5 lat więzienia za ucieczkę z miejsca wypadku
„Bardzo proszę o pomoc. Była to bardzo głośna sprawa. Mój mąż Marcin Pajdak został śmiertelnie potrącony 25.10.2011 w Radomsku na DK-1 przez samochód ciężarowy marki Daf XF95 w kolorze pomarańczowym, którego kierowca uciekł z miejsca wypadku pozostawiając mojego męża na pewną śmierć a jego kolegę na ciężki uszczerbek na zdrowiu. Sprawcy poszukiwał detektyw Arkadiusz Andała Chorzowa. Poszukiwania zakończyły się sukcesem. Sprawca został odnaleziony i doprowadzony na policję. Okazał się nim Krzysztof M. zamieszkały w Tomaszowie Mazowieckim. 30 maja 2012 odbyła się pierwsza rozprawa i sprawca nie przyznaje się do tego co zrobił.. 3 sierpnia o godzinie 10:00 w Sądzie Rejonowym w Radomsku odbędzie się ostatnia rozprawa, czyli zostanie ogłoszony wyrok. Bardzo bym chciała liczyć na państwa pomoc, bo tylko gazety i media mogą mi pomóc w tym aby wyrok był sprawiedliwy” - taki dramatyczny list przysłała do nas w tym tygodniu pani Marzena. Dzisiaj już wiemy, jaki jest finał sądowy tej sprawy. Tomaszowianin został skazany na pięć lat pozbawienia wolności. Czy jest to wyrok sprawiedliwy? Nie nam to oceniać. Samo wydarzenie oznaczało jednak tragedię zarówno dla rodziny ofiary, jak i sprawcy. Chociaż obie wydają się niewspółmierne.
03.08.2012 22:07
Komentarze