko on reprezentuje, jakoś (bogaty we własne doświadczenia) nie potrafię się z nim nie solidaryzować.

Ów Pan też nie może sobie przypomnieć, co dokładnie opowiadał swojemu znajomemu, któremu zaufał, a który na to zaufanie raczej nie zasługiwał. I chyba to najbardziej spędza mu sen z powiek.

Nagrywanie znajomych to totalne dziadostwo. Żeby nagrać swojego kumpla trzeba być wyjątkowym ciulem. Dodatkowo osoba, która nagrywa, często manipuluje rozmową w taki sposób, by skompromitować swojego rozmowcę. 

 

Nie da się tego w żaden sposób usprawiedliwić. Kto i do czego następnie może chcieć lub chce wykorzystywać nagrania, to już zupełnie inna sprawa, a jak pokazują ogólnopolskie przykłady, raz nagrane treści, zaczynają żyć własnym życiem.

A wykorzystać "kompromitującą" rozmowę można przecież w dowolnej chwili. W ten sposób osoba nagrana przeżywa stres w nieskończoność aż do dnia, kiedy w zemście ktoś nagrań nie ujawni, lub staną się one nieaktualne.

Podsumowując, w dziennikarskiej pracy zawodowej może mi się zdarzyć, że tropiąc jakieś przekręty jakąś rozmowę nagram. Powody tu są jednak dosyć oczywiste, między innymi takie, że wielu informatorów z premedytacją próbuje wprowadzać nas w błąd lub załatwić jakieś osobiste porachunki rękoma dziennikarzy. Staram się to robić jednak oficjalnie, a swoje "osobowe źródła informacji" ochraniam. Żaden jednak z moich znajomych nie obawia się (mam nadzieję), że mógłbym naszą rozmowę przy piwku nagrać, a ktoś inny rozkładał by ją na czynniki pierwsze, wyciągając z niej schizofreniczne wnioski.

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ajdejano 10.07.2015 13:20
Tak - AK-47 (....) Masz 100% racji. Jednak, czytam te Twoje wypowiedzi i smutno mi. I co z tego, że masz rację ? Kto nas słucha ? Jedyną nadzieją są wyborcy, którzy jesienią pokażą tej niby "europejskiej" dziadowskiej sitwie , temu dziadostwu spod znaku Tuska, Sikorskiego, Sienkiewicza, Bieńkowskiej i wielu wielu innych - gdzie raki zimują. Ta - niby "elyta", już dawno zeszła na dno. To polityczni szmaciarze, najgorsze łajzy.

AK-47 08.07.2015 18:20
Nie widzi Pan pogardy?...... Proszę Pana, Sienkiewicz jest członkiem ugrupowania które od ośmiu lat "rządzi" Polską i raczy krytykować system którego był współtwórcą słowami "h...j, du...a i kamieni kupa". Można to postrzegać jako akt odwagi ( w co wątpię) lub właśnie pogardy. Dlaczego tak myślę? Gdyby odważył się skrytykować system, zrobił by to publicznie a następnie przeprosił Naród za to w czym brał udział i złożył dymisję jako protest przeciwko temu. Takie postępowanie jest do przyjęcia. A jaka jest rzeczywistość? Sienkiewicz "krytykuje" system zajadając kolację na koszt tych którym zgotował tą kamieni kupę (pomijając pierwszą część wypowiedzi) i uważa, że nic się nie stało. Albo ten drugi chłoptaś, sołtys z Chobielina udający angielskiego dżentelmena.....wykłócając y się o płacenie za wino. Albo ta paniusia dla której praca za 6 czy 8 tyś to.......Jak Ona to powiedziała?..... A ja się pytam gdzie wzgląd na to, że większość ludzi pracuje za najniższą krajową? Napisał Pan: " Żeby nagrać swojego kumpla trzeba być wyjątkowym ciulem. Dodatkowo osoba, która nagrywa, często manipuluje rozmową w taki sposób, by skompromitować swojego rozmówcę." Owszem. Jeśli chodzi o jak Pan to nazwał kumpla to ma Pan rację. Ale na miłość Boską! To są konstytucyjni ministrowie Rzeczypospolitej! Pełniąc taką funkcję nie mogą sobie pozwolić na prywatność. Ministrami są 24 h na dobę. Ich obowiązkiem wobec majestatu Rzeczypospolitej jest nie dać się zmanipulować a tym bardziej skompromitować. Rzeczywiście, żeby nagrać "kumpla" trzeba być wyjątkowym ciulem ale jeszcze większym się jest gdy jako minister pozwala się na to. Tym bardziej przez swoją postawę i zachowanie. PS. Jest Pan jak mniemam skromnym biznesmenem?...... Więc z anomaliami jak widzę ma Pan (lub Pańska żona) do czynienia na co dzień. Więc gdyby to Pan w ten sposób skomentował rzeczywistość mniej bym się dziwił ( choć zapewne być może użył by Pan innego słownictwa) ale od ministra należy oczekiwać czegoś więcej. Osobiście oczekiwał bym aby mojej Ojczyzny jej minister nie nazywał "h...j, d...a i kamieni kupa" a co więcej aby nigdy nie dopuścił do tego poprzez swoją pracę aby ktokolwiek mógł tak powiedzieć.

Ajdejano 08.07.2015 11:46
Do wpisu nr 24: tak ! Ten przykład własnej firmy - świetny ! Tylko - co z tego przykładu wynika ? Niestety - bardzo zła cenzurka dla rządzącej, UWAGA !!! - od ośmiu lat - ulubionej (no - przecież nie przeze mnie) tej politycznej koalicji notorycznych nierobów i cwaniaków. No, to - ile trzeba tym nygusom lat, aby te idiotyzmy, o których Pan pisze, zlikwidowali ?!?!?! Kto im tego zabraniał przez OSIEM LAT ?!?!?! To ile potrzebują ? 100 lat - czy może dwa wieki ?! Tak więc, chyba mam rację: to PO-wskie nygusy i cwaniaczki, lecące tylko i wyłącznie na kasę, a Polskę mają głęboko w d..... . Gdzieś w internecie wyczytałem cytat z podsłuchu znanych i opublikowanych taśm (ostatnio) : Tusk ? Tusk to ryżowaty i mściwy i wredny facet. Uważaj na niego !!!

08.07.2015 14:22
Dokładnie taką samą sytuację mam w naszym magistracie. A nie rządzi w nim PO od lat (zresztą chyba nigdy nie rządziło), a teraz rządzi M. Witko i nie przyszłoby mi do głowy, by obciążać go odpowiedzialnością, że urzędnik jest "nadgorliwy". To ułomności nie przypisane jakiejś partii. Szukamy winnych i ciągle jakiś znajdujemy, ale pan powinien wiedzieć, że nawet najlepszą firmę mogą rozłożyć ch.... pracownicy. Ile razy jest tak, że jak chcemy zrobić coś dobrze, to robimy to sami? No a i nam zdarza się, że coś nie do końca zagra. Wojtunik mówił do Bieńkowskiej o takich właśnie zachowaniach Sienkiewicza a nie o tym, że kazał on coś podpalić.

Ajdejano 07.07.2015 21:18
Do AK-47: już wcześniej napisałem, że im bliżej jesiennych wyborów, tym bardziej rządzący i ich wielbiciele będą chcieli "ogłupiałemu ludowi" (to jest niemal obowiązująca opinia PO-paprańców o naszym Narodzie) obrzydzić tych, co podsłuchiwali tych rządzących debilów i równocześnie, na przeróżne sposoby wybielać tych rządzących debilów - że niby: "Polacy - nic się nie stało". Ta lewusowa i lewacka sitwa doskonale wie, że ta podsłuchowa afera jest jednym z gwoździ do ich trumny. Tu - w naszym kraju, jeszcze usiłują się ratować za wszelką cenę i udają tzw. różnych fachowców specjalistów, itp., itd., a tymczasem coraz większa część naszego Narodu traktuje tych debilnych krętów tak jak ich od dawna traktuje Europa. To debilstwo jest traktowane jak pariasi, jak dworskie gnidy. Bo przecież na nic więcej nie zasługują.

AK-47 07.07.2015 22:10
Gdzie w tym wszystkim jest etos Rzeczypospolitej? Dlaczego Naród nazywa się "ogłupiałym tłumem"? Jak długo jeszcze? Aż frekwencja w wyborach spadnie do 20%? A może do 10%? Czy wtedy też będą nazywać się "wybrańcami narodu"? Coś mi się zdaje, że nagranie zrobiono na polecenie tych którzy mieli do tego nie dopuścić. Z tym, że wykonano o jedną kopię za dużo.... Jeśli okaże się to prawdą to zarzuty ( te o zniszczeniu tzw. "służb") pod adresem A. Macierewicza tracą na znaczeniu. PO postrzegana była (jest) jako partia ludzi biznesu (tak najogólniej rzecz ujmując). Poziom intelektualny tych ludzi ich pogarda dla Narodu jest porażająca. Ludzie którzy powinni, z racji stanowisk na które zostali powołani przez Naród, budować etos Rzeczypospolitej, jej majestat mówią o Niej "h...j, du...a i kamieni kupa". A my, Naród kim w tym wszystkim jesteśmy? "h...m"? "du...ą"? czy "kupą kamieni"? Czy wy naprawdę tak nas postrzegacie?......

08.07.2015 09:52
Oj oczekiwałbym od Ciebie czegoś więcej niż powoływanie się na wyrwany z kontekstu cytat, z którym zresztą trudno się nie zgodzić. Poziom zbiurokratyzowania, brak spójności stanowionych przepisów oraz to, że w Polsce ludzie idą do pracy a nie pracować, tworzy dokładanie to, co Sienkiewicz po prostu nazwał. Państwo działa teoretycznie, bo nie funkcjonuje jak jeden sprawny mechanizm, ale jak szereg mechanizmów nie zsynchronizowanych. Pogardy dla narodu jakoś w tym nie widzę, krytykę systemu natomiast, tak. Dam przykład. Firma mojej żony podpisuje aktualnie umowę z pewną instytucją rządową. Nieważne jaką, bo większość działa tak samo. Składa się wniosek i jeden wydział go rozpatruje. Inny wydział przygotowuje umowę do podpisania. Zestaw dokumentów, jaki należy dołączyć jest ściśle określony przepisami. Są to m.in. wypisy z KRS (ogólnie dostępne w internecie) i umowa spółki. Oba te dokumenty określają sposób reprezentacji (w tym przypadku przez każdego ze wspólników). No i te dokumenty trafiły do jednego działu ale drugi dział do podpisania umowy wymaga ich ponownie. Po co - ja się pytam? Bo tamten dział znajduje się na innym piętrze, czy w innym budynku. Nie ma racji były minister? No ma.

o'kej 08.07.2015 09:37
wg tej wypowiedzi to Jacek Kurski - samodzielny autor "głupiego ludu" jest głównym ideologiem PO ...

kiki 08.07.2015 10:35
I Kurski ma rację...bo głupi lud po jaka cholerę głosuje i wybiera głupich przedstawicieli swoich interesów !

AK-47 06.07.2015 20:49
Cyt.: ".....ogłupiały tłum ekscytuje się kolejnymi rewelacjami, sprzedawanymi mu przez ludzi, którzy mają w tym interes, który z interesem publicznym ma niewiele wspólnego."- Czyżby??? Po pierwsze primo: Tłum wcale nie musi być ogłupiały! Po drugie primo: To wcale nie musi być ekscytacja. Raczej wstyd! Z interesem publicznym to niewiele ma wspólnego zachowanie tych chamów zajadających ośmiorniczki za państwowe pieniądze! Czy tak wygląda etos Rzeczypospolitej?

% 06.07.2015 20:28
Zastanów się co piszesz. % są również po wygranych wyborach (też po ostatnich). Skoro tak krytykujesz procentowych to mam wrażenie, że sam tylko wylewasz za kołnierz.

Ajdejano 06.07.2015 20:11
Do wpisu nr 4: przyganiał kocioł garnkowi. Rzeczywiście: pisanie o sprawujących władzę w naszym państwie, że są zwykłymi debilnymi prostakami - to rzeczywiście niezwykłe chamstwo - co ? A zwłaszcza, jeśli to twoi ulubieńcy - co? Jednak i ty - spryciulo - też masz niezłe wychowanie: i językowe i takie ogólne (łańcuchowe) wychowanie. Piękna sprawa !

% 05.07.2015 21:31
Komentarz jest odpowiedzią na komentarz nr @8 Panie Mariuszu. "To kwestia umiejętności czytania ze zrozumieniem. Nic nie poradzę, że nie wszyscy ją posiadają" Pan jako redaktor powinien tak pisać artykuły, żeby były zrozumiałe dla wszystkich czytających (nie każdy ma wielkie wykształcenie i jest przedstawicielem władzy) w przeciwnym razie należało by pomyśleć o zmianie pracy. Jeżeli murarz nie umie murować to idzie do łopaty.

05.07.2015 21:33
Powiedziałbym raczej: po co komentować coś, czego się nie zrozumiało? Co, do mojej komunikatywności, to raczej nie ma z nią problemów.

Jolanda 05.07.2015 21:49
Czytania ze zrozumieniem uczy sie w podstawówce , jezeli sie tego nie umie , nie mozna winić innych .

logik 05.07.2015 23:15
Skoro gość (13) , tak oficjalnie identyfikuje się z procentami , to mnie nie dziwi jego nikłe rozumienie tekstów.

! 05.07.2015 21:02
COŚ Z ŻYCIA NA FAKTACH! W DOBRYCH CZASACH PRL.,NA KAŻDYM WYDZIALE,BYŁY TZW.PALARNIE,GDZIE PORUSZANE BYŁY TEMATY OD POLITYKI,PLOTEK,OSOBISTYCH WYNURZEŃ,GDZIE KTO Z KIM I GDZIE. LATACH 80-TYCH BYĆ MOŻE NAGRYWANYCH.GDZIE ŚWITA OD KIEROWNIKA,SEKRETARZA,SB WSZYSTKO WIEDZIAŁO,AHA NIE BYLI TO KELNERZY,LECZ DOBRZY KOLEDZY,KTÓRZY Z RÓŻNYCH POWODÓW NORMALNIE DONOSILI.I W RÓŻNYCH SYTUACJACH ŻYCIOWYCH, NABIERAŁY BARW,ŁAMAŁY LUDZKIE ŻYCIE OSOBISTE I NIE TYLKO! ZAWSZE UJAWNIANIE TYCH FAKTÓW SŁUŻY ABY KOGOŚ ZWYKLE UPIE...PRZYĆ BEZWZGLĘDU KOGO I POCO.CHCĘ DAĆ PRZYKŁAD NIE POLITYCZNY,LECZ OSOBISTY DRAMAT RODZINNY.DWIE OSOBY BARDZO KOCHAJĄCE,MĄŻ I ŻONA PRZEZ GŁUPI ŻART ROZESZŁY SIĘ PONIEWAŻ IDIOTA DONIÓSŁ,ŻE X BĘDZIE MIAŁ JEGO ŻONE,A JAKO DOWÓD PRZYNIESIE OSOBISTĄ RZECZ.KONKLUZJA TAKA,NIE POMOGŁY ZAKLĘCIA TRAGEDIA!! ZGADZAM SIĘ AUTOREM,PRZESTAWIENIE FAKTÓW NABIERA INNYCH ZNACZEŃ. UWAŻAJCIE,ABY NIE SPOTKAŁO MNIE,WAS ITD..

nie czytaty 05.07.2015 20:40
Mariusz czy kolacja z winem za kase Państwa , jest tak samo prywatna jak te rozmowy czy juz nie ? bo nie rozumiem , a Ty pewnie wiesz

05.07.2015 21:31
To są dwie różne sprawy i nie należy ICH łączyć. Czy, gdyby rachunek pokryty został z osobistego konta, fakt nagrywania miałby inny wymiar? Czy wtedy dopiero byłby czymś nagannym? To oczywiste, że nadużycie jest nadużyciem. Pisałem o tym niejednokrotnie, chociażby poruszając temat podróżowania służbowymi samochodami powiatu w celach prywatnych. Jestem zwolennikiem pokrywania własnych rachunków, własnymi pieniędzmi

ps 05.07.2015 20:28
kiedyś za gadanie skazano min,Sobotkę.Teraz wszyscy paplają na lewo i prawo i co? Nic!

05.07.2015 20:01
A jaki to wszystko ma związek? Tu PO, PiS, czy jakakolwiek inna partia nie ma nic do rzeczy. nie mają też nic do rzeczy decyzje Muchy. Mówimy o zasadach generalnych i sprowadzenie ich do tego, że PO albo Komorowski są "be" jest tylko spłyceniem tematu i usprawiedliwianiem dziadostwa (miałem użyć innego słowa ale znowu byłbym parę stówek w plecy). Politycy wszystkich partii się między sobą nie różnią, tak samo jak nie różnią się od innych obywateli a są też przecież wypadkową swoich wyborców. Wymagasz zasad? To dlaczego akceptujesz ich łamanie? Bo jednych mają one dotyczyć a innych nie? To hipokryzja. Acha... jeszcze o książce. Zacząłem ją co prawda tylko czytać, ale przestałem, bo dla mnie to zwyczajna beletrystyka a nie książka, która ma jakąkolwiek wartość faktograficzną. To już wolę książki Mariusza Zielke, bo on pisze powieści, mocno osadzone w polskich realiach, ale nie będące elementem walki politycznej.

:) 05.07.2015 19:31
Tu już mnie Pan rozśmieszył, skok w bok jest OK, opowiadanie o tym przy piwku jest OK, a nagranie rozmowy i dostarczenie żonie jest be? Wracając do polityków, nie zapominajmy, że są tacy, których nie nagrano, bo nie biesiadują w restauracjach, nie "rozluźniają się" i nie paplają co im ślina na język przyniesie. Nie szkoda było Panu czasu na przesłuchiwanie całej taśmy i szukanie usprawiedliwienia dla tych ludzi? Wchodzimy w świat zachodni, nagrywać i fotografować będą, bo to proszę Pana nowy intratny biznes. A jak wiadomo, Pan popiera przedsiębiorczość. Jak się chce włazić na świecznik, trzeba pamiętać, że tuż obok drogi na szczyt znajduje się przepaść, w którą łatwo spaść. Nasi politycy to w większości dyletanci, którzy szybko nauczyli się gadać, ale jeszcze powinni się nauczyć milczeć.

05.07.2015 19:46
To kwestia umiejętności czytania ze zrozumieniem. Nic nie poradzę, że nie wszyscy ją posiadają. Rzecz właśnie w tym, że większości osób szkoda czasu na osobiste zapoznanie się z czymś i ich opinia nie jest de facto opinią subiektywną (a więc własną) ale zapożyczoną od osób, których celem jest często manipulacja. W samym braku czasu i niechęci do odsłuchiwania czegoś nie ma jeszcze niczego złego. Szczególnie, gdy wynika ono ze wstrętu do podsłuchiwania. Zło znajduje się tam, gdzie bezkrytycznie powtarzamy zasłyszane opinie. Dlaczego politycy mają nie paplać, co im ślina na język przyniesie w całkiem prywatnych rozmowach? Polityk nie ma prawa do prywatności? A niby dlaczego? Bo pobiera kilka tysięcy co miesiąc wynagrodzenia z publicznych pieniędzy? To pozbawmy prywatności też wszystkie osoby pobierające zasiłki socjalne. Otóż każdy, kto nie łamie prawa, ma prawo do prywatności, do ochrony prawnej (i to nie tylko tej dla funkcjonariuszy publicznych) i do tego, by prokuratury ścigały tych, którzy z naruszania prywatności próbują uczynić biznes. Zresztą nie jest w sumie biznes a bandytyzm w najczystszej postaci.

abc 05.07.2015 19:03
Mariusz krótko i na temat , kawa na ławę..sądzisz że gadanie każdego z nas jest czynnością i procesem bez konsekwencji ? Osoby publiczne i zajmujące kluczowe stanowiska , ważne strategicznie musza mieć oprócz grubej skóry rownież mocna głowe , wyczucie , instynkt i krotki język. Mamm wrażenie że że Jan kowalski za jazde pod wpływem , niezaplacenie 5 zł podatku i gadanie fantazji po kielichu ma byc gorzej w POlsce traktowany niz ludzie , ktorych próbujesz tłumaczyc i usparwiedliwiać. Świat nie jest pustynia i bezludna wyspa ale trzeba sobie dobierac i osoby i miejsca do odpowiednich rozmów oraz zachowań by potem nie wstydzic samego siebie. Mariusz czym różni sie prawdziwe gadanie do ukrytego mikrofonu od obietnic i pustosłowia na plakatach i banerach ?

05.07.2015 19:17
Cały ten felieton felieton jest o konsekwencjach wypowiadanych słów. Jest też o tym, że ocena ich jest lub bywa subiektywna. Jest też o tym, że świat nie musi wyglądać tak, jak nam ktoś go prezentuje. Ale też o tym, że jesteśmy wszyscy podobni, i że każdy może stać się ofiarą.

Ajdejano 05.07.2015 17:09
Szanowny Panie Mariuszu - dwa cytaty z pańskiego materiału: Pierwszy: "Ktoś zapewne powie: że nikt nikogo nie zmusza do pracy w Ministerstwie. To prawda, ale jeśli chcemy aby powstawały sensowne regulacje prawne, żeby administracja była sprawnie i sensownie zarządzana, to niestety musimy ludziom płacić godziwe pieniądze." I drugi: "Wyobraźcie więc sobie, że Waszą prywatną rozmowę, ktoś nagrywa. Dla normalnego człowieka, który takich rzeczy nie jest to wcale takie proste. " Do pierwszego cytatu: ten, kto nagrał rozmowę tej debilowatej Bieńkowskiej - nie jest ciulem (powtarzam po Panu), tylko facetem, który uświadomił wielu Polakom - jakie moralne dno nami rządzi. Dlaczego jest to władza-dno ? Dlatego, że tej władzy zupełnie zwisa jakiś abstrakcyjny (oczywiście - dla tych debili przy władzy) narodowy interes Polski i Jej Narodu. Ci debile są zainteresowani jedynie: dojściem do prominentnych stołeczków i wyciągnięciu z tych posadek maksymalnej kasy dla siebie. I w tym kontekście - Pańska lokalna inicjatywa w wybielaniu tych CIULÓW z tej PO-papranej władzy - na wiele się nie przyda. Czy naprawdę sądzi Pan, że my Polacy jesteśmy aż tak durni, aby uwierzyć np. w takie Pańskie wysiłki - jak ten materiał powyżej i zaczniemy kochać tę POpier.........partię ?! Aż mi się nie chce wierzyć, aby Pan - rozsądny facet, pisał takie bzdety ! Do drugiego cytatu (drugie zdanie z tego cytatu - jest nie zrozumiałe): Panie Mariuszu: ta rozmowa, to była rozmowa WICEPREMIERA RP z SZEFEM ABW ! I Pan to przyrównuje do np. mojej prywatnej rozmowy ?! Panie Mariuszu: litości !!! Rzeczywiście ma Pan nas za debili ?! RĘCE OPADAJĄ !!! Chce Pan dobrze zapisać się w kampanii do parlamentu ? O.K. !!! Ale - nie tak !!! PS. Tak ! Pan dobrze wie, że ta podsłuchowa afera - to jeden z głównych trumiennych gwoździ dla PO-paprańców. Ale - nie wolno reagować w taki sposób.

05.07.2015 17:24
Przywołałem tę rozmowę, by pokazać, jak wiele zależy od interpretacji i akcentów i dobrej bądź złej woli. Istotą jest ciąg dalszy tekstu i to co chcę powiedzieć, że każdego z nas można nagrać i skompromitować, niezależnie od tego, czy jest osobą prywatną czy publiczną. Słyszał pan kiedyś, jak pańscy znajomi opowiadają o swoich skokach w bok przy piwku lub innym 'kieliszku chleba"? Ja słyszałem nie jeden raz. Mogą mówić prawdę, lub fantazjować, mogą opowiadać zasłyszane historie o innych znajomych. Są prawdziwe albo wyssane z palca. Ktoś ich nagrywa i nagranie dostarcza żonie albo z osobistej zemsty udostępnia w sposób publiczny. W skrajnych przypadkach skutek może być tragiczny.

<> 05.07.2015 19:38
Nie można stawiać w jednym rzędzie rozmów przy ,,kieliszku chleba,, o doopie Maryni i rozmów na tematy polityczne, bo tych zazwyczaj nie prowadzi się przy piwku w podrzędnej knajpce. To są diametralnie dwie różne rzeczy. Proponuję lekturę książki ,,Niebezpieczne zwiążki B.K.,, Temat tej książki nie jest wyssany z palca. To są fakty. PO i B.K. pogrążyła buta i niegospodarność tej partii. Przykładem niech będzie europosłanka Bieńkowska i jej wypowiedź, w której dyskryminuje Polaków, którzy ją wybrali, aby ich godnie reprezentowała. Słyszał Pan o przypadku ministry Muchy, która ,,wtopiła,, 5 000 000 zł w Stadion Narodowy i wiele, wiele innych takich przekrętów, które by można przytaczać. A co do Pana ,,przygody,,, to radzę dobierać odpowiednie osoby do dyskusji, ponieważ jest bardzo wielu takich ,,przyjaciół,, którzy w oczy Panu sprzyjają, a z tyłu by chętnie wbili Panu nóż w plecy. Nie każdemu można zaufać.

przechodzień 05.07.2015 19:08
Szanowny Panie Ajdejano. Zadaje Pan w swym chamskim tekście kilka pytań oraz kilka stwierdzeń . Ponieważ nie jest to prywatna wymiana "myśli" między Panem a Panem redaktorem , tylko publiczne forum pozwolę sobie na narzucające się odpowiedzi i narzucające się kontr-stwierdzenia w Pańskim stylu 1) "Kto nagrał rozmowę tej debilowatej Bieńkowskiej- nie jest ciulem" - ok. mogę się zgodzić stwierdzając jednocześnie , że to Pan jest debilowatym ciulem i chamem do potęgi ,takie odnoszę wrażenie.W tym momencie uświadomiłem sobie , że bezzasadne jest przytaczanie pańskich debilowatych i chamskich wynurzeń więc kończę zapożyczając z pańskiego szamba formę iż to Pan jest POpier....... debilem wymagającym natychmiastowej pomocy psychiatry.

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

Jak wybrać idealny system ostrzenia noży dla swoich potrzeb

Dowiedz się, jak dobrać najlepszy system ostrzenia noży, uwzględniając różne technologie, budżet oraz praktyczność użytkowania, aby zapewnić długowieczność i ostrość Twoim nożom. Data dodania artykułu: 28.09.2026 15:58
Jak wybrać idealny system ostrzenia noży dla swoich potrzeb

VeloBank sponsorem głównym polskiej premiery filmu Jana Holoubka „Dziki Dziki Wschód”

VeloBank został sponsorem głównym polskiej premiery najnowszego filmu w reżyserii Jana Holoubka „Dziki Dziki Wschód”. Produkcja już przed premierą na prestiżowym Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Toronto (TIFF) przyciągnęła uwagę widzów i mediów. 21 września film otworzył 51. Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, a na ekrany polskich kin trafi w styczniu 2027 r. Dla VeloBanku, który wspiera artystów m.in. poprzez program stypendialny VeloTalent, to kolejny ważny projekt i następny krok w budowaniu marki banku jako mecenasa kultury. Data dodania artykułu: 28.09.2026 15:39
VeloBank sponsorem głównym polskiej premiery filmu Jana Holoubka „Dziki Dziki Wschód”

Jak dobrać oświetlenie LED w zakładzie produkcyjnym?

Oświetlenie w zakładzie produkcyjnym wpływa na komfort pracowników, bezpieczeństwo, dokładność wykonywanych czynności i koszty eksploatacji. Dobrze dobrane oprawy LED powinny zapewniać właściwe natężenie światła, ograniczać olśnienie i równomiernie doświetlać przestrzeń. Znaczenie ma wysokość hali, rodzaj pracy, zapylenie, wilgotność oraz czas działania instalacji. Data dodania artykułu: 28.09.2026 15:29
Jak dobrać oświetlenie LED w zakładzie produkcyjnym?

Blisko 800 mln zł w programie na cyfrową i zieloną transformację. PARP uruchamia Fundusz Pożyczkowy dla firm

Polskie firmy zyskują dostęp do nowego, preferencyjnego źródła finansowania inwestycji w cyfryzację, automatyzację, robotyzację oraz zieloną transformację. Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) rozpoczyna program z pięcioma Partnerami Finansującymi, uruchamiając tym samym pierwszą pulę 500 mln zł na pożyczki z warunkową dotacją na spłatę części kapitału. Łączna wartość środków europejskich przeznaczonych na instrument wynosi 792 mln zł w ramach Funduszy Europejskich dla Nowoczesnej Gospodarki (FENG). Data dodania artykułu: 28.09.2026 15:22
Blisko 800 mln zł w programie na cyfrową i zieloną transformację. PARP uruchamia Fundusz Pożyczkowy dla firm

Jak budować silny sport lokalny? IV Europejskie Forum Regionalnego Sportu za nami

Finansowanie sportu, dostępna infrastruktura, sprawne zarządzanie i aktywność najmłodszych - te zagadnienia znalazły się w centrum uwagi podczas IV Europejskiego Forum Regionalnego Sportu. 24 września w Arenie Legionowo spotkali się przedstawiciele samorządów, administracji publicznej, klubów, organizacji społecznych, biznesu i środowiska dyplomatycznego. Ważnym wątkiem rozmów była rola rodziców w zachęcaniu dzieci i młodzieży do regularnej aktywności fizycznej. Data dodania artykułu: 28.09.2026 11:46
Jak budować silny sport lokalny? IV Europejskie Forum Regionalnego Sportu za nami

28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków

28 września jest jedną z tych dat, w których wielka historia niemal nie zostawia miejsca na oddech. W 1066 roku Wilhelm Zdobywca wysiada na angielskim brzegu i rozpoczyna marsz ku Hastings. W 1928 roku Alexander Fleming zauważa coś niezwykłego na szalce z bakteriami i otwiera drogę do penicyliny. Jedenaście lat później Warszawa, po tygodniach walki, podpisuje kapitulację, a tego samego dnia w Moskwie III Rzesza i Związek Sowiecki przypieczętowują kolejny podział Polski. Co wydarzyło się 28 września? To także tragedia promu „Estonia”, 33-dniowy pontyfikat Jana Pawła I, koncert Metalliki w rozpadającym się ZSRR i sportowa historia, która dzisiaj dopisze następny rozdział w meczu Szwecja–Polska. Data dodania artykułu: 28.09.2026 08:07
28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków

27 września w historii. Łokietek pod Płowcami, narodziny Polskiego Państwa Podziemnego i dzień, w którym przemówiły hieroglify

Historia 27 września zaczyna się od szczęku mieczy pod Płowcami, później prowadzi przez Rzym, Meksyk i Egipt, by w 1939 roku zejść do konspiracyjnych mieszkań oblężonej Warszawy. Tego dnia rodziła się Służba Zwycięstwu Polski, zalążek niezwykłego państwa działającego bez własnych urzędów, ale z wojskiem, sądami, szkołami i administracją. Co wydarzyło się 27 września? To także dzień, w którym Champollion pokazał światu klucz do egipskich hieroglifów, ruszyła kolej zwiastująca transportową rewolucję, ukazała się „Silent Spring”, a Chiny wykonały pierwszy własny spacer kosmiczny. W naszym regionie data prowadzi prosto do tomaszowskiej konspiracji, wywiadu w Spale i ludzi, którzy prowadzili swoją wojnę kilka kilometrów od niemieckiego sztabu. Data dodania artykułu: 27.09.2026 09:59
27 września w historii. Łokietek pod Płowcami, narodziny Polskiego Państwa Podziemnego i dzień, w którym przemówiły hieroglify

173 rosyjskie drony nad Ukrainą. Trump odrzuca plan dla Ormuzu. Apache wylądował w Łowiczu, a Spała świętowała 100 lat PKP

Sobota, 26 września 2026 roku, zaczęła się nad Ukrainą od charakterystycznego buczenia silników dronów. Rosja wysłała jednej nocy aż 173 bezzałogowce, w tym ponad 50 szybkich maszyn odrzutowych. Ukraińska obrona twierdzi, że zestrzeliła lub zakłóciła 134 z nich, ale trafienia odnotowano w 19 miejscach. W Kijowie znaleziono ciała czterech osób w pobliżu i wewnątrz budynku biurowego objętego pożarem. Kilka tysięcy kilometrów dalej dyplomacja również ugrzęzła: Iran zaproponował otwarcie Cieśniny Ormuz w ciągu siedmiu dni w zamian za zniesienie amerykańskiej blokady i sankcji na ropę, lecz – według „Wall Street Journal” – Donald Trump plan odrzucił. Polska ma z kolei własny dyplomatyczny dylemat, bo na grudniowy szczyt G20 w Miami zaproszono równocześnie Karola Nawrockiego i Władimira Putina. W Łódzkiem sobota wyglądała chwilami jak kadr z filmu wojennego: amerykański AH-64D Apache wylądował na Starym Rynku w Łowiczu przed inauguracją 2. Brygady Rakiet. A w naszym powiecie historię odmierzano dziś zupełnie innym zegarem. Spała została kolejową stolicą Polski, świętując stulecie PKP. Data dodania artykułu: 26.09.2026 23:44
173 rosyjskie drony nad Ukrainą. Trump odrzuca plan dla Ormuzu. Apache wylądował w Łowiczu, a Spała świętowała 100 lat PKP
Salon Kultury Helios z premierowym pokazem „Lalki”

Salon Kultury Helios z premierowym pokazem „Lalki”

Salon Kultury Helios zaprasza na seans najnowszej ekranizacji „Lalki” Bolesława Prusa, który odbędzie się w czwartek, 1 października. To jedna z najbardziej wyczekiwanych polskich premier tego roku, która zwraca uwagę gwiazdorską obsadą. Pokaz będzie okazją, by ponownie spotkać się z bohaterami powieści oraz zobaczyć ich losy w nowej odsłonie.Stanisław Wokulski, dzięki fortunie zdobytej podczas wojny, postanawia wkroczyć do świata wyższych sfer, by zdobyć względy Izabeli Łęckiej – pięknej, choć zubożałej arystokratki. Aby zwrócić uwagę kobiety, bohater wspiera jej rodzinę i angażuje się w działania charytatywne, nie bacząc na ostrzeżenia swojego przyjaciela Ignacego Rzeckiego. Tymczasem arystokratyczne salony okazują się bezwzględnym środowiskiem pełnym intryg, a uczucie Wokulskiego stopniowo prowadzi go na drogę autodestrukcji.W rolach głównych występują Marcin Dorociński jako Stanisław Wokulski, Kamila Urzędowska jako Izabela Łęcka oraz Marek Kondrat jako Ignacy Rzecki. W obsadzie znajduje się także plejada gwiazd, w tym wybitne postaci polskiego kina, takie jak Maja Komorowska, Andrzej Seweryn i Krystyna Janda.„Lalka” zostanie zaprezentowana w ramach Salonu Kultury Helios – cyklu stworzonego z myślą o dojrzałej widowni, która w kinie poszukuje wartościowych tematów, inspirujących do refleksji i rozmowy. Każdy seans w ramach projektu poprzedza specjalne wprowadzenie przygotowane przez krytyka filmowego Tomasza Raczka, który przybliża widzom kontekst prezentowanego dzieła.Bilety na seanse Salonu Kultury Helios dostępne są w kasach kin sieci, na stronie: www.helios.pl oraz w aplikacji mobilnej. Dokonując zakupu wcześniej, można wybrać najlepsze miejsca, a także – zaoszczędzić. Data rozpoczęcia wydarzenia: 01.10.2026
Raz Dwa Trzy – 35 lat. Koncert jubileuszowy

Raz Dwa Trzy – 35 lat. Koncert jubileuszowy

„Raz Dwa Trzy... dzieści pięć okrążeń wokół słońca”Jubileusz 35-lecia zespołu ! W dniu 10 października w Tomaszowie Mazowieckim wystąpi zespół Raz, Dwa, Trzy. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych i cenionych zespołów na polskiej scenie zagra w Powiatowym Centrum Animacji Społecznej z okazji jubileuszu 35-lecia. Bilety dostępne w sprzedaży! 35 lat temu, na korytarzu akademika w Zielonej Górze trójka młodych ludzi zagrała pierwsze wspólne dźwięki i zaczęła się historia.Historia zespołu, który pozostał wierny sobie i swojej muzycznej drodze, konsekwentnie krocząc z boku głównego nurtu. Historia zespołu, który w tylko sobie znany sposób potrafił połączyć talent literacki Adama Nowaka z muzyczną finezją i  fantazją, wytwarzając swój własny, charakterystyczny i rozpoznawalny muzyczno - literacki język. Zespołu, który w niedościgniony  sposób zinterpretował piosenki A.Osieckiej i W.Młynarskiego - z pełnym szacunkiem dla pierwowzorów.Nadto zespołu, który przez te wszystkie lata zbudował ogromną więź ze słuchaczami, grając tysiące koncertów – od małych klubów po wielkie sale koncertowe. To właśnie koncerty stały się znakiem rozpoznawczym „Raz, Dwa, Trzy”  - jego swoistym DNA.  Jubileuszowymi koncertami właśnie - bez wielkich fet, akademii i transmisji, zespół pragnie uczcić wieloletnią przyjaźń ze swoją publicznością i wyrazić wdzięczność za to, że wiernie mu od lat towarzyszy . Raz, Dwa, Trzy – Jubileusz 35-lecia zespołu10.10.2026, godz.19.00Powiatowe Centrum Animacji Społecznej w Tomaszowie MazowieckimBilety dostępne w sprzedaży internetowej:KupBilecik, Eventim, Biletyna.  Data rozpoczęcia wydarzenia: 10.10.2026

Polecane

Dron uderzył 2 km od Polski. Kijów i Dnipro pod ostrzałem, ropa skoczyła ponad 108 dolarów. Tomaszów przed ważną sesją

Dron uderzył 2 km od Polski. Kijów i Dnipro pod ostrzałem, ropa skoczyła ponad 108 dolarów. Tomaszów przed ważną sesją

Poniedziałek, 28 września 2026 roku, przyniósł obraz, do którego lepiej się nie przyzwyczajać. Rosyjski odrzutowy dron uderzył po ukraińskiej stronie zaledwie około dwóch kilometrów od przejścia granicznego w Dorohusku. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa zdążyło wysłać mieszkańcom Lubelszczyzny alert, polskie samoloty znalazły się w gotowości, a po kilkunastu minutach alarm odwołano. Polskiej przestrzeni powietrznej nie naruszono. Tego samego dnia MON zapowiedziało jednak zmianę procedur pozwalających szybciej podejmować decyzje o zestrzeliwaniu obcych statków powietrznych. Po drugiej stronie granicy wojna nie zostawiała już miejsca na procedury: 165 dronów jednej nocy, płonąca Akademia Nauk w Kijowie, zabici w Dnipro i Synelnykowem. Na światowych rynkach ropa Brent w pewnym momencie przekraczała 108 dolarów za baryłkę, bo rozmowy USA z Iranem o Cieśninie Ormuz znowu ugrzęzły. W Mjanmie nalot na okolice targowiska miał zabić co najmniej 33 osoby. W Polsce właśnie dziś ruszył Tydzień Przeciwdziałania Przemocy Rówieśniczej. W Tomaszowie trudno nie czytać tej informacji przez pryzmat niedawnego pobicia 15-latka w Parku Solidarności. A lokalna polityka już szykuje własny wtorkowy rachunek: sprzedaż nieruchomości, przeprowadzka rehabilitacji dzieci i korekta miejskiego budżetu, w której znika 2,45 mln zł planowanych wpływów z podatku od nieruchomości od firm. Data dodania artykułu: Wczoraj, 22:14
ZGWK dostał koncesję na wodę z GT-1. To nowy etap historii tomaszowskich term

ZGWK dostał koncesję na wodę z GT-1. To nowy etap historii tomaszowskich term

Po latach wiercenia, badań, koncepcji, politycznych sporów i kolejnych wizualizacji odwiert GT-1 wchodzi w zupełnie nowy etap. Marszałek Województwa Łódzkiego udzielił Zakładowi Gospodarki Wodno-Kanalizacyjnej koncesji na wydobywanie wód termalnych ze złoża „Tomaszów Mazowiecki”. Koncesja nie jest pozwoleniem na budowę basenów, ale oznacza coś bardzo konkretnego: miasto przestaje mieć wyłącznie przebadany odwiert. Otwiera się droga do rzeczywistej eksploatacji złoża. A ponieważ wiosną 2026 roku magistrat ponownie przedstawił koncepcję basenów termalnych, najważniejsze pytanie brzmi dziś: co Tomaszów zamierza zrobić z wodą, którą już formalnie może wydobywać? Data dodania artykułu: Wczoraj, 21:57
Nowe Centrum Opieki nad Zwierzętami Bezdomnymi otwarte. Psy przeszły tam w wyjątkowym spacerze

Nowe Centrum Opieki nad Zwierzętami Bezdomnymi otwarte. Psy przeszły tam w wyjątkowym spacerze

Tego rodzaju inwestycje są wyznacznikiem naszego człowieczeństwa. Witko po raz kolejny przenosi nasze miasto o całą epokę w przód. To kolejna prospołeczna inicjatywa Prezydenta Tomaszowa Mazowieckiego. Poprzednie, jak hospicjum, kaplica na miejskim cmentarzu, parki, dedykowane były ludziom. Tym razem przyszła kolej na zwierzęta. Marcin Witko i jego drużyna obiecywali w kampanii nowe schronisko i słowa dotrzymali. Nowe Centrum Opieki nad Zwierzętami Bezdomnymi rozpoczęło działalność w nowej siedzibie. Inwestycja warta 16,6 mln zł ma zapewnić lepsze warunki psom i kotom, a przeprowadzka zwierząt stała się wydarzeniem, do którego mogli dołączyć także mieszkańcy. Data dodania artykułu: Wczoraj, 19:37
28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków

28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków

28 września jest jedną z tych dat, w których wielka historia niemal nie zostawia miejsca na oddech. W 1066 roku Wilhelm Zdobywca wysiada na angielskim brzegu i rozpoczyna marsz ku Hastings. W 1928 roku Alexander Fleming zauważa coś niezwykłego na szalce z bakteriami i otwiera drogę do penicyliny. Jedenaście lat później Warszawa, po tygodniach walki, podpisuje kapitulację, a tego samego dnia w Moskwie III Rzesza i Związek Sowiecki przypieczętowują kolejny podział Polski. Co wydarzyło się 28 września? To także tragedia promu „Estonia”, 33-dniowy pontyfikat Jana Pawła I, koncert Metalliki w rozpadającym się ZSRR i sportowa historia, która dzisiaj dopisze następny rozdział w meczu Szwecja–Polska. Data dodania artykułu: Wczoraj, 08:07
Dron uderzył 2 km od Polski. Kijów i Dnipro pod ostrzałem, ropa skoczyła ponad 108 dolarów. Tomaszów przed ważną sesją ZGWK dostał koncesję na wodę z GT-1. To nowy etap historii tomaszowskich term Powiat nie kupuje komputerów. Chce wynająć 70 zestawów na trzy lata z prawem wykupu Nowe Centrum Opieki nad Zwierzętami Bezdomnymi otwarte. Psy przeszły tam w wyjątkowym spacerze Pielęgnacja psów rasowych – Kosmetyki totobi Jak budować silny sport lokalny? IV Europejskie Forum Regionalnego Sportu za nami Przewlekły stan zapalny może latami zmieniać serce. Badanie niemal pół miliona osób Będków znów pójdzie do urn. Radna zrzekła się mandatu, będą kolejne wybory uzupełniające Bakterie grupy coli w wodociągu Wiaderno. Woda znów jest zdatna do picia, ale co właściwie się wydarzyło? Mostu już nie będzie. Między Brzustowem a Inowłodzem powstanie przepust, mieszkańców czeka długi objazd 28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków Tomaszów pytał RIO, czy może płacić za śmieci z innych pieniędzy. Dlaczego?
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama badanie bezdechu sennego
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: atm Treść komentarza: Hipokryzja do sześcianu. Najpierw towarzysze z PiS upolitycznili wszystkie możliwe instytucje i urzędy a teraz grupa obrażonych na Prezesa próbuje nam wmówić, że będą z tym walczyć. Źródło komentarza: Tomaszów Mazowiecki. Morawiecki: naszym celem jest sprawiedliwy podział podatków, cyfryzacja i odpartyjnienie samorządów Autor komentarza: Rodzic Treść komentarza: Ta pani oszukuje te biedne niepełnosprawne dzieci i rodziców. Najlepsza jest w kłamaniu i manipulacji za to powinna dostać nagrode. Źródło komentarza: Pracownica zarzuca mobbing i dyskryminację. Skargą na dyrektor SOSW zajmą się radni Autor komentarza: Ford Tramp Treść komentarza: Niech wmurują więcej słupków z łańcuchami (wyższych i gęściej), wtedy bendzie bespiecznie :-)) Źródło komentarza: Śmierć na pasach i urzędnicze „niedasię”. Czy ulica Panfil doczeka się bezpiecznych rozwiązań? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: W nawiązaniu do mojego pytania z mojego poprzedniego wpisu. Na początek cytat z materiału powyżej: "Gmina wskazuje aż kilka pozycji rozporządzenia Rady Ministrów o przedsięwzięciach mogących znacząco oddziaływać na środowisko: § 3 ust. 1 pkt 80, pkt 37 lit. c, pkt 30 lit. c oraz § 3 ust. 2 pkt 2." I następny cytat z tego materiału powyżej: "Dokumentacja znajduje się w Referacie Ochrony Środowiska Urzędu Gminy Tomaszów Mazowiecki przy ul. Mościckiego 4. Strony postępowania mogą przeglądać akta, wypowiadać się o zgromadzonym materiale i składać wnioski. Co stoi na przeszkodzie, opublikować dokumenty w BIP, aby osoby zainteresowane mogły się z nimi zapoznać on-line? " Podtytuł materiału powyżej brzmi: Oczyszczalnia i myjnia. Ale dla kogo? No właśnie. To, co dzieje się w tej sprawie, to plucie w twarz zwykłym mieszkańcom kilku wsi w Gminie Tomaszów Mazowiecki. To totalne ściemnianie sprawy. Przyszły/przyszli użytkownicy tego środowiskowego strupa na dupie oraz zasyfiali urzędnicy idą ręka w rękę, bo wiedzą, co szykują dla mieszkańców kilku wsi i że z rzek Moszczanki i Wolbórki zrobią totalne ścieki. Pytanie jest takie: co na taką ściemę radni: Gminy wiejskiej Tomaszów Mazowiecki, Gminy miejskiej Tomaszów Mazowiecki, sołtysi poszczególnych wsi w gminie Tomaszów Mazowiecki. Przecież bierzecie kasę publiczną, czyli nasze podatki i za tę kasę powinniście działać w imieniu mieszkańców, a nie cichociemnych inwestorów. To, co ?! teraz ludzie mają się ustawiać w kolejce do gminnych urzędasów po to aby zajrzeć do specjalistycznej dokumentacji oczyszczalni i czytać niezrozumiałe dla nich rzeczy?! I powtarzam swoje pytanie: kto w tej sprawie kręci lody? Źródło komentarza: Przemysłowa oczyszczalnia i myjnia pod Tomaszowem. Dla jakiego zakładu mają pracować? Autor komentarza: tom Treść komentarza: Nie ma co się czepiać drogi i robić kierowcom utrudnienia. Trzeba wziąć się za złych kierowców i na zawsze eliminować ich z prawa bycia kierowcą. Są jeszcze fotoradary a nie tłuczenie aut po progach... Źródło komentarza: Śmierć na pasach i urzędnicze „niedasię”. Czy ulica Panfil doczeka się bezpiecznych rozwiązań? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Parę minut temu próbowałem wstawić swój wpis, ale został zablokowany. Teraz napiszę krótko: kto w tej sprawie kręci lody? Źródło komentarza: Przemysłowa oczyszczalnia i myjnia pod Tomaszowem. Dla jakiego zakładu mają pracować?
Reklama
Reklama
Wózek inwalidzki Meyra Nano X WERSJA STAB

Wózek inwalidzki Meyra Nano X WERSJA STAB

Aktywny wózek inwalidzki na stałej ramie otwartejW naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki na stałej ramie otwartej, przeznaczony dla osób, które oczekują lekkości, wytrzymałości i bardzo dobrego dopasowania do indywidualnych potrzeb użytkownika.Rama wózka wykonana jest z wytrzymałego aluminium, stosowanego również w przemyśle wojskowym. Dzięki temu konstrukcja łączy trwałość z niską wagą i sprawdza się w codziennym, aktywnym użytkowaniu.Wózek można dopasować do sylwetki oraz sposobu poruszania się użytkownika. Dostępna jest szerokość siedziska od 30 do 50 cm, głębokość od 38 do 50 cm oraz wysokość oparcia pleców od 25 do 45 cm. Istnieje również możliwość regulacji wysokości siedziska – z przodu od 45 do 53 cm, a z tyłu od 36 do 51 cm. Różnica między przednią i tylną wysokością siedziska może wynosić do 10 cm, a kąt siedziska do 13 stopni, w zależności od długości ramy.Dużym atutem modelu jest płynna regulacja środka ciężkości, która pozwala lepiej dostosować wózek do poziomu aktywności i techniki jazdy. Wózek może być wyposażony w boczek aktywny, aluminiowy – stały lub wyjmowany. Jednoczęściowy stopień podnóżka wykonano z lekkiej i wytrzymałej płyty aluminiowej, a jego wysokość, głębokość i kąt można regulować.Model posiada wytrzymałą tapicerkę, przednie kółka w rozmiarach 4”, 5” lub 5,5”, a w wersji standardowej dostępne jest oparcie z rączkami do pchania lub bez nich.W ramach dodatkowych opcji można dobrać elementy stabilizacji, takie jak peloty, pasy piersiowe, kamizelki oraz zagłówki. Dostępne są także regulowane na wysokość rączki do pchania, szeroka gama modeli i kolorów kółek przednich oraz tylnych, bogata paleta kolorów ram i tapicerek, stopień podnóżka z oświetleniem drogowym LED, kółka podporowe oraz tylne wąsy.Z pełną ofertą wózków inwalidzkich można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów oraz montaż i dostawy bezpośrednio do domów pacjentów.
Skarpetki zdrowotne frotte ze srebrem

Skarpetki zdrowotne frotte ze srebrem

Skład:bawełna 80%, Prolen® Siltex ze srebrem 17%, Lycra® 3% Wielkości:35-37, 38-40, 41-43, 44-46, 47-49 (oprócz koloru białego i szarego)        (według ZN-JJW-P-005)Konstrukcja:Skarpetki nieuciskające Medic Deo® Silver to komfortowe skarpetki zdrowotne wykonane z naturalnej przędzy bawełnianej z dodatkiem jonów srebra. Skarpety ze srebrem Medic Deo® Silver mogą dzięki temu służyć jako naturalne wsparcie w profilaktyce i leczeniu różnych schorzeń stóp i nóg!Specjalna konstrukcja cholewki i niewielka domieszka nowoczesnego włókna Lycra® w całym wyrobie powodują idealne bezuciskowe przyleganie do nóg i maksymalną elastyczność - nietamowanie przepływu krwi i komfort nawet dla opuchniętych nóg.Dzięki działaniu przędzy z jonami srebra, wzmocnionemu apreturą antybakteryjną i antygrzybiczną Sanitized®, skarpetki hamują rozwój mikrobów i zapobiegają jednocześnie przykremu zapachowi podczas użytkowania. Miejsca stóp narażone na otarcia i urazy są chronione przez miękką trójwarstwową dzianinę frotte. Opaska elastyczna na śródstopiu zapobiega przesuwaniu się skarpetki na nodze.Skarpetki nadają się znakomicie do aktywności fizycznej. Do produkcji skarpetek jest używana czysta bawełna - naturalna przędza najwyższej jakości.SKARPETKI ZAREJESTROWANE JAKO WYRÓB MEDYCZNYZ pełną ofertą możecie zapoznać się odwiedzając nasz punkt zaopatrzenia medycznegoTomaszów Mazowiecki ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora 

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama