Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 12 czerwca 2026 19:18
Reklama
Reklama

Dzień Kupca 8 grudnia – historia święta, Wokulski i Rzecki, lokalne sieci kontra globalne korporacje

Dzień Kupca, obchodzony co roku 8 grudnia (w 2025 r. w poniedziałek), to znacznie więcej niż branżowe święto handlowców. To dobry moment, by przypomnieć sobie kupieckich bohaterów literatury – Wokulskiego i Rzeckiego z „Lalki” – i zadać pytanie, czy w świecie zdominowanym przez globalne sieci handlowe i korporacje jest jeszcze miejsce dla lokalnych sklepów i sieci takich jak tomaszowski Krokodylek. To także okazja, by spojrzeć krytycznie na dyktat wielkich marek i zastanowić się, jak świadomymi wyborami wspierać tradycyjne, lokalne kupiectwo.

Skąd się wziął Dzień Kupca?

Dzień Kupca ustanowiono w 1937 roku podczas pielgrzymki kupców na Jasną Górę. Nieprzypadkowo wybrano 8 grudnia – święto Niepokalanego Poczęcia NMP, którą dawniej nazywano także Matką Boską Kupiecką. Miało to podkreślać, że kupiectwo w polskiej tradycji to nie tylko handel, ale również etos uczciwości, odpowiedzialności za rodzinę, miasto i wspólnotę.

II wojna światowa brutalnie przerwała tę tradycję. Po 1945 r. prywatny handel był stopniowo rugowany, a w 1949 roku władze PRL wykreśliły Dzień Kupca z oficjalnego kalendarza, wprowadzając przymusowe zrzeszanie kupców w kontrolowanych przez państwo organizacjach. Oficjalnie święto wróciło dopiero po zmianie ustroju – na stałe od 1989 roku. Dziś Dzień Kupca ma więc w sobie coś z małego, nieoficjalnego święta wolnego rynku i zwykłych ludzi, którzy próbują wciąż utrzymać się pomiędzy fiskusem, hurtowniami, bankami a wszechmocnymi sieciami handlowymi.

Wokulski i Rzecki – archetypy polskiego kupca

Gdy myślimy o polskim kupcu, natychmiast pojawiają się bohaterowie „Lalki” Bolesława Prusa: Stanisław Wokulski i Ignacy Rzecki. Wokulski, były powstaniec, a później właściciel sklepu galanteryjnego, wciela w życie marzenie wielu Polaków drugiej połowy XIX wieku. Łączy patriotyzm z przedsiębiorczością, rozwija interes, inwestuje, tworzy miejsca pracy, próbuje unowocześniać gospodarkę, a jednocześnie zachowuje wrażliwość społeczną.

Rzecki, stary subiekt, jest uosobieniem kupieckiego rzemiosła. Zna klientów po imieniu, pamięta ich gusty i kredyt, ma swój zeszyt, swoje rytuały i swoje „małe państwo” za ladą. Jego świat opiera się na zaufaniu, słowie honoru i długoletniej relacji z tymi, którzy przychodzą do sklepu od lat. W Dniu Kupca warto zadać pytanie, ile z Wokulskiego i Rzeckiego zostało dziś w polskim handlu, a ile zostało już zdominowane przez korporacyjne procedury, programy lojalnościowe i twarde warunki narzucane przez sieci.

Od gildii kupieckich po nowoczesne izby handlu

Polskie kupiectwo od wieków organizowało się w różne formy samoobrony i współpracy. W średniowieczu były to gildie i cechy kupieckie, później – nowocześniejsze instytucje życia gospodarczego. W XIX wieku powstaje między innymi Giełda Kupiecka w Warszawie, pierwszy nowoczesny rynek papierów wartościowych, walut i towarów w Królestwie Polskim. Niedługo potem warszawscy przedsiębiorcy powołują Warszawską Resursę Kupiecką, stowarzyszenie służące wymianie informacji, integracji środowiska i rozmowom o sprawach zawodowych.

W okresie międzywojennym kupcy tworzyli kolejne związki branżowe. To właśnie środowiska kupieckie były współorganizatorami pierwszych obchodów Dnia Kupca w końcu lat trzydziestych. Dziś rolę dawnych gildii przejęły przede wszystkim izby gospodarcze i stowarzyszenia kupców. Dobrym przykładem jest Polska Izba Handlu, branżowa izba gospodarcza handlu detalicznego zrzeszająca dziesiątki tysięcy sklepów, hurtowni i drogerii. PIH deklaruje jako swój cel zachowanie różnorodności handlu i reprezentuje mały oraz średni handel w rozmowach o prawie i regulacjach. Innym przykładem jest Polskie Stowarzyszenie Kupców Handlu Detalicznego „Sklep Polski”, skupiające detalistów działających pod tym szyldem i powiązane z siecią franczyzową polskich sklepów.

To właśnie te współczesne struktury próbują bronić polskiego kupiectwa przed dominacją wielkich sieci, alarmując, że ekspansja dyskontów co roku zmniejsza liczbę małych sklepów, z których utrzymuje się kilkaset tysięcy rodzin.

Lokalne sieci kupieckie – przykład „Krokodylka” w Tomaszowie Mazowieckim

Obok gigantów, o których słyszymy codziennie w reklamach, istnieje świat lokalnych sieci kupieckich – trochę jak małe flotylle w oceanie korporacyjnych kontenerowców. Przykładem takiej inicjatywy jest sieć sklepów „Krokodylek” z siedzibą w Tomaszowie Mazowieckim. Spółka działa jako lokalny podmiot, rozwijający sieć sklepów spożywczych i funkcjonujący blisko mieszkańców, ich codziennych potrzeb i przyzwyczajeń.

Jeden ze sklepów – „Krokodylek – Eden” przy ul. Ludwikowskiej 76 w Tomaszowie – został wyróżniony w branżowym plebiscycie za jakość obsługi i opinię klientów. To symboliczny przykład: lokalny sklep, oparty na znajomości klientów i dobrej reputacji w mieście, pokazuje, że można budować niewielką, ale rozpoznawalną sieć, która konkuruje nie tylko ceną, lecz także atmosferą, jakością obsługi i zakorzenieniem w lokalnej społeczności.

Sieci takie jak Krokodylek są dziś czymś pośrednim między tradycyjnym sklepikiem Rzeckiego a nowoczesną franczyzą. Pomagają zachować część lokalnej tożsamości kupieckiej, a równocześnie korzystają z efektu skali dzięki wspólnym zakupom, logistyce i jednolitemu standardowi.

Dyktatura globalnych sieci – jak niszczy lokalne kupiectwo

Na drugim biegunie mamy globalne sieci korporacyjne: dyskonty, hipermarkety, międzynarodowe platformy handlowe. Raporty o polskim rynku detalicznym mówią wprost, że handel detaliczny jest zdominowany przez wielkie, w większości zagraniczne sieci handlowe, a ekspansja dyskontów co roku zmniejsza liczbę małych sklepów. Z map naszych miast znikają osiedlowe piekarnie, lokalne sklepy mięsne i tradycyjne warzywniaki.

Polska Izba Handlu zwraca uwagę, że polityka cenowa producentów jest często dyktowana przez wielkie sieci. Małe sklepy kupują towary drożej, dlatego na półce muszą mieć wyższe ceny niż dyskont, co w oczach klienta łatwo wygląda na „chciwość sklepikarza”, choć prawdziwy problem leży wyżej – w układzie sił w łańcuchu dostaw. W debatach o rolnictwie i przemyśle spożywczym określenie „dyktat sieci handlowych” pada bardzo często. Producenci i rolnicy skarżą się, że wielkie sieci narzucają im warunki, marże, dodatkowe opłaty i promocje, podczas gdy małe sklepy, które mogłyby być naturalnym partnerem lokalnych producentów, znikają z rynku.

Wszystko to przekłada się nie tylko na ekonomię, lecz także na kulturę kupiectwa. Tradycyjne kupieckie rzemiosło – umiejętność budowania relacji z klientem, znajomość lokalnego rynku, duma z własnego szyldu – przegrywa z anonimowym systemem korporacyjnych procedur, akcji promocyjnych i programów lojalnościowych. Wokulski mógł jeszcze kształtować swój sklep według własnych idei. Dzisiejszy właściciel małego sklepu warzywnego przy ulicy, w cieniu kilku dyskontów, myśli raczej o tym, czy w ogóle dotrwa do kolejnego Dnia Kupca.

Dzień Kupca 2025 – co możemy zrobić my, klienci?

Dzień Kupca w 2025 roku przypada w zwykły poniedziałek 8 grudnia. Może być jednak czymś więcej niż tylko datą w kalendarzu branżowym. Może stać się małym świętem świadomych wyborów konsumenckich. Zamiast traktować zakupy wyłącznie jako optymalizację ceny, można potraktować je jako głos w sprawie wyglądu naszej ulicy, osiedla i miasta.

W praktyce oznacza to chociażby wybór lokalnego sklepu zamiast automatycznego biegu do największego hipermarketu, świadome pytanie sprzedawcy, skąd pochodzi pieczywo, warzywa czy wędliny, i częstsze sięganie po produkty od lokalnych dostawców. Może oznaczać także dobre rozeznanie, czy w naszej okolicy działa lokalna sieć kupiecka – jak tomaszowski Krokodylek – i danie jej szansy, zamiast bezrefleksyjnego powiększania obrotów globalnych molochów.

Warto też spojrzeć przychylniej na organizacje kupieckie, które próbują głośno mówić o problemach branży i walczyć o to, by za kilkanaście lat nie zostały już tylko bezosobowe „formaty handlowe”. Wokulski z „Lalki” próbował budować kapitalizm z ludzką twarzą – nowoczesny interes, który inwestuje w ludzi i kraj. Rzecki wierzył, że sklep to coś więcej niż miejsce sprzedaży.

W Dniu Kupca dobrze jest przypomnieć sobie tych dwóch bohaterów i zadać proste pytanie: czy chcemy żyć w kraju, w którym za ladą stoi jeszcze człowiek, czy wyłącznie maszyna skanująca kody kreskowe? To, jak odpowiemy – także portfelem – zdecyduje o tym, czy lokalne kupieckie rzemiosło przetrwa kolejne dekady.

 


Podziel się
Oceń

Komentarze

Opinie

Igor Matuszewski Igor Matuszewski

Nie piszę tego tekstu przeciwko komukolwiek. Nie przeciwko kibicom, którzy przestali przychodzić. Nie przeciwko działaczom, którzy próbują spinać budżety cienkie jak jesienna murawa po ciężkim meczu. Nie przeciwko piłkarzom, którzy wychodzą na boisko często bez wielkich świateł, kamer i fanfar. Piszę go raczej z niepokoju — tego samego, który pojawia się, gdy w miejscu dawniej pełnym gwaru zaczyna słychać echo.Tomaszowska piłka nożna ma za sobą historię dłuższą niż niejedna miejska instytucja. Ma swoje nazwiska, swoje derby, swoje trybuny, swoje rodzinne opowieści. Ma Lechię, ma Pilicę, ma pamięć boisk, na których spotykało się miasto — czasem po to, by kibicować, czasem by się spierać, ale przede wszystkim po to, by być razem.Dlatego dzisiejsze puste miejsca na trybunach bolą bardziej niż słabszy wynik w tabeli. Bo wynik można poprawić w następnym meczu. Utraconą więź odbudowuje się znacznie trudniej.Ten felieton jest więc pytaniem zadanym Tomaszowowi: czy lokalny klub ma być tylko kosztem, herbem, wspomnieniem i punktem w budżecie? Czy może nadal może być czymś, co łączy ludzi — tak zwyczajnie, po tomaszowsku, bez wielkich słów, za to z obecnością tam, gdzie naprawdę jest potrzebna: przy boisku.

Jeszcze nie tak dawno lokalny mecz piłkarski był czymś więcej niż dziewięćdziesięcioma minutami biegania za piłką. Był pretekstem, żeby wyjść z domu, spotkać znajomych, pokłócić się o skład, ponarzekać na sędziego, pochwalić bramkarza i przez chwilę poczuć, że miasto oddycha jednym rytmem. Dziś na trybunach coraz częściej słychać nie gwar kilku tysięcy gardeł, ale echo pustych krzesełek. W Tomaszowie Mazowieckim — mieście z mocną, robotniczą i sportową pamięcią — frekwencja na poziomie maksymalnie około 300 osób nie jest tylko statystyką. Jest pytaniem. I to pytaniem niewygodnym.
Igor Matuszewski Igor Matuszewski

W tej sprawie najważniejsze nie jest dziś pytanie, czy mandat radnej Pauliny Sochy powinien zostać wygaszony. To byłby wniosek przedwczesny, wymagający pełnej analizy dokumentów, zakresu obowiązków, ewentualnych pełnomocnictw i nagrań z sesji. Najważniejsze jest coś innego: czy w powiecie tomaszowskim potrafimy jeszcze wyraźnie oddzielać funkcję kontrolną radnego od lojalności wobec instytucji, w której ten radny pracuje.Bo nawet jeśli prawo ostatecznie nie dopatrzy się naruszenia art. 25b ustawy o samorządzie powiatowym, pozostaje problem standardu. Radny nie jest zwykłym komentatorem życia publicznego. Radny ma kontrolować, pytać, sprawdzać, domagać się dokumentów i patrzeć władzy oraz spółkom zależnym od samorządu na ręce. Jeżeli jednocześnie pełni funkcję kierowniczą w jednej z takich spółek, powstaje cień wątpliwości. A w sprawach publicznych cień bywa czasem wystarczająco ciemny, by mieszkańcy zaczęli tracić zaufanie.

Sprawa ewentualnego wygaszenia mandatu radnej Pauliny Sochy nie została zakończona. Łódzki Urząd Wojewódzki zażądał od Rady Powiatu w Tomaszowie Mazowieckim kolejnych dokumentów dotyczących jej aktywności na sesjach, zwłaszcza tych, na których wypowiadała się w sprawach Tomaszowskiego Centrum Zdrowia. W tle jest art. 25b ustawy o samorządzie powiatowym — jeden z przepisów antykorupcyjnych, który ma pilnować granicy między mandatem radnego, interesem publicznym i działalnością podmiotów korzystających z mienia powiatu.

Porodówki znikają z mapy Polski. Ministerstwo Zdrowia ma dwa pomysły, ale kobietom potrzeba przede wszystkim bezpieczeństwa

Porodówki w Polsce znikają jedna po drugiej. Od początku roku osiem oddziałów zostało zamkniętych, a działalność kolejnych ośmiu zawieszono. Ministerstwo Zdrowia zapowiada nowe rozwiązania: ryczałtowe finansowanie małych porodówek w szczególnych regionach, a także wprowadzenie do systemu publicznego porodów domowych i Domów Narodzin. Problem w tym, że dla kobiet w ciąży mapa nie jest tabelą Excela. To droga, czas, stres, nocny telefon, skurcze i pytanie: czy zdążymy? Data dodania artykułu: 12.06.2026 10:46
Porodówki znikają z mapy Polski. Ministerstwo Zdrowia ma dwa pomysły, ale kobietom potrzeba przede wszystkim bezpieczeństwa

Kraków po referendum. Prof. Piasecki: Monika Piątkowska może nawet nie wejść do drugiej tury

Kraków znów staje przed politycznym rozdrożem. Miasto, które przez lata kojarzyło się z długim panowaniem Jacka Majchrowskiego, a później z trudnym zwycięstwem Aleksandra Miszalskiego, musi wybrać nowego prezydenta po skutecznym referendum odwoławczym. Politolog prof. Andrzej Piasecki z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie ocenia, że na razie wśród kandydatów brakuje postaci, która wyszłaby poza partyjne szyldy i wzbudziła zaufanie mieszkańców jako samorządowy profesjonalista. Data dodania artykułu: 12.06.2026 10:04
Kraków po referendum. Prof. Piasecki: Monika Piątkowska może nawet nie wejść do drugiej tury

12 czerwca: pamięć Brzeżan, tajne misje Retingera, F-35 nad Polską i muzyka, która nie zna granic

Są takie daty, które nie układają się w spokojny szereg rocznic, lecz przypominają rozrzucone kadry z wielkiego, niespokojnego filmu. 12 czerwca prowadzi nas od tragicznej ciszy Brzeżan, gdzie niemiecki okupant mordował Żydów podczas likwidacji getta, przez polityczne salony i konspiracyjne misje Józefa Retingera, po dzisiejsze niebo nad Polską, na którym symbolicznie pojawiają się myśliwce F-35 „Husarz”. Data dodania artykułu: 12.06.2026 09:11
12 czerwca: pamięć Brzeżan, tajne misje Retingera, F-35 nad Polską i muzyka, która nie zna granic

Sejm uchwalił ustawę o zakazie patostreamingu. Koniec internetowych widowisk z przemocy?

Sejm uchwalił ustawę o zakazie patostreamingu. Za nowymi przepisami głosowało 419 posłów, 19 było przeciw, a jeden wstrzymał się od głosu. Ustawa trafi teraz do Senatu. Jeżeli wejdzie w życie, internetowe transmitowanie przemocy, poniżania, znęcania się nad zwierzętami czy pozorowania przestępstw dla zysku może oznaczać odpowiedzialność karną. Data dodania artykułu: 11.06.2026 20:40
Sejm uchwalił ustawę o zakazie patostreamingu. Koniec internetowych widowisk z przemocy?

11 czerwca: od polskich Termopil po mundial, od Gęsiówki po „Dark Side of the Moon”

Historia potrafi mówić szeptem i krzykiem. Dziś, 11 czerwca, przypomina o odwadze pod Hodowem, patriotycznej manifestacji w Warszawie, zbrodniach okupanta, wielkiej polityce, muzyce, która nie starzeje się nigdy, i świecie, który znów patrzy na piłkarski stadion jak na współczesną arenę narodów. Data dodania artykułu: 11.06.2026 02:05
11 czerwca: od polskich Termopil po mundial, od Gęsiówki po „Dark Side of the Moon”

10 czerwca: od regat na Tamizie po Annę Jantar, Violettę Villas i polityczny dzień w Sejmie

Dziś jest środa, 10 czerwca, sto sześćdziesiąty pierwszy dzień roku. Słońce wzeszło o godz. 4.15, zajdzie o godz. 20.54. Imieniny obchodzą m.in. Bogumił, Bogumiła, Cecylia, Diana, Edgar, Henryk, Jan, Maksym, Małgorzata i Tymoteusz. Data dodania artykułu: 10.06.2026 07:28
10 czerwca: od regat na Tamizie po Annę Jantar, Violettę Villas i polityczny dzień w Sejmie

9 czerwca: królewski cień Wazy, ogień we Wrocławiu, śmiech Smolenia i rockowy Hammond Jona Lorda

Wtorek, 9 czerwca 2026 roku. Sto sześćdziesiąty dzień roku. Słońce wstało o 4.16, zajdzie o 20.53. Imieniny obchodzą dziś Anna, Felicjan, Józef, Maksymilian, Ryszard i Sylwester. W kalendarzu – jak w dobrze skomponowanej płycie winylowej – obok wielkiej historii państwa pojawia się kabaretowy błysk, muzyczna legenda, polityka, pamięć o ofiarach i zwykłe pytanie o to, jak państwo ma działać dla obywatela. Data dodania artykułu: 09.06.2026 08:13
9 czerwca: królewski cień Wazy, ogień we Wrocławiu, śmiech Smolenia i rockowy Hammond Jona Lorda

Płaca minimalna, emerytury i autobusy. We wtorek rząd zajmie się sprawami, które odczują także mieszkańcy Tomaszowa i powiatu

We wtorek, 9 czerwca 2026 roku, Rada Ministrów ma zająć się pakietem decyzji ważnych dla domowych budżetów i codziennego funkcjonowania mieszkańców. W porządku obrad znalazły się m.in. propozycje dotyczące płacy minimalnej w 2027 roku, minimalnej stawki godzinowej, waloryzacji emerytur i rent oraz zmian w publicznym transporcie zbiorowym. Ta ostatnia sprawa może być szczególnie istotna dla mieszkańców mniejszych miejscowości, gdzie autobus bywa nie luksusem, lecz ostatnią nicią łączącą z pracą, szkołą, lekarzem i urzędem. Data dodania artykułu: 08.06.2026 23:18
Płaca minimalna, emerytury i autobusy. We wtorek rząd zajmie się sprawami, które odczują także mieszkańcy Tomaszowa i powiatu
Dni Antoniańskie 2026 – wspólne świętowanie Jubileuszu 200-lecia parafii św. Antoniego

Dni Antoniańskie 2026 – wspólne świętowanie Jubileuszu 200-lecia parafii św. Antoniego

Święto wspólnoty, tradycji i jubileuszuDni Antoniańskie 2026 to wyjątkowe, trzydniowe wydarzenie organizowane z okazji Jubileuszu 200-lecia parafii św. Antoniego w Tomaszowie Mazowieckim. W programie znalazły się inicjatywy sportowe, edukacyjne, kulturalne i religijne, które połączą mieszkańców oraz gości we wspólnym świętowaniu historii i tożsamości lokalnej wspólnoty.Program wydarzeniaObchody rozpoczną się 11 czerwca Dniem Wspólnoty i Aktywności. Tego dnia zaplanowano finały Antoniańskiego Turnieju Piłki Nożnej, VIII Rekreacyjny Bieg Antoniański, rozstrzygnięcie konkursów dotyczących Sanktuarium św. Antoniego oraz spotkanie autorskie z ks. Mieczysławem Różańskim poświęcone dziejom parafii.12 czerwca odbędzie się muzyczne spotkanie mieszkańców. Po mszy świętej w Sanktuarium św. Antoniego zaplanowano uroczyste odsłonięcie pomnika „Panna na Niedźwiedziu”, a wieczór zakończy koncert TM Orchestra i Olgi Szomańskiej na Placu Tadeusza Kościuszki.13 czerwca, podczas Dnia Rodziny, na Placu Tadeusza Kościuszki odbędzie się Jarmark Antoniański z rękodziełem, produktami regionalnymi i atrakcjami dla dzieci. W programie przewidziano również konkursy, gry, zabawy, występy młodzieży, składanie kwiatów pod pomnikiem św. Antoniego, uroczystą mszę świętą oraz Apel Jasnogórski.Dla kogo?Wydarzenie skierowane jest do rodzin, mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego, pielgrzymów oraz wszystkich osób zainteresowanych lokalną historią, kulturą i wspólnym przeżywaniem jubileuszu. To doskonała okazja, by wziąć udział w obchodach o wyjątkowym znaczeniu dla miasta. Data rozpoczęcia wydarzenia: 11.06.2026

Polecane

Bieg Antoniański po raz ósmy. Ponad 300 uczestników na starcie w Tomaszowie Spotkanie z ks. prof. Mieczysławem Różańskim w Tomaszowie Mazowieckim Archeologiczny piknik w Tumie. Średniowieczne grodzisko znów ożyje Rozstrzygnięto konkurs na 200-lecie parafii św. Antoniego w Tomaszowie Mazowieckim Od cięcia żywopłotu po mycie rynien. Dlaczego drabina przegubowa to najlepszy przyjaciel ogrodnika? Pogoda na 12 i 13 czerwca. Czerwiec pokazuje chłodniejsze oblicze 12 czerwca: pamięć Brzeżan, tajne misje Retingera, F-35 nad Polską i muzyka, która nie zna granic Zakończenie Roku Tanecznego w Tomaszowie. MCK zaprasza na dwa pokazy BAILA Dance Studio TM „Popołudnie z Teatrem” w Tomaszowie. Dwa spektakle i bezpłatny wstęp w MCK Tkacz Nowe otwarcia i zmiany w Galerii Tomaszów. Tatuum, Worldbox i odświeżone KFC już dla klientów 11 czerwca: od polskich Termopil po mundial, od Gęsiówki po „Dark Side of the Moon” Toy Story 5, Grogu i „Pianista”. Helios zaprasza na tydzień pełen filmowych emocji
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Tomasz Treść komentarza: Zgadzam się, właściwy obieg dokumentów i bezpieczeństwo danych powinny iść w parze. W dobie cyfryzacji każda firma przetwarza ogromne ilości informacji, dlatego zgodność z RODO jest równie ważna jak sprawne zarządzanie dokumentacją. To samo dotyczy serwisów finansowych, takich jak Kantor. live, gdzie bezpieczeństwo danych użytkowników ma kluczowe znaczenie. Źródło komentarza: Jak zadbać o bezpieczeństwo dokumentów finansowych i podatkowych w przedsiębiorstwie? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Brawo dla firmy KNAPTRANS. Po pierwsze - dobrze się reklamuje, po drugie - robi dobrą robotę w zakresie tych "gównianych" tematów, po trzecie - pomaga temu portalowi. Tak trzymać - chłopaki (i dziewczyny - też). Źródło komentarza: Nowoczesna obsługa szamb – jak technologia zmienia branżę asenizacyjną Autor komentarza: Antolin Treść komentarza: Już za poprzedniego starosty był chęci do zrobienie kilku dróg niestety wtedy pan Pawlak wolał politykować kosztem mieszkańców gminy! Źródło komentarza: Powiat i gmina Ujazd o inwestycjach. W planach ciąg pieszo-rowerowy do Skrzynek Autor komentarza: Człowiek Treść komentarza: Szpital to niestety JEST arena polityczna. Od dawien dawna do teraz. Nie wierzę w uczciwe konkursy i nominacje. Zawsze wygrywa kolesiostwo i chęć łatwego zysku. Nadal są osoby które są w szpitalu po to żeby się " nachapać", mają nieracjonelnie wysokie pensje, wręcz nieprzyzwoicie wysokie - na które absolutnie nie zasługują. Doją szpital. Doją nas. Tyle w temacie. Źródło komentarza: „Szpital to nie arena politycznej wojny”. Mocna odpowiedź na zarzuty wokół TCZ Autor komentarza: 😂🤣😂🤣😂🤣 Treść komentarza: co to jest "susz z THC"? 😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣 Źródło komentarza: 42-latek zatrzymany z marihuaną. Narkotyki w samochodzie, zarzut i groźba więzienia Autor komentarza: Tomaszów Treść komentarza: Porodówka w Brzezinach teraz Tuszyn a być może Tomaszów następny,ale pani minister wychodzin przed kamery i mówi że jeździ po Polsce i się wszyscy cieszą że jest lepiej!rząd popsl rządem nieudaczników! Źródło komentarza: Pulmonologia w Tuszynie: personel alarmuje o przyszłość oddziału
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama