Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 8 maja 2026 17:18
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama

Prawym okiem: parę słów do mikrofonu

Tak zwane taśmy prawdy zamieszały ostro na polskiej scenie politycznej. Prawdopodobnie przyczyniły się one w dużej mierze do klęski wyborczej B. Komorowskiego i spadku popularności PO. Zamieszania zresztą trwa a jutro zostaną opublikowane kolejne nagrania, tym razem rozmów A. Kwaśniewskiego z R. Kaliszem. Karuzela się kręci a ogłupiały tłum ekscytuje się kolejnymi rewelacjami, sprzedawanymi mu przez ludzi, którzy mają w tym interes, który z interesem publicznym ma niewiele wspólnego.

Zacznę może od przykładu, który zwrócił uwagę wszystkich przed samymi wyborami. Rozmowa p. Bieńkowskiej z p. Wojtunikiem. Rewelacje, jakie miała ze sobą nieść, to rzekome zlecenie podpalenia budki wartowniczej przy ambasadzie rosyjskiej, jakiego miał dokonać min. Sienkiewicz oraz stwierdzenie wicepremier, że za 6 tysięcy złotych pracuje tylko idiota albo złodziej.

Zadałem sobie trud wysłuchania dwugodzinnej rozmowy (głównie ze względu na fakt, że dzięki dziennikarzom przestała mieć ona charakter prywatny). No i co się okazuje? Otóż nie ma w niej mowy o żadnym zleceniu podpalenia czegokolwiek. Minister Wojtunik komentuje natomiast styl zarządzania ministra Sienkiewicza, twierdząc, że przyzwyczaił wszystkich do tego, że osobiście podejmuje wszystkie decyzje. Kontekst był taki, że skoro minister sam nie zadbał (a przyzwyczaił do tego swoich ludzi) o odpowiednią ochronę rosyjskiej ambasady, to nikt inny o tym nie pomyślał, a efektem było to, że jakieś gnojki podpaliły budkę wartowniczą.

Co do mistycznych 6 tysięcy złotych to również trudno nie zgodzić się z Bieńkowską, że tej wysokości wynagrodzenie dla ministra, czy wiceministra, który powinien być specjalistą w danej dziedzinie jest śmieszne, bo w korporacjach jest ono wielokrotnością ministerialnego. Ktoś zapewne powie: że nikt nikogo nie zmusza do pracy w Ministerstwie. To prawda, ale jeśli chcemy aby powstawały sensowne regulacje prawne, żeby administracja była sprawnie i sensownie zarządzana, to niestety musimy ludziom płacić godziwe pieniądze.

 

[reklama2]


Ciekawe, że rozmowy Bieńkowskiej i Wojtunika inaczej zrozumiał Cezary Gmyz i wypuścił w Polskę przekaz o "zamachu na ambasadę rosyjską przygotowanym przez Sienkiewicza". Zrozumiałbym to, gdybyśmy mieli do czynienia z idiotą, ale Gmyz kreowany jest przecież na gwiazdę dziennikarstwa śledczego, odkąd zasugerował, że obecność TNT na pokładzie Tupolewa może świadczyć o tym, że dokonano zamachu. Dzięki niemu chuligani, którzy dokonali podpalenia zacierają ręce, bo jakiś głupek wskazał kogoś całkiem innego.

Nie o ogólnopolskiej aferze podsłuchowej jednak chcę pisać. Jest ona jedynie punktem wyjścia do dalszych rozważań, dotyczących nagrywania prywatnych rozmów, jakie prowadzimy niemal każdego dnia. Problem dotyczy przecież każdego z nas. Rozluźniamy się, lubimy pożartować, często opowiadamy głupstwa. W luźnej rozmowie z kolegą, czy znajomym, zdarza nam się "porzucać mięsem", kiedy temat dyskusji bardziej nas porusza, także i "mięsko" pojawia się częściej.

Nie ma w tym niczego nadzwyczajnego. Ludzie muszą w jakiś sposób odreagowywać stres. Patrząc na to w ten sposób minister, polityk, poseł, radny niczym nie różnią się od pozostałych obywateli. Tematy rozmów mogą się różnić ale styl wypowiedzi, mniej lub bardziej ekspresyjny, niekoniecznie. Sam niedawno zostałem ukarany grzywną, za to, że na łamach portalu pijanego zabójcę rodziny, nazwałem w sposób, na jaki moim zdaniem, zasługiwał.

Wyobraźcie więc sobie, że Waszą prywatną rozmowę, ktoś nagrywa. Dla normalnego człowieka, który takich rzeczy nie jest to wcale takie proste. Mnie osobiście jest łatwiej, więc przytoczę historię, która mnie osobiście spotkała. Kilka lat temu, zadzwonił do mnie pewien pan, co do normalności którego, miałem sporo wątpliwości. Zamiast zakończyć z nim rozmowę, wdałem się w dyskusję. Odpowiadałem w sposób absurdalny, na równie absurdalne pytania. Co ciekawe, miałem świadomość, że facet wszystkich nagrywa.

Pożartowałem więc sobie, ale mój żart mnie sporo kosztował. Nie przypuszczałem nawet przez chwilę, że pierdoły, jakie opowiadam, ktokolwiek może potraktować poważnie. Okazało się, że popełniłem błąd w mojej ocenie sytuacji.

Nie wziąłem pod uwagę, że może się znaleźć dziennikarz, który materiał po swojemu zmontuje i zaprezentuje, jako sensacyjną informację. W ten sposób stałem się głównym bohaterem sobotnich Wiadomości w TVP1. Przy okazji znaleźli się też ludzie, którzy potrafili zachować się przyzwoicie i odmówili publikacji (np. wydawca Panoramy) przy okazji ostrzegając mnie wcześniej, że ktoś szykuje na mnie paszkwil. Cały dzień spędziłem usiłując przypomnieć sobie, co pół roku wcześniej wygadywałem przez telefon (zwróćcie na to uwagę, bo jest to ważne w kontekście dalszej części felietonu). W sumie wyszło nienajgorzej, jedynie Jan Maria Rokita wyglądał na mocno zaskoczonego, pytaniami, które zadawali mu dziennikarze.

Niestety na tym się moje problemy nie skończyły, bo wkrótce wkroczyli do mojego biura Policjanci, którzy z radosnym okrzykiem (przy osobach, które siedział wówczas u mnie), że reprezentują Wydział do Walki z korupcję KWP w Łodzi, zarekwirowali cały mój sprzęt komputerowy. Następnie dowiedziałem się, że prokuratura w Warszawie bada sprawę rzekomego przygotowania przeze mnie zamachu stanu. Brzmi jak żart? Wcale nie było mi do śmiechu, chociaż cała sytuacja była wynikiem mojego głupiego dowcipkowania.

Trudno opisać, co czuje człowiek, którego prywatne rozmowy ktoś upublicznia i którego pogawędki prowadzone na internetowych komunikatorach stają się nagle rozmowami publicznymi a do osobistej korespondencji mają dostęp osoby, do których nie jest ona zaadresowana. Dla mnie to forma gwałtu i gigantyczne w swych rozmiarach upokorzenie.

Zmierzam jednak do tego, że od tygodnia rozmawiam u nas z jednym znanym panem (nazwisko pominę), którego prywatne rozmowy również zostały nagrane. Niezależnie od tego, jakie środowisko on reprezentuje, jakoś (bogaty we własne doświadczenia) nie potrafię się z nim nie solidaryzować.

Ów Pan też nie może sobie przypomnieć, co dokładnie opowiadał swojemu znajomemu, któremu zaufał, a który na to zaufanie raczej nie zasługiwał. I chyba to najbardziej spędza mu sen z powiek.

Nagrywanie znajomych to totalne dziadostwo. Żeby nagrać swojego kumpla trzeba być wyjątkowym ciulem. Dodatkowo osoba, która nagrywa, często manipuluje rozmową w taki sposób, by skompromitować swojego rozmowcę. 

 

Nie da się tego w żaden sposób usprawiedliwić. Kto i do czego następnie może chcieć lub chce wykorzystywać nagrania, to już zupełnie inna sprawa, a jak pokazują ogólnopolskie przykłady, raz nagrane treści, zaczynają żyć własnym życiem.

A wykorzystać "kompromitującą" rozmowę można przecież w dowolnej chwili. W ten sposób osoba nagrana przeżywa stres w nieskończoność aż do dnia, kiedy w zemście ktoś nagrań nie ujawni, lub staną się one nieaktualne.

Podsumowując, w dziennikarskiej pracy zawodowej może mi się zdarzyć, że tropiąc jakieś przekręty jakąś rozmowę nagram. Powody tu są jednak dosyć oczywiste, między innymi takie, że wielu informatorów z premedytacją próbuje wprowadzać nas w błąd lub załatwić jakieś osobiste porachunki rękoma dziennikarzy. Staram się to robić jednak oficjalnie, a swoje "osobowe źródła informacji" ochraniam. Żaden jednak z moich znajomych nie obawia się (mam nadzieję), że mógłbym naszą rozmowę przy piwku nagrać, a ktoś inny rozkładał by ją na czynniki pierwsze, wyciągając z niej schizofreniczne wnioski.

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ajdejano 10.07.2015 13:20
Tak - AK-47 (....) Masz 100% racji. Jednak, czytam te Twoje wypowiedzi i smutno mi. I co z tego, że masz rację ? Kto nas słucha ? Jedyną nadzieją są wyborcy, którzy jesienią pokażą tej niby "europejskiej" dziadowskiej sitwie , temu dziadostwu spod znaku Tuska, Sikorskiego, Sienkiewicza, Bieńkowskiej i wielu wielu innych - gdzie raki zimują. Ta - niby "elyta", już dawno zeszła na dno. To polityczni szmaciarze, najgorsze łajzy.

AK-47 08.07.2015 18:20
Nie widzi Pan pogardy?...... Proszę Pana, Sienkiewicz jest członkiem ugrupowania które od ośmiu lat "rządzi" Polską i raczy krytykować system którego był współtwórcą słowami "h...j, du...a i kamieni kupa". Można to postrzegać jako akt odwagi ( w co wątpię) lub właśnie pogardy. Dlaczego tak myślę? Gdyby odważył się skrytykować system, zrobił by to publicznie a następnie przeprosił Naród za to w czym brał udział i złożył dymisję jako protest przeciwko temu. Takie postępowanie jest do przyjęcia. A jaka jest rzeczywistość? Sienkiewicz "krytykuje" system zajadając kolację na koszt tych którym zgotował tą kamieni kupę (pomijając pierwszą część wypowiedzi) i uważa, że nic się nie stało. Albo ten drugi chłoptaś, sołtys z Chobielina udający angielskiego dżentelmena.....wykłócając y się o płacenie za wino. Albo ta paniusia dla której praca za 6 czy 8 tyś to.......Jak Ona to powiedziała?..... A ja się pytam gdzie wzgląd na to, że większość ludzi pracuje za najniższą krajową? Napisał Pan: " Żeby nagrać swojego kumpla trzeba być wyjątkowym ciulem. Dodatkowo osoba, która nagrywa, często manipuluje rozmową w taki sposób, by skompromitować swojego rozmówcę." Owszem. Jeśli chodzi o jak Pan to nazwał kumpla to ma Pan rację. Ale na miłość Boską! To są konstytucyjni ministrowie Rzeczypospolitej! Pełniąc taką funkcję nie mogą sobie pozwolić na prywatność. Ministrami są 24 h na dobę. Ich obowiązkiem wobec majestatu Rzeczypospolitej jest nie dać się zmanipulować a tym bardziej skompromitować. Rzeczywiście, żeby nagrać "kumpla" trzeba być wyjątkowym ciulem ale jeszcze większym się jest gdy jako minister pozwala się na to. Tym bardziej przez swoją postawę i zachowanie. PS. Jest Pan jak mniemam skromnym biznesmenem?...... Więc z anomaliami jak widzę ma Pan (lub Pańska żona) do czynienia na co dzień. Więc gdyby to Pan w ten sposób skomentował rzeczywistość mniej bym się dziwił ( choć zapewne być może użył by Pan innego słownictwa) ale od ministra należy oczekiwać czegoś więcej. Osobiście oczekiwał bym aby mojej Ojczyzny jej minister nie nazywał "h...j, d...a i kamieni kupa" a co więcej aby nigdy nie dopuścił do tego poprzez swoją pracę aby ktokolwiek mógł tak powiedzieć.

Ajdejano 08.07.2015 11:46
Do wpisu nr 24: tak ! Ten przykład własnej firmy - świetny ! Tylko - co z tego przykładu wynika ? Niestety - bardzo zła cenzurka dla rządzącej, UWAGA !!! - od ośmiu lat - ulubionej (no - przecież nie przeze mnie) tej politycznej koalicji notorycznych nierobów i cwaniaków. No, to - ile trzeba tym nygusom lat, aby te idiotyzmy, o których Pan pisze, zlikwidowali ?!?!?! Kto im tego zabraniał przez OSIEM LAT ?!?!?! To ile potrzebują ? 100 lat - czy może dwa wieki ?! Tak więc, chyba mam rację: to PO-wskie nygusy i cwaniaczki, lecące tylko i wyłącznie na kasę, a Polskę mają głęboko w d..... . Gdzieś w internecie wyczytałem cytat z podsłuchu znanych i opublikowanych taśm (ostatnio) : Tusk ? Tusk to ryżowaty i mściwy i wredny facet. Uważaj na niego !!!

08.07.2015 14:22
Dokładnie taką samą sytuację mam w naszym magistracie. A nie rządzi w nim PO od lat (zresztą chyba nigdy nie rządziło), a teraz rządzi M. Witko i nie przyszłoby mi do głowy, by obciążać go odpowiedzialnością, że urzędnik jest "nadgorliwy". To ułomności nie przypisane jakiejś partii. Szukamy winnych i ciągle jakiś znajdujemy, ale pan powinien wiedzieć, że nawet najlepszą firmę mogą rozłożyć ch.... pracownicy. Ile razy jest tak, że jak chcemy zrobić coś dobrze, to robimy to sami? No a i nam zdarza się, że coś nie do końca zagra. Wojtunik mówił do Bieńkowskiej o takich właśnie zachowaniach Sienkiewicza a nie o tym, że kazał on coś podpalić.

Ajdejano 07.07.2015 21:18
Do AK-47: już wcześniej napisałem, że im bliżej jesiennych wyborów, tym bardziej rządzący i ich wielbiciele będą chcieli "ogłupiałemu ludowi" (to jest niemal obowiązująca opinia PO-paprańców o naszym Narodzie) obrzydzić tych, co podsłuchiwali tych rządzących debilów i równocześnie, na przeróżne sposoby wybielać tych rządzących debilów - że niby: "Polacy - nic się nie stało". Ta lewusowa i lewacka sitwa doskonale wie, że ta podsłuchowa afera jest jednym z gwoździ do ich trumny. Tu - w naszym kraju, jeszcze usiłują się ratować za wszelką cenę i udają tzw. różnych fachowców specjalistów, itp., itd., a tymczasem coraz większa część naszego Narodu traktuje tych debilnych krętów tak jak ich od dawna traktuje Europa. To debilstwo jest traktowane jak pariasi, jak dworskie gnidy. Bo przecież na nic więcej nie zasługują.

AK-47 07.07.2015 22:10
Gdzie w tym wszystkim jest etos Rzeczypospolitej? Dlaczego Naród nazywa się "ogłupiałym tłumem"? Jak długo jeszcze? Aż frekwencja w wyborach spadnie do 20%? A może do 10%? Czy wtedy też będą nazywać się "wybrańcami narodu"? Coś mi się zdaje, że nagranie zrobiono na polecenie tych którzy mieli do tego nie dopuścić. Z tym, że wykonano o jedną kopię za dużo.... Jeśli okaże się to prawdą to zarzuty ( te o zniszczeniu tzw. "służb") pod adresem A. Macierewicza tracą na znaczeniu. PO postrzegana była (jest) jako partia ludzi biznesu (tak najogólniej rzecz ujmując). Poziom intelektualny tych ludzi ich pogarda dla Narodu jest porażająca. Ludzie którzy powinni, z racji stanowisk na które zostali powołani przez Naród, budować etos Rzeczypospolitej, jej majestat mówią o Niej "h...j, du...a i kamieni kupa". A my, Naród kim w tym wszystkim jesteśmy? "h...m"? "du...ą"? czy "kupą kamieni"? Czy wy naprawdę tak nas postrzegacie?......

08.07.2015 09:52
Oj oczekiwałbym od Ciebie czegoś więcej niż powoływanie się na wyrwany z kontekstu cytat, z którym zresztą trudno się nie zgodzić. Poziom zbiurokratyzowania, brak spójności stanowionych przepisów oraz to, że w Polsce ludzie idą do pracy a nie pracować, tworzy dokładanie to, co Sienkiewicz po prostu nazwał. Państwo działa teoretycznie, bo nie funkcjonuje jak jeden sprawny mechanizm, ale jak szereg mechanizmów nie zsynchronizowanych. Pogardy dla narodu jakoś w tym nie widzę, krytykę systemu natomiast, tak. Dam przykład. Firma mojej żony podpisuje aktualnie umowę z pewną instytucją rządową. Nieważne jaką, bo większość działa tak samo. Składa się wniosek i jeden wydział go rozpatruje. Inny wydział przygotowuje umowę do podpisania. Zestaw dokumentów, jaki należy dołączyć jest ściśle określony przepisami. Są to m.in. wypisy z KRS (ogólnie dostępne w internecie) i umowa spółki. Oba te dokumenty określają sposób reprezentacji (w tym przypadku przez każdego ze wspólników). No i te dokumenty trafiły do jednego działu ale drugi dział do podpisania umowy wymaga ich ponownie. Po co - ja się pytam? Bo tamten dział znajduje się na innym piętrze, czy w innym budynku. Nie ma racji były minister? No ma.

o'kej 08.07.2015 09:37
wg tej wypowiedzi to Jacek Kurski - samodzielny autor "głupiego ludu" jest głównym ideologiem PO ...

kiki 08.07.2015 10:35
I Kurski ma rację...bo głupi lud po jaka cholerę głosuje i wybiera głupich przedstawicieli swoich interesów !

AK-47 06.07.2015 20:49
Cyt.: ".....ogłupiały tłum ekscytuje się kolejnymi rewelacjami, sprzedawanymi mu przez ludzi, którzy mają w tym interes, który z interesem publicznym ma niewiele wspólnego."- Czyżby??? Po pierwsze primo: Tłum wcale nie musi być ogłupiały! Po drugie primo: To wcale nie musi być ekscytacja. Raczej wstyd! Z interesem publicznym to niewiele ma wspólnego zachowanie tych chamów zajadających ośmiorniczki za państwowe pieniądze! Czy tak wygląda etos Rzeczypospolitej?

% 06.07.2015 20:28
Zastanów się co piszesz. % są również po wygranych wyborach (też po ostatnich). Skoro tak krytykujesz procentowych to mam wrażenie, że sam tylko wylewasz za kołnierz.

Ajdejano 06.07.2015 20:11
Do wpisu nr 4: przyganiał kocioł garnkowi. Rzeczywiście: pisanie o sprawujących władzę w naszym państwie, że są zwykłymi debilnymi prostakami - to rzeczywiście niezwykłe chamstwo - co ? A zwłaszcza, jeśli to twoi ulubieńcy - co? Jednak i ty - spryciulo - też masz niezłe wychowanie: i językowe i takie ogólne (łańcuchowe) wychowanie. Piękna sprawa !

% 05.07.2015 21:31
Komentarz jest odpowiedzią na komentarz nr @8 Panie Mariuszu. "To kwestia umiejętności czytania ze zrozumieniem. Nic nie poradzę, że nie wszyscy ją posiadają" Pan jako redaktor powinien tak pisać artykuły, żeby były zrozumiałe dla wszystkich czytających (nie każdy ma wielkie wykształcenie i jest przedstawicielem władzy) w przeciwnym razie należało by pomyśleć o zmianie pracy. Jeżeli murarz nie umie murować to idzie do łopaty.

05.07.2015 21:33
Powiedziałbym raczej: po co komentować coś, czego się nie zrozumiało? Co, do mojej komunikatywności, to raczej nie ma z nią problemów.

Jolanda 05.07.2015 21:49
Czytania ze zrozumieniem uczy sie w podstawówce , jezeli sie tego nie umie , nie mozna winić innych .

logik 05.07.2015 23:15
Skoro gość (13) , tak oficjalnie identyfikuje się z procentami , to mnie nie dziwi jego nikłe rozumienie tekstów.

! 05.07.2015 21:02
COŚ Z ŻYCIA NA FAKTACH! W DOBRYCH CZASACH PRL.,NA KAŻDYM WYDZIALE,BYŁY TZW.PALARNIE,GDZIE PORUSZANE BYŁY TEMATY OD POLITYKI,PLOTEK,OSOBISTYCH WYNURZEŃ,GDZIE KTO Z KIM I GDZIE. LATACH 80-TYCH BYĆ MOŻE NAGRYWANYCH.GDZIE ŚWITA OD KIEROWNIKA,SEKRETARZA,SB WSZYSTKO WIEDZIAŁO,AHA NIE BYLI TO KELNERZY,LECZ DOBRZY KOLEDZY,KTÓRZY Z RÓŻNYCH POWODÓW NORMALNIE DONOSILI.I W RÓŻNYCH SYTUACJACH ŻYCIOWYCH, NABIERAŁY BARW,ŁAMAŁY LUDZKIE ŻYCIE OSOBISTE I NIE TYLKO! ZAWSZE UJAWNIANIE TYCH FAKTÓW SŁUŻY ABY KOGOŚ ZWYKLE UPIE...PRZYĆ BEZWZGLĘDU KOGO I POCO.CHCĘ DAĆ PRZYKŁAD NIE POLITYCZNY,LECZ OSOBISTY DRAMAT RODZINNY.DWIE OSOBY BARDZO KOCHAJĄCE,MĄŻ I ŻONA PRZEZ GŁUPI ŻART ROZESZŁY SIĘ PONIEWAŻ IDIOTA DONIÓSŁ,ŻE X BĘDZIE MIAŁ JEGO ŻONE,A JAKO DOWÓD PRZYNIESIE OSOBISTĄ RZECZ.KONKLUZJA TAKA,NIE POMOGŁY ZAKLĘCIA TRAGEDIA!! ZGADZAM SIĘ AUTOREM,PRZESTAWIENIE FAKTÓW NABIERA INNYCH ZNACZEŃ. UWAŻAJCIE,ABY NIE SPOTKAŁO MNIE,WAS ITD..

nie czytaty 05.07.2015 20:40
Mariusz czy kolacja z winem za kase Państwa , jest tak samo prywatna jak te rozmowy czy juz nie ? bo nie rozumiem , a Ty pewnie wiesz

05.07.2015 21:31
To są dwie różne sprawy i nie należy ICH łączyć. Czy, gdyby rachunek pokryty został z osobistego konta, fakt nagrywania miałby inny wymiar? Czy wtedy dopiero byłby czymś nagannym? To oczywiste, że nadużycie jest nadużyciem. Pisałem o tym niejednokrotnie, chociażby poruszając temat podróżowania służbowymi samochodami powiatu w celach prywatnych. Jestem zwolennikiem pokrywania własnych rachunków, własnymi pieniędzmi

ps 05.07.2015 20:28
kiedyś za gadanie skazano min,Sobotkę.Teraz wszyscy paplają na lewo i prawo i co? Nic!

05.07.2015 20:01
A jaki to wszystko ma związek? Tu PO, PiS, czy jakakolwiek inna partia nie ma nic do rzeczy. nie mają też nic do rzeczy decyzje Muchy. Mówimy o zasadach generalnych i sprowadzenie ich do tego, że PO albo Komorowski są "be" jest tylko spłyceniem tematu i usprawiedliwianiem dziadostwa (miałem użyć innego słowa ale znowu byłbym parę stówek w plecy). Politycy wszystkich partii się między sobą nie różnią, tak samo jak nie różnią się od innych obywateli a są też przecież wypadkową swoich wyborców. Wymagasz zasad? To dlaczego akceptujesz ich łamanie? Bo jednych mają one dotyczyć a innych nie? To hipokryzja. Acha... jeszcze o książce. Zacząłem ją co prawda tylko czytać, ale przestałem, bo dla mnie to zwyczajna beletrystyka a nie książka, która ma jakąkolwiek wartość faktograficzną. To już wolę książki Mariusza Zielke, bo on pisze powieści, mocno osadzone w polskich realiach, ale nie będące elementem walki politycznej.

:) 05.07.2015 19:31
Tu już mnie Pan rozśmieszył, skok w bok jest OK, opowiadanie o tym przy piwku jest OK, a nagranie rozmowy i dostarczenie żonie jest be? Wracając do polityków, nie zapominajmy, że są tacy, których nie nagrano, bo nie biesiadują w restauracjach, nie "rozluźniają się" i nie paplają co im ślina na język przyniesie. Nie szkoda było Panu czasu na przesłuchiwanie całej taśmy i szukanie usprawiedliwienia dla tych ludzi? Wchodzimy w świat zachodni, nagrywać i fotografować będą, bo to proszę Pana nowy intratny biznes. A jak wiadomo, Pan popiera przedsiębiorczość. Jak się chce włazić na świecznik, trzeba pamiętać, że tuż obok drogi na szczyt znajduje się przepaść, w którą łatwo spaść. Nasi politycy to w większości dyletanci, którzy szybko nauczyli się gadać, ale jeszcze powinni się nauczyć milczeć.

05.07.2015 19:46
To kwestia umiejętności czytania ze zrozumieniem. Nic nie poradzę, że nie wszyscy ją posiadają. Rzecz właśnie w tym, że większości osób szkoda czasu na osobiste zapoznanie się z czymś i ich opinia nie jest de facto opinią subiektywną (a więc własną) ale zapożyczoną od osób, których celem jest często manipulacja. W samym braku czasu i niechęci do odsłuchiwania czegoś nie ma jeszcze niczego złego. Szczególnie, gdy wynika ono ze wstrętu do podsłuchiwania. Zło znajduje się tam, gdzie bezkrytycznie powtarzamy zasłyszane opinie. Dlaczego politycy mają nie paplać, co im ślina na język przyniesie w całkiem prywatnych rozmowach? Polityk nie ma prawa do prywatności? A niby dlaczego? Bo pobiera kilka tysięcy co miesiąc wynagrodzenia z publicznych pieniędzy? To pozbawmy prywatności też wszystkie osoby pobierające zasiłki socjalne. Otóż każdy, kto nie łamie prawa, ma prawo do prywatności, do ochrony prawnej (i to nie tylko tej dla funkcjonariuszy publicznych) i do tego, by prokuratury ścigały tych, którzy z naruszania prywatności próbują uczynić biznes. Zresztą nie jest w sumie biznes a bandytyzm w najczystszej postaci.

abc 05.07.2015 19:03
Mariusz krótko i na temat , kawa na ławę..sądzisz że gadanie każdego z nas jest czynnością i procesem bez konsekwencji ? Osoby publiczne i zajmujące kluczowe stanowiska , ważne strategicznie musza mieć oprócz grubej skóry rownież mocna głowe , wyczucie , instynkt i krotki język. Mamm wrażenie że że Jan kowalski za jazde pod wpływem , niezaplacenie 5 zł podatku i gadanie fantazji po kielichu ma byc gorzej w POlsce traktowany niz ludzie , ktorych próbujesz tłumaczyc i usparwiedliwiać. Świat nie jest pustynia i bezludna wyspa ale trzeba sobie dobierac i osoby i miejsca do odpowiednich rozmów oraz zachowań by potem nie wstydzic samego siebie. Mariusz czym różni sie prawdziwe gadanie do ukrytego mikrofonu od obietnic i pustosłowia na plakatach i banerach ?

05.07.2015 19:17
Cały ten felieton felieton jest o konsekwencjach wypowiadanych słów. Jest też o tym, że ocena ich jest lub bywa subiektywna. Jest też o tym, że świat nie musi wyglądać tak, jak nam ktoś go prezentuje. Ale też o tym, że jesteśmy wszyscy podobni, i że każdy może stać się ofiarą.

Ajdejano 05.07.2015 17:09
Szanowny Panie Mariuszu - dwa cytaty z pańskiego materiału: Pierwszy: "Ktoś zapewne powie: że nikt nikogo nie zmusza do pracy w Ministerstwie. To prawda, ale jeśli chcemy aby powstawały sensowne regulacje prawne, żeby administracja była sprawnie i sensownie zarządzana, to niestety musimy ludziom płacić godziwe pieniądze." I drugi: "Wyobraźcie więc sobie, że Waszą prywatną rozmowę, ktoś nagrywa. Dla normalnego człowieka, który takich rzeczy nie jest to wcale takie proste. " Do pierwszego cytatu: ten, kto nagrał rozmowę tej debilowatej Bieńkowskiej - nie jest ciulem (powtarzam po Panu), tylko facetem, który uświadomił wielu Polakom - jakie moralne dno nami rządzi. Dlaczego jest to władza-dno ? Dlatego, że tej władzy zupełnie zwisa jakiś abstrakcyjny (oczywiście - dla tych debili przy władzy) narodowy interes Polski i Jej Narodu. Ci debile są zainteresowani jedynie: dojściem do prominentnych stołeczków i wyciągnięciu z tych posadek maksymalnej kasy dla siebie. I w tym kontekście - Pańska lokalna inicjatywa w wybielaniu tych CIULÓW z tej PO-papranej władzy - na wiele się nie przyda. Czy naprawdę sądzi Pan, że my Polacy jesteśmy aż tak durni, aby uwierzyć np. w takie Pańskie wysiłki - jak ten materiał powyżej i zaczniemy kochać tę POpier.........partię ?! Aż mi się nie chce wierzyć, aby Pan - rozsądny facet, pisał takie bzdety ! Do drugiego cytatu (drugie zdanie z tego cytatu - jest nie zrozumiałe): Panie Mariuszu: ta rozmowa, to była rozmowa WICEPREMIERA RP z SZEFEM ABW ! I Pan to przyrównuje do np. mojej prywatnej rozmowy ?! Panie Mariuszu: litości !!! Rzeczywiście ma Pan nas za debili ?! RĘCE OPADAJĄ !!! Chce Pan dobrze zapisać się w kampanii do parlamentu ? O.K. !!! Ale - nie tak !!! PS. Tak ! Pan dobrze wie, że ta podsłuchowa afera - to jeden z głównych trumiennych gwoździ dla PO-paprańców. Ale - nie wolno reagować w taki sposób.

05.07.2015 17:24
Przywołałem tę rozmowę, by pokazać, jak wiele zależy od interpretacji i akcentów i dobrej bądź złej woli. Istotą jest ciąg dalszy tekstu i to co chcę powiedzieć, że każdego z nas można nagrać i skompromitować, niezależnie od tego, czy jest osobą prywatną czy publiczną. Słyszał pan kiedyś, jak pańscy znajomi opowiadają o swoich skokach w bok przy piwku lub innym 'kieliszku chleba"? Ja słyszałem nie jeden raz. Mogą mówić prawdę, lub fantazjować, mogą opowiadać zasłyszane historie o innych znajomych. Są prawdziwe albo wyssane z palca. Ktoś ich nagrywa i nagranie dostarcza żonie albo z osobistej zemsty udostępnia w sposób publiczny. W skrajnych przypadkach skutek może być tragiczny.

<> 05.07.2015 19:38
Nie można stawiać w jednym rzędzie rozmów przy ,,kieliszku chleba,, o doopie Maryni i rozmów na tematy polityczne, bo tych zazwyczaj nie prowadzi się przy piwku w podrzędnej knajpce. To są diametralnie dwie różne rzeczy. Proponuję lekturę książki ,,Niebezpieczne zwiążki B.K.,, Temat tej książki nie jest wyssany z palca. To są fakty. PO i B.K. pogrążyła buta i niegospodarność tej partii. Przykładem niech będzie europosłanka Bieńkowska i jej wypowiedź, w której dyskryminuje Polaków, którzy ją wybrali, aby ich godnie reprezentowała. Słyszał Pan o przypadku ministry Muchy, która ,,wtopiła,, 5 000 000 zł w Stadion Narodowy i wiele, wiele innych takich przekrętów, które by można przytaczać. A co do Pana ,,przygody,,, to radzę dobierać odpowiednie osoby do dyskusji, ponieważ jest bardzo wielu takich ,,przyjaciół,, którzy w oczy Panu sprzyjają, a z tyłu by chętnie wbili Panu nóż w plecy. Nie każdemu można zaufać.

przechodzień 05.07.2015 19:08
Szanowny Panie Ajdejano. Zadaje Pan w swym chamskim tekście kilka pytań oraz kilka stwierdzeń . Ponieważ nie jest to prywatna wymiana "myśli" między Panem a Panem redaktorem , tylko publiczne forum pozwolę sobie na narzucające się odpowiedzi i narzucające się kontr-stwierdzenia w Pańskim stylu 1) "Kto nagrał rozmowę tej debilowatej Bieńkowskiej- nie jest ciulem" - ok. mogę się zgodzić stwierdzając jednocześnie , że to Pan jest debilowatym ciulem i chamem do potęgi ,takie odnoszę wrażenie.W tym momencie uświadomiłem sobie , że bezzasadne jest przytaczanie pańskich debilowatych i chamskich wynurzeń więc kończę zapożyczając z pańskiego szamba formę iż to Pan jest POpier....... debilem wymagającym natychmiastowej pomocy psychiatry.

Opinie

Reklama

Dziś w kraju i na świecie. Piątek pod znakiem historii, polityki i wielkich rocznic

Piątek, 8 maja 2026 roku. Sto dwudziesty ósmy dzień roku. Słońce wstało o godz. 4.55, zajdzie o 20.10. Imieniny obchodzą dziś: Benedykt, Bonifacy, Stanisław, Stanisława, Ida, Michał, Piotr i Wiktor.Data dodania artykułu: 08.05.2026 09:29
Dziś w kraju i na świecie. Piątek pod znakiem historii, polityki i wielkich rocznic

Dziś w kraju i na świecie – czwartek, 7 maja

Czwartek, 7 maja, to 127. dzień roku. Słońce wzeszło o godz. 4.56, zajdzie o 20.09. Imieniny obchodzą dziś: Gizela, Róża, August, Ludmiła i Wincenty. To dzień, w którym historia splata się z teraźniejszością – od reform Rzeczypospolitej sprzed ponad dwóch i pół wieku, przez dramaty wojny i komunizmu, po współczesne debaty o bezpieczeństwie, dezinformacji i pamięci.Data dodania artykułu: 07.05.2026 09:17
Dziś w kraju i na świecie – czwartek, 7 maja

Ekspert o bonie senioralnym: dobre rozwiązanie, ale martwi mała liczba beneficjentów

Bon senioralny to dobre rozwiązanie, które może być elementem stymulacji usług opiekuńczych na poziomie lokalnym – powiedział PAP Dominik Owczarek z Instytutu Spraw Publicznych. Dodał, że niepokojące jest jednak to, że tak mało seniorów będzie mogło skorzystać z tego wsparcia.Data dodania artykułu: 06.05.2026 09:24
Ekspert o bonie senioralnym: dobre rozwiązanie, ale martwi mała liczba beneficjentów

Dziś w kraju i na świecie. Środa, 6 maja

Dziś środa, 126. dzień roku. Słońce wzeszło o godz. 4.58, a zajdzie o 20.07. Imieniny obchodzą: Bartłomiej, Benedykta, Filip, Franciszek, Jakub, Jan, Judyta i Jurand.Data dodania artykułu: 06.05.2026 08:56
Dziś w kraju i na świecie. Środa, 6 maja

4 maja: Najważniejsze wydarzenia w Polsce i na świecie

4 maja łączy w Polsce historię, pamięć i bieżące wydarzenia: w Warszawie trwają centralne obchody Dnia Strażaka, a 344,8 tys. maturzystów pisze dziś język polski. W Erywaniu liderzy 48 państw rozmawiają o bezpieczeństwie Europy i wojnie w Ukrainie.Data dodania artykułu: 04.05.2026 08:22
4 maja: Najważniejsze wydarzenia w Polsce i na świecie

Dziś w kraju i na świecie (niedziela, 3 maja)

Niedziela, sto dwudziesty trzeci dzień roku. Poranek przyszedł dziś wcześnie – słońce wstało o 5.04, jakby samo chciało przypomnieć, że to dzień nie tylko kalendarzowy, ale i symboliczny. Zachód o 20.02 zamknie go spokojnie, ale między tymi godzinami rozegra się historia – ta współczesna i ta sprzed lat. Imieniny obchodzą dziś m.in. Aleksander, Antonina, Maria, Piotr i Tymoteusz – imiona brzmiące jak echo dawnych kronik i rodzinnych opowieści.Data dodania artykułu: 03.05.2026 07:50
Dziś w kraju i na świecie (niedziela, 3 maja)

Piątek, 1 maja – dzień, w którym historia spotyka się z teraźniejszością

Słońce wstało dziś o 5:08, zajdzie o 19:59. To 121. dzień roku, a kalendarz przypomina o imieninach m.in. Anieli, Jakuba, Jeremiego, Józefa i Mai. Ale 1 maja to nie tylko kartka z kalendarza — to dzień, który niesie ze sobą ciężar historii i puls współczesnych wydarzeń.Data dodania artykułu: 01.05.2026 09:37
Piątek, 1 maja – dzień, w którym historia spotyka się z teraźniejszością

Środa, 29 kwietnia. Dzień, w którym historia patrzy w lustro współczesności

Są dni, które układają się jak szybki serwis informacyjny – migawki, fakty, nazwiska. I są takie, które wymagają zatrzymania. Bo za każdym nagłówkiem kryje się proces, który trwa latami.Data dodania artykułu: 29.04.2026 08:52
Środa, 29 kwietnia. Dzień, w którym historia patrzy w lustro współczesności
Reklama
Smaki świata na Placu Kościuszki

Smaki świata na Placu Kościuszki

Food trucki wracają do TomaszowaJuż w dniach 8–10 maja Plac Kościuszki w Tomaszów Mazowiecki zamieni się w tętniącą życiem strefę street foodu. Przed mieszkańcami i gośćmi trzy dni pełne kulinarnych doznań, spotkań na świeżym powietrzu i dobrej energii. To propozycja dla wszystkich, którzy chcą na chwilę zwolnić, wyrwać się z codzienności i spędzić czas w luźnej, weekendowej atmosferze. Wydarzenie rozpocznie się w piątek o godzinie 15:00 i potrwa do niedzieli. Na miejscu pojawią się różnorodne food trucki serwujące dania z różnych stron świata – od klasyków street foodu po bardziej oryginalne smaki. Organizatorzy zapowiadają, że każdy znajdzie coś dla siebie – niezależnie od tego, czy przyjdzie na szybki posiłek, czy spędzić kilka godzin ze znajomymi lub rodziną.Weekend pełen atrakcjiPiątek (8 maja, 15:00–21:00)Start wydarzenia to idealna okazja, by po pracy rozpocząć weekend w dobrym stylu. Luźna atmosfera, pierwsze kulinarne odkrycia i spokojne tempo – tak zapowiada się otwarcie zlotu.Sobota (9 maja, 12:00–21:00)Najbardziej intensywny dzień wydarzenia. Jeszcze więcej smaków, ludzi i dobrej energii. Od godziny 13:00 do 21:00 przestrzeń wypełni muzyka na żywo – DJ zadba o klimat, który sprzyja zarówno relaksowi, jak i wspólnej zabawie.Niedziela (10 maja, 12:00–19:00)Ostatni dzień wydarzenia upłynie pod znakiem rodzinnej atmosfery. W godzinach 13:00–15:00 zaplanowano warsztaty cyrkowe oraz pokaz „Jak on to robi?”, który dostarczy widzom sporej dawki śmiechu, magii i interakcji na żywo – szczególnie najmłodszym uczestnikom.Przepis na udany weekendZlot food trucków w Tomaszowie Mazowieckim to nie tylko jedzenie – to przede wszystkim doświadczenie. Spotkania z ludźmi, wspólne chwile przy stole, muzyka i przestrzeń, w której można po prostu być tu i teraz. Bez pośpiechu, bez presji – za to z dużą dawką smaku i dobrej energii.Organizatorzy zachęcają: zbierzcie znajomych, rodzinę i przyjdźcie na Plac Kościuszki. Ten weekend ma smakować dokładnie tak, jak lubicie. Na miejscu będzie można spróbować:frytki belgijskie – chrupiące i konkretnekurczaki w panierce – złociste i soczystezapiekanki, langosze, grill (karkówka, kiełbasa)churrosy, lody włoskie, granita – coś na słodko i na ochłodęData rozpoczęcia wydarzenia: 08.05.2026
Tydzień Bibliotek w Tomaszowie: poetyckie działania, flashmob i biblioteka pełna odkryć

Tydzień Bibliotek w Tomaszowie: poetyckie działania, flashmob i biblioteka pełna odkryć

W dniach 8–15 maja w całej Polsce obchodzony jest Tydzień Bibliotek, ogólnopolski program promocji czytelnictwa organizowany od 2004 roku przez Stowarzyszenie Bibliotekarzy Polskich. Jego głównym celem jest podkreślenie roli bibliotek w życiu społecznym i kulturalnym oraz zachęcenie do korzystania z ich zasobów i oferty edukacyjno-kulturalnej.To również okazja, aby docenić pracę bibliotekarzy – osób, które z pasją i zaangażowaniem budują przestrzeń spotkań z literaturą, wiedzą i drugim człowiekiem. Wydarzenie to inauguruje Dzień Bibliotekarza, przypadający na 8 maja.Tegoroczna XXIII edycja Ogólnopolskiego Tygodnia Bibliotek odbywa się pod hasłem „Biblioteka. Otwierasz. Odkrywasz”. Pokazuje ono bibliotekę jako miejsce, w którym każdy może zacząć swoją przygodę z wiedzą i kulturą. „Otwierasz” oznacza wejście do biblioteki i sięganie po jej zasoby, a „odkrywasz” – poznawanie nowych inspiracji i możliwości.Tomaszowska książnica przygotowała bogaty program wydarzeń adresowany do różnych grup odbiorców:Miejska Biblioteka Publiczna ul. Browarna 7- akcja „Przyłapani na czytaniu” ma na celu promocję czytelnictwa poprzez uchwycenie codziennych chwil spędzanych z książką. W bibliotece oraz jej najbliższym otoczeniu fotografowane będą osoby pochłonięte lekturą- „Filmowa giełda – przynieś, zostaw, wymień” -  wymiana filmów na płytach DVD- konkurs fotograficzny „Biblioteka w nowym miejscu – gdzie ta biblioteka…?” jest zaproszeniem do poznania biblioteki w jej nowej lokalizacji przy ul. Browarnej 7. Zadaniem uczestników będzie wykonanie najciekawszego, nieoczywistego i nieszablonowego zdjęcia biblioteki- akcja „Odkrywam Bibliotekę”. Każda osoba, która w czasie trwania Tygodnia Bibliotek założy kartę czytelnika w nowej siedzibie biblioteki, otrzyma los uprawniający do udziału w loterii13.05.2026 r. godz. 12 „Poetyckie parkowanie” to poetyckie działania w terenie, które łączą miłość do literatury z aktywnym wypoczynkiem na świeżym powietrzuOddział dla Dzieci i Młodzieży Plac T. Kościuszki 18- „Literackie Bingo”, „Książka w ciemno” – niespodzianki dla Wypożyczających- wystawa „Odkryj swoją bibliotekę”-  Fotobudka - akcja „Nadaj drugie życie przedmiotom! Podziel się, nie wyrzucaj!” - zabawka za wypożyczenie książek11.05.2026 r. godz. 10 - lekcja biblioteczna „Odkryj emocje, pozwól im być”12.05.2026 r. godz. 10 - lekcja biblioteczna „Otwórz serce na bibliotekę”13.05.2026 r. godz. 10 - Flashmob - akcja promująca czytelnictwo i bibliotekę. Przemarsz z książkami w centrum miasta14.05.2026 r. godz. 15 - Warsztaty dla najmłodszych ,,Dziecięca biblioteka bez tajemnic”Filia nr 1 ul. Akacjowa 1, Filia nr 2 ul. Opoczyńska 22, Filia nr 3 ul. Koplina 1- wystawy tematyczne - lekcje biblioteczne- akcja "Biblioteczna polecajka"- Filia nr 3 ul. Koplina 1 12.05.2026 – Filia nr 3 ul. Koplina 1 - „Kwadrans na czytanie" czyli wiosenna biblioteka pod chmurkąWięcej informacji na stronie internetowej www.mbptomaszow.pl oraz mediach społecznościowych.Zapraszamy serdecznie do udziału w wydarzeniach!Data rozpoczęcia wydarzenia: 11.05.2026

Polecane

Akademia Piotrkowska pokaże, jak wydłużyć trwałość produktów i otworzyć nowe rynkiTuszyn dziś, Tomaszów jutro? Niepokojące pytania o przyszłość szpitali po „konsolidacji”Nowy blok operacyjny w Tomaszowskim Centrum Zdrowia to nie luksus. To warunek bezpieczeństwa pacjentówDziś w kraju i na świecie. Piątek pod znakiem historii, polityki i wielkich rocznicProkuratura zaskarżyła wyrok w sprawie radnego powiatowego Leona K.Udany początek sezonu kajakarzy MUKS „Wiking” z Tomaszowa MazowieckiegoKonkurs na dyrektora „Dąbrowszczaka”. Powiat szuka nowego szefa I LOWarsztaty Stress Off w Parku Solidarność. Bezpłatne spotkanie o stresie i wypaleniuSP nr 6 zaprasza w podróż bez wyjazdu. „Dookoła świata” w szkolnym wydaniuBogusławice zapraszają na międzynarodowe zawody w powożeniu i rodzinny weekend atrakcjiTrzęsienie w PiS. Radni wyrzuceni z partii, ale w Tomaszowie podobne głosowania nikomu nie przeszkadzają?Weekend w Tomaszowie: muzyka, historia i fantastyka w jednym programie
Reklama
Reklama
ReklamaTwój Sklep Medyczny
Baseny termalne wracają do planów Tomaszowa. Miasto wskazuje termin i zakres inwestycji

Baseny termalne wracają do planów Tomaszowa. Miasto wskazuje termin i zakres inwestycji

W Tomaszowie Mazowieckim wraca koncepcja budowy basenów termalnych na Szymanówku, czyli Tomaszowskich Błoniach. Według przedstawionych założeń pierwszy etap inwestycji miałby być gotowy na wakacje 2028 roku, a cały projekt ma zostać rozłożony na etapy.
Czy nasz szpital zniknie z mapy? Jedna decyzja, która może zmienić wszystko w Tomaszowie

Czy nasz szpital zniknie z mapy? Jedna decyzja, która może zmienić wszystko w Tomaszowie

Działacze tomaszowskiej Koalicji Obywatelskiej i PiS z żenująca infantylnością publikują kolejne internetowe wpisy na temat tzw. konsolidacji tomaszowskiego szpitala. Dla nich to "szansa" dla pacjentów... ograniczenie dostępności usług medycznych. Lokalny poseł podrzuca kilka pism, jako kukułcze jajo, mając świadomość, że propozycja jaką serwuje, jest nie do zaakceptowania. Mówiąc wprost: niezły cwaniaczek, bo z jednej strony przypodoba się partyjnym liderom, co może skutkować dobrym miejscem w przyszłorocznych wyborach, z drugiej dolał paliwa do zardzewiałego politycznego baku. W sumie to dla niego nawet lepiej, by powiat pomysł odrzucił, bo będzie publikował kolejne rolki i wpisy w sieci, na temat, że ruszył na ratunek a źli radni i Starosta z jego pomocy skorzystać nie chcieli. Tyle, że... żadnej pomocy tu nie było, a jedynie typowa polityczna ściema. Nabór wniosków konsolidacyjnych ma trwać do 30 października. Za to przez ostatni rok koalicji KO-PiS w powiecie, gdzie w Radzie Powiatu za Zdrowie odpowiada Alicja Zwolak Plichta, udało się z rentownej placówki uczynić niemalże bankruta. na stronach internetowych nie znajdzie się żadnego wniosku w tym temacie. Zresztą niemal w żadnym innym również
ReklamaTwój Sklep MEydczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: CzłowiekTreść komentarza: Podzièkujmy Utrackiemu i jego dyrektorom. Mięli szansę dokończyć całą procedurę dotyczacą wniosku który przygotowali ich poprzednicy. Wszystko było gotowe, wystarczyło tylko wprowadzić niezbędne poprawki bo był na to czas !!! Była duża szansa na te pieniądze na blok, tyle że oni mieli to " gdzieś" i nie zrobili NIC. Możliwe że nie potrafili i ważniejsza była dla nich ich prywatna kasa oraz wożenie tyłków sluzbowymi autami. Pokpili sprawę i tyle. Powinni za to zapłacić.Źródło komentarza: Nowy blok operacyjny w Tomaszowskim Centrum Zdrowia to nie luksus. To warunek bezpieczeństwa pacjentówAutor komentarza: MaxTreść komentarza: Serio, w TM nie dostaje się takiej pracy z konkursu tylko z polecenia. To samo dot. nauczycieli, jeśli nawet jest ktoś wartościowy ale bez pleców i tak nie ma sznas.Źródło komentarza: Konkurs na dyrektora „Dąbrowszczaka”. Powiat szuka nowego szefa I LOAutor komentarza: Obywatel TomaszowaTreść komentarza: Jeszcze chwila rządów popsl i nie będzie niczego:)!!!Źródło komentarza: Czy nasz szpital zniknie z mapy? Jedna decyzja, która może zmienić wszystko w TomaszowieAutor komentarza: OsobaTreść komentarza: Ciekawe co dalej? Zobaczymy.Źródło komentarza: Prokuratura zaskarżyła wyrok w sprawie radnego powiatowego Leona K.Autor komentarza: TomaszowianinTreść komentarza: Temu posłowi to już nawet zamknięty oddział nie pomoże....Źródło komentarza: Choroba nie jest równa dla wszystkichAutor komentarza: Paweusz82Treść komentarza: Szanowna redakcjo! Jeszcze jedna myśl, która mi się nasunęła - ad vocem do zdjęcia w miniaturce jak zobaczyłem to zdjęcie posła z rurką w nosie to w pierwszej chwili pomyślałem że się posmarkał. Cieszę się że w redakcji u Was są zgrywusy, pozdrawiam Was :)Źródło komentarza: Choroba nie jest równa dla wszystkich
ReklamaTwój Sklep Medyczny
ReklamaTwój Sklep MEydczny

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama
Reklama
Reklama