Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 10 sierpnia 2026 22:38
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Wrześniowi obrońcy miasta

1 września przeciętnemu Polakowi kojarzy się z dwiema rzeczami: rozpoczęciem nowego roku szkolnego oraz kolejną rocznicą wybuchu II Wojny Światowej. Działania wojenne, rozgrywające się w Polsce w pierwszym jej okresie nie ominęły również i Tomaszowa. W nocy z 6 na 7 września na ulicach naszego miasta rozegrała się bitwa pomiędzy oddziałami wojsk hitlerowskich a 45. Pułkiem Piechoty Strzelców Kresowych, który wchodził w skład 13. Dywizji Piechoty. Warto przypominać tę nierówną walkę z hitlerowskim najeźdźcą prowadzoną w imię Ojczyzny i Honoru.

 

13. Dywizja Piechoty (a co za tym idzie również i wchodzący w jej skład 45. pp) stacjonowała na co dzień w Równem na Wołyniu. Jednostka ta była przewidziana do ewentualnej walki z ZSRS, a od początku lat 20. funkcjonowała na etacie pokojowym.

 

Po dojściu do władzy w Niemczech Adolfa Hitlera w 1933 roku nasiliły się pretensje zachodniego sąsiada do Wolnego Miasta Gdańska. Wobec coraz gwałtowniejszego wzrostu tychże w 1939 roku władze polskie planowały demonstrację zbrojną w Gdańsku. W przypadku, gdyby tutejszy Senat podjął decyzję o przyłączeniu miasta do III Rzeszy miano przeprowadzić akcję wojskową. Jej wykonaniem zająć się miał Korpus Interwencyjny, w składzie którego znalazła się 13. DP. O tym, iż dywizja ma uczestniczyć w jego ramach, dowództwo dowiedziało się 5 sierpnia 1939 roku. Rozkaz dotyczący mobilizacji wydano 13 sierpnia, a do 45. pp dotarł on dzień później o godzinie 22:00. 16 sierpnia pułk rozpoczął załadunek kolejowy, jeszcze tego samego dnia popołudniu koleją odjechał pierwszy ze składów, w ramach którego znalazło się pułkowe dowództwo oraz oddziały specjalne.

 

Wobec zmiany sytuacji i pewności co do tego, iż wojna jest nieunikniona, 31 sierpnia marszałek Rydz-Śmigły podjął decyzję o likwidacji Korpusu. Na jego decyzję wpłynęła również ewentualna utrata wojsk wchodzących w jego skład. 13. Dywizję Piechoty przydzielono do Armii „Prusy”. Oddziały dywizji transportami kolejowymi przerzucano już 1 września, do celu podróży miały dotrzeć po 48 godzinach.

 

W trakcie przewozu pociągi były wielokrotnie bombardowane (m.in. w Kutnie czy Łowiczu) i do swojego miejsca docelowego, czyli do Koluszek, docierały do 5 września.

 

W dalszej części tekstu zajmę się już walkami w samym mieście, nie chcę bowiem wdawać się zanadto w szczegóły, dotyczące lokowania pułku w okolicy Tomaszowa etc. (być może opiszę je w którymś z kolejnych tekstów).

 

W północno-wschodniej części miasta (m.in. po obu stronach Piasecznicy, na wschodnim skraju Niebrowa i Komorowa) Niemcy stworzyli punkty oporu, wykorzystując do tego grupy drzew, krzewów i zabudowań. Ich podstawą były czołgi oraz w minimalnym stopniu zmotoryzowana piechota.  

 

Zgodnie z rozkazem 45. pp miał się wycofać do Lubochni, w związku z atakami bombowymi na pozycje pułku koło Zawady. Dowódca dywizji, płk Kaliński, 6 września, ok. 20:30 go potwierdził. Doręczeniem zajęli się dwaj oficerowie sztabu dywizji, których dowódca wysłał samochodem. Zastali oni dowódcę pułku płk. Hojnowskiego w trakcie nadzoru nad przygotowaniami do jego wycofania. Dowódca 45. pp przekazał im informację, iż zgodnie z poczynionymi wcześniej ustaleniami po godzinie 22 wycofa pułk. Nie dotarły już do niego nowe rozkazy na temat wycofania dywizji przez Spałę za Pilicę (brak łączności radiowej).

 

Płk. Hojnowski podjął decyzję o wycofaniu swojej jednostki wyznaczoną poprzednio trasą - przez Tomaszów. Sformowano kolumnę marszową i maszerując (co nie było łatwe, bowiem część miasta płonęła po nalotach, a także wśród lokalnej ludności niemieckiej znajdowało się wielu dywersantów) ul. Piłsudskiego wkroczono na pl. Kościuszki. Tu nastąpił postój oraz uzgodnienie dalszej trasy przemarszu. Skierowano się ul. Warszawską ku mostowi na Piasecznicy. Ul. Warszawska zabudowana była od pl. Kościuszki do ul. Szerokiej zwartym szeregiem kamienic. Z kolei od torów w Starzycach po cmentarz teren tworzył kotlinę, świetnie nadającą się do ostrzału. Co ciekawe i warte zaakcentowania, gdy Wojsko Polskie kroczyło początkową częścią ul. Warszawskiej, do chroniących się w piwnicy domu znajdującego się pod numerem 52 Polaków, weszli Niemcy, którzy również zamieszkiwali pod tym adresem. Ostrzegali oni, aby pod żadnym pozorem nie opuszczać tej piwnicy, bowiem na ulicy będzie niebezpiecznie.

 

Na czele kolumny samochodem jechał dowódca pułku obok straży przedniej. O 23:30 szpica wraz z płk. Hojnowskim, zbliżała się do ul. Zawadzkiej. Wyjechała ona zza szkoły, gdzie dostała się pod ogień czołgów wroga. Zginął zarówno dowódca jak i jego adiutant (kpt. Józef Rzeczkowski). Straż przednia próbowała walczyć, wspierały ją działka przeciwpancerne strzelające do celów, które były jednak słabo widoczne. Broń ppanc. została zniszczona przez czołgi niemieckie. Kilkukrotnie próbowano jeszcze atakować przeprawę przez Piasecznicę, jednak nie udało się już odblokować przejścia.

 

Główna część pułku jednak znajdowała się w okolicy skrzyżowania ulic Warszawskiej, Szerokiej i Piernackiego (dziś Grota-Roweckiego). Została ona nieoczekiwanie ostrzelana z karabinów oraz obrzucona granatami przez dywersantów. Wywołało to, w połączeniu z informacją o śmierci płk. Hojnowskiego, panikę w pododdziałach. Żołnierze cofali się i stopniowo rozpraszali. W tej sytuacji szybko wymieszały się poszczególne pododdziały. Wokół panowała ciemność, gdzieniegdzie rozświetlana łuną pożarów. Ogarniający pułk chaos potęgowały galopujące w bezładzie konie wraz z wozami oraz dezorientacja żołnierzy.

 

Sytuację próbowali ratować niektórzy oficerowie, jednak powiodło się to tylko w części. Dywersanci nadal atakowali, walczono często o poszczególne domy. Wobec braku możliwości przebicia się przez zaporę niemiecką, zebrane doraźnie pododdziały poczęły się kierować w kierunku ul. Spalskiej. Jednak na ulicy Piernackiego doszło do ponownego ostrzału polskich żołnierzy przez V kolumnę. Część ocalałych próbowała przebijać się równoległą ulicą Projektową (dzisiejsza J.U.Niemcewicza). Gniazda dywersanckie próbowano unieszkodliwiać jak najszybciej, toteż spontanicznie rozbierano płoty, celem dostania się na tyły budynków, gdzie lokowali się przeciwnicy. Szczególnie ciężkie walki toczono o posesje 42/44, 46 i 48 przy Projektowej. Na całej długości tej ulicy leżały trupy dywersantów i polskich żołnierzy. Walki trwały do świtu. W ich wyniku 45. pułk piechoty przestał istnieć jako zorganizowana jednostka. Poległo co najmniej 110 żołnierzy pułku (czyli co najmniej tylu, ilu jest pochowanych na tomaszowskim cmentarzu). Saperzy zdążyli jeszcze wysadzić mosty na Pilicy, a nieznający sytuacji w mieście Niemcy wkroczyli do niego dopiero o 10:00 w dniu 7 września. Wygasały powoli pojedyncze punkty oporu…

 

Dywersantami zaś były zapewne osoby przeszkolone przed wojną przez Abwehrę, jednak ich uzbrojenie pozostawiało wiele do życzenia. Ich głównym uzbrojeniem były pistolety i materiały wybuchowe. Intensywność ostrzału żołnierzy polskich wskazuje więc, iż nie sami lokalni Niemcy w nim uczestniczyli. Prawdopodobnie wsparli ich współrodacy z 1. DPanc., która to dywizja zajmowała powoli 6 września północną część miasta, a jej patrole dostarczały dywersantom broń.

 

Warto pamiętać o poświęceniu żołnierzy 45. pp, gdyż przez wiele lat byli oni w Tomaszowie zapomniani. Do lat 80. nie obchodzono w żaden sposób rocznicy bitwy o nasze miasto. Powoli zaczyna się to zmieniać, choćby poprzez fakt nadania III Liceum Ogólnokształcącemu przy ul. Nadrzecznej w dniu 6 września 2000 (w 61. rocznicę śmierci) imienia pułkownika Stanisława Hajnowskiego. Każdy młody człowiek powinien pamiętać o tych w dużej części bezimiennych bohaterach, którzy potrafili w imię pewnej idei oddać swoje życie, czyli coś najcenniejszego. W dzisiejszych czasach na taki gest stać by pewnie było niewielu.  

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

heniek 10.06.2013 21:31
to było chyba ostatnie pokolenie prawdziwych polskich patriotów, dzisiaj najeżdżca byłby przyjęty z ukłonami i honorami poddaństwa

blokers 10.06.2013 16:42
dzisiaj sojusznicy nas obronią a my w necie obejrzymy przebieg ofenzywy

Reńka 19.06.2013 10:13
blokersie odmóżdżony, co będziesz ofenzywę wroga oglądał w necie, sojusznicy palcem nie kiwną a ty z braku wody i jedzenia jak również prądu zmusisz mózg do myślenia, i spytasz dlaczego???

Z życzliwą oceną 10.06.2013 14:32
Po szumnych zapowiedziach, wykonanie tematu chudziutkie. Wszystko już było, znane i oklepane. Tyle, co powyżej wydobyli już uczniowie Pana Profesora Kawki, opracowując w 1963 roku monografię miasta. Liczyć teraz należało na dotarcie do archiwaliów oraz do relacji bezpośrednich świadków, wciąż przeciez żyjących i możliwych do odszukania w niedużym mieście. Starszemu pokoleniu znane są również postaci tomaszowskich Niemców, z danych osobowych i niechlubnych (a czasem - wręcz przeciwnie - wysoce humanitarnych) wyczynów. Takie szczegóły uczyniłyby temat gotowym do publikacji. Jeśli Autor jest lokalnym historykiem, ma jeszcze znaczne pole do popisu. Niech się nie poddaje i walczy dalej. Życzę powodzenia!

Marek Stefański 10.06.2013 17:15
Może i informacje są oklepane etc., jednak możliwe iż nie wszystkim są one znane... Historykiem jestem, aczkolwiek jeszcze nie dyplomowanym, a historię lokalną traktuję jako jedną z dziedzin zainteresowań... Liczę na dotarcie z tymi faktami "pod strzechy", bo dziś nie każdy wie o rzeczach przeze mnie opisanych... Co do archiwaliów... Poza tym co jest w Polsce i jest znane nikt więcej do niczego nie dotarł, nawet autorzy monografii 45. pp czy 13. Dywizji Piechoty... Pozdrawiam! :)

Jerzy Golowkin 19.06.2013 08:30
Z szacunkiem i podziękowaniem za ten felieton, Panie Marku. Nigdy "za dużo" o tym wspanialym pokoleniu Polakow, szczególnie w czasie gdy się z małpią zawzietością próbuje odmóżdżyć młodych polaków.

TM 10.06.2013 09:14
Wiem,z opowieści ojca, że dużo naszych poległo w Starzycach róg Ujeskiej i Warszawskiej,a 1945r.ruscy w tym miejscu natłukli szfabów.

z Krycha... 10.06.2013 09:33
bo Starzyce to było siedlisko folksdojczów, w starzyckich willach fabrykanckich odbywały się wystawne bale dla hitlerowskich oficjeli, moja babka była tam pokojówką i niejedno widziała, a liczne, ,, potomstwo" dojrzewało już w wyzwolonej Polsce ku chwale walecznych!

starzyczanka 10.06.2013 11:12
czy to > liczne potomstwo<, jest rasy nordyckiej- zmieszanej z tubylcami? ciekawy temat nawet na doktorat.

Anita 10.06.2013 07:20
a kto tym się dzisiaj interesuje w dobie rządów z Brukseli, tylko fryce w Bawarii przy ulubionym piwie nie mogą się nadziwić że to ,,co nie udało się Adolfowi teraz idzie nam jak po maśle"

kiki 09.06.2013 19:29
W tym czerwonym grajdole żydokomuny czczono szczególnie oprawców z Gwardii Ludowej Jaśka Krasickiego i jego bandę,skazując w zapomnienie pradziwych obrońców Tomaszowa kampani wrześniowej Wojska Polskiego. A i zdrajców było tu od groma: szfaby,mośki i kacapy. Polacy krwawili,boleli i gineli. Cześć pamięci poległych w imię: BÓG HONOR I OCZYZNA.

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

Poniedziałek pod znakiem napięć i katastrof. Trump chce pieniędzy od Iranu, Rosja gromadzi rakiety, Kolumbia liczy ofiary

Poniedziałek, 10 sierpnia 2026 roku, przyniósł wiadomości jak kadry z kilku różnych filmów rozgrywających się jednocześnie. Donald Trump zaostrza retorykę wobec Iranu, Rosja zwiększa produkcję rakiet, w Moskwie ludzie wychodzą przed Sąd Najwyższy w obronie opozycji, a w Kolumbii ratownicy przeszukują ruiny po potężnym trzęsieniu ziemi. W Polsce mowa przede wszystkim o kolejnych miliardach z KPO, finansach partii politycznych i postępowaniu dotyczącym pomocy dla powodzian. Oto najważniejsze informacje poniedziałku. Data dodania artykułu: 10.08.2026 22:10
Poniedziałek pod znakiem napięć i katastrof. Trump chce pieniędzy od Iranu, Rosja gromadzi rakiety, Kolumbia liczy ofiary

Kaczyński zapowiada zmianę władzy i „nowe instytucje”. Sondaże są dla Tuska złe, ale to jeszcze nie wyrok

Plac Piłsudskiego po raz kolejny stał się sceną dramatu, w którym pamięć o ofiarach katastrofy smoleńskiej spotkała się z najbardziej gorącym językiem bieżącej polityki. Jarosław Kaczyński uznał słabe notowania gabinetu Donalda Tuska za zapowiedź zmiany władzy. Mówił o tworzeniu nowych instytucji, zatrzymaniach i surowych karach. Najdalej poszedł jednak w sprawie Smoleńska, przekonując o rosyjskiej zbrodni i możliwym udziale polskich współpracowników. To pozostaje tezą prezesa PiS, a nie ustaleniem prawomocnego wyroku ani zakończonego śledztwa. Data dodania artykułu: 10.08.2026 13:07
Kaczyński zapowiada zmianę władzy i „nowe instytucje”. Sondaże są dla Tuska złe, ale to jeszcze nie wyrok

Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł?

W pierwszym półroczu 2026 roku liczba ujawnionych kradzieży sklepowych spadła niemal o jedną piątą. Na pierwszy rzut oka to bardzo dobra wiadomość. Statystyka ma jednak konstrukcję dobrego kryminału: najważniejszy szczegół pojawia się dopiero w drugim akcie. Ubywa przede wszystkim drobnych wykroczeń, podczas gdy liczba poważniejszych czynów maleje znacznie wolniej. Problem nie tyle znika, ile zmienia swoją twarz. Data dodania artykułu: 10.08.2026 09:22
Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł?

10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale

Historia 10 sierpnia nie mówi jednym głosem. Raz trzaska ogniem nad Wawelem, innym razem szepcze z kart Jerzego Pilcha i Tadeusza Dołęgi-Mostowicza. Potrafi zabrzmieć fletem Iana Andersona, soulowym głosem Roberty Flack, ale też hukiem niemieckich pocisków nad powstańczą Warszawą. Data dodania artykułu: 10.08.2026 08:45
10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale

Kosmiczny gość minie Ziemię. Planetoida 2019 NY2 przeleci 2,5 mln km od nas

W nocy z niedzieli na poniedziałek w pobliżu Ziemi przemknie planetoida 2019 NY2. Obiekt może mieć około 150–330 metrów średnicy, a w chwili największego zbliżenia znajdzie się około 2,5 miliona kilometrów od naszej planety. Brzmi jak początek „Armageddonu”, ale tym razem Bruce Willis może spokojnie zostać w domu. Astronomowie podkreślają: nie ma zagrożenia zderzeniem. Data dodania artykułu: 09.08.2026 09:14
Kosmiczny gość minie Ziemię. Planetoida 2019 NY2 przeleci 2,5 mln km od nas

9 sierpnia. Od Jasnej Góry i Dmowskiego po Watergate, Whitney Houston i ostatni koncert Queen

9 sierpnia to jedna z tych dat, przy których historia nie pozwala się nudzić. Tego dnia na częstochowskim wzgórzu pojawili się paulini, urodził się Roman Dmowski, polscy czołgiści ruszyli do walk pod Studziankami, Richard Nixon opuszczał Biały Dom, a kilka dekad później Freddie Mercury po raz ostatni stanął przed publicznością jako koncertowy frontman Queen. Do tego Whitney Houston, Bee Gees, AC/DC, Jerry Garcia i „San Francisco” Scotta McKenziego. A w niedzielę 9 sierpnia 2026 roku historia spotyka się z teraźniejszością również w Małopolsce, Janowie Podlaskim i na trasie Tour de Pologne. Data dodania artykułu: 09.08.2026 07:48
9 sierpnia. Od Jasnej Góry i Dmowskiego po Watergate, Whitney Houston i ostatni koncert Queen

Marta Nawrocka zaprasza młode Polki do Juraty. „O jakiej Polsce marzycie?”

Nie sala konferencyjna w Warszawie, nie pałacowe korytarze i nie kolejna debata prowadzona zza mównicy. Tym razem rozmowa o Polsce ma przenieść się nad Bałtyk. Marta Nawrocka zwróciła się bezpośrednio do młodych Polek, zapraszając je na spotkanie w Juracie. W ostatni weekend wakacji, 29 i 30 sierpnia, młodzi ludzie mają spotkać się tam z parą prezydencką i rozmawiać o swoich oczekiwaniach, pomysłach oraz o tym, jak widzą przyszłość kraju. Data dodania artykułu: 09.08.2026 00:08
Marta Nawrocka zaprasza młode Polki do Juraty. „O jakiej Polsce marzycie?”

8 sierpnia. Rejtan w drzwiach historii, „Błyskawica” w eterze i Beatlesi na pasach Abbey Road

Sobota, 8 sierpnia 2026 roku, to 220. dzień roku. Imieniny obchodzą dziś Dominik, Esmeralda, Jan, Joanna i Sylwiusz. W Tomaszowie Mazowieckim słońce wschodzi około godz. 5.14, a zachodzi około 20.19. Data dodania artykułu: 08.08.2026 08:43
8 sierpnia. Rejtan w drzwiach historii, „Błyskawica” w eterze i Beatlesi na pasach Abbey Road

Polecane

Wybuch gazu na Zawadzkiej pod lupą prokuratury. Biegły zbada przyczynę, w tle kara do 10 lat Akcja „Prędkość” w powiecie tomaszowskim. 99 przypadków przekroczenia limitu Jazz nad Zalewem Sulejowskim i łemkowskie brzmienia w regionie PILNE. Zaginął 37-letni Michał Szczepaniak z Tomaszowa. Policja prosi o pomoc 33 stopnie, potem grad i wiatr do 80 km/h. IMGW ostrzega Tomaszów i powiat Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł? 10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale Ponad 100 osób odwiedziło tomaszowską porodówkę. Oddział, który odzyskał zaufanie pacjentek „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Największym problemem nie musi być samo 58 procent Pięć interwencji jednego dnia na Zalewie Sulejowskim. Ratownicy apelują o ostrożność Lechia wraca przed własną publiczność. Znamy terminy trzech kolejnych spotkań
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Ten materiał powyżej dosyć szczegółowo i fachowo pokazuje, że ta spółdzielnia, to firma, która bardzo łatwo może stać się zwykła mafią, decydującą o losach ludzi, będących członkami tej spółdzielczej mafii. I rzeczywiście, ten stołek prezesa i szefa rady nadzorczej, tak "na oko", nie wydają się najważniejsze, jednak, tak, jak w każdej mafii, to są najważniejsze stołki, bo te stołki kierują tym mafijnym procederem wykorzystywania informacji o ludziach ze spółdzielni. Stad wzięła się i nadal trwa burza o szefostwo w tej spółdzielczej mafii. Źródło komentarza: Nie chodzi tylko o fotel prezesa. Chodzi o wiedzę wartą mieszkania Autor komentarza: Opiekun Treść komentarza: A z innej beczki. Musiałem z tatą - mającym problem z poruszaniem się, udać się do jednej z poradni przy TCZ. Aby do niej dojść, musieliśmy przejć przez mocno zniszczony plac ( między innymi wyrwy w płytach chodnikowych). Dla mojego taty, było to arcytrudne i od budki przy bramie, do drzwi - trwało z przerwami, około 15 minut. No i przy drzwiach wyrwana klamka i karteczka z napisem, że remont, a wejście drzwiami głównymi do szpitala. Kolejne około 15 minut w drugą stronę i niebotyczne zmęczenie osoby chorej i opiekuna. Z pomocy tych poradni raczej nie korzystają ludzie zdrowi, często są to pacjenci neurologiczni, ortopedyczni z urazami kończyn. Czy naprawdę trzeba uświadamiać ludzi odpowiedzialnych, za to że konieczne jest oznakowanie od strony bramy i furtki którędy teraz wiedzie droga do określonych poradni? Po wejściu na hol główny to samo. Nikogo w punkcie informacyjnym, rozumiem, że może pani poszła do toalety, ma prawo. Tylko nie każdy zna od lewa do prawa topografię szpitala, wystarczyłyby oznaczenia przyklejone na ścianach... Wydrukowanie czarnym tuszem i ofoliowanie kilku kartek, nie będzie finansowym gwoździem do trumny, już i tak zadłużonego szpitala, a zdecydowanie pomoże osobom chorym. Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jak czytam tego gniota powyżej, to scyzoryk sam otwiera mi się w kieszeni. Ten materiał powyżej, to, co to, do kur.. nędzy, jest?! Publiczna scysja pomiędzy p. Strzępkiem i pozostałymi podmiotami tzw. "służby zdrowia" czy może to jest jakiekolwiek wyjaśniania dla zwykłych ludzi, którzy są zainteresowania takimi sytuacjami - co ?! Szanowna Redakcjo: nie traktujcie Waszych Czytelników jak zwykłych debili!!! Ten materiał powyżej, to jest zwykły bełkot, które nic nam nie wyjaśnia. Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Wpisy tej dziewuchy z dnia 06.08.2026 r. z następujących godzin: 17:06, 17:10, 17:15, 17:42, 17:48. Dziewczyno: te Twoje wpisy, to jedna , wielka kakofonia, czy pomieszanie z poplątaniem, a inaczej: syf, kiła i mogiła. Mam wątpliwości, czy Ty sama siebie zrozumiesz z tych swoich wpisów. A może ktoś Cię wcześniej skrzywdził, albo po prostu Ci nie dogodził - co? Źródło komentarza: Demokracja odwołana z powodu upału. Co naprawdę dzieje się w SM „Przodownik”? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jest godzina 20:53. Wychodzi na to, że to moje głosowanie (powyżej) na zadane pytanie, to jest to dotychczas jedyny oddany głos i dlatego po moim głosie napisano 100% głosów. Konkluzja jest taka: te wszystkie sondaże można potłuc o kant dupy. Ja jestem zdecydowanym prawicowcem, a ponadto zdecydowanym wrogiem ryżowatych niemców, którzy udają premierów Polski, a zostali wysłani przez potomków hitlera, aby razem z ukraińskimi żydami utopić Polskę i Polaków. Wobec tego, mój głos na zapytanie powyżej nic nie znaczy, bo za moment zgłosi się stu wielbicieli ryżego donka i wówczas mój jedyny głos przeciwny będzie stanowił zaledwie 1%. Źródło komentarza: Największym problemem nie musi być samo 58 procent Autor komentarza: Ekspert specjalista Treść komentarza: Ci panowie co to ich się tutaj górnolotnie nazywa "DJ-ami" to najwyżej "CJ-e". Różnica w literkach drobna, ale w znaczeniu - kolosalna. Ani jeden ani drugi "grajek" nie jest "DJ"-em, nigdy nim nie był i prawdopodobnie nie będzie bo oni nie mają ZIELONEGO pojęcia jak się beaty klei :D NIE MAJĄ ZIE-LO-NE-GO pojęcia. I spoko. Nie muszą, dziś ze sprzęu dla "sidżejów" imprezę zagra nawet tresowana ameba albo inna nibynóżka. Dlatego uprzejmie proszę o zmianę tekstu - nie "DJ", a "CJ" Źródło komentarza: Plac Kościuszki znów zatańczył. DJ Junior i BAILA porwali Tomaszów do wspólnej zabawy
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama