Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 21 października 2026 02:47
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Pies przeżywał koszmar - sprawa trafi do Sądu

Tomaszowskie Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt przy ulicy Kępa od lat stanowi zarzewie wielu róznych konfliktów. Ich powód jest zawsze ten sam, czyli brak wystarczających funduszy na jego utrzymanie i brak jakichkolwiek inwestycji ze strony właściciela, którym jest miasto. Jego prowadzenie jest zadaniem własnym władz samorządowych, jednak niemal od zawsze obowiązek ten cedują one na inne podmioty. Organizowane są kolejne przetargi i schronisko przechodzi z rąk do rąk. W ostatnim czasie poziom absurdu doprowadzono do tego stopnia, że postępowania konkursowe organizowane są co roku. Kryterium podstawowe ich rozstrzygnięcia, to oczywiście najniższa cena. Trudno się więc dziwić, że oszczędzać trzeba na wszystkim, głównie na zwięrzętach, dla których przytulisko zostało przecież stworzone. Oszczędza się również na pracownikach i na czym się tylko da a przecież dzierżawca chciałby także jakieś pieniądze na wykonywanej usłudze zarabiać. Im wieksze, tym oczywiście lepiej

 

Karuzela dzierżawców

 

Przez ponad 10 lat dzierżawcą schroniska na Kępie był pan Grzegorz Woskowski. W tym czasie miejscem tym mało kto się tak naprawdę interesował. Władze miasta przerzuciły problem bezdomnych psów na prywatnego przedsiębiorcę, wyjątkowo oszczędnie przekazując przy tym fundusze. O inwestycjach właściwie się nie mówiło. Radni tematem się nie zajmowali, uznając że psi problem ich nie dotyczy.

 

Dopiero kiedy pojawili się wolontariusze, którzy postanowili zwierzakom pomagać, rozpoczął się trwający kolejne lata konflikt. Dzierżawcy wytykano wiele nieprawidłowości, w tym wszechobecny nieporządek a także fakt, że uczynił z prowadzenia schroniska biznes nastawiony wyłącznie na zysk a nie dobro zwierząt. Oskarzżano go także o to, że zwierzaki giną w tajemniczych okolicznościach. 

 

Wolontariusze z Tomaszowskiego Towarzystwa Miłośników i Opieki nad Zwierzętami nie tylko krykowali ale też bardzo aktywnie włączyli się w prace w psim przytulisku. Mimo to, problemy nie gasły. Mimowolnie zostali do nich zaangażowani "spoczywający dotąd w błogim spokoju" urzędnicy. Tematem zainteresowały się też media, w których regularnie pojawiały się relacje z kolejnych odsłon psiego zamieszania.

 

 

 

Efektem kilkuletnich zmagań był przetarg, ogłoszony przez miasto, a do którego Woskowski nie przystąpił. Wzięło w nim natomiast udział, jako jedyny oferent TTMiOnZ, kierowane przez Mieczysławę Goździk. Stowarzyszenie przetarg oczywiście wygrało i na Kępie nastały nowe porządki.

 

Prezeska rozpoczęła od sprzątania terenu, psich boksów, remontów pomieszczeń gospodarczych, instalacji pieca centralnego ogrzewania, stworzenia mini szpitaliku. W ciągu kilku miesięcy zrobiło się czysto i schludnie. Zmiany dostrzegalne były gołym okiem i to bez zaangażowania dodatkowych środków pieniężnych pochodzących z miasta. Goździkowa biegała za sponsorami, a darczyńcy pojawiali się niemal każdego dnia, przywożąc karmę dla psów, materiały budowlane i co się tylko dało.

 

Ta idylla nie mogła jednak trwać długo. W pewnym momencie ktoś dopatrzył się, że schronisko nie ma zapłaconych rachunków za wodę. Kwota okazała się gigantyczna i nie była uwzględniona w kalkulacji przetargowej. Później pojawiły się (jakżeby inaczej) konflikty z wolontariuszami. Jednak podstawowym problemem Goździkowej było to, że miała opinię "pyskatej baby", która bezkompromisowo potrafiła się o wszystko wykłócać z miejskimi urzędnikami.

 

Nic więc dziwnego, że szybko okazało się, że jej dni będą policzone. Po dwóch latach prowadzenia działalności, prezeska TTMiOnZ wiedziała już, że za pieniądze, jakie miasto przeznacza na prowadzenie schroniska nie da się go poprowadzić dobrze i że trzeba je w zdecydowany sposób zwiększyć (tzn. pieniądze, chcociaż powiększenie przepełnionego schroniska też byłoby mile widziane).

 

 

Efekt był łatwy do przewidzenia. W kolejnym przetargu, pieczę na schroniskiem przejęła spółdzielnia socjalna "Impuls", będąca tworem miejskich urzędników. Także i w jej przypadku pojawiało się sporo zastrzeżeń. Dotyczyły one czysto urzędniczego podejścia do tematu opieki nad zwierzętami. 

 

Po roku ogłoszono kolejny przetarg. Tym razem w Tomaszowie pojawiło się Pogotowie dla Zwierząt. Wolontariusze usłyszeli koncepcję funkcjonowania obiektu i popadli w krótkotrwałą euforię. Tym razem jednak zachwyt trwał bardzo krótko. Szybko przyszło rozczarowanie (części osób), chociaż Goździkowa ostrzegała, że bez pieniędzy na odpowiednim poziomie nie należy liczyć na cuda na Kępie.

 

- Przed 1 kwietnia przyjechali do (wtedy mojego) schroniska wszyscy: pogotowie z Bielawskim, Żółkiewska, fundacja Mondo Cane. Wizja, którą przede mną roztoczyli zaparła dech w moich piersiach. Pomyślałam: będzie SUPER. Całodobowa klinika dla zwierząt, karetka dla zwierząt, super jedzenie, rozbudowa i remont schroniska. Nic, co zostało obiecane nie zostało zrobione, za to wszyscy się wyparli tych obietnic - pisze do nas jedna z wolontariuszek. 

 

 

Wolontariusz element zapalny

 

Wydawać by się mogło, że tomaszowscy miłośnicy zwierząt w dużej mierze to dziwacy, szukający przysłowiowej dziury w całym. Nie dogadywali się z Woskowskim, Goździkową, a nawet ze samymi sobą.

 

Tymczasem zarzuty, jakie podnoszą wydają się być dosyć poważne. Poza niedotrzymywanymi obietnicami, mówią między innymi o nieporządku i skiśniętym jedzeniu, jakie jest niby podawane psom. Wolontariusze krytykują też brak zatrudnionego na stałej umowie lekarza weterynarii.

 

 - Po 3 miesiącach doczekałam się wreszcie spotkania z zarządcą oraz przedstawiono nam umowy o wolontariacie. Za żadne skarby postanowiłam nie podpisywać tej umowy. Głównie chodzi mi o zapisy dotyczące wykonywanie wizyt przed i po adopcyjnych (nie określono gdzie - może być Gdańsk)  oraz zobowiązanie do zachowania w tajemnicy informacji, które wolontariusz uzyskał w związku z wykonywaniem świadczeń na rzecz Schroniska. Dla mnie jasne jest jedno: podpisując tą umowę godzę się na to (teraz piszę hipotetycznie), że nikomu nie powiem, że psiakowi dzieje się krzywda w tomaszowskim schronisku. Dla mnie to jest nie do przyjęcia. Schronisko to nie prywatny folwark  a ja nie jestem pachołkiem do wykonywania poleceń – pisze wolontariuszka 

 

 

Umowy wolontariackie nie są jednak niczym szczególnym. Trudno się dziwić, że ktoś prowadząc, budzącą tyle emocji działalność, próbuje w jakiś formalny sposób unormować swoje relacje z osobami z zewnątrz, tworząc umowy i regulaminy. Zobowiązanie do zachowania tajemnicy również nie powinno być dla nikogo zaskoczeniem. Powierzenie prowadzenia schroniska nastąpiło na rok w wyniku przeprowadzonego przetargu, a więc w warunkach konkurencji. Czemu się tu więc dziwić?

 

Nie jest też dziwne wymaganie zachowania w tajemnicy danych osobowych osób adoptujących zwierzęta ze schroniska. Wynika to na wprost z ustawy. Więc w czym problem?

Prezes Bielawski zarzuty wolontariuszy odpierał w czasie ostatniej sesji Rady Miejskiej, gdzie temat schroniska wywołał radny Tomasz Trzonek. Według Bielawskiego, prowadzone przez niego Stowarzyszenie od 1 kwietnia, czyli od daty przejęcia schroniska, jest obiektem pomówień i plotek

 

- Chciałbym aby Państwo przyjrzeli się naszej pracy i wskazali konkretne zwierzęta, które zaniedbaliśmy. Chciałbym aby Państwo dane z pomocy udzielanej przez nas zwierzętom porównali z poprzednimi latami. Podzielimy się chętnie protokołami ze zdarzeń, zdjęciami. Nie jest to sprawiedliwe, kiedy ktoś wchodzi do schroniska, gdzie jest kilkadziesiąt boksów i w jednym albo drugim widzi zwierzęce odchody nie uprzątnięte, bo to się zdarza wszędzie. Ja zachęcam do zapoznania się z dokumentacją weterynaryjną – wyjaśniał radnym. 

 

W rozmowie z dziennikarzem portalu podkreśla natomiast, że z nielicznymi wyjątkami, współpraca z wolontariuszami układa się doskonale. Słowa prezesa zdaje się potwierdzać duża liczba osób pracujących na Kępie w czasie, kiedy odwiedziliśmy dzisiaj schronisko. Internetowych skarg Bielawski nie chce oficjalnie komentować. Twierdzi jednak, że na 25 osób tylko 3 odmówiły podpisania umowy wolontariackiej. 

 

 

Bezprawie czy pomówienia

 

Prawdziwa bomba wybuchła kilka tygodni temu, kiedy w telewizyjnym programie "Interwencja" ukazał się reportaż o działalności Pogotowia dla Zwierząt w innych miastach. Dziennikarze Polsatu dotarli w nim do osób, którym rzekomo w nielegalny sposób i bez powodu odebrano psiaki. Znaleziono też stronę na Facebooku, na której pojawiają się ostrzeżenia przed działalnością stowarzyszenia z Trzcianki.

 

Z reportażu wynika dramatyczny obraz niekompetencji ale i arogancji, nieprzestrzegania wyroków sądowych i samowolnych działań. Psy zabierane ich właścicielom w tajemniczych okolicznościach znikają i nikt nie jest w stanie dojść do tego, gdzie się one znajdują. 

 

Pani Katarzyna Królak ze Strachowa na Mazowszu i pani Aneta Kalicka z Ząbek pod Warszawą prowadzą hodowle psów rasowych. Obu kobietom Pogotowie dla Zwierząt odebrało dorosłe psy i szczenięta. Obie panie twierdzą, że stało się to bezpodstawnie.

Pani Królak zabrano 12 psów. Tyle samo zabrano pani Kalickiej. Pogotowie dla Zwierząt powinno uzyskać zgodę władz gminy na odebranie zwierząt. W obu przypadkach takiej zgody nie udzielono.

 

Podobnych przypadków jest według relacji telewizyjnych dziennikarzy więcej. 

 

 

Oczywiście można uznać, że materiał dziennikarski został zmanipulowany, jest jednostronny i nie pokazuje pełnego spektrum działań Pogotowia dla Zwierząt. Dziennikarstwo bywa różne, tak jak rózni bywają dzierżawcy schronisk dla bezdomnych zwierząt. 

 

"Rozbój" w biały dzień

 

W ten sposób określa działania prezesa "Pogotowia dla Zwierząt" pan Cezary, któremu w miniony poniedziałek odebrano, należącego do niego zwierzaka, widocznego na zdjęciach, ilustrujących artykuł. Jego zdaniem odebranie psa miało charakter bezprawny. Dlatego też o sprawie postanowił powiadomić policję i prokuraturę. 

 

Wśród zarzutów obok oczywiście kradzieży psa znajduą się także poświadczenie nieprawdy, straszenie organami ścigania, wymuszenie podpisu pod raportem z interwencji.   

 

 

Według relacji właściciela psa przedstawiciele tomaszowskiego schroniska dla zwierząt odwiedzili go w godzina popołudniowych. - Pan Bielawski wyciągnął mojego psa na klatkę schodową , gdzie dokonał "oceny " stanu zdrowia zwierzęcia . W tym czasie jakaś kobieta robiła zdjęcia całej akcji - wyjaśnia w piśmie do prokuratury. - Pan Bielawski pytał się czy, pies ma karmę, a jeśli tak to jaką (żebym dał opakowanie). Zapytał skąd są urazy na grzbiecie psa, na co odpowiedziałem że sam sobie wygryzł. Nie zapytał  czy pies jest leczony, jeśli tak to gdzie. A jest pod stałą opieką lekarza . Zostałem poinformowany, że będę miał sprawę karną i sąd zadecyduje, co się stanie z psem. Pies jest naprawdę zadbany. Je tylko Pedigree Junior zarówno chrupki jak i jedzenie w puszkach. Codziennie jest szczotkowany, kąpany raz na 3 tyg. Ma komplet wszystkich szczepień.  

 

Całkowicie inaczej cała sytuację przedstawia Grzegorz Bielawski. Pokazuje nam przy tym zdjęcia psa, wykonane w czasie podjętej interwencji. Mamy też możliwość zapoznać się z protokolem, podpisanym przez właściciela, opinią weterynarza oraz z samym psiakiem, którego przyprowadza jedna z wolontariuszek. Piesek sika, kiedy widzi wyciągniętą do siebie rękę. Bielawski wskazuje na rany na grzbiecie. W jego ocenie sa to ślady po poparzeniu. Zwraca też uwagę w szczególny sposób napuchniety pyszczek 4-miesięcznego szczeniaczka. 

 

- Zgłoszenie otrzymaliśmy od mieszkańców kamienicy, w której zamieszkują właściciele psa. Mówiło ono o znęcaniu się nad zwierzęciem i złych warunkach, w jakich piesek miał przebywać. Z mieszkania miały dochodzić "dziwne" dźwięki. Zgloszenie o nieprawidłowościach trafiła do fundacji Amicus Canis. Kiedy przyjechaliśmy pod wskazany adres, Pan wyprowadził na korytarz psa, ponieważ stwierdził, że mieszkanie nie jest przygotowane na wizytę gości - wyjaśnia dzierżawca schroniska. Według niego w takich podobnych przypadkach nie ma konieczności uczestnictwa Policji. Jest ona wzywana tylko wtedy, kiedy właściciel stwarza problemy i nie chce wydać psa lub zachowuje się agresywnie. 

 

Fakt znęcania się nad szczeniakiem mieli też potwierdzać sąsiedzi (i potwierdzają w mailach do redakcji), którzy byli świadkami interwencji "Pogotowia dla Zwierząt". - Co ciekawe sam właściciel przyznał, że zwierzę było bite przez jego żonę, która taką właśnie siłową metodę szkolenia, uznała za najskuteczniejszą.  

 

Z oględzin przeprowadzonych przez weterynarza wynika, że bicie nie było jedyną "metodą wychowawczą". Rany wewnątrz pyska i opuchlizna świadczą, że pysk psa był mocno związywany linką lub ostrym sznurem. Psiak ma także pokaleczony nosek.

 

Bielawski, nauczony doświadczeniem zabezpiecza się, nagrywając wszystkie interwencje. Z tego też powodu, psa oglądał pracownik urzędu miasta, odpowiedzialny za funkcjonowanie schroniska. 

 

Tymczasem właściciel twierdzi, że rany widoczne na grzbiecie zrobił sobie... sam pies, podgryzając się z powodu świerzba. Weterynarze mają jednak inną opinię a Bielawski pokazuje na ekranie swojego laptopa psy ze schroniska, ktore faktycznie chorują na tę chorobę. Rany różnią się w sposób zdecydowany

 

Zaskoczony wyglądem psa jest także weterynarz, do którego właściciel kilka tygodni temu zgłosił się po poradę. - Kiedy pies był u mnie, miał zaledwie delikatne otarcie na grzbiecie. Zresztą po dwóch dniach zgłosił do mnie po raz kolejny sam właściciel, który stwierdził, że z jego pupilem jest już wszystko dobrze. To, co widzę teraz, to zupełnie inna kategoria ran. 

 

Nocna interwencja

 

- Właściciel psa telefonował później do mnie i próbował się odgrażać. Twierdził, że lepiej będzie, jak oddam psa, bo jak przyjdzie jego żona, to będę miał problem. Wczoraj kolejny raz telefon zadzwonił o 23:30. Otrzymałem pół godziny na zwrot psa. Godzinę później skontaktował się ze mną oficer dyżurny komendy powiatowej policji w Tomaszowie Mazowieckim. Przedstawiłem sytuację i myślałem, że na tym będzie koniec. Pomylilem się, bo po kolejnej godzinie w schronisku zjawił się właściciel, jego żona i pani Mieczysława Goździk. Była prawie 2 w nocy. Żona właściciela zachowywała się bardzo agresywnie. Uderzała pięściami w furkę i kopała bramę. Słów wypowidanych przy tym nie powtórzę. 

 

Bielawski wezwał więc patrol policji i dwie pracownice schroniska. - Funkcjonariusze wylegitymowali mnie, obejrzeli psa i dokumentację, pożegnali się i na tym interwencja się skończyła. - Szef schroniska twierdzi, że dopiero rano zauważył przebitą oponę w swoim samochodzie i porysowane auto jednej z pracownic. 

 

Pani Mieczysława Goździk wyjasnia nam, że interwencje na wniosek mieszkańców podejmowane są przez jej Towarzystwo niemal codziennie. W tej konkretnej sprawie chodziło o to, by sprawdzić, czy psu nie dzieje się krzywda już po odebraniu od właścicieli. Podkreśla, że gdyby pan Bielawski pokazał jej w nocy psiaka nie byloby żadnego problemu. Zgadza się natomiast, że jeśli właściciele znęcali się and psem, powinni ponieść odpowiedzialność karną. 

 

Sprawą uszkodzonych aut również już zajmuje się policja. Wniosek w tej sprawie złożyli oboje poszkodowani. 

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Karol 13.08.2014 13:54
do 10, 11,14 pedofile, zboczeńcy, mordercy też nazywają się ludźmi....? To na ich utrzymanie idą także wasze podatki. czy to sie komuś podoba czy nie, zwierzęta maja swoje prawa a wy odczepcie sie od tych biednych psiaków, bo tacy jak wy przyczyniają się do ich bezdomności, właśnie brakiem odpowiedzialności ze swojej strony i takim prostackim tokiem myślenia . Tak postępują tylko egoiści i snoby. Nie jesteście panami na tej planecie.

08.08.2014 15:20
W pełni popieram to co napisał taxidrajwer a Lord Somersby is partying like a lord niech nie płaci na zwierzaki , ale i niech nie korzysta z tych "dobrodziejstw" na które ja płacę ze swoich podatków.

Nina 08.08.2014 11:01
czy miasto jest aż tak biedne że nie wystarcza na etat hycla? ludziom się proponuje eutanazję a bardziej chroni się te nieszczęsne stworzenia i jeszcze te tematy zastępcze w mediach o krzywdzie psów.

mika 08.08.2014 10:53
Zgadzam się w 100% z Lord Somersby is partying like a lord. Najpierw ludzie, później zwierzęta.

Lord Somersby is partying like a lord 08.08.2014 10:12
@6: prosiłem o konstruktywną oraz przede wszystkim rzeczową krytykę a nie o lament i płaczliwe ujadanie! Ponawiam pytanie: dlaczego mamy płacić (chodzi o moje/nasze pieniądze z podatków) na utrzymanie bezdomnych zwierząt, skoro można je usypiać i w ten sposób szybko, sprawnie i bezboleśnie rozwiązać kwestię + jednocześnie zaoszczędzić sporo pieniędzy? Dlaczego miłośnicy zwierząt nie chcą łożyć na swoich pupili z własnej kieszeni tylko wyciągają łapska po publiczne? @8: co z tego, że mają uczucia!? Krówki, świnki, owieczki, rybki oraz inne stworzenia również je mają a jakoś nikt nie przejmuje się ich losem w taki sam sposób jak losem psów czy kotów porzuconych przez idiotów - dlaczego ty i tobie podobni nie walczycie w ten sam sposób "o prawo do życia" dla wszystkich istot (owadów, bakterii, mikroorganizmów oraz wszystkich innych)? Czy to nie jest przykład hipokryzji? Argument w stylu: "może niech miłośnicy jazdy dorzucą coś ze swojej kieszeni" pokazuje, że inteligencją nie grzeszysz. Tak się bowiem składa, że "miłośnicy jazdy" cały czas dorzucają coś ze swojej kieszeni na ten cel w podatkach. I co teraz? Skoro ty i tobie podobni chcecie pomagać zwierzętom, to proszę bardzo, ale róbcie to z własnej kieszeni i nie wyciągajcie łap po nieswoje. Proste, prawda? Jeśli się wam nie podoba taki pomysł, to was winno się obarczyć dodatkowym podatkiem - skoro chcecie pomagać to powinno się to wam ułatwić nakładając właśnie nowe obowiązki podatkowe. Ci co chcą łożyć na opuszczone zwierzęta niech to robią a ci, którzy jak ja, uważają, iż należy je usypiać niech nie płacą nic. Generalnie srogo kisnę z poziomu jaki reprezentują obrońcy zwierząt. Odnoszę wrażenie, że wasz iloraz inteligencji dorównuje tym, którym chcecie pomagać - na więcej nie ma co liczyć. Macie klapki na oczach + macie totalnego hopla na tym punkcie i nie chcecie dopuszczać innych do głosu bo sądzicie, że tylko wasza racja jest jedynie słuszna. A gówno! Nie jest! Są też inni ludzie i ich opinie też trzeba brać pod uwagę, trzeba dojść do konsensusu, ale z takimi jak wy to całkowicie niemożliwe. Raz jeszcze proszę o KONSTRUKTYWNE, RZETELNE i OBIEKTYWNE komentarze - jeśli ktoś takiego nie potrafi skonstruować to niech się z łaski swojej zamknie i nie ośmiesza.

08.08.2014 12:52
Brawo! Ja z moich podatków nie chcę płacić na: 1. Służbę zdrowia =, bo i tak korzystam z prywatnych usług medycznych. 2. Policję, bo do ochrony domu i firmy muszę wynajmować prywatne agencje ochroniarskie. 3. Na oświatę, bo jej poziom jest tragicznie niski a ja chętnie zapłacę za edukację moich dzieci w prywatnych lub publicznych uczelniach. 4. Nie chcę łożyć na żłobki i przedszkola - chciało wam się bzykać, to płaćcie. 5. Kultura? Nie rozumiem czemu mam płacić za cudzą rozrywkę? Koncercik albo spektakl? Żadnych dotacji. 6. Bezdomni? A do roboty dziady! 7. Nie godzę się na leczenie alkoholików, kiedy brakuje pieniędzy na leczenie dzieci. 8. Protestuję przeciwko dużej liczbie urzędników, utrzymywanych z moich podatków. Nic do mojego życia nie wnoszą. Czy mam wymieniać dalej? Mogę tak w nieskończoność! Zamiast tego wszystkiego żądam aby te kilkanaście tysięcy złotych, które co miesiąc oddaję w formie podatków przeznaczyć na opiekę nad biednymi psiakami? Dlaczego? Bo takie jest moje widzimisię ale takie jest prawo. Eliminując wszystkie wskazane przeze mnie wydatki też będzie można zaoszczędzić.

asik 07.08.2014 13:38
w sobotę palmową przed 6 rano w lesie znalazłam małego mokrego konającego małego pieska,zawiozłam do schroniska w ktorym PAN bez zbędnych pytań zabrał psa z samochodu ,okrył kocami i termoforem ,następnie wezwał weterynarza który podłączył kroplówki i podał zastrzyki.po godzinie 9 pojechałam zobaczyć co dzieje się z pieskiem,leżał okryty kocami w pomieszczeniu zabiegowym,czekacąc na konsultacje weternaryjną u P.Sieranta który podał jeszcze zastrzyki i kroplówki.mimo wysiłku wielu ludzi piesek odszedł na lepszą strone tęczy,o czym zostałam zawiadomiona telefonicznie ze schroniska.Uważam że ludzie tam pracujący są w porządku ale niestety miasto za mało pieniędzy przekazuje na opiekę nad tymi biedactwami .Za małe są kary za znęcanie się nad stworzeniem lub brak odpowiedniej opieki nad nim.Ludzie są bez uczuć nad czym bordzo ubolewam ,i myśle ze dopuki zwierze będzie traktowane jak rzecz ,a szkoły nie będą miały dyżurów w schronisku przy opiece nad zwierzętami,to młodzież nie ma skąd brać dobrego przykładu.

Misia 07.08.2014 00:21
Wszystko co zostało napisane to stek bzdur. Tak na prawdę to nie są żadni miłośnicy zwierząt a cwaniacy którym zależy na forsie. Pani Miecia wygryzła poprzednika wcale nie z miłości do piesków. Dostała pieniądze prawie jeszcze raz takie ciągle jednak wg niej małe więc zbierała co się dało aby wyżywić psy. Po kłótniach i konfliktach nastał inny zarządca ale spokoju ani poprawy nie mogło być bo "towarzystwo miłośników zwierząt" koniecznie chciało odzyskać utracone profity - ludzie prowadzący schronisko nie wytrzymali. Nie dostali pomocy od " miłośników zwierząt"a wręcz odwrotnie ci miłośnicy co mogli to nabruździli. Obecnie to samo jedyną super miłośniczką zwierząt jest Pani Miecia - ludzie spójrzcie jaka jest prawda

Miłośniczka psiaków 06.08.2014 23:18
Jak można napisać coś takiego?! To ludzie wyrządzili tym stworzeniom krzywę ! One są bezbronne, same sobie rady nie dadzą :( Uśpić i po problemie?! Jakim trzeba być człowiekiem, żeby uważać remont dróg i chodników ważniejszy od życia tych psiaków ?! Sama pomagałam w schronisku, niestety teraz ze względu na chorą babcię chwilowo nie mogę :( Wiem jak tam jest, ale za te marne grosze nie można liczyć na więcej, oni robią co mogą, żeby tym psiakom było dobrze ! To jest ich jedyny dom, ostatnia deska ratunku, jak można im to odbierać ?! To może na bezdomnych i więźniach też powinni zastosować eutanazję ?! Ludzie są w o tyle lepszej sytuacji, że mogą sobie poradzić sami, a taki biedny psiak nic nie zrobi :( To ludzi są za to odpowiedzialni ! Biorą psa, a kiedy już im się znudzi wyrzucają go, jak można?! Jakim trzeba być człowiekiem, żeby się znęcać nad bezbronnym zwierzakiem?! To ludzi powinno się karać! Wydaję mi się, że dobrą karą dla takich ludzi byłaby stosowna kwota wpłacana na rzecz schroniska. A tak na marginesie zachęcam wszystkich do pomocy tym psiakom, dla nas to nic, dla nich wszystko :(

Lord Somersby is partying like a lord 06.08.2014 20:43
Rozwiązanie jest proste - usypiać bezdomne psy/koty - o ile mi wiadomo to żadna z wymienionych grup zwierząt nie należy do zagrożonych wyginięciem a zatem ich utrzymywanie z pieniędzy podatników jest całkowicie pozbawione jakiegokolwiek sensu. Oczywiście obrońcy zwierząt zaraz podniosą larum, że takie działanie byłoby bezduszne, karygodne, do cna złe, podłe, nikczemne, nieludzkie + inne podobne określenia a całość będzie wynikała z ich skrajnej indolencji oraz impotencji intelektualnej + braku umiejętności racjonalnego myślenia i szacunku do publicznych pieniędzy. Jeśli obrońcom zwierząt tak bardzo zależy na bezdomnych pieskach i kotkach to niech się nimi opiekują, ale środki na tę opiekę mają pochodzić z ich własnych, prywatnych kieszeni a miasto mogłoby przeznaczać pewną kwotę pieniędzy na weterynarza, który dokonywałby usypiania (+ medykamenty do tego procesu potrzebne). Na tym basta, żadnych publicznych pieniędzy więcej bo są o wiele istotniejsze problemy, które trzeba rozwiązać a na które nie ma środków (chociażby remont dróg albo chodników). Na koniec bardzo gorąco proszę aby osoby, które mają odrębne niż ja zdanie ustosunkowały się do moich argumentów i powstrzymywały się od: stricte kretyńskich komentarzy, których jedynym celem będzie obrażanie mnie oraz od wypisywania bredni niepopartych żadnymi faktami. Sorry, ale taki mamy klimat.

Miłośniczka Psiaków 07.08.2014 13:33
Przypominam, że te zwierzęta mają uczucia, w przeciwieństwie do niektórych ludzi -.- I nikt nie ma prawa odbierać im życia, jeżeli drogi i chodniki są ważniejsze, to może niech miłośnicy jazdy dorzucą coś ze swojej kieszeni... istne szaleństwo -.- Jak można uważać rzeczy tak materialne ważniejsze od życia tych stworzeń? :( Boże ludzie okażcie trochę empatii !

agent 28.08.2014 20:28
To może w takim razie bezdomnych i chorych ludzi oraz starsze osoby równiez będziemy usypiać, bo ja widzę, brniesz do kwestii pozytku tychże istot jakimi są zwierzęta....z bezdomnych i chorych tez nic nie mamy, z emerytów również niewiele, wręcz przeciwnie płacimy na nich składki z własnych wynagrodzeń. Zastanów się tępaku zanim cos napiszesz, bo jak na razie to widzę , że nie masz wiedzy na żaden temat i nie powinieneś sie w ogóle wypowiadać.

Szylwus 06.08.2014 18:38
Nie wiem co za kretyn to napisal, jaki idiota tak obsmarowal schronisko i dlaczego, ale to bzdury. Przychodze tam czesto na wolontariat i dobrze widze od wewnatrz jak tam jest i jak to wyglada. Wolontariusze i personel dbaja jak tylko moga aby zwierzaki mialy jak najlepiej. A to, ze miasto ma na glupoty a na schronisko nie to nie jest ich wina. Nie wiem komu chcecie zaszkodzic/zrobic na zlosc tymi klamstwami, ale szkodzicie tylko czterolapkom, ktore nic nikomu nie zawinily. Nie wiecie nic, nie jestescie tam na co dzien a zmniejszacie szanse na adopcje odstraszajac ludzi. Typowy przyklad kretynow i prostakow.

06.08.2014 18:34
Przyznam szczerze że słabo znam historię schroniska i nie znam jej prowadzących, jedynie pani Goździk kojarzy mi się z dawnymi czasami kiedy padał Wistom, a ona przynosiła papu dla piesków które egzystowały na terenie upadłego zakładu.To stare dzieje ale świadczą o miłości i zaangażowaniu w życie zwierzaków. Druga rzecz to kasa od miasta, no cóż Tomaszów to nie Kleszczów i szuka oszczędności tylko czy to szukanie nie idzie za daleko?

obserwatorka 06.08.2014 17:47
W końcu ktoś wziął się za sprawę bezdomnych psów w schronisku . Jeszcze nikt tak tutaj nie działał. A goździkowa to szkoda gadać..... lparcie na szkło i wielki pysk.W tym roku w maju zadzwoniłam 0 2.15 w nocy ze sprawą potrąconego kota. Dwie mile Panie przyjechały niemal natychmiast. Kota zabrały w profesjonalny sposób (na usztywnione nosze) i pojechały do lekarza. Dzwoniłam za kilka dni do schroniska i kot przeżył. Wiele się dzieje odkad są tutaj Ci ludzie. Dzieje się wiele dobrego. Szkoda ,że ten artykuł nie jest pochlebny dla schroniska. Życzę wiele wytrwałości nowym administratorom. Jestem całym sercem z Wami i dziękuję ,że odbieracie zwierzęta sadystom.

wolontariusz 06.08.2014 17:41
Ludziom wiecznie coś nie pasuje. Ile ludzi, tyle opinii... Jest teraz w schronisku o niebo lepiej niż było. Bywam tam i wiem... Każdy zarządca ma swoje zasady. Jak wolontariusze stracą to, co zyskali, docenią dopiero Pogotowie dla Zwierząt. Każde schronisko w Polsce i poza nią ma umowy z wolontariuszami. Nie da się zmienić wszystkiego za grosze i w tak krótkim czasie! Bielawski się stara i to widać. W końcu mieszkał (nie wiem nawet czy dalej nie mieszka) w okropnych warunkach w schronisku, żeby być na miejscu. Ciekawe kto by się tak poświecił? Za chwilę zaczną ludzie Bóg wie co myśleć o schronisku. A jest lepiej niż dotychczas! Co do zabierania psów- i bardzo dobrze! Ludzie zawsze będą się bronić, że dobrze się opiekują swoimi zwierzakami. A po co Bielawskiemu te psy? Gdzie ma je umieścić, za co żywić? Trzeba to docenić, że każdemu psu, któremu dzieje się krzywda, chce pomóc. Pamiętam jak prosiłam p. Goździk o pomoc- nie zareagowała, w końcu wyłączyła telefon, żebym jej nie przeszkadzała. A obiecała, że oddzwoni! Nękają schroniska ludzie, którzy boją się spraw sądowych. Cieszę się, że Bielawski walczy o to, żeby ludzie zapłacili za krzywdę zwierząt w sądzie. Na razie każdy ma w nosie zwierzaki! Musi się coś w końcu zmienić w Polsce w ustawie o ochronie zwierząt. Trzymam kciuki za p. Grzegorza i proszę wolontariuszy (w zasadzie to jedna tak się burzy), żeby się ogarnęli. Tak poza tym inne wolontariuszki jakoś nie narzekają...

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

Najbardziej przeraża mnie nie tylko to, co ludzie opowiadają o swoich krzywdach. Przeraża mnie również cisza tych, którzy powinni reagować. Cisza polityków, urzędników i instytucji, które zbyt często wykazują niezwykłą sprawność w chronieniu własnego wizerunku, a znacznie mniejszą determinację w wyjaśnianiu niewygodnych spraw.W tomaszowskim wątku nie opieram się wyłącznie na zasłyszanych historiach. Dysponuję nagraniem posiedzenia komisji, złożyłem zawiadomienie do prokuratury i domagam się wyjaśnienia, dlaczego istotna wypowiedź dotycząca małoletnich nie znalazła odzwierciedlenia w protokole. Nie przesądzam, że doszło do przestępstwa. Uważam jednak, że sprawa wymaga rzetelnego sprawdzenia.Nie interesuje mnie, kto jest z Platformy, PiS-u czy jakiejkolwiek innej partii. Krzywda nie ma barw politycznych. A milczenie wobec niej nie staje się mniej naganne tylko dlatego, że dotyczy naszych znajomych.Zostawiam więc czytelników z jednym pytaniem: jeżeli instytucje powołane do ochrony najsłabszych nie potrafią przekonująco wyjaśnić takich wątpliwości, to komu właściwie mają zaufać ludzie, którzy zdecydowali się mówić?Bo czasami największym skandalem nie jest samo nagranie. Jest nim to, jak wielu ludzi wolałoby, żeby nikt go nigdy nie odsłuchał.

Władza deprawuje, a władza absolutna deprawuje absolutnie – brzmi stare powiedzenie. Jest ono wciąż aktualne, jak pokazuje przykład byłego ministra, Michała Kołodziejczaka. Seksualnie – narkotyczna afera, którą nagłaśnia obecnie Kanał Zero, budzi obrzydzenie ale i rodzi pytania. Kto takich ludzi wystawia na listy wyborcze, kto daje im funkcję ministrów? Prezentowane przez ofiary nagrania pokazują osobę poważnie zaburzoną i zepsutą do szpiku kości. Kołodziejczak odwiedzał także Tomaszów, gdzie był fetowany przez działaczy Platformy Obywatelskiej, którzy chętnie i masowo się z nim fotografowali. W sieci nadal dostępne są wspólne nagrania z posłem Witczakiem. Z kolei politycy KO twierdzą w prywatnych rozmowach, że to właśnie Kołodziejczak stoi za powołaniem Michała Jodłowskiego na stanowisko dyrektora KRUS w Łodzi.

Sejm zajmie się projektem ustawy ws. wynagrodzenia medyków

Sejm we wtorek zajmie się projektami ustaw ws. wynagrodzenia medyków oraz o jawności umów w ochronie zdrowia. W harmonogramie są także projekty dot. przedłużenia sieci szpitali, leczenia HIV i leczenia transgranicznego. Data dodania artykułu: 20.10.2026 08:50
Sejm zajmie się projektem ustawy ws. wynagrodzenia medyków

20 października w historii. Radziwiłł oddaje Litwę Szwedom, Cieślik pokonuje ZSRR, a katastrofa przerywa karierę rockowej legendy

Historia potrafi być okrutnym reżyserem. Jednego dnia hetman podpisuje układ, który ma ocalić Litwę, lecz przechodzi do historii jako symbol zdrady. Kilka stuleci później niewysoki piłkarz ze Śląska strzela dwa gole reprezentacji ZSRR, zamieniając zwykły mecz w narodowe święto. Nad Missisipi rozbija się samolot jednej z największych grup rockowych, a w Dublinie czterech młodych muzyków rozpoczyna drogę, która zaprowadzi ich na największe stadiony świata. Co wydarzyło się 20 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 20 października przypomina również o polsko-litewskich reformach, odzyskiwaniu Śląska, wielkich odkryciach kosmicznych i niezwykłym skarbie znalezionym w lasach pod Spałą. Bo czasem historia spoczywa zaledwie kilkanaście centymetrów pod naszymi stopami. Data dodania artykułu: 20.10.2026 08:33
20 października w historii. Radziwiłł oddaje Litwę Szwedom, Cieślik pokonuje ZSRR, a katastrofa przerywa karierę rockowej legendy

19 października w historii. Pokój toruński, porwanie ks. Popiełuszki i lek, który zmienił walkę z gruźlicą

19 października potrafił kończyć wojny, obalać przekonania i otwierać rany, które nie zagoiły się przez dziesięciolecia. W 1466 roku podpisano drugi pokój toruński, kończący trzynaście lat walk Polski z zakonem krzyżackim. W 1943 roku w laboratorium Rutgers University dokonano odkrycia, które dało medycynie streptomycynę – pierwszy praktyczny antybiotyk skuteczny przeciw gruźlicy. Czterdzieści dwa lata temu funkcjonariusze SB uprowadzili ks. Jerzego Popiełuszkę, a trzy lata później giełdy świata przeżyły „czarny poniedziałek”. Co wydarzyło się 19 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 19 października prowadzi również przez odzyskiwanie niepodległości w 1918 roku, wojnę koreańską, podbój kosmosu, muzykę a-ha i Pearl Jam oraz sportową historię Roberta Kubicy. Data dodania artykułu: 19.10.2026 06:29
19 października w historii. Pokój toruński, porwanie ks. Popiełuszki i lek, który zmienił walkę z gruźlicą

18 października w historii. Jaruzelski przejmuje władzę, 100 lat Chucka Berry’ego i niezwykły tomaszowianin

Historia potrafi być przewrotna. Tego samego dnia, w którym przed 45 laty Wojciech Jaruzelski przejmował kierownictwo PZPR, za zachodnią granicą Polski – osiem lat później – upadał Erich Honecker, jeden z symboli komunistycznego porządku. W Ameryce rodził się człowiek, który zmienił brzmienie muzyki popularnej, a w Meksyku lekkoatleta wykonywał skok, jakiego świat wcześniej nie widział. Co wydarzyło się 18 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 18 października prowadzi od prześladowań religijnych i narodzin wielkiej literatury po kosmiczne odkrycia, rock and roll i sportowe rekordy. Jest również wyjątkowy lokalny ślad: dokładnie 135 lat temu w Tomaszowie Mazowieckim urodził się artysta, którego twórczość trafiła do amerykańskich galerii i archiwów. Data dodania artykułu: 18.10.2026 10:56
18 października w historii. Jaruzelski przejmuje władzę, 100 lat Chucka Berry’ego i niezwykły tomaszowianin

Wieczorny przegląd: atak na polskich dyplomatów, dwa miliony ludzi w skrajnym ubóstwie i ostrzeżenie dla mieszkańców Rokicin

Sobota, 17 października 2026 roku, przyniosła wiadomości, które pokazują, jak różne oblicza może mieć bezpieczeństwo. Na okupowanym Zachodnim Brzegu Jordanu zaatakowano konwój, w którym znajdowali się polscy dyplomaci. Warszawa zażądała wyjaśnień od Izraela. Donald Trump wstrzymał wprowadzenie nowych sankcji wobec Rosji, a rosyjskie bombardowania ponownie zabijały ukraińskich cywilów. W Polsce opublikowano raport pokazujący, że około dwóch milionów osób nadal żyje w skrajnym ubóstwie. W naszym regionie najważniejszy pozostaje komunikat sanepidu dotyczący wody z wodociągu Rokiciny. Tomaszów miał również dzień poświęcony bezpieczeństwu rodzin, sportowi i kulturze. Na światowych kortach wydarzyło się natomiast coś wyjątkowego: Maja Chwalińska pokonała Igę Świątek i awansowała do finału turnieju w Wuhan. Data dodania artykułu: 18.10.2026 05:45
Wieczorny przegląd: atak na polskich dyplomatów, dwa miliony ludzi w skrajnym ubóstwie i ostrzeżenie dla mieszkańców Rokicin

17 października w historii. Śmierć Chopina, cud na Wembley i wydarzenia, które zmieniały świat

Jednego dnia Polska żegnała kompozytora, którego muzyka miała stać się symbolem narodowej tożsamości. Ponad sto lat później jeden strzał Jana Domarskiego i niezwykłe interwencje Jana Tomaszewskiego sprawiły, że angielskie Wembley zamilkło, a polski futbol rozpoczął marsz ku światowej elicie. Tego samego dnia amerykańscy żołnierze zmieniali losy wojny o niepodległość, Europa wchodziła w epokę radiotelegrafii, a Bruce Springsteen opowiadał o zwyczajnych ludziach, których marzenia zderzały się z twardą rzeczywistością. Co wydarzyło się 17 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 17 października prowadzi przez wielką historię, muzykę, sport i dramatyczne wydarzenia, których konsekwencje odczuwamy do dziś. Nie zabraknie również Tomaszowa Mazowieckiego, gdzie właśnie rozpoczynają się obchody 130-lecia niezwykłego zabytku kolejowego. Data dodania artykułu: 17.10.2026 07:11
17 października w historii. Śmierć Chopina, cud na Wembley i wydarzenia, które zmieniały świat

16 października w historii. Jan Paweł II, płonąca synagoga w Tomaszowie i dzień, który zmienił medycynę

Są daty, które stają się symbolami nadziei, i takie, które na zawsze pozostają świadectwem ludzkiego okrucieństwa. 16 października 1978 roku świat usłyszał nazwisko Karola Wojtyły, a Polska, żyjąca pod komunistycznymi rządami, otrzymała wydarzenie, którego znaczenia nikt nie potrafił jeszcze przewidzieć. Tego samego dnia, 39 lat wcześniej, w Tomaszowie Mazowieckim płonęła Wielka Synagoga – jeden z najważniejszych symboli wielokulturowego miasta. W 1846 roku lekarze pokazali, że operacja chirurgiczna nie musi oznaczać niewyobrażalnego cierpienia, a Jimi Hendrix, Kate Bush i Rammstein zapisali kolejne rozdziały historii muzyki. Co wydarzyło się 16 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 16 października prowadzi przez wielką politykę, dramaty wojenne, naukę, kulturę i lokalne historie, których nie wolno zapomnieć. Data dodania artykułu: 16.10.2026 06:53Liczba komentarzy artykułu: 1
16 października w historii. Jan Paweł II, płonąca synagoga w Tomaszowie i dzień, który zmienił medycynę

Komitet Regionów: Kliczko zaapelował o wsparcie Ukrainy przed zbliżającą się zimą

Mer Kijowa Witalij Kliczko występując online podczas wtorkowego siedzenia plenarnego Europejskiego Komitetu Regionów (KR), zaapelował o wsparcie Ukrainy przed zbliżającą się zimą. Data dodania artykułu: 15.10.2026 11:05
Komitet Regionów: Kliczko zaapelował o wsparcie Ukrainy przed zbliżającą się zimą
Hauser symfonicznie w Helios Tomaszów. Koncert z Royal Albert Hall na ekranie

Hauser symfonicznie w Helios Tomaszów. Koncert z Royal Albert Hall na ekranie

Koncert z Londynu na wielkim ekranieW ramach cyklu Helios na Scenie do Tomaszowa Mazowieckiego trafi wyjątkowe wydarzenie muzyczne „Hauser symfonicznie”. Na ekranie kina widzowie zobaczą koncert z legendarnej Royal Albert Hall w Londynie, bez konieczności wyjazdu z miasta.Gwiazdą wieczoru będzie Stjepan Hauser, chorwacki wiolonczelista znany z ekspresyjnych interpretacji i scenicznej charyzmy. Artysta łączy klasyczne arcydzieła z muzyką filmową i musicalową, tworząc widowisko dla szerokiej publiczności.Muzyczne widowisko w kinowej oprawieOrganizatorzy zapowiadają około 135 minut muzycznej pasji, piękna i emocji. W programie pojawią się także uznani goście: Caroline Campbell, Aida Garifullina oraz Lara Fabian. Seans będzie wyświetlany z polskimi napisami i obejmie jedną przerwę.To propozycja dla miłośników koncertów, którzy chcą poczuć atmosferę światowej klasy wydarzenia w lokalnym kinie. Tego typu seanse pokazują, że kino w Tomaszowie Mazowieckim staje się nie tylko miejscem premier filmowych, ale także przestrzenią spotkania z kulturą na dużą skalę.Dla kogo jest to wydarzenie„Hauser symfonicznie” to oferta dla osób ceniących zarówno klasyczną elegancję, jak i nowoczesną, widowiskową formę koncertu. Dla jednych będzie to muzyczny wieczór z repertuarem pełnym emocji, dla innych okazja, by zobaczyć światowej klasy show bez opuszczania Tomaszowa Mazowieckiego. Data rozpoczęcia wydarzenia: 22.10.2026
Mistrzostwa Polski na Dystansach

Mistrzostwa Polski na Dystansach

Mistrzostwa Polski na Dystansach w Arenie Lodowej22–25 października 2026 r. | Arena Lodowa, Tomaszów MazowieckiPrzez cztery dni Tomaszów Mazowiecki będzie jednym z najważniejszych punktów na mapie polskiego łyżwiarstwa szybkiego. W Arenie Lodowej odbędą się Mistrzostwa Polski na Dystansach, podczas których o medale krajowego czempionatu rywalizować będą czołowi polscy panczeniści.Na tomaszowskim torze zobaczymy specjalistów od sprintu, średnich i długich dystansów. Dla miejscowej publiczności szczególnie interesujące będą starty zawodników związanych z KS Pilica Tomaszów Mazowiecki, którego reprezentanci znajdują się w kadrach narodowych.Październikowe mistrzostwa będą jednocześnie jednym z pierwszych mocnych akcentów sezonu 2026/2027 w Arenie Lodowej. W kolejnych miesiącach obiekt będzie gospodarzem następnych zawodów krajowych, od Pucharów Polski po imprezy juniorskie i młodzieżowe.Termin: 22–25 października 2026 r.Miejsce: Arena Lodowa, Tomaszów MazowieckiOrganizator: Polski Związek Łyżwiarstwa SzybkiegoGospodarz: Tomaszowskie Centrum SportuProgram godzinowy: zostanie ogłoszony przez organizatoraBilety: szczegóły nie zostały jeszcze podane⛸️ Cztery dni szybkiego lodu, walki o medale i reprezentantów Polski na tomaszowskim torze. To propozycja nie tylko dla fanów panczenów, ale również dla tych, którzy chcą zobaczyć sport na najwyższym krajowym poziomie. Data rozpoczęcia wydarzenia: 22.10.2026

Polecane

Zdejmujemy skarpetki. Oficjalnie! 21 października obchodzimy Dzień Bez Skarpetek Bank Pekao wystawił na sprzedaż zabytkowy gmach przy Mościckiego. Cena: 3,3 mln zł Psycholog w szkole to nie wszystko. Sprawdzamy, jaką pomoc otrzymują uczniowie tomaszowskich szkół Dwa miejsca, ten sam problem. Czy przy szpitalu i na Mazowieckiej da się zrobić nowe parkingi? Stachursky jutro w Tomaszowie. Jubileuszowy koncert z okazji 30 lat pracy artystycznej „Teraz, zaraz, naraz” w Tomaszowie. Spektakl o ADHD, neuroróżnorodności i presji dopasowania już 6 listopada w MCK Tkacz Zakończono remont dachu przy Św. Antoniego 31/33. Koszt inwestycji to 30 tys. zł Małe remonty także cieszą Najlepsza metoda na podkreślenie naturalnych rzęs – czy laminacja będzie dobrym wyborem? Plany ogólne w powiecie tomaszowskim. Niektóre gminy już je uchwaliły. Co z pozostałymi i co to oznacza dla właścicieli działek? Widzew bez błysku z Wisłą Kraków. Kontrowersyjny karny i świetny Łubik zadecydowały o bezbramkowym remisie Dziesięć lat, sto kół gospodyń i tysiące widzów. Tomaszów szykuje jubileuszowe widowisko
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama badanie bezdechu sennego
Reklama badanie bezdechu sennego
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama Twój Sklep MEydczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: Rozmarzona Treść komentarza: Świetna inwestycja, mieszkańcy bloków ruszą się dla zdrowia, a gotówka pochowana w skarpetkach zostanie puszczona w ruch. Źródło komentarza: Handlowy gigant przy S8 coraz bliżej. Są pierwsze umowy i wniosek o pozwolenie. Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: TPTM, czyli stowarzyszenie, działające za publiczne (czyli za nasze) pieniądze, kombinuje , jak stary koń pod górkę, aby ktoś zlitował się na tym "zabytkiem klasy 0". Nie macie - ci z TPTM, nic innego do roboty i chcecie zaistnieć ?! To nie wstawiajcie tutaj tanich farmazonów, ale zróbcie zrzutkę i odbudujcie ten wasz żydowsko-niemiecki zabytek klasy zero. PS. Jak ja nie cierpię takiego, lokalnego dziadostwa. Źródło komentarza: Pałacyk Landsberga niszczeje. TPTM: zamiast kolejnej sprzedaży zróbmy tu inkubator przedsiębiorczości Autor komentarza: Leon Treść komentarza: Dyrektorka tomaszowskiego domu dziecka opowiadała o tym, że jej podopieczne sprzedawały swoje roznegliżowane zdjęcia w internecie i co nic, prokuratoria wycisza sprawę więc nasuwa się pytanie kto kupuje i z czyjego ramienia jest pani dyrektor i prokurator? Źródło komentarza: Nagrania, których nikt nie chce słuchać. Polityczne skandale i tomaszowska tajemnica Autor komentarza: ixi Treść komentarza: Gdybyś ukończył podstawówkę, to wiedziałbyś, że nie piszemy "gdy by", ale gdyby. Źródło komentarza: 360 lamp LED w ośmiu miejscowościach. Gmina wymieni stare oświetlenie Autor komentarza: obserwator Treść komentarza: Ludzie młodzi (20 - 40 ) lat niech się wezmą za pracę , a nie jako bezdomni korzystają z MOP-u. Mężczyzna 26 lat bezdomny? Chyba już się urodził bezdomnym. Źródło komentarza: Gospodarka rośnie, bieda nie znika. Dwa miliony Polaków w skrajnym ubóstwie. W Tomaszowie też wzrosła liczba korzystających z pomocy Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Tak. Masz rację. Ta cała Ella, to jakiś totalny przygłup, który nie ma pojęcia o komputerowym pisaniu po polsku. Ostatnie zdanie we wpisie tego przygłupa brzmi: "A swoja droga: a przeciez nam zal palacow." Źródło komentarza: Spacer śladami Landsbergów. W niedzielę będzie można odkryć fragment dziejów Tomaszowa
Reklama
Reklama
Łóżko rehabilitacyjne  Elbur PB 533

Łóżko rehabilitacyjne Elbur PB 533

Cena: Do negocjacji Zapraszamy Państwa do odwiedzenia naszego punktu zaopatrzenia medycznego Tomaszów Maz. ul. Słowackiego 4Na zdjęciu: Obudowa PB 533 w kolorze nabucco z wkładem PB 521 z okrągłymi podstawami łóżka oraz frontami z nakładką tapicerowaną. Akcesoria: Lampa przyłóżkowa.Wysokiej jakości obudowa drewniana PB 533 dostępna w kilku kolorach w połączeniu z wkładem regulowanym PB 521 tworzy spójną całość i oddaje domowy charakter łóżka przy zachowania jego podstawowych funkcji. Możliwość konfiguracji wyposażenia dodatkowego w postaci np. składanych barierek bocznych sprawia, iż model ten cieszy się dużym zainteresowaniem klientów indywidualnych oraz placówek opiekuńczych.  Kolory niestandardowe*: DETALE PRODUKTU:1. Aplikacje z drewna bukowego4. Pilot z blokadą poszczególnych funkcji2. Możliwość konfiguracji z barierką składaną5. Tapicerowana nakładka (opcja)3. Różne wymiary leża 6. Okrągłe podstawy łóżka (opcja)OPCJE:zmiana długości i szerokości leża • zmiana kolorystyki • możliwość zastosowania okrągłych podstaw kół • tapicerowana nakładka frontuPODSTAWOWE DANE TECHNICZNEBezpieczne obciążenie robocze175 kgMaksymalna waga użytkownika140 kgRegulacja wysokości leża:od 39 do 80 cmRegulacja segmentu oparcia pleców:0 ÷ 70°Regulacja segmentu oparcia podudzi:0 ÷ 20°Wymiary zewnętrzne długość × szerokość:206 × 96 cmPrześwit pod łóżkiem:ok. 16 cmCiężar całkowity:106,8 kgStopki regulowanemax 100 mm FUNKCJEDO POBRANIA: Karta produktu PB-533 [PDF]

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama