Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 6 sierpnia 2026 18:34
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Bezpieczeństwo dzieci w sieci: jak UODO zmienia zasady publikacji zdjęć w szkołach?

Początek roku szkolnego przynosi pytania o tę bezpieczeństwo dzieci w erze cyfrowej. Prezes UODO Mirosław Wróblewski zapowiada zmiany w przepisach dotyczących monitoringu w szkołach oraz nowy poradnik, który ma pomóc placówkom w wdrażaniu zasad ochrony prywatności uczniów.

UODO sygnalizuje też praktyczne problemy z obiegiem zgód na wykorzystanie wizerunku uczniów. Najczęściej chodzi o „blankietowe” formularze — zbyt ogólne, bez wskazania konkretnego wydarzenia, celu, czasu i kanałów publikacji. Taka zgoda nie spełnia kryterium dobrowolności (RODO), zwłaszcza gdy bywa warunkiem udziału dziecka w wydarzeniu. Jak radzi prezes: nie tworzyć i nie podpisywać zgód „na wszystko”, tylko precyzyjnych i możliwych do łatwego wycofania.

Na nasztomaszow.pl wielokrotnie wracaliśmy do tematu publikowania zdjęć dzieci: od dylematu „jak fotografować szkolne występy tak, by nikt nie był wykluczony”, po krytykę wykorzystywania wizerunków wychowanków placówek opiekuńczych w narracjach politycznych. W skrócie: da się organizować dokumentację wydarzeń z poszanowaniem prawa i komfortu dzieci — to wymaga jednak jasnych zasad, odpowiedzialnego wyboru kadr i świadomych zgód. 

Sharenting — skala i patologie

Zjawisko nadmiernego ujawniania życia dziecka w sieci przez dorosłych (sharenting) ma już w Polsce mierzalną skalę. Dane rządowej kampanii „Nie zagub dziecka w sieci” i badań NASK pokazują, że ok. 40–45% rodziców publikuje zdjęcia/nagrania dzieci; przeciętnie to 72 fotografie i 24 filmy rocznie. Dla nastolatków nie jest to obojętne: 23,8% czuje z tego powodu wstyd, a 18,8% — niezadowolenie. Coraz częściej cyfrowy ślad dziecka powstaje jeszcze przed narodzinami (np. zdjęcia USG). 

Najpoważniejsze patologie? Wizerunek dziecka bywa paliwem dla hejtu rówieśniczego, narzędziem do kradzieży tożsamości czy materiałem wykorzystywanym w przestępstwach online. Eksperci ostrzegają, że „zamknięte” grupy rodziców w komunikatorach nie są tarczą nie do przebicia — konta się przejmuje, a zrzuty ekranów żyją własnym życiem; minimum to uwierzytelnianie dwuskładnikowe i restrykcyjne uprawnienia administratorów. 

Co z prawa wynika — w skrócie (dla szkół i rodziców)

  • Podstawa prawna wizerunku: co do zasady rozpowszechnianie wymaga zgody (art. 81 ustawy o prawie autorskim). Zgoda musi być konkretna (wydarzenie/cel/zakres kanałów/czas), odwołalna i nie może być warunkiem uczestnictwa. Wyjątek: gdy dziecko jest jedynie „szczegółem całości” (np. tłum na apelu) — ale to wymaga zdrowego rozsądku i bezpiecznego kadrowania.
  • Monitoring w szkołach: dopuszczalny tylko, gdy to niezbędne dla bezpieczeństwa lub ochrony mienia; decyzję podejmuje dyrektor po konsultacjach z radami i samorządem uczniowskim; obowiązują też strefy „bez kamer” (np. pomieszczenia sanitarne, gabinety pomocy). UODO postuluje doprecyzowania techniczne (np. ograniczanie możliwości rozpoznawania). 

Dobre praktyki „na teraz”

  1. Szkoła: jedno miejsce publikacji, jedna osoba odpowiedzialna za selekcję i anonimizację, lista „dzieci bez publikacji” widoczna dla kadry; wersje zdjęć do internetu bez metadanych i geolokalizacji. UODO
  2. Rodzice: pytaj dziecko „czy chcesz, by to zdjęcie było publiczne?”; nie publikuj w strojach intymnych, z tabliczką z imieniem, adresem szkoły, w mundurku z odznaką klasy; korzystaj z 2FA i ograniczeń widoczności.
  3. Media i organizatorzy wydarzeń: precyzyjne klauzule informacyjne, osobne zgody na konkretne formaty (www/FB/druk), krótki okres przechowywania i łatwy mechanizm wycofania. 

Na koniec warto dodać kontekst skarg: UODO odnotowuje ich wzrost — w ubiegłym roku ok. 8 tys., w tym (do połowy sierpnia) już niemal tyle samo; część dotyczy właśnie praktyk szkół. To daje nadzieję, że rośnie również świadomość praw obywateli i gotowość do ich egzekwowania. 

Jeśli chcesz, mogę przygotować do tego krótką ramkę informacyjną dla FB („Jak szkoła może publikować zdjęcia zgodnie z prawem — 5 punktów”) albo checklistę zgód dla rodziców i organizatorów.

W załączonym pliku znajdziecie ściągawkę, jakk robić to dobrze. 

Prezes UODO do rodziców: nie wyrażajcie zgody na przetwarzanie wizerunku dzieci w sposób zbyt ogólny

Po pierwszym dzwonku rodzice dostaną do podpisania zgodę na przetwarzanie wizerunku ich dzieci przez szkoły. Nie wyrażajcie tej zgody w sposób zbyt ogólny - radzi w rozmowie z PAP prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych Mirosław Wróblewski.

Polska Agencja Prasowa: Już za chwilę na pierwszych zebraniach rodzice dostaną do podpisania zgodę na przetwarzanie wizerunku ich dzieci. Na co powinni zwrócić uwagę?

Mirosław Wróblewski: Niestety zgoda, którą rodzice podpisują w szkołach, przybiera często zbyt generalny charakter. Widzimy to zarówno podczas naszych kontroli, jak i w skargach, które wpływają do Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Niekiedy rodzicom przedstawiony jest do podpisania dokument obejmujący wyrażenie zgody na przetwarzanie wizerunku w bardzo ogólny sposób, bez sprecyzowania np. rodzaju wydarzenia, którego dotyczy ta zgoda, czy też tego, w jaki sposób, do jakich celów i przez kogo ten wizerunek będzie przetwarzany. A jest to niezbędne, aby ta zgoda była skuteczna w rozumieniu przepisów o ochronie danych osobowych. Moja główna porada dla rodziców, ale także dla szkół: nie tworzyć i nie wyrażać zgody w sposób ogólny w odniesieniu do dzieci. Bo to po pierwsze będzie nieskuteczne prawnie, po drugie - może być problemem dla administratora, czyli np. dla szkoły, jeżeli się okaże, że zgoda nie była skutecznie pozyskana i doszło do naruszenia przepisów o ochronie danych osobowych.

PAP: Czy to oznacza, że z zasady zgody podpisane na cały rok szkolny są zbyt ogólne?

Zgoda przede wszystkim nie może być ogólna, lecz powinna precyzyjnie określać, jakie dane, w jakim celu i zakresie będą przetwarzane przez szkołę. Prawidłowo skonstruowana zgoda powinna także wskazywać szczegółowy sposób i warunki wykorzystywania danych.

PAP: Bywa, że taka zgoda jest przedstawiana rodzicom jako warunek uczestnictwa ucznia w jakimś wydarzeniu.

M.W.: Niestety to się zdarza, ale taka praktyka jest naganna i nie powinna mieć zastosowania. Uzależnianie uczestnictwa, np. w imprezie sportowej, od wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych ucznia jest prawnie niedopuszczalne. Taka praktyka nie spełnia kryteriów dobrowolnej zgody, o której mówią przepisy o ochronie danych osobowych, czyli RODO. Zgoda nie może być uzależniona od innych świadczeń, od uczestnictwa w jakimś wydarzeniu. Jeżeli takie przypadki się zdarzają, to zachęcam do zgłaszania ich do UODO, ale przede wszystkim do kontaktowania się bezpośrednio z administratorem lub z wspierającym go najczęściej inspektorem ochrony danych.

W tym roku podjąłem z urzędu dużą sprawę dotyczącą właśnie tej kwestii. W imprezie brały udział tysiące sportowców. Są prowadzone działania w postępowaniu administracyjnym i zapewne będzie w tej sprawie wydana decyzja. Nie wykluczałbym konsekwencji w postaci kary nałożonej na administratora.

PAP: Jak pan ocenia poziom ochrony danych osobowych dzieci w placówkach oświatowych?

M.W.: Prawna ochrona danych osobowych dzieci jest co do zasady dobrze uregulowana, więcej wątpliwości budzi praktyka – właściwe stosowanie, rozumienie i przestrzeganie przepisów. Sytuacja trochę się zmienia, widzimy coraz więcej dobrych praktyk ze strony szkół czy przedszkoli. Obecnie wyzwania związane są ze stosowaniem nowych technologii. Na pewno trzeba uważnie przyglądać się sztucznej inteligencji. Analizujemy też kwestię uszczegółowienia przepisów o monitoringu wizyjnym w szkołach, jednocześnie pracujemy nad nowym poradnikiem dotyczącym ochrony danych przy zastosowaniu monitoringu.

PAP: Widzi pan zagrożenia wynikające z postępu cyfryzacji w szkołach?

M.W.: Zagrożeniem i wyzwaniem jednocześnie jest wspomniana sztuczna inteligencja i stosowanie różnego rodzaju urządzeń i technologii przez samych nieletnich. Obecnie, jeśli wizerunek dziecka znajdzie się w internecie, praktycznie tracimy nad tym wizerunkiem kontrolę, a jego wykorzystywanie np. do tworzenia pornografii, choć to drastyczny przykład, stanowi problem światowy. I to jest kwestia międzyrówieśnicza, ale także działalność o charakterze przestępczym. To szczególne zagrożenie, któremu możemy przeciwdziałać przede wszystkim edukacją. Dlatego też tak ważna jest edukacja zdrowotna, a element edukacji cyfrowej który znalazł się w tym przedmiocie jest szczególnie współcześnie istotny. Żałuję tylko, że ten przedmiot jest fakultatywny – uważam, że edukacja w tym zakresie jest po prostu dziś niezbędna..

PAP: Głośno było o sprawie wytworzenia przez uczniów jednej ze szkół wizerunku dziewczynki na podstawie zdjęcia jej twarzy i namawiania rówieśników do rozpowszechniania tego wizerunku w mediach społecznościowych.

M.W.: To jest czyn ścigany karnie, oczekuję od organów ścigania wykorzystania środków przewidzianych w ustawie o postępowaniu wobec nieletnich. Niestety policja za zgodą prokuratura odmówiła podjęcia tej sprawy. W tym momencie korzystam z moich środków procesowych, żeby tę decyzję zmienić. Jak będzie, zobaczymy.

PAP: Jak ocenia pan świadomość rodziców i nauczycieli dotyczącą ochrony danych osobowych?

M.W.: Ta świadomość w moim przekonaniu przez cały czas się poprawia. Wśród rodziców poziom tej wiedzy jest bardzo zróżnicowany: są rodzice, którzy mogliby edukować dyrektorów i nauczycieli, są też tacy, którzy nie zauważają, że ten problem istnieje. Już od 15 lat organizujemy program edukacyjny „Twoje dane, Twoja sprawa”, w ramach której blisko 5 tys. szkół i 50 tys. uczniów współpracowało z Urzędem Ochrony Danych Osobowych. Wiemy, że ta edukacja cyfrowa w wielu szkołach jest już postawiona na bardzo wysokim poziomie. Cieszę się, że Ministerstwo Edukacji Narodowej zgodziło się ją wprowadzać do obowiązkowego programu szkolnego. Żadna akcja, żadne zajęcia fakultatywne nie będą miały bowiem tej mocy i zasięgu, co powszechne programy edukacyjne w szkołach.

PAP: Jakie nieprawidłowości najczęściej zgłaszają rodzice?

M.W.: Jest to np. dzielenie się przez nauczycieli informacjami dotyczącymi danego ucznia w obecności innych rodziców uczniów. Do UODO w zeszłym roku wpłynęło ok. 8 tys. skarg, blisko 600 dotyczyło szkół. W tym roku jest ich (na połowę sierpnia) już prawie 8 tys. Liczba skarg więc rośnie, ale to pokazuje, że rośnie także świadomość wśród obywateli. To, że ludzie się skarżą, to znaczy, że wiedzą, jakie mają prawa. Nauczyciele zgłaszają natomiast kwestie np. informowania rodziców przez szkołę o przyczynach ich nieobecności, o zwolnieniach lekarskich, postępowaniach dyscyplinarnych, ale także udostępniania maili dotyczących danego ucznia, dodawanie „do wiadomości” innych rodziców. To też są praktyki, które naruszają przepisy o ochronie danych osobowych.

PAP: Przetwarzanie danych dzieci to problem dotyczący nie tylko szkół. Coraz więcej rodziców wykorzystuje wizerunek swojego dziecka i monetyzuje go w sieci.

M.W.: Namawiam do powściągliwości i ostrożności w tej sprawie z uwagi na zagrożenia, które dotyczą dzieci, ale także z uwagi na respektowanie ich autonomii i przyszłości zawodowej czy prywatnej. Bardzo trudno zachować kontrolę nad wizerunkiem raz udostępnionym w sieci. W tym zakresie sharenting budzi duże wątpliwości etyczne, ale również duże wątpliwości prawne. Są przypadki, w których toczyły się już postępowania o charakterze karnym. Będziemy starać się to także uświadamiać, bo pojawiają się organizacje wręcz propagujące sharenting. To budzi moje duże wątpliwości.

PAP: Czy publikowanie zdjęć dzieci w zamkniętych grupach przeznaczonych dla rodziców, np. na Whatsappie, Messengerze, jest bezpieczne?

M.W.: Namawiałbym do tego, żeby sprawdzić, czy są to komunikatory szyfrowane –wtedy ten poziom zabezpieczenia jest znacznie większy, a więc ryzyko wycieku zdjęć jest mniejsze. Ale trzeba pamiętać, że dzisiaj przejęcie konta na social mediach nie jest jakimś wielkim problemem. Dobrym rozwiązaniem, żeby nie utracić kontroli nad swoim kontem, stosować uwierzytelnienie dwuetapowe. Rzeczywiście zamknięte grupy dają wyższy poziom zabezpieczeń, jednak nigdy nie są stuprocentowo bezpieczne.

Rozmawiała Zuzanna Sekścińska (PAP)


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Mama 02.09.2025 10:58
Dużo tekstu, ale warto przeczytać.

Opinie

Rok wojny pozycyjnej. Nawrocki wetuje, buduje własny obóz i stawia na sojusz z USA

Pierwsze dwanaście miesięcy Karola Nawrockiego w Pałacu Prezydenckim trudno opisać słowem „kohabitacja”. Bardziej pasuje polityczna wojna pozycyjna: 41 wet, spór o miliardy z programu SAFE, zamrożone nominacje ambasadorskie, starcie o sądy i coraz wyraźniejsze ambicje stworzenia wokół prezydenta własnego ośrodka prawicy. Jednocześnie Nawrocki konsekwentnie inwestował w relacje z administracją Donalda Trumpa, nawet za cenę rosnącego dystansu wobec Ukrainy. Data dodania artykułu: 06.08.2026 07:10
Rok wojny pozycyjnej. Nawrocki wetuje, buduje własny obóz i stawia na sojusz z USA

Polska chce produkować rakiety do systemów Patriot. Tomczyk: „Jesteśmy gotowi”

Polska nie chce już wyłącznie kupować amerykańskiego uzbrojenia. Chce wejść do grona państw, które uczestniczą w jego produkcji, serwisowaniu i rozwoju technologii. Wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk ujawnił, że Warszawa przekazała Amerykanom gotowość do uruchomienia w Polsce produkcji rakiet przechwytujących wykorzystywanych w systemach Patriot. Data dodania artykułu: 05.08.2026 07:40
Polska chce produkować rakiety do systemów Patriot. Tomczyk: „Jesteśmy gotowi”

5 sierpnia. Dzień Traugutta, rzezi Woli i pytań o Polskę. Historia wciąż domaga się odpowiedzi

Są daty lekkie jak wakacyjna piosenka płynąca z samochodowego radia. Są również takie, które przypominają ciężki dzwon — jego głos biegnie przez stulecia, odbija się od murów Cytadeli, płonących domów Woli i sal parlamentu. 5 sierpnia należy do tej drugiej kategorii. To dzień zdradzonych nadziei Rzeczypospolitej, ofiary Romualda Traugutta, zbrodni dokonanej na mieszkańcach Warszawy, ale również niezwykłego zwycięstwa żołnierzy batalionu „Zośka”. Data dodania artykułu: 05.08.2026 07:06
5 sierpnia. Dzień Traugutta, rzezi Woli i pytań o Polskę. Historia wciąż domaga się odpowiedzi

Polski tenis na dwóch biegunach, Milan królem sprintu, a świat żegna legendę Milanu. Sportowy wtorek pełen emocji

Iga Świątek nie zostawiła rywalce złudzeń, Hubert Hurkacz wygrał trzysetowy pojedynek, a Magda Linette odwróciła losy trudnego meczu. W kolarskim peletonie Jonathan Milan znów pokazał potęgę sprinterskich nóg, Katarzyna Niewiadoma-Phinney walczyła z czasem we Francji, zaś świat futbolu pożegnał Franco Baresiego. Wtorek, 4 sierpnia, przyniósł sport, w którym radość mieszała się z rozczarowaniem, a triumfy z chwilami zadumy. Data dodania artykułu: 04.08.2026 23:10
Polski tenis na dwóch biegunach, Milan królem sprintu, a świat żegna legendę Milanu. Sportowy wtorek pełen emocji

Wtorek, który przypomniał, jak kruchy jest świat. Morozowski, wojna, upały i cyberatak

Wtorek, 4 sierpnia 2026 roku, przyniósł wiadomości, obok których trudno przejść obojętnie. Zmarł Andrzej Morozowski, jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich dziennikarzy politycznych. W Ukrainie rosyjski atak zabił polskiego wolontariusza. Europa walczy z rekordowym upałem, suszą i pożarami, a niski poziom Dunaju zagraża produkcji energii. Nad Bałtykiem polskie myśliwce ponownie przechwyciły rosyjski samolot rozpoznawczy. Do tego cyberatak na system Żabki i brutalna napaść we Wrocławiu. To był dzień, w którym każda kolejna wiadomość brzmiała jak ostrzeżenie. Data dodania artykułu: 04.08.2026 22:44
Wtorek, który przypomniał, jak kruchy jest świat. Morozowski, wojna, upały i cyberatak

Edukacja zdrowotna przed Trybunałem Konstytucyjnym. O co naprawdę chodzi w sporze PiS z MEN?

Posłowie Prawa i Sprawiedliwości zapowiedzieli skierowanie do Trybunału Konstytucyjnego wniosków dotyczących nowych zasad nauczania edukacji zdrowotnej. Politycy PiS twierdzą, że obowiązkowy przedmiot naruszy prawa rodziców i konstytucyjną ochronę rodziny. Ministerstwo Edukacji odpowiada konstrukcją przepisów: zagadnienia związane ze zdrowiem seksualnym zostały wydzielone do osobnych, nieobowiązkowych zajęć. Prawny spór nie sprowadza się jednak wyłącznie do pytania, czego dzieci będą uczyły się w szkołach. Dotyczy także tego, czy tak istotną zmianę można było wprowadzić rozporządzeniami ministra. Data dodania artykułu: 04.08.2026 20:01
Edukacja zdrowotna przed Trybunałem Konstytucyjnym. O co naprawdę chodzi w sporze PiS z MEN?

4 sierpnia 2026: Gombrowicz, Baczyński, Mont Blanc i „Purple Rain”. Rząd o sankcjach, Europa o kryzysie w Ceucie

Dziś jest wtorek, 4 sierpnia, dwieście szesnasty dzień 2026 roku. Słońce wzeszło o godz. 4.59, a zajdzie o godz. 20.24. Imieniny obchodzą Franciszek, Fryderyk, Jan, Krescencjusz i Maria. Data dodania artykułu: 04.08.2026 08:16
4 sierpnia 2026: Gombrowicz, Baczyński, Mont Blanc i „Purple Rain”. Rząd o sankcjach, Europa o kryzysie w Ceucie

Przegląd najważniejszych informacji dnia

Poniedziałek, 3 sierpnia 2026 roku, upłynął pod znakiem wojny, zbrojeń i coraz bardziej napiętej sytuacji międzynarodowej. Donald Trump przekonywał, że Stany Zjednoczone rozmawiają z Iranem, polskie samoloty przechwyciły nad Bałtykiem kolejną rosyjską maszynę rozpoznawczą, a Ukraina rozpoczęła budowę europejskiej koalicji, która ma stworzyć nowy system obrony antyrakietowej. W kraju uwagę przyciągnęły decyzje prezydenta Karola Nawrockiego dotyczące prawa łaski oraz historyczny rekord indeksu WIG20. Data dodania artykułu: 03.08.2026 23:59
Przegląd najważniejszych informacji dnia

Polecane

Rok wojny pozycyjnej. Nawrocki wetuje, buduje własny obóz i stawia na sojusz z USA 240 zł za godzinę, kontrola grafików i jawne kontrakty. W czwartek rozmowy o zmianach w ochronie zdrowia Dzień Świeżego Oddechu. Tomaszów bierze głęboki wdech i sprawdza, kto jadł czosnek Między krzyżem a światłem. Kościół wspomina Przemienienie Chrystusa Ewakuacja i zadymienie w scenariuszu ćwiczeń. Służby sprawdzały gotowość w Tomaszowie Nawet 40 stopni w Polsce. Czerwone ostrzeżenie IMGW dla Tomaszowa i powiatu Zalew Sulejowski cofa się z dnia na dzień. Od końca kwietnia ubyło już 1,34 metra wody Od dinozaurów po „Łowcę androidów”. Filmowy sierpień w Heliosie w Tomaszowie Biura na wynajem w Łodzi – jak wybrać przestrzeń dopasowaną do potrzeb firmy? Spisek wskazuje wroga. Psycholożki ostrzegają: tak rodzi się nienawiść między ludźmi 5 sierpnia. Dzień Traugutta, rzezi Woli i pytań o Polskę. Historia wciąż domaga się odpowiedzi Bielizna, która pomaga odzyskać pewność siebie. Dzień Bielizny z myślą o Amazonkach
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: ...) Treść komentarza: co to jest "psycholożki"?.. ktoś wie? Źródło komentarza: Spisek wskazuje wroga. Psycholożki ostrzegają: tak rodzi się nienawiść między ludźmi Autor komentarza: WuPe Treść komentarza: Wreszcie w sposób sensowny ktoś przedstawił problem w mediach. Źródło komentarza: Zalew Sulejowski cofa się z dnia na dzień. Od końca kwietnia ubyło już 1,34 metra wody Autor komentarza: Aniołek Treść komentarza: Dla mojej ukochanej LECHII pojechałbym rowerem ! I zaparkowałbym pod topolą !!! Źródło komentarza: 122 drzewa wycięto na terenie Lechii. Miasto ma posadzić 425 nowych Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: A ja na to - jak na lato. Mojej ukochanej Lechii, w której, już jako młody chłopak zaczynałem ze sportem, należy się miejska, normalna, dobrze wyposażona hala sportowa z odpowiednim zapleczem. Rozpacz za tymi obsmarkanymi topolami? Wy, populiści -ekolodzy obsadźcie sobie topole na błoniach i tam sobie pohasacie do upadłego. Będzie tylko jeden problem: na te błonia będziecie musieli przez całe miasto dojechać swoimi autkami ropniakami i benzyniakami. Parkowanie przy nowej hali? Projekt budowlany przewiduje dosyć dużo miejsca na parkowanie. Źródło komentarza: 122 drzewa wycięto na terenie Lechii. Miasto ma posadzić 425 nowych Autor komentarza: Tomaszów Treść komentarza: Aleksy a dalej jak Jakie nazwisko chyba Ukraina To polskie wojsko 🇵🇱🇵🇱🇵🇱🇵🇱🤔🤕 Źródło komentarza: Brązowy medal żołnierza z Tomaszowa Mazowieckiego. St. szer. Aleksy na podium mistrzostw Polski Autor komentarza: Grażyna Treść komentarza: Posadzą 425,tylko ile się przyjmie po paru latach! Źródło komentarza: 122 drzewa wycięto na terenie Lechii. Miasto ma posadzić 425 nowych
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama