Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 19 stycznia 2026 14:40
Reklama
Reklama

Ekspertka: Hortiterapia to ogrodolecznictwo; ludzie coraz bardziej pragną spotkania z naturą (wywiad)

Hortiterapia to ogrodolecznictwo. Hortiterapeuta to zawód niszowy, ale z przyszłością. Ludzie będą coraz bardziej pragnęli spotkania z naturą i relaksu – ocenia specjalistka w tej profesji Elżbieta Filek, która od 11 lat prowadzi zajęcia ogrodnicze z pacjentami psychiatrycznego Szpitala Klinicznego im. dra Józefa Babińskiego w Krakowie Kobierzynie.

W czwartek przypada Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego.

Polska Agencja Prasowa: Na czym polega hortiterapia?

Mgr inż. Elżbieta Filek: Termin pochodzi z łaciny. "Hortus" to ogród, a "therapeia" to leczenie. To ogrodolecznictwo. To terapia, która odbywa się w ogrodzie. Jest hortiterapia czynna, która polega na aktywnych zajęciach ogrodniczych oraz hortierapia bierna, która polega na przebywaniu w ogrodzie, spacerze w pięknym wnętrzu ogrodowym albo w parku.

PAP: Co ogrodolecznictwo daje pacjentom?

E. F.: Przede wszystkim relaks, rozluźnienie. Ale i poczucie dobrze spełnionej czynności, dlatego że widać rezultaty pracy - rośliny rosną, rozwijają się. To sprawia pacjentom radość.

Badania prowadzone w Stanach Zjednoczonych pokazały, że u weteranów wojennych, np. walczących w Afganistanie, którzy rehabilitowani są w ogrodach, spada poziom hormonu stresu – kortyzolu, a uwalniane są hormony szczęścia – endorfiny. Ogrody mogą być miejscem odpoczynku, ciszy, zapomnienia o świecie. Śpiew ptaków, piękno kolorów – to wszystko sprzyja relaksowi.

PAP: Komu szczególnie służy terapia w ogrodzie?

E. F.: Wskazana może być dla każdego, kto potrzebuje ukojenia psychicznego. W moich zajęciach uczestniczą właściwie pacjenci wszystkich oddziałów szpitalnych, oprócz Oddziału Psychiatrii Sądowej o Wzmocnionym Zabezpieczeniu. Ogrodolecznictwo może być też pomocne w rehabilitacjach osób z dysfunkcją ruchową, poruszających się na wózkach inwalidzkich.

PAP: Dla jakich grup wiekowych praca z roślinami może być najbardziej pomocna?

E. F.: Dla wszystkich. W jednym z ogrodów botanicznych w Stanach Zjednoczonych są organizowane zajęcia dla osób od lat 3 do 103.

PAP: Czy hortiterapia jest niekonwencjonalną metodą leczenia?

E. F.: Nie nazwałabym jej tak. Bardziej, niż leczeniem, określiłabym hortiterapię holistycznym, czyli całościowym podejściem do pacjenta. To połączenie przyjemnego z pożytecznym. Praca w ogrodzie, zginanie się, prostowanie na świeżym powietrzu – to są formy lekkich ćwiczeń, które w dodatku wykonujemy przeważnie bez świadomości, że przecież jest to aktywność fizyczna. Oprócz takich prostych ćwiczeń widać rezultaty – po prostu zadbany ogród.

PAP: A w zimie, kiedy rośliny zamarzają?

E. F.: Wtedy prowadzę zajęcia w budynku szpitala i polegają one na prezentacji zdjęć ogrodów, pokazie filmów o roślinach, rozmowach o przyrodzie.

PAP: Czy ogrodolecznictwo to nowość w Polsce?

E. F.: Terapia ogrodem jest znana od dawna, a nasz szpital w Kobierzynie powstał ponad 100 lat temu między innymi z myślą o tej formie terapii. Możliwe, że jest to pierwszy szpital w Polsce, gdzie hortiterapia była stosowana. Szpital był otoczony pięcioma hektarami pola ornego. Pierwsi pacjenci pracowali na tym polu, to były prace polne i ogrodowe.

PAP: W internecie można znaleźć informacje, że hortiterapia raczkuje w naszym kraju. Czy daleko jej np. do Skandynawii, gdzie jest rozpowszechniona i ogrody botaniczne mają oferty hortiterapeutyczne?

E. F.: Według mnie nie mamy powodów do kompleksów. U nas też są podobne inicjatywy. Ogród Botaniczny Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie współpracuje na tym polu ze szpitalem dziecięcym św. Ludwika. Od maja tego roku pacjenci szpitala Babińskiego wyjeżdżają do Ogrodu Botanicznego UJ na wycieczki z przewodnikiem - to na mocy porozumienia, które z UJ sformalizowaliśmy w czerwcu. Ale i wcześniej przy różnych okazjach organizowaliśmy pacjentom wyjazdy do tego ogrodu uniwersyteckiego.

Myślę, że hortiterpia się rozwija. Oprócz otwieranych ogrodów przy placówkach medycznych czy domach opieki także gospodarstwa agroturystyczne organizują zajęcia na łonie przyrody. Takie warsztaty polegają np. na sadzeniu warzyw, pielęgnowaniu grządek, układaniu kwiatów.

PAP: Hortiterapeuta to zawód przyszłości?

E. F.: To zawód niszowy, ale myślę, że z przyszłością. Kontakt z naturą jest takim podstawowym kontaktem, którego człowiek pragnie. Myślę, że mamy takie czasy, że ludzie będą coraz bardziej pragnęli spotkania z naturą i relaksu.

PAP: Według publikacji prasowych, w czasie lockdownu w pandemii COVID-19 ludzie jeszcze bardziej zatęsknili za przyrodą, zwłaszcza mieszkańcy blokowisk.

E. F.: Moja koleżanka, która ma kwiaciarnię, też to zauważyła. W pandemii najwięcej zarobiła na "balkonówce". Ale też kwestia pragnienia człowieka kontaktu z naturą to jedno, a drugie – trzeba mieć czas na uprawiania ogrodu. Podczas pandemii ludzie mieli więcej czasu. Pielęgnacja własnego ogrodu, choćby balkonowego, wymaga czasu i zamiłowania.

PAP: Czy można być sobie samemu hortiterapeutą?

E. F.: Można. Wystarczy mieć ogród. Jest wiele poradników, jak dbać o rośliny. Jeżeli jednak chcemy pracować w placówce medycznej, to trzeba mieć ukończony odpowiedni kurs lub studia.

PAP: Jakie warunki należy spełnić, żeby zostać profesjonalnym hortiterapeutą pracującym z pacjentami?

E. F.: Trzeba przede wszystkim lubić ogród, mieć zamiłowanie do ogrodnictwa. Chodzi nie tylko o oglądanie pięknych roślin, ale i o grzebanie w ziemi. To jest podstawa. Potrzebne jest też właściwe podejście do pacjentów, cierpliwość. Studia podyplomowe z hortiterapii prowadzi kilka uczelni, m.in. Uniwersytet Rolniczy w Krakowie. Są i kursy specjalistyczne.

PAP: A czy pani lubi swoją pracę? Czy trzeba być silnym psychicznie, by pracować w szpitalu psychiatrycznym?

E. F.: Uwielbiam, dlatego tu pracuję. Myślę, że przyroda łagodzi wszystko i wszystkich.

Rozmawiała Beata Kołodziej(PAP)


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Reklama
Reklama

Polecane

Co dalej z budżetem i Zarządem Powiatu. Wyjaśniamy co stanowią przepisy prawa

Co dalej z budżetem i Zarządem Powiatu. Wyjaśniamy co stanowią przepisy prawa

Nieodpowiedzialny wniosek o przerwę w obradach, złożony przez radnego Mordakę a wszystko wskazuje na to, że wcześniej skonsultowany z radnymi PiS i Koalicji Obywatelskiej, doprowadził do sytuacji patowej w powiecie. Chaos i destrukcja okazują się nie tylko sposobem na zarządzanie krajem ale zostały też przeniesione do samorządu. Do kogo na leży krzesło i kto powinien na nim siedzieć, kto z kim może a kto nie powinien rozmawiać. A przecież przepisy są jasne. Prawdopodobnie próba destabilizacji zrobiona przez Kazimierza Mordakę się nie powiedzie, bo radni z wybranym starostą Kowalczykiem na czele już złożyli wniosek o zwołanie kolejnej sesji. Powinna się odbyć w ciągu 7 dni, a więc najpóźniej we wtorek. Co jeśli Michał Jodłowski jej jednak nie zwoła? Wtedy zająć się nim będzie musiał prokurator.Data dodania artykułu: Wczoraj, 21:24 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 3
Most nad Wolbórką w ciągu ul. Legionów zamknięty od połowy listopada. Przebudowa najwcześniej wiosną

Most nad Wolbórką w ciągu ul. Legionów zamknięty od połowy listopada. Przebudowa najwcześniej wiosną

Most nad Wolbórką w ciągu ulicy Legionów pozostaje zamknięty dla ruchu od 17 listopada i – jak dziś wynika z deklaracji Zarządu Dróg Powiatowych – na szybkie rozpoczęcie przebudowy nie ma co liczyć. Wszystko wskazuje na to, że prace ruszą dopiero wiosną, a kluczową przeszkodą ma być brak uchwalonego budżetu powiatu, co blokuje możliwość ogłoszenia przetargu. Kazimierz Mordaka oraz radni PiS i KO postanowili, że przerwa w obradach Rady Powiatu może potrwać półtora miesiąca, mimo, że budżet należy przyjąć do 30 stycznia. Zgodnie z propozycją Starosty Dariusza Kowalczyka sesja budżetowa powinna się odbyć jutro.Data dodania artykułu: Wczoraj, 19:50 Liczba komentarzy: 2
Sławomir Żegota wyjaśnia: ustąpiłem dla dobra powiatu, poparłem Dariusza Kowalczyka

Sławomir Żegota wyjaśnia: ustąpiłem dla dobra powiatu, poparłem Dariusza Kowalczyka

Sławomir Żegota był prawdziwym a nie tylko domniemanym kandydatem na Starostę Powiatu Tomaszowskiego, którego wymyśliłby jednoosobowo poseł a wsparło wąskie, dwuosobowe kółko wzajemnej adoracji. W drodze dyskusji i kompromisu odpuścił zajmowanie tego stanowiska na rzecz Dariusza Kowalczyka, co było decyzją nie tylko kompromisową ale i pragmatyczną. Obaj panowie co prawda mają duże doświadczenie samorządowe, ale sam Żegota był wcześniej jedynie nieetatowym członkiem Zarządu, a Kowalczyk jednak wicestarostą, któremu podlegały bezpośrednio wszystkie najważniejsze wydziały w Powiecie. Ma Żegotę w ostatnich dnia wylano całe masę obrzydliwych a nawet wulgarnych komentarzy. Radny Mordaka krzyczał nawet do niego: wydymałeś mnie! Cokolwiek miałoby to oznaczać. Żegota do dzisiaj milczał, cierpliwe znosząc chamstwo i obelgi. Dzisiaj jednak postanowił zabrać głos. Poniżej jego komentarz do sytuacji w Powiecie, jaki opublikował na swoim profilu internetowym.Data dodania artykułu: 17.01.2026 11:41 Liczba komentarzy: 15 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 11
Pierwsza Złota Tarcza dla Technikum nr 6Noc w Śródziemiu w Heliosie. Maraton „Władcy Pierścieni” w wersjach reżyserskichProf. Przemysław Kosiński: poród może w sekundę z fizjologii przerodzić się w patologię (wywiad)Co dalej z budżetem i Zarządem Powiatu. Wyjaśniamy co stanowią przepisy prawaMost nad Wolbórką w ciągu ul. Legionów zamknięty od połowy listopada. Przebudowa najwcześniej wiosnąUKS Pilica rocznik 2019 najlepszy w Ekstralidze Talentów w SosnowcuDziś w kraju i na świecie (niedziela, 18 stycznia)Czwartek z PLS 1. Ligą: CUK Anioły Toruń – Lechia Tomaszów Mazowiecki 3:0Złota Łyżwa w Tomaszowie: pierwszy dzień Ogólnopolskich Zawodów Dzieci za nami.Perspektywy 2025: jak wypadły szkoły z Tomaszowa Mazowieckiego i co mówią o rankingu sami pedagodzy?Sławomir Żegota wyjaśnia: ustąpiłem dla dobra powiatu, poparłem Dariusza KowalczykaJeden telefon może uratować życie. Policyjna interwencja na ul. Tkackiej w Tomaszowie
Reklama
Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

1. Podstawowym obowiązkiem dozorcy jest dbałość o powierzone jego pieczy budynki i ich wyposażenie w urządzenia techniczne.2. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości i właściwych służb technicznych o dostrzeżonych uszkodzeniach lub wadliwym działaniu instalacji i urządzeń technicznych.3. Podejmowanie doraźnych działań w zakresie ochrony mieszkańców przed niebezpiecznymi skutkami uszkodzeń lub wadliwego działania urządzeń wspólnego użytku.4. Niezwłoczne usuwanie skutków opadów śniegu i gołoledzi w okresie zimowym.5. Sprzątanie, konserwacja i właściwe utrzymywanie przydzielonych terenów zielonych w okresie letnim.6. Udział w organizowanych akcjach sanitarno-porządkowych, odśnieżania, odgruzowywania itp.7. Dbałość o należyty stan wyposażenia nieruchomości, sprzętu ppoż. oraz pojemników do gromadzenia nieczystości, zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności ich wymiany.8. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności wywozu nieczystości.9. Czuwanie nad sprawnym działaniem wszystkich punktów świetlnych w budynkach mieszkalnych i gospodarczych.10. Zgłaszanie do administratora faktów o samowolnym zajmowaniu lokali.11. Zawiadamianie zarządcy nieruchomości o rażących przypadkach naruszania przez mieszkańców regulaminu porządku domowego.12. Wywieszanie flag z okazji świąt i uroczystości oraz utrzymywanie ich w czystości.13. Rozklejanie ogłoszeń, dostarczanie lokatorom korespondencji dot. zmian wysokości czynszu, upomnień itp.14. Wystawianie pojemników na odpady komunalne, selektywne i biodegradowalne zgodnie z harmonogramem wywozów przedstawionych przez firmę zajmującą się wywozem odpadów; wstawianie opróżnionych pojemników w wyznaczone miejsce.15. Sprzątanie pozostałości odpadów w miejscu składowania pojemników.16. Dbałość o należyty stan sprzętu i narzędzi przeznaczonych do utrzymywania porządku i czystości posesji.17. Wykonywanie innych czynności nieobjętych niniejszym zakresem obowiązków, a wynikających z umowy o pracę, obowiązujących przepisów oraz poleceń administratora. 
Reklama
Reklama
Sławomir Żegota wyjaśnia: ustąpiłem dla dobra powiatu, poparłem Dariusza Kowalczyka

Sławomir Żegota wyjaśnia: ustąpiłem dla dobra powiatu, poparłem Dariusza Kowalczyka

Sławomir Żegota był prawdziwym a nie tylko domniemanym kandydatem na Starostę Powiatu Tomaszowskiego, którego wymyśliłby jednoosobowo poseł a wsparło wąskie, dwuosobowe kółko wzajemnej adoracji. W drodze dyskusji i kompromisu odpuścił zajmowanie tego stanowiska na rzecz Dariusza Kowalczyka, co było decyzją nie tylko kompromisową ale i pragmatyczną. Obaj panowie co prawda mają duże doświadczenie samorządowe, ale sam Żegota był wcześniej jedynie nieetatowym członkiem Zarządu, a Kowalczyk jednak wicestarostą, któremu podlegały bezpośrednio wszystkie najważniejsze wydziały w Powiecie. Ma Żegotę w ostatnich dnia wylano całe masę obrzydliwych a nawet wulgarnych komentarzy. Radny Mordaka krzyczał nawet do niego: wydymałeś mnie! Cokolwiek miałoby to oznaczać. Żegota do dzisiaj milczał, cierpliwe znosząc chamstwo i obelgi. Dzisiaj jednak postanowił zabrać głos. Poniżej jego komentarz do sytuacji w Powiecie, jaki opublikował na swoim profilu internetowym.
Pomysł Mordaki może zabrać pieniądze dzieciom i niepełnosprawnym. Nie będzie też mostu na Legionów

Pomysł Mordaki może zabrać pieniądze dzieciom i niepełnosprawnym. Nie będzie też mostu na Legionów

W powiecie tomaszowskim wrze. Radni Koalicji Obywatelskiej najpierw odwołują Mariusza Węgrzynowskiego, a później go próbowali powołać ponownie. Nie wyszło, bo zabrakło jednego głosu. Co więc wydarzyło się takiego, że chwilę później nie udało się powołać pełnego składu Zarządu? Należałoby o to zapytać Mariusza Węgrzynowskiego oraz Michała Jodłowskiego. Stojąc na korytarzu obserwowaliśmy, jak dwaj ci panowie "ganiali" Leona Karwata. Do pokoju wrócił wyraźnie przestraszony. Ktoś temu człowiekowi groził? Wszystko na to wskazuje. Niestety kolejna sesja też nie przyniosła rozwiązania. Dzięki wnioskowi Kazimierza Mordaki. Poprosił o półtoramiesięczną przerwę. Genialne? Skrajnie głupie i nieodpowiedzialne. Niestety tak jest, kiedy ludzie bez odpowiedniej wiedzy starają się dorwać do władzy najgorzej jest wtedy, kiedy im się to udaje. Jaki jest efekt działania radnego z Wąwału. Skutki mogą być bardzo poważne. I nie chodzi o to, że mogą się odbyć kolejne wybory i miejsce obecnych radnych zgodnie z prawem Kopernika. Dzięki Kazimierzowi Mordace dzieci z tomaszowskich szkół mogą nie pojechać na Erazmusa, most na Legionów nie może być remontowany a osoby niepełnosprawne nie dostaną pieniędzy na rehabilitację.
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: TomaszówTreść komentarza: Dobrze że nie wściekłe Lampertowe,kurdej szafranowe;)czy tęczowo lewackie napinatory!Źródło komentarza: Rycerze Maryi, Antoni Macierewicz, Anna Milczanowska, kluby Gazety PolskiejAutor komentarza: niebrowiakTreść komentarza: Lewa strona miasta licząc od Warszawskiej ma dwa mosty dla pojazdów a prawa tylko jeden. I dlatego te korki, rozumnym myśleniem dochodzimy do wniosku że po prawej od Warszawskiej powinny być też dwa mosty to nie byłoby bałaganu. Zaniechanie tego tematu przed laty mści się teraz na mieszkańcach, którzy przeklinają...Źródło komentarza: Most nad Wolbórką w ciągu ul. Legionów zamknięty od połowy listopada. Przebudowa najwcześniej wiosnąAutor komentarza: BeriaTreść komentarza: "ludzie ludziom zgotowali ten los ..." Znacie ten cytat? Tylko Stalin mógłby pomóc.Źródło komentarza: Most nad Wolbórką w ciągu ul. Legionów zamknięty od połowy listopada. Przebudowa najwcześniej wiosnąAutor komentarza: MigotekTreść komentarza: To co się dzieje w Starostwie to ŻENADA.Źródło komentarza: Sławomir Żegota wyjaśnia: ustąpiłem dla dobra powiatu, poparłem Dariusza KowalczykaAutor komentarza: AjdejanoTreść komentarza: Halinka, jeżeli jesteś dobrą znajomą mojej drugiej połówki (domyślam się) i jednocześnie koleżanką mamusi tego samorządowego szkodnika, to dobrze Tobie radzę: nie doradzaj nikomu, bo w takim doradzaniu zawsze można się wkopać. Chyba, że ten Twój wpis należałoby odczytywać jako negatywny wpis, to jestem zdecydowanie za tym, aby ten samorządowy szkodnik nie znalazł nigdzie pracy (nawet jako katecheta).Źródło komentarza: Rycerze Maryi, Antoni Macierewicz, Anna Milczanowska, kluby Gazety PolskiejAutor komentarza: Zbigniew DębiecTreść komentarza: Super artykuł. Kto jest jego autorem? Gratulacje.Źródło komentarza: 18 stycznia 1945: przeprawy przez Pilicę i walka o miasto
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama