Dzisiejszy temat ma charakter nieco drażliwy, ponieważ dotyczy (przynajmniej teoretycznie) naszego codziennego bezpieczeństwa. Otóż, być może udało się Wam w natłoku codziennych informacji, zauważyć też taką, mówiącą o „kupowaniu” przez samorządy (oczywiście od Policji) tzw. dodatkowych patroli, które mają czuwać nad tym, by obywatelom nic złego się nie stało.
31.07.2014 23:00
(aktualizacja 26.09.2023 23:39)
W powiecie tomaszowskim „zakupów” takich dokonało miasto a także kilka gmin. Podobnie rzecz się ma w powiecie opoczyńskim i właściwie chyba w całej Polsce. Wszyscy się cieszą i głośno klaszczą a mnie się wydaje, że po raz kolejny ktoś robi mnie w „bambuko”.
Zabawni są ci wszyscy samorządowcy z „bożej łaski”, którzy zakup policyjnych patroli postrzegają w kategoriach własnego sukcesu. Jaki to sukces? - pozwolę sobie zapytać, skoro nie ma żadnych wskaźników ani danych, pozwalających potwierdzić celowość dokonanego wydatku. To pytanie, powinni zadawać m.in. radni, którzy na ten cel przeznaczają pieniądze w swoich budżetach.
Dlaczego więc nikt o to nie pyta? Odpowiedzi na to pytanie udzieliłem na wstępie. Temat jest drażliwy, szczególnie tam, gdzie jest niskie poczucie bezpieczeństwa, więc radni boją się narazić na zarzut działania na szkodę mieszkańców swojej miejscowości. Tymczasem w mojej ocenie to nie oni są prawdziwymi szkodnikami.
Kto w takim razie nim jest? Zgodnie ze starą rzymską doktryną prawną, ten jest winien „przestępstwa”, kto odnosi z niego korzyść. Sprawdza się ona w 99 przypadkach na 100.
W tym przypadku „sprawców” jest wielu. Pierwszym są władze samorządowe. Tu korzyści mają charakter propagandowy. - Chcemy abyście poczuli się bezpieczni – brzmi przekaz i trudno się dziwić, że jest przyjmowany z entuzjazmem. Tyle, że to poczucie bezpieczeństwa ma charakter iluzoryczny i wystarczy jeden nocny spacer po mieście, by przypomnieć sobie, że specjalnością polityków (także tych lokalnych) jest bajerowanie. Wiem, wiem... Policja nie może być wszędzie.
Cóż, prezydenci, wójtowie i burmistrzowie płacą z naszych podatków haracz, by wykazać się rzekomą troską o swoich wyborców. Ręce po prostu opadają. Samorządowcy płacą za coś, co już raz zostało wykonane. To tak jakby zapłacić szewcowi za naprawę butów dwa razy. Pierwszy za to, że usługę wykonał, drugi ponieważ zrobił to w sobotę.
To zresztą jakiś taki polski obyczaj. Ubezpieczenie zdrowotne nie służy przecież temu, by nas leczyć, ale byśmy u lekarza pierwszego kontaktu dowiedzieli się, że powinien zająć się nami specjalista, na wizytę u którego musimy czekać rok lub dwa lata, chyba że... zapłacimy za usługę po raz kolejny, wybierając prywatną poradę lekarską. Koszt od 50 do 200 złotych.
Wracając jednak do tematu, zakup dodatkowych służb policyjnych kompromituje władze samorządowe. Tak samo jak kompromituje je zakup radiowozów. Policja bowiem wciąż jest państwową jednostką organizacyjną i to to polski Rząd ma obowiązek zapewnić jej właściwe funkcjonowanie.
Kompromituje to też samą Policję, bo sam fakt, że lokalny samorząd, zmuszony jest do dodatkowego opłacania państwowych służb, odpowiedzialnych za utrzymanie bezpieczeństwa, świadczy o ich złej organizacji na wszystkich szczeblach.
Posługując się często używanym przez samych policjantów zwrotem, to „mając bardzo dobre rozpoznanie w podległym im terenie” sami powinni być w stanie określić poziom zagrożeń, liczbę niezbędnych patroli, strukturę zatrudnienia itd. Jeśli więc wszystko jest zorganizowane tak jak należy, to dodatkowe „dojenie” władz lokalnych nie jest do niczego i nikomu potrzebne... poza samymi policjantami, którzy mają okazję od czasu do czasu parę złotych dorobić. Czy na pewno w ten sposób powinno to działać?
Mechanizm taki tworzy dodatkowe patologie. Także w Tomaszowie znane są przypadki, kiedy np. pijani samorządowcy potrafią przechwalać się swoimi dobrymi kontaktami z policją, sugerując własną bezkarność za mniejsze i większe wykroczenia.
Podziel się
Oceń
Zaloguj się aby dodać komentarz.
Komentarze
spd
01.08.2014 01:34
cóż kupowanie policji .... myślę że pewna jednostka OSP z wioski leżącej w naszym powiecie mogłaby bardzo dużo na ten temat powiedzieć, bowiem od kilkunastu lat w niemal każdą niedziele to właśnie policja z Tomaszowa robi u nich jako wsparcie dla "miejscowej ochrony" ...
Ktoś powie może że to patrol ale stojąca przez niemal całą zabawę suka za dużo nie wy-patroluje, ale jaka wygrycha po zabawie (nie przy kawie) ...
31.07.2014 13:05
Policyjne pasibrzuchy mają się dobrze, zaś szeregowcy wyganiani na ulicę oraz pracownicy cywilni policji klepią biedę (wiem bo brałem udział w naborach). W dużych miastach wakaty są utrzymywane sztucznie by zwiększyć uposażenie tym co już są zatrudnieni. Z drugiej strony nie dziwię się że są wakaty, bo reputacja policji jest nieciekawa, więc kto za marne jeszcze pieniądze pójdzie tam do pracy?
tomaszowski wyborca
31.07.2014 10:04
choć raz przytakuję autorowi tego artykułu
emeryt
31.07.2014 09:59
Do autora: Policja w Tomaszowie Maz. to sobie po godzinach może grila zorganizować, a nie określać strukturę zatrudnienia. Co to znaczy "itp." ? A, że jakiś samorządowiec chwali się bezkarnością - zawsze jakiś taki się znajdzie co chce "błysnąć" przed kolegami. Wystarczy jak z takim pijesz, to nie pozwól mu później jechać po pijanemu. Ale ty pewnie byś później pierwszy pytał, gdzie była Policja.
Co do znajmości zagrożeń - wiadomo, że np. świerzbem jałatwiej zarazić się w slumsach, ale nie widać tam lekarzy. My Polacy wszystko i o wszystkim wiemy najlepiej. No i najlepiej krytykujemy innych. Przecież sami jesteśmy idealni. Tak jak TAXIDRAJWERZY, którzy tłuką kasę kursami na telefon - bez taksametru, bez podatku, bez ZUS itp. ( za autorem )
Jozek
31.07.2014 09:13
Wupe, puknij się w głowę, jakby policja miala mówic gdzie będa patrole, to lepiej niech dadzą złodziejom mapkę z informacja tam dzisiaj policji nie będzie, możecie kraść, a tak w nawiasie może tobie własnie o to chodzi, bo wtedy czuł byś się bezpieczny;0
30.07.2014 23:11
W normalnym państwie za takie podwójne płacenie za to samo z pieniędzy państwowych/samorządowych (a ogólnie podatników) idzie się pod dyscyplinę finansów publicznych.
30.07.2014 19:30
A ja za nasze panstwowe pieniadze bym sponsorował policjantom wycieczki do Francji i Niemiec niech jadą i zobaczą na czym polega praca policjanta bo to co robią na co dzień trudno nazwać profesjonalizmem i wiem co piszę.
emeryt
31.07.2014 09:49
Nehemiasz, ciekawy jestem ile ty tych swoich pieniędzy dokładasz do państwowych, bo najczęściej ci co tyle mówąkombinująjak nic nie płacić na nic. Po drugie: nie porównuj jakiejkowleik pracy w polsce z pracą we Francji czy w Niemczech ( od dozorcy po policjanta ). Tam większość pamięta, że demokracja to nie tylko prawa, ale i obowiązki. Tomaszowski ( i nie tylko ) problem polega na tym, że Państwo Polskie oszczęza kasę nie uzupełniając wakatów w Policji. Z tego tytułu na ulicy jest jeden albo dwa patrole, które obsługują bieżące zdarzenia. Dodatkowe patrole wystawiane są przez policjantów w czasie wolnym i są dodatkowo płatne. I bądźmy konsekwentni - jak byś zobaczył, że policjant dorabia na dykotece jako bramkarz to byś też był na nie. Ja też, ale nie widzę nic złego w chęci zwiększania liczby patroli.
31.07.2014 10:33
Szanowny emerycie. Pisząc swojego posta miałem na mysli to ze z naszych podatków ida pieniądze na utrzymanie służb miedzy innymi i na policje. Nie oceniaj mnie swoja miarą że nie płacę lub uchylam się od płacenia podatków. Miałem okazję wielokrotnie obserwować jak pracuje francuska i niemiecka policja i wiem ze bardzo różni sie to od naszej. Mógłbym podać wiele przykładów ale wystarczy porównać jakim szacunkiem społeczeństwo darzy policje w wymienionych krajach a jak jest u nas. Głównym zadaniem naszej policji jest niestety karać, karać i jeszcze raz karać kryjąc sie po krzakach z suszarką. Co chwila się słyszy o presji przełożonych źeby byly wyniki (finansowe) ale jak jest jakaś zadyma na mieście policja jest niestety ostatnia.
Prewencja - krulowa nałk polskich
30.07.2014 15:36
A ja po 24 godzinnej służbie na państwowym, jeżdżę na prawym fotelu kolejne 24. A jak mnie który żul zbudzi, to pałuję 3 razy mocniej niż zwykle, nie będę mandatów i protokółów wypisywał bo śpiący jestem, a jutro znowu patrl na państwowym.
pieszy
30.07.2014 15:20
Czy ktoś zna szczegóły, ile to miasto kosztowało, ile będzie tych dodatkowych patroli, czy przybędzie policjantów, czy będą patrolowali w, czy po godzinach, kiedy będą mocniej bili itd? Wbrew autorowi artykułu na pierwszy rzut oka ta inicjatywa mi się podoba. Nie mam jednak pełniejszej wiedzy na ten temat.
rwd
30.07.2014 15:09
Dla mnie jest to forma łapówki. Samorząd daje, policja bierze.
emeryt
31.07.2014 09:50
Też bys pewnie chciał cos uszczknąć dla siebie, ale kto ci da? Nie pasuje, że jest więcej patroli?
30.07.2014 11:29
Problem jest jeszcze jeden, otóż zgodnie z założeniem tych dodatkowych patroli mam czuć się bezpiecznie. Chcę zatem dowiedzieć się, gdzie dokładnie i w jakich godzinach mogę napotkać owe dodatkowe patrole opłacone z moich podatków i tu niestety jest problem, bo rzecznik naszej komendy pani Katarzyna Dutkiewicz - Pawlikowska nie zamierza mi takiej informacji udzielić ograniczając się do ogólników. Po cytacie: ,,Nie chcąc zdradzać ani terminów tych służb ani miejsc objętych pieszym patrolowaniem informujemy, że porozumienie obowiązuje do 15 września br." mam wrażenie, że to sprawy wręcz tajne. Tylko czy w takich działaniach nie chodzi o prewencję i wzrost poczucia bezpieczeństwa mieszkańców, a nie tajne interesy policji? Toż to jakaś zaściankowość.
pucybut
30.07.2014 11:26
Bardzo trafne spostrzeżenie. Przecież policja opłacana jest z naszych podatków i tak ogólnie są zobowiązani za to do zapewnienia nam bezpieczeństwa. Nie można za to samo płacić drugi raz znowu z naszych podatków czyli z budżetu samorządu. Czy nie możnaby wrócić do zwyczaju pieszych patroli w miejscach i czasie newralgicznym. Po pierwsze oszczędności, po drugie patrol nie zniknie tak szybko jak samochodem.
Kolejna sprawa to nie przestrzeganie przez policjantów prawa o ruchu drogowym. Nigdy nie widziałem aby mieli zapięte pasy bezpieczeństwa, często widzę auta parkujące na zakazie, rozmawiających przez telefon komórkowy kierowców, przekraczanie prędkości w terenie zabudowanym lub odwrotnie - tamujących ruch do prędkości 30 km/h i wiele innych. A przecież obowiązują ich te same przepisy.
Komentarze