Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 14 sierpnia 2026 20:01
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Zgubne skutki „monopolu" piwnego

W numerze „Expressu Mazowieckiego” z 15 września 1933 roku znalazł się tekst, który dziś brzmi zaskakująco aktualnie: o „polityce piwnej”, cenach i skutkach ustaw pisanych pod duże interesy.

Od jednego z najstarszych piwowarów polskich, p. A. Helwiga z Bełchatowa, otrzymała Redakcja niniejsza szereg uwag na temat polskiej „polityki piwnej” oraz obecnego stanu produkcji piwa w Polsce. Uwagi p. Helwiga umieszczamy tym chętniej, że poruszona przezeń sprawa nie jest obojętna dla szerokich warstw ludności.

Kiedy jeden z poprzednich Sejmów uchwalał ustawę, zabraniającą w Polsce produkcji piwa t. zw. zwyczajnego — 4 i pół procentowego, nakazując wyłącznie wyrób piwa bawarskiego 9-procentowego, forsujące tę ustawę wielkie browary obiecywały sobie po niej ogromne korzyści, a bodaj jeszcze większe korzyści zapowiadały dla Skarbu Państwa.

Tymczasem jedynym istotnym rezultatem tej ustawy jest zamknięcie istniejących dotąd na ziemiach polskich kilkudziesięciu browarów mniejszych, do tego rodzaju produkcji nieprzystosowanych, a w ślad za tym utrata pracy i zarobku przez olbrzymi zastęp ludzi — nie mówiąc już o stratach poniesionych przez rolnictwo, zmuszone do znacznego ograniczenia produkcji chmielu.

Piwo bowiem t. zw. bawarskie jest zbyt drogie dla szerokich mas w dobie dzisiejszego powszechnego kryzysu, zwłaszcza że i stworzony przez wspomnianą ustawę pewnego rodzaju monopol dla wielkich browarów umożliwia im dyktowanie cen bez oglądania się na niebezpiecznego dotąd konkurenta w postaci browarów małych.

Wynik ostateczny: w ciągu całego półrocza browary w Polsce sprzedały zaledwie 503.000 hektolitrów piwa, co przy 32-milionowej ludności czyni 4 litry rocznie na głowę.

Jak dalece zaś znikoma jest ta ilość, dowodzą cyfry porównawcze. Maleńka Belgia konsumuje rocznie 10 milionów hektolitrów piwa, czyli rocznie na głowę około 150 litrów! Niemcy przedwojenne produkowały 73 miliony hektolitrów, Ameryka 80 milionów, Anglia 60 milionów, Austria 39 milionów.

Weźmy jednak porównanie jeszcze zrozumialsze. Oto browary warszawskie wyrabiały przed wojną około 5 milionów wiader piwa, zaś przywóz piwa zamiejscowego do miasta (z Rygi, Monachium, Pilzna i z browarów okolicznych) dawał ogólne spożycie około 6 milionów wiader, a więc przeliczając na dzisiejszą miarę — prawie dwie trzecie całej obecnej produkcji piwa w Polsce!

Tajemnica tej wyższej konsumpcji piwa u nas w okresie przedwojennym, jak i obecnie za granicą, tkwi wyłącznie w wyrobie dwu gatunków: piwa droższego, bawarskiego, dla sfer zamożniejszych i taniej „lurki” dla proletariatu. Tej ostatniej trzykrotnie więcej aniżeli piwa drogiego.

Ma więc bogata Belgia piwo tanie, a nie ma go Polska — dzięki wspomnianej na wstępie ustawie, która biednego wieśniaka i mieszczucha zmusza do wydawania sum ogromnych na ulubiony napój, lub — co w latach ostatnich jest zjawiskiem powszechniejszym — do zrezygnowania z tego trunku.

Jak na tym wychodzi Skarb Państwa, któremu wielcy browarnicy po nowej ustawie złote góry obiecywali — łatwo się domyśleć. Bowiem w zachłanności swej nie przewidzieli tego, iż wysokie ich ceny „monopolowe” sprowadzą upadek spożycia piwa do granic nie notowanych nigdzie poza granicami Polski i sami ratować będą musieli swe przedsiębiorstwa… taniemi lemoniadkami.

Ratunkiem jedynym na ten stan rzeczy jest powrót do wyrobu piwa taniego, tak zwanej „górnej fermentacji”, nie wymagającego ani kosztownych urządzeń, ani nadzwyczajnego wysiłku. Otworzyłyby wówczas swe zaniknięte od lat podwoje małe browary, gęsto rozsiane po kraju i do każdego miasteczka, do każdej wsi docierałoby piwo takie, jakiego pragnie drobny konsument: lekkie a tanie.

Jakie miałoby to znaczenie dla podniesienia dobrobytu w kraju — pojmie z łatwością każdy.

A interes Skarbu Państwa? Wedle obliczeń statystycznych monopol tytoniowy dał Skarbowi w roku ubiegłym 350 milionów złotych, przy czym ogromna większość tego dochodu pochodzi nie z droższych gatunków tytoniu i papierosów, lecz z tych najtańszych, konsumowanych przez ludzi najbiedniejszych. To samo zjawisko zachodziłoby przy wyrobie piwa.

Licząc najskromniej: gdyby na głowę jednego mieszkańca przyjąć tylko 10-groszowy wydatek dziennie na piwo, uczyniłoby to około 117 milionów rocznie, a dla Skarbu Państwa z tego co najmniej 22 miliony.

Tej sumy dochodu wyrzeka się Skarb, idąc — dzięki osławionej ustawie „piwnej” — na pasku trustu wielkich browarów.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

Zwrot w sprawie „Shreka”. Prokuratura wycofała akt oskarżenia przeciwko radnemu PSL

Internetowy żart, który urósł do rangi sprawy o majestat Rzeczypospolitej, może zakończyć się bez procesu. Prokuratura Rejonowa w Radomsku wycofała akt oskarżenia przeciwko Wojciechowi Ślusarczykowi – radnemu powiatu radomszczańskiego i działaczowi PSL. Chodzi o opublikowany na Facebooku mem z Martą Nawrocką i krótkim pytaniem: „A Shrek gdzie?”. Teraz ruch należy do Karola i Marty Nawrockich. Data dodania artykułu: 13.08.2026 12:59
Zwrot w sprawie „Shreka”. Prokuratura wycofała akt oskarżenia przeciwko radnemu PSL

12 sierpnia: Wicher wraca na Bałtyk, a Słońce zgaśnie nad Tomaszowem. Dzień pełen historii i symboli

Są takie dni, kiedy kalendarz przypomina dobrze zmontowany film: jedno cięcie prowadzi spod armat siedemnastowiecznej Rzeczypospolitej do Puław roku 1920, kolejne z placu w Tbilisi wprost do gdyńskiej stoczni, a finał rozgrywa się już nie na ziemi, lecz na niebie. 12 sierpnia 2026 roku jest właśnie takim dniem. Data dodania artykułu: 12.08.2026 06:32
12 sierpnia: Wicher wraca na Bałtyk, a Słońce zgaśnie nad Tomaszowem. Dzień pełen historii i symboli

Od Monte Cassino po „Ghostbusters”. 11 sierpnia w historii, muzyce i dzisiejszej polityce

Są takie daty, które nie dają się zamknąć w kilku linijkach kalendarza. 11 sierpnia należy właśnie do nich. Tego dnia papież Urban IV ustanawiał święto, które na trwałe wpisało się w polski pejzaż religijny, rodził się Władysław Anders, Armia Czerwona stawała nad Wisłą, a Warszawa przeżywała kolejny dramatyczny dzień Powstania. W muzycznym kalendarzu spotykają się Eric Carmen, Joe Jackson, The Knack i „Ghostbusters”, a współczesność dopisuje własne rozdziały: pomoc dla poszkodowanych w programie „Czyste Powietrze”, wielki kontrakt dotyczący śmigłowców Apache w Łodzi i wybór nowego prezydenta Węgier po zakończeniu ery rządów Viktora Orbána. Data dodania artykułu: 11.08.2026 05:24
Od Monte Cassino po „Ghostbusters”. 11 sierpnia w historii, muzyce i dzisiejszej polityce

Poniedziałek pod znakiem napięć i katastrof. Trump chce pieniędzy od Iranu, Rosja gromadzi rakiety, Kolumbia liczy ofiary

Poniedziałek, 10 sierpnia 2026 roku, przyniósł wiadomości jak kadry z kilku różnych filmów rozgrywających się jednocześnie. Donald Trump zaostrza retorykę wobec Iranu, Rosja zwiększa produkcję rakiet, w Moskwie ludzie wychodzą przed Sąd Najwyższy w obronie opozycji, a w Kolumbii ratownicy przeszukują ruiny po potężnym trzęsieniu ziemi. W Polsce mowa przede wszystkim o kolejnych miliardach z KPO, finansach partii politycznych i postępowaniu dotyczącym pomocy dla powodzian. Oto najważniejsze informacje poniedziałku. Data dodania artykułu: 10.08.2026 22:10
Poniedziałek pod znakiem napięć i katastrof. Trump chce pieniędzy od Iranu, Rosja gromadzi rakiety, Kolumbia liczy ofiary

Kaczyński zapowiada zmianę władzy i „nowe instytucje”. Sondaże są dla Tuska złe, ale to jeszcze nie wyrok

Plac Piłsudskiego po raz kolejny stał się sceną dramatu, w którym pamięć o ofiarach katastrofy smoleńskiej spotkała się z najbardziej gorącym językiem bieżącej polityki. Jarosław Kaczyński uznał słabe notowania gabinetu Donalda Tuska za zapowiedź zmiany władzy. Mówił o tworzeniu nowych instytucji, zatrzymaniach i surowych karach. Najdalej poszedł jednak w sprawie Smoleńska, przekonując o rosyjskiej zbrodni i możliwym udziale polskich współpracowników. To pozostaje tezą prezesa PiS, a nie ustaleniem prawomocnego wyroku ani zakończonego śledztwa. Data dodania artykułu: 10.08.2026 13:07
Kaczyński zapowiada zmianę władzy i „nowe instytucje”. Sondaże są dla Tuska złe, ale to jeszcze nie wyrok

Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł?

W pierwszym półroczu 2026 roku liczba ujawnionych kradzieży sklepowych spadła niemal o jedną piątą. Na pierwszy rzut oka to bardzo dobra wiadomość. Statystyka ma jednak konstrukcję dobrego kryminału: najważniejszy szczegół pojawia się dopiero w drugim akcie. Ubywa przede wszystkim drobnych wykroczeń, podczas gdy liczba poważniejszych czynów maleje znacznie wolniej. Problem nie tyle znika, ile zmienia swoją twarz. Data dodania artykułu: 10.08.2026 09:22
Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł?

10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale

Historia 10 sierpnia nie mówi jednym głosem. Raz trzaska ogniem nad Wawelem, innym razem szepcze z kart Jerzego Pilcha i Tadeusza Dołęgi-Mostowicza. Potrafi zabrzmieć fletem Iana Andersona, soulowym głosem Roberty Flack, ale też hukiem niemieckich pocisków nad powstańczą Warszawą. Data dodania artykułu: 10.08.2026 08:45
10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale

Kosmiczny gość minie Ziemię. Planetoida 2019 NY2 przeleci 2,5 mln km od nas

W nocy z niedzieli na poniedziałek w pobliżu Ziemi przemknie planetoida 2019 NY2. Obiekt może mieć około 150–330 metrów średnicy, a w chwili największego zbliżenia znajdzie się około 2,5 miliona kilometrów od naszej planety. Brzmi jak początek „Armageddonu”, ale tym razem Bruce Willis może spokojnie zostać w domu. Astronomowie podkreślają: nie ma zagrożenia zderzeniem. Data dodania artykułu: 09.08.2026 09:14
Kosmiczny gość minie Ziemię. Planetoida 2019 NY2 przeleci 2,5 mln km od nas

Polecane

Leśny zakątek przy Przedszkolu nr 19. Zdegradowany plac zmieni się w mały las Sierpniowy weekend w Tomaszowie i okolicy. Koncerty, folklor, rajd i rodzinne atrakcje Walne na pięć dni, piloty i nowe reguły gry. W „Przodowniku” znów wrze Słońce i coraz większy upał. W sobotę termometry mogą pokazać ponad 30 stopni Nocna Jazda Moto Show Arena już 22 i 23 sierpnia w Tomaszowie Mazowieckim Poznaj 5 powodów, dla których warto rozwiązywać krzyżówki Tomaszowskie TBS wystawia lokale przy pl. Kościuszki. Największy ma ponad 140 metrów Lechia wraca na Nowowiejską. Z ŁKS Łomża zagra o pierwsze punkty Od poniedziałku paliwo ma mocno potanieć. CPN wraca na dwa tygodnie. Ile zostanie w kieszeni kierowcy? Smaki lata zamknięte w słoikach – przewodnik po domowych przetworach Weekend nie wystarcza — dlaczego regeneracja wymaga czegoś więcej Siatkówka na piasku i Puchar Wójta. We wrześniu turniej w Smardzewicach
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama