Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 12 czerwca 2026 20:29
Reklama
Reklama

Nie takiś wolny Tomku, nawet w swoim domku

Czy wspólnota może pozbyć się uciążliwego właściciela jednego z wchodzących w jej skład mieszkań? Okazuje się, że popularne „wolnoć Tomku w swoim domku” nie chroni przed eksmisją. Powodem orzeczenia licytacji sądowej może być zaleganie z opłatami lub zakłóca spokój innych właścicieli.

 

Pod koniec lipca sprawą lokatora, który długotrwale zalegał z opłatą należnych opłat zajmował się Trybunał Konstytucyjny. Sędziowie mieli orzec, czy licytacja odrębnej własności lokalu mieszkalnego nie narusza zagwarantowanego w ustawie zasadniczej prawa do ochrony własności. Wyrok jest jednoznaczny, sprzedaż mieszkania jest zgodna z prawem i nie narusza obywatelskich praw zapisanych w Konstytucji. Tym samym potwierdzono, że wspólnoty mieszkaniowa nie są całkiem bezradne.  Pytanie, czy taki wyrok zdyscyplinuje opornych.

 

Art. 16. Ustawy o własności lokali

 

1. Jeżeli właściciel lokalu zalega długotrwale z zapłatą należnych od niego opłat lub wykracza w sposób rażący lub uporczywy przeciwko obowiązującemu porządkowi domowemu albo przez swoje niewłaściwe zachowanie czyni korzystanie z innych lokali lub nieruchomości wspólnej uciążliwym, wspólnota mieszkaniowa może w trybie procesu żądać sprzedaży lokalu w drodze licytacji na podstawie przepisów Kodeksu postępowania cywilnego o egzekucji z nieruchomości.

2. Właścicielowi, którego lokal został sprzedany, nie przysługuje prawo do lokalu zamiennego.

 

Właśnie na ten przepis złożył skargę konstytucyjną właściciel zlicytowanego mieszkania, uważając, że jest on niezgodny poniższym

 

Art. 21. Konstytucji RP

 

1. Rzeczpospolita Polska chroni własność i prawo dziedziczenia.

2. Wywłaszczenie jest dopuszczalne jedynie wówczas, gdy jest dokonywane na cele publiczne i za słusznym odszkodowaniem.

 

Trybunał Konstytucyjny nie zgodził się z argumentacją właściciela, uznając że sprzedaż lokalu zadłużonego służy ochronie wolności i praw pozostałych właścicieli mieszkań wchodzących w skład wspólnoty oraz ochrony porządku publicznego. Trybunał podkreślił, że własność wiąże się nie tylko z uprawnieniami ale także z licznymi obowiązkami. Właściciel mieszkania może też licytacji uniknąć poprzez spłatę istniejącego zadłużenia. Trybunał zauważył również, że przepis ustawy nie jest w Polsce przez Sądy w żaden sposób nadużywany.

 

Nad cytowanym powyżej artykułem ustawy o własności lokali warto zastanowić się nieco dłużej. Wiele osób błędnie uważa, że z zakłócaniem porządku lub uciążliwością mamy do czynienia jedynie w tzw. godzinach ciszy nocnej, czyli między godz. 22 w nocy a 6 rano. Ten pogląd należy odrzucić, jako z gruntu niesłuszny. Ustawa bowiem nie rozróżnia pory dnia ani czasu, w którym uciążliwość byłaby dopuszczalna. Jeśli więc sąsiad słucha notorycznie zbyt głośno muzyki, nawet o godzinie 12 w południe albo wstawia do mieszkania głośno pracującą maszynę, możemy domagać się aby zaprzestał swoich działań. Spokoju możemy domagać się cały dzień. Powinni pamiętać o tym też policjanci, którzy często odmawiają interwencji przed godziną 22.

 

Art.51. Kodeksu Wykroczeń

 

§ 1. Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym,

podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.

§2. Jeżeli czyn określony w § 1 ma charakter chuligański lub sprawca dopuszcza się go, będąc pod wpływem alkoholu, środka odurzającego lub innej podobnie działającej substancji lub środka,

podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.

§3. Podżeganie i pomocnictwo są karalne.

 

Paragraf trzeci wyraźnie okazuje, że grzywną w przypadku zakłócania spokoju może być też ukarany każdy uczestnik imprezy, a nie tylko właściciel mieszkania, w którym się ona odbywa.

 

Jak wygląda tryb postępowania przy zamiarze licytacji lokalu mieszkalnego, należącego do uciążliwego właściciela? Na początek wspólnota musi podjąć uchwałę o skierowaniu powództwa do sądu. Występuje z nim Zarząd, który musi posiadać odpowiednie pełnomocnictwa. Powództwo trafić powinno do właściwego sądu okręgowego.

 

 W przypadku, gdy sprawa zakończy się prawomocnym wyrokiem, następuje licytacja lokalu, którą przeprowadza komornik za zgodą sądu. Właściciel traci prawo do lokalu i zostaje z niego eksmitowany. Otrzymuje kwotę uzyskaną w wyniku licytacji pomniejszoną o koszty procesu, egzekucji oraz zadłużenia. Co istotne, to właścicielowi zlicytowanego mieszkania nie przysługuje prawo do lokalu zamiennego.

 

 


Podziel się
Oceń

Komentarze

emenems 10.09.2013 12:22
Jak się komuś w bloku nie podoba to zawsze może sobie kupić dom. Nie będzie płacił czynszu dla złodziejskich administracji. Oczywiście znajdzie sobie firmę, która za darmo będzie sprzątała mu podwórko a zimą odgarniała śnieg. Dodatkowo dowie się co to są koszty ogrzewania i prac konserwatorskich w budynku. Będzie miał wtedy wolność.
xyz 09.09.2013 09:27
nie narzekajcie na WM w Tomaszowie! w Niewiadowie to sie dzieje! jeden ,,anioł,, rządzi jak w Alternatywach4.
c 08.09.2013 10:05
wspólnoty mieszkaniowe to oczywiście chore twory, niekończące się i coraz lepsze źródło zarobków dla prawników. Wspólnota mieszkaniowa to jak autobus, gdzie miejsca siedzące zostały wykupione przez pasażerów. Aby można było jechać wygodnie na własnym prywatnym siedzeniu musi być sprawny silnik, światła i te wszystkie bebechy w pojeździe, bo inaczej można sobie zabrać tapicerkę z tego prywatnego siedzenia i iść pieszo. Już dwóch pasażerów może mieć inne zdanie na temat wydawania kasy na remont poszczególnych części pojazdu lub kierunku podróży, a co dopiero, gdy we wspólnocie mieszka sto rodzin. Większość jest zgodna, że jak pojazd jest wspólny to trzeba znaleźć jakiś kompromis, ale jak wiadomo są jednostki, które są delikatnie mówiąc trudne. Wspólnota musi mieć administratora, coraz częściej musi mieć także prawnika, bo dogadanie się czasem bywa niemożliwe. Przeglądy i naprawy muszą być regularnie przeprowadzane i wszyscy muszą się składać na ich finansowanie. Wracając do wspólnej jazdy, co zrobić jeśli jeden pasażer jest notorycznie pijany, już zarzygał swoje siedzenie i teraz czyni to siedzącym obok, nie płaci na remonty wspólnego pojazdu? Wspólnota to taka pseudowłasność, masz na własność kawałek czegoś, co samo nie jest w stanie funkcjonować, więc oprócz swojego własnego siedzenia reszta jest nadal wspólna. Tę wspólną część dzielisz z zupełnie przypadkowymi osobami. O ile prościej mieć własne auto takie na jakie mnie stać albo wziąć auto w leasing i oddać jak przestanie być potrzebne. Gdy przestanie się nadawać do użytku oddać do kasacji. Dziś trudno sobie wyobrazić, że ten wspólny autobus też kiedyś przestanie się nadawać do użytku i też trzeba będzie go oddać do kasacji,kiedyś koszty kolejnych remontów przekroczą ich opłacalność, wspólnota będzie to czynić wspólnie. Jeden pasażer będzie mówi, że tapicerka na jego siedzeniu jest nadal w dobrym stanie nie bacząc,że podwozie jest do kasacji. Inny, ten rzygający będzie w tym czasie już siedział na sprężynach. Wszyscy pasażerowie z dobytkiem spakowanym w węzełki stanie przed niesprawnym autobusem, następnie skoczą sobie do oczu obwiniając się wzajemnie o zniszczenie wspólnego autobusu i wtedy wkroczy prawnik... Eh.. to intratny interes, szkoda, że studia prawnicze nie stanęły na mojej życiowej drodze haha
Ajdejano 07.09.2013 20:36
Do wpisu nr 2: masz 100% racji. Jeżeli mieszkanie z księgą wieczystą jest MOJE - to wara tzw. wspólnocie do MOJEGO mieszkania. Owszem: mogą karać za utrudnianie komuś życia, za niepłacenie czegoś tam, odcinać prąd, wodę, itp. itd. - ale wara od MOJEGO mieszkania. Też mam MOJE mieszkanie z księgą wieczystą w bloku. Do tej pory nikomu nie wchodziłem "za pazury". Ale, na wszelki wypadek, też mam siekierkę, przygotowaną na: ewentualnego komornika, złodzieja, poborcę podatkowego (poborca podatkowy i kontrola skarbowa - to też złodzieje), itp. itd. I z czystym sumieniem łapy i łeb obetnę - jeżeli ktoś bez mojego zaproszenia będzie mi właził na łeb. Te wszystkie: spółdzielnie mieszkaniowe, wspólnoty mieszkaniowe - to dziadowstwo z czasów komuny. Ci prezesi, wiceprezesi, te nic nie robiące baburice-obiboki w tych spóldzielczych biurach, te rady nadzorcze - to jedno szemrane złodziejskie towarzystwo, to zwykłe społeczne łajzy. I kto na tych złodziei płaci - a mieszkańcy tych wspólnot, spółdzielni. Ci złodzieje zaraz odpowiedzą, że przecież ktoś musi załatwiać wiele spraw utrzymania mieszkań. Tak tylko jakim kosztem. Przydałoby się prześledzić, jakie to te "tanie" i te same firmy robią różne roboty budowlano-remontowe w blokach. Niechby tylko któryś z mieszkańców - członków spóldzielni chciał to sprawdzić, to uprzedzam: nie ma niajmniejszych szans. O tych spóldzielniach można książkę napisać.
Tomek 07.09.2013 19:04
Tak właściwie to nie ma prawa własności w Polsce, to iluzja, każdy urząd może znaleźć przepis by nas pozbawić własności. W USA wejście na teren prywatny bez zezwolenia właściciela jest naruszeniem własności i właściciel może cię zastrzelić nie ponosząc kary a tu w tym grajdole, nie ma własności. Gdyby nie księgi wieczyste własności gruntu i lokalu nie byłoby tak dobrze. Przodownik cofnął by sprzedaż mieszkań za 1.00 zł ale to mu utrudniło sprawę i nic nie mogli zrobić. Wspólnota mieszkaniowa to firma a nie spółdzielnia mieszkaniowa, może odliczyć koszty remontu i utrzymania ale dlaczego może komuś zlicytować mieszkanie? można dochodzić zapłaty za wszelkie media jakie dostarczane są do lokalu lub je odciąć, karać za zakłócanie porządku i spokoju innych mieszkańców a nie zabierać mieszkanie, lokal jest własnością! osoby wpisanej do księgi wieczystej,a nie wspólnoty. Wniosek jest jeden nie zgadzać się jako właściciel lokalu na założenie wspólnoty, mam takie prawo, a wspólnota może powstać w budynku, tylko wtedy,gdy zgodzą się na nią wszyscy jego mieszkańcy czyż nie?
Tomek szkoda gadać 07.09.2013 18:49
I mimo wszystko na bruk a to człowiek nie zwierzę a jednak zwierzęta mają większe prawa

Opinie

Igor Matuszewski Igor Matuszewski

Nie piszę tego tekstu przeciwko komukolwiek. Nie przeciwko kibicom, którzy przestali przychodzić. Nie przeciwko działaczom, którzy próbują spinać budżety cienkie jak jesienna murawa po ciężkim meczu. Nie przeciwko piłkarzom, którzy wychodzą na boisko często bez wielkich świateł, kamer i fanfar. Piszę go raczej z niepokoju — tego samego, który pojawia się, gdy w miejscu dawniej pełnym gwaru zaczyna słychać echo.Tomaszowska piłka nożna ma za sobą historię dłuższą niż niejedna miejska instytucja. Ma swoje nazwiska, swoje derby, swoje trybuny, swoje rodzinne opowieści. Ma Lechię, ma Pilicę, ma pamięć boisk, na których spotykało się miasto — czasem po to, by kibicować, czasem by się spierać, ale przede wszystkim po to, by być razem.Dlatego dzisiejsze puste miejsca na trybunach bolą bardziej niż słabszy wynik w tabeli. Bo wynik można poprawić w następnym meczu. Utraconą więź odbudowuje się znacznie trudniej.Ten felieton jest więc pytaniem zadanym Tomaszowowi: czy lokalny klub ma być tylko kosztem, herbem, wspomnieniem i punktem w budżecie? Czy może nadal może być czymś, co łączy ludzi — tak zwyczajnie, po tomaszowsku, bez wielkich słów, za to z obecnością tam, gdzie naprawdę jest potrzebna: przy boisku.

Jeszcze nie tak dawno lokalny mecz piłkarski był czymś więcej niż dziewięćdziesięcioma minutami biegania za piłką. Był pretekstem, żeby wyjść z domu, spotkać znajomych, pokłócić się o skład, ponarzekać na sędziego, pochwalić bramkarza i przez chwilę poczuć, że miasto oddycha jednym rytmem. Dziś na trybunach coraz częściej słychać nie gwar kilku tysięcy gardeł, ale echo pustych krzesełek. W Tomaszowie Mazowieckim — mieście z mocną, robotniczą i sportową pamięcią — frekwencja na poziomie maksymalnie około 300 osób nie jest tylko statystyką. Jest pytaniem. I to pytaniem niewygodnym.
Igor Matuszewski Igor Matuszewski

W tej sprawie najważniejsze nie jest dziś pytanie, czy mandat radnej Pauliny Sochy powinien zostać wygaszony. To byłby wniosek przedwczesny, wymagający pełnej analizy dokumentów, zakresu obowiązków, ewentualnych pełnomocnictw i nagrań z sesji. Najważniejsze jest coś innego: czy w powiecie tomaszowskim potrafimy jeszcze wyraźnie oddzielać funkcję kontrolną radnego od lojalności wobec instytucji, w której ten radny pracuje.Bo nawet jeśli prawo ostatecznie nie dopatrzy się naruszenia art. 25b ustawy o samorządzie powiatowym, pozostaje problem standardu. Radny nie jest zwykłym komentatorem życia publicznego. Radny ma kontrolować, pytać, sprawdzać, domagać się dokumentów i patrzeć władzy oraz spółkom zależnym od samorządu na ręce. Jeżeli jednocześnie pełni funkcję kierowniczą w jednej z takich spółek, powstaje cień wątpliwości. A w sprawach publicznych cień bywa czasem wystarczająco ciemny, by mieszkańcy zaczęli tracić zaufanie.

Sprawa ewentualnego wygaszenia mandatu radnej Pauliny Sochy nie została zakończona. Łódzki Urząd Wojewódzki zażądał od Rady Powiatu w Tomaszowie Mazowieckim kolejnych dokumentów dotyczących jej aktywności na sesjach, zwłaszcza tych, na których wypowiadała się w sprawach Tomaszowskiego Centrum Zdrowia. W tle jest art. 25b ustawy o samorządzie powiatowym — jeden z przepisów antykorupcyjnych, który ma pilnować granicy między mandatem radnego, interesem publicznym i działalnością podmiotów korzystających z mienia powiatu.

Porodówki znikają z mapy Polski. Ministerstwo Zdrowia ma dwa pomysły, ale kobietom potrzeba przede wszystkim bezpieczeństwa

Porodówki w Polsce znikają jedna po drugiej. Od początku roku osiem oddziałów zostało zamkniętych, a działalność kolejnych ośmiu zawieszono. Ministerstwo Zdrowia zapowiada nowe rozwiązania: ryczałtowe finansowanie małych porodówek w szczególnych regionach, a także wprowadzenie do systemu publicznego porodów domowych i Domów Narodzin. Problem w tym, że dla kobiet w ciąży mapa nie jest tabelą Excela. To droga, czas, stres, nocny telefon, skurcze i pytanie: czy zdążymy? Data dodania artykułu: 12.06.2026 10:46
Porodówki znikają z mapy Polski. Ministerstwo Zdrowia ma dwa pomysły, ale kobietom potrzeba przede wszystkim bezpieczeństwa

Kraków po referendum. Prof. Piasecki: Monika Piątkowska może nawet nie wejść do drugiej tury

Kraków znów staje przed politycznym rozdrożem. Miasto, które przez lata kojarzyło się z długim panowaniem Jacka Majchrowskiego, a później z trudnym zwycięstwem Aleksandra Miszalskiego, musi wybrać nowego prezydenta po skutecznym referendum odwoławczym. Politolog prof. Andrzej Piasecki z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie ocenia, że na razie wśród kandydatów brakuje postaci, która wyszłaby poza partyjne szyldy i wzbudziła zaufanie mieszkańców jako samorządowy profesjonalista. Data dodania artykułu: 12.06.2026 10:04
Kraków po referendum. Prof. Piasecki: Monika Piątkowska może nawet nie wejść do drugiej tury

12 czerwca: pamięć Brzeżan, tajne misje Retingera, F-35 nad Polską i muzyka, która nie zna granic

Są takie daty, które nie układają się w spokojny szereg rocznic, lecz przypominają rozrzucone kadry z wielkiego, niespokojnego filmu. 12 czerwca prowadzi nas od tragicznej ciszy Brzeżan, gdzie niemiecki okupant mordował Żydów podczas likwidacji getta, przez polityczne salony i konspiracyjne misje Józefa Retingera, po dzisiejsze niebo nad Polską, na którym symbolicznie pojawiają się myśliwce F-35 „Husarz”. Data dodania artykułu: 12.06.2026 09:11
12 czerwca: pamięć Brzeżan, tajne misje Retingera, F-35 nad Polską i muzyka, która nie zna granic

Sejm uchwalił ustawę o zakazie patostreamingu. Koniec internetowych widowisk z przemocy?

Sejm uchwalił ustawę o zakazie patostreamingu. Za nowymi przepisami głosowało 419 posłów, 19 było przeciw, a jeden wstrzymał się od głosu. Ustawa trafi teraz do Senatu. Jeżeli wejdzie w życie, internetowe transmitowanie przemocy, poniżania, znęcania się nad zwierzętami czy pozorowania przestępstw dla zysku może oznaczać odpowiedzialność karną. Data dodania artykułu: 11.06.2026 20:40
Sejm uchwalił ustawę o zakazie patostreamingu. Koniec internetowych widowisk z przemocy?

11 czerwca: od polskich Termopil po mundial, od Gęsiówki po „Dark Side of the Moon”

Historia potrafi mówić szeptem i krzykiem. Dziś, 11 czerwca, przypomina o odwadze pod Hodowem, patriotycznej manifestacji w Warszawie, zbrodniach okupanta, wielkiej polityce, muzyce, która nie starzeje się nigdy, i świecie, który znów patrzy na piłkarski stadion jak na współczesną arenę narodów. Data dodania artykułu: 11.06.2026 02:05
11 czerwca: od polskich Termopil po mundial, od Gęsiówki po „Dark Side of the Moon”

10 czerwca: od regat na Tamizie po Annę Jantar, Violettę Villas i polityczny dzień w Sejmie

Dziś jest środa, 10 czerwca, sto sześćdziesiąty pierwszy dzień roku. Słońce wzeszło o godz. 4.15, zajdzie o godz. 20.54. Imieniny obchodzą m.in. Bogumił, Bogumiła, Cecylia, Diana, Edgar, Henryk, Jan, Maksym, Małgorzata i Tymoteusz. Data dodania artykułu: 10.06.2026 07:28
10 czerwca: od regat na Tamizie po Annę Jantar, Violettę Villas i polityczny dzień w Sejmie

9 czerwca: królewski cień Wazy, ogień we Wrocławiu, śmiech Smolenia i rockowy Hammond Jona Lorda

Wtorek, 9 czerwca 2026 roku. Sto sześćdziesiąty dzień roku. Słońce wstało o 4.16, zajdzie o 20.53. Imieniny obchodzą dziś Anna, Felicjan, Józef, Maksymilian, Ryszard i Sylwester. W kalendarzu – jak w dobrze skomponowanej płycie winylowej – obok wielkiej historii państwa pojawia się kabaretowy błysk, muzyczna legenda, polityka, pamięć o ofiarach i zwykłe pytanie o to, jak państwo ma działać dla obywatela. Data dodania artykułu: 09.06.2026 08:13
9 czerwca: królewski cień Wazy, ogień we Wrocławiu, śmiech Smolenia i rockowy Hammond Jona Lorda

Płaca minimalna, emerytury i autobusy. We wtorek rząd zajmie się sprawami, które odczują także mieszkańcy Tomaszowa i powiatu

We wtorek, 9 czerwca 2026 roku, Rada Ministrów ma zająć się pakietem decyzji ważnych dla domowych budżetów i codziennego funkcjonowania mieszkańców. W porządku obrad znalazły się m.in. propozycje dotyczące płacy minimalnej w 2027 roku, minimalnej stawki godzinowej, waloryzacji emerytur i rent oraz zmian w publicznym transporcie zbiorowym. Ta ostatnia sprawa może być szczególnie istotna dla mieszkańców mniejszych miejscowości, gdzie autobus bywa nie luksusem, lecz ostatnią nicią łączącą z pracą, szkołą, lekarzem i urzędem. Data dodania artykułu: 08.06.2026 23:18
Płaca minimalna, emerytury i autobusy. We wtorek rząd zajmie się sprawami, które odczują także mieszkańcy Tomaszowa i powiatu
Dni Antoniańskie 2026 – wspólne świętowanie Jubileuszu 200-lecia parafii św. Antoniego

Dni Antoniańskie 2026 – wspólne świętowanie Jubileuszu 200-lecia parafii św. Antoniego

Święto wspólnoty, tradycji i jubileuszuDni Antoniańskie 2026 to wyjątkowe, trzydniowe wydarzenie organizowane z okazji Jubileuszu 200-lecia parafii św. Antoniego w Tomaszowie Mazowieckim. W programie znalazły się inicjatywy sportowe, edukacyjne, kulturalne i religijne, które połączą mieszkańców oraz gości we wspólnym świętowaniu historii i tożsamości lokalnej wspólnoty.Program wydarzeniaObchody rozpoczną się 11 czerwca Dniem Wspólnoty i Aktywności. Tego dnia zaplanowano finały Antoniańskiego Turnieju Piłki Nożnej, VIII Rekreacyjny Bieg Antoniański, rozstrzygnięcie konkursów dotyczących Sanktuarium św. Antoniego oraz spotkanie autorskie z ks. Mieczysławem Różańskim poświęcone dziejom parafii.12 czerwca odbędzie się muzyczne spotkanie mieszkańców. Po mszy świętej w Sanktuarium św. Antoniego zaplanowano uroczyste odsłonięcie pomnika „Panna na Niedźwiedziu”, a wieczór zakończy koncert TM Orchestra i Olgi Szomańskiej na Placu Tadeusza Kościuszki.13 czerwca, podczas Dnia Rodziny, na Placu Tadeusza Kościuszki odbędzie się Jarmark Antoniański z rękodziełem, produktami regionalnymi i atrakcjami dla dzieci. W programie przewidziano również konkursy, gry, zabawy, występy młodzieży, składanie kwiatów pod pomnikiem św. Antoniego, uroczystą mszę świętą oraz Apel Jasnogórski.Dla kogo?Wydarzenie skierowane jest do rodzin, mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego, pielgrzymów oraz wszystkich osób zainteresowanych lokalną historią, kulturą i wspólnym przeżywaniem jubileuszu. To doskonała okazja, by wziąć udział w obchodach o wyjątkowym znaczeniu dla miasta. Data rozpoczęcia wydarzenia: 11.06.2026
Helios RePlay: Pianista

Helios RePlay: Pianista

Wyjątkowy seans filmowyHelios zaprasza na pokaz filmu Pianista w ramach cyklu Helios RePlay. To okazja, by ponownie zobaczyć cenione dzieło Romana Polańskiego na dużym ekranie.Co warto wiedzieć?Na plakacie podano datę seansu: 14 czerwca. Wydarzenie odbywa się w kinie sieci Helios. Szczegóły dotyczące dokładnej godziny i konkretnego adresu nie zostały wskazane na grafice.W 1939 roku Szpilman jest cenionym pianistą i kompozytorem, który mieszka wraz z rodziną w Warszawie. Kiedy do stolicy wkraczają naziści, życie żydowskiego muzyka zamienia się w koszmar: traci kolejne prawa, trafia do getta, obserwuje dwa powstania i próbuje przetrwać w zniszczonym mieście. Pomaga mu przypadek, łut szczęścia oraz miłość do muzyki.W ramach Helios RePlay zabierzemy Was w podróż do świata kina, które na stałe zapisało się w historii. Zaprezentujemy filmy, które zdobyły status kultowych – tytuły, do których chętnie wracamy, ponieważ wciąż potrafią poruszać, bawić i inspirować. Projekt uwzględni ponadczasowe klasyki, jak również produkcje ważne dla młodszych pokoleń kinomanów. Chcemy przypominać te wyjątkowe tytuły tam, gdzie wybrzmiewają najlepiej – na wielkim ekranie, z najwyższej jakości dźwiękiem. Helios RePlay to okazja, by ponownie spotkać się z filmami, które stały się częścią naszej kultury i które najlepiej ogląda się właśnie tutaj – w kinie Helios. Data rozpoczęcia wydarzenia: 14.06.2026

Polecane

ZSP 3 wygrał Antoniański Turniej Piłki Nożnej szkół ponadpodstawowych Bieg Antoniański po raz ósmy. Ponad 300 uczestników na starcie w Tomaszowie Spotkanie z ks. prof. Mieczysławem Różańskim w Tomaszowie Mazowieckim Archeologiczny piknik w Tumie. Średniowieczne grodzisko znów ożyje Rozstrzygnięto konkurs na 200-lecie parafii św. Antoniego w Tomaszowie Mazowieckim Od cięcia żywopłotu po mycie rynien. Dlaczego drabina przegubowa to najlepszy przyjaciel ogrodnika? Pogoda na 12 i 13 czerwca. Czerwiec pokazuje chłodniejsze oblicze 12 czerwca: pamięć Brzeżan, tajne misje Retingera, F-35 nad Polską i muzyka, która nie zna granic Zakończenie Roku Tanecznego w Tomaszowie. MCK zaprasza na dwa pokazy BAILA Dance Studio TM „Popołudnie z Teatrem” w Tomaszowie. Dwa spektakle i bezpłatny wstęp w MCK Tkacz Nowe otwarcia i zmiany w Galerii Tomaszów. Tatuum, Worldbox i odświeżone KFC już dla klientów 11 czerwca: od polskich Termopil po mundial, od Gęsiówki po „Dark Side of the Moon”
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
Reklama
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Tomasz Treść komentarza: Zgadzam się, właściwy obieg dokumentów i bezpieczeństwo danych powinny iść w parze. W dobie cyfryzacji każda firma przetwarza ogromne ilości informacji, dlatego zgodność z RODO jest równie ważna jak sprawne zarządzanie dokumentacją. To samo dotyczy serwisów finansowych, takich jak Kantor. live, gdzie bezpieczeństwo danych użytkowników ma kluczowe znaczenie. Źródło komentarza: Jak zadbać o bezpieczeństwo dokumentów finansowych i podatkowych w przedsiębiorstwie? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Brawo dla firmy KNAPTRANS. Po pierwsze - dobrze się reklamuje, po drugie - robi dobrą robotę w zakresie tych "gównianych" tematów, po trzecie - pomaga temu portalowi. Tak trzymać - chłopaki (i dziewczyny - też). Źródło komentarza: Nowoczesna obsługa szamb – jak technologia zmienia branżę asenizacyjną Autor komentarza: Antolin Treść komentarza: Już za poprzedniego starosty był chęci do zrobienie kilku dróg niestety wtedy pan Pawlak wolał politykować kosztem mieszkańców gminy! Źródło komentarza: Powiat i gmina Ujazd o inwestycjach. W planach ciąg pieszo-rowerowy do Skrzynek Autor komentarza: Człowiek Treść komentarza: Szpital to niestety JEST arena polityczna. Od dawien dawna do teraz. Nie wierzę w uczciwe konkursy i nominacje. Zawsze wygrywa kolesiostwo i chęć łatwego zysku. Nadal są osoby które są w szpitalu po to żeby się " nachapać", mają nieracjonelnie wysokie pensje, wręcz nieprzyzwoicie wysokie - na które absolutnie nie zasługują. Doją szpital. Doją nas. Tyle w temacie. Źródło komentarza: „Szpital to nie arena politycznej wojny”. Mocna odpowiedź na zarzuty wokół TCZ Autor komentarza: 😂🤣😂🤣😂🤣 Treść komentarza: co to jest "susz z THC"? 😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣 Źródło komentarza: 42-latek zatrzymany z marihuaną. Narkotyki w samochodzie, zarzut i groźba więzienia Autor komentarza: Tomaszów Treść komentarza: Porodówka w Brzezinach teraz Tuszyn a być może Tomaszów następny,ale pani minister wychodzin przed kamery i mówi że jeździ po Polsce i się wszyscy cieszą że jest lepiej!rząd popsl rządem nieudaczników! Źródło komentarza: Pulmonologia w Tuszynie: personel alarmuje o przyszłość oddziału
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama