Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 14 czerwca 2026 01:47
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Dargfil poza półfinałem, winnych zamieszania brak

Dociera do nas co raz więcej informacji na temat wykluczenia zespołu Dargfil z rozgrywek półfinałowych o Mistrzostwo Polski Juniorek. Jak się okazuje sprawa może mieć swoje drugie dno.

Fora, oraz media społecznościowe huczą. Kilku z naszych informatorów twierdzi, iż sprawa wykluczenia zespołu Dargfil może mieć wiele wspólnego rozgrywkami wojewódzkimi kadetek, które rozegrano w marcu. Chodzi o fakt, iż autorem całego zamieszania może być nie, jaki pan Bartosz Wencław członek zarządu ŁKS MG13 Łódź. Nasza drużyna na wyżej wspomnianym turnieju po dwóch zwycięstwach zapewniła sobie awans do rozgrywek centralnych. Ostatni wygrany mecz mógł przesądzić także o awansie zespołu ŁKS MG13 Łódź. Nasze siatkarki przegrały i ŁKS pożegnały się z rozgrywkami.

Poprosiliśmy o wypowiedź samego zainteresowanego:

 

 

 Do Polskiego Związku Piłki Siatkowej wpłynęło pismo z SMS Spała w sprawie ich ucznia Pawła Gryca. Od tego rozpoczęło się sprawdzanie wszystkich zmian barw klubowych zawodników SMS Spała i SMS Sosnowiec, czy są one zgodne z przepisami PZPS. Nie jest prawdą, że sprawa zawodniczki klubu Dargfil została wykryta przeze mnie, nie ma z tym również nic wspólnego klub ŁKS.

 

Sprawa wypłynęła tydzień po turnieju finałowym mistrzostw województw juniorek. Jako klub zapewniliśmy wówczas Wydział Rozgrywek PZPS, że nie będziemy w żaden sposób domagać się weryfikacji wyników, które zapadły na boisku. Stwierdziliśmy, że nie możemy jako ŁKS domagać się kary dla klubu i zawodniczek za błąd, który niekoniecznie leżał po stronie klubu i akceptujemy wyniki jakie padły w tym turnieju. Sprawa potoczyła się dalej, a ja jako członek Wydziału Rozgrywek starałem się nie uczestniczyć w jej rozstrzyganiu, bowiem chodziło o dwa kluby z naszego województwa. Wyniki turnieju finałowego kadetek zakończonego w ubiegłą niedzielę nie miały żadnego wpływu na sprawę.

 

Jest mi przykro, że z tą sytuacją wiąże się moją osobę lub klub ŁKS. Prowadzi to do niepotrzebnego zaostrzania stosunków w środowisku siatkarskim i ma niewiele wspólnego z prawdą. Z Dargfilem zapewne jeszcze nie raz spotkamy się na boisku i wolałbym, by stosunki pomiędzy zawodniczkami były normalne, a rywalizacja miała charakter tylko sportowy.

 

Z moich informacji wynika, że zarówno Skra Bełchatów jak i Dargfil zostały poinformowane przed turniejami ćwierćfinałowymi o anulowaniu spornych certyfikatów wypożyczenia i ostrzeżone, że gra nieuprawnionych zawodników może pociągnąć za sobą konsekwencje w postaci walkowera. Paweł Gryc nie wystąpił w meczach Skry, natomiast Dargfil podjął inną decyzję inaczej interpretując przepisy związkowe. Nie chcę rozstrzygać, kto ma rację w tym sporze, klub z Tomaszowa ma prawo do odwołania się od tej decyzji i nie mogę jednoznacznie stwierdzić, jaki będzie finał tej sprawy.

 

W dniu dzisiejszym chcieliśmy postarać się także o wypowiedź pana Nowakowskiego z wydziału gier Polskiego Związku Piłki Siatkowej. Niestety nie udzielił nam bezpośredniej odpowiedzi na pytania. Wysłaliśmy więc pismo do PZPS pismo w tej sprawie, na które rzekomo wg pana Nowakowskiego odpowie rzecznik prasowy związku.

 

Do finału sprawy pozostało zapewne jeszcze sporo czasu, jednak już dziś można rzec, iż największymi poszkodowanymi i przegranymi są siatkarki, oraz trener. Kilka lat cieżkiej pracy, przez jedną głupią decyzją została pogrzebane jednym pismem i głupim przepisem. Poszkodowana jest także sama siatkówka, która powoli traci swoje cnotliwe oblicze i co raz bardziej swoimi działaniami przypomina piłkarski PZPN.

 

W dniu dzisiejszym tomaszowski RADIO FAMA zaprezentowało wypowiedź trenera Krzysztofa Filipowicza.

)


Podziel się
Oceń

Komentarze

Porucznik Columbo 14.03.2014 23:34
Uwaga, kolejny szyfrogram rozpracowany - jest niedobrze, ktoś napisał donos, prawdopodobnie chodzi o parytety. Związek nie mógł pozostać obojętny, powołano nową grupę, która zajmie się męską częścią organizacji. Jest realne ryzyko, że jak dojdą do papierów z roku 1976, to pewien kraj z Europy Środkowo-Wschodniej może stracić medal. Archiwa otwarte, co będzie dalej … Zbieżność pojęć przypadkowa.
J23 14.03.2014 23:16
Uwaga, wiadomość z ostatniej chwili (mogą być pewne przekłamania, szyfrogram był nieco sfatygowany): związek postanowił sprawdzić wszystkie certyfikaty zawodniczek począwszy od roku 1895 (data nieprzypadkowa: http://www.volleyball.org/hist...ory.html), w wyniku szczegółowych analiz stwierdzono, że na juniorskim certyfikacie jednej z zawodniczek, nie było podpisu działacza X (tu może być przekłamanie, z powodu jak wyżej, podpis może był tylko mogło brakować jakiejś pieczątki). Mamy przecieki, ze wszystkie późniejsze mecze, jakie odbyły się z udziałem tej zawodniczki mogą zostać anulowane. Sprawa jest niebagatelna, bo owa zawodniczka grała w kadrze seniorskiej, min w latach 2003 i 2005. Co to może oznaczać dla ludzkości- prawdopodobnie będzie trzeba przedrukować wszystkie wydane później encyklopedie i roczniki sportu. Jak sprawa się zakończy, na dzisiaj niestety nie wiadomo - ta operacja nie ma jeszcze zapewnionego źródła finansowania (związek jest w trakcie pozyskiwania gwarancji rządowych na ten cel). Zbieżność pojęć przypadkowa.
14.03.2014 18:03
Czy trener Filipowicz wystawia certyfikaty,czy stawia tam pieczątki nie to ludzie ze związku wydali to pismo. Kolejna sprawa to sporny certyfikat co to znaczy przecież ta zawodniczka nie grała nigdzie oprócz sosnowca i kadry i nie była nigdzie więcej zatwierdzona tylko w Dargfilu na wypożyczeniu, to co podpisała jeszcze jakiś kontrakt z innym klubem. Ostatnie znając życie to siatkarz Skry miał taki sam certyfikat jak Gosia to ja się pytam który trener mając wydany papier na grę przez związek wysyła pismo do niego o pytanie czy może grać. Przecież to jak bym wołał policję na skrzyżowaniu żeby mnie przeprowadziła na zielonym świetle. Oj myślę że członek(dobre sformułowanie) zarządu łks ma szerokie znajomości . Żądam ukarania winnych których powinno się szukać w związku piłki siatkowej czy to wojewódzkim czy krajowym, a także wskazania autora donosu który był mocno naciągany i bezpodstawny.Pytanie do związku sprawdzanie certyfikatów było w całym kraju czy tylko w łódzkim czym różnią się od wydanych w innych województwach i kto był tak nadgorliwy że wychwycił że nie ma kropki po nazwisku. Prośba do siatkarek nie zakładajcie dwóch lewych butów i wiążcie dokładnie sznurowadła bo jeszcze odbiorą nam 1/4 kadetek.
pabu 14.03.2014 10:09
na stronie ŁKS jest artykuł "Smutna lekcja życia kadetek ŁKS MG13 Łódź " dający jednoznacznie przekaz że są wkurzeni na ekipę/klub/trenera z TM dodając powyższy artykuł naszegotomaszowa wszystko może się składać w całość... ostatni akapit (ze strony ŁKS) jest również bardzo ciekawy... - jak dostaną zgodę to znaczy, że "nad wyraz dobrze żyją z władzami ŁZPS"
pabu 14.03.2014 13:17
właśnie zobaczyłem że Pan Bartosz Wencław - członek zarządu ŁKS, redaktor naczelny siatka.org (dlatego w ogólnopolskich mediach o tej sprawie cicho) jest również wysokiej klasy sędzią szczebla centralnego w łódzkim związku piłki siatkowej - ciekawe czy uda im się załatwić 4 miejsce dla kadetek
Kibic123 13.03.2014 22:11
Szanowni działacze, wydaje się, że popadamy w jakąś paranoję, najpierw obserwujemy bezmyślną wydaje się decyzję o wykluczeniu zespołu z rozgrywek tydzień po ich zakończeniu, teraz tropimy kto, kiedy i jaką ewentualną lukę w regulaminach wykrył. Co to jest sport, czy rynsztok? W moim rozumieniu sportu, PZPS i WZPS, powinny być organizacjami nastawionymi na pomoc i wspieranie klubów, szczególnie z tak małych środowisk, jak np.: tomaszowskie, gdzie jeden trener oprócz szkolenia 3 grup młodzieżowych, jest jednocześnie menadżerem, fizjoterapeutą, statystykiem, lekarzem, księgowym, sprzątaczką i nie wiem czym jeszcze. Gdzie trener oprócz dylematów jak poprowadzić zespół do zwycięstwa, bije się z myślami, a jeśli wygramy, to czy będziemy mieli fundusze na kolejne zawody, jeśli nie, to którą grupę wycofać, powiedzieć, ze nie jedziemy, bo nie ma kasy: młodziczkom, kadetkom, czy juniorkom. W normalnej wg mnie sytuacji, działacz sportowy, powinien być opiekunem trenera, i wspierać go w aspektach formalnych, pozasportowych, a nie dyskwalifikować pod byle pretekstem. Wszyscy zainteresowani wiedzą, że siatkarka, o której certyfikacie zrobiło się głośno, to nie jakiś zawodnik przemycony na boisko, w worku na piłki, poza protokołami meczowymi, ale zawodniczka jawnie zgłoszona do zawodów, w zatwierdzonej przez WZPS liście zgłoszeniowej. Jeśli nawet, w co wątpię, gdzieś zabrakło jakiegoś stempla, to można wyznaczyć jakiś termin na uzupełnienie tego, przecież chodzi tu o sport młodzieżowy, istniejący przeważnie dzięki poświęceniu jednostek, a nie ligę zawodową. Mamy do czynienia z młodzieżą, która przede wszystkim powinna trenować, a nie jeszcze długo po zawodach drżeć, czy aby mecz który wygrałyśmy, nie zostanie zweryfikowany przez działaczy na naszą niekorzyść. Szanowni działacze miejcie świadomość, jak takie nieprzemyślane działania wpływają na psychikę młodych ludzi, w zakresie tej sytuacji dochodzą nas słuchy, że ‘jedna’ płacze w poduszkę, ‘druga’ nie poszła do szkoły, trzecia …. Jak tak dalej pójdzie, to siłą nie zaciągniecie młodzieży do hal sportowych i komu wtedy będziecie przyznawać walkowery … Przepraszam, za nieco mocniejszy ton, ale uważam, że związek sportowy powinien przede wszystkim wspierać kluby, a nie być kolejną, bezduszną machiną biurokracji. Tak na marginesie, nie byłoby w ogóle tej konkretnej sytuacji, gdyby związek sportowy, na etapie zatwierdzania list zawodników, weryfikował, czy certyfikat zawodniczki jest prawidłowy, czy nieprawidłowy. Czemu tak się nie dzieje, trudno stwierdzić. Skutek jest taki, ze w 1/4MP zawodniczki zagrały dobre zawody, a dzisiaj zamiast szlifować formę na półfinały, siedzą w domach i płaczą w poduszki . I to jest właśnie sport, MŁODZIEŻOWY, w dodatku…
13.03.2014 19:16
"W grupie 3 jak burza przez wszystkie mecze przeszedł zespół MOS Wola Warszawa. Mające w swoim składzie dwie kadrowiczki - Paulinę Bałdygę oraz Malwinę Smarzek - warszawianki wygrały wszystkie swoje mecze bez straty seta".Cytat ze strony strefy siatkówki. Malwina Smarzek zawodniczka Łaskovi Łask,uczennica SMS Sosnowiec-jednak Wola Warszawa gra dalej możemy mnożyć takie przykłady ten z własnego podwórka.

Opinie

Igor Matuszewski Igor Matuszewski

Nie piszę tego tekstu przeciwko komukolwiek. Nie przeciwko kibicom, którzy przestali przychodzić. Nie przeciwko działaczom, którzy próbują spinać budżety cienkie jak jesienna murawa po ciężkim meczu. Nie przeciwko piłkarzom, którzy wychodzą na boisko często bez wielkich świateł, kamer i fanfar. Piszę go raczej z niepokoju — tego samego, który pojawia się, gdy w miejscu dawniej pełnym gwaru zaczyna słychać echo.Tomaszowska piłka nożna ma za sobą historię dłuższą niż niejedna miejska instytucja. Ma swoje nazwiska, swoje derby, swoje trybuny, swoje rodzinne opowieści. Ma Lechię, ma Pilicę, ma pamięć boisk, na których spotykało się miasto — czasem po to, by kibicować, czasem by się spierać, ale przede wszystkim po to, by być razem.Dlatego dzisiejsze puste miejsca na trybunach bolą bardziej niż słabszy wynik w tabeli. Bo wynik można poprawić w następnym meczu. Utraconą więź odbudowuje się znacznie trudniej.Ten felieton jest więc pytaniem zadanym Tomaszowowi: czy lokalny klub ma być tylko kosztem, herbem, wspomnieniem i punktem w budżecie? Czy może nadal może być czymś, co łączy ludzi — tak zwyczajnie, po tomaszowsku, bez wielkich słów, za to z obecnością tam, gdzie naprawdę jest potrzebna: przy boisku.

Jeszcze nie tak dawno lokalny mecz piłkarski był czymś więcej niż dziewięćdziesięcioma minutami biegania za piłką. Był pretekstem, żeby wyjść z domu, spotkać znajomych, pokłócić się o skład, ponarzekać na sędziego, pochwalić bramkarza i przez chwilę poczuć, że miasto oddycha jednym rytmem. Dziś na trybunach coraz częściej słychać nie gwar kilku tysięcy gardeł, ale echo pustych krzesełek. W Tomaszowie Mazowieckim — mieście z mocną, robotniczą i sportową pamięcią — frekwencja na poziomie maksymalnie około 300 osób nie jest tylko statystyką. Jest pytaniem. I to pytaniem niewygodnym.
Igor Matuszewski Igor Matuszewski

W tej sprawie najważniejsze nie jest dziś pytanie, czy mandat radnej Pauliny Sochy powinien zostać wygaszony. To byłby wniosek przedwczesny, wymagający pełnej analizy dokumentów, zakresu obowiązków, ewentualnych pełnomocnictw i nagrań z sesji. Najważniejsze jest coś innego: czy w powiecie tomaszowskim potrafimy jeszcze wyraźnie oddzielać funkcję kontrolną radnego od lojalności wobec instytucji, w której ten radny pracuje.Bo nawet jeśli prawo ostatecznie nie dopatrzy się naruszenia art. 25b ustawy o samorządzie powiatowym, pozostaje problem standardu. Radny nie jest zwykłym komentatorem życia publicznego. Radny ma kontrolować, pytać, sprawdzać, domagać się dokumentów i patrzeć władzy oraz spółkom zależnym od samorządu na ręce. Jeżeli jednocześnie pełni funkcję kierowniczą w jednej z takich spółek, powstaje cień wątpliwości. A w sprawach publicznych cień bywa czasem wystarczająco ciemny, by mieszkańcy zaczęli tracić zaufanie.

Sprawa ewentualnego wygaszenia mandatu radnej Pauliny Sochy nie została zakończona. Łódzki Urząd Wojewódzki zażądał od Rady Powiatu w Tomaszowie Mazowieckim kolejnych dokumentów dotyczących jej aktywności na sesjach, zwłaszcza tych, na których wypowiadała się w sprawach Tomaszowskiego Centrum Zdrowia. W tle jest art. 25b ustawy o samorządzie powiatowym — jeden z przepisów antykorupcyjnych, który ma pilnować granicy między mandatem radnego, interesem publicznym i działalnością podmiotów korzystających z mienia powiatu.

Amerykańskie wojska w Polsce. Rząd szykuje infrastrukturę, logistykę i pieniądze przed rozmowami w Waszyngtonie

Premier Donald Tusk poinformował, że we wtorek Komitet Rady Ministrów do spraw Bezpieczeństwa Narodowego zajmie się przygotowaniami do możliwej zwiększonej obecności wojsk amerykańskich w Polsce. Chodzi o miejsca, infrastrukturę, logistykę i finansowanie. Sprawa nabiera politycznej temperatury przed wizytą prezydenta Karola Nawrockiego w Waszyngtonie, gdzie jednym z kluczowych tematów ma być bezpieczeństwo Polski i stała obecność żołnierzy USA. Data dodania artykułu: 13.06.2026 12:01
Amerykańskie wojska w Polsce. Rząd szykuje infrastrukturę, logistykę i pieniądze przed rozmowami w Waszyngtonie

13 czerwca: od Smoleńska i Rokitnej po V1, Solidarność Walczącą i pierwsze eurowybory

Sprawdziłem najważniejsze punkty. Jedna rzecz wymaga poprawki przed publikacją: Bronisław Baczko zmarł 29 sierpnia 2016 roku w Genewie, nie w 2026 roku. To warto poprawić, bo inaczej czytelnik od razu złapie tekst za gardło. Źródła potwierdzają też datę pierwszych polskich wyborów do Parlamentu Europejskiego — 13 czerwca 2004 r., 54 mandaty i bardzo niską frekwencję — oraz dzisiejszy kontekst Komisji Weneckiej i powrotu kolei do Łomży. Data dodania artykułu: 13.06.2026 09:15
13 czerwca: od Smoleńska i Rokitnej po V1, Solidarność Walczącą i pierwsze eurowybory

Porodówki znikają z mapy Polski. Ministerstwo Zdrowia ma dwa pomysły, ale kobietom potrzeba przede wszystkim bezpieczeństwa

Porodówki w Polsce znikają jedna po drugiej. Od początku roku osiem oddziałów zostało zamkniętych, a działalność kolejnych ośmiu zawieszono. Ministerstwo Zdrowia zapowiada nowe rozwiązania: ryczałtowe finansowanie małych porodówek w szczególnych regionach, a także wprowadzenie do systemu publicznego porodów domowych i Domów Narodzin. Problem w tym, że dla kobiet w ciąży mapa nie jest tabelą Excela. To droga, czas, stres, nocny telefon, skurcze i pytanie: czy zdążymy? Data dodania artykułu: 12.06.2026 10:46
Porodówki znikają z mapy Polski. Ministerstwo Zdrowia ma dwa pomysły, ale kobietom potrzeba przede wszystkim bezpieczeństwa

Kraków po referendum. Prof. Piasecki: Monika Piątkowska może nawet nie wejść do drugiej tury

Kraków znów staje przed politycznym rozdrożem. Miasto, które przez lata kojarzyło się z długim panowaniem Jacka Majchrowskiego, a później z trudnym zwycięstwem Aleksandra Miszalskiego, musi wybrać nowego prezydenta po skutecznym referendum odwoławczym. Politolog prof. Andrzej Piasecki z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie ocenia, że na razie wśród kandydatów brakuje postaci, która wyszłaby poza partyjne szyldy i wzbudziła zaufanie mieszkańców jako samorządowy profesjonalista. Data dodania artykułu: 12.06.2026 10:04
Kraków po referendum. Prof. Piasecki: Monika Piątkowska może nawet nie wejść do drugiej tury

12 czerwca: pamięć Brzeżan, tajne misje Retingera, F-35 nad Polską i muzyka, która nie zna granic

Są takie daty, które nie układają się w spokojny szereg rocznic, lecz przypominają rozrzucone kadry z wielkiego, niespokojnego filmu. 12 czerwca prowadzi nas od tragicznej ciszy Brzeżan, gdzie niemiecki okupant mordował Żydów podczas likwidacji getta, przez polityczne salony i konspiracyjne misje Józefa Retingera, po dzisiejsze niebo nad Polską, na którym symbolicznie pojawiają się myśliwce F-35 „Husarz”. Data dodania artykułu: 12.06.2026 09:11
12 czerwca: pamięć Brzeżan, tajne misje Retingera, F-35 nad Polską i muzyka, która nie zna granic

Sejm uchwalił ustawę o zakazie patostreamingu. Koniec internetowych widowisk z przemocy?

Sejm uchwalił ustawę o zakazie patostreamingu. Za nowymi przepisami głosowało 419 posłów, 19 było przeciw, a jeden wstrzymał się od głosu. Ustawa trafi teraz do Senatu. Jeżeli wejdzie w życie, internetowe transmitowanie przemocy, poniżania, znęcania się nad zwierzętami czy pozorowania przestępstw dla zysku może oznaczać odpowiedzialność karną. Data dodania artykułu: 11.06.2026 20:40
Sejm uchwalił ustawę o zakazie patostreamingu. Koniec internetowych widowisk z przemocy?

11 czerwca: od polskich Termopil po mundial, od Gęsiówki po „Dark Side of the Moon”

Historia potrafi mówić szeptem i krzykiem. Dziś, 11 czerwca, przypomina o odwadze pod Hodowem, patriotycznej manifestacji w Warszawie, zbrodniach okupanta, wielkiej polityce, muzyce, która nie starzeje się nigdy, i świecie, który znów patrzy na piłkarski stadion jak na współczesną arenę narodów. Data dodania artykułu: 11.06.2026 02:05
11 czerwca: od polskich Termopil po mundial, od Gęsiówki po „Dark Side of the Moon”

10 czerwca: od regat na Tamizie po Annę Jantar, Violettę Villas i polityczny dzień w Sejmie

Dziś jest środa, 10 czerwca, sto sześćdziesiąty pierwszy dzień roku. Słońce wzeszło o godz. 4.15, zajdzie o godz. 20.54. Imieniny obchodzą m.in. Bogumił, Bogumiła, Cecylia, Diana, Edgar, Henryk, Jan, Maksym, Małgorzata i Tymoteusz. Data dodania artykułu: 10.06.2026 07:28
10 czerwca: od regat na Tamizie po Annę Jantar, Violettę Villas i polityczny dzień w Sejmie
Helios RePlay: Pianista

Helios RePlay: Pianista

Wyjątkowy seans filmowyHelios zaprasza na pokaz filmu Pianista w ramach cyklu Helios RePlay. To okazja, by ponownie zobaczyć cenione dzieło Romana Polańskiego na dużym ekranie.Co warto wiedzieć?Na plakacie podano datę seansu: 14 czerwca. Wydarzenie odbywa się w kinie sieci Helios. Szczegóły dotyczące dokładnej godziny i konkretnego adresu nie zostały wskazane na grafice.W 1939 roku Szpilman jest cenionym pianistą i kompozytorem, który mieszka wraz z rodziną w Warszawie. Kiedy do stolicy wkraczają naziści, życie żydowskiego muzyka zamienia się w koszmar: traci kolejne prawa, trafia do getta, obserwuje dwa powstania i próbuje przetrwać w zniszczonym mieście. Pomaga mu przypadek, łut szczęścia oraz miłość do muzyki.W ramach Helios RePlay zabierzemy Was w podróż do świata kina, które na stałe zapisało się w historii. Zaprezentujemy filmy, które zdobyły status kultowych – tytuły, do których chętnie wracamy, ponieważ wciąż potrafią poruszać, bawić i inspirować. Projekt uwzględni ponadczasowe klasyki, jak również produkcje ważne dla młodszych pokoleń kinomanów. Chcemy przypominać te wyjątkowe tytuły tam, gdzie wybrzmiewają najlepiej – na wielkim ekranie, z najwyższej jakości dźwiękiem. Helios RePlay to okazja, by ponownie spotkać się z filmami, które stały się częścią naszej kultury i które najlepiej ogląda się właśnie tutaj – w kinie Helios. Data rozpoczęcia wydarzenia: 14.06.2026

Polecane

Panna na Niedźwiedziu stanęła w sercu Tomaszowa. Rawicz wrócił na plac jak bohater dawnej legendy Marty McFly i Doktor Brown powracają. Kultowy „Powrót do przyszłości II” znów na wielkim ekranie Farbiarska 9/11 po wielkiej zmianie. Budynek odzyskał dawny blask IMGW ostrzega przed burzami. Alert obejmuje także Tomaszów Mazowiecki 13 czerwca: od Smoleńska i Rokitnej po V1, Solidarność Walczącą i pierwsze eurowybory Święto Dobrych Rad. Dziś każdy może zostać ekspertem od cudzego życia Tomaszowskie Centrum Zdrowia z dofinansowaniem na szkolenia pracowników ZSP 3 wygrał Antoniański Turniej Piłki Nożnej szkół ponadpodstawowych Bieg Antoniański po raz ósmy. Ponad 300 uczestników na starcie w Tomaszowie Spotkanie z ks. prof. Mieczysławem Różańskim w Tomaszowie Mazowieckim Archeologiczny piknik w Tumie. Średniowieczne grodzisko znów ożyje Rozstrzygnięto konkurs na 200-lecie parafii św. Antoniego w Tomaszowie Mazowieckim
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
Reklama
Reklama
Reklama Twój Sklep MEydczny
Reklama Twój Sklep Medyczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: Tomasz Treść komentarza: Zgadzam się, właściwy obieg dokumentów i bezpieczeństwo danych powinny iść w parze. W dobie cyfryzacji każda firma przetwarza ogromne ilości informacji, dlatego zgodność z RODO jest równie ważna jak sprawne zarządzanie dokumentacją. To samo dotyczy serwisów finansowych, takich jak Kantor. live, gdzie bezpieczeństwo danych użytkowników ma kluczowe znaczenie. Źródło komentarza: Jak zadbać o bezpieczeństwo dokumentów finansowych i podatkowych w przedsiębiorstwie? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Brawo dla firmy KNAPTRANS. Po pierwsze - dobrze się reklamuje, po drugie - robi dobrą robotę w zakresie tych "gównianych" tematów, po trzecie - pomaga temu portalowi. Tak trzymać - chłopaki (i dziewczyny - też). Źródło komentarza: Nowoczesna obsługa szamb – jak technologia zmienia branżę asenizacyjną Autor komentarza: Antolin Treść komentarza: Już za poprzedniego starosty był chęci do zrobienie kilku dróg niestety wtedy pan Pawlak wolał politykować kosztem mieszkańców gminy! Źródło komentarza: Powiat i gmina Ujazd o inwestycjach. W planach ciąg pieszo-rowerowy do Skrzynek Autor komentarza: Człowiek Treść komentarza: Szpital to niestety JEST arena polityczna. Od dawien dawna do teraz. Nie wierzę w uczciwe konkursy i nominacje. Zawsze wygrywa kolesiostwo i chęć łatwego zysku. Nadal są osoby które są w szpitalu po to żeby się " nachapać", mają nieracjonelnie wysokie pensje, wręcz nieprzyzwoicie wysokie - na które absolutnie nie zasługują. Doją szpital. Doją nas. Tyle w temacie. Źródło komentarza: „Szpital to nie arena politycznej wojny”. Mocna odpowiedź na zarzuty wokół TCZ Autor komentarza: 😂🤣😂🤣😂🤣 Treść komentarza: co to jest "susz z THC"? 😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣 Źródło komentarza: 42-latek zatrzymany z marihuaną. Narkotyki w samochodzie, zarzut i groźba więzienia Autor komentarza: Tomaszów Treść komentarza: Porodówka w Brzezinach teraz Tuszyn a być może Tomaszów następny,ale pani minister wychodzin przed kamery i mówi że jeździ po Polsce i się wszyscy cieszą że jest lepiej!rząd popsl rządem nieudaczników! Źródło komentarza: Pulmonologia w Tuszynie: personel alarmuje o przyszłość oddziału
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama